Wizyta w ZSO nr 4 i Przedszkolu nr 36 | 100% Gliwic
Zapraszamy Państwa, aby razem z nami w najnowszym odcinku z serii „100% Gliwic” odwiedzić przedszkole przy ZSO nr 4 oraz Przedszkole nr 36. Materiał powstał przy okazji rekrutacji do przedszkoli, dzięki czemu mogą Państwo z bliska przyjrzeć się, jak prezentują się budynki obu placówek oraz w jaki sposób zostały one wyposażone, by zapewnić dzieciom komfortowe i przyjazne warunki do nauki i zabawy. W materiale poruszamy również kwestie związane z tym, jak w dzisiejszych realiach wygląda praca z przedszkolakami — jakie metody są stosowane oraz jak wspiera się ich rozwój na różnych etapach. Ważnym tematem jest także, jak dzieci klimatyzują się w przedszkolu.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Marcin Konopacki, telewizja Imperium. Dzisiaj znajdujemy się w przedszkolu miejskim nr 36. Yyy, dzisiaj yyy, jesteśmy w trakcie rekrutacji i chcielibyśmy wam pokazać jak wygląda nasze przedszkole. Dokładnie znajdujemy się podczas rekrutacji i jesteśmy bardzo ciekawi na co patrzą rodzice. Zapraszamy. Znajdujemy się w holu głównym yyy budynku przedszkola miejskiego nr 36. Tutaj jakby dzieci rozpoczynają swój dzień i swoją podróż po naszym przedszkolu. Po bokach mamy szatnię.
Możemy przejść sobie tu. Ja pokażę. Pierwsze kroki dzieci kierują do szatni. Tutaj się przebierają. Każdy ma swoją półeczkę. One są podpisane. Mamy też tablice, na których wywieszamy pracę dzieci, żeby rodzice mogli sobie też monitorować co się dzieje w ciągu dnia. I teraz jak dzieci się przebiorą idziemy do sal. Nasze cale są kolorowe, są wszechstronne, mebelki są dostosowane do
wzrostu dzieci, żeby im było łatwiej korzystać. Każda nasza sala posiada łazienkę. Łazienki też są przystosowane do wzrostu dzieci. Toalety są niziutkie. Tu światło dla was zrobię. Toalety są niziutkie. Specjalnie po to, żeby ten trzylatek mógł sobie poradzić i żeby się nie bał. Natomiast zdarzają się dzieci, które gdzieś tam jeszcze mają jakieś opory, no to my oczywiście pomagamy. To nie jest tak, że to dziecko jest zostawione samo sobie, tylko jest tutaj też pani, która nas wspiera i jeżeli dziecko zgłasza potrzebę, że potrzebuje, a nie umie, to oczywiście idziemy i pomagamy.
Mhm. Dobrze. To ja zadam właśnie pytanie. Mówi pani właśnie o tych wszystkich dogodnościach. Jak bardzo ważne jest to, żeby dziecko czuło, że jest zaopiekowane? Znaczy, no to jest podstawa, bo to jest poczucie bezpieczeństwa, tak? i dziecku. No to musimy w pierwszej kolejności zapewnić, dlatego że one bardzo często przychodząc z domu to jest jakby taki pierwszy raz, kiedy zostają bez mamy i taty i one sobie muszą poradzić. Dlatego tutaj nieoceniona pomoc pań, ponieważ no
te dzieci, one się czują takie no jak w domu. Tak się staramy im pomagać, żeby nie było właśnie jakiegoś takiego płaczu większego, żeby one się nie bały, żeby mogły pokonywać swoje trudności w swoim czasie, w swoim tempie. A my to, że tak powiem, ich wspieramy w tym nadzorujemy. Ja w sumie teraz dopytam, bo dzieci się oczywiście też się boją, bo pierwszy raz bez mamy i taty, ale jak rodzice na to reagują? A to różnie. No jest to bardzo trudny czas dla rodziców, zwłaszcza jeżeli to jest na przykład pierwsze dziecko i oni nie mają jeszcze doświadczenia, no to tutaj rodzice nie mniej przeżywają podobnie jak ich dzieci. Dlatego też z tymi rodzicami często staramy się rozmawiać i zapewniać, że dziecku się naprawdę krzywda nie dzieje, że się tutaj bawią. Yyy, często jest tak, że to dziecko rano przychodzi, płacze, bo nie
chce przyjść, a potem płacze, bo nie chce wyjść, bo było mu dobrze i świetnie się bawił i jest płacz, bo ono już nie chce iść do domu, tylko ono chce tutaj zostać i się bawić. Także yyy jesteśmy tutaj dla rodziców, pomagamy, także jeżeli jest jakiś problem, to oczywiście wspieramy. Nie bez powodu teraz siedzimy, ponieważ ten dystans do dzieci jest naprawdę ważny. unikanie tego dystansu, pokonywanie tego dystansu. Właśnie zabawy czy kołowe, czy na dywanie z nauczycielem, one są taką częścią integracyjną i te dzieci przestają się jakby obawiać, bo wiemy, że no dzieci mimo wszystko do dorosłych mają jakiś tam dystans i boją się czasami, nie wiem, czy klepnąć, czy połaskotać, czy czy cokolwiek zrobić.
Natomiast no tutaj w przedszkolu staramy się tak, żeby właśnie te dzieci mimo wszystko mogły przyjść, przytulić się, siadają koło nas, można je pogłaskać, one jeżeli pozwolą oczywiście, bo są dzieci, które nie pozwalają się dotknąć, więc staramy się właśnie tak zrobić, żeby te dzieci mimo wszystko no czuły się tutaj dobrze. Gdzie teraz idziemy? Przejdziemy do drugiej sali. Tam też są trzy, czterolatki. Zobaczymy jak ta sala wygląda. Zapraszam.
Tu jest podobnie. Mamy krzesełka. Wszystko jest dostosowane właśnie do tych dzieci młodszych. Jest też dywan, tak jak w poprzedniej sali, żeby dzieci mogły też tutaj się bawić. Ja szybko dopytam, czyli krzesełka są mniejsze? Tak. Do dzieci trzy czteroletnich w zależności od wzrostu mamy wytyczne i za każdym razem we wrześniu musimy dokonać pomiaru wzrostu dzieci i dopasowujemy rozmiar krzesełek do każdego dziecka i rozmiar stolika też takie są wymogi, więc to tego pilnujemy. Znajdujemy się w sali pięciosześciolatków. Za nami w tle słychać odbywa się aktualnie teatrzyk, na którym są
wszystkie dzieci. No dlatego możemy sobie tutaj po tej sali troszeczkę pospacerować. Yyy, można zauważyć, że tutaj stoliki są już większe, są wyższe, wyższe. Mamy też różne poziomy krzesełek, jeżeli państwo tutaj zauważycie, ponieważ mam kilkoro dzieci yyy wyższych wzrostem i reszta jest taka
mniej więcej podobnego wzrostu. Dlatego dla tych wyższych mamy wyższy stolik i wyższe krzesełka. Dzieci mają swoje szafeczki, mają półki z książkami, ponieważ sześciolatki już pracują w podręcznikach. Jest to dosyć istotne yyy ze względu na to, że potem w pierwszej klasie one już muszą dobrze funkcjonować, jeżeli chodzi o zrozumienie poleceń i y działanie na podręczniku. Więc w sześciolatkach jakby już kładziemy też na to nacisk. Y chodziliśmy teraz po schodach, po przedszkolu. Czy dla dzieci schody są trudnością, czy sobie dają z tym radę? Dla niektórych, jeżeli dziecko ma jakąś niepełnosprawność ruchową, a czasami takie dzieci się zdarzają, one są trudniejsze, no ale jesteśmy od tego, żeby jakby im pomóc w tym wspieramy ich.
Natomiast raczej starają sobie radzić z tym. Są poręcze, nie wiem czy pan zauważył po po obu stronach, więc w razie czego tej poręcze też się mogą przytrzymać. Schodzimy powoli, żeby nie było pośpiechu, żeby też nie uczyć takiego błędnego skakania jakby ze schodów. Więc schodzimy powoli i nadzorujemy to zejście takie, żeby było bezpiecznie. Czyli rodzic może być spokojny. Rodzic oczywiście, że może być spokojny. No dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci, więc jakby no tutaj to jest jakby pierwsze pierwsze na co kładziemy nacisk, to jest bezpieczeństwo najważniejsze. W naszym przedszkolu dzieci mają też zajęcia z panią logopedą, z panią psycholog, jeżeli jest taka potrzeba. Tu się znajduje gabinet. Tam aktualnie trwa zajęcie, więc tylko zajrzymy.
Przeszkadzamy. To zapraszam do pani wicedyrektor. Dzień dobry. Dzień dobry. Marcinowa. Dzień dobry. Bardzo nam miło. To w sumie jak złapaliśmy panią dyrektor to proszę powiedzieć jak pani co pani powie o swojej pracy jako dyrektor przedszkola. No to jest jedna z milszych prac, chociaż tutaj to właściwie jest taki sztab dowodzenia, więc praca taka papierowo decyzyjna, ale to jest takie miejsce, które dzieci też bardzo chętnie odwiedzają, dlatego że tu jest wyjście na plac zabaw, więc niejednokrotnie tutaj ktoś zagląda głową, mówi tak: "Witaj pani dyrektor, co robisz?" Więc oni lubią tu przychodzić. No różne
są sytuacje, ale to jest też miejsce, w które bardzo chętnie odwiedzają rodzice, bo tu się decydują różne losy, tak? No też to jest miejsce, gdzie niejedną rzecz ustalamy z z nauczycielami. Tak. No. No jak w każdym miejscu sztab dowodzenia musi być. O co najczęściej pytają rodzice? O co najczęściej pytają rodzice? No to
są różne sytuacje, ale na przykład często pytają o różne formy pomocy psychologiczno-pedagogicznej, tak? Bo niestety zdarza się coraz częściej, że dużo dzieci jest z takimi szczególnymi potrzebami, więc to jest takie miejsce, o które pytają. Y, to jest też miejsce, gdzie czasami pytają o możliwość y szczególnego uwzględnienia w diecie różnych rzeczy, bo my mamy własną kuchnię, więc też to takiey tak takie rzeczy są ustalane. No czasem są to też sprawy problemowe, prawda, które trzeba po prostu wyjaśnić. No my jesteśmy otwarci, nie boimy się, więc rozmawiamy na każdy temat, który który tylko się nadarzy, jest potrzeba. Tak.
Super. Bardzo dziękujemy. Nie przeszkadzamy w pracy. Idziemy patrzeć dalej. Dziękujemy bardzo. Dziękuję. Dobrze. To jak już pani dyrektor wspomniała o kuchni, to idziemy zajrzeć do kuchni. Zapach się już unosi. O, dobry. Dzień dobry. Fajnie nam przygotowujecie co dzisiaj pysznego? Racuszki. Racuszki.
Ja. Ja. Tak. Nasze dwie panie najwspanialsze kuchareczki pysznie gotują, bardzo smacznie dzieci sobie chwalą obiadek. Jest to jeden z naszych takich większych atutów, ponieważ to jest jedno z no nielicznych przedszkoli, gdzie mamy kuchnię, bo teraz niestety jest wypierany i bardziej catering niż niż kuchnię, więc no jest to nasz plus. Jak bardzo ważne jest to, że przedszkole ma swoją kuchnię. No zacznijmy od tego, że no wszystko jest takie domowe trochę, nie jest to przyrządzane, nie jest to przywożone w pojemnikach, tylko no tutaj panie jakby widzicie przygotowują wszystko ręcznie od podstaw, więc no jest to naprawdę dużo lepsze, no jak u mamy. O tak. No a dzieci, a dzieci niestety yyy są wybredne. Niektóre jeżeli chodzi o żywienie, niektóre mają też specyficzne swoje problemy, co tutaj panie też uwzględniają podczas yyy
przygotowywania posiłków, więc no ma to bardzo duże znaczenie. Yyy w naszym przedszkolu pracuje bardzo wykwalifikowana kadra pedagogiczna. y panie są naprawdę doświadczonymi osobami, zmagamy się tutaj z różnymi problemami dzieci, więc jakby to doświadczenie mamy naprawdę przeogromne. Wspomniała pani już w sumie o wszystkim, co tu jest w przedszkolu, o kuchni, o salach. Jesteśmy w czasie rekrutacji. Co może pani powiedzieć więcej o samej rekrutacji? No niestety mam zmagamy się z tym, że dzieci jest coraz mniej i to bardzo głośno gdzieś tam w mediach się przebija. Dlatego tutaj no te atuty nasze jakby mamy nadzieję, że jednak miło zaważą na decyzję rodziców i
przyjdą dzieciaczki do nas. W takim razie ja byłbym bardzo zachwycony, jakby moje dziecko tutaj już mogło się uczyć, mogłoby się bawić. Bardzo dziękujemy, a ja idę dalej. Do zobaczenia. Tylko nie mogę. Nie może pan dlatego, że bezpieczeństwo jest najważniejsze dla naszych dzieci i drzwi zawsze mamy zamknięte. Na to
kładziemy nacisk. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Dokładnie tak. Bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję. Było mi bardzo miło. Dzień dobry. Nazywam się Natalia Sikora i witam państwa w oddziałach przedszkolnych przy ZSO4 na ulicy Orlą Śląskich. Bardzo nam miło. Proszę nam opowiedzieć, jak działa państwa przedszkole. My jesteśmy małą kameralną placówką,
która mieści się w szkole, dzięki czemu nasi absolwenci są zaznajomieni z całą topografią szkoły i bez problemu odnajdują się w szkole, późniejszym etapie edukacji. Proszę nam pokazać jak wyglądają sale tutaj. Przepraszam. Tutaj jest sala, w której dzieci schodzą się rano i zbieramy się też południu. Tutaj też
organizujemy różne zajęcia dodatkowe dla dzieci, a także te, które jakby są w naszym harmonogramie. Logarytmika, logopedia, rytmika zajęć dodatkowych. Dzieci uczestniczą w zumbie, w judo. Są też zajęcia szachowe i dodatkowy język angielski. Tutaj też mamy magiczny dywan, który
właśnie widzę, że przed nami jest taki magiczny dywan. Z chęcią chciałbym zobaczyć jak on wygląda. Zapraszam. Yyy dzieci yyy przez takie gry multimedialne rozwijają się ruchowo. Yyy są to różne propozycje. Dzieci same decydują yyy w co chcą się bawić. Wykorzystujemy ten dywan yyy w takich zabawach integracyjnych. Yyy maluszki tutaj na dniach otwartych miały super zabawę właśnie z tym dywanem. Mhm.
Nasze sale nie są przeładowane zabawkami. My też na bieżąco je rotujemy, żeby po prostu się nie znudziły zbyt szybko. A czy możemy zobaczyć jak wygląda, jak działa? Po prostu trzeba wejść na dywan i spowodować, żeby balonikę. Jak to zrobić? Najlepiej skoczyć albo po prostu przejść sobie. Działa, działa, działa. Proszę, może pani to bardzo mobilizuje dzieciaki do ruchu. Pomimo tego, że wykorzystujemy multimedia, jednak dzieci są
zmuszone wręcz do tego poruszania się po tym polu. Jest tu wiele różnych gier, które dzieci uwielbiają. Super. Proszę bardzo dziękuję. Ja się dobrze bawię. Usłyszałem, że pani dziecko chodzi do tego przedszkola. Tak, zgadza się. W tej chwili moja pięcioletnia córka jest w tym przedszkolu, ale mam też starszego syna, który jest absolwentem tego przedszkola. O, proszę. I chyba najważniejsze pytanie, dlaczego pani wybrała to przedszkole? Przede wszystkim jest to przedszkole, które jest niedaleko naszego domu. Jest
również jakby po drodze podczas dojazdu do pracy i jakby taki był powód. yyy kiedy wybieraliśmy przedszkole dla syna. Natomiast y po czterech latach pobytu tutaj kiedy poznaliśmy kadrę, kiedy poznaliśmy y jakby funkcjonowanie tego przedszkola, to nie mieliśmy żadnych wątpliwości, żeby posłać tutaj też młodszą córkę. Jako rodzic, na co pani zwraca szczególną uwagę podczas wyboru przedszkola? No najważniejsze oprócz lokalizacji
było dla nas w momencie, kiedy poznaliśmy podczas dni otwartych panie, które tutaj pracują, zarówno pani wychowawczyni, jak i panie pomoce, tak wiedzieliśmy, że są to tak otwarte i sympatyczne osoby, no że nie mieliśmy najmniejszych wątpliwości, że to będzie dobre miejsce. Czy te wątpliwości zostały rozwiane szybko, wolno? Czy były jakieś trudności? My nie mieliśmy żadnych trudności. I trafiliśmy na naprawdę fantastyczną kadrę, bardzo kontaktową, co było dla nas niezwykle ważne. Pani bardzo otwarta, otwarta na nasze pomysły, otwarta na pracę z dziećmi, na jakieś różne
innowacje, więc jakby w 100% jesteśmy, byliśmy i jesteśmy zadowoleni. Co by pani powiedziała innym rodzicom odnośnie wyboru przedszkola? Jakby ja jak najbardziej polecam to przedszkole. I tutaj jakby ze względu na kadrę, ze względu też trochę na to, że to jest dosyć kameralne przedszkole, tak? Tutaj są tylko trzy grupy. Yyy, dzieciaki się znają, więc nie są jakby zamknięte tylko w tych swoich grupach. Yyy, tylko dużo rzeczy odbywa się wspólnie, więc jest jest też taka fantastyczna y integracja między dziećmi. Y, wszystkie jakieś imprezy, wydarzenia organizują razem, więc y mogą się uczyć tak naprawdę w kamralnych warunkach, ale jakby tak społecznie mogą jakby się rozwijać w dużo większym gronie. Czyli dobrze rozumiem, że te młodsze dzieci bawią się ze starszymi i na odwrót.
Dokładnie tak. I nie ma tutaj problemu, że starszaki nie chcą się bawić z maluchami. Jest to dla nich bardzo naturalne, ponieważ funkcjonują na jednym piętrze. Y niektóre zajęcia pozalekcyjne mają wspólne, więc jakby są bardzo otwarci na takie wspólne działania. Bardzo dziękuję. Gdzie jesteśmy teraz? Jesteśmy w sali obecnej zerówki.
Tutaj też można zobaczyć po wystroi, po tematyce różnych pomocy dydaktycznych, że kładziemy nacisk na czytanie, ćwiczymy motorykę małą, dzieci sznurują buty na na planszach demonstracyjnych i szlifujemy ich samodzielność tutaj i duży nacisk kładziemy na zapoznanie dzieci z wszystkimi literami, cyframi, żeby były jak najbardziej obeznane w temacie, kiedy pójdą do pierwszej klasy. Uczestniczymy też w takich spotkaniach y z nauczycielami klasy 1.3. Dzieci były już w sali komputerowej, były na lekcji,
więc są już tak wprowadzane pomału w ten nowy ich świat, żeby to przejście do kolejnego etapu edukacji było jak najbardziej płynne. No właśnie, bo te przejście z przedszkola do szkoły to jest naprawdę duży skok. Jest duży skok. dzieci zobaczyły, że że naprawdę jest różnica w tym, co się dzieje w szkole, a w tym co robimy tutaj, ale to dodatkowo motywuje dzieci i dzieci naprawdę zaczęły tak bardzo chcieć robić różne rzeczy po to, aby w tej szkole być jak najbardziej samodzielnym. E, za pomocą takich różnych pomocy dydaktycznych oswajamy dzieci z różnymi trudnościami, jakie
mogą napotkać w szkole. Po to, aby najfajniej sobie poradziły i po to, aby były też jak najbardziej samodzielne w tej pierwszej klasie. E, żeby było im po prostu lżej. Y, stoimy przy miejscu, w którym yy dzieci się wyciszają, jeżeli są za bardzo przestymulowane y hałasem, różnymi bodźcami, które występują w placówce w ciągu dnia. korzystają z słuchawek wyciszających oraz z pufy. I tu jest ich miejsce na odpoczynek i dzieci bardzo chętnie same przychodzą nawet po te słuchawki i na co dzień
bardzo dużo dzieci korzysta z tego typu relaksu. Myślę, że w takiej placówce, w której jest tyle dzieci, nie sposób uniknąć takiego rumoru i gwaru, więc to jest doskonała forma ich relaksu w ciągu dnia. Ja się dopytam, ponieważ właśnie jak dziecko tutaj pójdzie odpocząć, ubierze te słuchawki, jak inne dzieci na to reagują? Yyy, na początku, kiedy była to nowość, to wiadomo, wszyscy chcieli i tu się kłócili o te o te możliwości wyciszenia, a teraz już zupełnie nie zwracają na to uwagi. Po prostu czasem przychodzą i się pytają, czy teraz ja mogę się wyciszyć, ja teraz potrzebuję wyciszenia i zazwyczaj są kolejki do tego miejsca i bardzo chętnie dzieci z tego korzystają, ale też nie przeszkadzają osobom, które się tu wyciszają. Proszę mi powiedzieć, co skłoniło panią, żeby wysłać tutaj dziecko do przedszkola.
Przede wszystkim to, że przedszkole jest naprawdę bardzo fajne. Mój syn tutaj się czuł bardzo komfortowo, z chęcią chodził do przedszkola. Mieszkamy też blisko, dlatego też między innymi to była ta decyzja również dlatego, że mamy tutaj szkołę i od razu później poszedł do klasy pierwszej i czuł się tutaj no naprawdę bardzo dobrze, bardzo komfortowo. A co sprawiło, że pani wybrała w ogóle to przedszkole? O co się pani obawiała, co było wygodne? No wygodna była przede wszystkim, tak jak powiedziałam, odległość z miejsca zamieszkania tutaj do budynku szkoły.
Nauczyciele, osoby, które tutaj pracują są naprawdę kompetentne. No nie tylko merytorycznie, ale również panie tutaj mają no ogromy cierpliwości i takiej, wie pan, bardzo dobrego przygotowania do pracy z dziećmi o różnym stopniu, że tak powiem, różnych zachowaniach, prawda?
I teraz po tym, jak już pani dziecko już skończyło to przedszkole, co by mogła pani powiedzieć innym rodzicom, dlaczego warto dać tutaj właśnie dziecko pod opiekę? No kadra jest bardzo wykwalifikowana, komunikacja z paniami też jest bardzo dobra. Ja codziennie generalnie miałam taki feedback od pań, co poszło dobrze, co poszło źle. komunikacja na bardzo dobrym poziomie i no między innymi też no szeroki szeroki wybór zajęć.
O tutaj było wszystko. Była zumbało y było judo, było coś jeszcze, aczkolwiek nie pamiętam, gdyż mój syn chyba na to ostatnio nie uczęszczał, ale było naprawdę tego bardzo dużo i dziecko przychodziło do domu wybawione i szczęśliwe. A o co się pani bała? kontakty społeczne przede wszystkim, ale to takie konkretny, że tak powiem,
punkt u mojego dziecka, przypadek, ale było naprawdę bardzo dobrze. Tutaj jakby panie też zadziałały i było na plus. Bardzo dziękuję. Gdzie się teraz znajdujemy? Obecnie jesteśmy w sali brzoskwinek, czyli aktualnych pięciolatków, które od września staną się zerówką i jak widać już się pilnie do tego przyuczają.
zapoznają się z literkami, cyframi i yyy tutaj też spędzają większość swojego dnia. Mhm. Yyy proszę mi powiedzieć yyy bo akurat pani teraz powiedziała o pięciolatkach. Tutaj się na tym skupmy. Yyy, na co się zwraca szczególną uwagę przy edukacji pięciolatków? Na pewno ważne jest wdrażanie dzieci do tej samodzielności też, na którą tutaj kładziemy bardzo duży nacisk. Przygotowanie do do tego rocznego przygotowania do szkoły odbywa się nieco
wolniejszym tempie, ale dzieci już ćwiczą, ćwiczą swoją pamięć, trenują swój umysł i pracują już też dużo w książce. Już uczymy się, aby ten czas zajęć przy stoliku był czasem coraz bardziej wydłużonym, ale jeszcze nie dominującym. Dzieci dużo czasu spędzają na świeżym powietrzu. Organizujemy różne wyjazdy, wycieczki. Tutaj są prowadzone też na miejscu różne warsztaty, w których dzieci biorą udział. Wspomniała pani o tym, że dzieci się przyzwyczaje do tego, żeby mogły dłużej siedzieć przy stolikach. Wiadomo, zaczynają się lekcje, te zajęcia są długie. Jak państwo je przygotowują do tego?
Dzieci podczas realizacji podstawy programowej mają różnie przeprowadzone zajęcia. Tak, część jest na dywanie, część jest przy stolikach, część na świeżym powietrzu, ale ten czas przy stoliku jest bardzo ważny dla dzieci, dlatego że kształcuje się ich pozycja do pisania, która jest też niezbędna w szkole. Na razie tak jak mówiłam pięciolatki przygotowują się do tego. W zerówce już się kładzie na to większy nacisk, aby ta praca przy stoliku
no już trwała nieco dłużej, ale też jeszcze nie jest na tyle zdominowana tak jak dzieci w szkole 45 minut. Tylko staramy się to jakoś przeplatać innymi aktywnościami, żeby dzieci nie odczuły, żeby nie kojarzyły tego z wysiłkiem, tylko z przyjemnością. Jesteśmy przed toaletą.
Są toalety dostosowane rozmiarem do dzieci i tutaj są cztery osobne kabiny i dzieci samodzielnie potrafią już korzystać, a maluszki wiadomo, jeżeli przyjdą do nas, to z pomocą pań korzystają też samodzielnie z toalety. O, właśnie to pani mnie trochę zaskoczyła. Czyli one idą same do toalety w sensie pod opieką, że ktoś tutaj zawsze jest. Dobrze rozumiem? Tak. Tak. Y, w każdej grupie jest yyy pomoc nauczyciela yyy, która w razie potrzeby
wychodzi z dzieckiem do toalety. Teraz yyy w grupie sześciolatków dzieci już samodzielnie korzystają z toalety bez pomocy pań. Yyy, jednak w młodszych grupach yyy często y któraś z pań asystuje tu yyy dzieciom podczas czynności higienicznych. Co pani myśli o przedszkolu? Czy uważa pani, że to był dobry wybór? Tak, jak najbardziej. To przedszkole to był bardzo dobry wybór. Umiejscowienie
właśnie tutaj w szkole tego przedszkola jest dużym plusem. To, że dzieci mają duże zaplecze też chodzi mi o plac zabaw, czyli dużo czasu spędzają na na powietrzu, spacery na osiedlu. Także tak, to był bardzo dobry wybór. O co się pani bała wybierając przedszkole? Tak, tak naprawdę najbardziej bałam się o adaptację córki. czy czy ona sobie poradzi, czy zostanie dobrze przyjęta. I tutaj się spotkałam z dużą taką opiekuńczością, z takim ciepłym personelu, także moje wszystkie obawy się rozwijały po prostu w powietrzu. A jak córka zareagowała?
Bardzo pozytywnie. Ona się też też bała właśnie na początku, ale jak tylko weszła od pierwszych dni w zasadzie została dobrze przyjęta. Teraz uwielbia przedszkole. najchętniej by tutaj została tak naprawdę, a nie poszła dalej do szkoły. No właśnie, dziecko chce tutaj zostać na dłużej. A co sprawia, że to dziecko chce tutaj zostać? Co mu się podoba?
Myślę, myślę przede wszystkim, że taka atmosfera tutaj panująca, taka bardzo ciepła, rodzinna, kameralna, to, że to, że jest też rozumiana, po prostu rozumiana jako dziecko i potrzeby są jakby spełniane. To, że też jest ciekawie, po prostu jest ciekaw ciekawie, bo jest wzbudzona taka naturalna ciekawość dziecka światem, tym co się dzieje dookoła. Jest bardzo dużo takich wydarzeń. które pokazują dziecku wiele możliwości. Tak na przykład spotkania z biblioteką miejską, z różnymi takimi ośrodkami lokalnymi tutaj społecznymi. Dziecko mówi o tym w domu. Dziecko chce się wybierać. Ostatnio był Ostatnio było wydarzenie dotyczące Parku Śląskiego. To on namawia od dwóch tygodni właśnie, żebyśmy pojechali. Także taka duża duża ciekawość i też takie zaangażowanie naturalne dziecka jest wzbudzane.
Super. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo. Wejście do naszego przedszkola jest oddzielone od wejścia do szkoły podstawowej i liceum. Znajdujemy się po drugiej stronie parkingu. No trzeba trochę obejść y tutaj teren, żeby nas odnaleźć. Y z drugiej strony jesteśmy widoczni za placem zabaw. Dobrze. Y to mam ostatnie pytanie. Co by mogła pani powiedzieć rodzicom w czasie
właśnie rekrutacji do przedszkoli? Zachęcamy państwa bardzo serdecznie do odwiedzenia naszej placówki. Jeżeli nie podjęli państwo jeszcze decyzji, z chęcią odpowiemy na wasze wszystkie pytania i rozwijamy wszelkie wątpliwości. Proszę dać nam szansę. Zapraszamy serdecznie. Bardzo dziękujemy. Dziękuję również.


