Otwarcie Centrum Wsparcia Rodziny | 100% Gliwic
🤝 Nowe miejsce wsparcia dla gliwickich rodzin W najnowszym odcinku „100% Gliwic” odwiedzamy nowo otwarte Centrum Wsparcia Rodziny w Gliwicach, prowadzone przez Fundację Mind Revolution oraz Fundację Możemy Więcej. To miejsce stworzone z myślą o osobach w różnym wieku – od dzieci i młodzieży, przez dorosłych, aż po seniorów. Centrum ma łączyć profesjonalną pomoc psychologiczną, działania profilaktyczne oraz przestrzeń do rozwoju i budowania relacji. 💬❤️ Podczas oficjalnego otwarcia sprawdziliśmy, jak wygląda nowe miejsce, z jakiej pomocy będą mogli skorzystać mieszkańcy i dlaczego stworzenie takiej przestrzeni w Gliwicach jest potrzebne. 🎥 Czym dokładnie zajmuje się Centrum Wsparcia Rodziny? Do kogo kieruje swoją ofertę i z jakimi problemami można się tutaj zgłosić? O tym w najnowszym odcinku „100% Gliwic”. Zapraszamy!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.
W miejscu, w którym stoimy, powstaje centrum wsparcia rodziny, lokalna, profesjonalna i interdyscyplinarna przestrzeń wsparcia dla dzieci. młodzieży, rodzin, dorosłych, seniorów. Tworzymy je jako miejsce dostępne dla każdej rodziny. Nie tylko tej, która jest już w kryzysie, ale również tej, która szuka bezpiecznej przestrzeni do rozwoju, do relacji, współpracy i wzajemnego wsparcia. Centrum Spacja Rodziny jest taką szerszą ideą, która ma
założenie takie, żeby rodzina, osoba dorosła, czy czy para, czy seniorzy, żeby znaleźli tutaj swoją przestrzeń do zaopiekowania się, do rozwoju, bo nie tylko kryzysy, one są doskonałym miejscem na to, żeby zobaczyć czego tak naprawdę potrzebujemy i w którą stronę dalsz rozwój ma podążać.
>> Pani prezes, przede wszystkim wielkie gratulacje z okazji otwarcia tego centrum. Domyślamy się, że to była to był ogrom pracy. >> Tak, zdecydowanie to był ogrom pracy, ale też chcę tutaj nadmienić, że przepiękny zespół mam. yyy przepiękny też osoby, które uwierzyły w to centrum, czyli daroczyńcy, instytucje, y bo wiecie państwo, jeżeli możemy się połączyć yyy i każdy ma jakiś pomysł, yyy, każdy ma jakieś yyy swoje doświadczenia, więc yyy y jest dużo osób, które chce pomagać i mnie to mocno cieszy, tylko jest tak, żeby to zorganizować, żeby się to mogło zadziać.
>> Centrum Wsparcia Rodziny powstało z inspiracji. Wszystko to, co się dzieje tutaj, to są historie naszych pacjentów. ich potrzeby, ich działania yyy w takim kontekście, żeby yyy jak najbardziej, jak najbezpieczniej yyy można było świadczyć pomoc i wsparcie. Świetlica środowiskowa będzie takim miejscem nie tylko dla dzieci, które są dotknięte trudną sytuacją. Naszym marzeniem jest to, żeby dzieci mogły się ze sobą łączyć
niezależnie od swojej historii, bo dzięki temu można się inspirować. A proszę zobaczyć ile jest takich momentów, ile jest takich miejsc, gdzie w jakichś różnych okolicznościach naszego życia pojawiały się osoby nieświadome, które dały nam kawałeczek wytchnienia wtedy, kiedy czasami go brakowało. >> Rolą Centrum Wsparcia Rodziny jest oczywiście wsparcie i rodziny, ale nie tylko instytucje jak i rodziny, ale wszystkich członków, którzy tworzą rodzinę. To jest przede wszystkim najważniejsza sytuacja. W ramach centrum powstanie pierwsza terapeutyczna y świetlica środowiskowa, która ma za zadanie wspierać dzieci profesjonalnie, czyli jakby ukierunkowane też na to, y, żeby wyłapywać trudności, ale żeby też doprowadzać do rozwoju. To jest ważna sprawa. Ośrodek mediacyjny, dlatego też dzisiaj mamy dużo prezesów sądów, gdzie
będziemy mogli tutaj wspólnie działać. yyy Akademia Kompetencji na życie, czyli rozwój dzieci, jak również rodziców, ale też chcemy zaopiekować się seniorami, więc mamy taką nadzieję, że to będzie yyy takie centralne miejsce, bo jesteśmy w centrum Gliwic, po to, żeby rodzice y i osoby, które chcą skorzystać, żeby mogli y korzystać ze wsparcia z naszej strony. Nawet z najdobniejszymi sytuacjami możecie państwo jakby korzystać i przychodzić w zależności od tego, z czym się jakby człowiek mierzy, bo jest punkt konsultacji zdrowia psychicznego, czyli takie miejsce, pierwsze miejsce do tego, żeby zobaczyć tak naprawdę w czym jest trudność, czym człowiek może się zaopiekować. Jeżeli chodzi o świetlice, mamy do zaopiekowania 30oro dzieci. Natomiast dzieci będą nie tylko z środowisk,
które doznają trudności, natomiast jakby z wszystkich środowisk, żeby można było faktycznie doprowadzać do tego, żeby młodzież mogła się sieciować, żeby mogła się rozwijać i żeby uczyć się wzajemnie od siebie. A ja jestem bardzo wzruszona, bo Ania jest naszą absolwentką. Uczyła się u nas na kursie psychoterapii. To jest bardzo wymagający 5 lat ciężkiej pracy i była osobą bardzo
wrażliwą, taką otwartą na wiedzę, ciągle poszukującą, z taką niezwykłą etyką i wrażliwością zawodów. Także no bardzo ceniłam jej obecność. No i jest dla mnie ważną osobą również. >> Rozumiem, że pani jest spokojna o o głowę i szyję, która prowadzi to centrum wsparcia rodziny. >> Tak, ja Ani bardzo ufam. Ania też się angażuje w wiele takich społecznych działań. Ania też działa w zarządzie głównym Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i jest tam bardzo osobą taką kreatywną wnoszącą dużo takiej dobrej śląskiej energii. >> Jeżeli chodzi o kadrę, bo centrum tak jak już wspominałam to są trzy osobne działania. Jeżeli chodzi o świetlice, no to będą wychowawcy, terapeuci i osoby, które zajmują się warsztatami. Jeżeli chodzi o ośrodek mediacyjny, to mediatorzy, pracownicy społeczni i socjalni, jak również
psycholodzy, terapeuci, seksuolodzy, czyli wszystkie te osoby, które wiedzą, znają, czują zdrowie psychiczne. Specjaliści, lekarzy, oczywiście wszystkie te osoby, które tutaj działają w tym zakresie. Proszę nam przybliżyć yyy znaczenie punktu mediacyjnego. Kiedy się można zgłosić do tego punktu i jakiej pomocy można oczekiwać. Yyy, jeżeli chodzi o punkt mediacyjny, a myślę, że w każdym momencie, kiedy już czujemy, że y komunikacja nie do końca yyy yyy toczy się w naszym kierunku yyy kiedy mamy takie poczucie, że chcemy coś robić dla swoich dzieci, a niekoniecznie musi się to zadziewać na salach sądowych czy yyy w innych instytucjach, warto zawsze zobaczyć i czy jesteśmy w stanie na tyle się skomunikować, żeby nie dochodziło do różnego rodzaju trudnych sytuacji, bo proszę zobaczyć każdy od słowa się nie odzapamięta, że w
momencie kiedy już coś padnie, a wiadomo, że w takich sytuacjach zawsze działają emocje, a emocje doświadczają tego, że różne ważne rzeczy się gdzieś z nami zadziewają, więc osoby, które są wyspecjalizowane w tym zakresie doprowadzają do tego, że możemy w łagodny, bezpieczny, dobry sposób, też taki sposób, który jest obiektywny, dojść do porozumienia w tym zakresie i to jest mocno istotne. >> Więc rozumiem, że to jest taka pomoc przed sądowa. >> To jest pomoc przedsądowa w trakcie rozław. Czasami piszemy ugody mediacyjne. Czasami to jest kwestia tego, żeby w ogóle usłyszeć i zrozumieć o co chodzi w tym konflikcie, bo to jest też ważna ważna sytuacja. W zasadzie jest tak, że w zależności ktoś przyjdzie z jakąś swoją trudnością, to naszym założeniem jest to, żeby rozpoznać tą rozpoznać tą sytuację. No i też
doprowadzić do takiego planu działania, który rozwiąże się sukcesem. Ania stworzyła przepiękne miejsce, jak tutaj, jak tutaj wszyscy widzimy tą salę, ale jeszcze są przepiękne pokoje u góry i bardzo się cieszę, że to miejsce dostało, można powiedzieć, taki dodatkowy impuls. Myśmy pomogli na
starcie, ale to jest tylko i wyłącznie taka cząsteczka na remont, na adaptację, ale teraz cieszymy się, że miasto Gliwice zauważyło i dalej w to inwestuje. >> Jak pani uważa, czego możemy oczekiwać po pracy tego centrum? Co zyskają rodziny? Co mogą zyskać rodziny? Co mogą zyskać dzieci i seniorze? Ja myślę, że rodziny przede wszystkim
pomoc w odnalezieniu równowagi. Każda rodzina przechodzi przez kryzysy. One są wpisane w rozwój, ale kryzysy są po to, żeby je pokonywać i wzmacniać się wraz z każdym pokonanym kryzysem. Ale jeśli my nie mamy odpowiedniego wsparcia, to czasami przekroczenie tego progu trudności blokuje rodzinę i zaczynają się dziać rzeczy trudne. A to centrum właśnie chce
działać z taką i wczesną profilaktyką i pomocą, żeby nie dopuszczać do tego, że na przykład dziecko już wymaga leczenia psychiatrycznego na oddziale, że kryzys jest tak głęboki, że trudno jest już wtedy pomóc. Znacznie trudniej jest pomóc. Także ja myślę, że to jest niezwykle ważne. W Szwecji zrobiono taki eksperyment wiele, wiele lat temu, że osoby nawet nie tak dobrze przygotowane jak tutaj jest ten zespół, tylko pielęgniarki środowiskowe odbywały sześć spotkań z
każdą rodziną, która właśnie przechodziła kryzys narodzin pierwszego dziecka. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale musimy mieć tego świadomość, że macierzyństwo i ojcostwo to nie jest tylko piękny obrazek wyspiańskiego, ale to jest borykanie się z wyzwaniami, z problemami, z trudnościami. No ktoś musi w tym pomagać. Kiedyś rodziny były wielopokoleniowe, obok byli dziadkowie, szeroka rodzina, a teraz nie zawsze jest
rodzina tak szeroko ujęta, która wesprze tą młodą w podejmowaniu tych wyzwań. Więc już na etapie tego kryzysu Szwedzi zaczęli zaledwie sześć spotkań było takich wspierających i edukacyjnych. Jak po latach zbadali to dzieci z tych rodzin miały problemów emocjonalnych. Bardzo mnie poruszyło to, ta normalizacja tego kryzysu, że ludzie, którzy go doświadczają, no bo w dzisiejszych czasach Instagrama, Facebooka, gdzie wszystko jest idealne i każdy sobie świetnie radzi we wszystkich rolach w życiu, >> ciężko przyznać czasami tak, jestem w kryzysie nawet tego pierwszego wyczekanego, upragnionego dziecka. A to jest taka normalizacja, która wydaje mi się, że daje ogromną siłę. Tak, bo to jest i piękne, i trudne. Yyy, każdy się, rodziny się cieszą na, na pojawienie się nowego członka, ale zawsze mają
nadzieję, że inne dzieci nie śpią, ale moje będzie spało. Nie, inne dzieci chorują, ale moje nie będzie chorowało. A potem się okazuje, że dziecko nie śpi, że ząbkuje, że choruje. No i to są wszystko wyzwania, nieprzespane noce. >> Wydaje mi się, że ja będę innym rodzicem niż wszyscy inni. >> Tak, tak, tak. Także mnie się uda. A potem się okazuje, bardzo często słyszę jako terapeuta w gabinecie, że byłam wściekła na moją matkę, że chodzi i zrzędzi pozbieraj tam, posprzątaj, a teraz słyszę swój głos, jak mówię dokładnie to samo i dopiero jestem na siebie wściekła.
>> To dla mnie taka ważna chwila, bo no poniekąd trochę się spełniają moje marzenia, bo to, że takie centrum wsparcia rodziny w Gwicach jest potrzebne, między dziwą od dłuższego czasu. Niestety rodzina jest w kryzysie. Nie tylko gliwicka. Każda jedna rodzina w Polsce przeżywa jakieś trudności. Czasy, w których żyjemy są szczególne.
Te małe urządzenia, które mamy w kieszeniach nam nie pomagają w tym wszystkim. Dlatego takie miejsce myślę, że będzie bardzo wykorzystywane i bardzo mnie cieszy, że pojawiło się na mapie Gliwic. >> Myślę, że rodziny najbardziej potrzebują uważności na siebie, troskliwości. y czasami y też wiedzy, bo te rzeczy,
które my proponujemy, to jest przede wszystkim wszystko jest osadzone na wiedzy. Jeżeli człowiek wie, co się z nim dzieje, co się dzieje z rodziną, że kryzysy są naturalnym elementem, to wtedy łatwiej jest wychodzić z różnego rodzaju trudności. Więc wiedza zdecydowanie, zaopiekowanie, rozwój to są te rzeczy, które są najważniejsze w rodzinie. Nie tylko, ale w rodziny najważniejsze. >> Proszę powiedzieć, czy pani uważa, że to centrum jest potrzebne w Gliwicach? >> Bardzo, bardzo. Y się urodziłam w
Gliwicach. Yyy musiałam stąd wyjechać, jak miałam 5 lat i bardzo tego nie chciałam wtedy. Pamiętam, że się buntowałam, że nie wyjadę. I pamiętam, że my jako dzieci mieliśmy mnóstwo wolności i przestrzeni, której teraz dzieci nie mają. I ja myślę, że to jest naprawdę trafione
w dziesiątkę, że Ania wyczuła jakie są potrzeby, czego te dzieci potrzebują i że to jest i wolność dla nich w postaci tej świetlicy, gdzie będą poznawać, rozwijać się, ale że nie będą w tym same, że będą tu mieć i rodziców, i dziadków, i może młodsze rodzeństwo. Bardzo zależało nam na tym i na również, żebyście państwo mieli taką też możliwość, żeby siebie poznać, bo to
dzięki poznawaniu się, to dzięki temu, że można połączyć różne światy, dzieją się różne piękne rzeczy. >> Czy pani ma jakieś marzenia, jeżeli chodzi o to centrum? >> Tak, oczywiście. Jako urodzona Gliwiczenka yyy to chciałabym, żeby służyło tym rodzinom właśnie na tych wczesnych etapach najbardziej. żeby po prostu się te rodziny rozwijały, rozkwitały zamiast więtnąć
i cierpieć, kiedy można iść do przodu. >> Myślę sobie, że moje plany i marzenia są duże. Ja też mam tak się śmieję z moimi dziewczynami, że jak wpadam na genialny pomysł, to już zejdzie właśnie sytuacja, ojej, co to znowu się zostało wymyślone. Natomiast dla mnie założenie jest takie, żeby to było miejsce prosperujące, żeby było jak najwięcej specjalistów, żebyśmy mieli stałość w dotowaniu, bo to jest też istotne, tak że żebyśmy nie mogli
prowadzić, robiliśmy pierwsze warsztaty, takie półkolonie dla dzieciaków, więc to jest też istotne, żeby ta idea toczyła się cały czas. Yyy, to co już wcześniej powiedziałam, wszystkie te rzeczy, które się dzieją u nas, one są inspirowane prawdziwymi sytuacjami. Więc w momencie, kiedy słyszymy coś takiego, co jest potrzebne, a na ten moment tego nie mamy, jesteśmy w dużej otwartości, żeby to się właśnie wydziewało. Yyy, piszemy projekty na skalę i jakby miasta, na skalę y unijną i też na skalę tutaj międzynarodową, więc pomysłów jest bardzo dużo. Mi się też marzy takie miejsce, bo zmienia się zawód psychologa, miejsce takie, gdzie faktycznie osoby będą też mogły doświadczać jako specjalisty, jako specjaliści dobrej, fajnej nauki w tym
zakresie. A z drugiej strony jest tak, że osoby będą mogły skorzystać i nie czekać długo na pomoc.


