dr Mariola Brzoska o Dniach Otwartych Diecezjalnej Szkoły Muzycznej w Gliwicach | Rozmowa Dnia

28 kwietnia 2025 · 16:17 · Obejrzyj na YouTube

dr Mariola Brzoska o Dniach Otwartych Diecezjalnej Szkoły Muzycznej w Gliwicach | Rozmowa Dnia W najnowszym odcinku „Rozmowy Dnia” Adam Żaak rozmawia z Mariolą Brzoską, dyrektor Diecezjalnej Szkoły Muzycznej II stopnia i Studium Muzyki Kościelnej w Gliwicach. Rozmawiają o Dniach Otwartych, które mają odbyć się w Diecezjalnej Szkole Muzycznej, ile szkoła ma lat, co w trakcie dni może uczestnik zobaczyć. Dodatkowo jest prowadzona rozmowa o przedmiotach, o absolwentach i o samej pasji od grania na organach.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i [Muzyka] Pasjonatów. Dzień dobry. Adam Żak. Przy mikrofonie w naszym studiu doktor Mariola Brzowka, dyrektor diecezjalnej szkoły muzycznej drugiego stopnia i studium muzyki kościelnej w Gliwicach. Dzień dobry pani dyrektor. Dzień dobry panu. Dzień dobry państwu. Pani dyrektor, y szykują się znowu dni

otwarte w waszej szkole i okazuje się, że nie jesteście takim popularnym przybytkiem, jakby można sądzić. Co roku wypuszczacie kolejne grono organistów i muzyków, którzy świetnie spisują się na muzycznym rynku. A są takie sytuacje, że ktoś do was przychodzi i się dziwi, że już tyle lat działacie w Gliwicach? Dokładnie tak jest. Właśnie działamy już prawie niespełna 30 lat, 28 z małym

haczykiem i faktycznie wciąż przychodzą ludzie, którzy mówią, oni się niedawno dowiedzieli, gdzieś tam w internecie znaleźli, więc przyszli do naszej szkoły, ale w ogóle nie mieli pojęcia, że taka szkoła istnieje i to nawet osoby z samych Gliwic. To mnie troszkę smuci, muszę powiedzieć, bo tak jak powiedziałam, działamy już bardzo długo. Wydaje mi się, że jesteśmy bardzo aktywni, natomiast no jeszcze wciąż mało

rozpoznawalni. Być może z tego względu, no że jesteśmy mimo wszystko kameralną szkołą i o bardzo takiej wąskiej specjalizacji, tak? bo kształcimy tylko w zakresie gry na organach i śpiewu y z przygotowaniem do pełnienia funkcji muzyka kościelnego, czy to organisty,

czy kantora. Ale w szkole muzycznej, której pani dyrektoruje, y macie więcej możliwości, czy też tylko organy i tylko śpiew? Tylko organy i tylko śpiew. właściwie śpiew tylko w szkole muzycznej drugiego stopnia, natomiast w studium muzyki kościelnej jest ukierunkowane stricte na kształcenie organów kościelnych. Przez te prawie 30 lat

liczyła pani ile już wypuściliście na muzyczny rynek osób, które spełniają się. A tu mnie pan trochę zaskoczył, bo akurat jesteśmy przed dyplomami, to zawsze wtedy mi się ta cyfra jakoś tak odświeża, ale no ponad 100, grubo ponad 100, 100, 100 dyplomantów w obu instytucjach. Czy pani dyrektor ma jakiś kontakt z z absolwentami? Czy oni wszyscy są czynnymi muzykami w dalszym ciągu, czy zarzucili gdzieś swoje młodzieńcze zainteresowania? Z większością dyplomantów mam kontakt. Dzisiaj to nie jest problem. Są media społecznościowe, więc gdzieś tam też chociażby w tych mediach się spotykamy. Nie trzy lata temu mieliśmy jubileusz 25lecia Studium muzyki kościelnej, więc

udało mi się dotrzeć do wszystkich absolwentów, których osobiście zapraszałam i którzy no w 80 chyba procent przyjechali na to spotkanie. Yyy, większość yyy gra, większość gra może nie jako główni organi czy zawodowo, tak, bo to jednak też jest yyy problem, żeby tylko utrzymywać się z yyy funkcji z posady organisty, natomiast zdecydowana większość gdzieś pomaga czy

wspólnie z kimś gra albo gra tylko w weekendy. Natomiast niewielu jest takich, którzy zupełnie to zostawili, zarzucili. Gdyby pani miała dzisiaj powiedzieć, czy to jest zawód, czy to jest pasja, czy to jest powołanie, jak pani ocenia fach organisty? Ja myślę z wszystkiego po trochu. Y natomiast zaczęłabym od pasji, bo do nas przychodzą osoby, które i młodsi

kilkunastoletni kandydaci i starsi, którzy faktycznie są zafascynowani organami i grą liturgiczną, bo to jest właśnie specyfika naszej szkoły. Są inne szkoły, gdzie jest klasa organów, więc mogą się zapisać i kształcić się tylko w zakresie gry, grać utwory bez tego pionu

liturgicznego. Natomiast do do nas przychodzą kandydaci już tacy zdeklarowani, że oni właśnie pokochali organy i oni widzą siebie w kościele. Oczywiście życie to potem weryfikuje i może najmniej udaje się, że tak powiem, potraktować to jako zawód. No bo zawód nam się kojarzy z tym, że musimy się z niego utrzymać, a to nie zawsze. Tak, mamy większość mniejszych parafii, gdzie zatrudnienie na pełny etat organisty, no jest niemożliwe. Tak więc ten zawód oni muszą sobie czasem zdobywać zupełnie inny. natomiast tą tę pasję kontynuują

niekiedy przez przez całe życie. A powołanie jak najbardziej, no bo żeby jednak służyć w kościele, trzeba być blisko tego kościoła, trzeba wierzyć w Boga i i myślę, że to wszystko musi się zgrać, żeby mówić tutaj o dobrym muzyku kościelnym. Czy przyjmując nowych adeptów sztuki organowej bierzecie pod uwagę właśnie, że są ludźmi wierzącymi? Czy na przykład ateista mógłby zostać organistą? też w

przypadku diecezjalnej szkoły muzycznej drugiego stopnia, która jest szkołą publiczną, wręc wręcz jest taki wymóg, że musimy przyjąć każdego. Jeśli spełnia kryteria egzaminów wstępnych, to tu właściwie nawet nie mamy prawa zapytać o to, czy jest wierzącym, czy nie. Natomiast staramy się też zawsze na początku uświadomić, jeśli mamy jakieś wątpliwości, że tu jednak będą takie i takie przedmioty, czy to pana panią, czy ciebie będzie interesowało, więc staramy się to, czyli to się nie kłóci z ich światoplądem, nie kłóci tak z ich światopoglądem, ale nie było na razie w ogóle takich sytuacji. Natomiast studium muzyki kościelnej, które jest taką instytucją typowo kościelną, to nawet prosimy o opinię księdza proboszcza. yyy odnośnie kandydata. No

teraz się zagłębimy troszeczkę w szczegóły już bardziej zawodowe. Ktoś na przykład poczuje pasję gry na organach, spodoba mu się brzmienie instrumentu, no ale jeśli idzie o klawiaturę, to tylko rozróżnia, że jest białe i czarne. Czy ma szansę, żeby się dostać do takiej szkoły? Ma szansę. może nie do szkoły muzycznej drugiego stopnia, bo tam są jednak wyższe wymagania, ale w ramach studium mamy taki kurs przygotowawczy i tu właściwie nawet nie ma jakichś ograniczeń wiekowych. Każdy może spróbować. Ten kurs może trwać rok, dwa, trzy. Jeśli dana osoba uzyska odpowiedni poziom w grze na

fortepianie, bo to przede wszystkim jest gra na fortepianie, może uczęszczać na zajęcia z kształcenia słuchu, zasad, wtedy przystępuje jakby ponownie do egzaminu, w zależności czy do szkoły, czy do studium. ten egzamin weryfikuje, czy to już jest ten poziom, który pozwoli mu, że tak powiem, pójść dalej. Yyy, co więcej, mieliśmy w historii naszej szkoły i to właśnie szkoły drugiego stopnia, yyy, wiele takich przypadków, że przychodziły osoby, które no może nie tylko rozróżniały, czy klawisz jest biały, czy czarny, ale może tam niektóre nutki też już rozpoznawali i to właśnie były osoby

tak pracowite i z taką pasją, że one ukończyły Akademię Muzyczną i to w zakresie gry na organach, kompozycji, dyrygentury. Także jeśli ktoś ma pasję, oczywiście musi mieć ten talent, tak, ale to talent jest jakby jedną częścią sukcesu, ale tą przeważającą czy ważniejszą jest pracowitość. Więc jeśli ktoś to lubi i faktycznie się temu oddaje i ćwiczy i pracuje, jest w stanie nadrobić wieloletnie zaległości i osiągnąć nawet niekiedy więcej niż te osoby, które już na przykład ukończyły szkołę muzyczną pierwszego stopnia. Tak nam się zawsze wydaje, że taki kandydat, no to jest świetny kandydat już taki przygotowany, no ale potem się okazuje, że nie ma takiego zaangażowania, nie ma tej pracowitości i często te osoby, które startowały od przysłowiowego zera jestą są w stanie jakby przeskoczyć te osoby,

które już od wielu lat grały na przykład na fortypianie. Dni otwarte szkoły organowej i szkoły muzycznej drugiego stopnia szykują się. Jakie atrakcje związane z tymi dniami otwartymi będą? No jesteśmy małą szkołą, więc tych możliwości mamy mniej, ale muszę tutaj zdradzić, że dzień otwarty

tak naprawdę w 90% organizuje młodzież. Ja zawsze mówię: "Postarajcie wy się zareklamować". Więc odpowiedzialny jest za to głównie samorząd uczniowski wraz z opiekunem tego samorządu. Ja oczywiście akceptuję wszystkie tam punkty tego tego dnia otwartego. Natomiast generalnie to jest taki dzień właściwie,

w którym chcemy pokazać jak my na co dzień funkcjonujemy. Nie ma jakiś wielkich atrakcji. Większość możemy powiedzieć jest taka spontaniczna. Nie mamy też jakiegoś takiego planu, że o tej godzinie jest to, o tej koncert. Generalnie dzień jest od godziny 16:00, dzień otwarty jest od godziny 16:00 do 19:00. Tak, żeby każdy mógł sobie przyjść o dowolnej porze i właściwie każdy, kto przyjdzie y będzie mógł

skorzystać z wszystkiego. To znaczy pójść sobie na lekcje, zobaczyć jak lekcja wygląda, będzie chciał sobie zagrać czy na organach, czy na fortepianie, czy coś zaśpiewać. Będzie taka możliwość, będą nauczyciele, więc można to będzie potraktować jako taką mini konsultację. Będzie na pewno dużo też mowy i jakiejś takiej

prezentacji samych organów, pokazania ich wnętrza, bo to też dla wielu osób jest ciekawe i właściwie po raz pierwszy mają taką możliwość, tak? Bo będąc w kościele, no to widzą tylko prospekt, tak? Rzadko kto im pozwala wejść do środka. Natomiast tutaj też nasz nauczyciel i

zarazem organista katedralny pan Bogdan Stępień, który też jest świetny jeśli chodzi o organoznaastwo, więc też będzie ich oprowadzał. będzie młodzież jeszcze jakieś tam przygotowuje zagadki muzyczne, jakiś poczęstunek nawet będzie zdaje się na słodko. Także bardzo serdecznie zapraszamy i myślę, że dużo się będzie działo. Spodziewacie się tłumów? Nie,

nie. Jak to wygląda co roku przychodzi kilka osób, kilkanaście? Kilkanaście, kilkanaście osób przychodzi. W zeszłym roku na przykład było bardzo, bardzo dużo. Tu jeszcze chciałabym dodać, że w ramach studium muzyki kościelnej od kilku lat funkcjonuje ognisko muzyczne dla dzieci i młodzieży też w tym bardzo wąskim zakresie, czyli tylko gra w fortepianie.

I ostatnio na przykład też było bardzo dużo dzieciaków, które przychodziły i też były zainteresowane organami. I to ognisko muzyczne też nam się tam tak powolutku rozrasta, ale tłumów nie ma. Może i dobrze, bo jesteśmy małą szkołą, to moglibyśmy się nie pomieścić. Jakie macie możliwości, żeby przyjąć adeptów? Ile ile macie

miejsc? Mniej więcej, mniej więcej nie ma jakiegoś limitu. Natomiast powiedzmy klasa w diecezjalnej szkole muzycznej drugiego stopnia, jak mamy 7 8 do 10 osób to jest naprawdę idealnie. yyy są znacznie mniejsze klasy. Natomiast studium muzyki kościelnej to

po prostu się tak rozkłada, ponieważ tam jest wiele możliwości, tak jak wspomniałam, dla tych osób, które dopiero co zaczynają swoją przygodę z muzyką. Jest ten kurs przygotowawczy, tak więc oni mają tam swoje zajęcia. Yyy później studium muzyki kościelnej to jest od pierwszego do piątego roku. Czasem zdarzają się osoby yyy już bardzo zaawansowane w grze y na na fortepianie,

może nawet i i na organach, ale które już się nie mieszczą yyy w diecezjalnej szkole muzycznej drugiego stopnia, bo tam jest limit wiekowy do 23 lat. No to takie osoby mają szansę wskoczyć na przykład od razu na drugi czy na trzeci rok studium muzyki kościelnej. Yyy, osoby z kolei po yyy szkole muzycznej

drugiego stopnia yyy czy nawet po Akademii Muzycznej mają możliwość realizowania u nas tak zwanego indywidualnego toku nauczania, który polega na tym, że zalicza im się wszystkie przedmioty, które mieli już w dotychczasowej edukacji, a u nas sobie uzupełniają właśnie te przedmioty liturgiczne, no i przede wszystkim grę na organach i grę liturgiczną. Także tutaj właściwie nie ma w ogóle limitów, bo to wszystko się jakoś tam porozkłada i i dla każdego jest miejsce. Wszystko jest płynne i wszystko można dopasować do do potrzeb y

tak kandydatów, którzy tylko żeby się zechcieli pokazać. Tak. My staramy się bardzo indywidualnie podchodzić do każdego kandydata i patrząc na niego, słuchając go na egzaminie wstępnym, staramy się go właśnie dopasować do odpowiedniej grupy, bo tych możliwości jest całkiem sporo. Przed szkołą dyplomy. Dyplomy rozpoczynają się kiedy? Dzisiaj dzisiaj. Dzisiaj rozpoczy trzy godziny, czyli dzisiaj się rozpoczynają. Poniedziałek 28 kwietnia rozpoczynają się dyplomy. Ilu dyplomantów w tym roku będzie? W tym roku w diecezjalnej szkole muzycznej mamy czterech dyplomantów w klasie organowej i jednego

w klasie wokalnej. Natomiast w studium muzyki kościelnej siedmioro. No to taka dość liczna gromadka. Tak. Tak. I jeśli co roku tyle mniej więcej yyy macie macie absolwentów, to dobrze rokuje o waszej szkole. A dzień otwarty jest w środę, nie w piątek 9 maja. Piątek 9 maja. W piątek 9 maja od 16:00 do 19:00. Tak, 16:30. Dokładnie. Dokładnie. Yyy, pani

dyrektor, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam sukcesów, yyy, żebyście spokojnie dotrwali dotrwali do jubileuszu 30lecia, bo to już yyy ciach, ciach i niebawem cię niebawem trzeba będzie świętować. Na pewno już jakieś myśli chodzą po głowie, żeby to zrobić z wielką pompą, ale nie pytam. Będzie okazja, żeby znowu się spotkać w naszym studio i porozmawiać o jubileuszu. A wszystkich chętnych

zapraszamy na 9 maja. Przyjdźcie, zobaczcie jak te organy wyglądają od środka. Dokładnie od kuchni. Serdecznie zapraszamy. Naszym gościem była dzisiaj doktor Mariola Brzoska, dyrektor diecezjalnej Szkoły Muzycznej Drugiego Stopnia i Studium Muzyki Kościelnej w Gliwicach. Bardzo dziękuję za wizytę w studio. Dziękuję również

[Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo