Król balu z Gliwic! Sanatorium Miłości - Henryk Rzepczynski | ZOOM NA GLIWICE
ZOOM na Gliwice! W dzisiejszym programie Adriana Urgacz-Kuźniak gościła Henryka — gliwiczanina, którego widzowie znają jako Króla Balu w programie „Sanatorium Miłości”. 😊 To człowiek pełen energii, szczerości i uśmiechu, który swoje „5 minut” chce wykorzystać na pomaganie osobom z niepełnosprawnościami. ❤️ Podczas rozmowy poznaliśmy również kulisy programu i historie, których widzowie nie zobaczyli przed telewizorami. Było wzruszająco, szczerze i bardzo pozytywnie! Dziękujemy za odwiedziny i inspirującą rozmowę! Zachęcamy do oglądania.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Dzień dobry. Witamy państwa w kolejnym odcinku Zoomu na Gliwice. Dzisiaj naszym gościem jest pan Henryk Rzepczyński, niedawny uczestnik sanatorium miłości, król balu sanatorium miłości i oczywiście gliwiczanin, dlatego zaprosiliśmy go dzisiaj do naszego studia. Rozmowa będzie trochę inna niż dotychczas. zwykle podejmowaliśmy
tematy trudne z z osobami z ekspertami, z politykami lokalnymi, chociaż dzisiaj również nie zabraknie takiego tematu, który no no jest myślę bardzo poważny. Ale zacznijmy może od samej sylwetki pana Henryka, który tutaj do nas dzisiaj zawitał. Ja może zaczniemy od tego, żeby nam się lepiej rozmawiało. My z panem Henrykiem jesteśmy już na ty, więc nie będziemy sobie panować. Oczywiście panowie 2 met pod ziemią leżą. Henryko, kiedy skończyły się kiedy skończyło się nagrywanie sanatorium miłości? To było od 1 września do 30 ostatni chyba do ostatniego miesiąca. Cały miesiąc było nagrywanie.
To było w Warszawie Konstancin nad Jeziornym. No ekskluzywny hotel, bardzo ładny. No zieleń bardzo to są tereny, gdzie po prostu tam mieliśmy jak w raju tam był jeszcze taki specjalny dla nas też oddzielony takie wieczorne spotkania, żeśmy tam mieli. Ja przeważnie ja to organizowałem. Uwielbiam muzykę, taniec to jest moje.
Dzisiaj też jadę, lubię tańczyć. No i ja organizowałem taki głośniczek. Mam zawsze ze sobą, Boże, jak gdzieś wyjeżdżam. No i wieczorem organizowałem takie spotkania, tańce. No i jeszcze byłem na tyle sprytny, no wiadomo, czy trzeba jakiegoś drinka się napić, czy ten, to trzeba coś zagryźć. To do kuchni przychodziłem i mówię, jak coś zostaje, coś nieruszane, to żeby mi zapakować. No już było, nie? Także wieczorki mieliśmy bardzo mł. Nie bez powodu zostałeś królem Balu, czyli widzę, że królowałeś tam nie tylko w ten
ostatni dzień, ale ja jestem bardzo, można powiedzieć osobą, gdzie lubię przebywać z ludźmi, cieszyć się życiem. Optymistycznie podchodzę do życia. To jest mój optymizm, który rano wstaję z uśmiechem i cieszę się, że żyję, że jestem, bo też mam dużo chorób. I także też się borykam z poważnymi chorobami, tak jak już wcześniej, nie wiem czy to już to było na wizji w telewizji mieliśmy. Tak, ale mieliś tak mówiłeś w telewizji mieliś mają też państwo okazję przeczytać to w ostatnim wydaniu nowin gliwickich, gdzie również wywiad był już przeprowadzony z panem z Henrykiem.
No i o prawidłowo i właśnie wątek, bo mi uciekł. Mówiliśmy o zdrowiu. Jesteś po trzech zawałach. Zaw tak jestem po trzech zawałach. Rak prostaty i jeszcze inne rzeczy. Teraz znowuż jadę jutro do szpitala. Mam też zabieg wodniaka. Także tutaj no nazbierało mi się trochę więcej jeszcze. Jeszcze miałem wcześniej też zabieg jeszcze na co puklinę jeszcze miałem. Ale ja jestem osobą bardzo pozytywnie myślącą, bo tak jak mówię, ten pierwszy, ten drugi zawod, co już tam byłem u góry
4 minuty, to cud, jak to powiedział kardiolog, że ja jestem między żywymi, bo mi te stędy pękły. No i i nie wiem, czy to jest przeznaczenie, bo wówczas właśnie miałem taką sytuację, że szukałem pracy jako złota rączka. No i w Oliksie szukam. O, ktoś chce,
żeby coś tam zrobić, jakąś usługę. jest dobry. W jakich w jakich tutaj usługach takich różnych? Z każdego potrofu. Z każdego potrofu. No i i w tym i taką sytuację miałem, że właśnie w Olxie zobaczyłem, nie podjechałem, zadzwoniłem, damski głos, podjeżdżam, jestem w szoku. Widzę osobę niepełnosprawną na wózku inwalidzim. Nie wiedziałeś, że jedziesz do osoby? Nic kompletnie. Ja byłem zamurowało mnie. Ona Ewelinka mnie pyta
ile za godzinę. Ja mówię wiesz jak to już zobaczyłem będziemy rozmawiać jutro, nie? A ja już wiedziałem co ja powiem, nie? Robię tam zrobiłem co zrobić. Ona tak sympatycznie żeśmy sobie rozmawiali. Na drugi dzień przychodzę, skończyłem tą usługę i mówię i ona się pyta ile. A ja mówię teraz: "Słuchaj uważnie, od dziś do końca moich dni jak żyję będę pomagał ci." Y a później miałem taką sytuację i pomagam do dziś, więc zbieram odzież używaną od osób moich znajomych.
Teraz będę jechał dość daleko. Prawie 10 worków takich ekskluzywnych ciuchów, także dobrze sobie sprzeda, to pomoże. Oili, a skąd wiesz? Ale mnie zaskoczyłaś. No, no ona, no to mnie naprawdę teraz zszokowało, tylko muszę tam po prostu dojechać. Yyy, a także więcej będę miał tego, bo tu już jeszcze wiem od dwóch osób, że muszę muszą to spakować i też ciuchy, bo to z butiku, co pozostałości tam. No pomagają mi osoby z różnych stron. Mam i tu w Polsce i
teraz no działam dosyć ostro, żeby jej pomóc zwłaszcza z tym mieszkaniem. Może powiedzmy naszym widzom kim jest Ewelina. O Ewelinie mieliście, możecie państwo przeczytać, na pewno znajdziecie wyszukiwarce nowin gliwickich, ponieważ ja również miałam okazję poznać Ewelinę,
byłam u niej, widziałam w jakich warunkach żyje, ale też widziałam jak znakomicie sobie radzi. Jestem pod ogromnym wrażeniem. M jest to osoba y z dosyć dużą niepełnosprawnością, a mimo to pracuje, mimo to y codziennie siada przed tym komputerem i wykonuje pracę, którą którą może wykonywać. Cały, całym swoim życiem pokierowała w taki sposób, żeby się usamodzielnić. naprawę wspaniałe, bo od momentu, kiedy od domu rodzinnego, w którym również jako
młoda dziewczyna, no uznała, że powinna z tego domu wyjść i szukać jakby swojego swojej własnej drogi, nie być pod opieką rodziców. Był jakiś okres, był DPS, tam się bardzo smutne czasy. Tak, tak. To znaczy ona wspominała to dosyć dobrze do momentu covidu. W covidzie tam się covidzie się źle działo, tam się już gorzej działo. I wtedy postanowiła sobie wynająć mieszkanie.
Wynajęła mieszkanie akurat wtedy, kiedy ja u niej byłam. Problem był taki, że winda, która wjeżdża, którą ona wjeżdża do klatki, bo mieszka na parterze, ale tak jak wiadomo, w takich dużych wieżowcach trzeba jeszcze pokonać te pierwsze schody wjazdu do klatki. yyy była zepsuta i mimo tego, że nawet panowie się dosyć sprężyli wtedy z naprawą tej windy, trzeba było jeszcze czekać na odbiór i to ją dosyć mocno uziemiło. I wtedy właśnie wspomniała, że bardzo chciałaby mieć mieszkanie yyy do remontu, takie już swoje docelowe mieszkanie. Ten remont mówi, przeprowadziłaby we własnym zakresie. Yyy, natomiast yyy
no cały czas borykała się z takim problemem, że na liście osób oczekujących na takie mieszkanie yyy miała dosyć wysoki numer i była dosyć daleko, yyy ponieważ y nie ma też żadnych yyy takich możliwości, żeby osoba z niepełnosprawnością na takiej liście była traktowana priorytetowo, jest traktowana tak jak każdy inny mieszkaniec starający się o przydział.
I ty, Henryku, postanowiłeś wykorzystać te swoje 5 minut. Nie po to, żeby siebie promować, żeby siebie promować, nie po to, żeby Pozdrawiamy panią Emilię, być może poznać więcej sympatycznych kobiet, tylko po to, żeby pomóc tej jednej kobiecie, tej, która mówi do ciebie tatku. O, właśnie to chciałem też jaki to był przypadek też właśnie z tym tatką, jak właśnie kręciliśmy tam te odcinki
w tym, w tej Warszawie, dostałem właśnie telefon od Miki, że ma jedno pytanie. Ja się mówię: "Mów, mów, nie przeszkadzaj. Ja tutaj najwyżej przerwę sobie zrobię". No i zapytała się czy może mi mówić tatką. Ja takie zdziwienie mówię: "Jak? Przecież masz ojca". Ona powiedziała tak te słowa taki jak ty
jesteś ojcem dla mnie tak jak bym chciała mieć wzruszyło cię to wzruszyło cię to zwłaszcza, że masz też swoje dzieci. No i dlatego też robisz wszystko, żeby tej Ewelinie pomóc. A ja wiem z dobrych źródeł, że ona bardzo sobie tę twoją pomoc ceni z dobrych źródeł, bo od niej samej. No i teraz właśnie na trochę się wzruszyłem, bo jestem dosyć wrażliwy. Może tak zewnętrznie jestem wesoły, ale jak takie tematy przychodzą, to ja się zaraz robię. No bo to przepraszam można powiedzieć w życiu coś takiego nie spodziełem się, że ktoś mi powie czy może mi mówić statku. To było dla mnie niesamowite, nie? No i właśnie od tego jeszcze momentu jeszcze bardziej
wziąłem się za to, żeby jej pomagać. No to się zająć. Pomaga mi dwa razy w tygodniu minimum jestem i przede wszystkim po to, co mnie prosi, nawet pomywam, pranie robię i tam ostatnio też wykładziny przy oknach takie roboty drobne i lubi ze mną rozmawiać, nie? No
i także i ona mówi dla mnie jest ona tak tu jest paraliżowana, ale głowy ma umysł naprawdę rewelacyjny. No i dopiero mi tak można powiedzieć przepraszam naświetliła sytuację z mieszkaniem, nie? Ja sam jestem na liście oczekującej na mieszkanie już docelowe, a ona czeka na mieszkanie do remontu. To ja mówię: "O co tu chodzi?" No i okazało się, że z tym co ja się nie
zgadzam tutaj, co jest w mieście Gliwic i tutaj mam apel do pani prezydent miasta, żeby coś z tym zrobić, bo jeżeli jest lista pełnosprawnych i niepełnosprawnych i to jest wzięte na jedną listę, to ta kolejka się wydłuża. Ja znam w Zabrzu znajomych w Sośnicy i w
tych Zabrzech, gdzie jest zadłużony niesamowicie, to tam są osobne listy pełnosprawni i niepełnosprawni. Tutaj z tym się nie zgadzam. Byłem u zastępcy prezydenta miasta, no to mam wrażenie, że mnie zbył. No chyba się nie spodziewał, że ja to tak rozdmucham na całą Polskę, bo byłem w pytaniu na śniadanie i mocno opowiedziałem o tym, jak trzeba pomagać, żeby stworzyć fundusze w miastach, aby te osoby, które już są pokrzywdzone przez los, aby im pomóc znaleźć takie mieszkania i wyremontować, a nie, że ona jeszcze ma kredyt wziąć na to, żeby wyremontować, to z tym się w ogóle nie zgadzam. I właśnie mam apel do
miasta i do zarządu Gliwic, aby te osoby niepełnosprawne na wojsku inwalidzkim miały osobną listę i priorytet dla tych osób. Nie wiem jak to pani prezydent załatwi, w jaki sposób. Ja też jeszcze się będę zapiszę się do pani prezydent na rozmowę w tym kierunku, bo uważam, że
trzeba pomagać i tu jest apel do mnie. Tak jak w pytaniu na śniadanie powiedziałem do wszystkich miast apel, a tutaj, że jestem gliwiczanin, fakt, że mnie nie było tutaj 4 lata, bo mieszkałem gdzie indziej i wróciłem i chciałbym właśnie to, że poznałem tą Ewelinę i wiem co przeszła i
która jest na liście, to po prostu mi się włosy jeżą. 600 chyba jest na liście. No to ja mówię, o co tu chodzi? i a mieszkanie wynajmuje. Na szczęście jest pomoc też co pomagają. Ja też pomagam i znajomych, żeby jakieś pieniążki też jej dawali różne sumy. A
tutaj ona ma nawet problem z opieką, co by do niej przychodzili z PeFR, nie z opieki społecznej. Tak, z opieki społecznej. Ona ma znaleźć problem, żeby, bo tam nie dość, że naprawdę niezłe pieniądze biorą, bo z tego co słyszałem chyba 50 zł na godzinę
i to jeszcze tak na szybko to ja musiałem, jak ja tam byłem, to ja jeszcze musiałem po nich poprawiać to, co zrobili, czy piec usmolony z pieczenia. Także takie sytuacje yyy, które mi się nie podobają i ona musi się z tym borykać. I dlatego tutaj jest apel też, aby to ja
też co jestem schorowany przyjeżdżam i robię to bezinteresownie i cieszę się, że takie taką osobę spotkałem, to uważam, że tutaj powinno być więcej pomocy dla ze strony, bo Gliwice nie są biedne. Wiem, że mamy tą strefę i tak dalej. To co tutaj jest, ja jestem pod wrażeniem, to muszę powiedzieć, że jak tu przyjechałem, te palmy to wszystko jak się robi, bo nie było mnie tyle lat. A kiedy przyjechałeś do Gliwic po tej przerwie? Ja teraz jestem 2 lata w Gliwicach. Mhm. A przed tym mieszkałem 4 lata i we Włocławku i na Teneryfie. No i tutaj
przez to, że się rozwiodłem wróciłem tu, bo mi się podobały zawsze Gliwice to jest moje miast się urodziłem. No i wielkie wrażenie, co to jakie zmiany zaszły zachodzą dalej. No także zwłaszcza mnie zauroczyły te palmy na dworcu, także to było bardzo piękne. Palma zegliwice
ten rynek, tylko żeby było trochę na rynku więcej zieleni, to by było bardziej tak milej dla oka. Y i co mnie zaskoczyło to, że zauważyłem ten pomnik, który z tym jednym palcem. Nie wiem do końca, co on ma wielce znaczyć. Tam czytałem, ale na pewno to są duże
pieniądze. Uważam, że powinny być na coś innego przeznaczone, ale to jest moja sugestia. Na pewno są zdania podzielone. Tak, naszym czytelnikom zdradzimy, że była gorąca dyskusja przed rozpoczęciem nagrania. Ty, Heniu, masz takie zdanie, że tobie się to nie podoba. Ja nie będę ukrywać, że ja jestem, ja bardzo lubię ten kciuk. Uważam, że jest fajny, sympatyczny symbol miasta i że doceniają go również osoby, które przyjeżdżają do Glit, zwłaszcza osoby młode, fotografują się przed tym znakiem. No widocznie jeszcze jest już za stary jestem do tych nowości, ale okej, nie ma problemu. Ja to było tylko moje, to było tylko moje, że to jest wzbudza kontrowersję ten znak. Henryku, rozmawialiśmy teraz bardzo poważnie, choć chciałam zacząć od luźnej rozmowy, ale to może teraz przejdziemy do tej luźniejszej rozmowy,
czyli tej dotyczącej samego sanatorium miłości. Zostałam zobowiązana, żeby ci zadać jedno pytanie. No słucham uważnie. Jak mogłeś umówić się z Ewą, wiedząc, że Emilia jest tobie jest tobą tak mocno zauroczona. Wiem, zauroczona i na tym właśnie z Emilką żeśmy to w sanatorium miłości. Ja od razu jasno postanowiłem,
że jestem po rozwodzie 2 lata. Nie jestem gotów na żadne związki. Jedynie chyba ja poszłem tam też do tego jak żeby, bo już miałem takie pytanie, dlaczego pan tam poszedł jak nie jest gotowy, ale ja zawsze otwarte mam serce, a nóż będzie taka kobieta, która mnie tak zaskoczy, wejdzie w moje serce, no i
będzie ta miłość. No ale wyszło tylko tyle, że z Emilką miałem te flow fajne byliśmy, pasowaliśmy tak do siebie pod tym względem. że mamy podobne te same, można powiedzieć myśli. Lubimy się bawić życiem w taki sposób, że różne takie ciekawe rozmowa między nami była taka, że wciąż myśmy się śmiali. Ja coś powiedziałem, o taki prosty przykład. Byliśmy teraz w pytaniu od na śniadanie i ona mówi na temat mojego na temat mojej emerytury, że zobaczymy czy się nadaje na drugi rok i mówi i i to też nie wiem jak to ludzie
odebrali, bo my tak lubimy sobie Ona nie jest tak, żeby czerpać pieniądze od faceta, ale to jest takie nasze żarty też są i tam właśnie było. To nie może być tak, że ja chcę mieć stanik za 300 zł, a ja go nie będzie stać. No tak. M na pytaniu na śniadanie. Ja to mam nagrane. To był taki show. Ci co prowadzili razem we dwoje przeprowadzili. A jaki plan ma na pan ma na 12 miesięcy?
No tak. Muszę rano wstać i szukać dodatkowej pracy, żeby nie było stać. No i tam już tak się śmiali z tego powodu, że było taki tam show. No i tak z Emilką mamy do dziś bardzo dobry kontakt. Właśnie też mi Emilka chce pomóc dla Ewelinki. Tam sześć czy osiem worków ma. Tam jeszcze osoby obok mam z Łodzi, co też mi chcą pomóc. No jeszcze mamy z parę osób, gdzie muszę jechać. No teraz tak ja za bardzo mam auto w naprawie, mam zastępcze, ale pojeżdżę po będzie miała ładne te ciuszki, bo Ewelinka się ładnie ubiera też. Ja mówię akurat o niej, na pewno od innych też, bo już już poprzywoziłem wcześniej dla niej, ale ona sobie z tym bardzo dobrze radzi. Na windet zawsze będzie miała czy na rehabilitację, czy na inne opłaty. Jak ona to jest właśnie przykład tego, jak Ewelina świetnie sobie radzi.
Soie radzi bardzo tak i i dlaczego no zwykle takim osobom, które sobie radzą w trudnej dla nich sytuacji, tym bardziej warto pomóc, prawda? Warto dać y podać rękę, bo bo rzeczywiście ja też y usłyszałem u niej, to było dla mnie jeszcze dziwne, że ona też pomaga. To te
ciuchy, co się jeszcze nie sprzedają, to ona jeszcze wysyła dla jeszcze biedniejszych osób. No ja po prost ręce mi się rozkładały, a ludzie po prostu, którzy mają bardzo duże jeszcze narzekają, budzą się rano, narzekają, że trawa nie jest taka zielona. To weź pędzel i pomaluj, będziesz miał zieloną, nie? Bo słońce, bo chmury. Ja mówię, a
życie nie wiesz, kiedy świeczka ci zagaśnie tak jak mi zagasła. To jest moment, dzisiaj idę spać albo teraz z tobą rozmawiam i mogę odejść z tego świata. A ludzie tak się zachowują, jakby mieli żyć wiecznie. I to szukam niemalowanego drewna. No właśnie. I tak się zachowują. Ja to zauważyłem, a ja po prostu dla mnie to nie ma to ja
żyję skromnie. Ja też, ja miałem mieszkanie, dałem pierwszej żonie i teraz od niej wynajmujemy po rodzicach. Ja się, ale to też dobrze, bo to też dobrze świadczy, wiesz o tobie, jeżeli pierwsza żona chce ci pomóc, tak? Czyli pomaga mi od początku, jak z swemu człowiekowi by nie pomagała, prawda? Nie wiem. To jest dla mnie y osoba
była moja żona Ewa. Ja jestem bardzo jej wdzięczny za to. Do dziś mamy wspaniałe relacje. Jeździmy do dzieci. Ja musiałem relacje odbudować z dziećmi. Jeździmy na urodziny czy na inne święta, to jedziemy moim autem i odwiedzamy. I to jest i z ty i tu mi pomogła w życiu. Nie dość, że te dzieci podwie, bo ja mieszkałem cztery miesiące u osoby, która mnie wyciągła z depresji.
Musiałem się leczyć, żeby dzisiaj być taki mocny. Ja tylko płakałem i nic więcej. po tym rozwodzie. Tak, bo zostałem bez dachu nad głową. Nic, tylko rentę bez zasobów żadnych, nic kompletnie. Henryku, tak się zastanawiałam. Jesteś osobą bardzo aktywną, lubisz,
lubisz towarzystwo, lubisz dobrze się bawić w towarzystwie, ale rozmawialiśmy, że w takich tutaj lokalnych strukturach senioralnych typu Uniwersytet II Wieku albo jakieś grupy takie aktywne, które działają w osiedlach, nie spotkałeś i nie, nie działałeś jeszcze z takimi grupami, prawda? Bo też mamy dużo takich fajnych właśnie. Musisz mi podpowiedzieć. Dobrze. Ja myślę, że jak państwo zobaczycie, to sami tutaj Henryka wciągniecie w swoje struktury,
bo bo naprawdę mamy dużo fajnych takich. No ja po prostu teraz obecnie to chodzę tylko na tańce, ale do Zabrza i sport. Zabrze i Gliwice do 80 też. No teraz nie byłem już tam robię livey na TikToku, to tam mnie zapraszają, przyjdź do 80, chcemy cię poznać i tak dalej. Nie, bo jeszcze byłem w 80, jak byłem rok temu, no to jeszcze nie byłem normalny facet,
a teraz mnie poznaw poznawalny jestem na ulicy, zdjęcia. Najlepsze jest to, jak idę ulicą, a można sobie można z panem zamienić słowo i tak rozmawiam ze mną i ja tak widzę, że chcę zrobić zdjęcie. Ja mówię: "Na pewno pani chce albo pan zrobi zdjęcie". Tak, ale pan jest celebryta. Ja nie wiem czy mogę. Ja mówię: "Jaki celebryta? Celebryta to jest aktor." Nie no, ja i muszę podpowiadać. Nie wstydźcie się tutaj nie ma problemów. Ja nie biorę żadnych pieniędzy za zdjęcie. Jeżeli to
będziecie mieć uśmiech pokazać, bo już miałem sytuację jak to zobaczy moja wnuczka wnuk i tak dalej i to jest dla nich radość, że mogą spotkać. Ja to teraz jak byłem w Warszawie na starówce. Szok, bo ja jeszcze byłem powodzenie. Powodzenie ci tutaj też dopisuje i to bardzo. Ja jestem, można powiedzieć jestem na Facebooku dziennie y
no gdzieś tak przybliżeniu od 10 do 15, ale same większość kobietów kobiety żeby ją zaprosić do znajomek. Ja już chyba mam koło 3000, ale to ja robię też tutaj dużo na Facebooku, na TikToku wklejam zdjęcie rozmowy, bo też y w ostatniej się chwili dowiedziałem, że że można też parę groszy przy tym zarobić, nie? Jak jest dużo wejść i tak dalej, a ja się ja to słabo robię, to mi tam pomagają w tym, żeby to wysłać, nie?
Bo ja tak zdjęcie zapomnę za trzy dni coś tam, a ja mam tyle zdjęć, że mogę. No i teraz właśnie Emilka mi nie tak, bo ona już zarabia, nie? Już tak. No to jest pani Emilia jest taka przed chwilą i to niezłe już pieniądze ma, nie? No a ja a ja dalej jestem to ja muszę na kurs do pani Emilii pójść. No i i właśnie mi pomogła to wszystko. To córka taka od niej jest dosyć kumata też mocno. No i ona jak teraz byłem tam
u niej to właśnie mi pomogła to wszystko tam poustawiać i tak dalej. No i teraz mniej więcej wiem jak to działać. No ale to zanim się to ruszy to jedynie na liveieś śmieszne zarabiam pieniądze, bo tam różyczka jest jakiś tam grosik. To jak po dwóch godzinach rozmowy to jak mam je ile? Jen dolar. Tak mnie tośmiesza. Ale ja ludzie z lud, ja to nie dla kasy. Uwielbiałem
rozmawiać ze mną, a z Emilką jak jestem to dopiero ja pamiętam po tym, czyli ludzie cię chcą zeswatać. Bardzo bardzo chcą mnie zeswatać. No ja muszę tu i tłumaczę im, że jestem z Emilką, ale na luźnym związku odległościowym, że ale do Łodzi nie jest tak daleko. Ale ja nie jestem jeszcze dalej got.
Ja to też Emilce powiedziałem. Ona se z tego zdaje sprawę. No ale lubi ze mną przebywać. Ja widziałem się od momentu, jak zjechaliśmy z tego nagrywania tam Warszawie, to dopiero teraz, teraz po pół roku żeśmy się widzieli, a tak to tylko pisaliśmy. Flow dalej między wami jest jakbyście po prostu cały czas jakby byli w związku. jakbyśmy byli i myślą, że my, że się spotykamy. No i teraz jak, bo wyjeżdżam znowuż to jak przyjadę, Emilka też jest gdzieś na rehabilitacji, z tego co słyszałem to też za Ewelka. Dobrze powied Ewelinka czy Emilka powied
tak to też o tym rozmawialiśmy, że jak że zawsze może być promy o właśnie to chciał i to też jest głośn jak ja zapomnę imię to zawsze mówię promyczek później czekam na okazję aż wypowie swoje imię albo no tak to u mnie działa bo ja mam słabą pamięć do imion i ja jestem bardziej wzrokowcem niż do jakieś sytuacji. tu ktoś powie. Ja za chwilę zapomnę. Tak ale jeszcze chciałabym cię o jedno zapytać, jeśli chodzi o sanatorium miłości. Prawie w każdym odcinku, prawie w każdym sezonie ostatnio pojawia się jedna kontrowersyjna mocno postać. Tak. No w tym sezonie też taka postać się pojawiła. Wprawdzie była tylko na początku, później decyzją grupy troszeczkę została pożegnana. M Czy możesz mi powiedzieć, bo myśmy widzieli tylko fragmenty, wyście tam byli 30 dni, cały miesiąc, a my widzieliśmy parę godzin wycinków jakby z
całości tego. Czym tak naprawdę pani Basia była, dlaczego była taka męcząca, bo tak to zrozumiałam. My dziwiliśmy się, dlaczego ona taką osobą jest. Myślę, że z początku chce chce czymś zaimponować. nie dawała nawet w pierwszym odcinku widać Emis przedstawić się nawet nie my wszyscy
zdziwieni i dopiero z biegiem czasu zauważyliśmy to że ona w ogóle nie dopuszcza nas do słowa i to był cały problem co tylko chcieliśmy coś powiedzieć to albo tak pokazywał nie cały czas albo się źle odzywała do nas później do tego stopnia już doszło że stwierdzili że dalej tak nie może być. No kontrowersyjna była pod tym względem. Widziałem, że nawet Marta Manowska to właśnie teraz chciałem powiedzieć. Mieliśmy te spotkanie w Patio. No i
nawet pani Manowska miała problem jej powiedzieć, dlaczego tak robi, a ona swoje. Ona tak jakby nie słuchała to, co my do niej mówimy. Ona uważa, że ona ma rację, bo ona leczy tam w Niemczech kogoś i tak dalej. wszyscy o niej źle mówią, a tu jest celowo robione, żeby ją wyrzucić z tego programu. No my po prostu w szoku byliśmy
i no i zaszła u nas decyzja w całej naszej grupie, że albo ona, albo my. Aż tak tak poszło i to ostro. No i stwierdziliśmy, że dalej tak nie może być, że nie mamy własnego zdania. Ona wszystkimi by tu chciała kierować. No i później też doszło to dość wysoko, bo to i z kierownictwem już sobie
można powiedzieć kierownictwo miało problem z nią. No i i doszło do tego, że podziękowali jej. Nawet nie byliśmy przy tym, jak wyjechała. No i teraz ma duże pretensje, że to wszystko było nagrywane celowo, to jest zrobione, że poda do sądu tą Lilę. I teraz nie wiemy co to będzie dalej, ale bo straszne hejty na nią są.
Na u mnie też. No wiadomo dlaczego, bo te kobiety i właśnie zwłaszcza ta wpadka z Ewą, ta wpadka, chciałem powiedzieć z Ewą, nie? No i także ona odeszła i automatycznie u nas się wszystko zmieniło. Uśmiech na twarzy, żarty. No to było każdy fajna przygoda. Oddech złapały i to była fajna
przygoda. Każdemu to życzę, ale to nie jest takie proste. Tam są trzy etapy. Ale jeżeli ktoś zanim tam będzie chciał iść do programu, to musi się liczyć z hejtami. Jeżeli jest słabego charakteru, to nawet niech próbuje tam iść, bo jak to będzie czytał, to można u psychiatryka wylądować. A że ja czytam tylko trzy, reszta mi opowiadają, nie wnikam. Po prostu szkoda mojego zdrowia, mojego umysłu na na te osoby, bo same nic nie w życiu nie osiągnęły, a najwięcej mają do gadania. No tak, ja bym to ujął. i opinie mają
czasami tam chyba z dwa tam są te paluszki kuratów. No i teraz już wiesz po co są paluszki. To ja robię tak, bo nie chce mi się pisać. A już wiesz po co jest ten palec? Palec w górę pozytywnie. Tak powinno wszystkim być. No dobrze, to się już godzę z tym. Okej. Jezu, ja jestem tak. No tylko tak jak mówiłem to było moje tylko zdanie, a ten palec to
tak sobie właśnie teraz co rozmawiamy no uzmysłowiłaś mi to, że to jest wszystko ma być okej. Jest no bo tak pokazujemy, nie? W każdym bądź razie tutaj myśmy zakończyli. Cieszyliśmy się cały czas tym, że jesteśmy wreszcie sobą, mamy ten power do życia, że zacznie się coś dziać, bo my byliśmy smutni, my nie wiedzieliśmy co dalej. No ona we wszystkim nas przeskrzykiwała. No i ja doszło już do tego, że ja ją zablokowałem. Rozumiem. Nie wyszło, Henryk, bo dużo pisała na SMS-a do mnie aż tak aż tak, że to jest nieprawda. Może ty coś się wypowiesz. Ja mówię: "Nie, Wasiu, nic do ciebie nie dotarło. Po pół roku minęło i nic nie dotarło." No a ja po prostu cieszę się życiem i nie mam ochoty na rozdrabnianie czegoś.
Niech idzie do, jak ja to mówiłem, do psychologa, żeby i pomógł i tak dalej, bo każda osoba zasługuje. Ja też byłem w ciężkiej sytuacji i psycholog mi pomógł. No w każdym razie tak to się zakończyło. Henryku, znakomicie się z tobą rozmawia. Świetnie mi się z tobą rozmawiało również kiedy robiłam wywiady do nowin.
Ale czas czasami już przychodzi, żeby postawić kropkę. Więc chciałabym cię poprosić y żebyś zwrócił się do naszych widzów z jedną myślą, taką którą chciałbyś przekazać widzom telewizji Imperium i oczywiście czytelnikom nowingliwickich. Oczywiście, jak najbardziej. Chciałbym przekazać, aby wszyscy tutaj igliwiczaninie
z Gliwic osoby, aby się angażowały dla tych osób niepełnosprawnych, aby im pomagać, jakieś zbiórki robić, bo one naprawdę zostały same w sobie. Jeżeli my nie będziemy pomagać, no to kto im pomoże? Trzeba być rano wstawać, uśmiech na twarzy, optymistycznie do życia podchodzić, tak jak ja podchodzę. Optymizm mam i cieszę się każdą chwilą,
każdą małą rzeczą. Ja nie szukam cudów. Ważne dla mnie jest to, aby rano się obudzić, mieć coś zjeść, dach nad głową, uśmiech, zabawić się czasami, bo uwielbiam tańczyć i i może raz na rok wyjechać gdzieś do ciepłych krajów. Ale najważniejsze jest to, abyśmy tutaj y
mówię, bo jestem z Gliwic dla wszystkich osób, gdzie się spotykamy, życzliwość, miłe, ciepłe słowo, chociaż nie znamy tej osoby. Powiedzieć dzień dobry się zdziwi, no ale to jest taki wspaniały gest. No i nie patrzmy tylko na siebie, jak to się mówi, tylko zróbmy coś od siebie, dla kogoś. I to
jest taki odzew mój dla wszystkich tutaj gliwiczanin i dla całej Polski. Tak, ja też to wcześniej mówiłem już w Warszawie w telewizji, że pomagajmy jeszcze raz pomagać, bo to jest dobry cel, gdzie ja w życiu zawsze byłem osobą, nie lubiłem marnotrastwa. Jak coś miałem to jedzenie jak miałem kiedyś pudełkowe jedzenie miałem no ale to jakoś bo chciałem schudnąć ale jakoś to mi nie wychodziło to zanosiłem na półkę tam gdzie to jeszcze dobrze nie położyłem już tego nie było sp i tutaj o już jest pomysł następny można
tutaj w Gliwicach pomyśleć o takiej lodówce społecznej mamy kilka kilka O przepraszam zwracam honor Bo za krótko, a to muszę się dowiedzieć gdzie to jest, bo to to jest dla mnie ważne. A to aż kilka. No bo ja byłem w innym mieście, mieszkałem, dlatego to mi przyszło na myś. Ale niedawno została otwarta. Nie chcę tutaj. Przepraszam, jeżeli podam złom, ale chyba szósta lodówka niedawno była otwarta w Sośnicy bodajże. Szósta już lodówka. U to jest. A to muszę się dowiedzieć to później porzikowania czy szósta to zweryfikujemy. To nie chodzi mi o adresy. Chciałbym wiedzieć. Mhm.
Nie lubię niczego marnować, jeżeli coś mam więcej. Są osoby potrzebujące biedne. Na przykład ja mam sytuację, ja nie dam biednemu pieniędzy, bo wiem jak to się źle na ulicy, tylko zapraszam go, jesteś głodny, zapraszam go do do restauracji czy do sklepu i
kupuję to, co by chciał zjeść. I to jest moje, a tak jak on mówi, daj mi 5 zł, to już wiem, że idzie po wódkę czy tam i alkohol. No w ten sposób. Dziękuję ci bardzo Henryku za ten apel. Naszym gościem był Henryk Rzepczyński, uczestnik ostatniej edycji Sanatorium
miłości i król balut tejże tejże edycji. Dziękuję bardzo.


