Jeremiasz Malec | Ratownik Wodny| Rozmowa Dnia

29 czerwca 2026 · 22:41 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszej rozmowie gościem Jakuba Mroczkowskiego był Jeremiasz Malec, Ratownik WOPR. Dowiemy się więcej jak wygląda kurs na ratownika wodnego, czego uczą się kandydaci i kwalifikacje trzeba mieć, by zostać takim ratownikiem. Usłyszymy o samym zawodzie ratownika wodnego, jakie wyzwania i ryzyka istnieją podczas wykonywania służby.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i Pasjonatów. >> Dzień dobry państwu. Jakub Mroczkowski, Radio i telewizja Imperium i dzisiaj z okazji światowego dnia WOPR, ratownika WOPR, czyli tego, który działa w wodzie. Takiego ratownika zaprosiliśmy. Dzień dobry Jeremiaszu. >> Dzień dobry. Yyy, więc wszystkiego najlepszego z okazji twojego święta. Zacznijmy miło. >> Dziękuję bardzo. >> Yyy i jestem ciekawy. Yyy zacząłeś, znamy się z liceum na Dmienie i już wtedy w czasach licealnych zacząłeś kurs na ratownika. Powiedz mi, co cię zmotywowało do takiego kroku? Powiem tak, że w moim przypadku było to taka naturalna kolej rzeczy w pewnym stopniu, bo jednak już wcześniej robiłem kurs na młodszego ratownika, do którego tak na dobrą sprawę podszedłem z myślą, czemu by nie. I taką naturalnym kolejnym

etapem było zrobienie tego kursu ratownika też z taką troszkę myślą, czemu by nie? >> Czemu by nie? Ale już na samym kursie poczułeś, nazwijmy to, jakieś powołanie, czy podszedłeś do tego praktycznie, że zdobędziesz jakieś umiejętności, jak to się mówi papierek, >> powołanie jakie zawsze było dla ratownictwa w pewnym stopniu na pewno. Y, a no

papierek zawsze też się przydaje. No >> oczywiście w końcu jakaś kolejna praca jest możliwa do podejmowania. Y to powiedz mi, jak wygląda taki kurs na ratownika, czego się tam uczycie yyy i jakie trzeba mieć czy zdolności, czy kwalifikacje, aby tym ratownikiem zostać. M >> no to tak zaczynając od początku, no na pewno trzeba umieć pływać. No bez tego byłoby to troszkę problematyczne przedsięwzięcie. No jednak tutaj już na samym początkowym

etapie, czyli przed zapisaniem się na ten kurs, trzeba było zdać egzamin wstępny. Ja wiem, że on się różni i się zmienia przez lata. Jednak po tym egzaminie wstępnym mogliśmy przystąpić do kursu, który w moim przypadku trwał pół roku, odbywał się raz w tygodniu. Mieliśmy zajęcia po dwie godziny i były te zajęcia zarówno na basenie i też w późniejszym etapie kursu na

akwenie otwartym. W naszym przypadku było to Hechło, gdzie też uczyliśmy się poza pływaniem z użyciem rąk i nóg, jak współgrać w drużynie, jeżeli mamy do dyspozycji różnego rodzaju łódki y bądź y przyrządy właśnie do działania na wodach bardziej otwartych. >> Znaczy wiesz jak to wygląda jeżeli chodzi o przepisy? Czy na przykład nad jeziorem musi być łódka załóżmy, czy jest to już kwestia finansowa, jakie oddziały mogą sobie na nie pozwolić? >> Jeżeli chodzi nad jeziorem, z tego co mi wiadomo, czego co nam przekazano, musi być jakiś sposób kontroli tej wody od

drugiej strony, nie od strony tylko brzegu. Nie musi być to konkretnie łódka, może być to też na przykład pomost. No jednak to w jakiś sposób musi być kontrolowane. No żeby jednak zwiększyć te pole zasięgu naszego wzroku, żebyśmy mogli działać wtedy, kiedy jest to potrzebne. >> Czyli dobrze rozumiem, że na takim kursie oprócz nauki pływania, tych rzeczy ratowniczych także robicie prawo jazdy na łódkę. >> W pewien sposób tak. >> I jakimi łódkami pływałeś podczas takiego kursu? W przypadku samego kursu mieliśmy

łódki przepisowe. Niestety nie wiem jaki to jest konkretnie model. Jednak były to głównie łódki posażone w wiosła. >> Jednakże już późniejszych etapach, aby móc faktycznie wykonywać zatwód ratownika, ponieważ sam kurs ratownika wodnego to jest tylko część tej drogi do tego, żeby móc faktycznie zostać ratownikiem. Tam już pojawiają się różnego rodzaju patenty i w moim przypadku był to patent na sternika motora wodnego. >> O proszę, to musi być satysfakcjonujące pływać łódką z napędem motorowym. Tak to

się mówi. >> Motorówka wystarczy. >> Tak, definitywnie tak. Wiem też, że bardzo duża część robi ten kurs tak dla siebie. A jest to bardzo przydatna umiejętność. Dobrze, jak ktoś już będzie miał taki kurs, jak to potem wygląda z pracą? Jakie warunki trzeba spełnić, żeby dostać pracę ratownika i czy każdy

z papierkiem może na nią liczyć? To tak po kolei. Na pewno, tak jak już wspominałem wcześniej, sam papier, ujmijmy to w ten sposób kolokwialnie, ratownika nie wystarczy, żeby dostać tą pracę w zawodzie, ponieważ trzeba do tego dodatkowo zrobić jakiś patent, który może wspomagać naszą pracę jako ratowników wodnych. Jest to gama

kilku, kilkunastu możliwych kursów do wykonania. Tak już wspominałem wcześniej, w moim przypadku był to kurs sternika motorowodnego, jednak może być to też kurs żeglarski między innymi też jest takim bardzo popularnym. I ostatnim etapem takim już, który wymaga osiągnięcia faktycznie 18 roku życia jest przystąpienie i przede wszystkim zdanie całej długości kursu kwalifikowanej pierwszej pomocy, który >> na takim kursie uczysz się czego dokładnie? >> To jest kurs przystosowywujący ratowników nie tylko wodnych. Jest to kurs wymagany w większej gam

ratowniczych. No i jest to kurs, który przystosowywuje faktycznie już do takiej pracy ratowniczej w ogólnych przypadkach, nie tylko w wodzie, ale też na przykład w przypadku wypadku samochodowego albo osłabnięcia na ulicy, albo no wszystkie możliwości. >> Czyli teoretycznie 18olatek może zostać czynnym ratownikiem. Tak, jeśli skończyły oczywiście kurs i patent. >> Czy uważasz, że osoby tak młode mogą dobrze wykonywać tak odpowiedzialny zawód? >> Powiem tak, wydaje mi się, że mogą dobrze go wykonywać.

Jednakże też bardzo zależy od osoby, od tego jak dajy do tej pracy, czy faktycznie da z siebie wszystko, czy podchodzi do tego tak bardziej bardziej jednak od strony zarobkowej niż od strony faktycznie tego, żeby pomagać ludziom. Jednak nie spotkałem się, szczerze mówiąc, z przypadkiem osoby, która robiłaby to tylko i wyłącznie dla pieniędzy. >> To jak już powiedziałeś o pieniądzach, pochylmy się troszeczkę nad warunkami pracy ratowników. Yyy, czy może być to praca całoroczna, bo myślę, że największe, największe zapotrzebowanie jest w sezonie letnim. Największe zapotrzebowanie jest na pewno w sezonie letnim. Jednak może być to praca również całoroczna na basenach zamkniętych na przykład, bo ratownicy nie pracują tylko na basenach otwartych, również na basenach w hotelach różnego rodzaju, ale też no na takich akwenach bardziej

otwartych również zdarzają się ratownicy całoroczni. >> To powiedz mi, jak wygląda taki dzień z życia ratownika? możemy podjąć dwa scenariusze. Kiedy jest to ratownik w aquaparku i kiedy jest to ratownik nad dajmy na to jeziorem. Pytam w dwóch scenariuszach, bo myślę o różnych czynnikach, które

>> wpływają i na pracę ratownika, i na jego stan fizyczny. To co mówiłem, albo pełne słońce, albo chlor. To może ja to rozwinę troszkę inaczej. do ratowników faktycznie na basenach, ale też do ratowników na nad morzem, ponieważ ratownicy nad jeziorami to jest takie troszkę połączenie tych dwóch światów, ponieważ ta praca się różni i to jest prawda akurat różni się znacznie, jeżeli

chodzi o ratowników na basenie zamkniętym. Tutaj faktycznie przychodzi się wcześniej, bo jednak trzeba przygotować sobie cały osprzęt. Trzeba sprawdzić, czy poprzednia zmiana wszystko zostawiła w takim stanie, w jakim miała zostawić. Przygotować wszelkie możliwe pomoce, które nam pomagają na przy pracy na basenie. yyy sprawdzić przede wszystkim stan apteczki, czy nie trzeba czegoś uzupełnić, czy yyy wszystko jest w dobrej ilości. To jest jedna z tych rzeczy, że lepiej mieć za dużo niż za mało.

A jeżeli chodzi o ratowników morskich, czyli nad morzem, tutaj ten dzień zaczyna się faktycznie wcześniej, ponieważ z tego co mi wiadomo to duża część tych ratowników już przed swoją zmianą, poza faktycznym przygotowaniem sprzętu i poza faktycznym sprawdzeniem apteczek czy przyrządów, które mają do dyspozycji, również mają różnego rodzaju treningi siłowe na samym początku dnia i faktycznie od tych treningów się ten dzień zaczyna i czasami również na tym się ten dzień kończy. >> Jakie są największe zagrożenia w tych akwenach wodnych? Tutaj znowu pozwolę sobie to podzielić na pewne grupy, ponieważ no zagrożenia są z goła inne, chociaż jedno zagrożenie jest uniwersalne dla wszystkich akwenów

i są to po prostu inni ludzie, na których trzeba zawsze uważać, ponieważ no wiadomo, jak my się dobrze bawimy, to fajnie by było, jakby ci inni też się dobrze bawili i przy okazji bezpiecznie się bawili. Jeżeli chodzi o baseny zamknięte, które mi są osobiście najbliższe, no to tutaj bardzo trzeba zwracać uwagę na tą infrastrukturę samego basenu, jak on jest zbudowany.

W przypadku właśnie basenów zamkniętych ratownicy jak i również cały personel basenowy mamy możliwość zaznaczenia tych miejsc, które są najbardziej niebezpieczne. Co prawda to czy do tych zaleceń się użytkownicy basenu odniosą adekwatnie, to już jest tutaj bardzo pozostawione właśnie y w gestii użytkowników.

No jednak my się staramy przygotować ten basen tak, żeby był jak najbezpieczniejszy. No a w momentach, w których no niestety, ale no nie jesteśmy w stanie na przykład przesunąć ściany, żeby było troszkę bezpieczniej, no to staramy się to jak najlepiej zaznaczyć, że jednak to jest takie miejsce, na które trzeba uważać i podchodzić do niego z głową. Yyy, jeżeli chodzi o yyy jeziora, to tutaj yyy znowu

należy uważać na innych użytkowników. W przypadku jezior również na użytkowników różnego rodzaju pojazdów, jak na przykład narty wodne, motorówki, rowerki wodne, tak jak mówiłem wszystko z głową. I yyy w przypadku akwenów yyy właśnie yy w postaci rzeki albo jeziora yyy jeżeli jest pomost na niego trzeba uważać, ponieważ jakaś większa fala może skończyć się no

niezbyt dobrze, wręcz katastrofalnie i należy również uważać na różnego rodzaju florę i faunę, jeżeli tak to mogę >> w przypadku ku użytkowania w miejscu, gdzie znajdują się jakieś zwierzęta, na które trzeba uważać, to przede wszystkim uważać na te zwierzęta. I jeżeli znajdujemy się na terenie, na którym wiadomo, że występują różnego rodzaju kolokwialnie

ujmując to haszcze i wodorosty, w które można się bardzo łatwo zaplątać, to też albo unikać takich miejsc, albo starać się pamiętać o tym. Jeżeli chodzi o ratowników nad morzem, rozciągając temat dalej, tutaj najbardziej największym problemem, przynajmniej według mnie jest tutaj fakt tego, że nie wszyscy użytkownicy wody wody miejsca przygotowanego do pływania właśnie trzymają się tego miejsca, ponieważ nie jest to robione dlatego, że

ratownikom się Tak chcę tylko dlatego, że y to jest miejsce przystosowane również prawnie yyy do samych możliwości ratowników, którą część mogą kontrolować, ale też również do innych użytkowników wody, tak znowu jak już wspominałem, narty wodne, różnego rodzaju banany również nad morzem, czy też motorówki bądź żaglówki. I tutaj największym problemem ze strony użytkowników jest to, że zapuszczają się

zbyt daleko. No i niestety ratownicy nie zawsze mogą dotrzeć na czas, bądź też nie zawsze w ogóle są w stanie dotrzeć, ponieważ >> i zauważyć jak >> i zauważyć to już w ogóle kompletnie inny rozdział historii. Ale no tutaj yyy te przepisy są skonstruowane w ten sposób, żeby te doświadczenie było zarówno bezpieczne dla osób, które biorą w nim udział, jak i dla osób, które w razie jakiegoś nieszczęśliwego wypadku będą chciały udzielić tej pomocy. Yyy

wróćmy do tematu potencjalnych niebezpieczeństw i powiedz mi, czy jeżeli ktoś umie dobrze pływać, czy już jest wolny od ryzyka? Tutaj mogę definitywnie powiedzieć, że nie. >> Dlaczego? >> Ponieważ sama umiejętność pływania nie wpływa na to, jak natura działa, żeby że tak to ujmę, ponieważ no jednak woda jest bardzo trudna do jeżeli chodzi do przewidzenia. Tutaj ma dużo

różnych części wpływ na to, jak ten akwen wygląda. Bo tutaj również pływa wiatr, wpływają, tak jak już wspominałem wielokrotnie wcześniej, osoby korzystające w ten z tych akwenów w inny sposób niż tylko pływanie w pław. e, różnego rodzaju przedmioty, które mogą być w tej wodzie, na przykład butelki szklane, bo no powiedzmy sobie szczerze, że bardzo dużo osób nie zwraca na to uwagi. W szczególności tych osób, te osoby, które zostawiają tam różnego rodzaju śmieci, które no no jednak wpływają też na

korzystanie >> z różnego rodzaju akwenów. Dlatego no jeżeli pod względem bezpieczeństwa, ja tak się odniosę troszkę, ja osobiście pływam od trzeciego roku życia i na akwenach otwartych nigdy nie miałem takiej sytuacji, że bym nagle przestał w 100% myśleć o tym, co się może zaraz stać. Tutaj trzeba jednak mieć dużą dozę wyobraźni,

ale no jednak my jako ratownicy jesteśmy tam po to, żeby jak najbardziej pozwolić na korzystanie i to takie dobre, bezpieczne korzystanie z danego obszaru wyznacz. >> Słyszałem kiedyś stwierdzenie, że utopić się można nawet w szklance wody. Czy to prawda? >> Definitywnie. >> A w jaki sposób? Chyba nie skaczemy do szklanki wody. >> No nie skaczemy do szklanki wody. Tutaj yyy można się bardzo prosto zachłysnąć tą samą wodą. Tutaj już sam etap zachłyśnięcia jest niebezpieczny. No a jednak y szklanka wody w porównaniu na przykład do takiego basenu, no w szklance można, to w basenie można tym bardziej.

>> A jak wygląda samo ratowanie topiącego się? Taka osoba się często wierzga. To w jaki sposób? Jakie macie metody, aby taką osobę wyciągnąć? No to tutaj zależy też oczywiście od osoby. No jednak w przypadku osoby aktywnie się topiącej, czyli takiej, która jeszcze nie straciła przytomności, no tutaj przede wszystkim działa instynkt, czyli no jakby ratownik zbyt bezpośrednio podpłynął, no to ta osoba się chwyci tego ratownika bądź innej osoby, okolicy. No bo to jest nasz instynkt, żeby wziąć ten jeden wdech, nawet jak on nic nie da. Dlatego uczymy się w trakcie trwania

właśnie tego specjalistycznego kursu na ratownika wodnego różnego rodzaju chwytów i różnego rodzaju podejścia do samej osoby topiącej się. >> To jakie jest podejście? Bo jak powiedziałeś, że taka osoba może się chwycić ratownika, to ja miałem w głowie obrazek, że i ratownik za chwilę pójdzie na dno. >> No właśnie tego chcemy uniknąć. M

dlatego też staramy się podejść do tej osoby z takiego kierunku, że nie do końca jest nas w stanie zobaczyć bezpośrednio. E jednak w przypadkach, gdzie nie jest to możliwe, staramy się podejść, że tak to ujmę, od dołu, bo jednak woda na to pozwala. No i to zwiększa zarówno bezpieczeństwo osoby, która się topi już w tym momencie, jeżeli ratownik do niej dotrze w odpowiednim momencie. jak i zarówno samego ratownika. >> A czy to prawda, że kiedy ktoś jest bardzo niespokojny, aby go uspokoić,

używacie siły? Jednakże tutaj mogę powiedzieć jedno, że zarówno ratownicy wodni, jak i wszyscy inni ratownicy używają motto, które brzmi najlepszy ratownik to żywy ratownik. osoba jest bardzo agresywna i yyy nie da się jej wyciągnąć takimi standardowymi sposobami, no to wtedy ratownicy starają się znaleźć jakieś inne podejście oczywiście do skutku. >> Wiem, że pracujesz też z dziećmi. Teraz jest ten okres letni. Jakie dałbyś rady, żeby ten odpoczynek nad wodą z najmłodszymi był jak najbardziej bezpieczny? >> To tak. Ja bym może to rozbił na yyy kilka różnych części, bo yyy chciałbym najpierw taką moją obserwację yyy tam

troszkę yyy wkraść. Yyy takiego mojego doświadczenia yyy wśród dzieci dalej krąży taki e troszkę stereotyp takiego strasznego pana ratownika, który tam jest tylko po to, żeby oni się nie mogli bawić w żaden sposób. E no nie tak to nie wygląda. My tam jesteśmy po to właśnie, żeby wszyscy się mogli jak najlepiej bawić, jak najlepiej spędzać ten czas, tylko zrobić to bezpiecznie, żeby nikomu się krzywda nie stała. E, a tutaj przede wszystkim, jeżeli chodzi, co bym mógł powiedzieć rodzicom, to żeby faktycznie y wiedząc,

że mają dzieci yyy skupili się na tym, gdzie to dziecko się znajduje, yyy co robi, w jak się zachowuje. A jeżeli chodzi o same dzieci, to żeby bawić się, ale zważać na to swoje bezpieczeństwo i osób dookoła. >> Zaczęliśmy od najmłodszych, a ci starsi, czyli osoby dorosłe, w jaki sposób mają się zachowywać, żeby jak najmniej zmniejszyć te ryzyko? No to tutaj znowu taka sama sytuacja troszkę jak w przypadku dzieci, czyli faktycznie wszyscy chcą się bawić nad tą wodą i to jest jak najbardziej zrozumiałe i ja najbardziej do tego zachęcam. no jednak żeby robić to w granicach rozsądku i faktycznie tutaj ta wyobraźnia bardzo, bardzo się przydaje.

E, a jeżeli chodzi tak już o y faktycznie odczyniki, które tutaj głównie dorosłych się i mają, to definitywnie nie wchodzić do wody pod wpływem alkoholu. To jest najgorsze, co można zrobić. I jeżeli chodzi o yyy samą osobę, która może być osobą poszkodowaną, jak i potem ratowników, którzy chcą udzielić pomocy, bo jednak takie osoby są troszkę bardziej agresywne. >> Yyy, ja zawsze jeszcze słyszałam, że skurcze w wodzie są niebezpieczne. >> Mogą nastąpić skurcze. Jednak yyy nie wszystkie skurcze są zależne właśnie od spożywania posiłków, ponieważ no są też skurcze sytuacyjne. na przykład u sportowców też występują, >> ale zawsze słyszałem, że właśnie nie wchodź tam 15 minut po jedzeniu do wody

czy do tych 15 minut, bo może złapać cię skurcz. Czy to prawda? >> W niektórych przypadkach definitywnie. >> Okej. >> I jest to bardzo trudne do przewidzenia. Dlatego no lepiej się powstrzymać te 15, no pół godziny przed wejściem do wody. >> Czego wam życzyć wam, ratownikom wodnym? >> Tego, żeby było bezpiecznie nad wodą.

A bezpiecznie to jak >> bezpiecznie to tak, że wszyscy się dobrze bawią i nikt na tym nie cierpi. >> Dziękuję bardzo. Moim gościem był Jeremiasz Malec, ratownik wodny. >> Ja również dziękuję.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo