„Uwięzieni we własnej głowie”

16 października 2024 · 44:18 · Obejrzyj na YouTube

Czy w życiu katolika jest miejsce na psychoterapię? Dlaczego tak ważne jest, aby odkryć prawdziwego siebie? Czy zawsze warto wyruszyć w drogę samopoznania? Zapraszamy Państwa na wyjątkowy wywiad Agnieszki Chlewickiej-Bac z ks. Marcinem Pasiem i ks. Markiem Ludwigiem, którzy opowiedzą o książce dr Agnieszki Kozak „Uwięzieni we własnej głowie”! To wnikliwa analiza ludzkiej psychiki, która porusza tematy bliskie każdemu z nas.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Dzień dobry Agnieszka chlewicka BAC październik jest miesiącem w którym obchodzimy Dzień Zdrowia Psychicznego jest to kolejna okazja Aby zadbać o to jak się czujemy października Jana Pawła II w Gliwicach odbędzie się spotkanie z doktor Agnieszką Kozak autorką książki uwięzieni we własnej głowie organizatorami tego spotkania jest ksiądz Marcin Paś diecezjalny duszpasterz młodzieży dob szcz Boże oraz

ksiądz Marek Ludwik koordynator centrum medialnego diecezji Gliwickiej szczęść spotkanie przed bardzo ciekawe gdy dowiedziałam się o tym spotkaniu z wielkim zaciekawieniem do niego podeszłam pierwszy raz spotkałam się z połączeniem kościoła i psychoterapii Proszę mi powiedzieć czy to się da pogodzić Myślę że to nawet nie pytamy się czy to się da pogodzić

moż to przecież nie potrzeba odkrywać nie wiadomo jak wybitnej znajomości o człowieku że jesteśmy taką wewnętrzną wspólnotą różnych naszych przestrzeni naszej fizyczności naszego ducha naszej psychiki i nie da się po prostu się nie da nie znalazłem chyba takiego szczęśliwego jeszcze człowieka w moim życiu który by rozwijał na przykład tylko swoją część fizyczną i był zupełnie szczęśliwy mając jakieś takie problemy natury psychicznej czy natury życia duchowego nie jakiś ten rozwój naszego człowieczeństwa w pewnym stopniu musi być harmonijny więc ja bym odpowiedział na to tak że warto jest szukać harmonii w tym rozwoju każdej z tych sfer naszego człowieczeństwa nie wiem czy pokutuje takie przekonanie Wśród osób wierzących

że jednak tego tej pomocy powinniśmy szukać u Boga czy to jest także tylko tam czy na tym ziemskim świe jedak też poy poszukać pomy gzie zna się i specjalizuje w danej dziedzinie już bo to też często traktujemy duchowość czy psychologię jako przeszkody czy wzajemną

konkurencję ja mam taki spokój że ksiądz Krzysztof Grzywocz w seminarium dał nam taki takie takie bezpieczeństwo i takie zaufanie do tego żeby poszukiwać tych miejsc wsparcia i już święty Paweł w Liście do tesaloniczan mówi sam bóg pokoju niech was uświęca aby nienaruszony duch wasz Dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście naszego pana Jezusa Chrystusa i robi takie takie rozróżnienie na trzy części w człowieku trzy części które potrzebują

wsparcia każda z od strony swojej specjalizacji czyli duch pneuma czyli duchowość dusza czyli psychę py Olia i ciało czyli sarks więc dla mnie jest czymś naturalnym że tak jak jeśli mam jakieś problemy z ciałem pójdę do fizjoterapeuty i rozpocznę fizjoterapię po to żeby to szło lepiej jeśli mam problem w właśnie

natury psychologicznej idę na na wizytę kontrolną i sprawdzam przy okazji psychoterapii jak sobie pomóc ale tak samo w tej kwestii duchowej jeśli nie widzę sensu życia Jeśli brakuje mi takich takich we mnie najgłębszych części które które by mnie Scala szukam tej pomocy w duchowości

więc ja widzę to jako wsparcie jako pomoc No i dlatego chcemy razem z Agnieszką Kozak w ten dzień właśnie usłyszeć od specjalistki z tej dziedziny psychoterapii jak szukać tej pomocy i tego wsparcia Proszę powiedzieć dlaczego to właśnie doktor Agnieszka Kozak Czy ona jest wą Myślę że dla wielu księży diecezji Gliwickiej jest wyjątkowa A to ze względu na to że wielu z nas w sensie już ponad 10 osób chyba ponad 10 księżyc 15 patrz już nawet brało udział takim cyklu spotkań szkoły duszpasterzy młodzieży i tu wielkie Ukłony wielkie podziękowania dla księdza profesora pawliny z Akademii katolickiej w Warszawie za to że stwarza taką przestrzeń wzajemnego rozwoju już tłumaczę Co to jest to jest taka takie cykliczne comiesięczne spotkania dwudniowe warsztatowe dla sióstr zakonnych i dla księży którzy pracują z

młodzieżą po to właśnie żeby nabyć kompetencji w różnych obszarach spotykania się z różnymi trudnościami które przeżywa dzisiejsza młodzież i zawsze ten zjazd ma dwa dni jeden dzień był prowadzony właśnie przez panią Agnieszkę i zawsze ten dzień był takim elementem nie tyle tylko nabywania takich umiejętności technicznych Czyli jak na przykład dobrze Rozmawiać z kimś kto przeżywa jakieś trudności związku z nie wiem na przykład zbyt

wielką obecnością alkoholu w swoim życiu albo różne historie życiowe młodzieży ten pierwszy dzień zawsze był historią o mnie o tym żebym ja najpierw potrafił się spotkać z samym sobą i głównie przez te 2 lata uczyliśmy się porozumienia bez przemocy to jest taki sposób kontaktu ze sobą ale także sposób rozmawiania którym potrafię No właśnie jak sama nazwa mówi bez przemocy mówić o tym co jest we mnie komunikując to w bardzo jasny i konkretny sposób drugiemu człowiekowi żebyśmy mogli właśnie dojść do wzajemnej bliskości wzajemnego porozumienia nie natomiast prawda jest też taka że te spotkania comiesięczne w Warszawie one tak bardzo pomogły przynajmniej mi osobiście że relacja z panią Agnieszką

przestała być relacją z panią Agnieszką ale stała się relacją z Agnieszką i bardzo jestem za to wdzięczny że mogę mieć też kogoś takiego w moim życiu Kto jest No takim niezwykłym bliskim wsparciem także takiej mojej ludzkiej sfery życia odkrywania tego co jest rzeczywistością a nie tylko właśnie tym co jest uwięzione w mojej głowie jak mówią tytuły tych ostatnich książek tak tytuł ostatniej książki to uwięzieni we własnej głowie będziemy na spotkaniu słuchać o psychoterapii ale będziemy też słuchać o tej książce uwięzieni we własnej głowie Proszę powiedzieć o czym ta książka jest to jest bardzo ciekawe bo to są przede wszystkim historie ludzi którzy mając historię życia w

której nikt nie wybierał swoich rodziców takich czy czy tego Z jakiego domu pochodził W jakich sytuacjach jest ta książka Opisuje to jak człowiek który szuka takiej tego spotkania z prawdą o sobie szuka takiego takiego wsparcia może odnaleźć go w takim prawdziwym przyjęciu tej swojej historii życia i to to jest też ciekawe że autorka pokazuje psychoterapię jako drogę ale też mówi że są są takie sytuacje takie osoby które samemu mogą taką drogę przejść iść w sobie dając sobie to wsparcie i pomagając odkryć tą historię życia Mamy w sobie kawałek dziecka i kawałek dorosłego i to i to dziecko w nas jeśli przyjmiemy przytulimy odkryjemy

yyy to będziemy mogli yyy to ja będę mógł yyy podejmując jakieś sytuacje czy jakieś decyzje ze spokojem zrozumieć że kiedy y boję się jakiejś sytuacji czy przypomina mi się w rozmowie z kimś przypomina mi się yy to jak bardzo y brakowało mi wsparcia od od od mojego

taty czy od mojej mamy y że ja sam mogę sobie y tego udzielić i yy odkryć że że ta historia która dzieje się w moim życiu ona nie definiuje mnie całkowicie jest jakąś jest jakąś częścią do przyjęcia i do przejścia Ja przynajmniej tak tak to widzę patrząc na tą książkę ja myślę też że co jest takie kluczowy dla mnie akurat w historii tej czerwonej to znaczy bordowej książki chociaż nie wiem jaki jest formalnie nie pamiętam jak jest formalnie nazwa tego koloru W każdym razie Ta książka jest bardzo Też o tym że w rzeczywistości my naprawdę

przeżywam mamy bardzo podobne problemy w swoim życiu że to nie jest tak że to to co jest teraz we mnie takie które ja w sobie takim wewnętrznym krytykiem określam jako najbardziej dramatyczne w mojej rzeczywistości jest czymś co jakby nikt nigdy sobie z tym nie poradził Albo nikt nigdy tego nie przeszedł nie że ja czytając te różne historie opisane w tej książce odkrywam także i w jakiejś większej lub mniejszej części swoją historię i jakby patrząc i słuchając

tego w jaki sposób ludzie dawali sobie czas na to żeby być w tym problemie Czy w tej kwestii to mi też chyba daje tak osobiście taki trochę wewnętrzny luz że ja nie muszę mieć tego wszystkiego już teraz uporządkowanego albo też i chyba przede wszystkim Może bym nawet powiedział że to nie czyni mnie złym człowiekiem że ja mam w sobie jeszcze coś przez co chcę przechodzić i odkrywać w sobie razem z Panem Bogiem jasna sprawa ale odkrywać w sobie przy pomocy takich naszych ludzkich narzędzi to co jest w głębi tego co nie być może nieraz

przeraża co wzbudza mój lęk nie Więc to tak kż też jest takim ogromnym wsparciem w tym takim odkrywaniu że że to co jest największym dramatem w mojej głowie w rzeczywistości może się okazać że że nie będzie największym dramatem ale może się okazać moją najpiękniejszą Drogą którą ja przechodzę razem z moim nie wiem terapeutą moim kierownikiem duchowym kimkolwiek Kto jest dla mnie wsparciem właśnie w tych różnych dziedzinach mojej rzeczywistości czy spotkanie i książka jest dla osób które korzystają z psychoterapii dla do kogo jest kierowane do spotkania Ja myślę że spotkanie jest

kierowane dla wszystkich bo będziemy Właśnie chcieli chyba bardziej porozmawiać o tym Dlaczego warto przeczytać tą książkę a nie będziemy tam udzielali jakiś szczegółowych porad natury duchowej albo psychoterapeutycznej bo chcemy po prostu spotkać się i porozmawiać dlaczego te niektóre kwestie są istotne dla autorki Dlaczego one tak bardzo rezonują także i w naszych sercach będzie także i taka przestrzeń żeby można było zadać pytanie Agnieszce więc to będzie tytuł tego spotkania jest bardzo adekwatny do tego co się będzie działo będzie to spotkanie nie będzie to sesja terapeutyczna nie będzie to kierownictwo duchowe nie będzie to tylko odpowiadanie na pytania chcielibyśmy żeby właśnie wydarzyła się między nami wszystkimi jakaś forma bliskości czy jakiś zalążek relacji która spowoduje to że pomyślimy że nie

jestem sam w tym wszystkim co mnie spotyka tak się zastanawiam bo mam wrażenie że jeszcze wielu z nas jest w takiej skorupie nie nie przyjmuje jednak że my mamy jakiś problem po prostu Nasi rodzice mieli gorzej my mamy lepiej żyjemy w lepszych czasach Proszę powiedzieć czy czy jest w

ogóle potrzeba żebyśmy się spotkali z naszą historią Czy można zacisnąć zęby i iść do przodu No tak się to działo przez lata że jakieś traumy międzypokoleniowe nie działy się proszę zobaczyć na przykład ilu z nas jeszcze I Wojną Światową i tym co się wydarzyło w naszej rodzinie i tym że ktoś mając takie

trudne doświadczenie albo trzymał to w sobie i jakoś tak pokoleniowo milczymy nie rozmawiając będąc w jednym domu a tak naprawdę Będąc daleko od siebie w ilu ilu rodzinach problem alkoholu jest właśnie też takim znieczulanie tego co czuł we mnie ale też co bezsilne też co to co do

przyjęcia Jasne że to że to to jest też ciekawe że że że zmienia się ten świat i coraz bardziej widzę taką konfrontację ja pracuję z z ludźmi młodymi też i widzę bardzo mocno Jak młodzi ludzie pytają po co i dlaczego po co i dlaczego mamy robić jakieś rzeczy mamy się spotykać z rodziną w której tylko się oceniamy i widzimy przy okazji pogrzebów i ślubów a tak naprawdę się nie znamy po co mam chodzić do kościoła czy wierzyć i oczywiście że

gdzieś na głębi tego tej tej tej odpowiedzi będzie chodziło o taki prawdziwy kontakt o o taką relację która która pozwala się spotkać ze sobą pozwala się spotkać z Bogiem pozwala zobaczyć że nie ma takiej historii z której nie można wyjść z nadzieją z z odkryciem czegoś

nowego nowego w sobie myślę że to może być świetna okazja zarówno dla ludzi młodych jak i jak i dorosłych do tego żeby po prostu się spotkać Pani Agnieszka ma też kanał na YouTubie więc można śmiało przed spotkaniem jeszcze zajrzeć tam zrobić sobie taką rozgrzewkę zobaczyć jakieś jakieś jakieś rzeczy dla nas ważne ale też nie będziemy w czasie tego spotkania prześwietlać ludzi

jakoś Każdy każdy może przyjść takim jakim jest i po prostu posłuchać albo może właśnie zadać pytanie albo w ogóle zainspirować się więc tak myślę że można siąść z przodu w pierwszym rzędzie albo jednocześnie można siąść z tyłu w ostatnim rzędzie przysłuchując się i tak badając swój teren czy to jest w ogóle dla mnie nie więc jakby każda for obecności jest jak najbardziej Okej spotkanie się z własną historią z własnymi traumami często prowadzi do do trudnych emocji do swego rodzaju

rozliczenia takiego w sobie Może z rodzicami Może chyba szczególnie z rodzicami bo to oni nas kształtują Proszę powiedzieć jak to pogodzić z tym przekazaniem czci ojca swego i matkę swoją i z tym żeby sobie poukładać tą historię No myślę że tą kwestię którą pani porusza jest taka też Szeroka i bardzo głęboka trudno jest to tak ugryźć do jednej odpowiedzi Ja myślę że to jest jedno z takich pytań z serii takiego

pozornego konfliktu świata wiary i świata nauki który w tym naszym wypadku jest takim światem być może bardziej psychologiczno terapeutycznym że jakoś często było tak w historii naszego życia którą nie wiem szczególnie chyba w Polsce Tak mam zakorzenione że nasze takie problemy życiowe często zalepić takim plasterkiem duchowości nie że że nie odkrywaliśmy tego że w rzeczywistości pan bóg daje nam konkretny rozum i konkretne dary albo także i konkretne wsparcie w drugim człowieku w jakichś specjalistach żebyśmy mogli rozwiązywać te nasze naprawdę ludzkie problemy ludzką metodą nie Pan Bóg nie po to staje się człowiekiem żebyśmy my nie mogli z naszej ludzkości korzystać z naszego człowieczeństwa nie Więc to dla mnie jest taka niezwykła wskazówka że że pan jakby sam staje się człowiekiem jakby

sam przez ten proces bycia człowiekiem przechodzi nie i to jest dla mnie takim też niezwykłym nie wiem motywacją inspiracją do tego że poszukiwanie ludzkich metod wsparcia nie jest przeciwko Panu Bogu a wręcz przeciwnie że jest tym co pan Bóg w nas włożył nie

ja bym jeszcze do powiedział że często rodzice robili to co potrafili i na ile potrafili ja jeżdżąc po parafiach diecezji Gliwickiej często rozmawiam pod kościołami właśnie z też te książki można można tam dostać rozmawiam z rodzicami którzy mówią myśmy zrobili wszystko co najlepsze dla naszych dzieci ale z drugiej strony ja sobie uświadamiam że to w jaki sposób wychowywałem to była

jakaś Kalka tego co co dostałem z mojego domu więc to nie było przeciwko to było może maksymalne na tamten czas na czas komunizmu czy na czas teraz lat lat czy jeszcze wcześniej i że tak naprawdę to ja mogę w tej historii mogę też zbuntować się i powiedzieć Moja rodzina jest do bani nie chcę mieć z nimi żadnego kontaktu ale tak naprawdę mogę zobaczyć gdzieś gdzieś w głębi że że że ta historia może pierwszy raz przeze mnie dorosłego przyjmującego to

jak jak wyglądało moje życie może być przyjęta zobaczono Oczywiście że nazwana też nie natomiast natomiast ja mam ja mam takie wrażenie że to jest jak jak właśnie taki nerwoból który gdzieś Nosimy w sobie No jest potrzebny ten fizjoterapeuta który wie jak to zrobić w jaki sposób To dotknąć to to boli bardzo ale to jest uwalniające to przynosi pokój i to i to pozwala tak naprawdę zobaczyć że Bóg który jest też naszym ojcem yyy chc nas takich chc nas

yy pełnych świadomości tego tego co jest dla nas ważne odkrywających że y y w rodzinie chodzi o bliskość o zaufanie o zaangażowanie więc y Ja mam taki duży pokój chociaż często Spotykając się z osobami które mają taką historię widzę taki ogromny błąd i też rozumiem go yy że to ale też Rozumiem że to jest jakiś jakiś etap tego że że może ileś lat Trwało to wmawianie mi że nie mów nikomu

co dzieje się w domu bo to jest trudna historia a tak naprawdę ukrywaj przemoc czy jakieś jakieś nadużycie które w domu mogło mogło się dziać że że to że pierwszy kontakt Może być bardzo trudny ale gdzieś na spodzie tego wszystkiego może być prawdziwa Nadzieja która która może pokazać tak to jest jakiś element

mojego życia Ja dzięki temu będę bardziej wrażliwy Jeśli sobie to przepracuje na na drugiego człowieka będę wiedział jaka Historia może stać za za tym człowiekiem ale ze spokojem mogę mogę żyć mogę odkrywać też i dawać to co co samemu odkryłem Dzięki dzięki przejściu tej historii Nie mówimy o psychoterapii ale to to może to może być też właśnie na na etapie kierownictwa duchowego rekolekcji ignacjańskich takiego takiego pogłębienia tego swojego życia Nie że że nie definiuje mnie ta moja trauma No fajnie że o tym mówisz Marcin bo jakoś to mi się bardzo mocno kojarzy z tym że to odkrywanie i zdejmowanie jakiś kolejnych takich naszych nalepek które mamy albo sami sobie nalep liśmy albo gdzieś w różnych przestrzeniach je dostaliśmy prowadzi nas do odkrywania No po prostu prawdy o sobie nie takiego

nieby niezbywalnej prawdy o tym kim jestem jaki zostałem stworzony więc znowu łącząc ze sobą naszą duchowość katolicką jak to może być w sprzeczności z tym że przecież objawi nam się bóg który sam O sobie mówi że jest prawdą Więc w życiu nie możemy żyć sprzeczności że odkrywanie prawdy o mnie będzie w jakimś stopniu przeciwko prawdzie którą jest Pan Bóg nie bo pan przecież nas stwarza do tego już jak pójdziemy do Księgi Rodzaju zaraz pierwsze karty Jakie są pierwsze słowa które pan Bóg mówi do człowieka bądźcie płodni rozmnażajcie się nie co za tą płodnością stoi bądź kreatywny Nie korzystaj z twoich zasobów z tego wszystkiego czym ty jesteś i twórz dalej to życie nie przekazuj te życie dalej To jak ja mam tworzyć jak ja nie wiem co jest we mnie nie jest pewien sposób nie chcę powiedzieć że przymus bo

absolutnie nie tylko chodzi o to że że jakaś jest w nas nieumiejętność potem skorzystania z tych zasobów które pan w nas wkłada żeby je potem przekazywać dalej Jeśli w ogóle nawet nie wiem że one tam są albo jeśli je mam przykryte jakimś lękiem strachem czy różnymi innymi trudnymi moimi jakimiś życiowymi sytuacjami nie żeby dokopać się do tej swojej prawdy to właśnie trzeba zdjąć te warstwy często ten nerwoból który boli

pojawiają się uczucia złości gniewu czasami też Wydaje mi się że pojawiają się wyrzuty sumienia w duchu tej wiary i tego wybaczenia że się powinno wybaczyć czy dać sobie czas czy to zaakceptować czy to przyjąć czy tego nie wypierać jak sobie to z tym poradzić

No właśnie razem z Bogiem Dobrze panie o tym mówi jest bardzo ważny temat bo to co my często nazywamy wyrzutami sumienia jest jakąś częścią w nas która nie jest tym czym jest w pełni nasze sumienie bo to jest sumienie dobrze ukształtowane pokazuje mi co jest dobre a co jest złe jest jakimś takim taką świątynią prawdy o mnie samym natomiast

często to co nazywamy wyrzutami sumienia to jest mość któ jest takim krytykiem k ciągle robisz za mało ciągle ci nie wychodzi A powinieneś w tej historii zrobić to i to takiego przymusu wewnętrznego jeżeli ja w sumieniu odkrywam to że w moim życiu Moi rodzice Nie potrafili inaczej Dlatego dział

ja mog ja mogę zobaczyć że że tam nie chodzi o szukanie winy No ale o to że że tak naprawdę w tej historii oni sami zmagali się z czymś co co co w nich było trudne i często To co nazywamy wyrzutami sumienia jest tak naprawdę krytykiem wewnętrznym czymś co przy okazji psychoterapii może pokazać mi że

wiele z moich motywacji wynika z tego że ja czuję się niewystarczający że ja mam w sobie ciągle za mało ciągle muszę spalać siebie w imię w imię takiej takiej wyższości i to oczywiście że chodzi o taką pozytywną motywację tego o taką proegzystencja dla drugiego życie w którym ja chcę ofiarować to życie ale żeby żebym ja je mógł ofiarow

widzieć widzieć że ja z chęcią zaangażuj się teraz w akc powodziową i i pomogę bo wiem co to znaczy być w jakiejś trudnej sytuacji ale że że to wynika z tej pozytywnej części we mnie a nie z tego że ja muszę nie przebaczenie jest jakąś drogą natomiast mylę

że cę też podchodząc do też otwieram bardzo szeroki temat osobną audycję bardzo dobrze się rozmawia Bardzo dziękujemy za to zaproszenie naprawdę ale że z kolei temat przebaczenia My często stajemy przed ogromnym murem w którym widzimy największą traumę naszego życia i chcemy ją bić głową zamiast zobaczyć

że żeby być mistrzem olimpijskim i pobijać rekordy świata w przebaczaniu najpierw potrzebuję sobie przebaczyć że to że to było wystarczające a nie że że że ten dzień był tragiczny że znowu mi nie wyszło że znowu No i to jest i to co często nazywamy wyrzuty sumienia jest właśnie tym krytykiem który nie pozwala ze spokojem zobaczyć tej historii swojego życia Tak tak ja bym trochę pociągnął dalej ten ten temat przebaczenia który rozpocząłeś bo wydaje mi się że często jest tak że my właśnie jak sobie wyobrażamy przebaczenie to wyobrażamy sobie że te przebaczenie się już dokona w takim momencie w którym ja z tą osobą która była jakimś źródłem większego zła w moim życiu po prostu usiądę na kawce i będzie tak miło i przyjemnie jakby się w ogóle nic nigdy nie wydarzyło ona mnie przeprosi to to być może też nie takim naszym jest

jakimś pragnieniem natomiast przebaczenie jest tak szeroką rzeczywistością i tak też niezwykle stopniow walną że szkoda jest dawać sobie taki pręgierz od razu czy taką poprzeczkę nie do do skoczenia na sam początek nie że ja w ogóle te przebaczenie w takiej formie której myśmy przed chwilą mówili to przecież jest naprawdę trud do osiągnięcia i w ogóle jest pytanie też Czy jest potrzebne nam nie do osiągnięcia że czasami jakąś formą miłości do drugiego człowieka jest to że ja wybieram żeby jednak przez pewien czas teraz unikać tego kogoś nie w takim znaczeniu że wiem że i mi jest trudniej teraz okazywać miłość tej osobie i nie stać na to najzwyczajniej na świecie Tylko żeby sobie uczciwie to powiedzieć to to muszę mieć ten kontakt ze sobą Który Marcin mówił że ja jeszcze mogę w książce

rozdziale ten rozdział się nazywa ojciec i dłonie jest właśnie Agnieszka nawiązuje do swojej pracy psychoterapeutycznej Jest tam takie zdanie czasami Mam pacjentów strona 117 czasami Mam pacjentów którzy niosą w sobie takie historie że mogliby obdarować nimi dziesiątki innych osób i wszystkim Byłoby trudno a jednak wybrali że wybaczą Uznając krzywdę opłakują st

nienawiść zrobili miejsce na życie Zauważ że krzywda na z wikła Myślę że często moglibyśmy mieć takie takie napięcie że w każdej sytuacji zawsze masz wybaczać żeby być do tego zdolnym najpierw potrzebujesz zobaczyć siebie tą historię ale też przyjąć ta złość to

jest często to że ja mam ogromny smutek który nigdy nie był wyrażony ja mam w sobie bezradność w której naprawdę byłem opuszczony w jakś jakieś jakieś trudnej sytuacji która się działa Ja mam prawo do tej do tej złości do te do tego co co się we mnie działo ale nie tylko do tego żeby to definiował moje życie tym jest tym jest tym jest problem że ktoś przez lata może wracać do tych samych krzywd ja to widzę u osób które też może mając jakąś

krzywdę w kościele nieraz podchodzą do tego że ja też ja też będę krzywdziciel ja słyszałem często że że jestem pedofilem czy jakieś inne pod tym adresem pod moim adresem słowa ale ja sobie zdaję sprawę że tam w tej ocenie tego drugiego człowieka stoi jakaś krzywda która jest która jest nienazwana Ja go rozumiem natomiast no to jest To jest to jest jakiś wybór to właśnie to właśnie pisze Agnieszka nie że to jest jakiś wybór wybór tego że że ja mogę ja mogę nazwać to co się wydarzyło i z czasem wejść taki proces który

będzie powodował że tej tej złości będzie będzie mniej A więcej będzie przyjęcia więcej będzie takiego takiego zobaczenia że tak to jest trudna historia mojego życia ale to nie ona mnie definiuje pani wypowiedzi przytacza historię osoby która przyszła do niej żeby uzyskać spokój żeby wreszcie poczuć ten spokój ale powiedziała że droga do tego spokoju była przez krzyk przez uwolnienie

Krzyku następne takie zdania które właśnie jak księży słucham to mi przychodzą z tej książki do głowy to jest to żeby dać siebie Trzeba siebie mieć a to wszystko sprowadza się jednak do tego że trzeba siebie k my chyba o tym zapominamy o tej skupiamy się na tym że musimy siebie dawać że musimy być dla kogoś że to jest

ta nasza chrześcijańska powinność Gdzie tutaj jest znowu kolejny temat rzek jeszcze jeszcze kochaj bliźniego jak siebie samego prawda Mamy to tylko że tylko że jak kochać tego bliźniego siebie nie kocham ogó d niey poznawania porozumienia bez przemocy Jak można odkryć to jak w ogóle Pan Jezus był jednym z pierwszych który naprawdę żył tym duchem porozumienie bez przemocy jak to widać w każdym fragmencie ewangelii z jaką empatią czułością wrażliwością podchodzi do drugiego człowieka to jest dla nas oczywiste bo się już przyzwyczailiśmy do takiego takiej takiego wizerunku Pana Jezusa którego postrzegamy jakiego takiego wychodzącego zawsze do ale jak bardzo wiele czułości Pan Jezus ma także i w stosunku do siebie do tego kim on jest nie do tego żeby sobie też dać czas 30 lat czekał zanim zaczął jakąkolwiek

działalność powiedzmy misyjną ewangelizuj nie że to też był czas jego wzrostu jako człowieka w tym świecie nie o tych o tej części życia Jezusa w Ewangelii za dużo nie wiemy oprócz tego że wzrastał w łasce czyli można by powiedzieć że te wzrastanie w łasce to te zdanie w najpiękniejszy sposób mówi o tym co się wydarzyło przez te 30 lat czy być może przez te pierwsze na lat jego życia nie skoro wzrastał rozwijał się to jest znowu powrót do Księgi Rodzaju ja bardzo bardzo kocham ten fragment bo bo ta Księga Rodzaju naprawdę ona definiuje to kim my jesteśmy w oczach Pana Boga nie Tam są pierwsze słowa które Bóg wypowiedział do człowieka ale są też pierwsze słowa które Bóg wypowiedział o człowieku nie Jakie są pierwsze słowa które Bóg wypowiedział o człowieku to było bardzo dobre nie przez wszystkie

inne poprzednie dni słyszymy że tam ziemia gwiazdy rośliny zwierzęta były dobre dobre dobre Kiedy Bóg stwarza człowieka słyszymy że coś jest bardzo dobre nie i już Bóg nigdy więcej w tej historii Nie ocenia czy nie mówi o niczym innym że coś jest dobre bo doszedł do esencji tego co było jego pragnieniem nie do stworzenia kogoś kto będzie razem z nim w relacji bliskości nie i niezwykle piękne jest to że my to teraz w historii naszej nauki potrafimy odkrywać W jaki sposób Bóg to zrobił nie w jaki sposób wykorzystał prawa fizyki biologii jakkolwiek byśmy ich nie nazwali żeby z tego no na dzień dzisiejszy mówimy że wielkiego wybuchu nie wiemy co jeszcze było wcześniej ale jak od tego momentu pan wyprowadza świat by wreszcie w pewnym momencie historii naszego życia powiedzieć to już jest naprawdę bardzo

dobre nie od tego momentu chcę budować z tobą relację i to jest dopiero początek nie I co jest niezwykłe potem Idą całe dziesiątki tysięcy lat w których Pan Bóg zgadza się na nieumiejętność człowieka czy nieumiejętność nas jako społeczności ludzi na Ziemi w tej miłości wzajemnej No przecież zanim przyjdzie pan Jezus na świat zanim ogłosi ludziom taką esencję idei Pana Boga naszego bycia razem o wzajemnej miłości No to przecież mamy dziesiątki tysięcy lat trudów człowieka z człowiekiem tego wzajemnego spierania się wzajemnej te rż być może nieraz nienawiści czy agresji po co mam Kodeks Hammurabiego skoro musieliśmy w pewnym etapie naszego takiego społecznego historycznego życia umówić się na to że przynajmniej oko za oko ząb za ząb to co się musiało dziać jeszcze wcześniej a pan Bóg w tej historii już jest nie kodeks hamur

abiego jest dużo później niż ABR a Pan Bóg już z nimi jest idzie z nimi tą ścieżką nie czyli tak jakby pan zgadza się na proces rozwoju nas jako ludzkości to też zgadza się na proces rozwoju mnie jako człowieka nie że on jest ze mną nawet w tym momencie w którym jeszcze nie jestem jakby w tym momencie w którym on by nie widział jako takie esencję tego najpiękniejszego najpiękniejszej części która jest we mnie ale on jest razem ze mną bo bo dobrze wie że ja potrzebuję jego obecności żeby razem tą drogą przejść nie że potrzebuję tych wskazówek i to jest dla mnie takie zwyk piękne że rzeczywiście Ja mam czas na to żeby być z panem Bogiem i żeby być razem ze sobą i żeby iść w tej drodze nie i to na każdym momencie życia świata jakby Pan

Bóg jest taki sam nie i bardzo mi to pokazuje że on ma do mnie cierpliwość nie tej cierpliwości czasami ja nie mam do siebie i to jest chyba taki największa sprawa którą warto w sobie odkryć nie żeby mieć taką cierpliwość też do siebie No cierpliwość i tą miłość której No nikt nas nie uczy żeby kochać

siebie w domu w szkole uczy się e kochać rodziców rodzeństwo to też jest takie naturalne że się ich kocha ale czy miłość do siebie jest naturalna no i też takie zobaczenie że żeby potrafić zrozumieć że ktoś drugi potrzebuje bliskości wsparcia zrozumienia to jeśli ja najpierw Nie zrozumiem tej historii nie dam sobie tego tego tego wsparcia tej bliskości tylko będę próbował zarobić na to na uznanie na na na akceptację że

to no to to ciągle będzie takim właśnie wyborem oskarżania nie i tego że że ciągle ja robię za mało ludzie wokół mnie robią za mało a przecież no w tej historii może być taki taki właśnie pokój że że to co się dzieje wystarczające z jakąś historią która która pomaga mi czuć się wolnym i

że ostatecznie tytuł książki mówi o uwięzieniu ale że ostatecznie gdzie duch Pański tam wolność daje mi to taką wolność w której w której mogę No naprawdę odkrywać to co jest co jest istotą i jakimś sensem mojego życia Czy warto przejść tą drogę odkrywania

siebie czy warto odleć te plasterki zrzucać te warstwy Czy zawsze warto myślę myślę że tak natomiast chyba też jest warto powiedzieć Zaraz na samym początku że warto też nie być z tym sam rzeczywiście takim pierwszym dobrym krokiem jest odważyć się na poszukanie też i wsparcia w tym odkrywaniu siebie nie żeby bo w tym procesie odkrywania siebie No my nie Odkrywamy w sobie tylko tych pięknych rzeczy nie teraz ja odkryję w sobie swoje zdolności jakieś talenty najpiękniejsze przestrzenie mojego charakteru osobowości odkrywam też co to co jest trudne we mnie nie odkrywam też te wszystkie moje złe wybory też te takie sytuacje w których z perspektywy tego gdzie jestem teraz no nie zdecydowałbym się na to nie i ta konfrontacja także i z tą taką trudniejszą częścią siebie może być czasami przytłaczająca i dlatego warto

mieć kogoś kto będzie kimś takim kto obiektywnie mi powie że to co ja teraz przeżywam To nie jest coś co mnie tworzy w rzeczywistości tak w 100% nie że jestem czymś więcej kimś więcej niż tylko moje trudne historie niż tylko te moje złe decyzje czy jakieś błędne wybory nie że to co tworzy mnie jako osobę jest jakąś całością i chyba nie chciałbym być w tym procesie sam więc jeśli bym chciał odpowiedzieć na to pytanie czy warto to warto jak najbardziej ale jeszcze bardziej warto zaprosić kogoś bliskiego do tego wspólnego odkrywania nie dobrze że to mówisz bo to tak się pięknie łączy że to jest potrzebny i człowiek wiele razy jest potrzebny człowiek konkretny człowiek który który pomoże w tym psychoterapeuta kierownik duchowy ktoś kto będzie jakimś wsparciem ale że dla osoby wierzącej to też jest tak że

ostatecznie ten człowiek na mojej drodze To jest Pan Bóg kt idzie też ze mną ale przez tą ludzką stronę Bóg nie wyczyści po powodzi tych mieszkań tam są potrzebni konkretni ludzie Nie tego tego tego co w jaki sposób krok po kroku będę mógł sobie to jakoś właśnie

odkrywać oczyszczać I to jest też jakaś droga myślę na lata takiego takiego odkrywania Czym jest Czym jest ta historia we mnie Myślę też że że duchowość że że chrześcijaństwo może też pokaza tego że po krzyżu po czymś co jest naprawdę trudnym doświadczeniem przychodzi zmartwychwstanie życie bez i jeszcze że

nie chodzi o przedmiot o drewno o ten krzyż ale chodzi o ukrzyżowanego relacje z nim który staje się zmartwychwstałym K który przechodzi tą drogę nie i to jest to jest jakaś jakaś też historia do pojednania o nas Czym jest spowiedź często się kojarzy że to tylko za pokutę i idź sobie

pojednania czy tego właśnie że że we mnie się dopełnia jakaś część historii która która jest też trudna historii w której mogę spotkać siebie mogę spotkać drugiego człowieka no i Boga ale takim jakim jest a nie takim jakim Ja go widzę Nie bo to też często skrzywione obrazy Boga właśnie tego wynikające historii

też mogą powodować że ktoś takiego Boga ja już nie raz miałem takie rozmowy właśnie z młodymi którzy opisują mi historię mówią jeśli taki jest Bóg to to ja go nie chcę Ja mówię No ja też takiego Boga nie chcę takiego Boga nie znam takie mi się nie objawia w sensie w sensie że że że gdzieś na końcu tej

historii chodzi o taką No to to co powiedział o prawdę szukajcie prawdy a prawda was wyzwoli ale ale nie ta nasza prawda w której mamy podzieloną Polskę której każdy wie najlepiej a już jak jest specjalistą od komentarzy internetowych to wyraża objawia całą

rzeczywistość No nie to jest prawda która która dzieje się gdzieś w środku i w której staje z taką pokorą z takim zrozumieniem że ja mając lat 20 widziałem to tak 40 tak a 60 tak i że i że i że to jest jakiś proces życia w którym to się oczyszcza często byśmy chcieli żeby życie o jak z tą szklanką że jak jest brudna szklanka że ona że ja wyleję z tego życia wyrzucę tą moją rodzinę i wleję tutaj świeżą wodę najczęściej to oczyszczenie polega na tym że do tego brudu Ciągle dolewam ciągle dolewam i to ileś czasu jest potrzeba na to żeby

żeby to życie było czystsze bardziej pojednanie to jest to co się dzieje w tej książce że myśmy teraz państwu opowiedzieli jakąś C także i poniekąd nas nie tego kim my jesteśmy nie tyle tylko jako księż Ale w ogóle jako ludzie i w tej książce spotykamy się właśnie z takimi konkretnymi realnymi historiami i one są zapisane nie w taki sposób że czytam jakiś dłuższy esej tylko są zapisane w formie dialogiczne rozmowy autorki tej książki z tymi konkretnymi osobami i rzeczywiście tak ta książka powstawała myślę że o formie jak ona powstawała powie więcej Agnieszka we wtorek o 1822 października Jana Pawła II

ale chodzi o to że to co my to co się teraz dokonuje to między nami można także z powodzeniem zobaczyć w tej książce nie być świadkiem tego takiego procesu dialogiczne zmiany siebie ale nie tyle tylko takiej zmiany co właśnie takiego odkrywanie nie tego że ja nie muszę wyrzucić wszystkiego ze swojego życia i na nowo to co Marcin mówił poukładać tylko że ja mogę sobie uporządkować to co mam w sobie ale z taką czułością do siebie i z taką empatią poprą się temu wszystkiemu co tam jest nie że niekoniecznie wszystko co jest brudne jest do wyrzucenia wystarczy nieraz tylko coś na nowo otrzepać i umyć a tak

jak Agnieszka kozek pisze w tych naszych największych trudnościach często jest największa siła za naszymi największymi trudnościami więc to jest proszę zachęcić naszych słuchaczy i widzów do spotkania z doktor Agnieszką Kozak bo myślę że warto myślę że nie

wiem czy ja bym chciał teraz jakieś takie słowa Zachęty kierować takie jakieś Podsumowując i skracające tą tą naszą rozmowę bo to właśnie chyba chodzi o o takie to takie poczucie głębi nie że coś ma sens w moim życiu i jeśli ta rozmowa nasza was do tego przekonała to zapraszamy żeby ją kontynuować właśnie w takiej rzeczywi Jeśli udało się spotkać w tym w czasie tego wywiadu też też i z nami jakoś z tą naszą historią to dlatego że my wcześniej Spotkaliśmy się też ze sobą a to się dokonało ja mogę śmiało powiedzieć że dzięki Agnieszce korżak przynajmniej przynajmniej w moim życiu takiego takiego pojednania i zrozumienia tej tej swojej historii więc jeśli jeśli to jeśli to to przekonuje to zachęcamy zapraszamy 22 października o godzinie 18:00 Centrum Jana Pawła II bezpłatny wstęp można zabrać całą

rodzinę cieszymy się też że radio telewizja Imperium będzie razem z nami w tym czasie więc tak będzie można później oglądać na antenie telewizji Imperium Niemniej jednak zapraszamy na spotkanie na żywo bo wtedy będzie taka też możliwość zadania konkretnego pytania albo też po prostu takiego spotkania również i po spotkaniu osobistego zakupienia książki Także i dostania autografu z jakimś konkretnym osobistym wpisem A wiemy też że są osoby które już t książkę zakupiły bo już dwa tygodnie 5000 egzemplarzy sprzedanych więc więc jeśli są też osoby które po prostu znają już Agnieszkę Kozak tym bardziej mogą po prostu porozmawiać z nią będzie też czas potem właśnie taki taki dłuższy na na na podpisywanie książek na rozmowy a jeśli ktoś nigdy wcześniej w swoim życiu nie słyszał tego imienia i tego nazwiska to

myślę że zapraszamy na YouTube Agnieszka Kozak jak się wpisze to jest bardzo dużo różnych ciekawych filmików Myślę że warto zajrzeć do tych najnowszych chyba w poniedziałek teraz czy zeszły była niezwykła rozmowa o perfekcjonizmie właśnie Agnieszki z ze Zbyszkiem rećko więc ja osobiście też bardzo mocno przeżyłem i i polecam

posłuchać jeśli ktoś jest chętny żeby zobaczyć w jaki sposób Agnieszka rozmawia to warto warto tam zajrzeć Dziękuję bardzo moimi państwa gośćmi byli organizatorzy spotkania które się odbędzie 22 października o godzinie 18:00 z doktor Agnieszką Kozak ksiądz

Marcin Paś diecezjalny duszpasterz młodzieży oraz ksiądz Marek Ludwik koordynator centrum medialnego diecezji Gliwickiej Serdecznie dziękuję dziękuj bardzo dzięki [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo