Kacper Kuta o Nocnej Prohibicji w Gliwicach | Rozmowa Dnia
🍺 Nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu w Gliwicach – czy to dobre rozwiązanie? Gościem Adama Żaaka w dzisiejszej „Rozmowie Dnia” był Kacper Kuta z Partii Razem. Głównym tematem spotkania była propozycja ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Gliwicach. Rozmowa dotyczyła m.in. zakończonych właśnie konsultacji społecznych, podczas których mieszkańcy mogli wypowiedzieć się na temat ograniczenia sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach paliw. 📊 Kacper Kuta przywołał również doświadczenia i statystyki z innych polskich miast, w których podobne rozwiązania już funkcjonują. Rozmówcy zastanawiali się, jaki wpływ takie ograniczenia mogą mieć na bezpieczeństwo, liczbę nocnych interwencji oraz życie mieszkańców. Czy doświadczenia innych miast mogą być wskazówką dla Gliwic? Co mówią liczby, jakie argumenty pojawiają się w dyskusji i co o proponowanych zmianach sądzą mieszkańcy? O tym w dzisiejszej „Rozmowie Dnia”. 🎙️
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Witamy wszystkich słuchaczy i telewidzów. Adam Żak przy mikrofonie. Dzień dobry. A w naszym studio Kacper Kuta, Partia Razem. Dzień dobry. >> Dzień dobry. >> Po raz kolejny witamy się Kacprze w studiu radia i telewizji Imperium. Co tam panie w polityce, że tak słowami wyspiańskiego zacznę naszą rozmowę?
>> Dużo akcji pozorowanych, to znaczy pani prezydent robi więcej dla PR-u chyba niż dla uchwały, którą zaproponowała. >> A co to było za uchwała? To jest to jest y uchwała odnośnie nocnej ciszy alkoholowej. Ja się bardzo cieszę, że ona w końcu y no dojrzała, to jest dużo
powiedziane, ale że w końcu zaczyna kwitnąć chociaż, bo ta uchwała się y próbuje przebić od września zeszłego roku. To znaczy we wrześniu zeszłego roku społecznik z Gliwic Michał Mięklina poszedł z petycją. Gdzieś tam październik, listopad uderzał do kolejnych radnych. w grudniu to był już na komisjach i wszyscy byli zachwyceni i policja była na tych komisjach i straż miejska i oni oczywiście mieli te same statystyki co wszystkie miasta w Polsce mają że ta uchwała jest dobra wszyscy radni byli za w styczniu w lutym
to już już powoli społecznicy tracili cierpliwości i wtedy ta sprawa trafiła też do mnie i ja zacząłem chodzić do radnych i oni też wszyscy byli za i pani prezydent też była za w maju to już dawno miało być po konsultacjach a konsultacja się zaczęły dwa tygodnie temu, trzy. >> M. No dobrze. A a dlaczego taki szum wokół tego alkoholu? Przecież alkohol jest dla ludzi. >> No tak. I jak się wypowiadam na ten temat w internecie, to już się dowiedziałem, że jestem największym przeciwnikiem alkoholu. >> A jesteś? >> Nie, >> nie. No to >> jestem. Jestem zwolennikiem umiarkowania jak najbardziej. Natomiast nie jestem wielkim przeciwnikiem alkoholu.
Zwłaszcza w kontekście takim kulturowym. Uważam, że da się alkohol produkować ciekawie, da się spożować go z kulturą. Natomiast no wymaga to pewnej samokontroli i rozsądnego sposobu egzekwowania swojej własnej wolności, bo jeżeli przesadzimy z tym alkoholem i to wcale nie musimy przesadzać ani dużo, ani często, ale trochę kilka razy przesadzimy, zwłaszcza w młodym wieku, to po prostu będziemy uzależnieni i nie trzeba pić czterech piw dziennie, żeby być uzależnionym. Wystarczy pić jedno codziennie. Jeżeli dla kogoś niewyobrażalne jest niewypicie piwa wieczorem po pracy, jak on wraca o 22:00, jakby była ta nocna cisza alkoholowa, no to ja bym się poważnie zastanowił, czy to już nie jest to.
Zwłaszcza, że to uzależnienie do ludzi się skrada. Ono nie przychodzi z dnia na dzień, nie mówi: "Dzień dobry, jesteś uzależniony. To jest moment, jestem zestresowany, więc muszę wypić." Albo znajomi mi mówią: "Nie, no jeszcze jedno, to ja się odruchowo zgodzę". I to łatwo nabyć na początku studiów. To
łatwo nabyć jak jest się młodym ze względu po prostu na rzeczy neurologiczne, na większą podatność na uzależnienie i większą podatność na kompulsy alkoholowe. >> Od piwka się zaczyna, a potem idzie grubszy kaliber. Tak. Nie jestem pewien czy w Polsce taki jest schemat
wejścia w picie alkoholuhum. >> Wydaje mi się, że być może zaczyna się od razu z wysokiego C, ale to by trzeba sprawdzić statystyki. Akurat jeśli chodzi o wchodzenie w uzależnienie i wchodzenie w spożycie alkoholu. Polskiego modelu nie znam dokładnie, natomiast wiem, że najczęściej jeżeli ktoś spożywał w wieku 1624, ja zaznaczam 16, czyli nie 18. to to uzależnienie jest dużo bardziej prawdopodobne. Te statystyki są rzędu 30 paru procent to są statystyki co prawda niemieckie, ale wydaje mi się, że się od Niemców aż tak dramatycznie nie różnimy. Jeżeli ktoś wtedy nadużywał alkoholu, to prawdopodobnie będzie uzależniony.
Temu nadużywaniu alkoholu pomaga też reklama. To mogą sobie reklamować bezalkoholowe piwa. w podtekście wiadomo, że tak jest piwo, a a nie a nie coś innego. Po godzinie 22:00 czy nawet później są możliwe reklamy innych mocniejszych trunków. Może by od tego zacząć, a niekoniecznie likwidować sprzedaż alkoholu po 22:00. To znaczy ja w swojej działalności, powiedzmy takiej popularyzującej trzeźwość, jestem ogromnym przeciwnikiem, zwłaszcza tych promocji 12 plus 6 czy coś takiego. To jest obrzydliwe, >> bo to zachęca do y innego rodzaju
problemu, czyli takiego takiego spiżarniowania, takiego kupowania na zapas i kiedy te piwa stoją, to się już je wypije. Ja głównie spożywam bezalkoholowe, ale ono jest kaloryczne i powiedzmy, że jak próbuję trzymać dietę, to jak również jak mi to bezalkoholowe stoi w lodówce, jestem po bieganiu, to również się wypiję bezalkoholowe. Więc podejrzewam, że z alkoholowym działa to dokładnie tak samo, ale to jest zupełnie odmienny problem i on jest do ruszenia tylko na poziomie ogólnopolskim. E tu wymagane byłyby zmiany ustawowe i egzekwowanie tych zmian ustawowych. I ja bym do tego bardzo zachęcał. Yyy i nasza partia raczej ma taki yyy hym
takie podejście, >> taki punkt widzenia, żeby żeby ogólnopolską, zwłaszcza sklepy wielkopowierzchniowe, które które te reklamy no najbardziej pchają, żeby tego zakazać. Pojawiają się takie głosy, żeby w ogóle zakazać reklam alkoholu. Zakazaliśmy reklam papierosów. Jakoś nie było to niewyobrażal dla nas. I znowu, >> no bo to jest w ogóle modne, żeby nie palić. >> Tak. Na szczęście, na szczęście, >> na szczęście. Jeśli to może zapytam inaczej. Jeśli taki jest projekt, żeby zrobić ogólnopolski zakaz reklamowania, to może też zrobić ogólnopolski zakaz sprzedaży po 22:00, a nie a nie lokalnie każde miasto sobie osobne. 100%owo się zgadzam i nawet
takie badania statystyczne zostały przeprowadzone przez Ibris. Przyszedłem dzisiaj przygotowany jeśli chodzi o cyfry i nie dość, że jest ogromne poparcie ogólnopolsko, 68% ludzi chciałoby, żeby było wszędzie w całej Polsce zakazane 226. E to co mnie najbardziej cieszy, ze względu na to, że ciągle się poczuwam do tej grupy wiekowej, chociaż już w niej nie jestem, że w grupie 1829
to było 73%. Czyli po pierwsze ten ten zakaz jakby nie boli młodych ludzi tak bardzo w tej chwili i dobrze, bo to znaczy, że prawdopodobnie mają trochę zdrowsze podejście do zakupów alkoholu. >> Nie zmienia się mentalność ich też, >> bo problem też polega na tym, że jeżeli ktoś jest po dwóch piwach, to łatwiej mu stwierdzić: "A kupię trzecie, a kupię szóste." Natomiast jeśli ktoś jest trzeźwy i kupuje sobie rzeczy na obiad i stwierdzi kupię sobie cztery piwa dla czterech osób to być może na tym skończy. Jeżeli nie ma łatwości w zakupie tego kolejnego piwa jeżeli on nie jest w trzech do pi minut drogi od domu to nagle się okazuje że po prostu wieczorem jak człowiek jest już podatny na i własne i alkoholowe, i cudze podszepty, to po to piwo nie sięgnie.
No to wróćmy teraz na nasz gliwicki, na nasze gliwickie podwórko. Z nami miał być dzisiaj jeszcze drugi autor petycji, przedstawiciel też partii Razem. Nie dotarł z przyczyn obiektywnych, ale przekazał ci różne informacje, które tutaj na bieżąco spróbuję od ciebie wyciągnąć. Czego dotyczyła konkretnie ta petycja i jak to jak to wygląda teraz z tą petycją na ten moment? Ta petycja dotyczyła dokładnie tej samej ustawy o nocną cisz alkoholową, bo ta ustawa w uchwały, chociaż ustawa też jest procedowana, a przynajmniej projektowana, ale dotyczył te samej uchwały i ona jest w gruncie rzeczy bardzo prosta. W każdym mieście, w którym ta uchwała wchodzi, ona będzie wyglądała prawie identycznie. Różni się czasem w niektórych miastach jest wprowadzana od 23:00 do 6:00. Natomiast ustawa pozwala nam wprowadzić 226 i tak
też brzmiała petycja. On zresztą po rozmowach z urzędnikami w urzędzie miasta y został mu zaproponowany, że petycja to jest dobra metoda, żeby żeby przedstawić swój pomysł urzędowi miasta. Tylko rzecz jest taka, że petycje nie są wiążące. I wygląda to tak, że jeżeli petycje są
robione przez duże firmy i tam jest napisane, że jest kilka tysięcy podpisów ludzi z dwóch ulic, no to się dowiadujemy później na po informacji z urzędu miasta, że Urząd Miasta nie ma prawa weryfikować tych podpisów, ale petycja, jeżeli jest korzystna dla niektórych organów w naszym mieście, to wtedy jest uznawana. Natomiast jeżeli petycja ma zebranych kilkadziesiąt, kilkaset podpisów, a dotyczy sprawy ważeń dla mieszkańców, te podpisy są zbierane solidnie i uczciwie, ale lepiej będzie się przedstawić jako człowiek, który zrobi pozorowane konsultacje, bo ja to będę uparcie nazywał pozorowanymi konsultacjami. E, no to ta petycja nie zostanie uznana, bo za szybko byśmy zamknęli sprawę, bo w tej chwili ja się bardzo cieszę, że były przeprowadzone takie wywiady z strażnikami, z kim? z ludźmi z Soru
zebrane statystyki, tylko te statystyki są powszechnie znane i jeżeli konsultacje są zamiast akcji informacyjnej dla mieszkańców, to to jest marnowanie czasu i sił. Ja bardzo zachęcam mieszkańców, żeby przychodzili na te konsultacje i żeby wypowiadali się też przez formularz tam decydujemy razem. Przypadkowa zbieżność z partiem razem.
Ale my nic w Gliwicach nie wymyślimy innego niż w innych miastach jest. >> No trzeba coś innego wymyślać. >> Właśnie nie. Właśnie o to chodzi, że można by wziąć tą uchwałę, napisać ją solidnie, napisać uzasadnienie w oparciu o statystyki i ją przedstawić w urzędzie miasta. I to jest dokładnie to, co my zrobiliśmy w końcu zdenerwowani w lipcu. I jak przyszliśmy z naszym projektem inicjatywy obywatelskiej uchwałodawczej, to nagle okazało się, że można zacząć procedować te rzeczy z ze strony magistratu i nagle w końcu, bo wtedy były jeszcze bardzo długo zapowiadane, ale konsultacje się zaczęły.
No to jeżeli my za każdym razem mamy zgłaszać komitet uchwałodawczy, żeby zaproponować jakąś uchwałę, którą miasto mówi, że chce procedować, ale cały czas jej nie proceduje. Przecież w radzie miasta są osoby mocno przychylne, pani prezydent, które mogłyby przedstawić ten projekt jako projekt radnego czy grupy radnych. >> Macie jakieś siły nacisku?
nacisku. Tak, bo jesteśmy obywatelami. Natomiast gdybyśmy mieli reprezentację w radzie miasta, to moglibyśmy po prostu taki projekt przedstawić. Przedstawić projekt z perspektywy dbania o bezpieczeństwo, dbania o taką wolność od uzależnienia, dbania o to, żeby to miasto rozwijało się w takim kierunku sensownym, a nie chaotycznym. No dobrze, no nie macie swojego reprezentanta w radzie miasta jako partia razem >> i to jest część problemu. >> To jest część problemu, ale może można
by się, mówiąc kolokwialnie, dogadać z radnymi, przynajmniej kilkoma, żeby poparli wasz projekt. I to jest yyy klub problemu, bo jak rozmawiamy z radnymi, idziemy do nich osobiście, czy czy Michał jako autor petycji, czy ja yyy jako jako współautor uchwały obywatelskiej, m jak chodziliśmy do radnych, jak z nimi rozmawiamy, czy czy nawet pani prezydent, to oni są wszyscy za, tylko nikt tego nie chce przedstawić jako projektu. >> Dlaczego? >> Nie mam pojęcia. Jedynym co bym jedynym wytłumaczeniem jakie znajduje jest to, że ta akcja prowa jest wspaniała po prostu, żeby sobie podbić słupki, żeby nie irytować tej niewielkiej części nawet ogólnopolską 20 parę proc. Niewielka część populacji, zwłaszcza w takich miastach jak u nas, 100 do 250 000 też było bardzo duże poparcie z rzędu do 60 paru procent. Z kolei żeby nie irytować
tych ludzi, którzy uważają, że najważniejszym prawem człowieka jest flaszka po 22:00. i zrobić konsultację, a dopiero potem uprzejmie zrobić uchwałę. No moim zdaniem działanie zwłaszcza z pozycji poinformowanej powinno iść na odwrót. To znaczy złożyć projekt uchwały i zrobić
akcję informacyjną tłumaczącą mieszkańcom. My wiemy, że to źle się kojarzy na przykład z PRLem, z ograniczeniem sprzedaży, ale nie ogranicza to waszej możliwości zakupów, tylko ogranicza możliwość zakupów w nocy. My wiemy, że może być taka taka myśl, że
zostałam stworzone ze słone meliny czy bimbrownie. Jest w ogóle słowo tak archeiczne i tak wraca. Potem się elegancko mówiło, że się do babci szło. >> Do babci. E. Ale to też nie jest potwierdzone w statystykach, bo okazuje się, że nie opłaca się ryzykować od siatki i gigantycznych kar finansowych, bo to też trzeba pamiętać, że to jest również oszukiwanie Fiskusa, a FISUS w tym kraju jest jedną z niewielu instytucji, których wszyscy się ciągle boją. E,
jeżeli to jest tylko sprzedaż nocna, bo ten wolumen nie jest wystarczający, żeby te bimbrownie i żeby te meliny powstawały. Mówi się, że no to kupię na zapas, ale statystyki temu też przeczą. To to nie jest takie łatwe kupić na zapas. >> To też yyy widać wyraźnie, że te
narzekania, ja rozumiem, że one wynikają z wewnętrznego przekonania, że się y straci część wolności i to jest ten strach. Ale te narzekania wynikają z tego, że po prostu się nie zna miast, w których to jest standardem i tam nie ma ZOMO na ulicach. Macie jakieś takie pogląd, jak to wygląda w tych miastach, gdzie wprowadzono ten zakaz? >> Tak. I wygląda to bardzo dobrze. To moim ulubionym przykładem takim dobrze dobrze zebrane statystyki, starannie zebrane statystyki jest Kraków, gdzie ten spadek był interwencji nocnych o 48,5%.
No to jeśli jeśli policja prawie dwa razy rzadziej musi interweniować w kontekście osób nietrzeźwych, no to mamy gigantyczny sukces. Takie statystyki na pewno też się odnoszą do szpitala, do którego przywołżą takiego delikwenta zanieszeźwionego. >> Tutaj zresztą mamy i to jest muszę oddać y ukłonu w kierunku konsultacji, które są tutaj aksją informacyjną. Tak naprawdę w Gliwicach to jest, żebym nie skłamał,
1000 interwencji, 3000 osób nietrzeźwych na izbie wytrzeźwień, ale 500 na sor. W ciągu jakiego okresu? >> W ciągu roku. >> W związku z czym gdybyśmy wprowadzili tą uchwałę wtedy, kiedy Michał przedstawił tą petycję we wrześniu zeszłego roku, znowu mamy wrzesień, to o 1000 osób mniej wylądowałoby na izbie wytrzeźwień, 500 osób mniej na sor. To jest więcej niż osoba dziennie. To jest więcej niż jeden wyjazd w takim razie dziennie karetki do takiej osoby albo do wiezienia przez policję taką osobę na na sor. To jest o tyle mniej pracy
ratowników i o tyle mniej pracy lekarzy. I to jest jeszcze gorsza rzecz niż niż po prostu ich praca, bo oczywiście oni muszą udzielić pomocy, bo >> muszą, >> bo tak, bo należy pomagać również na trzeźwimym osobom, bo najwięcej wypadków jest z osobami nietrzeźwymi,
ale ogólnopolsko przeskoczę. 1944 wypadki z osobami nietrzeźwymi, ale 1460 zostało spowodowanych przez osoby nietrzeźwe. Czyli w 500 przypadkach osoba jest nietrzeźwa, idzie sobie chodnikiem, ale jest na tyle niepewnym uczestnikiem ruchu, że stanie się jej coś z powodu zwykłego, trzeźwego obywatela. Nikt chyba nie myśli o tych wyrzutach sumienia, które ma ktoś, kto potrąci kogoś, kto się po prostu zachwieje, bo szedł po kolejne piwo albo wraca.
I to nie jest też wyimaginowana statystyka, bo jak ja tutaj szedłem ostatnio mieliśmy Dni Gliwic. Świetna inicjatywa. Fajnie, że to jest robione, ludzie się doskonale bawią, ale one były w niedzielę. Dzisiaj jest wtorek, jak to nagrywamy i kosze są pełne butelek z piwem. No te butelki z piwem nie teleportowały się tam pite w mieszkaniach, tylko one były pewnie pite na ulicy. M prawdopodobnie zważ na to, że przy Żabkach była jakaś zatrważająca koncentracja tych butelek. yyy aż się w koszach nie mieściły, tylko nie kaucyjne, więc nieinteresujące. No prawdopodobnie one były kupowane i spożywane na miejscu.
Czy ustawa tego zabrania? Tak. Czy człowiek pracujący w Żabce ma interes w tym, żeby egzekwować od pijanego człowieka, żeby nie spożywał piwa tuż pod żabką? Jeżeli ceni sobie nietykalność czelesą, to tego nie robi, bo jeśli chodzi o sklepy wiecz otwarte wieczorem i w nocy od godziny 20:00 do godziny 4:00 to ponad połowa z tych ludzi miała niebezpieczne wydarzenia w pracy. Kobiety najczęściej agresję słowną. E,
>> w najlepszym, >> nie najczęściej >> najmniejszym zagrożeniem. >> Powiedzmy, powiedzmy, że ona jest najmniej najmniej niebezpieczna również. związane z napaściami, ale to na szczęście w Polsce bardzo rzadkie. To chwała Bogu cały czas tabu, ale mężczyźni na takich w takich punktach sprzedaży mają już bardziej ryzykowne życie, bo tam było również z napaściami słownymi szły napaści cielesne, >> czyli rinken, >> tak lub bardzo duża ilość drobnych kradzieży. Więc jak ktoś mi mówi, że ma drobny sklep monopolowy, który jest otwarty w nocy i on by chciał mieć ten sklep monopolowy i zarabiać, to nasuwa mi się pytanie, czy on będzie zarabiał o tyle gorzej, jeżeli jego pracownicy, pracowniczki będą bezpieczniejsi i będzie ten sklep otwarty do 22:00, jeżeli nie będzie miał kradzieży w nocy, które tam kilkanaście% kradzieży więcej
jest w nocy niż w dzień z przyczyn również obiektywnych. No to być może to nie jest taka duża strata, zwłaszcza, że w kontekście akcyzy. Akcyza miasta nie obchodzi, no bo akcyza idzie do budżetu centralnego, ale mamy 24 miliardy 24,7 miliarda przychodów z akcyzy, gigantyczne pieniądze tylko na radzenie
sobie ze skutkami y alkoholu, czyli na chorobę alkoholowe leczenie, e na pieczę zastępczą, bo pamiętajmy, że najczęściej dzieci trafiają do pieczy zastępczej, bo mają rodziców alkoholików. E, to jest 96 miliardów. No to państwo rachunek finansowy daje daje obraz całości.
No to może tak, jeżeli trwają konsultacje, jeżeli wszystko idzie w dobrym kierunku, to może jeszcze teraz postarać się o to, żeby grono zwolenników takiej ustawy powiększyć o tych, którzy są najbardziej powinni być najbardziej zainteresowani. służby mundurowe, grono medyków, którzy biorą udział w tym zapobieganiu czy likwidowaniu skutków
nadmiernego używania alkoholu. No i jeszcze tam można by parę jakiś grup znaleźć i i wspólnymi siłami spróbować. Tak, zwłaszcza, że te grupy już w tej chwili z tego co widzę i wiem działają w kierunku ograniczeń nocnej sprzedaży alkoholu. To bardzo ciekawe, ciekawą wypowiedź znalazłem lekarza z Warszawy, bo tam też niedawno wprowadzono nocą cieszę alkoholową i on mówi, że na jego oddziale w zasadzie to się niewiele zmieniła ilość przyjęć nocnych, e, ale jest mniej tak bardzo nietrzeźwych osób i zmniejszyła się na przykład agresję, bo trzeba też pamiętać, że osoba, która jest mocno nietrzeźwa, ona nie do końca rozumie polecenia ratownika, który coś jej każe zrobić, nie umie odpowiedzieć na pytania, więc jest trudniejsza w obsłudze.
Więc nawet jeżeli ta ilość interwencji nie spadnie znacząco, to one są proste. >> I jakość będzie innak. >> Więc więc nagle da się udzielić więcej pomocy. Zwłaszcza, że jeżeli ktoś na przykład uderzy się w głowę, tego nie widać, ale jest po trzech piwach, no to można stwierdzić, my nie wiemy ile on wypił. Ratownik musi robić co może, żeby pomóc tej osobie, ale jak ten krwiak się powiększa, to ten krwiak może być już całkiem rozbudowany, zanim ratownik stwierdzi: "Ej, to nie jest alkohol, to już nie może być alkohol po takim czasie". Także nie wchodziłbym, że tak to w paradę medykom i policji, bo
oni już robią swoją robotę, zwłaszcza też tutaj kolejny kolejny ukłon w ich stronę w tej akcji informacyjnej. które teraz ma miejsce w Gliwicach, bo oni się już wypowiadali i oni faktycznie przytaczają te same statystyki, co ja. Ja je teraz zaokrąglam do okrągłych tysięcy. Oni mówią do jednej osoby w 25 roku, która została
czy to na SOR, czy na izbę wytrzeźwień dostarczon. Pamiętajmy też, że jeżeli chodzi o te statystyki, to jest też kwestia statystyk osób, które były nietrzeźwe, ale nie wiemy kiedy spożywały, albo na przykład nie wiemy jaki były stan ich trzeźwości, bo to nie są dokładnie zbierane statystyki. To nie jest najważniejsza rzecz w czasie interwencji, żeby zapytać ile kto wypił, o której godzinie kupił alkohol. >> Ważne, że jest pod wpływem. Tak, tylko jeżeli widzimy przy nocnej cierzy alkoholowej zmniejszenie niebezpiecznych wypadków na ulicach, e zmniejszenie ilości osób na sorach, zmniejszenie interwencji policji, zmniejszenie w ogóle zgłoszeń głośnego zachowania, bo pamiętajmy, że nie wszystkie interwencje się zakończą tym, że policja kogoś znajdzie, ktoś może pokrzyczeć nam pod oknem i pójść.
Umówmy się, jest to najmniej uciążliwe, co może zrobić. No ale dalej, jeżeli tego nie będzie robił, to wszystkim będzie lepiej. też ja widzę i cały czas się upieram zwiększenie wolności wszystkich w mieście tym, że będziemy mieli mniej pijaństwa w nocy. >> Reasumując, jakie kroki, jaką partia razem chce cię teraz podjąć w dalszym w
dalszym działaniu? My jesteśmy dość uparci z tym, żeby nie marnować czasu i sił na rzeczy, które dzieją się dobrze. Mamy teraz nadzieję, że w tych konsultacjach pani prezydent i cała Rada miasta posłuchają głosu mieszkańców i że też mobilizacja mieszkańców będzie
reprezentatywna dla statystyk. >> Więc >> takie takie konsultacje gdzieś przewidujecie konkretnie z datą, z miejscem. My my bierzemy udział w konsultacjach, które są zrobione przez magistrat. Zachęcamy do tego udziału jak najszerzej, zwłaszcza ludzi, powiedzmy o umiarkowanych poglądach, nie nie ugruntowanych, czy są przeciwnikami, czy są za. Zachęcamy do czytania statystyk, zachęcamy do oglądania wypowiedzi właśnie ratowników medycznych, strażników miejskich policji. Zachęcamy do rozejrzenia się w swojej okolicy i zobaczenia jak często to jest problem. Mało uciążliwy, ale jednak jak
często widzimy osoby nietrzeźwe o godzinie 21:59 i ile ich jest więcej o godzinie 23:00. Czy się czujemy bezpiecznie wracając w noc z miasta i gdzie czujemy się niebezpiecznie? Bo nagle jak się okaże, to dworzec się staje niebezpiecznym punktem, gdzie są wiecznie burdy. Żabki są omijane, stacje
benzynowe, ludzie idą jedną stroną ulicy. To nie jest przypadek. To są rzeczy, które ciężko byłoby uchwycić i pokazać twarde dane. Natomiast to są rzeczy, które ludzie po prostu odruchowo robią. Jeżeli my odruchowo układamy się pod to, żeby ulegać lobby alkoholowemu i
sprzedawaniu alkoholu w nocy, no to trzeba y trzeba się wypowiedzieć i trzeba sobie zdać sprawę, że jeżeli tak jest, to być może my nie jesteśmy bardzo zdecydowanym przeciwnikiem, ale odczuwamy skutki tego, że ten alkohol jest w nocy sprzedawany. To też my jako partia razem zachęcamy do udziału w konsultacjach i mocno deklarujemy, że jeżeli uchwała zostanie pozbawiona całkowicie zębów i to będzie zakaz od 23:45 do 315
albo jeżeli to nie będzie zakaz obejmujący wszystkie dzielnice, bo uważamy, że objęcie wszystkich dzielnic jest po prostu jedynym uczciwym rozwiązaniem, no to nasza uchwała czeka i my możemy zebrać te podpisy i możemy możemy przedstawić tą uchwałę na radzie miasta. My już mamy z tym doświadczenie. Jak się zbiera te podpisy, to wymaga wysiłku. Wolelibyśmy, skoro już oddaliśmy głos mieszkańcom, żeby się wypowiedzieli wszyscy mieszkańcy, ale jeżeli pani prezydent zignoruje mieszkańców albo mieszkańcy nie będą zainteresowani wypowiadaniem się, to my osobiście do nich podejdziemy z kartką i z mikrofonem i zapytamy jeszcze raz, bo to nie jest temat, który zgadzamy się na to, żeby pokć.
>> No to tak. Zapraszamy na konsultacje mieszkańców, >> a potem zobaczymy jaka będzie reakcja władz miasta i zobaczymy co będzie dalej. Będziemy na pewno ich pilnować. Będziemy na radach miasta jak będą te uchwały procedowane. Będziemy chcieli zabierać głos i będziemy też aktywni w internecie, żeby przekonywać, że to jest potrzebne i ważne. >> Kacper Kuta, partia Razem. Bardzo dziękuję za wizytę w studio i życzę i życzę powodzenia >> dziękuję >> y w konsultacjach i i w przeprowadzeniu
tego bardzo śmiałego pomysłu o zakazie sprzedaży alkoholu >> przy pilnowaniu miasta >> i przy pilnowaniu miasta. >> Dziękuję.


