Bliżej Boga: XIX Niedziela Zwykła

7 sierpnia 2020 · 10:33 · Obejrzyj na YouTube

XIX Niedziela Zwykła Komentarz do czytań: 1 Krl 19,9a.11–13; Rz 9,1–5 EWANGELIA - Mt 14,22–33 Wykorzystane: KOLEKTA z XIX. Niedzieli Zwykłej Wszechmogący, wieczny Boże, ośmielamy się Ciebie nazywać Ojcem, † umocnij w naszych sercach ducha przybranych dzieci, * abyśmy mogli osiągnąć obiecane dziedzictwo. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.. św. Teresa od Dzieciątka Jezus, 2 Rękopis C, 2 v − 3 r.; 5 Rękopis B, 1 r.; o. Mariusz Chyrowski, redemptorysta

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

cześć od muzyka [Muzyka] w [Muzyka] niech będzie pochwalony jezus chrystus moi drodzy a dzisiaj zaczynam się najpierw na tych słowach moi drodzy które powtarzam zawsze na początku każdego naszego rozważania moi drodzy co w tym takiego niezwykłego kiedy mówię te słowa oczywiście

wyobrażam sobie twarze słuchaczy co nie jest tak do końca trudne bo wielu to moi przyjaciele znajomi ludzie z którymi mam kontakt nawet krewni potrafiący również doskonale czytać później moje zachowanie czy byłem spięty czy uśmiechnięty radosny ale prawda jest taka że mówiąc moi drodzy mam przed sobą taki

widok cześć jak to mówić moi drodzy mając przed sobą obiektyw aparatu podgląd oświetlenie i żadnej twarzy przed sobą oczywiście nie narzekam absolutnie na los internetowego czy telewizyjnego kaznodziei trzeba było się nie brać za to gdybym miał mi to przeszkadzać ale powiem uczciwie że po wielu latach bycia

wychowawcą rekolekcji 100 misjonarzem i zawsze mając twarz przed sobą bardzo trudno jest przyzwyczaić się do tego by patrzeć w obiektyw a nie jakąś kamerkę nawet taką która daje podgląd sytuacji odpowiedz mi chodzi jeśli się nie chcę po prostu jakoś wyżalić przed wami otóż

chodzi o to że bardzo ważne jest do kogo się mówi czy macie przed sobą jakąś twarz prawdopodobnie spora część tych rozważań byłaby zupełnie inna gdybym przed sobą miał was żywych prawdziwych mówiłbym bardziej do tych konkretnych osób dlaczego jest to takie ważne bo to wydaje się najważniejszy temat

czytań i modlitw również nadchodzącej 19 niedzieli zwykłej w pierwszym już czytaniu to znany tekst z pierwszej księgi królewskiej eliasz jest na świętej górze chore spodniach pełny chwały gdy pokazał wszechmoc boga ale także przy okazji swoją siłę potem przeżył w depresji moment trudne gdy żalił się nawet chciał odchodzić z tego świata bóg poprowadził go na świętą górę korek i tam pokazał mu

swoje oblicze do jakiego eliasz nie był jeszcze przygotowany jak i trudno mu było zrozumieć bo gwałtowna wichura rozwalając a góry i druzgocąca skały szła przed panem ale pan nie był wichurze potem trzęsienia ziemi ale pan nie był wcześniej w ziemi a potem ogień ale pan nie był w ogniu i tutaj należy podkreślić ogień to atrybut eliasza to jest prorok ognia on potrafi posługiwać się tym ogniem dla oczyszczenia uświęcenia ale także dla karania ogień

który jest wszechmocny odpowiadał taki jest właśnie bóg i ja jestem jego sługą również czerpiąc z tej wszechmocy bóg zabrał eliaszowi całą tą wszechmoc ucząc go pokory i delikatności potem po tym ogniu szmer łagodnego powiewu w takim dosłownym tłumaczeniu tyle co głos

ciszy niewysłowionej głos ciszy niedotlenione i głos ciszy coś co jest przeciwstawne głos który można usłyszeć tylko kiedy jest zupełna cisza w swoim sercu bóg ukazuje eliaszowi swoje oblicze do którego i nigdy nie był przygotowany delikatność może zapobiec się również miłosierdzia

do tego wzywa nas lektura nadchodzącej niedzieli by zadać sobie takie pytanie wobec kogo tak naprawdę staje rozpoczynając modlitwę składając ręce oczywiście mamy pełno różnych wyobrażeń ikon i obrazów figur wreszcie krzyży na które możemy patrzeć modląc się pewnie dostrzegliście to że jedne wyobrażenia bardziej nam odpowiadają inne nam raczej przeszkadzają dlaczego bo bardzo często ta nasza

modlitwa jest jak przed lustrem przed lustrem spędzamy w ogóle sporo naszego czasu nie tylko przy porannej toalecie ale odchodząc nawet od tego fizycznego lustra taki sprzeczce po jakiejś trudnej chwili z kim rozmawiam wydaje mi się że z tą osobą z którą nie dokończyłem jeszcze dyskusji kłótni czy rozmowy ale

bardzo często to jest tak i halo wobec lustra dyskutuje z własnymi emocjami uczuciami z tym z czym nie potrafię sobie poradzić i takiego również bardzo często wyobrażam sobie boga który stoi po mojej stronie bardzo jest wielka pokusa by pozostać tylko przy bogu który jest wszechmocny ta modlitwa zawsze jest dobra wszechmogący boże ale my potrzebujemy czasami tego tytułu z tego wyobrażenia boga by ukryć swoją słabość by się nie przyznać do swojego lęku i niepokoju o tym mówi nadchodząca ewangelia z mateusza oto

piotr który widzi nadchodzącego jezusa najpierw wszyscy wpadają w panikę i jest sekwencja słów zobaczyli z ręki się krzyknęli za chwileczkę powtórzy to piotr chociaż w tym momencie święci triumfy inni patrzą na niego być może zazdrością dlaczego ja poprosiłem o taką mocą taką wiarę taką siłę pozwól żebym przyszedł do ciebie chodź przyjdź ale z rąk się czegoś co

już bezpośrednio i jemu zagrażało więc zobaczył przeraził się i krzyknął panie ratuj wyciągnęłam go ręka jezusa ręka jezusa czemu z opcją wątpliwości lęk i niepokój powodują że nasze wyobrażenie boga bardzo często jest zafałszowany dlatego bardzo potrzebujemy tego boga mocnego silnego a ten który chce nam się objawić odpowiada

nam liturgia kim jest ten który chce nam się objawić w korekcie 19 niedzieli kapłan modlić się w ten sposób wszechmogący wieczny boże jak najbardziej ośmielamy się ciebie nazywać ojcem umocni w naszych sercach ducha przybranych dzieci abyśmy mogli osiągnąć obiecane dziedzictwo osiągnąć dziedzictwo przypomnijcie sobie jak syn marnotrawny który miał dziedzictwo nie musiał nic specjalnie robić by je mieć nie miał tego dziedzictwa bo nie był synem nie

czuł się kochanym umiłowanym synem i chociaż miał wszystko tak naprawdę nie miałem nic więc naszym zadaniem jako chrześcijanie to w pierwszym rzędzie nie tyle nawet dobre uczynki nie tyle jakaś wiedza jak mówił papież benedykt szesnasty we wspomnianym tydzień temu

pierwszym swoim wielkim dokumencie ds caritas jest chrześcijaństwo zaczyna się od spotkania osoby dziedzictwo człowiek osiągnie wtedy gdy w jego sercu będzie pewność wiara i przekonanie a przynajmniej ufność że jest kochanym dzieckiem miłującego ojca i to jest tak

naprawdę największy sekret chrześcijaństwa i to jest również największe dzieło jezusa by nas ustanowić a dokładniej by uczynić nas przybrane dzieci bo żebyśmy odkryli że jesteśmy tymi dziećmi bożymi myślę że w zgodzie z tymi pytaniami nadchodzącej niedzieli jest duchowość małe kreski czyli świętej teresy z je od dzieciątka jezus uwaga to nie jest naiwna pobożność to jest doktor kościoła ta droga tak

zwana mała droga dziecięctwa bożego to droga pewna nosić tylko wyciągają rękę pomóż mi wdrapać się ojcze wdrapać się na twoje kolana święta teresa mówiła takim obrazku na którym działa dwójkę dzieci jedno z dzieci starsze poważniejsze całą boga w ręku oddając cześć ale teresa mówiła bardziej podobało mi się co mniejsze dziecko które wdrapał się na kolana do ojca nieporadnie trochę na siłę przytulić się i powiedzieć mój ojcze oto jest głębia

duchowości chrześcijańskiej i droga którą kościół nadchodzącą niedzielę chce nam pokazać bóg jest ojcem i to co musimy w pierwszym rzędzie prosić o to nie prosiłem o pomoc ale o zaufanie o ten dar w sercu że jesteśmy przy bramie i umiłowanym i dziećmi ojcem

w [Muzyka] cześć w [Muzyka] cześć

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo