Zwolnieni z teorii - Maciej Masłyk oraz Jan Jachymowski | Rozmowa Dnia

24 lutego 2026 · 18:30 · Obejrzyj na YouTube

Czy szkoła może uczyć praktycznie? Okazuje się, że tak! Gośćmi programu Rozmowa Dnia prowadzonego przez Adama Żaaka byli Maciej Masłyk oraz Jan Jachymowski z V Liceum Ogólnokształcącego w Gliwicach. Tematem rozmowy była ogólnopolska olimpiada Zwolnieni z Teorii – wyjątkowy projekt, w którym uczniowie zamiast pisać testy… realizują prawdziwe projekty społeczne. To praktyczna olimpiada, w której młodzież: ✔ pracuje w zespołach, ✔ uczy się rozwiązywania realnych problemów, ✔ zarządza czasem i projektem, ✔ rozwija umiejętności wystąpień publicznych i komunikacji. Uczestnicy nie tylko zdobywają doświadczenie, ale też budują relacje, poznają nowych ludzi i uczą się odpowiedzialności za swoje działania. Jak wygląda realizacja projektu od kuchni? Czego naprawdę uczy udział w tej olimpiadzie? O tym w dzisiejszym odcinku. 📺 Zobacz rozmowę i przekonaj się, że teoria może zejść na drugi plan!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żak przy mikrofonie. Witam bardzo serdecznie naszych słuchaczy. Witam widzów. A w naszym studiu witam gości Maciej Masłyk i Jan Jaachymowski. Klasa trzecia piąte liceum Ogólnokształcące w Gliwicach. Dzień dobry. Dzień dobry. Panowie, że was tak docenię, trzecia klasa, to zwracaliem się już do was gdzieś per pan? Nie, jeszcze nie. Zdami na zajęciach jednak

niektórzy nauczyciele tak mają, że po prostu zwracają się perpan, ale myślę, że bardziej bardziej jeszcze po imieniu. Tak. No a ja was docenię dzisiaj. Panowie, bierzecie udział w realizacji projektu Zwolnieni z teorii. No i teraz który odpowie mi na pytanie? Na czym to to polega? Te zwolnienie z teorii? Co to za inicjatywa? Generalnie olimpiada zwolnienie historii

jest to, ja bym to nazwał, wyciągnięciem ręki do uczniów polskich szkół i mobilizacja ich do pomocy w społeczeństwie, do realizacji projektów społecznych. Projekty mogą przyjmować najróżniejsze formy, czy to tu strzelam, upieczenie czegoś, odmalowanie jakiejś ściany, zrobienie czegokolwiek w zasadzie, co może być przydatne społecznie. Czyli to chodzi tak o takie zaktywizowanie młodych ludzi, czyli waszych rówieśników. Młodsi też mogą być. Mogą być. To jest dobrze, nie daj Boże 13 roku życia do 20. Czemu nie daj Boże. Czemu nie daj Boże? No, no, no bo tak mi się wydaje, ale, ale jestem tak 90% pewny, że to jest jeszcze tak Aha.

Te trnastolatki to już też tak y aktywnie uczestniczą, czy trzeba ich ciągnąć za uszy? M się nie spotkaliśmy z tym, bo w pierwszej w naszej szkoły z pierwszych klas jeszcze chyba nikt nie robi tego z tego co ja wiem. Nie no, u was pierwsza klasa to trochę więcej niż 13 lat już ma. Ale w każdym razie zwolnienie z teorii to nie polega na tym, żeby się nie uczyć, tylko to ma zupełnie inny kontekst. Chodzi o zupełnie coś innego. I jeśli ktoś myśli, myśli, że jak zwolnieni z teorii, to się nie będziemy uczyć, to się grubo, grubo pomylił. Tutaj tu chodzi o aktywizację młodych ludzi. No i jaki sobie cel wy wybraliście w tym projekcie Zwolnieni z teorii? My wybraliśmy cel y

aktywności od młodego wieku i uważamy, że to jest z czasem. Im więcej komputery się rozwijają, różne takie, to dzieci coraz mniej czasu spędzają na dworze, bawiąc się na dworze, biegając, uczestniczając w różnych sportach. A czyli reasumując wzięliście sobie za cel usportowienie waszych młodszych i i rówieśników yyy sport. No bardzo ciekawie. No i jak

się przygotowywaliście do do prowadzenia tych zajęć? Czy wy jesteście aktywnymi sportowcami? Mhm. Tak. Tak. I zauważyliśmy to jeszcze zanim rozpoczęliśmy w ogóle cały projekt, że naszym elementem wspólnym naszej grupy złożonej z siedmiu osób jest właśnie fakt, że każdy z nas uprawia jakiś sport i coś robi w kierunku tej aktywności fizycznej. To Janek uprawia jaki sport? Ja osobiście trenuję karatę. Wow. To ja bym się z tobą nie bał wyjść po 22:00 na sam. Sam się boisz? Ja żartuję oczywiście. A Maciej ty co? Ja chodzę na siłownię oraz gram w koszykówkę.

W koszykówkę. Jeszcze od młodego wieku grałem w piłkę nożną, a to już czasem coraz mniej. I teraz przerzuciłeś z nóg wysiłek na na ręce. Na ręce. No to jest no sport dość skomplikowana sprawa mimo wszystko, bo to się tak wydaje, że sport to zdrowie, ale z drugiej strony jest to narażone przede wszystkim na kontuzję, jeżeli ktoś źle ten sport uprawia. jest sport, uprawianie sportu

związane z dużym wysiłkiem, bo to są treningi, czas poświęcony temu. Jak sobie, jak sobie radzicie z tym, że tak powiem, jednocześnie wszystko jest trucizną, nic nie jest trucizną. Wszystkim teoretycznie możemy się tu w cudzysłowiu zatruć. Y i robiąc cokolwiek możemy sobie zrobić krzywdę. Więc no ważnym jest, żeby podchodzić do do sportu y z

głową po prostu, żeby też nie m nie narobić sobie problemów zdrowotnych. Aczkolwiek myślę, że jest jednak dużo więcej benefitów, zarówno fizycznych, jak i psychicznych z z wykonywania tej aktywności. Jak to wygląda? Wy się, nie wiem, kontaktujecie się z waszymi kolegami, których chcecie do projektu zachęcić i

opowiadacie im o waszych sportowych sukcesach, czy jest jakiś inny sposób na to, jak to wszystko wygląda? E, my podjęliśmy decyzję, żeby chodzić do, y, przedszkolaków, może szkół podstawowych od pierwszej, drugiej, może trzeciej nawet klasy, bo uważamy, że im wcześniej

dzieci wpadną w nawyk, żeby faktycznie uprawiać ten sport, żeby kilka razy w tygodniu, może to nawet zacząć się od jeden raz w tygodniu, jeden raz na dwa tygodnie, no ale póki co się rozwija i coraz więcej, to myślę, że to jest najważniejsze. No tak, bo teraz tak się już zrobiło z racji tego, że ta dostępność wszystkich elektronicznych nowinek jest dość duża, że najbardziej są sprawne te dwa kciuki, prawda, w lewy i prawy i to wszystko widać. A tak to cała sylwetka młodego człowieka cierpi, bo przygarbiony nad tym i tylko palcem pracują i wy chcecie to zmienić.

Dokładnie. I to było główną motywacją, żeby przystąpić do projektu, czy może nie wiem, jakieś punkty ekstra za to później będą, jak to wszystko wygląda. Więc cała olimpiada zwoln Teorii oferuje certyfikat, który potem się liczy na studia i ci daje różne możliwości, punkty i tak dalej. A czyli to nie jest takie, że nic za tym nie idzie, tylko jest z tego dla was jako biorących udział w projekcie wymierny zysk. tak byśmy to mogli nazwać, że ten A a ten projekt jak długo trwa i

jak długo będzie trwać jeszcze? Yyy, więc to jest podzielone na różne etapy. E, gdzie od września, października do chybaba nie od od września do października do jakoś grudnia mieliśmy etap przygotowań, gdzie musieliśmy wypełniać różne formularze, kontaktowaliśmy się ze sponsorami, zbieraliśmy fundusze, budżet na

no właśnie rzeczy, które będziemy potrzebować na zajęcia z dzieciakami. i się promowaliśmy na Instagramie, na TikToku i tak dalej. I teraz już wkroczyliśmy w etap realizacji, gdzie już mamy możliwość chodzenia do właśnie szkół, realizowania całego projektu. No a teraz takie pytanie. Co się kryje pod

hasłem Srebrny Wilk? pod hasłem srebrny wilk jest to nagroda przyznawana za maksymalną ilość punktów ze zrealizowanego projektu i to jest kolejny punkt motywujący was do działania. Tak. Tak. Bo m to działa tak, że y mamy punkty do nazbierania y w ramach

tej olimpiady, gdzie na przykład za różne sponsory, za promowanie się, za ilość osób udzielających w naszym projekcie, których na których my będziemy mieli wpływ, w naszym przypadku tych małolatów, to dostajemy punkty. Jeśli będziemy mieli maksymalną ilość punktów, czyli na przykład 500 takich małolatów w naszym przypadku, które będą brały udział w naszym projekcie, to

dostajemy srebrnego lub złotego wilka i jedziemy do Warszawy na ratowanie nagród, gdzie się zbierają z całej Polski projekty właśnie w ramach olimpiady i tam jest ceremonia i tak dalej. 500 znaleźć chętnych, no to troszeczkę musicie się nabiegać, nakombinować. To działa tak, że my dzwonimy, piszemy eile, jesteśmy w kontakcie z różnymi podstawówkami właśnie w Gliwicach i

proponujemy im taką właśnie wizytę od nas, gdzie będziemy robić zajęcia, które trwają 45 minut, półtorej godziny i oni, no myślę, że też są chętni na to. też są chętni. Dzwonicie, czyli kontaktujecie się z władzami szkół, tak? Z dyrekt z dyrekcją, z pedagogami. Jakie jest podejście tych uczących osób? Jak na razie skupiliśmy się na kontakcie mailowym. No jest nam minimalnie przykro, ponieważ zostaliśmy albo zignorowani, albo po prostu nie zostaliśmy zauważeni. Więc podejmiemy jeszcze próbę kontaktu telefonicznego

tam, gdzie tam gdzie będzie dostępny numer. No zobaczymy. Do trzech razy sztuka, a może i więcej. Oczywiście więcej. Ja myślę, że tutaj nie można się zniechęcać. yy jako troszkę starszy człowiek od was powiem wam, że jeżeli yyy z takiego doświadczenia nie swojego, ale wiem, że jeśli ktoś chciał coś osiągnąć, to nie poprzestawał na jednej, dwóch, trzech próbach, ale robił czasami uderzenia w liczbie 10, 50, a nawet 100 razy w jedno miejsce, aż w końcu dla świętego spokoju druga strona powiedziała: "No to pokaż, co tam masz". No i wtedy można było rzeczywiście błysnąć. Więc jeżeli wam ktoś odmwia albo udaje, że nie dostał maila, to się tym nie przejmujcie, tylko działajcie dalej.

Dlaczego wasz projekt jest taki unikalny waszym zdaniem? Czym on się różni od jakiś innych tego typu? Czy jest unikalny? Szczerze mówiąc ciężko stwierdzić, ponieważ po prostu nie mamy nie mamy względu w całą resztę projektu. projektów są setki w całej Polsce, więc nie jesteśmy w stanie stwierdzić na ile on się odróżnia od całej reszty. Z tego co robią nasi koledzy z klasy, szkoły

ogólnie otoczenia to jestem w stanie stwierdzić, że mam wrażenie przynajmniej, że za naszym projektem stoi trochę bardziej cel taki edukacyjny, nie? chodzi dużo mniej o zrobienie czegoś jednorazowo, a bardziej długofalowo, żeby tak bardziej zakorzenienie w dzieciach tej tej myśli, że ten, że sport to jest jest coś ważnego. To ja tu po osobistym doświadczeniu mówię, że moi rodzice trochę trochę

przymusili mnie do do tego sportu, ale dobrze czy źle? Uważam, że bardzo dobrze. Znaczy wtedy wiadomo, wypierałbym się absolutnie. Aczkolwiek teraz jak jak spojrzę sobie w przeszłość, to uważam, że była to świetna decyzja i y dlatego też chcemy to pokazać młodszym od siebie. Chcecie pokazać, że jeśli starsi, mówię

tutaj o rodzicach, o opiekunach, zachęcają czy wręcz zmuszają do uprawiania sportu, a ta druga strona się burzy, no to może lepiej niech posłuchają tych starszych za waszym pośrednictwem. Na pewno. No bo ja sobie w tej chwili nie wyobrażam życia aktualnego jak i wcześniejszego, jak miałem 6 8 10 lat.

Bez sportów, be po prostu bez ruszania się, siedzieć w domu, nie wiem, grać, nawet, uczyć się cały czas, tylko ja sobie nie wyobrażam po prostu siedzieć w domu i nic nie robić. A kto ciebie zaraził sportem? Też rodzice? Rodzice. No ale też myślę, że z własnej chęci. Po prostu zawsze lubiłem kopać piłkę, biegać i tak dalej. No i jakoś to się odziło sport. Wzej szkole, w waszym

liceum ile osób ten projekt prowadzi? Bo to są mówi siedmioosobowe zespoły takie. Tak. To jest od trzech do 10 osób. Od trzech do 10 osób. I w waszej waszej ekipie ile jest osób? Siedem. Siedem. Waszej jest siedem. y jak pozostali koledzy, koleżanki was y oceniają, obserwują, czy wam się uda, czy nie, jak to wygląda? Nie, szczerze mówiąc to też po raz kolejny mówię po po osobistym doświadczeniu. Przynajmniej nie zauważyłem żadnej żadnej oceny z ze strony rówieśników, aczkolwiek może być to spowodowane faktem, że inni też realizują swoje projekty. U nas to przepraszam, że że się panu wetnę, ale u nas w naszej klasie jest 30 parę osób i bodaj 20 trzęścią

jakiegoś projektu, więc myślę, że wszyscy mają zbyt pełne ręce, żeby żeby spoglądać na całą resztę. Czy te projekty nie przeszkadzają trochę w edukacji, w nauce? Nie. Ja uważam, że nie. Raczej nie. Nie zabierają za dużo czasu, który można by spędzić nad książką, ucząc się. Myślę, że i tak mamy y cała nasza siódemka ma dużo wolnego czasu, którzy którego chętnie wykorzystamy właśnie w ramach tego projektu. E, lecz wiadomo, że jak zaczniemy faktycznie robić te zajęcia w, y, podstawówkach, e, to

faktycznie to już ominą nas niektóre lekcje i wtedy będziecie zwolnieni z teorii. Tak, dokładnie, dokładnie. Pięknie, pięknie podsumowane, panowie. No to na koniec jeszcze spróbujmy troszkę tak się zabawić w taką formę reklamy. Załóżmy, że słuchają was potencjalne osoby, które no zajmują się na przykład finansowaniem sportu. Co chcielibyście im powiedzieć? To ja mogę przytoczyć osobistą anegdotkę. Mianowicie w to była pierwsza

klasa podstawówki. Yyy, moja mama zawoziła mnie na treningi karate yyy i no nie ukrywam, że był z mojej strony ogromny opór. A w tym momencie ćwiczę z zawodnikami z poziomu mistrzostw Europy i świata oraz sam przygotowuje się do mistrzostw Europy w Gruzji. Mam wrażenie, że przez sport moje życie

no znacznie znacznie zyskało jak i moja forma fizyczna i zdrowie psychiczne, bo sport jest jest ucieczką moją psychiczną od życia codziennego, więc uważam, że każdy powinien mieć, może nie dostęp, ale mieć okazję doświadczyć tego i naszym celem jest właśnie pokazanie

tego dziecia. Może nie teraz, no wiadomo, może być to ciężkie do do zrozumienia przez młodszych, aczkolwiek za 5, 10 lat mam nadzieję, że że dojdzie do nich to trochę. Czyli reasumując, to będzie tak wyglądało, że wy się będziecie zwracać w dalszym ciągu po nieudanych próbach, tym bardziej będziecie bombardować szkoły swoim swoim pomysłem. Potem się będziecie zajmować dzieciakami. Przez jak długi czas? Godzinę. Godzinę i to będzie trwało ile? rok dwa nie to jest miesiąc miesiąc góra półtorej miesiąc góra i potem liczycie że oni już będą tak wprawieni, że mogą sami już chcieć uprawiać sport nie chodzi tylko o zajęcia sportowe, tylko też planujemy nazwę to przedmową taki taki krótki krótki wykład wiadomo, w znacznie uproszczonej formie, żeby jednak jakoś to dotarło. Ale żeby było to coś więcej

niż tylko bieganie w kółko przez i potem srebrnego albo złotego wilka wam życzyć. Mamy nadzieję. No zobaczymy. Przynajmniej srebrnego. Tak przynajmniej przynajmniej. No to życzę wam niech się niech się uda. Każdy projekt dawniej nie było takich pomysłów jak właśnie projekty. Jak to się zaczęło pojawiać w formie projektów to jeszcze nie bardzo wiadomo było jak to się je.

Czy rękami, czy nożem i widelcem, czy pałeczkami. Każdy projekt był inny, ale teraz widzę, że już projekty okrzepły mocno i dla was to jest bułka z masłem, którą można zjeść po prostu od tak. Nie wiem, z początku było jednak ciężko i trochę nie wiedzieliśmy w co ręce włożyć tak naprawdę, prawda? Ale jakoś sobie poradziliśmy i mamy nadzieję, że dalej damy radę i najważniejsze, żebyście byli zadowoleni z waszych efektów. Maciej Masłyk, Jan Jachymowski, klasa trzecia, piąte liceum ogólnokształcące w Gliwicach. Bardzo dziękuję wam za wizytę w studio.

Dziękujemy bardzo i myślę, że tak wstępnie możemy się jakoś umówić na podsumowanie waszego projektu. Okej. Jak już pokonacie przede wszystkim trudności z władzami szkół, żeby chcieli was przynajmniej wysłuchać. Pewnie. Jak najbardziej. My jesteśmy chętni. Sukcesów życzę. Dziękuję. Dziękuję bardzo.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo