Rozmowa Dnia | Adam Solski - Polish Happy Jazz Fest
W dzisiejszej rozmowie Adam Żaak miał przyjemność rozmawiać z Adamem Solskim, dyrektorem Polish Happy Jazz Fest. Rozmawiali o roli Jazzu w codziennym życiu i o tym, czym jest tradycyjny Jazz.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żak. Witam bardzo serdecznie naszych widzów i słuchaczy. Naszym i państwa gościem jest dzisiaj któż? Adam Solski, dyrektor Polish Happy Jazz Fest, znakomity puzonista. Co jeszcze można powiedzieć? Człowiek. Człowiek to brzmi dumnie. Witam cię pięknie w naszym studiu, Adamie. Drogi dyrektor ciebie Adamie i wszystkich państwa przed telewizorami, przed mikrof przed głośnikami. >> Adam, tego jazzu nie ma za dużo w Gliwicach. Ciągle jakaś impreza związana z jazem i jeszcze się szykują następne. >> Pasowałeś się tam jeszcze ze swoim festiwalem. jazz jest tak szeroką dziedziną, że no jazmenom jazzmenom
będzie zawsze za mało, ale to my my akurat reprezentujemy tą najstarszą działkę, jaz tradycyjny, dzięki któremu nie byłoby tych pozostałych gatunków, które w tej chwili kwitną i się rozwijają. Dziewiąty festiwal za nami, zeszłoroczny w tym roku jubileusz będzie. Ten dziewiąty festiwal upłynął pod hasłem sobie przypomniałem naszą zeszłoroczą rozmowę, bo ja takiej dobrej pamięci nie mam, ale przypomniałem sobie i wtedy było takie motto:
"Siła jazzu tkwi w tradycji." >> To jest motto nie dziewiątego, to jest motto generalnie festiwalu od pierwszego cały od pierwszego, to nie tylko tego. >> Czyli on się przez wszystkie dziewięć edycji przewij również >> i jest to samo moco. Nie chcieliście zmienić. będzie. No bo to motto jest klu
całego jazzu, moim zdaniem, który jest gatunkiem bardzo, bardzo prężnie działającym, choć może by się to tak nie wydawało, ale ten jazz tradycyjny to dzięki niemu właśnie tak jak wcześniej powiedziałem, te wszystkie pozostałe gatunki się rozwijały. Gdzieś tam się kiedyś to zaczęło i gdyby tej tradycji nie było, no to nie byłoby niczego później. To samo dotyczy muzyki klasycznej też, bo to jedno zawsze z drugiego wynikało. Jeden gatunek, jeden styl i to kiedyś to się rozwijało dużo wolniej, bo też i media były zupełnie inne. Kiedyś się jechało do Paryża przez miesiąc, a teraz za dwie godziny czy za tam za cztery jesteśmy na miejscu i to samo.
>> A wirtualnie to możesz w sekundę się tam dostać. >> Tak jak jakaś płyta jest nagrana w Japonii, no to cały świat już ją natychmiast można powiedzieć. Czyli mta nie zmieniamy. Pytałem cię w zeszłym roku o plany związane z 10, czyli tym jubileuszowym wydaniem festiwalu i wtedy tak
wymijająco trochę mówiłeś, że to wszystko zależy od budżetu. Czy ten budżet czy ten budżet się zmienił na tyle, że teraz można było zaszaleć, czy trzeba było znowu tak tą kołderką ruszać, żeby wszystko przykryła? Ale szaleństwem to ja bym tego nie nazwał, ale powiedzmy udało nam się w tym roku zrobić dodatkowo
konkurs y zespołów jazzu tradycyjnego i >> to jest nowością w tym festiwalu. Nie było >> to jest drugi to jest drugi festiwal. Przy okazji pierwszego festiwalu był pierwszy międzynarodowy turniej jazzowych tradycjonalistów. Teraz jest drugi. No nie było finansów pomiędzy.
teraz udało się troszeczkę, że tak powiem, zagospodarować, otrzymać, no dzięki oczywiście sponsorom, dzięki naszemu miastu, dzięki również urzędowi marszałkowskiemu. że w tym roku będzie taka nietypowa walka, stąd nazwa turniej, bo to nie będzie konkurs, gdzie jurri będzie słuchało pod po kolei iluś tam kapel, tylko kapele będą występowały w parach i
w tych parach będą walczyły. Która lepsza przychodzi do następnego etapu, dokładnie jak w tenisie. Czyli, czyli niekoniecznie muszą się, niekoniecznie muszą się spotkać wszystkie kapele, bo nie ma na to możliwości. Tylko dwie, przegrywający odpada, wygrywający przechodzi dalej i na końcu zostaje >> wybrany zespół, który trofeum będzie miał takie, jak tu przyniosłeś. Tak. Jest tutaj piękna statuetka zrobiona tylko i wyłącznie na tę okazję przez artystkę plastyczkę
Zofię Gawron, której serdecznie za to dziękuję. Myślę, że to jest niepowtarzalna. Już dla tej statuetki można przyjechać i walczyć. Pani Zofia tylko nie wzięła jednej rzeczy pod uwagę, że brakuje tutaj takiego głównego elementu, faceta grającego na puzonie. No to już by był trójkąt. >> Tak, >> to już by był trójkąt. Jest dwóch grających facetów walczących ze sobą i to i to jest gwóźdź programu. Także >> i to jest niepowtarzalna statuetka, bo ona nie jest z jakiejś sztancy, że w przyszłym roku >> ręcznie robiona rzecz, >> że dajmy na to w przyszłym roku też będzie taki turniej. Jeśli się uda, >> jeśli będzie to powstanie kolejna i zupełnie indywidualna. Inna, zupełnie inna. Czyli to jest niepowtarzalna statuetka. Czy wraz z tą statuetką będą te jeszcze jakieś tam gratyfikacje finansowe >> finansowe? 10 10 000 otrzyma zespół,
który wygra cały turniej. Nie mamy drugiej, trzeciej nagrody, bo nie mamy też takich finansów. Ale tak czy no zaszaleliście to wiesz w porównaniu z zeszłorocznym festiwalem to rzeczywiście zmiana jest diametralna. >> Żeby konkurs miał jakiś tam wydźwięk, żeby był szanowany, żeby przyjechały zespoły, które coś się liczą, przez to też konkurs się liczy i ma jakąś tam nobilitację własną, to ta nagroda nie może być śmieszna. No bo jeśli to ma być jeszcze dodatkowo międzynarodowy, no to jak zachęcić kogoś, żeby przyjechał na swój koszt, bo n wygra tylko jeden zespół, a wszystkie pozostałe no jednak inwestują
w koszt, w próby przygotowania. To jest naprawdę niemała praca i wysiłek. >> W zeszłym roku nie chciałeś zdradzić tej tajemnicy, która się w tym roku objawi, żeby jeszcze o tym głośno mówić. Planowałem z roku na rok i wychodziło jak wychodziło, że jest drugi przy 10 festiwalu. >> No to w najgorszym wypadku przy 20 będzie trzecia edycja turnieju. >> Ale może, ale może nie będzie tak. >> Ale nie bądźmy aż takimi optymistami.
>> Ja myślę, że jednak z roku na rok y ten festiwal nabiera rozmachu i rumieńców i chyba nie powinno być gorzej. No jeżeli nie będzie jakiejś, nie wiem, katastrofy, nie szukam teraz jakieś jakiejś takiej przyczyny, która by wyeliminowała Happy Jazz Fest, to powinno się to wszystko jeszcze bardziej rozkręcać. >> Nie szukajmy tych przyczyn, masz rację. Tak, tak, >> szukaj, szukajmy pozytywów. >> Jest zdecydowanie tak. przez festiwal działa w oparciu o działalność fundacji i tu się też chyba nic nie zmieniło. W dalszym ciągu fundacja działa, pozyskuje środki, szuka sponsorów, też >> szuka, szuka, szuka cały czas nieustannie i z dobrym skutkiem, jak widać, bo to troszeczkę troszeczkę się zmienia na plus, więc więc dobrze. Cieszymy się, cieszymy się z tego, co mamy w myśl takiego pożegada małą łyżeczką, ale
ciągle, a nie a nie nachapać się, jak to mówiło niektórzy, no to zapowiada się, że ten 10 festiwal będzie jednak z pompą i to dużą. >> Ważne, że trwa. No pompa też może za dużo powiedziane, ale będzie pięć zespołów w tym roku. >> To więcej niż w zesłó oprócz turnieju. W
zeszłym roku były cztery, w tym roku będzie pięć. będzie bardzo, >> bo w zeszłym roku było miał w zeszłym roku chyba miało być >> cztery były cztery już w sumie cztery były zespoły. >> A to może tak pamiętam, że dwa były tak bardzo zaprzyjaźnione, a reszta to rzeczywiście przyjechała. >> No wszystkie zespoły są zaprzyjaźnione. >> Tak szczególnie zaprzyjaźnione, bo to była, >> gdyby nie był zaprzyjaźnione, no to no bo budżet naprawdę nie jest duży, to to by nie przejechały. W większości to są koledzy, znajomi i na zasadzie ile masz no to jest to jest dobrze, bo ale skoro >> nie można tylko grać dla samej przyjemności, umówmy się, to jest >> przyjemność jest spotkaniu się jak jest nas tradycjonalistów coraz mniej, bo to są roczniki 70 80 plus czasami. No i
co tu wyrokować? Śmiercią naturalną ta muzyka po prostu odchodzi. Teraz takie poruszyłeś taką kwestię, która mnie zainteresowała. Dlaczego młodzi jazmieni odchodzą od jazzu tradycyjnego i szukają innych jazzowych form? Ten jazz tradycyjny stał się mało ciekawy. >> Oni nie odchodzą od tych styli gatunków.
Oni nigdy się tym nie interesowali najczęściej. No tutaj jest ukłon do szkół jazzowych, których w tej chwili jest bardzo dużo, bo kiedyś była jedna w Katowicach tylko i wyłącznie, ale te szkoły no zaczynają edukację od Charlie Parkera, od muzyki bibopowej, no i zainteresowania młodych ludzi idą zdecydowanie też w tym kierunku.
>> I co oni z czasem dopiero odkrywają ten jaz tradycyjny jest takie wielkie wow, to coś takiego jest na świecie. No myślę, myślę, że no czy odkrywają, dobrze by było, bo jest bardzo małe grono młodych ludzi, którzy rzeczywiście próbują ten jazz grać, bo to nie jest w
sumie okazuje się takie proste, bo wielu jazzmenów całkiem dobrych nie potrafi swingować, grają inną stylistykę, ale to już jest temat przy przy innym piwie, >> na inny przy innej okazji. w zeszłym roku. Tak ciągle nawiązuję do tej zeszłorocznej edycji, bo no rozmawialiśmy wtedy też w studio tuż przed festiwalem i mamy tą podobną sytuację w tym roku, więc porównuję troszeczkę co się zmieniło. W zeszłym roku mieliście też takie imprezy towarzyszące, graliście między innymi na oddziale onkologii w Gliwicach. Czy w tym roku też takie około festiwalowe imprezy są przewidziane?
>> Co z towarzyszących? To będzie wystawa fotografii jazzu tradycyjnego, no związana właśnie z dęcioleciem festiwalu. Y turniej właśnie też jest imprezą towarzyszącą. Y i będzie jeden dzień dodatkowy w piątek 5 września. Także zapraszamy do domu Świętego Jacka. Wszystkich fanów. Można przychodzić z transparentami, bo skoro to walka, no to można kibicować, wybrać sobie jakiś zespół. i jak najbardziej bawić się w ten sposób również z nami. Imprezą towarzyszącą będzie też parada Dixylandowa, Gem Session oraz koncerty dla pacjentów, ale w tym
roku nie w Centrum Narodowym Instytucie Onkologii, tylko w szpitalu miejskim na ulicy Kościuszki. >> Przeniesiecie się troszeczkę teraz na Kościuszki, >> ale idea zostaje jak najbardziej ta sama. Po prostu gramy dla ludzi chorych, którzy tam są wykluczeni, że tak powiem, z takich imprez i mają okazję
uczestniczyć w jakimś wydarzeniu naprawdę na na wysokim poziomie. >> Muzycy jak się dowiadują, że czeka ich taki pobyt w szpitalu w celu uprzyjemnienia pobytu tamtejszym pacjentom, nigdy nie nie byli zaskoczeni albo odmawiali. Zdarzyło się tak, nie zdarzyło się. Nie zdarzyło się. Zawsze ochoczo do szpitali. Wiedzą, że to jest w zasadzie jedyna chwila wytchnienia dla tych >> biednych pacjentów, którzy tu gdzieś jak godzinka, przez którą ci ludzie się odrywają właśnie od tych swoich chorób, od myślenia o chorobie. Widzimy uśmiech na twarzach, także myślę, że warto jest
w ten sposób działać. Czy jazz może być też taką terapią psychiczną, psychologiczną dla niekoniecznie dla pacjentów szpital, ale w ogóle dla ludzi takich zmartwionych życiem? Jak najbardziej. Muzykoterapia jest nawet dziedziną, której się uczą i szkolą, nie? Także jak naj to są określone gatunki muzyki. A ja się tutaj pytam konkretnie o jazz i to jeszcze o jazz tradycyjny. Taki jestem perfidny. Właśnie tradycyjnym moim zdaniem najbardziej, bo to jest yyy nawet nazwa festiwalu Happy Jazz. To jest najbardziej radosna muzyka jazzowa. Yyy
nie ma nie ma bardziej radosnej. >> Nie ma, >> nie ma. Od 5 do 7 września trwać będzie festiwal ze wszystkimi około festiwalowymi imprezami. Będą to imprezy też na świeżym powietrzu, bo i parada będzie na świeżym powietrzu. Coś jeszcze będzie na świeżym powietrzu? Cał, cały festiwalowy dzień szóstego w sobotę jest w amfiteatrze w Sośnicy, także też jest to >> jak najbardziej impreza plenerowa. To mam nadzieję, że dyrektor festiwalu pogody zamówił, >> bo to już może być różnie różniście. Tak, upały się skończyły. >> Ja, ja muszę się przyznać, ja mam wtyki, bo amfiteatr należy do parafii, także tam ma kto się modlić o pogodę.
>> Ma. No to załatwiliście rzeczywiście wszystko w najdrobniejszych szczegółach i pozapinany na ostatni guzik. Adamie drogi, no to teraz minuta dla ciebie o wolne wnioski. Co uważasz, że powinni się słuchacze i widzowie dowiedzieć na temat festiwalu? Ewentualnie chcesz podziękować komuś? Proszę bardzo. Twój czas. Co najważniejsze, no tak już powiedziałem, że zapraszamy państwa dnia piątego na
turniej, czyli konkursezu tradycyjnego, szóstego na koncerty w amfiteatrze, paradę dylandową, możemy razem wspólnie maszerować i cieszyć się tą muzyką. A potem już po całym dniu koncertowym jeszcze Gem Session w domu Świętego Jacka w Sośnicy tuż przy amfiteatrze.
Również w sobotę będą dwa koncerty dla pacjentów szpitala na ulicy Kościuszki. Serdecznie zapraszamy rodziny chorych. Jak najbardziej wszyscy są mile widziane. W niedzielę również o godzinie 11:00 będą dwa koncerty dla pacjentów. Wszystkie imprezy są nieodpłatne, co jest istotne, bo nie każdy ma budżet, a być może pierwszy raz się wybierze na jazz, który mu się na pewno spodoba, bo przychodzą do nas ludzie nawet młodzi i zaczynają tańczyć i potem się pytają, co to za muzyka, ale niestety no media są tego typu, że
jazzu tradycyjnego, no jazzu generalnie nie ma za wiele w mediach. Czasem coś leci na TVP Kultura o 3:00 w nocy. No ale to ja nawet też nie mam sił nie mam siły, żeby wtedy coś zobaczyć. Tak, znakomita. Nie, nie wiem dla kogo. No chyba, że dla Polonii na drugiej stronie świata, to być może tak. No i też chcę przy okazji serdecznie podziękować pani prezydent [Muzyka] za objęcie naszego festiwalu patronatem.
Chcę podziękować urzędowi miasta za wsparcie finansowe, Centrum Kultury Wiktoria za współpracę jak co roku. Również urzędowi marszałkowskiego za wsparcie finansowe, zwłaszcza tych koncertów dla pacjentów, bo po raz pierwszy będą to koncerty odpłatne dla muzyków. Tak, przez 9 lat wszyscy grali na dla pacjentów charytatywnie. Także tak, także jest jakiś krok też też do przodu w tym w tej kwestii.
No to ja nie będę pytać, co planujesz na 11 festiwal, bo na pewno po głowie ci jakieś myśli już krążą, ale nie zdradzisz tajemnic. Spotkamy się w przyszłym roku, to będziemy już mieli zaplanowane wszystko i będziemy odpowiadać, ale na jedno pytanie jeszcze musisz powiedzieć. Gdzie się podział ten czarny kapelusz? Twoja niemalże wizytówka. Ty kapelusz i puzon. To była jedna całość. No puzonu nie przynosisz ze sobą, bo możesz się boisz, że że się zniszczy, ale kapelusz zniknął także, więc w przyszłym roku będzie kapelusz. >> Kapelusz wróci. Jak najbardziej >> wróci. Dobrze.
Z nami był dzisiaj w studiu Adam Solski, dyrektor 10 Polish Happy Jazz. Dziękuję za wizytę w studio. >> Dziękuję również. [Muzyka]


