XXXIV Muszkieter Trophy | NA SPORTOWO
Za nami 34 edycja turnieju Muszkieter Trophy. Wzięło w nim udział ponad 400 szpadzistek i szpadzistów z Czech, Ukrainy i Polski. Organizatorem tego turnieju jest klub Muszkieter Gliwice w którym m,in. walczy i trenuje brązowa medalistka ostatnich mistrzostw Europy juniorów - Oliwia Janeczek. Zawody były udane dla młodych szermierzy Piasta Gliwice, którzy cztery razy stawali na podium.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Za nami 34 edycja turnieju Muszkieter Trofy. Wzięło w nim udział ponad 400 szpadistek i szpadzistów z Czech, Ukrainy i Polski. Organizatorem tego turnieju jest klub Muszkieter Gliwice, w którym między innymi walczy i trenuje brązowa medalistka ostatnich mistrzostw Europy Juniorów Oliwia Janeczek. Zawody były udane dla młodych szermierzy Piasta Gliwice, którzy cztery razy stawali na podium. W kategorii młodzik zwyciężył Bartosz Smolarczyk. Bartosz Gliwice należą do ciebie. Niedawno wygrałeś gwiazdkę ze Szpadą. Teraz zwyciężasz muszkier Trofy. Jak ty
to robisz? Zadam ci to pytanie. Na pewno to wszystko dzięki ciężkiej pracy mojej. Dużo treningów też duże doświadczenie myślę ponad osem lat. Tak to przeleciało 8 lat. No i ten sezon myślisz, że należy do ciebie? Tak. Mam nadzieję, że ten sezon będzie dobry dla mnie. W końcu przejawia się moja praca w tych wygranych. Myślę, że też dobrze mi pójdzie na koniec na mistrzostwach Polski oraz na innych ważnych turniejach. Dzisiejszy turniej widziałem tutaj, obserwowałem twoje walki. Były takie mieszane, bo były przekonywujące zwycięstwa i walka do końca. Skąd to się wzięło? Czy czy to rywale tacy po prostu byli różni? czy może gdzieś tam brakowało, nie wiem, koncentracji.
Na pewno też rywale są ciężcy, ponieważ oni też trenują i zdobywają to swoje doświadczenie, ale też nie do końca się skupiłem w niektórych momentach, przez co straciłem punkty grupy. Jak ci poszło? Czy coś tam były jakieś problemy? Nie, w grupach poszło dobrze. Wszystko wygrałem. Trafili mnie tylko dwa razy. I co potem? Na początku była walka o 32,
którą wygrałem dosyć gładko. Później trafił mi się Jan Wąsik z PK Szermu i wygrałem jednym punktem w dogrywce. Później Jan Waśko także z PK Szermu. Wygrałem również jednym punktem, ale była to bardziej walka taka pod kontrolą. Potem trafiłem na Czecha w półfinale.
Dosyć dobrze wygrałem wysoko. To była gładka gładkie życie. Tak, chyba było 125 i na końcu finał z moim kolegą Grzesiem Wareckim. No zawsze nam się równo walczy. Tym razem to ja wygrałem. Czym go przechytrzyłeś? No bo było taki moment, że on prowadził, a potem jednak ty przechyliłeś szale swoją korzyści. Myślę, że taką cierpliwością, żeby właśnie nie wystrzelić za szybko i nie zrobić głupich błędów i tym w sumie wygra udało mi się wygrać. Jakieś no na pewno jakieś kolejne plany czy zamierzenia na ten jeszcze sezon są? Mistrzostwa Polski wspomniałeś? Tak.
Tak. Na pewno chciałoby mi dobrze, chciałbym, żeby mi dobrze poszło w mistrzostwach Śląska oraz mistrzostwach Polski. W turnieju kobiet w kategorii junior młodszy z bardzo dobrej strony pokazały się Zuzanna Noga i Maria Wójcik. Obie zawodniczki Piasta stanęły na trzecim stopniu podium. Dla Marysi Wójcik był to życiowy sukces. Marysia, zacznę od tego, że wiem, że ty w Piaście jesteś bardzo długo. W zasadzie tu się wychowałaś, jeśli chodzi o Szarmierkę. Mam rację? Tak, oczywiście. Ile miałaś lat jak trafiłaś się do Piasta? Nie pamiętam, ale zaczęłam chyba w 2020 roku. Teraz mam 16 w tym roku, więc No i tak cicho było o tobie. Dlaczego było cicho o tobie?
Sama nie wiem. Tak jakoś tak jakoś wyszło. Nie wiem. Teraz chyba od tego roku albo zeszłego roku zaczęłam jakoś tak wyższe miejsca zajmować i w ogóle jakoś tak zmierzam właśnie do tego, że przyszedł taki moment przełomowy, tak? I który to był turniej, które zawody, w którym uwierzyłaś, że jednak można wygrywać? Nie pamiętam, które to były zawody, ale pamiętam, że byli to juniorzy i tam zajęłam moje pierwsze miejsce w 16 i przegrałam z Tercijak, z Jagodą Tercijak
do dziewięciu akurat wtedy pucharówkę, ale zajęłam końców 14 miejsce i to był ten moment, w którym uwierzyłaś, że można w szarmierce jednak coś osiągnąć. A dzisiaj muszkieter trofy, trzecia lokata to takie niespodzianka, czy raczej wiedziałaś, że będziesz tak wysoko? To jest wielka niespodzianka i nie spodziewałam się tego. Przyszłam tu z nastawieniem takim, że są to małe zawody. Mogę się postarać, może wyjdzie, może nie. Ale obserwowałem twoje walki, przynajmniej te ostatnie trzy. To nie były przypadkowe, te dwa, dwie wygrane nie były przypadkowe zwycięstwa, bo bardzo przekonywujące. To skąd skąd znalazłaś taką formę? Czy umiejętności, czy może koncentracja?
Sama nie wiem. Mam wrażenie, że może trochę miałam inne podejście niż zazwyczaj. Zazwyczaj miałam takie podejście, że jak przegram, to będę na przykład beznadziejna albo coś takiego. A dzisiaj miałam takie, że dobra, no przegram, to cóż, będzie dobrze. Półfinał, minimalna przegrana 12 do1. A był moment, kiedy remisowałaś. Czy właśnie to nie był ten, że troszeczkę jednak zwątpiłaś w ślebie? No może troszeczkę. Tak, może też trochę stres taki, że co chwilę jesteśmy na tym
samym poziomie punktowym i na przykład ona nagle trafiła i potem ja od razu chciałam jakoś bardzo szybko nadrobić, ale było dobrze. Ale jesteś w końcowym efekcie, jesteś zadowolona? Co ci da te trzecie miejsce? Jak myślisz, da ci taką jeszcze większą motywację? Wydaje mi się, że tak. I tak uważam, że na kolejnych zawodach będę próbowała mieć tą samą to same takie przekonanie o
tym, że dam radę. Zuza Nogaj stawała już na podium ważnych zawodów, ale w młodszych kategoriach. Ten turniej będzie również miło wspominać. Zuzia, trzecie miejsce w Muszketer Trofy. Pewnie zadowolona. Tak, zadowolona jestem. Dobrze mi w miarę szły walki na przykład w grupie, ale z ostatniej walki o właśnie finał
mogłoby być trochę lepiej. To z grupy, na którego miejsca wyszłaś? Na czwarte wyszłam z grupy. Przegrałam jedną walkę do trzech, ale potem już było tylko z górki, więc powspominajmy te pucharówki po kolei. Co zapamiętałaś? Co zapamiętałam? Zapamiętałam, że pierwszą walkę po y grupach walczyłam z
właśnie koleżanką z grupy y z którą walczyłam właśnie i pamiętam, że poszło mi to w miarę dobrze, ponieważ już wiedziałam jak ona walczy. Drugą walkę pamiętam, że walczyłam z taką bardzo dobrą zawodniczką zresztą z muszkietera. I pamiętam, że to była bardzo dobra walka. Y skupiłam się na nią bardzo, ponieważ to było o o czwórkę. Aczkolwiek
wcześniej walczyłam z koleżanką z klubu o ósemkę i trochę mi było przykro, bo jednak klub poza tym bardzo fajna dziewczyna Paulina Kępa, więc przykro. Tak. I no i potem przyszły już yyy ćwierćfinały. Tutaj wygrana bardzo przekonywująca, bo tam było chyba nie wiem do siedmiu, dośmiu. Yyy przegrałam teraz o
w ćwierćfinał tamfinałem, bo tak y tam to właśnie tak do sześciu właśnie chyba z właśnie z zawodniczką z muszkietera dobra walka była. Gładko, można tak powiedzieć, chociaż jednak walka była ciężka, ale przy skupieniu właśnie punktami dobrze poszło. W półfinale trochę zabrakło już. Rywalka doświadczona czy sił może też było za mało? Wydaje mi się, że tutaj mogą być obie obie kwestie ze względu na to, że już po prostu trochę byłam zmęczona i też dopiero wracam do formy. A zawodniczka też przeciwniczka bardzo, bardzo dobra doświadczona. Liczną reprezentację Piast wystawił w kategorii Zuchy. Zwyciężył Leon Drożdżał. Młody szpadzista Piasta świetnie sobie radzi w swojej kategorii i regularnie kolekcjonuje puchary za pierwsze miejsca. Wysokie piąte miejsce zajął Adam Tompalski. Z powodzeniem barw
Piasta bronili też Stanisław Copik i Franek Maziarz. Poznajmy ich bliżej. Jak ci dzisiaj idzie na tym turnieju? Opowiedz. Bardzo dobrze. Co to znaczy bardzo dobrze? No na grupówach wygrałem wszystkie walki i teraz padłem pierwszy, ale jeszcze pucharówek nie ma. Jak wyglądały te walki? Jak wygrywałeś? Jaki były przebieg? Do zera do jednego? Marzu numer tr do druga jest trójka. Dwie do zera i jedna do jednego. Słuchaj, dużo ludzi dzisiaj na turnieju. Jak ci się podoba taki wielki turniej, gdzie jest ty średnio. No bo trudno jest się dostać. Trudno do czego się dostać?
Do ósemki. No to dopiero zobaczymy. Może się dostaniesz. Ile ty już Szelmiernie? Półtora rok. I zobacz już tak dobrze ci idzie. Tak. Chciałem jeszcze dodać, że dokładnie rok temu tutaj były moje pierwsze zawody. ze Śląskiem numer trzy szóste miejsca, jedno siódme i jedno drugie. Fajnie. A kto jest twoim trenerem? Pani Ania, trener Wojciech,
także prezes Drobczyk i Mateusz Nycz. Znasz jakiś takich dobrych szermierzy, którzy zdobywali jakieś tytuły już? Mateuszcz. Mm. To jest twój taki wzór. No trochę tak. Jeszcze tutaj Leon. Leon. A ty dzisiaj przyjechałeś tu wygrać? Słyszałem jak to będzie. No będę próbował wygrać na taktyki na przykład, bo już tutaj prawie każdego zna, więc znam taktyki dużo.
Rozwiń mi ten temat. Co to znaczy wygrać na taktyki? No że na przykład jak widzę Adama to wiem, że trzeba na spokojnie, a na przykład jak widzę inne osoby toż trzeba tak wariować, żeby nie wiedzieli co się dzieje i ich trafić nagle. A kto cię tego uczy? No trenerzy, rodzice i też ja sam. Taki turniej jak dzisiaj wielki, dużo chłopaków. Ty lubisz takie zamieszanie tutaj? Tak. A powiedz, co wy tutaj tak robicie między przerwami, jak nie walczycie? No wychodzimy na dwór, nie wiem się przewietrzyć albo sobie coś tam jemy i
rozmawiamy. A powiedz mi, nie, nie wiem, nie koncentrujecie się, nie ćwiczycie jakiś tutaj ruchów? Na razie nie. A co jest twoim zdaniem najważniejsze w szermierce? To, żeby jeszcze nie poddawać się w walkach. Leon, ty już masz trochę tych sukcesów. No przypomnij, jakie to były te pierwsze miejsca? że w sposób jaki przypomnieć, że na jakie turnieje? Żubrach. No nie pamiętam wszystkich. A zapisujesz to? Nie. A medale gdzie trzymasz? W pokoju. W pokoju. Ty jak się nazywasz? Stasiu. Copik. Stasiu, ty ile szarniierkę ćwiczysz? Tyle samo ile Adam. Półtora roku.
Tak. I nie znudziło ci się? Nie. A to tak co? Tak, trzeba często na treningi przychodzić, wysilać się. Nie jest to takie hm lepiej by można było ten czas zagospodarować, myślisz? Nie. Fermierka fajna jest bardzo. To dlaczego? Bo jest duża adrenaliny. To pierwszy powód,
bo trzeba użyć głowy. Okej. Bardzo to ważne. Tak. I utrzymujesz kondycję. To też. Czyli ty tak powiedzmy na WFie jesteś chyba jednym z lepszych co? W szkole? Tak. A ktoś ci nie mówił kiedyś, że lepiejsza jest na przykład piłka nożna? Nie mówili, ale ja nie jestem fanem piłki nożnej. No to kapitalnie, że jesteś fanem szermierki. A kto jest twoim takim wzorem w szermierce? Masz takiego? Nie. A może kogoś z piasta? No jest paru dobrych zawodników, nie? Leon. Leon jest twoim wzorem. No nie, no. Franek, myśmy już nie raz rozmawiali. Powiedz mi dzisiaj, jak ci idzie?
Idzie mi no trochę dobrze, trochę źle, bo wygrałem tylko dwie walki w grupie. No wygrałem, no przegrałem dwie walki 4:0. Nie było mi łatwo, no ale było okej. A kto cię, kto cię pociesza albo daje ci rady po przegranych walkach? Akurat zwykle to brat i tata, ale jak są trenerzy, no to trener mi czasem pomaga. Słuchaj, a zdradź mi, a czasem tak, nie wiem, krzyczą na ciebie albo podnoszą, mają takie uwagi jak przegrywasz, czy nie? Właśnie tylko brat. Właśnie tylko brat. Brat może czasem się wkurzać, ale nie, nie za bardzo. Nie za bardzo. Czyli trenerzy mają same dobre rady.
Tak, same dobre. A ty mi powiedz, dlaczego lubisz uprawiać siermierkę i być tutaj z kolegami? Jakby to nie było tak, że ja nagle wynalałem szermierkę. To było tak, że my oglądaliśmy, nagle zobaczyliśmy szermierkę. No to zaczął mój starszy brat chodzić, a
ja nie chodziłem, bo byłem jeszcze za mały. Później zaczął chodzić starszy brat Ignacy i dopiero później ja sam. To wasz aż trzech uprawia szermierkę. E, już z trzech. Wszyscy w Piaście Gliwice. Tak. No to kapitalnie. A ty masz jakiś wzór szermierczy oprócz Leona? Leon to nie jest to dla mnie nie jest to wzór. To jest przyjaciel, który pomaga. Ale wzorem, no wzorem z Polski to może być Michalak, którego czasem widuje na treningach. Najmłodszym zawodnikiem na tym turnieju był Borys. Niespełna siedmiolatek dzielnie walczył z Frankiem Maziarzem, ulegając mu jednym punktem. Borysta, to powiedz mi jak się, jak to zacząłeś trenować szermierkę? Kiedy to było? No dwa lata temu.
No to jak to się stało? Ktoś cię namówił czy co? No sam chciałem chodzić. Sam chciałeś chodzić. No ale musiałeś gdzieś zobaczyć tą szarniierkę pierwszy raz. Gdzie zobaczyłeś? W telewizji. Ale teraz tą kapitalną walkę walczyłeś 77 było. To chyba nie wiem czy to nie była twoja najlepsza walka w życiu. Co można tak powiedzieć? Fajnie. A powiedz jak zadawałeś te ciosy, te trafienia jak zadawałeś to co ci trener mówi, żeby co robić? Że mam takie wyminięcia robić. Okej. Oj, trafię. A co? Przyjedziesz jeszcze kiedyś do Gliwi za turniej? No przyjadę. Na podium tych zawodów stanęli także młodzi szermierze Kosyniera Gliwice.
Piotr Musiał był drugi, a Maciej Geńst trzeci. Muszkieter Trofy to jeden z trzech turniejów dla dzieci i młodzieży odbywających się w Gliwicach. Między 6 a 7 czerwca w naszym mieście odbędą się jeszcze igrzyska dzieci. Organizatorem igrzywski jest sekcja szermiercza Piasta Gliwice.


