Na Sportowo | Szermierka - Podsumowanie sezonu 2024/25
W dzisiejszym odcinku programu Na Sportowo Grzegorz Muzia razem z szermierzami Piasta Gliwice podsumują miniony sezon.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Definitywnie [Muzyka] zakończył się już sezon 2024-25 w Szermierce. Był to kolejny bardzo udany okres dla szpadistek i szpadzistów Piasta Gliwice. Po 18 latach przerwy drużyna Piasta walcząca w składzie Damian Michalak, Wojciech Życzniak, Mikołaj Wesołowski i Mateusz Nycz wywalczyła złoty medal w mistrzostwach Polski seniorów. Najbardziej doświadczonym zawodnikiem w tym złotym zespole jest Mateusz Nycz. Zacznijmy od podsumowania tego sezonu, bo ty masz już 36 lat. Powinieneś niby kończyć tą swoją przygodę z szermierką, jeśli chodzi o zawodnika i przejść na trenerkę. A to tymczasem wyniki wyniki chyba sprawiają,
że ci się nie chce odchodzić od szermierki, od startowania w zawodach. No tak. Ostatni czas pokazał tutaj, yy, że jeszcze jakby jestem w tej ścisłej czołówce, no i dalej trenuję. No jest taka szansa, że od września zacznę tutaj się zajmować też jako trener taki wspomagający dzieciakami. No ale nie składam broni jeszcze jako zawodnik. To podsumujmy ten sezon. Co się wydarzyło właśnie pod tym względem sportowym? Nie tylko w Piaście, ale wiem, że też jesteś w służbach mundurowych i tam też startujesz. Tak, no aktualnie jesteśmy przed takim dużym startem, jeżeli chodzi o wojsko, bo mamy wojskowe mistrzostwa świata we wrześniu, więc teraz taka krótka przerwa po mistrzostwach Polski, które odbywały się dwa tygodnie temu.
No jakiś tam krótki urlop i znowu będziemy wracać do pracy. No w tym sezonie takie no dość dobre dwa występy na pucharach świata, bo tam był dwa razy turniej główny. No jak to na polskim podwórku to różnie bywało. No. No i podsumowanie tego sezonu z medalem brązowym indywidualnym i drużynowym złoto. No chciałoby się więcej, no ale trzeba się cieszyć z tego co jest. Puchary Polski. Ten cykl dość istotny dla was, bo zbieracie punkty udany. Czy mogło być lepiej? No mogło być lepiej, bo mogłem nie być pierwszym rezerwowym na mistrzostwa Europy i świata. mogłem właśnie aktualnie walczyć tam w Genui z chłopakami. No ale niestety jak to jest powiedziane tam ktoś tam miał więcej punktów w liczonych właśnie z pucharów Polski. Ja miałem trochę mniej na świecie tam jest mniej więcej wyrównane, bo już w tym sezonie było tak, że dużo
chłopaków zrobiło tam wyniki. No i że tak powiem 10 punktami przegrałem te mistrzostwa Europy. No ale mówię, nie składam broni. Myślę, że następny sezon będzie lepszy. Skąd jeszcze czerpiesz energię i moc, żeby startować? No przede wszystkim chyba już tak to robię ta pasja tak 27 lat treningów. No powiem szczerze, że jeżeli już tam na tą salę nie idę to i tak mam takie smykałkę do tego sportu. Gdzieś coś cały czas chcę robić, czy to rower, czy coś pobiegać. No ale ciągnie mnie na tą salę. Tak tutaj też mi się dobrze żyje tutaj z trenerami, z Fchmistrzem moim, który co chwila wprowadza jakieś innowacyjne ćwiczenia czy coś tam. Tak jak na przykład mogliśmy podsumować ten sezonem, że od połowy sezonu robiliśmy taką trochę inną szermierkę, bo robiliśmy trochę na lewo trochę właśnie inicjatywy pana Fmistrza, że coś tam
jeszcze próbuję zmienić, żeby mnie tam gdzieś wspierać. Tak. No ja myślę, że droga jeszcze jest otwarta. No nie nie mówię, nie składam dalej broni, nie. Przejdźmy jednak jeszcze do twoich wyników. No brązowy medal indywidualnie i złoto w drużynie po 18 latach. Więc wróćmy do tych mistrzostw i opowiedz najpierw o tym indywidualnym turnieju. Tak dobrze szło, że poszło aż po brąz? Czy czy to tak może wyszło, bo układ był dobry? Ja powiem tak, no już w walce o ósemkę dość wysoko przegrywałem z młodszym zawodnikiem, bo przegrywałem 1411 i tak trochę nie miałem pomysłu na tą walkę, bo se założyłem, żeby on na mnie nacierał, on nie chciał wyjść, ale jak się później okazało przy 1411 do 11 on poszedł na mnie, jak się później okazało, nie miał siły już, bo był dużo młodszym zawodnikiem od mnie, no praktycznie już teraz każdy jest
młodszy. No i tak się poskładało, że cztery razy zrobił ten sam błąd. Ja cztery razy to wykorzystałem. Później dostałem notowano notowanego wyżej zawodnika, ale ale juniora, chociaż brązowego medalistę mistrzostw Europy. No tam już no też były ciężary. No nie powiem, że nie było. No a później już tak myślę, że też siłą takiego żagla szedłem, że widziałem widziałem, że jest szansa to zrobić. No i i dopiero w półfinale Damian Michalek mnie zatrzymał jednym trafieniem, choć też coś tam sobie wymyśliłem, jakąś akcję, no ale jakby gdzieś tam przez przypadek Damian chciał coś zrobić, ja chciałem w tym samym momencie zrobić coś i nagle się tak zdarzyło, że ja próbowałem zrobić swoją akcję, a Damian gdzieś tam wyprzedził mnie pod rękę i zadał to ostateczne trafienie. No w finale niestety też Damian tam przegrał z
Mateuszem. No myślę, że dobry sezon. No dobry sezon. No nie ma co tu się czarować. Był to dobry sezon. turniej drużynowy złoto, choć nie wiem czy byliście faworytami mimo wszystko. No myślę, że tutaj faworytami była y drużyna, tak mi się wydaje przynajmniej, że zeszłego roku mistrzowie Polski. No
szczerze tak, faworytami byliśmy. No po części trochę tak. No myślę, że byliśmy tymi faworytami jednak, bo co roku od tych 18 lat, jak se wspomnę pamięcią, chyba nie było roku, a może i był jakiś tam jeden rok, że nie zrobiliśmy medalu. W zeszłym roku drugie miejsce, 2 lata temu trzecie miejsce. No w tym roku w końcu to złoto. Tak. No myślę, że ta drużyna też tak to jakby trochę dojrzała, ci młodsi chłopacy, żeby walczyć też na tych seniorach. No i to zaskutkowało dobrym wynikiem. Najmłodszym zawodnikiem w Złotej drużynie Piasta był natomiast Mikołaj Wysołowski. Dla niego również był to bardzo udany sezon. Mikołaj, no ta kategoria już prawie senior w zasadzie.
Nie prawie tylko senior, bo medal mistrzostw Polski w seniorach. Yyy, ale jeszcze troszeczkę walczyłeś w młodszych kategoriach, więc podsumujmy sobie ten sezon. W zasadzie ty go podsumuj i powiedz co takiego dobrego się wydarzyło w tym ostatnim dla ciebie roku. Yyy, ten
sezon był dla mnie na pewno był w porządku, ponieważ moim dużym sukcesem w tym sezonie były wygranie pucharu Europy młodzieżowców. Ale zdecydowanie no i to mistrzostwo Polski, które teraz zdobyliśmy z chłopakami i to były moje dwa właściwie największe osiągnięcia tego sezonu. Jeśli chodzi o puchary Polski, no to tutaj jest wiele do poprawienia i będę się dużo przygotowywał w przyszłym sezonie pod te właśnie puchary. Wymieniłeś tutaj dwie rzeczy, które zapamiętasz na pewno, ale do takich sukcesów dochodzi się jednak małymi kroczkami. Dochodzi się poprzez start w turniejach, poprzez treningi. Tych turniejów chyba sporo było w tym sezonie dla ciebie, bo i młodzieżowe i seniorskie. Tak, tak, tak. No rzeczywiście było tych turniejów sporo. Na pewno fajnie, że już na pucharach świata seniorów wystartowałem. To super, że się udało
zorganizować takie wyjazdy, bo to na pewno bardzo cenne jest doświadczenie dla mnie w tychże turniejach. No i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie, w przyszłym roku będę się przygotowywał jeszcze lepiej pod puchary Polski i że również będę miał prawo i będę startował w pucharach świata. Wróćmy jednak do tego pucharu Europy, bo pierwsze miejsce to oczywiście sukces, natomiast to chyba jest takie bezsenne doświadczenie, którego trudno w Polsce zebrać. Ty też tak uważasz? Też tak uważam. Yyy, bardzo się cieszę z
z wygranej tamtego dnia na tym pucharze Europy. Yyy, no jest to jak dla mnie ogromne wyróżnienie. No i wielka radość płynie z tego, że mogłem tym razem niejako już nie tylko reprezentować klub wygrywając te zawody, tylko wręcz cały kraj. Także to naprawdę super sprawa. Super sprawa pewnie też była zdobyć medal mistrzostw Polski seniorów. Ja wiem, że nam troszeczkę mniej walczyłeś jako ten najmłodszy, ale no jak przystępowałeś do tego turnieju, to co była duża trema? Był był strach, co to się stanie, co to się wydarzy? No to to się zgadza. Ja właściwie byłem przez większość meczy jako rezerwowy, jako ten czwarty. E, no ale na tyle, na ile mogłem, pomagałem chłopakom, kibicowałem bardzo, też starałem się na tyle, na ile mogę im pomagać, wprowadzać jakąś atmosferę dla drużyny. No i czy był stres? No może była jakaś tam lekka,
leciutka trema przed już wystąpieniem, że przed, że tak powiem, finałem na tych zawodach, ponieważ było tam dosyć tak, no były kamery, były te była telewizja, więc była może leciutka trema, ale na spokojnie sobie z nią poradziłem. Finał. No Pias zdobywał w ostatnich
latach jako drużyna, czy brązowy, czy srebrny medal, ale te złoto trzeba było długo czekać, 18 lat, nie wiem, to tak rosło te napięcie, trzymałeś tak kciuki, zęby zaciskałeś, nie wiem, czym było bliżej końca tego pojedynku. Oczywiście cały pojedynek, cały finał był y był bardzo ciekawym meczem i
właściwie dość wyrównanym. M I tak strasznie się cieszę, że po 18 latach Piast ponownie uzyskał mistrzostwo Polski i że byłem tego i że dołożyłem do tego jakiś tam cegiełkę i byłem w tej drużynie. Także naprawdę super, że zdobyliśmy ten medal. Marysia Szczurowska to jedna z olimpijskich nadziei gliwickiej szermierki. Miniony sezon był dla niej słodko gorzki. Posłuchajmy, dlaczego tak go oceniła. Myślę, że jakbym miała tak krótko podsumować, to początek sezonu nie poszedł po mojej myśli, ale za to końcówka okazała się lepsza. No z jakiej
racji początek był taki słaby? Y skręciłam nadgarstek i nie mogłam startować w paru zawodach. Przez to straciłam punkty i spadłam w rankingu. I no była to krzywda fizyczna, ale także psychiczna. No bo jednak chciałam, żeby ten sezon był taki intensywny, żeby zakwalifikować się na te najwyższej rangi zawody mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata. No w tym roku się nie udało, dlatego na przyszły sezon mam taki plan, żeby po prostu wrócić do takiej mega dobrej formy i zakwalifikować się, ale za to ta druga połowa już po nowym roku okazała się
zdecydowanie lepsza, bo wróciłam do dobrej formy fizycznej i psychicznej i jeździłam na różne tam puchary, puchary Polski, puchary Polski juniora młodszego juniora, nawet na seniora, tam jakieś punkty też pozdobywałam. No na takich zawodach takich no niepunktowanych już w kadecie yyy to większość wygrałam, co daje mi też taką dużą satysfakcję. Jakiś medal mistrzostw Polski był w tym sezonie? Yyy w tym sezonie niestety nie udało się. Yyy, no ale tak czasem też się dzieje. Dlatego mam nadzieję, że w przyszłym sezonie medal będę miała. No to jakby podkreśleniem tego, tej końcówki dobrego sezonu była zwycięstwo w igrzyskach dzieci. To też jednak satysfakcja, bo to też chyba czołówka przyjechała polskich szpadzistek.
Tak myślę, że pomimo, że tu jest już końcówka sezonu, yyy, no i tak już wszystko jest na finiszu, to myślę, że też to był taki dobry sprawdzian podsumowujący tą formę. No i przez to, że wygrałam, to myślę, że moja forma jest na wysokim poziomie i mam nadzieję, że taką utrzymam, bo o to w tym wszystkim chodzi. I słuchaj, no tych dziewczyn, które tutaj sięgają po medale, to macie w tej chwili już nie kilka, ale kilkanaście. Także
jak wy to robicie w tej sekcji? Co, co ty jest twoim zdaniem kluczem do sukcesu? Trener, czy to, że się nakręcacie, to, że jest rywalizacja? Myślę, że wszystkie te aspekty są bardzo ważne. Trenerzy, którzy pracują z nami, robią z nami różnorakie ćwiczenia, też różnorakie rozgrzewki. Mamy też walki na protokół, co też jest jakby formą treningu wytrzymałościowego. Myślę też, że rywalizacja i ilość osób, które uczęszczają na treningi, to przez to, że jest bardzo dużo osób, to można stoczyć różne pojedynki, można różne rzeczy poćwiczyć, ale też jest oprócz rywalizacji jest między nami przyjaźń.
Myślę, że większość z nas ma ze sobą bardzo dobry kontakt i też poza tą salą żelmierczą go utrzymujemy. Słyszałaś może takie głosy ze stron innych klubów, innych dziewczyn, że wam zazdroszczą, że albo co wy robicie, że jesteście takie mocne? Znaczy takich personalnie nie słyszałam, ale też czasem dużo osób się dziwi po prostu, że jak to tak, że nas jest zawsze na zawodach najwięcej, jesteśmy najliczniejsi i że wszyscy się razem trzymamy, to takie rzeczy słyszałam. Nie byłoby tych sukcesów, gdyby nie trenerzy. Jednym z nich jest Wojciech Kozioł, trener złotych medalistek młodzieżowych mistrzostw Polski. Czy w jego ocenie wszystkie założone cele zostały zrealizowane? Posłuchajmy.
Ten sezon naprawdę można zaliczyć do bardzo udanych. Poprzedni sezon był, o ile pamiętam, były sezony, w których w każdej kategorii wiekowej zdobywaliśmy medal mistrzostw Polski. W tym roku nie zdobyliśmy y medalu w kategorii juniorów, y ale wszystko zrekompensował moim zdaniem medal mistrzostw Polski seniorów szpadistów, złoty medal mistrzostw Polski seniorów szpadistów. No i i dwa
medale mistrzostw Polski ostatnio zeszłego tygodnia młodziczek y złoty i srebrny. No to jest właśnie taka chyba kwintesencja tego sezonu, taka wisienka na torcie. No bo kto by się spodziewał, że aż osiem zawodniczek Piasta Gliwice wystąpi w finałach y właśnie Mistrzostw Polski młodzików. A może się mylę? Może jednak ty się spodziewałeś?
No nie, no aż takim hura optymizm to nie jestem. Byłem troszkę bardziej realistą, ale ale wiem, że była szansa na to po po pierwszym dniu, którym którym wid mogłem zaobserwować zawodniczki jak walczą, to to wtedy zauważyłem, że jest szansa na to, ażeby zdobyć dwa medale mistrzostw
Polski drużynowo. Ten pierwszy zespół, wiadomo, to są w tej chwili szpadki wiodące w Polsce. No ale bym tutaj się skupił, może troszeczkę więcej powiedział o tych drugim zespole, no bo to jest po prostu wystrzał. Jeszcze niedawno o tych dziewczynach nikt nie słyszał, a teraz błyszczą na planszach i zdobywają medale. Trener musi być dumny. Tak, tutaj zawodniczki z drugiego zespołu naprawdę w danym dniu i w dniu poprzednim bardzo dobrze walczyły i i to
i to spowodowało, że że znalazły się w tym finale. Tutaj warto podkreślić, że koleżanka, zawodniczka Gosia Łęczyk nie startowała indywidualnie, ale specjalnie przyjechała na turniej drużynowy i tam naprawdę bardzo mocno wzmocniła tą drużynę. Yyy, więc jak mieliśmy taki fajny kolektyw yyy czterech zawodniczek, które które w danym dniu są dobrze skoncentrowane i i i chciały yyy dążyły do sukcesu, także ten sukces osiągnęły. No powiedzmy sobie też o chłopakach, bo tak te dziewczyny, dziewczyny, ale jest i Tytus Króowski, Błażej Kurrowski i Franek Drobczyk, który zrobił ogromny postęp. Też macie już tutaj fajną tą drużynę, jeśli chodzi o tych juniorów.
Będą tutaj naciskać na seniorów, prawda? Tak. Grupa juniorów jest bardzo silna, bo mamy tam trzech zawodników, tak jak tutaj redaktor wspomniał, Franek Drobczyk, Błażej Kurowski i Tymoteusz Huver. E to to naprawdę y czołówka i myślę, że w przyszłym sezonie pokażą e z
patrząc na końcówkę tego sezonu, w jaki sposób już już sobie radzili na planszach, to naprawdę jestem optymistycznie nastawiony do do następnego sezonu. Co trzeba zrobić, żeby być dobrym szermierzem? Tylko praca i trening? Czy jednak trzeba troszeczkę mieć smykałki? A może potrafić do dobrego klubu? wszystkie te trzy rzeczy na raz, ale naprawdę tutaj pracę, bo mam wiele przykładów. Tutaj nie będę się rozwijał, jest wielu przykładów zawodników, których yy można opisać jako y
zawodników, którzy w młodszych kategoriach wiekowych nie osiągali y wybitnych sukcesów, a teraz y przechodząc do starszych kategorii wiekowych osiągają te sukcesy. Jest to na pewno przykład na na pracę y prawie pięć razy w tygodniu plus zawody tam. Także naprawdę tutaj trzeba ogrom pracy włożyć w to, żeby żeby żeby żeby można było osiągać sukcesy. W lipcu szarmierze odpoczywają, ale już w sierpniu wyjadą na obozy, by tam jak najlepiej przygotować się do kolejnego, miejmy nadzieję, bardzo udanego sezonu. [Muzyka]


