Jubileusz Danuty Buli | 50x70 | No Comment

29 czerwca 2026 · 10:04 · Obejrzyj na YouTube

Zapraszamy na relację bez komentarza z Jubileuszu Danuty Buli. Od wielu lat rozwija talenty i umiejętności dzieci oraz młodzieży, prowadząc zajęcia teatralne i koło plastyczne. Zajmuje się malarstwem, tworząc obrazy, a także pisze utwory dla dzieci i dorosłych. Jest autorką artykułów poświęconych literaturze dziecięcej oraz tekstów adresowanych do nauczycieli języka polskiego. Zobaczcie zajawkę tego, co sie wydarzyło na jubileuszu.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Hurra hura. Danusia dzisiaj urodziny ma. To dokładnie było 11. No ale to wiecie państwo, bo nie wiecie, że ta Dana jubileusz dzisiaj ma. To artystka niesłychana, co świętuje już od rana. Tak się składa, że w powiecie wieś się niesie powietrze. No bo wiecie, że jest znana i zadzieła podziwiana. A to, a to

wiersz, a to obraz. To zaś torba. No i broszka. Zliczyć tego już nie można. Wszystko barwne, kolorowe, jakieś cuda. To wam powiem. Co za radość, proszę państwa. Chciejmy służyć jej, złożyć jej życzenia, bo nas dzisiaj rozwesela. 100 lat, 100 lat, droga dano. nas nadal tak samo.

Pamiętam jak uczono mnie na historii chyba co to znaczy trójpolówka. To jak państwo wiedzą, że są trzy różne obszary i tak dwa się uprawia, a jeden leży odłogiem i potem zamiana. No bo to nie da się jednocześnie robić wszystkiego. To się nie da. No i ja mówiłam tak, pisanie to jest taka

nowsza moja działalność, ale malowanie to sięga początkami dzieciństwa. No to malowanie, no to można powiedzieć, no na szkle maluję, na płótnie akrylami, bo najbardziej lubię akryle. Na szkle maluję specjalnymi farbami do szkła. Bardzo ładne efekty można uzyskać. Ja często poprawiam rzeczywistość, to maluję na przykład dzban, który ma określony kolor, a ja mu zmieniam barwy.

Kurę na na parapecie w kuchni. pomalowałam też na różne odlatowe kolory. No i no ja potrzebuję koloru. Potrzebuję koloru i to także potrzebuję koloru dla siebie i w otoczeniu, gdzie jestem. Także mnie się zdarzało y coś zmieniać u kogoś nawet. A na szczęście już mi to przeszło. Już nie robię takich rzeczy.

A chciałam wytłumaczyć jak to z tym rękodziełem, bo tam w gabl, o, w gablotkach są zakładki do książek, są pomalowane drewniane jajka, są bobi malowane. Co tam jeszcze? Jest duże jajo, strusie pomalowane, ale to nie jest duże. Ono jest duże generalnie, ale ono nie jest duże tak naprawdę, bo to jest jajko młodej strowej. Młode strusiowe, tak jak młode kury znoszą mniejsze jaja, potem dopiero większe i one są pomalowane też

tak, żeby cieszyły oko. Ktoś pytał kiedyś, dziennikarz pyta artystę ludowego, proszę pana, czy może nam pan przybliżyć to rękodzieło? Panocku, to się ręc nie robi. No ja rozumiem, ale jakby tak dokładniej by pan wytłumaczył. No ryncno robota, bo się ryncami pod śkładą i jest ryncno robota.

ob Ja napisałam bardzo piękne wspomnienie. Proszę sobie wyobrazić, ja często miewałam latami ciągnącą się bezsenność i pamiętam, że kiedyś siedziałam przy biurku, byłam już taka przybita, już nie zasnę na pewno, ale może coś napiszę. I przyszedł mi do głowy tekst poświęcony mojemu dziadkowi, śląskiemu dziadkowi. Ja mam dziadka mazowieckiego i śląskiego. To śląskiego dziadka

i on wybrał sobie mnie wśród wnuczków swoich wnucząt. Obdarzał mnie wielką miłością z wzajemnością. Ten ten tekst uznałam, że będzie za długi, ale jak ja opowiadam, to chyba to samo wyjdzie. W każdym razie dziadek mój był osobą dla mnie tak ważną, że w którymś momencie ja bym się bardziej liczyła z dziadkiem niż z moim tatą. Jakoś tak. Tak się podziało.

Dziadek mój szył pantofle na filcu i na gumie. Na ludzie chodzili w tych karciach na podwórze śląskie. i naprawiał zabawki drewniane w przedszkolu i drewniane mebelki. >> No to był człowiek czy ja też taka jestem po prostu >> tak ja po dziadku tak myślę. >> No dziadek miał kłopot, bo on chciał się uczyć, ale

to były takie odległo lata, że nie miał szans na naukę. Jako 14latek popychał wózki bl z węglem na dole w kopalni. I to była strasznie uboga ta pensja, ale on nie miał taty sprawnego. Tata stracił obydwie nogi w kopalni i nie mógł zarabiać. I ten mój dziadek wtedy jeszcze młody człowiek pracował właśnie w ten sposób, jak powiedziałam. >> I on odkrył, bo moja mama jest z była z Mazowsza i

nie mówiła po śląsku i dziadek nie bardzo się mógł z nią porozumieć. I on sobie wziął za punkt honoru, że on się nauczy tego języka i będzie z nią rozmawiał, bo sobie bardzo odpowiadali. Dziadek mój zakładał zeszyt i w tym zeszycie wypisywał słowa, których nie rozumiał. Ale co ciekawe, przychodził do mnie, nie do mamy, żeby mu wytłumaczyć, co te słowa znaczą. Nauczył się na pamięć mnóstwo wierszy Mickiewicza. Najbardziej Mickiewicz mu się podobał, także potrafił zabawić rozmową. Jechał do sanatorium. No przez pół dnia pewnie jechał, nie wiem jak długo, ale cały czas albo opowiadał o tym, co go interesuje, albo cytował Mickiewicza. No i jeszcze mówił po niemiecku, ale to nie każdy umiał docenić. Ja ja się chciałam uczyć niemieckiego naprawdę, żeby rozumieć to, ale no jakoś nie wyszło tak dobrze,

żebym mogła znać ten język jakoś specjalnie wybitnym. stopni. O, w ten sposób powiem. W każdym razie ten dziadek mówił Danko, moje oko, to on uważał, że ja jestem dla niego najważniejsza. No i to być najważniejszą dla dziadka to jest wielka sprawa. >> Najpierw kichała ciocia Mania, później

wuj Zbych dołączył do kichania. Kichała babcia, cioci mama, kichał dziadek, tata Zbycha, a w końcu i ja zacząłem kichać. I słychać wciąż około. Czy może to za karę? Co dalej z tym katarem? Do licha z tym katarem panoszy się nad miarę. Do diabła z tym katarem. A katar się zapytał: "To gdzie się podziać mam? O

lichu ja nic nie wiem. Ja tylko nosa nie żyd. By mnie wysłać do piekła, zwyczajnie się nie godzę. Przecież po tygodniu przychodzę, prawda? Nie kicha już ciocia Mania. Wój Zbych dołączył do niekichania. Przestała kichać babcia, cioci mama. Nie kicha dziadek, tata Zbycha. Wiesz, i ja też już nie kicham. Niestety zaczął kichać

piesek Drops i kotek Kłopotek. Ty, co za los. Myszki się śmieją w głos. A psik, a to ci nos. Dlatego myszki psocą, bo kicha dniem i nocą. Więc już pewnie wiecie, że kotek jest na diecie bezmyszkowej.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo