Odwiedziny w UKS Kataguruma oraz Judo Team Masters | NA SPORTOWO
Na jednej sali, na tych samych matach i często o tych samych porach spotykają się dwie sportowe społeczności. Choć formalnie są to dwa niezależne kluby, w praktyce tworzą jedną, mocno zżytą judocką rodzinę. UKS Kataguruma oraz Judo Team Masters trenują w tym samym doj w Gliwicach, dzielą wspólną przestrzeń i pasję, a w niektórych sezonach ich działalność naturalnie się przenika. To miejsce, w którym doświadczenie miesza się z młodością, a rywalizacja idzie w parze z wzajemnym wsparciem. Zapraszamy do obejrzenia materiału, w którym będą mogli Państwo poznać tych sportowców.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
sali na tych samych matach i często o tych samych porach spotykają się dwie sportowe społeczności. Choć formalnie są to dwa niezależne kluby, w praktyce tworzą jedną mocno zżytą judocką rodzinę. UKS Kataguruma oraz judo Team Masters trenują w tym samym Dodoo w Gliwicach. UKS Kataguruma założył Sebastian Laskowski, trener i wielokrotny medalista mistrzostw Polski w kategoriach Masters oraz akademickich. To właśnie on stworzył klub, który dziś przyciąga coraz większą liczbę młodych zawodników i zawodniczek. To było 15,
ponad 15 lat temu. Także jako też przeszłości trener i zawodnik AZS-u Gliwice, starałem się też wyjść jakby z bardziej do placówek, do szkół, do przedszkoli właśnie gliwickich. No i taki właśnie powstał chyba projekt Kataguruma, który no realizujemy do
dzisiaj i się rozrół dość mocno, bo jesteście obecni nie tylko tutaj w tym miejscu, gdzie te gdzie jesteśmy, ale też i w szkołach. Dokładnie. Tak. Także no jesteśmy w naszym Dodo, takim miejscu, które długo, długo szukaliśmy. Oprócz tego pracujemy w grupie trenerów
w różnych placówkach oświatowych, przedszkolach, w szkołach, domach kultury, tam gdzie generalnie jest zainteresowanie, a zainteresowanie jest dość duże. Ilu was w tej chwili tutaj trenuje? Ile tu przychodzi dzieciaków, młodzieży i starszych? No tu może być około 150 osób, które ćwiczy właściwie od poniedziałku do niedzieli w różnych grupach wiekowych, od zaczynając od takich cztero, pięciolatków, grup początkujących rekreacyjnych, po grupy zaawansowane czy już takie zawodnicze, które biorą udział w rywalizacji y
śląskiej i ogólnopolskiej. Co takiego jest w tym judo, że tak jak powiedziałeś, was jest dużo, jeszcze kilka jest innych klubów, no i wszystkie jakoś jakoś tutaj prosperują i mają chętnych. Znaczy może to, że judo jest sportem dla każdego. Jest to świetny sposób na wyładowanie energii. Za tym też idzie pewna dyscyplina, filozofia. No i to jest droga, która tak naprawdę nigdy się nie kończy. Ja wchodząc na tą drogę idę w dalszym ciągu. Pomimo już wielu lat doświadczenia cały czas się uczę. W trenujących w katagorumie jest między innymi Marlena Ciołek, 12letnia dzczka, która swoją przygodę z tą dyscypliną rozpoczęła już jako czterolatka. Dziś uchodzi za jedną z największych nadziei gliwickiego judo.
Jak ty wytrwałaś tak długo? Bo to jednak, bo dzieci mają, a potem młodzież dużo innych ciekawszych rzeczy. do robienia na co dzień. No myślę, że przez tą różnorodność tego sportu, jak przez wiele technik można wygrać jedną walkę, że tak naprawdę jest nieskończoność tego możliwości w tym sporcie. Kiedy pierwszy pierwszy był jakiś turniej poważny, pamiętasz? Nie pamiętam, ale chyba tak około w 2021
roku. Pierwsze zawody Śląska Liga Judo. Jak ci poszło? Źle. No to może właśnie tak trzeba zacząć, żeby poszło źle, a to wtedy jest jeszcze taka większa chęć do tego, żeby się poprawić. Czy to tak działa? No myślę, że tak. I co potem? Kolejny pierwszy sukces. Przejdźmy do tego. Jakiś pierwszy taki wynik, który zapamiętałaś znaczący. Chyba mistrzostwa Śląska. Rok temu miałam pierwsze miejsce. To chyba taki jedno z najważniejszych takich pierwszych. Ostatni mój sukces to było trzecie miejsce na pucharze Polskiej U13. Rzuciłam przeciwniczkę na ipon
w tym no w walce o trzecie miejsce. No i jakby nie spodziewałam się tego i byłam bardzo zaskoczona tym sukcesem, pozytywnie zaskoczona. Marlena, no nie jesteśmy tu przez przypadek stoimy, bo mówią trenerzy, że masz no coś takiego w sobie, że masz szansę, żeby w tym judo naprawdę zaistnieć, przynajmniej tak jak twoja trenerka. Zdajesz sobie z tego sprawę, jeśli ktoś co powiedział? Zdaję sobie z tego sprawę i traktuję to na poważnie. Jesteśmy w klubie Katagoruna. Jakbyś zachęciła innych, żeby akurat przyszli do tego klubu i wybrali judo pod okiem waszych trenerów. Co tu jest takiego najlepszego?
Myślę, że atmosfera jest bardzo luźna. i może nie luźna, ale bardzo przyjemna. Trenerzy są bardzo fajni, bardzo wysoki poziom sportowy. Prawda treningi są ciężkie, ale myślę, że warto potem, bo widać efekty. Poznajmy też tych, którzy dopiero zaczynają swoją drogę na macie. Są to między innymi Kacper Razmus, Maja Szuba czy Michał. Co ciebie do judowciągnie?
Raczej jest to po prostu taki styl walki też zajęcia, które są i uczą walki samoobrony, ale też nie są niebezpieczne. Najgorsze co się może stać to kilka siniaków. To nie jest, że można złamać kość. Jeżeli się wszystko będzie robić dobrze, nawet z błędami nie będzie to niebezpieczne. Co to jest takiego w Gata Gorunie lepszego niż w innych klubach? niż w innych klubach średnio mogę powiedzieć, bo trenuję od początku, od dziewięciu bodajże lat tylko tutaj, więc
i wiem, że jest tu przyjaźnie. Każdy trener oferuje jakąś inne metody nauki. Są obozy, gdzie bardzo dużo osób przyjeżdża. Jest bardzo miło. Po prostu jest dużo zajęć, nie tylko judo, lecz też ogólnorozwojowych czy nawet po prostu No jest to sport ogólnie bardzo rozwijający. Można się wiele nauczyć. W innych dyscyplinach potem też lepiej idzie. No i też można poznać wielu ludzi. Od kiedy uprawiasz judo? Ja od tam przedszkola. O to bardzo fajne. Powiedz, a co cię wciągło w tą dyscyplinę? Jak to się stało, że tu trafił? Po prostu się pojawiło w przedszkolu. No i stwierdziłem i tak samo jak moi
rodzice, że może powinienem zacząć trenować. No to co na tych zajęciach jest takiego najfajniejszego, żebyś mnie przekonał, żebym ja tu przyszedł może i też zaczął trenować czy do? No to, że po prostu robimy techniki jakieś, uczymy się obrony, no i po prostu, że wtedy się czuje bezpieczniej, jak już to umiemy. A skoro mowa o rozwoju nie może zabraknąć symboli tej drogi, kolorowych pasów, które wyznaczają kolejne etapy wtajemniczenia. Jak wygląda zdobywanie stopni i co oznaczają poszczególne barwy, wyjaśnia Jakub. No kiedyś było po kolei biały, żółty, a
teraz są połówki. Teraz jest biały, biało-żółty i żółty i tak dalej. To znaczy, że nie można przyjść kupić w sklepie żółtego pasa i od razu przyjść na trening? Nie, nie można. Trzeba zasłużyć. Jak co rok są egzaminy i trzeba zaliczyć egzamin i wtedy dostajesz pozwolenie, że
możesz chodzić w tym pasie. Izabela Herdzik to jedna z najbardziej utytułowanych gliwickich zawodniczek w tej dyscyplinie. Wychowanka KS AZS Gliwice. Dziś trenuje młodzież w Katagoruma i startuje jako zawodniczka judo Team Masters. Trenuję judo od 1995 roku. Moja historia z judo zaczęła się w klubie środowiskowym AZS Gliwice przy Politechnice Śląskiej. Moim głównym trenerem był olimpijczyk z Atlanty Bronisław Wołkowicz. Yyy, jeżeli chodzi yyy o moją karierę sportową seniorską, zakończyła się ona w 2014
roku. Z powodu kontuzji musiałam zawiesić yyy starty. Yyy przez 10 lat nie byłam aktywna sportowo, udzielałam się w innej pracy zawodowej. Y natomiast po tych 10 latach doszłam do wniosku, że fajnie by było te nabyte umiejętności gdzieś dalej pokazywać, uczyć młodzież i dzieci. No i postanowiłam yyy rozpocząć pracę od 2024
roku jako trener tutaj w naszym Dodoo mieszczącym się w Gliwicach przy ulicy Czwartaków 12. Ten moment jak trafiłaś do judo, pamiętasz? M tak przypominam sobie. Yyy trafiłam do judo w prosty sposób. Powiedzmy, że trener Bronisław Wołkowicz namówił moją mamę i bliźniaczkę mojej mamy, żeby przyprowadziły swoje dzieci. Tymi dziećmi byłam ja i mój kuzyn Amadeusz. I od generalnie myśmy znali się tak troszeczkę rodzinnie, jak to się mówi, siódma woda po kisielu i i generalnie potem z biegiem lat przechodziłam przez ręce różnych trenerów, a w ostateczności trenerem już za takich startów zawodniczych seniorskich, młodzieżowych był właśnie trener Bronisław.
Tak szybko przeskakujesz przez te lata. Natomiast pierwszy wiem, że nie nie umówimy tu całej kariery, nie ma takiej możliwości. Nie masz pamiętasz swój pierwszy taki znaczący sukces? wynik y tak to były mistrzostwa Polski młodziczek y na północy Polski był to
srebrny medal bodajże to był 2001 bądź drugi rok jeżeli chodzi o starty to również mistrzostwa ogólnopolska ogólnopolski turniej kwalifikacyjny juniorek zdobyłam pierwsze miejsce to też taki bardzo znaczący sukces był potem również doszło doszły medale mistrzostw polski młodzież zostałem mistrzynią Polski młodzieży w 2008 roku
we Wrocławiu. No i też zgromadziłam parę medalów Pucharów Polski i mistrzostw Polski seniorek. Przejdźmy właśnie do tych seniorek, bo to już jest taki poziom zaawansowania, że to już nie było lekko. To już nie tylko pasja, ale też chyba cały czas praca ciężka. Mam rację? Tak. Tutaj jeżeli chodzi o zawodników to dzielimy tak zawodników na takich co mają talent i na tak zwanych pracusi. Ja należałam do tych drugich po prostu przez ciężką pracę takie samozaparcie udało się osiągnąć takie a nie inne wyniki sportowe. Jeżeli chodzi o takie współzawodnictwo tutaj na na arenie Polski, no to mierzyłam się z dziewczynami, które którym udało się wystartować w olimpiadzie, czyli tutaj w rankingu Polski byłam pierwsza bądź druga. y i po prostu zawodniczka jedna z kategorii 63 albo 70. Y
im się udała ta kariera zawodowa, zawodnicza bardziej. Natomiast natomiast moja gdzieś tam przerwa trwała 10 lat. 10 lat. Była to kontuzja pleców. Po prostu zawodnik, z którym trenowałam był za ciężki. 1000 razy go podnosiłam, 100 się nie udał. No i poświęciłam się swojej pracy zawodowej. Gdzieś te judo odłożyłam na półkę. No ale po 10 latach spotkałam na mieście trenera Sebastiana Laskowskiego i po krótkiej rozmowie doszliśmy do wniosku, że fajnie by było, żebym wróciła w innym charakterze do tego sportu. No i wróciłam w charakterze trenerki w klubie Kataguruma. a następnie po dość długim, dość krótkim czasie yyy postanowiłam wrócić również do yyy sportu jako zawodnik y w klubie
sportowym Judo Team Masters Gliwice. Jeżeli chodzi o o powrót to miał miejsce w 2024 roku i można powiedzieć, że był to szczęśliwy dla mnie rok, bo już na pierwszym turnieju międzynarodowym w Mistrzostwach Europy weteranów w Sarajewie zdobyłam w drużynie brązowy medal. Po kilku miesiącach były mistrzostwa świata w Las Vegas i udało się tam po emocjonującym pojedynku z zawodniczką z Japonii zdobyć brązowy medal. 2025 troszeczkę obfitował w różnego typu kontuzje, natomiast udało się tam też troszeczkę powojować. W rezultacie w 2025 na mistrzostwach Europy w Rydze zajęłam drugie miejsce w kategorii Neoaza. Są to walki w parterze
i przegrałam pojedynek o brązowy medal z obecną aktualną mistrzynią świata w dogrywce. Jeżeli chodzi o mistrzostwa świata, które odbyły się w Paryżu, czyli tam trzy miesiące temu, było to siódme punktowane miejsce. również jestem zadowolona patrząc przez pryzmat rzeczy, które się wydarzyły w 2025. A o tym, co sprawia, że Kataguruma przyciąga tak wielu młodych adeptów opowie Marek Głodek, trener i zawodnik Judo Team Masters. Jak my to robimy? Na pewno zastępujemy
troszeczkę rodziców, którzy no oddają nam w opiekę swoje dzieci. Trochę ich wychowujemy. No na pewno ich wychowujemy. Troszeczkę można by powiedzieć rygorystycznie. Dlatego też no tutaj mamy posłuch, tutaj jest cisza, tutaj wszyscy są skupieni i trenują bardzo dobrze. Na koniec Marek zaprosi państwa na wyjątkowe wydarzenie. Już w połowie marca Gliwice staną się areną międzynarodowej rywalizacji Master Cup, czyli Turniej weteranów i amatorów, który odbędzie się 14 marca w hali w Sośnicy. A wstęp wolny. Czy zobaczymy na
macie Marka Głotka? No akurat ja nie będę startował, bo ja borykam się z kontuzją kolana już od paru dobrych miesięcy. Ja jestem organizatorem czwartego turnieju Mastersów i amatorów judo. 14 marca będą zawody odbywane indywidualnie oraz drużynowo, jak i w formule weteranów, tak i w formule amatorów. Natomiast 15 zapraszamy również na seminarium z dwukrotnym medalistą mistrz igrzysk olimpijskich Waldemarem Legieniem. Hala widowiskowa sportowa z Sośnicy Gliwice. Myślę, że będzie dużo sław, dużo medalistów, mistrzostw Europy, weteranów jak i światowych.
oho


