Gliwicki Miesiąc Fotografii | Tygodnik Kulturalny

8 września 2026 · 16:39 · Obejrzyj na YouTube

Gliwicki Miesiąc Fotografii powraca do miasta po przerwie. Tegoroczna edycja, odbywająca się pod hasłem „Intymność. Emocje ukryte”, rozpocznie się 10 września i potrwa do 22 listopada. W naszym materiale zaglądamy do przestrzeni wystawowej jeszcze przed oficjalnym otwarciem wystawy głównej w Willi Caro. W trakcie przygotowań do inauguracji rozmawiamy z kuratorami wystawy – Arkadiuszem Golą i Leną Achtelik. Oboje opowiadają o „Intymności. Emocjach ukrytych” nie tylko z perspektywy kuratorów, ale również fotografów. Rozmowa staje się punktem wyjścia do szerszej refleksji nad samą fotografią – jej możliwościami, sposobem patrzenia na człowieka i tym co daje odbiorcy. W materiale przedstawiony został każdy autor, którego pracę będzie można oglądać na wystawie. Dzięki temu można bardziej świadomie podziwiać zdjęcia, wiedząc kto za nie odpowiada. Cały harmonogram wydarzeń towarzyszących Gliwickiemu Miesiącu Fotografii znajdziecie na stronie: https://muzeum.gliwice.pl/pl/wydarzenia/gliwicki-miesiac-fotografii-intymnosc-emocje-ukryte

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Jest ze mną pan Arkadiusz i pani Lena. Dzień dobry. >> Dzień dobry. A jesteśmy w przestrzeni Willly Caro, ponieważ już wielkimi krokami zbliża się gliwicki miesiąc fotografii. I chciałbym na początku zapytać, skoro jest w nazwie słowo gliwicki, czy będzie [muzyka] nacisk na fotografię lokalną? Otóż tak, będzie akcent gliwicki. To jest Paulina Bajorowicz, która jest z urodzenia gliwiczanką i y

jest jedną z autorek, która tutaj będzie prezentować swoją wystawę Patato. Otóż głównym motorem napędowym tej wystawy, tego miesiąca fotografii jest taki pomysł, na który na który wpadł pan dyrektor Leszek Jodliński. Yyy otóż yyy zbiór fotografii yyy Lewczyń,

Jerzego Lewczyńskiego yyy, który dotyczy prywatnych, jakby to powiedzieć, fotografii, które zrobił w mieszkaniu i gdzie fotografował rodzinę Zdzisława Beksińskiego. mieliśmy tutaj okazję oglądać przed [muzyka] tą prezentacją, czyli ostatnie dwa miesiące tutaj miłośnicy fotografii

gliwiczanie mogli podziwiać właśnie zdjęcia Jerzego Lewczyńskiego, które pokazują Beksińskiego i jego rodzinę w takich no można powiedzieć intymnych [muzyka] prywatnych przestrzeniach, sytuacjach i tak dalej. I stąd ten pomysł właśnie, żeby dalej tym tematem pociągnąć tym razem [muzyka] gliwicki miesiąc fotografii. I

stąd temat intymność, ale ta intymność już pokazana w zupełnie inny sposób. Ta reinterpretacja autorek, autorów, których tutaj zaprosiliśmy do wystawy [parsknięcie] jest przeróżna i myślę, że pokazuje w współczesnej fotografii całkiem ciekawy przekrój, jak dzisiaj

młodzi ludzie widzą, rozumieją i interpretują ten temat. Stąd też gliwicki miesiąc fotografii powraca w tym roku, ponieważ mamy tutaj okazję świętować 65lecie powstania gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, które zresztą ten gliwicki miesiąc fotografii ma za zadanie trochę łączyć ten gliwicką tradycyjną fotografię, którą znamy tych klasyków fotografii z współczesnymi przejawami w fotografii.

Więc chcieliśmy tutaj powrócić do tego motywu. No i stąd też właśnie tak jak pan Arek wspomniał już o o powrocie do tego Lewczyńskiego i do jego fotografii, które dokumentowały życie rodziny Beksińskich. >> Nie dzień, nie tydzień, a cały miesiąc. Czy te zbiory są tak bogate i temat jest

tak szczególny, że potrzeba miesiąca, aby, aby się nim cieszyć, aby coś pokazać ludziom? właściwie nawet trzech, trzech miesięcy, ponieważ y wydarzeń oprócz wystawy głównej, którą prezentujemy pod tym samym tytułem y intymność, emocje ukryte. Oprócz tego yy

będzie można zobaczyć jeszcze [muzyka] wystawy w przestrzeni miejskiej, w przestrzeni galerii. Są to Galeria Esta, Galeria Melina, The 12 Galery i współpraca również z Politechniką Śląską. Y, będą również warsztaty w październiku i seria wykładów. Natomiast pierwszy wykład będzie już 16 września. poprowadzi go Jakub Dziewic z Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie i będzie on dotyczył [muzyka] książki fotograficznej i tego jak można w niej zawrzeć opowieści intymne. Więc wydarzeń jest dużo. Stąd tutaj ten taki rozrzut czasowy, żeby po

prostu żyć przez ten okres czasu tą fotografią w mieście. [muzyka] Jak państwo myślą, co dzisiaj zachwyca ludzi w fotografii albo czego szukają? Żyjemy w czasach, kiedy każdy zdjęcia może robić. I co sprawia, że ludzie przyjdą do muzeum i jakieś zdjęcia [muzyka] będą chcieli oglądać? Fotografia, pamiętajmy, że jest formą języka, języka oczywiście wizualnego. I zachęcamy gliwiczan, ale nie tylko gliwiczan, w ogóle zachęcamy miłośników fotografii, ludzi do tego, żeby przyszli do muzeum w Gliwicach po to, żeby spotkać się właśnie z

dialogiem, z formą przedstawienia tego, co autorki i autorzy chcieli nam powiedzieć, zakomunikować, pokazując te fotografie w taki, a nie inny sposób. Ja jeszcze [parsknięcie] nawiążę do tego, że wspaniale dla mnie też, że zostałem zaproszony do tej właśnie reaktywacji do tej pierwszej wystawy miesiąca fotografii w Gliwicach, bo tradycje

fotografii w Gliwicach są potężne i to jest chyba jedyne miasto na Śląsku, które które miało tylu znakomitych [muzyka] twórców, artystów, poczynając właśnie tutaj już od wspomnianego Jerzego Lewczyńskiego, ale cała właśnie historia gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, to o czym tutaj pani kuratorka Lena wspominała już Zofiarydet, cała [muzyka] historia ludzi, którzy

nie tylko przyjeżdżali tu i tworzyli, ale mieszkali i oddali temu miastu całe swoje życie, jak jak Jan Suchan na przykład. No wiele jest takich przykładów. To są ludzie, po których pozostały ogromne zbiory, wielka spuścizna. My do tej spuścizny również chcemy się w jakiś sposób odnieść i dziękujemy za to,

że że możemy w tej sztafecie dołożyć swoją cegiełkę. >> Też współcześnie każdy mając telefon w kieszeni, który może fotografować, nie jakoś na co dzień nie myślimy o tym procesie fotografowania. Natomiast myślę, że tutaj przechodząc na wystawę ludzie mogą się z tym zmierzyć z jakimś większym po prostu namysłem nad fotografią, kiedy się ją wykonuje. Na co dzień jest ona już właściwie robimy te zdjęcia nie myśląc o tym, że je robimy, tylko jest to już jakiś taki odruch dla nas. Natomiast to spojrzenie fotografów jest jednak z większym namysłem. >> Rozumiem, że państwo są odpowiedzialni za dobór prac i autorów. Tak wspólnie z

panią Leną jesteśmy kuratorami tej prezentacji i >> właściwie początkowo zaprosiliśmy pana Arkadiusza Golę, aby tutaj pokazał w ramach gliwieckiego miesiąca fotografii któryś ze swoich cykli fotograficznych. Natomiast [muzyka] później zostały zaproszone osoby przez ciebie też

czwórka fotografów związanych również z Instytutem Twórczej Fotografii w Opawie i są to Katerina Kuzmitiewa, Paulina Bajorowicz, Michał Konrad i Katarzyna Eważak. I zacznijmy może od >> prezentacji, którą widzimy, czyli Kateliny Kuzmitiewj. y ona w dobie postanowiła, [muzyka] że jakby w dobie współczesnego świata ta bliskość gdzieś zanika i te intymne relacje są

gdzieś spychane na margines i postanowiła tutaj uczynić sam ten akt fotografowania, który jest dosyć trudny, bo bo jednak wchodzi się do do czyj do czyjejś [muzyka] przestrzeni osobiste, >> tak nagrywa się czyjś wizer, czy tam [muzyka] utrwala się, czy czyjś wizerunek. Jednak y jest tutaj potrzeba nawiązania jakiejś relacji, żeby ta osoba otworzyła się dla nas w [muzyka] jakiś sposób, żeby żeby to nie był taki tradycyjny akt fotografii, jak kiedyś to robiono. To znaczy ten fotograf przychodził z tym swoim aparatem jako taki obserwator i ustawia tą osobę, prawda, jako nakazuje jej w jakiś sposób stać, w jakiś sposób wyglądać. I tutaj mam wrażenie, że jest to odwrócone, że wygląda to zupełnie inaczej. Znaczy ona spędza, widać, że spędza czas z tymi modelami, że gdzieś

przebywa w ich przestrzeni, [muzyka] że oni nie boją się przy niej w pewien sposób otworzyć. Y i też jest jeden taki bardzo ważny aspekt, który widać na jednym ze zdjęć, które celowo y [parsknięcie] celowo nieco odseparowaliśmy od innych, ponieważ są to portrety samej autorki, które ona pozwoliła tym, że osobom, które wcześniej fotografowała, pozwoliła sfotografować siebie w zamian, jakby żeby ten akt tej tego patrzenia

się trochę odwrócił. Czy może zgodzą się państwo w takim razie zrobić takie przedoprowadzanie i opowiedzieć o każdym z autorów? >> Zgodzimy się >> z przyjemnością. >> Wystawa Pauliny Bajorowicz, gliwiczanki, tak jak już mówiłem z urodzenia, pokazuje jej w pewnym sensie pożegnanie z ojcem. jej tata zmarł y nagle i przedwcześnie i

ona poczuła, że y no nie tak to powinno być. Po prostu czegoś jej brakowało i postanowiła y użyć fotografii do tego, żeby w jakiś sposób pożegnać się z ojcem. I ta wystawa nosi tytuł Patato. Szanowni państwo, to zdjęcie, które widzicie za mną, było zdjęciem roku w największym

konkursie fotografii w Polsce Grand Press Foto. W zeszłym roku to było i to ta fotografia to jest autoportret właśnie autorki Katarzyny Ewyżak, [muzyka] która fotografowała się w dosyć trudnej dla siebie sytuacji, gdzie było to związane właśnie z z depresją, z różnymi

kłopotami i i problemami osobistymi. W każdym bądź razie również ciekawie rozwiązała fotografią kwestię tak zwanej autoterapii fotograficznej i myślę, że to jest no wyjątkowo znakomite przedstawienie tych [muzyka] kwestii, które dla wielu ludzi są bardzo trudne i pytanie jak o tym opowiedzieć, jak wyjść z tych [muzyka] sytuacji również za pomocą fotografii.

>> [muzyka] [muzyka] >> Przed nami widzimy cykl Michała Konrada pod tytułem Rzeka, gdzie najogólniej rzecz biorąc reinterpretuje on naturę w połączeniu z autoportretem. yyy znaczy w pewien sposób dopasowuje swoje ciało yyy do krajobrazu yyy gdyż yyy twierdzi, że yyy człowiek może

wpływać, choć choć tak krótko żyje, może wpływać w jakiś sposób na ten pejzaż, co zresztą we współczesnym świecie widzimy bardzo dobrze, jak człowiek [muzyka] wpływa na środowisko. Natomiast również ten pejzaż zostawia ślad na człowieku i tutaj właśnie możemy obserwować to na tych fotografiach. I jeszcze prosimy o ostatnim autorze. Yyy, to akurat ja.

Yyy, ale zanim zacznę opowiadać o swojej wystawie, szanowni państwo, te zdjęcia, które państwo widzicie, to nie jest gotowa wystawa. Jesteśmy w trakcie przygotowania. Jak przyjdziecie na otwarcie wystawy, to wszystko będzie troszkę inaczej wyglądać. Zdjęcia będą te same, ale to wszystko będzie już na ścianach, a nie na podłodze. To jest to jest tylko krótka taka dygresja. Tak, tak, tak. Otóż teraz jesteśmy na takiej wystawie Pokolenie teraz. To jest taki [muzyka] mój cykl, który zrobiłem kilka lat temu, który dotyczy młodzieży, która walczy o

o to, żeby dobrze wystartować w życiu w ośrodkach OHP. Jest coś takiego jak chówce, ochotnicze chówce pracy i to są miejsca, gdzie młodzież się uczy i zdobywa zawód. To są miejsca, w których ta młodzież jest zakwaterowana. Mają tam stołówki i robią wszystko, żeby

zdobyć zawód. Zawsze chciałem fotografować, przyjrzeć się z aparatem fotograficznym ludziom, którzy wchodzą w swoje dorosłe życie. Akurat kiedy ja wchodziłem w swoje dorosłe życie, jakoś ten temat ominąłem, ale na szczęście teraz zreflektowałem się, była okazja i i zrobiłem zdjęcia w 30 chówcach w całej Polsce i fragment tego tej fotografii

będziecie mogli [muzyka] państwo zobaczyć już niebawem w Gliwicach. Zapraszam. >> A ja zapytam prywatnie, a może nawet intymnie. Czy lubi pan opowiadać o swoich zdjęciach? Lubię odpowiadać na pytania, bo zdaję sobie sprawę z tego, że fotografia coś mówi do człowieka, ale jednak

nie jestem takim [muzyka] ortodoksem, który uważa, że tylko i wyłącznie fotografia. Nie, ja uważam, że tekst bardzo dobrze robi fotografii. Wszystkie publikacje, które robiłem, są z tekstem i lubię, kiedy ludzie chcą dopytać. E, i wtedy bardzo chętnie mówię o tej fotografii, bo słowo jest jak najbardziej dobrze służy w fotografii. Może tak. >> Szanowni państwo, tutaj było zaproszenie do zadawania pytań, jak już państwo przyjdą na wystawę. >> Jak najbardziej będzie też oprowadzanie autorskie, na które też serdecznie zapraszam. Spotkanie z autorami, autorkami tych wystaw. Ja myślę, że tak jak już mówiłem, to [muzyka] jest wszystko komunikacja. Yyy, chodzi o to, żebyśmy się spotkali twarz w twarz, żebyśmy popatrzyli na siebie, żebyśmy popatrzyli na te zdjęcia i porozmawiali z sobą, nie przez komunikatory yyy yyy w internecie,

tylko tak po prostu słowo w słowo. Yyy, zachęcam do tego. Lubimy to, lubimy się spotykać z ludźmi. Chcemy się z państwem spotkać i chcemy się z państwem skonfrontować, bo tak jak mówię, to jest dialog, to jest odpowiedź na pytanie, to jest zderzenie się z inną opinią. Na tym polega przyjście na na wystawę i branie udziału w tej wystawie, że jesteśmy gotowi na to, żeby podyskutować. to zostaje zaprosić naszych widzów na wydarzenia, które odbędą się w ramach gliwickiego miesiąca fotografii. >> Serdecznie zapraszamy. Gliwicki miesiąc fotografii otwiera się 10 września o godzinie 17:00 wystawą główną Intmność,

emocje ukryte. również odbędzie się rozmowa z Arkadiuszem Golą, czyli kuratorem wystawy i jednocześnie fotografem prezentującym cykl na wystawie, >> którego państwo poznali w tym materiale. >> Zapraszamy do śledzenia strony, tam wszystkie informacje o wydarzeniach towarzyszących i daty, godziny. Serdecznie zapraszam.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo