„Kultura studencka – wczoraj i dziś” | 100% GLIWIC
W Centrum Kultury Studenckiej „Mrowisko” w Gliwicach odbyło się wyjątkowe spotkanie ludzi, dla których kultura akademicka to coś więcej niż tylko wspomnienie dawnych juwenaliów. „Kultura studencka – wczoraj i dziś” to wydarzenie, które połączyło przedstawicieli uczelni, animatorów, artystów i studentów z całego kraju.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] que do you mean I am [Muzyka] W Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko w Gliwicach odbyło się wyjątkowe spotkanie ludzi, dla których kultura akademicka to coś więcej niż tylko wspomnienie dawnych juwaliów. Kultura studencka wczoraj i dziś to wydarzenie, które połączyło przedstawicieli uczelni, animatorów, artystów i studentów z całego kraju. A o czym rozmawiano mówi Katarzyna Jankowska, dyrektorka Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko Politechniki Śląskiej. >> Właściwie wszystko na raz, bo chcemy troszeczkę porozmawiać o kulturze studenckiej. Wczoraj mamy tutaj wystawę fotografii z wydarzeń studenckich z lat
ubiegłych, nawet właściwie z lat 50, 80 po po dzisiejsze, bo mamy też z igrów aktualnych, więc będziemy wspominać, będziemy mówić o tym, co się dzieje teraz, będziemy mówić o przyszłości, będziemy mówić o tym, jak kultura studencka przenosi się trochę do sieci, jak się zmienia, jak jak to wszystko wygląda, jak młodzież oczekuje teraz czego innego. My musimy się do tego dostosować i chcemy się do tego dostosować. To nie jest, że musimy. My po prostu idziemy z biegiem, z duchem czasu i pragniemy młodym ludziom zaoferować coś fajnego. Kultura studencka jest nierozłączna z nauką, z Politechniką, z uczelniami, ale kultura studencka jest też nierozłączna z kulturą miasta. Dlatego zaprosiliśmy dzisiaj do nas też ludzi kultury miasta.
To wszystko jest jednym wielkim organizmem, który wspólnie działa, wspólnie się wspiera, rozwija. Studenci to są ci przyszli artyści. Studenci to też są przyszli inżynierowie. To wszystko jest spójne razem. Spotkaliśmy się z całej Polski, spotkaliśmy się tutaj ludzie z Gliwic, uczelni. Myślę, że to będzie bardzo owocne spotkanie. >> Jesteśmy w Morrowisku, Centrum Kultury Studenckiej. Nie przypominam sobie, żeby w poprzednich latach było takie jedno miejsce, w których można by tą kulturę skumulować. Więc czy to był taki punkt zwrotny, jak te mrowisko zostało otwarte, jeśli chodzi o rozwój tego, co nazywamy kulturą studencką?
>> Tak, jak najbardziej. powstało już prawie 15 lat temu z inicjatywy ówczesnego rektora profesora Karbownika. Rozwijało się, rozwijało się, rozwijało się i to jest właśnie teraz takie miejsce y, które dało zalążek temu, że możemy się wszyscy spotykać, że ta kultura studencka może tutaj się rozwijać i że tutaj może też przychodzić kultura nie tylko studencka, bo zapraszamy i licealistów, i studentów i przedszkolaków i seniorów wszystkich. >> To na koniec zapytam, co jeszcze w tym roku będzie się tutaj w mrowisku działo? Na co zaprosisz? Ojej, to jest po prostu
temat rzeka, bo my będziemy mieli uniwers, my będziemy mieli Sztywny Palazj, my będziemy mieli Szwedesa i Polka, będziemy mieli panią Anię Seniuk z Księgą ziół, będziemy mieli za chwilę Punk Generation, będziemy mieli mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo. Ja proszę wchodzić na stronę, u nas w październiku jest 30 wydarzeń. Myślę, że dużo >> funkcję rektora Politechniki Śląskiej obecnie pełni Marek Pawelczyk, który przypomina jak 30 lat temu wyglądała kultura studencka na Politechnice Śląskiej. >> Dosyć dawno temu to było, bo właśnie w tym roku obchodził on 30lecie od momentu obrony swojej pracy magisterskiej, 30lecie pracy zaledwie kilka właściwie tygodni temu.
To życie studenckie zawsze było bardzo, bardzo rozwinięte na Politechnice Śląskiej. Pamiętam, że na przykład igry studenckie trwały od środy do piątku, ale staraliśmy się także działać w organizacjach. Ja na przykład w Śląskim Jacht Klubie byłem zaangażowany. Myślę, że wiele osób wówczas starało się też mieszkać w akademikach. Tych akademików mieliśmy podobną liczbę, ale ja pamiętam to właśnie z tego okresu. Pamiętam, że mimo, że mogłem dojeżdżać do domu, starałem się przebywać w akademiku sporo i integracja była naprawdę daleko posunięta. Zarówno ze studentami polskimi. Mieliśmy wówczas także studentów zagranicznych.
to może troszkę z innych krajów niż obecnie, ale niemniej jednak to życie było naprawdę na wysokim poziomie. A teraz dzięki temu, że mamy mrowisko, dzięki temu, że mamy tak aktywnie działający zespół mrowiska, też Politechnika Śląska stara się wspierać kulturę studencką. Myślę, że widać to na każdym kroku, bo chyba nie wszystkie uczelnie mają chór akademicki, mają akademicki zespół muzyczny, mają orkiestrę, mają zespół pieśni i tańca. Te organizacje studenckie mają też kilkadziesiąt lat. W związku z tym one się już rzeczywiście ugruntowały na Politechnice Śląskiej.
Jesteśmy na Politechnice uczelni technicznej. No wydawałoby się, że takie uniwersytety czy też jakieś uczelnie teatralne, muzyczne będą tu dominować. A tymczasem tak jak pan rektor wymienił, dzieje się tu bardzo dużo. Skąd taka motywacja, idea u studentów? No >> trudno powiedzieć. Myślę, że kiedyś były początki tego. To życie jednak tutaj dobrze się zadomówiło. No mamy jeszcze teatr nasz akademicki. Wydaje się, że chyba trafiło to na podatny grunt. Zresztą miasto Gliwice, przypomnę, że teraz miasto Gliwice po raz pierwszy uhonorowało nagrodami literackimi, a miałem okazję wziąć udział w tej gali i można było usłyszeć, że literatura,
sztuka w Gliwicach, ona była naprawdę od bardzo dawna. Przecież mamy ruiny teatru kiedyś tam znakomity teatr, mamy teatr muzyczny, to chyba nie w każdym mieście takie są okazje. Teraz wiem, że miasto też bardzo stara się, żeby to życie jeszcze animować. uatrakcyjniać. Jestem w stałym kontakcie z panią prezydent. Wiem, że wiele się już dzieje, wiele się będzie działo. >> A waszym festiwalem to są po prostu igry studenckie. Wtedy jest taka eksplozja właśnie tej kultury i tego wszystkiego, co przez cały rok gdzieś tam się dzieje troszeczkę w zaciszu, >> w dobrej integracji z miastem. My też staramy się dbać o to. Myślę, że też
może to będzie dla nie wszystkich oczywiste, że mamy dobre przestrzenie do do rozwiniania kultury studenckiej. Mamy łączkę na przykład igrową, którą staramy się chronić, mimo że są różnego rodzaju także opinie, żeby tam na przykład starać się postawić jakiś budynek. Wydaje mi się, że to jest też wartość i takie miejsca dla rozwoju życia studenckiego, ale w integracji z miastem powinniśmy starać się utrzymywać i wzmacniać. >> Anna Chrobok, prorektor do spraw studenckich i kształcenia wyjaśnia, dlaczego mrowisko stało się centrum kultury studenckiej.
>> Bo dzisiaj znajdujemy się w mrowisku. To jest mrowisko kultury. Tutaj się bardzo wiele dzieje dla naszych studentów. Jesteśmy w budynku, gdzie mają próby y wielcy artyści z teatru remont. Również tutaj ćwiczą nasi chórzyści z akademickiego chóru Politechniki Śląskiej oraz akademickiego zespołu muzycznego. Mamy też tutaj klub
studencki Spirala, który również pamiętam jeszcze z młodych czasów. mieścił się wtedy w innym miejscu. Także tu w tym jednym miejscu nasi studenci spotykają się, bo również samorząd studencki tutaj ma spotkania, ma swoje pomieszczenia i staramy się naszym studentom, czyli przyszłym inżynierom również bardzo dużo tej kultury zaproponować w trakcie kształcenia, bo uważamy, że właśnie takie działania sprawią, że nasz absolwent będzie takim
świadomym obywatelem. będzie rozumiał, co dzieje się wokoło na świecie, będzie rozumiał jakie są aktualne wyzwania świata, a dzięki właśnie kulturze będzie taki empatyczny, będzie się będzie zdał te wyzwania, będzie świadomy i myślę, że współczesnym inżynierom to jest bardzo potrzebne. >> Studenci lgną do tej kultury, czy raczej starają się ich unikać? No bo teraz jest tyle różnych dla nich atrakcji, że że nie wiadomo jak to jest. Okazuje się, że tutaj naprawdę mamy ogromne zainteresowanie. W zespole muzycznym Dąbrowiacy tanecznym tańczy naprawdę bardzo dużo studentów. To przecież zespół, który przebiera się w tradycyjne
ubrania, które jeszcze odziedziczyliśmy po po zespole w latach 70. Także bardzo chętnie to robią, mają przy tym bardzo dużo radości. Również chętnie śpiewają w furze czy też w orkiestrze, o której zapomniałam. wspomnieć. Mam jeszcze orkiestrę politechniczną. Jak najbardziej studenci się tym interesują. Również na Politechnice Śląskiej mamy około 180 studenckich kół naukowych. To również takie koła, które zrzeszają młodych ludzi. Bardzo chętnie się w to angażują, jak i w kulturę. Jednak lubią nasza młodzież przebywać razem. >> Kultura dawniej i kultura dziś różni się część od siebie. Czy czy w zasadzie jest to to samo, tylko troszeczkę inaczej wyglądamy?
>> Ja myślę, że jest to to samo, tylko troszkę innym ujęciu, ale pewnie na te zagadnienia odpowiedzą nam fachowcy, którzy dzisiaj przyjechali do browiska i będą o tym rozmawiać, czyli dyrektorzy, kierownicy podobnych centrów kultury, jak właśnie tutaj mrowisko. Pewnie będą o tym dyskutować, w jaki sposób dostarczyć tą kulturę. yyy młodzieży, która jest być może teraz bardziej wymagająca w dobie wielu transformacji, rewolucji cyfrowych, zielonych. No na pewno dotrzeć do nich to jest też wyzwanie i liczymy na to właśnie, że takie spotkanie jak dzisiejsze jest bardzo ważne.
>> O tym, że w Gliwicach szeroko pojęta kultura studencka ma się świetnie już wiemy. A jak to wygląda w przekroju całego kraju mówi Izabela Pastuszko, przewodnicząca Ogólnopolskiego Forum Kultury Studenckiej. W Polsce studentów i studentki mamy świetnych i ta kultura studencka tak tak naprawdę na nowo odradza się i konstytuuje w z każdym pierwszym października, kiedy pojawiają się nowi młodzi ludzie na naszych uniwersytetach, politechnikach, szkołach wyższych. Oczywiście do tego, aby mogli rozkwitać w swoich bardzo różnych dziedzinach artystycznych, bo mówimy tu o muzyce, tańcu, teatrze, sztukach wizualnych, kinie, filmach, no grach, bardzo szeroko rozumianej kulturze potrzebują przestrzeni miejsc i narzędzi. I takie miejsca wspaniałe tworzy między innymi Politechnika Śląska i Centrum Kultury Mrowisko. Ale takich
miejsc w Polsce mamy 15 wciąż aktywnie działających przy uczelniach, które są w częś w strukturze uczelni i tam możemy jasno mówić o tym, że grupy teatralne, grupy studenckie, grupy muzyczne zawiązują się, tworzą swoje projekty i działają. Ale do tego, aby mogły stabilnie działać potrzebują właśnie nas. >> Potrzebują was. No potrzebują też chyba takiej ze swojej strony siły woli, żeby jednak chcieć się w tą kulturę. y no nie powiem czy to właściwe słowo bawić, ale uczestniczyć w tej kulturze, bo to różnie to chyba bywa u młodych ludzi. >> To zależy oczywiście zależy bardzo wiele od tego, czy przychodząc na studia oni już mieli do czynienia z wydarzeniami, działaniami kulturalnymi i bardzo wiele osób, które wybierają przeróżne kierunki typu właśnie inżynieryjne, informatyczne, ekonomiczne, prawnicze,
mają za sobą długie epizody działalności artystycznej i przychodząc na studia szukają dalej u możliwości ujścia dla tych swoich pasji artystycznych. Ale też bardzo ważne w dzisiejszym czasie czasach, kiedy mówimy dużo o takim dobrostanie psychicznym, o potrzebach wspierania psychicznych młodych ludzi, ponieważ są w lęku, w zagubieniu, w trosce wielkiej, budowanie wspólnie działań w kulturze jest działaniem jednoczącym, działaniem grupowym, budującym tożsamość i wzmacniającym psychicznie. Więc ja nawet obserwuję coraz większe zainteresowanie w ostatnich dwóch, trzech latach młodych ludzi, kiedy przychodzą na studia i mają zbudowaną ofertę, przestrzeń, a przede wszystkim nie mają bariery wejścia do tego świata kultury. I tym właśnie są akademickie centra kultury. Tym tym miejscem, które przyjmuje na początku,
czasem bez umiejętności, czasem z innym wyobrażeniem, nie ocenia, pozwala na błędy, pozwala na doświadczanie i pozwala też na grupowanie się, to wtedy mamy naprawdę do czynienia z dużą otwartością młodych ludzi. Marek Niewiarowski studentem już nie jest, ale wziął udział w tym wydarzeniu. Co go tam sprowadziło? >> Ja tu jestem z ramienia z stowarzyszenia GTW, także firmy Zima Records. Y, po prostu my od kilkunastu lat, właściwie od początku powstania Centrum Kultury Syckiej Mrowisko współpracujemy tutaj właśnie z Mrowiskiem, z szefową Katarzyną Jankowską i ta współpraca jest bardzo, bardzo owocna.
Nawet się zastanawiałem dzisiaj ile wspólnie zrobiliśmy imprez już i chyba nie jesteśmy w stanie tego policzyć, bo to jest naprawdę grubo ponad setkę. Od takich małych imprez pośrednie po duże festiwale właśnie Punk Generation, Interreg czy Górnośląską imprezę komiksową, która nam się rozrasta co roku na coraz większą, coraz więcej, coraz więcej dzieje się. No i y no i muszę po prostu się nie żeby mi teraz nikt mi nie zapłacił proszę państwa naprawdę to, że Gliwice ma centrum kultury Styńskie Mrowisko, to jest bardzo ważne dla gliwiczan, dla tych którzy y którzy korzystają z dobra kultury, którą tu można zobaczyć, usłyszeć, dotknąć i zjeść. M a a jest też tak, że wiele osób, które do nas przyjeżdża, bo na przykład na koncerty, które robimy, przyjeżd mnóstwo osób z całej Polski, ale także na przykład z
Czech przyjeżdżają, bo mamy blisko, y wszyscy mówią jedno, kurczę, my wam po prostu zazdrościmy tego miejsca, bo to jest tak fajne miejsce i takie tak pozytywne i tak tak otwarte na to, co na to co można zrobić i jak ktoś ma ciekawy pomysł, że po prostu no no po prostu trzeba tu bywać. Ja ja zachęcam, żeby sprawdzać media społecznościowe, patrzeć na plakaty. Naprawdę tutaj się dużo dzieje i będzie się działo jeszcze cały czas. >> Dziś Mrowisko, a kiedyś Spirala i Gwarek. I ty to dobrze pamiętasz. Rzeczywiście te życie kulturalne studentów wtedy tam się toczyło.
>> Tak. Y, trzeba przyznać z racji tego, że w czerwcu mieliśmy premierę książki Normalne Miasto opowieści O gliwicka alternatywnej scenie i one opisują, ta książka opisuje właśnie lata 80 i gdyby nie te, gdyby nie studenci i ta kultura i ci ludzie, którzy to tworzyli, no to naprawdę to by było smutno, buro, szaro, jak to za komuny. A oni naprawdę nadawali tam temu miastu. Były, były cztery kluby studenckie, bo był gwarek, była spirala, był program, była perełka. Dużo się naprawdę bardzo działo. Było mnóstwo koncertów. mnóstwo różnych dziwnych wydarzeń. Były teatry w Gliwicach też studenckie. No i ta kultura cały czas nadawała temu miastu
taki fajny fajny sens. A i to jest też ciekawe, że to jest tak naprawdę y, bo właśnie to też nas się ludzie, wiele osób nas się pyta, jak to jest możliwe, że tutaj mamy przecież uczelnię techniczną. No techniczni to wiadomo, no mają swój świat i tak dalej. mają swój świat, ale oprócz tego, że mają swój świat, także potrafią być kreatywni. Yyy i to było widać i widać to też teraz. >> Podczas wydarzenia nie zabrakło inspirujących paneli, warsztatów, spotkań i występów artystycznych. Przez dwa dni mrowisko tętniło energią, pomysłami i emocjami, przypominając, że kultura studencka wciąż ma się znakomicie i potrafi łączyć pokolenia.
Zbudowałeś klatkę ze złotych słów. Nie było to miejsca na oddech, prawdziwy mój. Zbudowałeś dla mnie złote klatki na miary snów. Wypisuję się, wychodzę z roli. To nie mój strój. Byłaś dla mnie jak najjaśniejsza z gwiazd. Lobiłam to jak patrzyłeś na jak oblapiałeś setznych pięknych stań.
Uważam to za mój świat. [Muzyka]


