Jakub Trzeciak i Jarosław Stefańczak, czyli zespół Chłopcy z miasta | Rozmowa Dnia

6 sierpnia 2026 · 24:30 · Obejrzyj na YouTube

Z odległej Łodzi prosto do studia na Floriańskiej przyjechali Jakub Trzeciak i Jarosław Stefańczak. W rozmowie z Adamem Żaakiem opowiedzieli o założeniu i pracy zespołu Chłopcy z Miasta, którzy pełni nadziei wkraczają na rynek muzyczny, starając się zachować swój własny, autentyczny styl. Wywiad stał się jeszcze ciekawszy dzięki licznym ciekawostkom i spostrzeżeniom na temat współczesnej muzyki i rynku muzycznego. Wokalista Jakub Trzeciak, jak sam o sobie mawia, jest „starą duszą” i z dużym sentymentem wspomina słuchanie całych płyt i albumów. Dlatego wspólnie z Jarosławem Stefańczakiem szczerze opowiadają o świecie muzyki. Zapraszamy do poznania Chłopców z Miasta poprzez obejrzenie naszego wywiadu.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] Witam państwa bardzo serdecznie. Ja nazywam się Adam Żak, a moi goście to Jakub Trzeciak i Jarosław Stefańczak, czyli w zasadzie połowa chłopców z miasta. Dzień dobry. >> No taka 1/3 można powiedzieć, ale tak, bo piątka. Piątka was szóstka już teraz >> to się rozmnażacie >> albo albo zawsze zawsze was był zawsze was była szóstka. >> No można powiedzieć, że piątka, ale teraz już jest szóstka. Tak na >> stałe. No to teraz będziecie mi zdradać tajemnic jak to się stało, żeście się rozmnożyli. Ale wpierw naszym słuchaczom przypomnę, że chłopcy z miasta, ściśle mówiąc z miasta Łodzi to zespół, który no zdobywa coraz większą rzeszę słuchaczy i fanów.

wasze piosenki u nas chodzą i się podobają i chłopcy z miasta to początku było taka grupa rockowa, ale teraz troszeczkę też tak spokojniej brzmicie, więc mamy o czym gadać. Jakub Trzeciak jest zdecydowanym liderem tej grupy. Jarosław Stefańczak zajmuje się, jak to sam określił, perkusjonaliami, czyli wszystkie przeszkadzaje są w twojej gestii. Jakub oprócz tego, że jest liderem i śpiewa, to pisze >> tak. Tak. No jestem głównym kompozytorem [śmiech] wszystkich, no może nie wszystkich, ale większości utworów. Piszę i teksty komponuję. Y, no później już jednak to produkujemy razem, więc ale ta pierwsza wstępna wizja jest ode mnie.

>> Ja ja pamiętam tą naszą pierwszą rozmowę jeszcze przez telefon, bo w Łodzi, a my tu w Gliwicach i próbowaliśmy się jakoś dogadać i nawet fajnie nam poszło i i pamiętam, że właśnie chłopcy wydelegowali ciebie jako lidera. Ty musisz wszystko opowiedzieć, więc w zasadzie z tobą już pogadałem. Ale yyy Jarek, powiedz mi, zanim

dojdziemy do tego mojego pierwszego pytania, dlaczego was jest sześciu, a nie pięciu teraz, jak się czujesz w zespole chłopcy z miasta, co robiłeś przedtem i dlaczego teraz są chłopcy z miasta? >> Doskonale. Gdzieś muzyka zawsze była we mnie. Z rodziny muzycznej pochodzę. Mój dziadek był skrzypkiem i gdzieś to kiełkowało cały czas i ja

jestem też perkusistą, ale w tym akurat projekcie po po tym jak z Jakubem spotkaliśmy się, bo już wcześniej uczestniliśmy w innym projekcie, Jakub zaprosił mnie, miał jakiś pomysł, żebyśmy sobie pograli covery. W pewnym momencie przeszliśmy ewidentnie taką dość krótką drogę i stwierdziliśmy, że covery są fajne, ale jednak mamy dużo fajnych pomysłów. Jakub zaczął pokazywać mi swoje pomysły i stwierdziłem, że to jest na tyle wartościowe, że to trzeba po prostu brać, nagrywać, pracować. Muszę, muszę dodać, że Jarek mocno mnie ośmielił w tych pomysłach, bo zawsze te pierwsze wiadomo kompozycje mogą być często nieudolne albo ciężko jest wyjść z nimi, ale kiedy pokazałem się okazało, że że się podobają innym osobom, to rzeczywiście był to taki start, mocny kop do przodu, że tak powiem.

>> Pokazywałeś swoje produkcje, tak to ładnie nazwijmy, tylko chłopakom czy jeszcze gdzieś komuś innemu, niezależnemu ekspertowi? Nie mogę powiedzieć, że na początku tylko chłopakom, aczkolwiek no to powiedzmy był był głównie Jarek. Yyy i z tymi produkcjami trafiliśmy właśnie do Pawła Stępnia, który pełni rolę perkusisty w naszym zespole i Paweł też był taką dodatkową osobą. No Paweł jest można powiedzieć znany w branży muzycznej, ponieważ wiele, wiele lat na scenie z zespołem wideo i kiedy on jakby powiedział, że, że widzi w tym bardzo duży potencjał i chce w tym uczestniczyć, to był taki, można powiedzieć mocny start dla nas i wtedy już tej śmiałości było więcej. Więc to się >> de facto z z Kubą trafiliśmy do Pawła, bo Pawła już z lat wcześniejszych znałem. Wiedziałem jak gra na perkusji i

i jak dojrzałem jest muzykiem i że ma też tysiące pomysłów. Przy okazji Paweł też otworzył swoje studio nagrań i tam z Kubą trafiliśmy. Zaprowadziłem Kubę, mówię: "Słuchaj, to jest Paweł i on tutaj ma studio nagrań i nagrajmy po prostu u Pawła też te rzeczy". Paweł posłuchał na naszych dokonań i stwierdził, że też chce uczestniczyć. Ja gra, miałem grać na perkusj, ale stwierdziłem, że Paweł jest ode mnie znacznie lepszym perkusistą, więc mówię dobra to ja wezmę przeszkadzajki tak zwane te perkusjonaria, a Paweł na pewno znacznie lepsze bemb ode mnie położy. Więc >> to już mam tak, to już mamy trójkę. No i teraz >> następni. Następni, więc y potrzebowaliśmy dwóch gitarzystów, ponieważ już myślimy o koncertach, czyli 29 stycznia już możemy powiedzieć, będziemy grać pierwszy koncert akurat w Łodzi. w miejscu scenografia.

>> Dobrze. >> Więc jak rozmawialiśmy właśnie tak potrzebowaliśmy, no zaczęliśmy grać więcej, już się przygotowywać do do koncertu i uznaliśmy, że no potrzebujemy dwie gitary koniecznie, ponieważ jedną nie jesteśmy w stanie tego zapewnić. Więc mamy dodatkowo dwóch gitarzystów

i >> Michała i Adriana i których pozdrawiamy. >> Tak. i basista oczywiście, czyli jest nas sześciu. >> Yyy, ty Jakubie li tylko śpiewasz, nie bierzesz się za żaden instrument? >> Ja, ja śpiewam, ale ja generalnie jestem muzykiem w ogóle. Kończyłem szkołę muzyczną. W >> to nie wątpię. To na akordeonie, to też zabawne. A dzisiaj tak, >> ale w zespole nie grasz na nic. Znaczy nagrywam instrumenty klawiszowe. Myślę, że też na koncercie będziemy mieli pewne pewnie kilka utworów, czy z

Fenderem, czyli w sensie czy z >> Radem, >> z Radem, czy czy z pianinem, no to wtedy będę siedział, grał i śpiewał do tego, więc. Ale jeśli chodzi właśnie o nagrywanie jakiś padów, syntezatorów i tak dalej, no to to też zostaje w mojej w mojej kwestii. Także >> no to powiem tak, to jest dość imponujący skład, taki no prawdziwy. Dwie gitary, basówka, >> klawisz, perkusja i jeszcze przeszkadzaje. Śpiewasz tylko ty, czy chłopcy jeszcze tam coś domrukują? >> Te chórki będą. No założenie jest takie, że chyba nawet wszyscy będą mieli swój swój mikrofon do wokali. Także >> no to w zasadzie kariera powinna stać otworem y szerokim. Jesteście tak

nastawieni. Ja cały czas wam mocno kibicuję od czasu jak usłyszałem waszą pierwszą piosenkę. Nie pamiętam nawet kto mi ją przysłał, bo nas zalewają nie tylko nas, wszystkie rozgłośnie są zalewane różnymi produkcjami. No i ja niestety, ale muszę dokonywać różnych selekcji. I po paru taktach już się nauczyłem tego, że po paru taktach wiem, czy coś jest warte słuchania, czy nie. I na bezczelnego po kilku taktach kasuję, wyrzucam. Przepraszam wszystkich, jeśli yyy odbierają to do siebie, ale wiele piosenek, wiele utworów zostaje. Wasza została. Przesłuchałem kilka taktów, odłożyłem ją na bok, ale tylko po to, żeby ją przesłuchać za chwilę w całości.

Okej, bierzemy to. Też koniecznie chciałem powiedzieć, że bardzo doceniamy to, ponieważ już nawet przy naszej pierwszej rozmowie yy ta ta rozmowa właśnie też była bardzo wartościowa dla mnie jako osoby tworzącej, ponieważ no jakby nie patrzeć to no byłeś jedną z pierwszych osób, które które miały okazję usłyszeć, powiedzmy też pracujących w rozgłości radiowych i ocenić to pozytywnie. To też daje takiego no dodatkową motywację dla nas. No tylko wiesz, no ja jestem mały żuczek, ja tam niewiele mogę, ale ale po prostu po prostu wiesz, no >> ja nie tyle słucham uszami, znaczy słyszę uszami, ale słucham sercem.

>> Może nawet nie rozumiem, ale jeśli coś mnie złapie gdzieś tutaj, wiesz, za klatkę piersiową, okej, dobra, to jest to. No i tak było w waszym przypadku. Potem oczywiście przysyłaliście kolejne nagrania. Co jedne to lepsze i co jedne to inne. Czyli to nie można tak powiedzieć, że wy tak jakąś sztampę rockową trzymacie, tylko pytanie, czy poszukujecie jeszcze, czy jest to już takie celowe. Złapię sobie z tej strony, złapię sobie z tej strony. >> yy Ja ja powiem tak, ja generalnie też jako osoba bardzo lubię chodzić na koncerty. Bardzo lubię, kiedy te koncerty są w pewnym sensie różnorodne.

Może nawet nie chodzi o koncert między koncertem a koncertem, ale chodzi o to, że zakładamy, że półtorej godziny mamy na to, żeby zachęcić drugą stronę do do nas. I fajnie, kiedy to jest też różne, że te ten klimat utworów się jednak w jakiś sposób zmienia. Także nie można iść na koncert i przez półtorej godziny słuchać czegoś bardzo energicznego. Nie można też iść na coś, co będzie cały czas, można powiedzieć, melancholijne. To musi być >> taka sytuacja, >> takie przedstawienie, tak, ale to to muszą być punkty kulminacyjne, muszą być jednak te elementy oddechu i generalnie

tworząc też ten pierwszy album, bo my wszystkie utwory, które teraz singlujemy, chcemy złożyć w jeden album. On jest też można powiedzieć, że przemyślany jeśli chodzi o całość. I ten album właśnie będziemy ogrywać na koncertach i i chcieliśmy przede wszystkim, żeby żebyśmy mogli zapewnić słuchaczowi cały miks doznań i i dlatego może te utwory są trochę różne.

>> 29 stycznia to jest taka data, która wam zaczyna już tykać. Tak, >> tak, tak. Już powoli tyka. powolityka, ale jesteśmy bardzo tak bardzo pozytywnie nastawieni, ponieważ no my też można powiedzieć nie możemy się doczekać tego momentu, bo no coś nad czym pracujemy już od od można powiedzieć, że od roku tak stricte w studiu i produkujemy, chcemy wyjść z tym do ludzi, widzimy, że ten odbiór już jest coraz lepszy. To też jest bardzo pozytywne dla nas, że widać, że ta ilość słuchaczy rośnie, ilość, nie wiem, obserwatorów. to bardzo dobrze widać, także mamy przyrosty i i coraz więcej komentarzy, coraz więcej takich ciepłych ciepłych komentarzy. Znaczy nie, chyba nigdy nie mieliśmy negatywnych, ale ale coraz więcej poza serduszkami ludziom chce się pisać, >> tak że ktoś się zatrzymuje, jednak sprawdza, co mamy do zaoferowania,

komentuje to w pozytywny sposób, to daje naprawdę bardzo dużo dodatkowej takiej energii, więc nie możemy się doczekać tych koncertów. y no po tym po tym po tej scenografii, czyli 29 po 29 stycznia chcemy jeszcze zagrać takie trzy ctery koncerty, no i zobaczyć też właśnie jaki to będzie odbiór, jak jakie będzie nastawienie ludzi i jak my się czujemy też z tym można powiedzieć. >> I ilu się spodziewacie fanów na koncercie? >> Na tym pierwszym myślę, że mocno wypełnimy tą scenografią. Jednak w Łodzi mamy chyba największe takie przełożenie, że tak powiem. Więc na tym pierwszym koncercie takie 300 400 osób, no to to zakładamy już w tym momencie, więc y myślę, że będzie dobrze. Zobaczymy jak dalej, zobaczymy jak w innych miastach, ponieważ no też mogę zdradzić, że

najprawdopodobniej zagramy też w Radiu Rzeszów, taki koncert typowo radiowy. Chcielibyśmy też zagrać w innym miejscu w Rzeszowie, żeby połączyć właśnie takie dwa koncerty, zagrać piątek, sobota. Y tam też jesteśmy grani akurat w polskim Radiu Rzeszu, więc to też super i widać,

że tam też jakiś słuchaczy mamy. Oni tam dość prężnie działają w Rzeszowie. Kuba jak mówi, to takiego potwierdzenia szuka wzrokiem u Jarka. A Jarek Jarek Jarek kiwa głową, że tak dobrze mówisz chłopie, wszystko będzie tak jak sobie wymarzyliście. >> Drodzy panowie, oczywiście, że koncert koncertem. On wam napędzi dobrą energię.

Piosenki już zbieracie na to, żeby je wydać wszystkie w jednym rzucie. Kiedy w związku z tym ujrzymy plastik czy streamingi? Jeszcze, jeszcze rozważamy szczerze mówiąc >> czy na streamingach jesteśmy cały czas i co kolejny numer od razu jest umieszczony na streamingach idzie żeby takim rzutem prawda w internecie wszystko razem czy czy rozmawialiśmy na temat nośnika na którym na dzień dzisiejszy powinno się wydać warto wydać tak bo oczywiście my jesteśmy z czasów płyt CD kaset jeszcze

wcześniej >> naweth i szpuli też co po niektórzy Ale >> powiedz młodym dzisiaj co to jest ZK240 >> tylko [śmiech] gdzie jest ten sens? tak wydaj. No bez sensu coś wydać, żeby to nawet większość ludzi nie będzie miało gdzie to tego odtworzyć. Tak więc może płyta wylowa dla tych co faktycznie, bo to jest po pierwsze, że coś namacalnego.

Dla nas teraz jest problematyczne, że muzyka jest nienamacalna. Tak >> kiedyś się czekało, otwierało się tą książeczkę, wertowało, a kto tam gra. Na dzień dzisiejszy można zapytać się >> sztucznej inteligencji. >> Sztucznej inteligencji. Ona opowie wszystko. Tak, jeszcze coś wymyśli może dodatkowo, ale najprawdopodobniej będzie to płyta winylowa. >> Najprawdopodobniej winyl, >> ale ale rozważaliśmy też właśnie i kasety ciekawe. I kasety i nawet myśleliśmy o pendriveach, nie? O >> tak, że że może pendrive, tak? Może to będzie właśnie nośnik, który >> też posłuży i będzie przy kimś cały czas.

No to na tym pendriveie to jeszcze oprócz waszych utworów to jeszcze coś się może powinno znaleźć. Tak, >> tak myśleliśmy właśnie o coś takiego. >> Może multimedialna też jakaś część będzie, która >> No to robi się ciekawie. Robi się ciekawie. Yyy, ja tak teraz pomyślałem, jak yyy yyy zaczęliśmy mówić o nośnikach różnych dawnych yyy kasetach i tak dalej, szpulach nawet, yyy jak się czasy zmieniają, jak yyy młodzi słuchacze mają teraz łatwo. Yyy dawniej no trzeba było mieć przede wszystkim sprzęt jakiś w domu, lepszy, gorszy, no różne tam były. Niektórzy domorośli ulepszali sobie te magnetofony.

Dzisiaj to jest kwestia tylko dobrych słuchawek i dostać się do internetu i w zasadzie sprawa jest załatwiona. Czy >> i abonament >> i abonament tak czy wam się to podoba, że tak to może wyglądać? >> Nie uważam też tak patrzę na Jarka, żeby zobaczyć tą aprobatę, ale mi się bardzo generalnie nie podoba w którą stronę to to idzie. też mówiliśmy właśnie o albumie. Wydajemy teraz single, ale tylko dlatego, że można powiedzieć albumów młodzi ludzie już nie słuchają w ogóle. To jest odejście takie od tych klasycznych założeń muzyki, która kiedyś była produkowana. Ja może jestem trochę młodszy od Jarka, ale ale można powiedzieć, że jestem taką starą duszą, jednak inaczej na to patrzę. Nie podoba mi się właśnie to skracanie utworów, że to już jest coraz krótsze, że to już nie trwa nie wiem 4:30 później taki czas

3:30, radiówka, >> już koniec. Nie, nie, nie podoba mi się to, w którą stronę to idzie. Młodzi ludzie rzeczywiście są przyzwyczajeni do takiej szybkiej dawki impulsów, szybkiego scrollowania można powiedzieć wszystkiego. Album dla mnie zawsze było jak był jakąś opowieścią artysty. To też było piękne, że można było całą historię, można powiedzieć poznać. album album miał nie wiem 13 utworów i i wszystkie były miały podobny poziom słuchalności, a teraz jest tak, że na 13 utworów jeden się wybija i ma miliony odtworzeń, wyświetleń, a cała reszta to jest kilka tysięcy, no właśnie kilka tysięcy tych wyświetleń i zastanawiam się z czego to wynika, ale chyba z tego, że my już tak szybko żyjemy po prostu jako ludzie i i nie mamy tego tej ciekawości, może tego zainteresowania ilości wydawanych utworów dziennie. Tak

to są >> może to też jest tego kwestia taki taki młynek się z tego zrobi. >> Koleżanka nagrała piosenkę, która miała 6 i p minuty gdzieś tam mniej więcej i miała problem, bo żadna rozgłośnia nie chciała tego przyjąć. >> Za długie. >> No to trzeba było podzielić na dwa. >> No ona ona zrobiła wersję taką krótszą. No oczywiście, że to już nie było to samo, ale no przynajmniej jakoś tam stara się przebić. was nie ogranicza żaden czas. Wy co sobie, co wymyślicie? Długość utworu to tak robicie czy nie? Nie jesteśmy jednak

z jednej strony możemy, bo mamy takie utwory w bazie, nazwijmy to, bo my cały czas poza tym, że produkujemy to ja kup, ja też trochę komponuję, piszę, to my mamy w naszej bazie tam ponad 30 teraz jest piosenek, które są praktycznie do wrzucenia na warsztat i tam są takie piosenki, które wiemy, że one nie są komercyjne, tak? i pewnie wydamy je, aczkolwiek też chcemy w jakiś sposób wyjść z tym do >> wpisywać się w ten w ten schemat. >> No niestety musimy w jakimś tam schemacie brać udział. Tak więc jeżeli chcemy coś przekazać słuchaczom radio Imperium, no to wiemy, że jeżeli puścimy 10, wyślimy ci Adam 10minowy utwór, no

>> to on też pójdzie. To on pójdzie [śmiech] tak, ale o godzinie 3:00 w nocy. >> Nie mogę wam obiecać, że pójdzie w ciągu dnia. Nie wiem jakie będzie jakie będzie odbiór, ale >> moje komercyjne pomysły są bardzo banowane przez chłopaków i ale to jest dobre. No bo z drugiej strony jakbyśmy

gdzieś ściągnęli w jakiś totalny OF, no to pewnie nas tutaj by nie było. >> No byłoby to ryzykowne. Znaczy ja myślę tak, nie powiem kto, ale jest taka wokalistka w Polsce, która chciała po swojemu, ale ciężko jej się było przebić, więc poszła w mocny pop. I teraz, ponieważ już jest bardzo znana i decydująca, to ona mówi: "A teraz według moich zasad będziecie tańczyć i to się

sprawdza". >> Tak. Tak. Wielu artystów. >> Niestety tak jest. Tak. No ale to tak jak mówiłeś przed chwilą, to jest taka ilość tej muzyki, że ciężko jest duży, wysoki jest próg wejścia. Ja ja ja powiem tak, pewnie kiedy już nie będziemy mieli pomysłów na to, co jeszcze mamy zrobić, żeby jednak w jaki sposób zaistnieć, to wtedy rzeczywiście może zrobimy taki typowy utwór

komercyjny, że tak powiem. Jednak do tej pory cały czas jest y no jeśli Jarek rzeczywiście chce coś bardzo mocno takiego radiowego, popowego, no to gdzieś jednak ta łyżka dziekciu jest wrzucona, że to nie jest tak idealnie. >> Ja mówię, że tak. Oni to psują po prostu. [śmiech] >> Tak. Bo cały czas jednak chcemy być mocno niezależni bez takich wpływów otoczenia. Chcemy jednak, żeby to było takie nasze to jak jak jeśli jeśli komponuję i w jaki sposób to czuję, to chciałbym, żeby to już tak zostało. Ale pewnie jeśli to już tak traktuję jako ostatnia deska ratunku, to rzeczywiście może wydamy coś takiego typowego pod, >> bo na razie jeszcze ciągle próbujecie.

Kasy jeszcze z tego nie ma praktycznie. >> No nie ma. Nie, nie możemy. >> Spędzacie dużo czasu w studio codziennie? No codziennie nie, ale dużo czasu spędzamy study czas. My też nie pracujemy w ten sposób, że wszyscy są na raz w studiu. Rzadko tak jest, że wszyscy są na raz. Pracujemy w podgrupach. >> Zazwyczaj to Paweł, ze względu na to, że ma studio, to >> no Paweł realizuje nagrania, tak? >> Schodzi rano po śniadaniu i siedzi kilka godzin i później na przykład dojeżdżamy, on nam pokazuje, czy tam Kuba z Pawłem, czy ja przyjeżdżam do Pława, więc różnie to się odbywa.

Tak. Dzisiaj na przykład, żeby być tutaj wymieniliśmy się. Ja byłem w studiu od rana i i nagrywaliśmy z Pawłem tak jeden utwór nie mogę na razie zdradzać. Później przyjechał Michał, czyli gitarzysta i nagrywał akurat gitarę, więc ja, żeby przyjechać tutaj, on został, no i chłopaki pewnie już skończyli, także, także tak działamy w takim trybie można powiedzieć, >> ale jakby ten, ta muzyka jest cały czas w procesie jakimś tworzenia, tak, >> także codziennie jednak chwil kilka poświęcacie na węd Kuba coś wymyśla

nowego. My już jesteśmy gdzieś teraz y dwa, trzy numery. Pomijając oczywiście te, które mamy w szufladzie, jak świętej pamięci Rumoad Lipko, to jeszcze każdy numer nowy tworzymy, to dla nas jest ojej, to jest ciekawszy niż tamten. to bierzemy go i już mamy gdzieś tam kolejkę yyy piosenek, które będą nagrywane, więc y Kuba mi wysyła jakąś tak zwaną rybkę, ja robię jakiś taki wstępny aranż czy też pomysł na omawiam

to z Kubą, później to niesiemy znowu do Pawła, który też dodatkowo to jeszcze produkuje wszystko, więc gdzieś tam cały czas proces jest, tak? I i mamy jeden zazwyczaj jedną piosenkę w [parsknięcie] procesie nagrywania, czy tamż nagrane ślady, gdzie są miksowane, dokładane dodatkowe jeszcze instrumenty tudzież efekty i to jest później jeszcze miksowane i masteringowane, ale równolegle tworzymy kolejny już pomysł. >> Nie wiem, nie wiem kiedy, ale kiedyś tak będzie. Chłopcy z miasta nagle się staną bardzo sławni. Co to zmieni w waszym życiu?

Myślę, że mogę odpowiedzieć. Myślę, [śmiech] że mogę odpowiedzieć. My już jesteśmy dojrzałymi mężczyznami. Ja mam takie poczucie, że na dobrą sprawę >> niczego to nie zmieni. >> Znaczy jeśli będzie tak, że rzeczywiście będziemy mogli, no nie wiem, wychodzić do jak największego grona naszych słuchaczy, jeśli to rzeczywiście będzie się w pewnym sensie, no nazwę to sprzedawało, ale to nie chodzi o finansowanie tego, tylko że jeśli to rzeczywiście będzie się sprzedawało, no to to będzie pewnego rodzaju spełnienie marzeń. Ja ja bardzo chcę dojść do takiego momentu, że rzeczywiście będziemy mogli wyjść z tą muzyką, ktoś będzie, nie wiem, tłum, będzie znał słowa, będzie będzie nawet śpiewał z nami czy coś, to będzie piękny moment, ale >> wiecie, że to trochę lat musi minąć, wszystko >> to jest, to jest naturalne i my mamy

świadomość, jesteśmy konsekwentni w tym co robimy. Bardzo, no bardzo idziemy w jakimś określonym planie, który już mamy założony >> i nic was nie przeraża. >> I nic nas nie przeraża. Nic nie przeraża. >> Generalnie po coś robimy to i to pewnie w jakiś sposób też jest wpisane. Tak. >> Tak. I i my właśnie dlatego też, że jesteśmy dojrzali, to nie zniechęcimy się tak łatwo albo nie zniechęcamy się tak łatwo. My >> licy na >> my na co? Na zniechęcenie. >> Nie liczymy na to, że że w końcu ten projekt będzie bardzo rozpoznawalny. Tak. >> Tak. Ale generalnie my wiemy jak ten świat jest skonstruowany, że tak powiem i i uznajemy, że tą determinacją, tą

konsekwencją dojdziemy do do pewnych takich naszych osiągnięć, z których będziemy już zadowoleni, dumni, szczęśliwi >> i w końcu będziemy mogli wyrzucać jednorazowe maszynki do golenia. [śmiech] O, na przykład kiedy się ukaże kolejna piosenka, bo ona się już robi, ona się, >> więc ona się już niedługo ukaże. >> Ona się robi. Planujemy koniec sierpnia, ale nie chciałbym określić jeszcze daty dokładnej, ale na pewno w tym miesiącu ona ona wyjdzie. >> Mam czekać na skrzynce mailowej? >> Jak najbardziej. >> Jak najbardziej na pewno. Dobrze, to będę czekać z niepliwością.

>> Jeszcze wieloma, wieloma utworami. >> Będę czekać z nich. [śmiech] Moi drodzy, ja wam życzę, żeby ten magiczny dzień 29 stycznia wypalił w całej okazałości, żeby potem już było tylko lepiej, żeby nie trzeba myśleć nad tym, czy uda się sprzedać koncert czy nie, tylko żeby telefon się rozgrzał do czerwoności z ofertami koncertowymi. Jak przyjedziecie do Gliwic, to ja chcę miejsce w pierwszym rzędzie. Super. >> Naszymi gośćmi byli Jakub Trzeciak, Jarosław Stefańczak, czyli część zespołu Chłopcy z miasta, a jak ktoś nie wie z jakiego, to ja dopowiem, że z miasta Łodzi. Specjalnie przyjechali dzisiaj do radia i telewizji Imperium, żeby porozmawiać o swoich dalekosiężnych planach muzycznych. Dziękuję za rozmowę.

>> Dziękujemy. >> Dziękujemy i pozdrawiamy wszystkich słuchaczy Radia Imperium. >> [muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo