Specjalista w dziedzinie położnictwa Andrzej Książarek | ZOOM NA GLIWICE
📺 W czwartek w TV IMPERIUM – ZOOM na Gliwice! Gościem dzisiejszego programu jest lek. Andrzej Księżarek, ordynator Oddziału Ginekologii, Położnictwa i Patologii Ciąży w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Gliwicach. W rozmowie z Adrianą Urgacz-Kuźniak, redaktor Nowiny Gliwickie , przybliża temat funkcjonowania oddziału położnictwa w Gliwicach. Podczas programu pojawiło się wiele ciekawych wątków – m.in. statystyki dotyczące ciąż, interesujące i nietypowe przypadki z praktyki lekarskiej, a także rozmowa o roli doul we wsparciu kobiet w trakcie porodu. Zapraszamy do oglądania! 🎥
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku programu Zoom na Gliwice. Naszym gościem jest dzisiaj pan doktor Andrzej Księżarek, specjalista ginekologii i położnictwa, ordynator oddziału ginekologii, położnictwa i patologii ciąży szpitala wielospecjalistycznego w Gli. Dzień dobry panie doktorze. Dzień dobry. Witam. Kilka dni temu miało miejsce takie zdarzenie, które odbiło się szerokim echem w mediach. Pacjentka, która jechała do szpitala wielospecjalistycznego, urodziła przed szpitalem w Pyskowicach, który przypomnijmy nie ma już porodówki. Czy często zdarzają się takie sytuacje, że pacjentka nie zdąży dojechać do szpitala i rodzi w trakcie podróży?
Na szczęście tego rodzaju porody odbywają się bardzo rzadko i mają charakter incydentalny. Ta konkretna pacjentka dojechała potem do miejsca docelowego, czyli do szpitala wielospecjalistycznego w Gliwicach. Jaki był jej stan i jak jak się czuła po takim chyba dość dramatycznym dla kobiety porodzie? Ta pacjentka dotarła do szpitala, została w sposób profesjonalnie zaopatrzona, jej stan był prawidłowy i
no niemniej jednak na pewno tutaj emocje w jakimś stopniu odgrywały dużą rolę, ale wszystko zakończyło się szczęśliwie. i dla pacjentki i dla narodzonego dziecka. Myślę, że to jest no gratulujemy i naprawdę liczymy, że tak przyjście na świat w tak nietypowy sposób to jest bardzo dobra wróżba. Życzymy wszystkiego dobrego. Panie doktorze. Tak jak wspomniałam, w Pyskowicach porodówki już nie ma. W regionie w ogóle zamykane sądziały położnicze. Jeśli chodzi o Gliwice, no to prosperujemy i prosperujemy bardzo dobrze. Jak nam się to udaje? Tak. Oddział w Gliwicach rzeczywiście od wielu lat jest oddziałem, w którym rodzi się najwięcej dzieci w województwie śląskim. Oczywiście obserwujemy stopniowy niewielki spadek ilości porodów, ale on jest związany no z ogólnie z z
obniżeniem się ilości porodów w kraju, w regionie. y nie udało nam się w ubiegłym roku odbyć 1679 porodów, w tym 13 porodów ciąż mnogich. Także, także ta ilość porodów jest dość pomimo niewielkiego spadku wciąż bardzo duża. Rodzą u nas pacjentki przede wszystkim oczywiście z miasta Gliwic, powiatu gliwickiego, jak i również z innych miast regionu aglomeracji śląskiej. Yyy, zdarzają się również porody pacjentek z bardziej odległych miejscowości jak Bielsko, Częstochowa, yyy, także a z czego to wynika? Wybierają Gliwice, czy akurat są w momencie porodu y gdzieś
blisko i trafiają do naszego szpitala? Jeżeli chodzi o pacjentki spoza spoza tutaj bezpośredniego otoczenia Gliwic i Gliwic, to myślę, że są to pacjentki, które w sposób świadomy wybierają Gliwice albo w poprzed przy poprzednim porodzie tutaj rodziły, albo po prostu z polecenia lub z polecenia lekarzy prowadzących ciążę, z czego oczywiście bardzo się cieszymy, bo jest to jest to jakby dla nas dowód na to, że wkładany
nakład sił i troska nad pacjentkami. No skutkuje tym, że pacjentki chętnie i i w sposób bezpieczny przychodzą do do nas celem porodu. To nie mogę w tym momencie nie zadać pytania, co takiego jest w naszym szpitalu, czego nie mają inne szpitale i co nas wyróżnia na tyle, że że pacjentki wybierają nasz szpital w Gliwicach. W pierwszej przede wszystkim wydaje mi się, że tutaj chodzi o personel, to znaczy to, że zapewniamy bardzo profesjonalną, kompleksową opiekę medyczną, ale również ten personel
oprócz tego, że swoją pracę wykonuje rzetelnie, wkłada bardzo dużo energii, ciepła i serca w wykonywane obowiązki i myślę, że pacjentki odczuwają to. przekazują sobie wzajemnie informacje na ten temat i stąd chętnie wybierają oddział w Gliwicach celem urodzenia dziecka. 1600 porodów 1679 79 to ponad cztery razy więcej niż te
ministerialne 400 które jest tym graniczną liczbą porodów która yyy która jakby decyduje o tym czy szpital zostanie zamknięty czy oddział zostanie zamknięty czy nie jeżeli jest mniej niż 400 to tak się może zdarzyć oczywiście mówim nie mówimy tutaj o takich oddziałach które w Polsce są
oddalone od innych ośrodków tylko właśnie tak jak u nas kryterium porodu, gdzie ma zadecydować. Aczkolwiek są też propozycje, żeby to kryterium troszeczkę podnieść do 700, ale tutaj trwają jakby dyskusje osób zarządzających i decydujących o tym. Jak pan doktor ocenia, czy to jest zasadne? No ja oczywiście wiem, że jest to bardzo niepopularne dla osób, które są mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie i czasami jakby z racji miejsca zamieszkania no chciałyby, żeby ten oddział znajdował się jak najbliżej ich miejsca zamieszkania. Niemniej jednak z punktu widzenia zapewnienia pacjentkom profesjonalnej opieki i to mówię to zarówno pod względem wyszkolenia personelu, jak i również sprzętu, który trzeba zapewnić w dzisiejszym współczesnym położnictwie i ginekologii, to ma absolutnie uzasadnienie. Ja wiem,
że to czasem spotyka się z dużym odzewem takim negatywnym, że racje ekonomiczne przeważają. Niemniej jednak trzeba pamiętać, że współczesnej medycynie rzeczywiście, żeby zapewnić na odpowiednim poziomie opiekę medyczną, no wymaga to pewnej konsolidacji i i zarówno umiejętności personelu, jak i sprzętu, który wykorzystujemy na co dzień w naszej pracy. Także tego rodzaju zjawisko odbywa się na całym świecie.
Yyy, dzisiaj w dobie poprawy warunków transportu, y przemieszczania się, zapewnienia pacjentkom transportu również sanitarnego, to no w dużej mierze ma jednak uzasadnienie. Pamiętam jak rozmawialiśmy przy zupełnie innej bardzo sympatycznej okazji i pan doktor wspominał, że były takie lata, to
było zaraz jak rozpoczęła się wojna w Ukrainie, kiedy rzeczywiście w naszym szpitalu w bardzo dużej mierze to właśnie panie z Ukrainy rodziły dzieci. Było ich chyba więcej niż gliwiczanek. To zjawisko, że tak powiem, porodów, obywateli, pacjentek z pochodzenia ukraińskiego dalej obserwujemy, dlatego że te panie no wciąż przyjeżdżają, one się zadomowiły w Polsce, w Gliwicach i i
chętnie również one wybierają nasz szpital. Rzeczywiście w tym okresie, kiedy wojna za naszą wschodnią granicą się rozpoczęła, to te porody czasami były bardzo dramatyczne, dlatego że to były osoby, które no prosto czasami z transportu, z pociągu trafiały na salę porodową. Dzisiaj to są pacjentki już jednak mieszkające, pracujące w Polsce, w Gliwicach czy w ościennych miastach, które no po prostu w sposób świadomy one już podlegają opiece medycznej w naszym kraju i również zapewniamy im taki sam standard świadczeń jak każdej innej pacjentce. Tak, tylko zastanawiam się, bo w tych pierwszych latach wojny trafiały tutaj osoby, które nie
znały języka polskiego. Jak szpital był na to przygotowany? Udało nam się na samym początku zacząć współpracę z lekarzem pochodzenia ukraińskiego. Pani doktór, która u nas wtedy pracowała, no bardzo nam pomagała w bezpośrednim kontakcie, jak również jakieś tam nasze znajomość mierna języka rosyjskiego
pozwalała w miarę bezpiecznie komunikować się z pacjentkami. No wiadomo, są nowoczesne techniki tłumaczenia przy okazji tłumaczy, telefonów komórkowych. W tej chwili większość z tych pacjentek w sposób biegły rozmawia w języku polskim, a w incydentalnych sytuacjach no wypracowaliśmy pewne procedury informowania, komunikowania, również wydrukowaliśmy zgody w języku ukraińskim. Yyy, także ten problem językowy yyy w tej chwili nie stanowi takiego dużego problemu. Yyy panie doktorze, zastanawiam się, czy yyy często yyy spotyka się pan z takimi
sytuacjami, że kobiety decydują się tylko na jedno dziecko i to już jest yyy yy komunikowane przy przy porodzie. Tak, już nawet w ciąży. Po pierwsze spotykamy się ze zjawiskiem takim, że coraz później pacjentki rozpoczynają czy zachodzą w ciążę, rodzą dzieci, jak również no coraz, coraz po prostu zmniejsza jest dzietność, to znaczy ograniczają się jednego góra do dwójki dzieci i to zjawisko niestety
obserwujemy. No właśnie. Jaka była najstarsza pacjentka, która rodziła u pana doktora pan? Ja przypominam sobie pacjentkę 44letnią ostatnimi czasy. To było jej pierwsze dziecko czy to było i to była jej pierwsza ciąża? Na szczęście zakończona pełnym sukcesem i pacjentki i dziecka, bo jednak to jest zagrożenie tak dla samej ciąży i dla dziecka taki późny wiek pacjentki. Oczywiście, że ciąża im yyy później pacjentka zachodzi staje, no jest ciążą o wzmożonym, podwyższonym ryzyku i wymagającą większej troski i opieki, czasami specjalistycznej opieki medycznej. No bo z wiekiem również może
zdarzyć się, że pacjentka ma różne schorzenia współistniejące i z punktu widzenia opieki położniczej to jest pewnego rodzaju dla nas wyzwanie. No jeżeli zapytałam o najstarszą pacjentkę, to dla porządku muszę zapytać o najmłodszą. No to to są już niestety skrajne skrajne przypadki, gdzie no zdarzały się pacjentki w wieku 15 lat, jeszcze nieletnio. No niestety takie takie sytuacje też mają miejsce, ale tam rzeczywiście również wymagana jest specjalna opieka nad tymi pacjentkami. Mam na myśli tutaj opiekę również psychologiczną, którą jak najbardziej szpital jest w stanie zapewnić.
Jak jest przygotowany szpital na porody wysokiego ryzyka? Oddział w Gliwicach jest oddziałem drugiego stopnia referencyjności. Co za tym idzie, my przyjmujemy do porodów pacjentki, do porodów planowych pacjentki powyżej 32 tygodnia ciąży i absolutnie jesteśmy w pełni przygotowani do prowadzenia ciąż i i do
opieki nad ciężarnymi i również porodów. No z wieloma patologiami. To, że jesteśmy oddziałem drugiego stopnia, czyli możemy zajmować się również porodami przedwczesnymi przed 37 tygodniem po 32, w pełni zapewniając, że tak powiem, opiekę nad dzieckiem. Ciąże niższe są przekazywane do trzech ośrodków w województwie śląskim o poziomie trzecim. Oczywiście pacjentki o tym są informowane. Niemniej jednak szpital również no ma obowiązek i zapewnia każdej pacjentce w trybie pilnym, nagłym
pełne pełne zabezpieczenie w razie konieczności. No po porodzie takiego wcześniaka, który wymaga hospitalizacji w klinice patologii noworodka, po prostu jest transportem medycznym takie dziecko odsyłane. Niemniej jednak jesteśmy w stanie taki poród również w Gliwicach przyjąć i zapewnić pełne bezpieczeństwo zarówno dla matki jak i dziecka. Panie doktorze, dużo mówi się o tym, że narasta problem z płodnością i to zarówno ze strony kobiet, jak i ze strony mężczyzn. Czy pan doktor również ma styczność z kobietami, które starają się o dziecko, nie mogą zajść w ciążę? Tak, każdy położnik jak również i ja w pracy
ambulatoryjnej spotykamy się z problemem nie z problemem i leczeniem i poradnictwem w zakresie niepłodności i rzeczywiście to zjawisko bardzo narasta. Niemniej jednak obserwujemy duży rozwój opieki czy poradnictwa w tym zakresie. Są są lekarze, położnicy, którzy w sposób szczególny specjalizują się w opiece nad pacjentkami, który u których występują nad nawet nie nad pacjentkami, tylko nad parami. Dlatego, że problem niepłodności dotyczy zarówno kobiety, jak i mężczyzny i ta to poradnictwo musi być prowadzone w sposób równoległy. Y zarówno kobiety i mężczyzna. Zawsze zastanawiam się y czy kobieta czy
mężczyzna w którym gdzie jest więcej problemów, gdzie występuje obecnie więcej problemów, bo one są wiadomo cywilizacyjne. Wpływ na to ma i sposób życia i to co jemy i to gdzie żyjemy. Natomiast kto ma częściej problemy? Kobiety czy mężczyźni? Uważa się, że mniej więcej pół na pół. Niemniej jednak zdecydowanie w ostatnich latach obserwujemy zjawisko coraz większego odsetka trudności po stronie męskiej. I tutaj wpływ rzeczywiście naszego otoczenia, trybu życia ma decydującą rolę. A jak pan doktor ocenia, czy większy większym problemem obecnie jeśli chodzi o brak decyzji o dziecku są te kwestie ekonomiczne, kwestie takiego wyboru, innej ścieżki życia, czy czy właśnie niepłodność?
Myślę, że jeden i drugi czynnik ma tu odgrywa tu dużą duże znaczenie. Na pewno na pewno obyczajowość, tryb życia, sytuacja ekonomiczna otaczająca, chęć zdob zdobywania coraz większego, coraz wyższego wykształcenia, czynniki socjoekonomiczne, to wszystko ma duży wpływ. Yyy, jeżeli pacjentki zaczynają się starać, pary zaczynają się starać o ciążę w coraz bardziej zaawansowanym wieku, to stąd również y wpływa to na trudności, z
którymi potem się spotykają, prawda? Tak, to prawda, panie doktorze, przerwiemy sobie teraz troszeczkę, żeby się trochę pobawić. To znaczy chcę pana doktora trochę tutaj przepytać jak w szkole. Zabawa polega na tym, że będę zadawała krótkie hasłowe pytanie, a pan doktor będzie na nie odpowiadał plus albo minus. No to zaczynamy. Bardzo proszę. Cesarskie cięcie na życzenie zgodnie z polsk plus czy minus? Minus. Potem rozwiniemy. Potem rozwiniemy. Nagrywanie porodu telefonem.
Plus minus influencerki opowiadające w internecie o traumach porodowych minus presja żeby rodzić naturalnie plus internetowe grupy z poradami dla ciężarnych plus rodzenie pierwszego dziecka po 40 roku życia tutaj uchylam się od odpowiedzi Rozumiem. Nagrywanie pierwszych minut dziecka telefonem. Zdecydowany plus. Y mówienie kobietom w ciąży
o zagrożeniach. Plus minus. Poród bez bólu dzięki znieczuleniu. Plus m. A hasło takie: poród powinien być pięknym doświadczeniem. Plus. Dobrze panie doktorze, pozwalam wytłumaczyć to co pan panu doktorowi, no było trudno odpowiedzieć na to pytanie plus albo minus. Presja, żeby rodzić naturalnie. Dosłowo presja tutaj uważam za niewłaściwe sformułowanie, bo co innego jest zachęcenie kogoś do porodu naturalnego, bo jak najbardziej tego rodzaju poród jest zawsze najbezpieczniejszy, najpiękniejszy i i dążymy, żeby żeby strach przed ewentualnym bólem i tak dalej minimalizować i pomóc pacjentce to przezwyciężyć, ale nie chciałbym tego używać tego sformułowania presja, bo ono samo w sobie niesie niesie jakiś taki negatywny negatywne znaczenie, ale rzeczywiście jeżeli przejrzymy fora internetowe czy właściwie grupy
Facebookowe to ta presja jest dosyć duża. Spotykam się z takimi określeniami, że kobieta, która urodziła poprzez cesarskie cięcie, to nie urodziła dziecka, czyli nie ma prawa mówić, że urodziła dziecko. Z tego rodzaju opinii absolutnie się nie zgodzę. Rodzenie pierwszego dziecka po 40 roku życia. Posiadanie dzieci jest naturalnym prawem i wyborem pacjentki i tutaj nie może być absolutnie żadnego, żadnejż żadnej
możliwości oceny takiej czy innej sytuacji. Wiek, każda pacjentka ma prawo do tego, niezależnie od wieku i innych okoliczności. Czy kobiety często proszą o cesarkę? Tak, jest dość duża duża w Polsce na chwilę obecną zgodnie z aktualnymi standardami i rekomendacjami nie ma czegoś takiego jak cięcie cesarskie na życzenie pacjentki. Niemniej jednak mamy mamy pewne pewne możliwości wskazań
medycznych, które no są wykorzystywane przez przez lekarzy, przez pacjentki. Yyy, w takich sytuacjach no jest konieczna ocena fachowca, lekarza z zakresu na przykład psychiatrii. Jeżeli pacjentka yyy tego porodu się bardzo boi i z jakiś yyy przyczyn no yyy nie jest w stanie yyy
lekarz specjalista oceni, że ona może rzeczywiście nie jest w stanie tego porodu w sposób bezpieczny odbyć. Można po takiej po takiej konsultacji, jeżeli lekarz psychiatra się wypowie, można wtedy ze wskazań jako obawy przed bólem, przed strach, przed porodem wycięcie cesarskie w sposób, no że tak powiem, legalny wykonać.
A tak z perspektywy medycznej, co jest dla kobiety lepsze? Czy cesarskie cięcie i co dla dziecka jest lepsze? Jednoznacznie poród naturalny jest lepszy zarówno dla matki i dla dziecka. Niemniej jednak są takie sytuacje, że zarówno ze strony matki lub dziecka cięcie cesarskie absolutnie jest konieczne i i niezbędne. I tutaj to nie
jest na zasadzie co co lepsze, jeżeli tylko po prostu są pewne wskazania położnicze lub choroby współistniejące u pacjentek, gdzie cięcie cesarskie jest wręcz jedynym sposobem bezpiecznego urodzenia zdrowego dziecka. Ale mówi się, że kobiety po cesarskim cięciu dłużej dochodzą do do siebie, do sprawności. Na pewno cięcie cesarskie jest procedurą bardziej inwazyjną niż poród naturalny. Yyy, niemniej jednak yyy dzisiejsze współczesne metody znieczulenia, dzisiejsze metody rekonwalescencji bezpośrednio po cięciu cesarskim pozwalają nam, aby pacjentka
bardzo szybko yyy wróciła do dobrej formy. I rzeczywiście obserwujemy w wielu przypadkach, że te pacjentki po przebytych cięciach cesarskich, szczególnie jak są to cięcia planowe, yyy no y nie nie wymagają y aż tak y znacząco yyy dłuższej hospitalizacji w porównaniu do porodu naturalnego. Oczywiście nie chciałbym, aby było to odebrane, że że że można że tutaj poród naturalny jest równoważny z cięciem cesarskim. Absolutnie nie. Na pewno jest to jest to niemały zabieg. obarczony
różnym różnymi możliwościami niestety powikłań znacznie większymi niż w przypadku porodu naturalne naturalnym. Niemniej jednak no w sytuacjach koniecznych, niezbędnych, tam gdzie rzeczywiście cięcie cesarskie należy wykonać, robimy wszystko, żeby było ono wykonane w sposób właściwy, bezpieczny, zarówno dla matki, jak i dziecka. Yyy,
zastanawiam się, bo miałam okazję przeprowadzać wywiad z Doulą, czyli dla wyjaśnienia jest to kobieta, która zawodowo towarzyszy drugiej kobiecie przy porodzie, ale nie jest położną. M często zdarza się w szpitalu Towarzystwo Do tak coraz częściej yyy y mamy do
czynienia z osobami, które tak tego rodzaju rolę pełnią i są to osoby bardzo często dobrze przygotowane do do pełnienia swojej funkcji. Yyy one bardzo w sposób pozytywny wspierają te pacjentki. Yyy, my staramy się z niektórymi z tych pańwać yyy kontakty i
współpracować, informując je o naszych oczekiwaniach. Yyy co za tym idzie również dowiadujemy się jakie są oczekiwania również pacjentek w stosunku do personelu yyy szpitalnego. Panie doktorze, to tak na zakończenie, jaki najcięższy poród pan wspomina?
No oczywiście te porody, które które są związane z obfitymi krwotokami, z dużymi powikłaniami, no na szczęście i zdarzają się rzadko, niemniej jednak no zawsze są w naszej pracy bardzo stresujące i no zapamiętujemy je bardzo często na długie lata. A ciąże mnogie? Dużo, dużo ciąż mnogich. 13 w ubiegłym roku. Tak, w ubiegłym roku odbyło się yyy 13
porodów yyy ciąż mnogich. To były wszystko ciąże bliźniacze. Yyy generalnie obserwujemy zjawisko zwiększonej ilości ciąż mnogich. między innymi wynika to również po pierwsze coraz częściej są w ciąży pacjentki po technikach zapłodnienia wspomaganego, jak i również wiek pacjentki również może determinować większe ryzyko w ciąży mnogiej. A przyjmował pan poród
nie bliźniaczy, tylko trojaczki, czworaczki? Tak, ale to już było dość dość dość dawno. Tak. Dość dawno. To chyba zawsze też zapada w pamięć. Tak, oczywiście ciąże, ciąże mnogie, większe niż niż ciąże o większej ilości płodów. One również w tej w tej chwili są poddawane opiece ośrodków trzeciego stopnia referencyjności ze względu na na różne ryzyka, które są związane z ciążami trojaczymi, czworaczymi. Także one się odbywają w innych szpitalach. Yyy, panie doktorze, to na zakończenie, co chciałby pan powiedzieć yyy kobietom, które yym być
może zastanawiają się nad macierzyństwem yyy bojąc się tej chwili, bojąc się porodu, co chciałby pan im powiedzieć? Przede wszystkim chciałbym je uspokoić, że dokładamy wszelkich starań, żeby zarówno ciąża, jak i poród, połk odbyły się w sposób dla nich przede wszystkim bezpieczny, przyjazny. i staramy się, aby te obawy minimalizować. Także ja przede wszystkim chciałbym je zachęcić, żeby starały się o te ciąże i nie bały się zarówno porodu, jak i bo macierzyństwo jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, jaka jaka nas może spotkać. Także i oczywiście zapraszamy do szpitala wielospecjalistycznego do oddziału ginekologii i położnictwa w Gliwicach.
Dziękuję. Naszym gościem był pan doktor Andrzej Księżarek, specjalista ginekologii i położnictwa i koordynator oddziału ginekologii położnictwa i patologii ciąży szpitala wielospecjalistycznego w Gliwicach. Dziękuję bardzo i zapraszamy na kolejny odcinek Zoomu na Gliwice. Dziękuję bardzo.


