Zgrupowanie reprezentacji Polski w boksie | Na Sportowo
Na ponad tydzień Gliwice stały się jednym z najważniejszych ośrodków polskiego boksu olimpijskiego. Wszystko za sprawą rozgrywanych w naszym mieście Międzynarodowych Mistrzostw Śląska Kobiet w boksie, które były także okazją do wspólnych przygotowań reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn. W Gliwicach pojawiła się między innymi Julia Szeremeta. Męska kadra wykorzystała ten czas na ostatnie szlify formy przed mistrzostwami Europy, które od 15 do 26 września odbędą się w Bułgarii. Od początku tego roku za przygotowanie obu reprezentacji odpowiada Tomasz Dylak – trener, który poprowadził Julię Szeremetę do srebrnego medalu ostatnich igrzysk olimpijskich.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.
Na ponad tydzień Gliwice stały się jednym z najważniejszych ośrodków polskiego boksu olimpijskiego. Wszystko za sprawą rozgrywanych w naszym mieście międzynarodowych mistrzostw Śląska kobiet w boksie, które były także okazją do wspólnych przygotowań reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn. W Gliwicach pojawiła się między innymi Julia Szeremeta. Natomiast męska kadra wykorzystała ten czas na ostatnie szlify formy przed mistrzostwami Europy, które od 15 do 26 września odbędą się w
Bułgarii. Od początku tego roku za przygotowanie obu reprezentacji odpowiada Tomasz Dylak. Ze mną jest trener reprezentacji boksu zarówno kobiet jak i mężczyzn. Panie trenerze, no gratulacje na początku jeszcze za ten sukces olimpijski. Pewnie już o nim troszeczkę tak yyy ciszej jest. Przejął pan też y zespół męski. No i co jak w tej roli? Kobiet, mężczyzn, y jednego trenera? >> Dziękuję bardzo. I tak trochę igrzyska minęło już czasu i człowiek troszkę już o nich zapomniał. A jeśli chodzi o przejęcie kadry męskiej i połączenie kobiecej z męską, no to na pewno jest to niezwykle ciężkie zadanie, które kosztuje ogrom energii, dużo stresu, ale
wiedziałem na co się pisze, wiedziałem, że ten pierwszy okres będzie ciężki, żeby to wszystko poukładać, a jednak mam wizję tego, jak to ma wyglądać. Dokładnie wiem do czego zmierzać, jakie są cele, jak po kroku to budować. Dlatego jestem pewny tego, że wcześniej czy później będzie z tego sukces. Sukcesy to już są, jeżeli chodzi o kobiety, bo medal olimpijski, medale mistrzostw świata. No w tak krótkim czasie takich wyników chyba polski boks jeszcze nie miał. Yyy tak, sukcesy w ostatnim czasie są duże i potwierdzamy to każdym następnym turniejem. A co najważniejsze, potwierdzamy to poziomem sportowym, że te dziewczyny zaczynają coraz lepiej boksować, są bardzo blisko czołówki, bo kiedyś to mieliśmy dwie, trzy dziewczyny blisko czołówki, reszta trochę dalej. Teraz nie mamy kategorii wagowej, w której dziewczyna nie byłaby
blisko czołówki i nie miałaby szans na awans na Igrzyska Olimpijskie. Jeśli chodzi o mężczyzn, ten proces dopiero się zaczął, ale on też bardzo dobrze przebiega, no bo Damian Durkacz w końcu wystrzelił i w końcu osiągnął bardzo duży sukces w Brazylii. Bardzo dobrze spisuje się Rośkowicz, który rośnie,
więc więc ta kadra też na pewno rośnie i i tak jak wcześniej widziałem może jeden, dwa, dwie osoby, które mogłyby zrobić w przyszłości sukces, tak teraz widzę ich więcej, więc ta przyszłość przed mężczyznami wydaje mi się, że jest tak samo kolorowa, jak była przed kobietami. >> Domyślam się, że to projekt Los Angeles 2028. Tak, wszystko pod tym kątem jest teraz już y przygotowane. >> Nawet bym powiedział, że pod Australię, czyli ten mój plan jest y dalekosiężny i i też mocno patrzę na kadry juniorów, kadów, kadetek, juniorek. M ponieważ ja chcę budować polski boks i chciałbym, żeby on z roku na rok powoli z roku na rok powoli wzrastał. No i tym pierwszym celem wspólnej kadry jest oczywiście Los Angeles. No i tam chcielibyśmy ugruntować pozycję polskiego boksu, pokazać, że idziemy w dobrym kierunku.
A później chciałbym w Australii już zrobić bardzo duży sukces, że to już by była taka praca organiczna przez wiele lat robiona i tamten sukces byłby nieunikniony. >> Czuje pan zaufanie Polskiego Związku Bokserskiego, bo to jest chyba też takie ważne, żeby za plecami właśnie mieć te wsparcie. Tak, na razie czuję, czuję spokój, czuję komfort pracy, no ale wiem, że to może
się zmienić w jednej chwili, ponieważ no to nie jest na pewno łatwe. Życie trenera nie jest łatwe i wiem, że dopóki są sukcesy, w ostatnim okresie, gdzie nie pojedziemy, zawsze jest sukces, no to się łatwo funkcjonuje. W momencie gdyby jedne czy dwa zawody poszły gorzej
to wiem, że nagle ta presja byłaby gorsza, a wrogowie przeciwnicy powoli zaczęliby się odzywać. No i ten komfort pracy nie byłby taki jak jest w tej sytuacji. Dlatego jestem uszykowany na różne scenariusze, ale myślę, że będzie dobrze. >> Jesteśmy w Gliwicach, międzynarodowe mistrzostwa Śląska kobiet. A co robią tu mężczyźni, bo nie mogą startować w tych zawodach? Przy okazji startu dziewczyn zrobiłem akcję sparingową mężczyzn i będziemy
parować z zawodnikami z trzech oraz z zawodnikami ligowymi ze Śląska i wykorzystujemy ten moment, w którym ja muszę być z dziewczynami na turnieju, a przy okazji chłopacy kontynuują przygotowania do właśnie mistrzostw Europy. >> To duże wyróżenie dla Gliwic, ale myślę, że przede wszystkim dla tutejszego Karbo Gliwice. Tak, wy chyba sympatyzujecie z tym klubem, bo w końcu to też klub, który wychował wiele znakomitych pięściarek. >> Oczywiście, że tak. Z prezesem Wilkiem zawsze mamy dobry kontakt. No i też Aleksa Skubicki przecież była moją podopiezną w kadrze narodowej, gdy byłem trenerem kadry juniorek i jak osiągała
sukcesy, no to stałem w jej narożniku i bardzo miło wspominam te okresy. A w Gliwicach jestem co roku na międzynarodowych mistrzostwach Śląska, więc Gliwice znam trochę, jakby to już było moje miasto. >> Bartłomiej Rośkowicz regularnie reprezentuje Polskę na międzynarodowych ringach. Ma na swoim koncie występy w turniejach Pucharu Świata oraz mistrzostwach Europy i świata. Wizyta w Gliwicach była dla niego jednym z ostatnich sprawdzianów przed najważniejszą imprezą tej jesieni. Za tobą sparing pierwszy w Gliwicach. Jakie wrażenia? Poszło tak jak miało być?
>> Poszło tak na ten moment y etapu przygotowawczego miało być. Czyli teraz jeszcze ma być ciężko. Schodzimy trochę z ciężarów teraz, więc dopiero ta świeżość, oczko się pojawi i wtedy to będzie petarda taka, że ja nie wiem. No >> czekamy na to z niecierpliwością. Bartek, dziewięć mistrzostw Polski, ale ja domyślam się, no i sukces pucharze świata niedawno, ale domyślam się, że cele na te najbliższe d lata to są bardziej ambitne. >> Yyy, tak. To co pan wymienił to już było. W przeszłość nie patrzymy. Patrzymy tylko w przyszłość i to co jest tu i teraz. Więc yyy pierwszy etap taki,
gdzie faktycznie yyy samemu sobie chcę pokazać, udowodnić, bo wydaje mi się, że nikomu innemu nie muszę nic udowadniać, tylko samemu sobie chcę pokazać, że jestem najlepszy w Europie, więc więc po to celujemy. >> I macie no jednego z najlepszych trenerów, można by powiedzieć, który przejął was stosunkowo niedawno w styczniu. Jak pod jego skrzydłami się czujecie? Ja na trenera tak jak na każdego trenera słucham co mam robić. Jest szacunek, czasami są śmiechy, ale
trener mówi, zawodnik ma robić i wiadomo, że tak to ma działać. Więc ja tak patrzę, nie patrzę czy czy jest gloryfikowany jako najlepszy, czy miałby być, nie wiem, w drugą stronę jest coś. Trener jest trener, więc trenera trzeba słuchać. >> Ambitne cele są. Jesteście w Gliwicach pierwszy raz tutaj w naszym mieście? Ja nie pierwszy raz, ja w sumie
z niedaleka pochodzę, bo ja z Tychów jestem, więc przyjeżdżałem tutaj na za takiego małata na sparingi do Karbo i konsultacje kadry Śląska. No teraz na co dzień Warszawa, ale pamiętam te rejony, więc więc w miarę się odnajduję. >> Nikolas Pawlik to dziewięciokrotny mistrz Polski. Po złote medale sięgał w różnych kategoriach wiekowych, od kadeta po seniora. Ma również w dorobku brązowy medal mistrzostw Europy kadetów. Teraz przed nim kolejne wyzwanie. Rywalizacja na seniorskiej arenie międzynarodowej. Nikolas, witamy w Gliwicach. Dziś sparingowo, ale chyba nie lekko, bo z tego co widzę to trener od was dużo wymaga. Jak to jest? Jakie odczucia?
Witam. Cześć. Yyy, tak, jesteśmy teraz w Gliwicach na zgrupowaniu. Zajmie nam to parę dni i szykujemy się do Mistrzostw Europy, więc jest ciężko, jest zajazd, ale teraz jest właśnie taki okres, za niedługo już schodzimy z obciążeń i łapiemy ten luz i wracamy ze złotymi medalami. >> Bardzo mnie cieszy ten optymizm. Y, szanse na te medale chyba są. No biorąc pod uwagę progres jaki wszyscy robicie ostatnio, jak to oceniasz? >> No myślę, że tak. No sam medal Damiana Durkacza, którego serdecznie pozdrawiam, pokazał to, że nasza forma cały czas rośnie w górę. z Brazylii wrócił ze złotym medalem. Zresztą cała kadra myślę, że dobrze się pokazała, więc cały czas, cały czas pniemy się ku górze.
>> A jak wygląda ten rok dla ciebie, jeśli chodzi o 2026? Były starty, były wyniki? >> Starty były, aczkolwiek jeśli chodzi o wyniki, kurczę, jeszcze muszę na nie poczekać, ale ta końcówka roku jest taka, kurczę, y można powiedzieć, że cięższa, bo mamy więcej tych startów, więc myślę, że teraz te medale przyjdą.
Rozmawiamy przy okazji międzynarodowych mistrzostw Śląska kobiet. Te kobiety sukcesy, medale mają. To tak dla was to chyba taka motywacja, co gonić panie, jeśli chodzi o wyniki? >> No tak, jest to motywacja. Panie od zawsze mają medale. U nas jest to różnie. Czasami wracamy z medalami, czasami bez. Dlatego jest to nasza motywacja. Patrząc na nie cały czas motywujemy się, motywuje to nas, abyśmy my wracali z coraz większymi wynikami i osiągnięciami. >> Ostatnio właśnie choćby przez Julię Szeremetę, dużo szumu jest wokół polskiego boksu olimpijskiego. Dobrego chyba szumu. Czujecie, czujecie, że to pomaga?
No tak, czujemy, że to pomaga, bo tak samo sponsorów łapiemy trochę więcej przez to, że Julka ten medal właśnie zrobiła. Boks cały czas jest coraz głośniej o tym boksie, więc to cieszy. A jak nowy trener, no bo pod pół roku pod skrzydłami tutaj trenera bardzo chyba wymagającego i takiego no mocnego. >> No tak. Trener Tomasz Delak bardzo wymagający, ale tego właśnie oczekujemy. To nas pnie ku górze i myślę, że przez to właśnie będziemy starować się stawać się coraz lepszymi zawodnikami i tego właśnie potrzebujemy. >> Z czym kojarzą ci się Gliwice oprócz mistrzostw Śląska? Miałeś to okazję, nie wiem na jakimś turnieju kiedyś powalczyć? Yyy, kiedyś boksowałem, ale to było jeszcze za kadeta, więc parę dobrych lat temu. Dobrze mi się kojarzą, bo wygrałem ten turniej. Yyy, z tego co pamiętam, jak dobrze sięgam pamięcią. A
zresztą mieszkam tu niedaleko, bo pochodzę z Zawiercia, więc jestem u siebie, można powiedzieć. >> No to w takim razie co to czekam na wywiad po medalu mistrzostw Europy. >> Jasne. Oby, oby do tego doszło. >> Paweł Bomberman Brach to jeden z najbardziej utytułowanych polskich pięściarzy młodego pokolenia. ma na koncie osiem tytułów mistrza Polski, medale międzynarodowych turniejów, w tym pucharu świata oraz doświadczenie zarówno w boksie olimpijskim, jak i zawodowym. Zapytaliśmy go, jaki cel postawił sobie podczas gliwickich przygotowań. >> Witam wszystkich. Na początku tutaj do Gliwic przyjechaliśmy na taki mały obóz sparingowy i też przyjechaliśmy obejrzeć dziewczyny. Dopingujemy dziewczynom, bo są wspaniałe, dobrze boksują i chcemy
ich po prostu chcemy im tak samo dorównać. A y nasi chłopacy, koledzy z mojej drużyny już też się przebijają przez te czołówki, też y robimy medale i też jesteśmy w dobrej formie i gotowi, żeby zdobywać medale. >> Teraz wspomniałeś ważną rzecz. Polski męski boks wraca, można powiedzieć, na salony, bo ostatnim czasie rzeczywiście głośno o was było. >> No tak, no staramy się cały czas w dalszym ciągu. No teraz jest dużo nowości, dużo, dużo, dużo nowych zmian.
No ale cały czas cel pozostaje jeden. Jesteśmy zmotywowani, trenujemy no praktycznie cały rok, cały rok zgrupowania i tak dalej, więc no mamy nadzieję, że to przyniesie rezultat. No i przynosi powoli, bo tak jak widzę po sobie, widzę po kolegach z drużyny, że nasz boks i poziom bokserski rośnie. yyy odkąd odkąd trenuję, bo też mieliśmy przedtem wspaniałych trenerów, no ale czegoś ewidentnie brakowało. No mam nadzieję, że yyy trener trener Dielak tutaj znajdzie ten brakujący element i doprowadzi nas do sukcesu. >> A Gliwice z czym ci się kojarzą wcześniej? Gliwice mi się akurat kojarzą właśnie z mistrzostwami Śląska, bo też tutaj miałem okazję być kilka razy i oglądać właśnie kobiety jak boksują i
też ten ich boks cieszy oko. Więc >> Michał Pierzchała to jeden z ciekawszych pięściarskich talentów młodego pokolenia. Dwukrotny wicemistrz Polski, reprezentant kraju i zawodnik z bardzo dobrym bilansem w polskiej lidze boksu. Michał nie ukrywa, że męska reprezentacja z lekką zazdrością spogląda na sukcesy swoich koleżanek. mają sukcesy. Tak na przykład między innymi właśnie srebro Julii Szermety na pewno napędza właśnie nas jako kadrę mężczyzn, żebyśmy też gonili ich wynikami. Przecież u nas jest parę mistrzy Europy i tak dalej, medali są mistrza świata czy nawet mistrzyni świata. Także na pewno chcemy dążyć do tego, żeby mieć wyniki przynajmniej tak jak nasze koleżanki z kadry. Także razem rozwijamy się, motywujemy się i idziemy w dobrym kierunku uważam.
>> A jak u ciebie z formą? Jak to jak to czujesz przed tymi najważniejszymi zawodami? Myślę, że jest dobrze. Zostało jeszcze trzy tygodnie do tych mistrzostw Europy, także teraz już opemy taką świeżość i i przygotowujemy się bardziej tak właśnie szybkościowo, bo pod takim względem mocno przepraszy, cały, cały semestrotowawczy. Między innymi mieliśmy zgrupowanie w Zakopanem, zgrupowanie w Wałczu i też właśnie międzynarodowy obóz sparingowy w Wałczu, przepraszam, we Włoszech Pasyżu, gdzie sparowaliśmy z mocnymi zawodnikami z olimpijczykami, mistrzami Europy, także na pewno tam dużo dało. No i teraz są te Gliwice, tak jak powiedziałem wcześniej, także na pewno będzie będzie dobra forma.
>> Z tego co opowiadasz to wyciągam wniosek, że jednak macie dobre warunki do tego, żeby przygotowywać się czyżby polski boks, jeśli chodzi o tą stronę tutaj organizacyjną ró siłę? Oczywiście, że tak. Ja uważam, że na pewno się zmieniło dużo w naszym polskim boksie olimpijskim. Jak rozmawiam ze starszymi kolegami z kadry, no to tego nie było kiedyś. Było troszkę gorzej. Teraz też mamy polską Ligę Boksu, dzięki której również przebiłem się do kadry narodowej, bo to jest właśnie możliwość boksowanie z najlepszymi z kadrowiczami, mistrzami Polski, a teraz nawet coraz więcej zawodników jest zagranicznych właśnie mistrzów Europy, czy na przykład mistrzów świata, czy olimpijczyków. Także na pewno ta polska liga boksów dużo nam daje.
>> A z czym ci się kojarzy Gliwice i Karbo Gliwice? Organizator tych mistrzostw? >> Organizator Henryk Wilk ogólnie jest bardzo pomocną osobą, która wspiera mocno polski boks. Dziewczyny mogą tu się mierzyć z najlepszymi zawodniczkami na świecie. przyjechały kraje z całego świata, także dla nich to jest naprawdę wysoki poziom turnieju, gdzie mogą się rozwijać i też mają bardzo dobry start przed mistrzami Europy. Także nic tylko pozazdrościć, że na miejscu u siebie w Polsce, w swoich miastach mogą rywalizować najlepszymi na świecie. >> Przed polskimi pięściarzami teraz najważniejszy sprawdzian. Mistrzostwa Europy w Bułgarii. Kilka dni spędzonych w Gliwicach miało pomóc reprezentantom Polski dopracować formę i przygotować się do walki o najważniejsze trofea.
Pozostaje więc trzymać kciuki, aby gliwickie przygotowania przełożyły się na dobre występy zwycięstwa, przede wszystkim medale mistrzostw Europy. Mamy nadzieję, że część tego sukcesu będzie miała również swój gliwicki początek. Ah.


