Artur Nowoświat w Rozmowie Dnia
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żak. Przy mikrofonie w naszym studiu profesor Artur Nowoświat, reprezentujący wydział budownictwa Politechniki Śląskiej, prodziekan do spraw nauki i współpracy. Witam serdecznie panie profesorze. >> Dzień dobry. >> Rozpoczynamy taką taki cykl nieformalny.
y spotkań, można by to powiedzieć, z Politechniką, bo będą tutaj różni przedstawiciele różnych wydziałów, a ja będę chciał się dowiedzieć jak to jest z tą Politechniką i mam nadzieję, że państwo mi w tym pomogą. Dzisiaj wybór padł na pana i bardzo się cieszę, bo już
w rozmowie przed nagraniem naszej rozmowy wychodziły takie kwestie, które iż skoro skoro mnie zainteresowały, to zainteresują również z pewnością innych. Panie profesorze, dowiedziałem się, że uczy pan matematyki studentów pierwszego roku. >> Tak, zgadza się. Pierwszego semestru. >> Tak rok. Pierwszego semestru. Y. I
przyjechał pan do nas prosto z wykładów. No i teraz jak ci dzisiaj studenci się zachowywali? Czy łapali w lotkie kwestie, czy hm jakoś to było różnie? >> W lot nie łapią, ale zachowują się przyzwoicie i są dociekliwi. To jest to to pociesza. Jest bardzo pocieszające, że są dociekliwi, chcą się nauczyć, ale bywa z tym różnie. choćby z tego powodu, że
na wydziale i na całą politykę przyjmujemy osoby na różnym poziomie i poziomie podstawowym matematyki w szkole średniej i po poziomie rozszerzonym. Oni są inaczej zupełnie przygotowani do tego pierwszego semestru >> i trzeba ich wszystkich zunifikować, żeby ten sam po >> musimy sobie poradzić i my i oni, >> a kto bardziej sobie radzi? No jest to trudne jest dla obu stron,
natomiast musimy sobie poradzić, bo i nam zależy na tym, żeby ci studenci się czegoś nauczyli i te studia zapamiętali dobrze, ale też wyszli z jak konkretną wiedzą i im na tym zależy, żeby żeby to poszło wszystko do przodu. Więc współpraca jest i tych studentów, których mamy już na wyższych latach, to mamy naprawdę fajnie przygotowanych i świetnie się z nimi współpracuje. Po tym pierwszym semestrze są jakieś tak zwane odsiewy. No niestety zdarzają się, tym bardziej, że na każdym wydziale zdarzają się różne trudne przedmioty. Na moim wydziale budownictwa znajdują się takie dwa na pierwszym semestrze. To jest matematyka i mechanika.
Oba dość trudne, oba wymagają takiego no podejścia dosyć ścisłego do do przedmiotów. Pomimo tego, że budownictwo potem jest przyjemne i fajne w studiowaniu, konstrukcje, projektowanie, yyy, różne laboratoria, to jest bardzo ciekawe i inspirujące, tak? Natomiast te pierwsze dwa przedmioty, no tak jak pan może kolokwialnie to nazwał, Przesiew niestety trochę jest. >> Y, może się niektórym studentom wydawało, że wraz z maturą pożegnali się już z matmą, a tu się okazuje nie do końca. Tak, ale idąc na Politechnikę musieli sobie z tego zdawać sprawę. Jednak matematyka na Politechnikę to jest taka podstawa i fizyka trochę, chemia.
Kiedyś były egzaminy wstępne, no to to już było pewien element, który przygotowywał do studiowania w pewien sposób. No teraz jak bazujemy tylko na maturze, no to w zasadzie oni sami powinni wiedzieć, interesować się tym, jak co będzie wymagane później na tych pierwszych semestrach. Wydział budownictwa to ważny wydział. Na
pewno ważny oczywiście, ale jak ważny w porównaniu z innymi wydziałami Politechniki? >> Trochę podchwytliwe pytanie. >> Przepraszam. >> W ten sposób, w ten sposób nie chciałbym robić rank. Każdy wydział jest ważny. Każdy wnosi do przemysłu w Polsce, do gospodarki. Absolwenci tych wydziałów wnoszą bardzo dużo, więc trudno jest
kategoryzować pod tym kątem. Czy to będzie yyy inżynieria biomedyczna, która świetnie współpracuje yyy z lekarzami, z onkologami, prawda, z z kardiologami przede wszystkim tworzą różne rzeczy. No trudno powiedzieć, czy jest ważniejsze od inżyniera budownictwa, którzy na który nam buduje drogi, projektuje drogi, domy, gdzie mamy mieszkać i tak dalej. Więc to ja bym w ten sposób na to nie patrzył. >> To inaczej spytam. Czy absolwenci wydziału budownictwa, kiedy już będą mieli dyplomy magistra inżyniera w w kieszeni, czy oni łatwo,
czy równie łatwo znajdą zatrudnienie jak inni studenci, którzy opuszczają mury Politechniki w Kliicach? >> No tak. To tu muszę powiedzieć, że nawet łatwiej mogą znaleźć pracę. Póki co praca dla inżynierów budownictwa jest, aczkolwiek ścieżka kariery, a nawet nauki nie kończy się na ukończeniu studiów inżynierskich, a później magisterskich. No bo każdy inżynier, który chce w tym zawodzie budownictwa odgrywać jakąś rolę, no musi jeszcze uzyskać uprawnienia budowlane i dopiero wtedy ma pełne uprawnienia do wykonawstwa bądź też do projektowania.
Po ukończeniu Politechniki trzeba jeszcze się w związku z tym kształcić i zdobywać wiedzę. Tak, ale też program nasz wydziału kierunku budownictwa, tak mówiąc już dosłownie, jest de facto konsultowany z izbą budowlaną i na podstawie tego jest pewna kwalifikacja do zawodu. No i potem zdają tylko te egzaminy już testowy z prawa budowlanego, ogólnie rzecz ujmując w prawa w budownictwie. później taki troszkę bardziej ustny czy praktyczny z konstrukcji czy czy z wykonawstwa i to ich predysponuje już do tego, że są przygotowani w pełni do zawodu, znaczy mają tak zwane samodzielne funkcje w budownictwie, mogą pełnić.
>> Oglądając stare i bardzo stare zdjęcia budynków różnych, widzimy jak na przestrzeni lat zmieniało się to budownictwo i zmienia się ciągle, bo nawet nie trzeba aż takich starych zdjęć oglądać. Kiedyś zmieniała się architektura i wszystko co tym rządziło,
ale nawet kilka lat temu, jeśli oglądamy to zmienia się ciągle. Budownictwo jest jak żywy organizm. Tak zmienia się i to na kilku płaszczyznach i z kilku powodów. może taki najbliższy nam wszystkim to jest tak zwana no efektywność energetyczna czy inaczej mówiąc oszczędność pieniędzy na ogrzewanie na na chłodzenie budynków i
tak dalej. W związku z tym co ciągle jest wymagane, żeby te materiały były jak najbardziej energooszczędne, żeby budynek z jednej strony nie miał coraz to grubszych ścian, żeby się chronić przed utratą ciepła w zimie czy zapotrzebowanie na chłód w lecie, a z drugiej strony, żeby ten materiał miał odpowiednie współczynniki zachowane, żeby to ciepło utrzymać. No i cały czas jest walka o jak najlepsze materiały. Walka w cudzysłowiu może, ale prace przez naukowców trwają i rzeczywiście takie powstają już materiały bardzo dobre. No i pod tym kątem to budownictwo się dość prężnie i mocno zmienia.
>> I tego wszystkiego uczycie studentów >> i tego między między innymi uczymy studentów. yyy uczymy studentów też, bo na różnych poziomach, bo teraz yyy jako uczelnia badawcza Politechnika Śląska, w zasadzie od tego mogłem zacząć, tylko yyy pytania poszły trochę w kierunku studentów. Natomiast y Politechnika yyy Śląska jako uczelnia badawcza ma też taki program y uczenia przez projektowanie, co jest fascynujące i dosyć świetnie się sprawdza. Polega to na tym, że tworzą się grupy studentów interdyscyplinarnych, międzywydziałowych i tworzą jakiś bardzo ciekawy projekt y
który może być przydatny do przemysłu, który może rozwiązywać jakieś inne problemy, który jest może być teoretyczny i jeszcze nie wiadomo czy się przyda. W każdym razie na tej podstawie zaliczają sobie połowę przedmiotów danego semestru, nawet tworząc takie ciekawe rozwiązania i takie rzeczywiście powstają. Czy ten projekt jest im narzucany? Czy oni sami z głowy wymyślają jakąś ideę fix? >> Najczęściej jest tak, że wymyślają to wspólnie pod kierunkiem prowadzących, którzy mają troszkę większe doświadczenie, wspólnie ze studentami wymyślają jakiś temat bardzo ciekawy, no i potem go realizują. jest konkurs. To nie to, że każdy kto wymyśli realizuje.
Jest konkurs wewnątrz uczelniany i najlepsze projekty yyy które przejdą ten konkurs są dofinansowywane yyy z z budżetu Politechniki no i realizowane. >> Czyli jest szansa, że taki projekt jeśli się okaże zdaniem yyy wykładowców pomagających tutaj studentom, że on momentalnie znajdzie
znajdzie się na na rynku. Zdarza się, że jest próba komercjalizacji najpierw jakiegoś czy to wzoru użytkowego, czy czy patentu, potem komercjalizacja. Rzeczywiście ten to rozwiązanie, ten projekt trwa na razie krótko. On jest od kilku edycji w Politechnice Śląskiej, więc trudno mówić jak się kończą poszczególne potem te rozwiązania, ale powstają naprawdę ciekawe. No choćby skaner 3D u mnie na wydziale powstał w tamtym roku zupełnie przez studentów ciekawie zbudowany, więc no różne są rozwiązania i studenci przez to się dużo uczą. E, no i powstają
innowacyjne rzeczywiście produkty. >> Powiedział pan, że Politechnika jako uczelnia badawcza, czyli przedtem nie było albo były w mniejszym zakresie dla >> Może Mhm. Może nie dla wszystkich to jest jasne, ale rzeczywiście w 2019 roku powstał taki projekt Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego polegający na tym, że powstał konkurs
dla uczelni na tak zwaną uczelnię badawczą. z polskich uczelni wszystkich jest 10 uczelni o tym statusie na 6 lat była ocena międzyokresowa i te uczelnie które są w tym konkursie mają zwiększone finansowanie ale też są zwiększone wymagania co do co do tych uczelni za coś >> no i tych uczelni no jest 10 na Śląsku jest jedna ze śląskich uczelni tylko Politechnika Śląska ale są no dwie warszawskie dwie krakowskie już żeby tak nie nie nie przeciągać dwie z Pomorza, dwie gdańskie tak naprawdę jest Uniwersytet Toruni Uniwersytet z Poznania, Uniwersytet z Wrocławia. No i to jest 10 tych uczelni, które otrzymały
status uczelni badawczej. Mają mogą posługiwać się odpowiednim nogiem również dzięki temu. I no to do końca tego roku w 26 kończy się ten projekt. Jeśli ministerstwo ogłosi ciągłość tego, no to będzie nowy nowy konkurs. No i znowu będzie można. Idea była taka, że dwie najsłabsze z dziesiątki wypadają, a dwie najlepsze z drugiej dziesiątki wejdą. Ale jak to dalej się potoczy, ciężko powiedzieć. Jest łatwiej przez to prowadzić badania? Z pewnością tak, ale jak pan powiedział, wymagania też rosną. >> Czy łatwiej? To ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. To też trzeba by było pewnie na różnych płaszczyznach rozpatrywać. Natomiast na pewno mamy większe możliwości. jest większe możliwości finansowania samych naukowców, ale też ich prac, dofinansowywania im możliwości prowadzenia tych badań. Jest dużo
możliwości, dofinansowań do współpracy student mentor, ale też szkoły średnie z wydziałami, z uczelniami. Także na różnych poziomach te dofinansowania są. Czy łatwiej prowadzić badania? Trudno powiedzieć, ale na pewno jest więcej możliwości. Panie profesorze, jest pan prodziekanem do spraw nauki i współpracy? Właśnie nauka i współpraca. Na czym to to polega, panie profesorze? Yyy, no tak.
Yyy, jeśli chodzi o naukę, to rzeczywiście y tak jak sama nazwa mówi, o innowacyjne badania, o to, żeby nasze naukowe dokonania, szczególnie w po politechnikach, po uczelniach technicznych były przydatne społeczeństwu, gospodarce. Uniwersytetach bardziej jest ukierunkowany na teorię. Politechnika raczej jest od zawsze ukierunkowana na to, żeby pomagać gospodarce. Więc ta nauka jest rzeczywiście dla gospodarki. A współpraca, no właśnie współpraca z z
otoczeniem gospodarczo-przemysłowym i z małymi firmami, które korzystają z naszych osiągnięć albo sami przychodzą z problemami, żebyśmy my rozwiązywali te problemy dla nich. Zdarza się tak, że te firmy przychodzą często, często mamy i zlecenia usługowe, i prace naukowo-badawcze, i zapytania, czy nie rozwiązalibyśmy jakiegoś problemu dla nich wspólnie. Także tak i również duże firmy. Jeśli chodzi o taką współpracę, najciekawszy połączenie współpracy z nauką to jest bardzo ciekawy program realizowany od kilku lat. To jest tak zwany doktorat wdrożeniowy.
>> A na czym to polega? >> Polega No właśnie. I polega to na tym, że jakaś firma wysyła na doktorat swojego pracownika, ale taki doktorat, który rozwiąże jakiś problem w firmie, czyli za jednym razem rozwiązuje problem w firmie i jednocześnie realizuje naukowe naukowe
dokonania, naukową pracę. Doktorat broni na uczelni jako pracę naukową, a część praktyczną tego doktoratu, bo musi mieć taką część, wdraża dana firma u siebie jako rozwiązanie innowacyjne, które potrzebowali rozwiązać. To jest z tego punktu widzenia bardzo korzystne dla samej firmy, dla samego jakiegoś tam przemysłu. Natomiast również jest korzystne dla samego doktoranta i pracownika tej firmy finansowo korzystne, >> dlatego że z jednej strony ma pensję taką jaką miał, a z drugiej dostaje całkiem wysokie stypendium od z ministerstwa na realizację takiej pracy.
A suma sumarum poczet doktorów doktorantów powiększa się na uczelni, co też dobrze świadczy o yyy Politechnice. >> Tak, ale też i do gospodarki trafiają ludzie bardzo dobrze przygotowani merytorycznie do tworzenia zupełnie innowacyjnych nowych rozwiązań. >> Czy takie kontakty to one się dzieją na podstawie kolokwialnie mówiąc poczty pantoflowej? Czy wy macie jakąś
organizację, która oferuje tu? Proszę bardzo. Możecie nam dać swoich kandydatów na doktorantów. >> Y, najczęściej to jest jednak y poprzez kontakty indywidualne pracowników z firmami, wydziału, z jakimiś przedsiębiorcami poprzez by chociaż y wspierającą nas grupę społeczną, która często radę społeczną, czy to Politechniki, czy radę społeczną wydziału, z którymi mamy częste jakieś kontakty, zebrania. Taka rada to jest kolejny kontakt z gospodarką. Taka rada społeczna również nam doradza i mówi, czego powinniśmy uczyć, jak przygotowywać studentów, żeby absolwenci byli im potrzebni na rynku.
>> Czyli to jest taki kontakt obustronny. >> Doradzają wam, wy doradzacie im z kolei już bardziej praktycznie później. >> Tak, dokładnie tak to wygląda. Mamy bardzo prężnie działającą w tej kadencji dziekańskiej radę społeczną. Mm, ciekawe są pomysły, no i staramy się je realizować i często nawet spotykać. >> Doktorantów zapewne macie dużo, nie pytam ilu, ale jak wygląda w ogóle kwestia studiowania na wydziale budownictwa? Bo młodzi ludzie różnie podchodzą, część chciałaby szybko zarobić łatwe pieniądze, no a tutaj się nie da. Tu na przykład jeśli przyjdzie taki student to wpierw musi podkasać rękawy, poczochrać
się po głowie, bo tej wiedzy musi mu tam trochę wejść i dopiero potem może cieszyć się z tego, że ukończył studia, zyskał dyplom i może przystąpić do pracy. Oczywiście, jak już mówiliśmy wcześniej, po odpowiednich jeszcze przygotowaniach. No tu być może trochę rozczaruje naszych przyszłych kandydatów, ale studiowanie na Politechnice, a w szczególności na wydziale budownictwa niekoniecznie jest łatwe. >> Domyślam się. >> Nie jest łatwe nawet nie z tego punktu widzenia, co żeśmy nawet w pierwszej części mówili o jakiejś matematyce czy czy ścisłych przedmiotach, ale jest dużo projektowania. Taki student po zajęciach
na uczelni ma co robić też w domu czy w akademiku. Musi trochę, kiedyś to się przed deską kreślarską siadało, teraz raczej przed komputerem i musi trochę poświęcić czasu na projektowanie, na takie naprawdę rzetelne projektowanie, przygotowanie się i gotowym projektem przyjść i go oddać, zaliczyć, kolokwialnie mówiąc. I to jest taka ta trudność, że nie, że jest mniej czasu wolnego trochę dla tych studentów na uniwersytetach. być może mają inną strukturę tego nauczania i być może mają pod tym względem trochę łatwiej. No na Politechnice zawsze to było tak, że że trzeba było projektować.
te studenckie życie się okazuje nie jest takie łatwe. >> Nie jest łatwe. Natomiast dajemy im bardzo dużo możliwości również uatrakcyjnienia, ale naukowego. To może znowu jest na dwóch poziomach i naukowego i towarzyskiego. Jeśli chodzi o naukowe takie uatrakcyjnienie mamy bardzo prężnie działające koła naukowe. Z takich ciekawszych kół, żeby już nie nie chwalić tylko swojego podwórka, to od moich kolegów i koleżanek. To jest koło budownictwa pozaziemskiego na przykład. >> Wow. >> Bardzo ciekawe koło, prężnie działające.
No bo kiedyś gdzieś tam też trzeba będzie budować, chociaż >> a skorci mnie spytać, czy to jest na razie takie teoretyczne. >> Troszkę teoretyczne, troszkę. Znaczy generalnie tak, generalnie teoretyczne potrafimy te warunki zasymulować po prostu jakie tam mogą panować. No trzeba se zdawać sprawę, że jakbyśmy chcieli na Księżycu budować, tam cały czas jednak te meteoryty, tam nie ma atmosfery, nie ma co bronić, te kamienie tam spadają, nie? Więc więc też trzeba na to patrzeć jak pod jakimś kątem, ale generalnie samo koło jest ciekawe, prężne, jest wielu chętnych i to jest jedno z takich kół, które u nas prężnie działają. A jeśli chodzi o towarzyskie życie, no to tutaj ja już trochę może wypadłem z obiegu, bo kiedyś takie prowadziłem bardziej. Natomiast są różnego rodzaju kluby studenckie, kabarety,
można oczywiście w samych strukturach Politechniki, jak nie wiem, wysokogórski klub, który jest bardzo ciekawy i takie różne inne AZS i tak dalej. Więc Politechnika oferuje niekoniecznie samą samym studiowaniem studenci żyją. Oby nie, >> oby nie. Panie profesorze, powiedział pan, że dawniej się siedziało nad deską kreślarską, teraz bardziej komputer, ale to nie wyklucza, że tych prac jednak z piórkiem i nad papierem i nad deską trzeba też trochę wykonać, prawda? Czy wszystko już zastąpiliście komputerami?
>> Trudne pytanie. Nie, nie wszystko. Jednak trochę trzeba, ale to już nie w tak szerokim zakresie. już nawet na budownictwo ogólne, gdzie projektuje się powiedzmy na drugim i trzecim semestrze, czyli na tym początkowym etapie, już jednak się z komputerowych programów korzysta i i projektuje się już na komputerze i >> jest łatwiej na pewno przez to. >> Z jednej strony rynek >> można poszaleć troszkę też w w marzeniach budownictwa dotyczące >> To ma wady i zalety. >> Mhm. >> Zaletą niewątpliwie jest to, że że no jednak wszyscy pracują na komputerach.
Rynek wymaga od tego, żeby przyszedł student przygotowany do projektowania na komputerze, żeby znał odpowiednie oprogramowanie, żeby umiał konstrukcję policzyć na komputerze. Wadą jest to, że trochę umyka im potem umiejętność ręcznego szkicowania. Gdzieś na szybko gdzieś coś pokazać, tej grubości kreski już nie ma takiej i tak dalej i tak dalej. Wystarc >> jak nie ma laptopa ze sobą, to nie żyje. >> Jest tego trochę wada. Tak, to jest tego wada. Zawsze się mówiło, że językiem inżyniera jest rysunek i tak powinno być i niekoniecznie na komputerze.
>> Niekoniecznie. Tak. Panie profesorze, powoli będziemy zmierzać do końca naszej dzisiejszej pierwszej rozmowy. Dam teraz panu dwie minuty, żeby powiedzieć coś od siebie, o co o co nie zapytałem. >> O co pan nie zapytał? No tak. No na przykład to jeżeli już mówimy o sukcesach wydziału to po raz pierwszy w zeszłym
roku kierunek budownictwo Politechniki Śląskiej zajął pierwsze miejsce w rankingu perspektyw spośród wszystkich kierunków budownictwa w Polsce jest również europejski ranking NG rankm spośród uczelni w Polsce nasz wydział budownik był najlepszy 51 w Europie, jak
dobrze pamiętam za rok 2025, ale najlepszy to był wynik z Polski. To takie nasze drobne sukcesy. Mówimy o kierunku budownictwo, czyli nie o wydziale, nie o naukowcach jako takich i sukcesach naukowych, tylko właśnie kierunku dla studenta. To to ktoś docenia to, w jaki sposób my uczymy, przekazujemy wiedzę i jakiego absolwenta później wypuszczamy od nas z wydziału. Całkiem dobrze przygotowanego do rynku pracy i całkiem dobrze sobie radzą. yyy czy te sukcesy yyy przekładają się później na rekrutację. Studenci zanim złożą papiery na Politechnikę i yyy
zechcą zostać studentami, oni sprawdzają właśnie jak jakie rankingi są, jak to wygląda. >> Myślę, że tak. Jestem przekonany, że sprawdzają, ale czy wybierają pod tym kątem zawód, wolałbym, żeby niekoniecznie, bo jednak jednak trzeba mieć do każdego zawodu jakieś powołanie i dobrze jakby jednak się kierować tym, co ja lubię, jakie mam zainteresowania i w czym będę się spełniał najlepiej, bo chyba wszyscy chcielibyśmy, żeby każdy z przyjemnością swoją pracę w przyszłości wykonywał, więc więc tutaj tak. Natomiast, natomiast te rankingi
doceniają pracę zarówno naszą jak i naszych studentów i jak ktoś to widzi i ma może wybierać pośród innych wydziałów, które na kierunku budownictwo kształcą, czy to na Śląsku, czy czy poza, to jednak jest to jakieś wskazanie, że tutaj może dostać rzetelną rzetelną wiedzę, rzetelne przygotowanie do zawodu. Czyli
nie jest tak do końca, że jeśli ktoś ma techniczną głowę tak zwaną, że nadaje się na Politechnikę, bo to jeszcze się okaże, że to na przykład na wydział budownictwa niekoniecznie może ma predyspozycje inne. Jest wydział mechaniczny, jest wydział inżynierii środowiska, jest wydział chemii, bardzo naukowo prężny. E, także mamy mamy tutaj wydział górnictwa, no mówię kolokwialnie, bo teraz to jest bardzo długa nazwa tego wydziału, inżynierii biomedycznej, o której wspominaliśmy, informatyki, automatyki, informatyki. Także tych kierunków studiów jest technicznych dość u nas na Politechnice dużo. Oferujemy bardzo dużo kierunków i każdy może, myślę, wybrać, jeśli ma tylko predyspozycję do tego, żeby zostać inżynierem, to ma z czego wybierać. No ja myślę, że w ten sposób zakończymy
naszą rozmowę właśnie taką reklamą, że tych wydziałów jest dużo, pan profesor je już wymienił, no to teraz nie pozostaje mi nic innego jak umawiać się z wykładowcami, z profesorami Politechniki Śląskiej, żeby przychodzili do nas do studia i o swoich wydziałach opowiedzieli tak interesująco, jak zrobił to pan. Myślę, że będą mieli naprawdę o czym opowiadać, bo każdy wydział jest w pewien sposób pasjonujący. Każdy zajmuje się inną dziedziną gospodarki, innym kierunkiem, ale równie pasjonującym. Także nie nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby powiedzieć, że mój wydział jest najlepszy. Jednak równowaga jakaś powinna być i wszyscy są potrzebni.
>> Skromność przez pana profesora przemawia. Profesor Artur Nowoświat, Wiedział Budownictwa Politechniki Śląskiej, prodziekan do spraw nauki i współpracy, był naszym gościem. Bardzo serdecznie dziękuję za dzisiejsze spotkanie. >> Ja również dziękuję za zaproszenie.


