💙 100% Gliwic – Światowy Dzień Świadomości Autyzmu z Fundacją Savanci 🧩

7 kwietnia 2025 · 20:15 · Obejrzyj na YouTube

💙 100% Gliwic – Światowy Dzień Świadomości Autyzmu z Fundacją Savanci 🧩 W tym odcinku 100% Gliwic relacjonujemy wyjątkowe wydarzenie, które odbyło się z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu, obchodzonego corocznie 2 kwietnia. To święto zostało ustanowione w 2008 roku, by zwiększać społeczną świadomość na temat spektrum autyzmu oraz promować empatię, akceptację i zrozumienie dla osób, które doświadczają świata w wyjątkowy sposób. W Gliwicach na rzecz tej idei aktywnie działa Fundacja Savanci, która w minioną sobotę zorganizowała rodzinny piknik na terenie Szkoły Podstawowej nr 6. Były uśmiechy, wspólna zabawa i mnóstwo pozytywnej energii! 💙 Jak wyglądała ta inicjatywa? Jakie przesłanie niosła? Sprawdźcie w naszej relacji! 🎥 🔔 Subskrybuj, by nie przegapić kolejnych wydarzeń z Gliwic!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] 2 kwietnia obchodziliśmy Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Został on ustanowiony w 2008 roku. W Gliwicach na rzecz zwiększenia świadomości społecznej na temat autyzmu oraz zwrócenia uwagi na potrzebę większej empatii i tolerancji dla odmiennych możliwości i potrzeb osób ze spektrum działa fundacja Savanci, która w minioną sobotę zorganizowała piknik rodzinny. A co się działo na terenie szkoły podstawowej nr 6 mówi Katarzyna Sielawa, prezes fundacji Savanci. Bardzo dużo się dzieje. Są służby mundurowe, jest grill, jest grochówka, są alpaki, ale jest też bardzo dużo konsultacji specjalistów, którzy służą radą rodzinom dzieciaków spektrum autyzmu i nie tylko. A czym się charakteryzuje autyzm mówią Marta Dobkowska i Alicja Listyk. Autyzm jest to całościowe zaburzenie rozwojowe w spektrum autyzmu, ponieważ czemu mówimy

spektrum? ponieważ są dzieci y, bo jest tylko autyzm, a jeśli dochodzą do tego na przykład sprzężenia, czyli jakieś inne niepełnosprawności, to w tym momencie jakby trochę y ciężej jest z przebiegiem y z przebiegiem diagnostycznym i też z dalszą jakby przyszłością tego dziecka. Tak. Tak brzmi definicja. A co to oznacza w praktyce? Ja powiem naszym haśle, że autyzm jest jedno słowo, a milion historii, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, rozwija się w innym, może takim wolniejszym tempie. Niektóre cechy są jakby mniej na przykład jest zaburzenie rozwoju mowy albo brak kontaktu wzrokowego. Dlatego to są jakby takie pierwsze pierwsze objawy spektrum. jakby

dziecko się odcina troszkę od od rówieśników, odcina się od rodziców. Także to są jakby pierwsze takie cechy, które można zauważyć u dzieci ze spektrum autyzmu. Również zaburzenia sensoryczne to też są bardzo często w spektrum diagnozowane. Ogólnie możemy powiedzieć, że to są problemy w społeczne, czyli dziecko, osoby spektrum autyzmu mają problem z dostosowaniem się do społeczeństwa, mają problem często z mową, z komunikacją. To jest duży problem. No i i też jest zauważalny

problem w postrzeganiu ogólnie świata. To znaczy nie gorszy, tylko inny. Więc to trzeba podkreślać, że to nie jest gorsze postrzeganie świata i gorsze zachowanie. To jest po prostu inne. I my jesteśmy od tego, żeby mówić o tym, że to nie jest coś złego, tylko trzeba się po prostu do tego przyzwyczaić. Trzeba to zaakceptować. Zaakceptujmy się. A w jakim celu to wydarzenie się odbyło wyjaśnia Aleksandra Nawrot. Wydarzenie, które organizujemy ma na celu przede wszystkim uświadamiać ludzi na temat autyzmu. Poza

uświadamianiem na pewno ma jednoczyć nie tylko rodziny dzieci w spektrum i rodziny ogólnie z dorosłymi spektrum, ale też osoby z zewnątrz, to znaczy spoza tego środowiska, żeby po prostu zapoznawać społeczeństwo z tematem, żeby no przede wszystkim zwiększać poziom tolerancji i akceptacji. Wydarzenie też służy temu, że w cztery

zbieramy na nową szkołę specjalną w Gliwicach, którą zamierzamy, że tak powiem, wybudować. Może nie same, ale na pewno wybudować z pomocą dobrych serc. Także mamy otwartą zbiórkę, zapraszamy do wspierania tej zbiórki na zrzutce. Zapraszamy do odwiedzania naszej strony internetowej. No i przede wszystkim zapraszamy do do wsparcia fundacji, ponieważ kwota, którą mamy nazbierać jest naprawdę bardzo duża. No jesteśmy na początku tej drogi, więc wszystko przed nami. Plany więc są ambitne, ale po co taką szkołę budować, skoro w Gliwicach już jest podobna placówka? szkoła po to yyy aby zaspokoić

po prostu y potrzeby yyy takich rodzin jak jak my yyy przede wszystkim rodziców yyy dzieci i samych dzieci yyy żeby to było miejsce wyjątkowe, gdzie dzieci będą traktowane indywidualnie zgodnie ze swoimi potrzebami, gdzie y każde dziecko będzie miało program terapeutyczny dostosowany do siebie, ale przede wszystkim też dla spokoju myślę samych rodziców, żeby nie musieli szukać tych szkół, ponieważ Jest z tym straszny problem. W Gliwicach jest jedna szkoła specjalna, jest ona przepełniona. Nasze dzieci wymagają naprawdę innego podejścia, co

nie znaczy, że gorszego, tak? Natomiast no na pewno trzeba się do nich przyzwyczaić i one się muszą przyzwyczaić do środowiska, do otoczenia. Więc tutaj myślę, że że to jest nasz główny cel. stworzyć miejsce bezpieczne dla dla naszych dzieci i dzieci takich jak nasze. Tak, to jest dla dzieci spektrum autyzmu, ale oczywiście ze sprzężeniami. To nie jest stricte szkoła dla dzieci ze spektrum autyzmu, tylko jednak dla dzieci, które mają orzeczenia ze sprzężeniem, czyli przede wszystkim jest to niepełnosprawność intelektualna od umiarkowanej do głębszej plus autyzm lub inna niepełnosprawność, bo uważamy, że jednak takie dzieci wymagają największej opieki w tym momencie. Po prostu te dzieci nie mają alternatywy jak na razie. Dlatego stąd nasz pomysł.

Takie wydarzenie nie mogłoby się odbyć bez wsparcia wielu instytucji. Jedną z nich była fundacja Paradygmat. W czym ta instytucja może pomóc osobom z niepełnosprawnościami wyjaśnia Iwona Donocik, prezes fundacji. Fundacja Paradygmat realizuje włączanie edukacyjno-społeczne dla dzieciaków i młodzieży z niepełnosprawnościami i dla dzieci normatywnych. W Gliwicach prowadzimy niepubliczne przedszkole Terakic, w którym realizujemy ideę edukacji włączającej, realizujemy kształcenie specjalne, wczesne wspomaganie rozwoju i zajęcia z w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Od tego roku szkolnego nowość w naszym przedszkolu to projekt unijny Terakitsowy Rozwój Ciała i Głowy, w ramach którego dodatkowo dzieciaki są objęte specjalistycznym wsparciem. Mamy łącznie 13 rodzaj wspaniałych zajęć, według których mogą dzieci

uczestniczyć przez okres dwóch lat bezpłatnie. Także serdecznie zapraszamy. A jak to wygląda w praktyce mówi Marcin Sławiński. W przedszkolu ja jestem fizjoterapeutą. E, pracuję z dziećmi, tak jak już pani dyrektor powiedziała, y, heteronormatywne i nienormatywne. M,

w praktyce to wygląda tak, że dzieci są objęte tak jakby moją pomocą, czyli mają zajęcia ruchowe i mają zajęcia sensoryczne w zależności od potrzeb dziecka. Jeżeli dziecko potrzebuje dodatkowego do podcowania, to takie zajęcia realizujemy w przedszkolu. A jeżeli dziecko potrzebuje więcej ruchu, to też takie zajęcia prowadzimy w przedszkolu. Fundacja ta organizuje również letni obóz integracyjny. Więcej szczegółów zdradzi Wioletta Gwóźdź. Serdecznie zapraszamy na obóz Teralato, który odbędzie się w tym roku w Karvi. Jest przeznaczony dla wszystkich dzieci.

Będzie moc atrakcji, moc zabawy i różnego rodzaju terapii. Serdecznie zapraszamy. Przedszkole Terra Kids mieści się w Gliwicach przy ulicy Błogosławionego Czesława 13. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to więcej informacji znajdzie w Internecie. Rafał Wójcik jest psychoterapeutą i zajmuje się między innymi wspieraniem ojców z rodzin z dziećmi autystycznymi. Posłuchajmy, gdzie szukać wsparcia, gdy mamy do czynienia na przykład właśnie z dziećmi z autyzmem. Myślę, że w pierwszej kierunności warto się skonsultować się i skierować się do najbliższej poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale też do takich fundacji jak fundacji Sewanci i

innych tego typu, które w jakiś sposób już wiedzą jak tą drogę przejść, bo też gdzieś tam wiele z tych osób też ma swoje dzieci, więc wie jak potraktować. U nas jest organizowane na ten moment dwie grupy wsparcia. jest dla rodziców i matek ogólnie i dla ojców raz w miesiącu. Na takiej grupie można dowiedzieć się o tym, jak sobie poradzić, gdzie pokierować się w kierunku diagnozy, jak poradzić sobie też z własnymi emocjami, przejść drogę związaną z akceptacją autyzmu, też poradzić sobie z emocjami, wymienić się doświadczeniami, na przykład w naszym wypadku w grupie wsparcia ojców, którą prowadzę.

Jak sobie poradzić, gdy sobie nie radzimy, gdy jest za dużo? Co zrobić z trudnymi emocjami? Zrozumieć świat dziecka, które trochę inaczej po prostu postrzega go niż my. A te wsparcie czy mądre rady na pewno będą potrzebne, bo jak zauważa Rafał, na początku emocje są bardzo duże. Na początku jest szok, złość. Czasami są zagubieni w tym świecie, bo mimo wszystko jeszcze chociaż coraz więcej jest mało dostępu

do tego typu diagnoz czy osób, które też jakby posiadają tą specjalistyczną wiedzę, ale jest dużo złości, myśle frustracji, nieporadzenia sobie, braku zrozumienia. nie spotykają się z takimi radami, jak on z tego wyrośnie, może więcej granic, może więcej kark, to wtedy pomoże i nie wiedzą za bardzo co zrobić, bo te standardowe sposoby wychowawcze już nie działają. No ja też zachęcam do

czytania, do poszukiwania. Jest dużo też różnych publikacji, też materiałów, które też szczególnie osób, które już przeszły tą drogę, ale też dorosły, którzy są w neuroróżnorodności i i trochę wiedzą jak no postrzegać ten świat. Myślę, że poszukiwania są w pierwszej kolejności, ale też nie bać się o tym mówić, nie? I taka grupa wsparcia jest takie możliwością odetknięcia, naładowania tych baterii i wymiany doświadczeń. zobaczenia, że nie jest to tak, że jest

się złym rodzicem, tylko po prostu trzeba trochę inaczej do tego podejść oczami właśnie tego dziecka. Jakub z fundacji Cała naprzód wcielił się w rolę Harry Pottera, by móc pomagać osobom z niepełnosprawnościami. Jego projekt nazywa się Wrota Low Cody. A na czym polega? Jest to program pomocy psychologicznej oparty o innowacyjne i niekonwencjonalne elementy psychologii behawioralnej, ale także elementów

pedagogiczno-psychologicznych, podczas których mamy, powiedziałbym, że takie zajęcia grywalizacyjne, ludoterapeutyczne, gdzie różne dziedziny psychologii łączą się ze sobą. No i przede wszystkim dobrze się bawimy, a jednocześnie w naszą zabawę wkomponowane są takie specjalne moduły pozwalające nam rozwijać potrzebne w życiu umiejętności. A czy osoby z autyzmem mogą brać udział w tej nietypowej, jakby nie było, rehabilitacji? Tak, jak najbardziej. Mamy w swoim programie, powiedziałbym y teraz szybko licząc, z

trzy trzech podopiecznych właśnie, którzy są osobami w spektrum w różnym poziomie. Mieliśmy ich też troszkę więcej w przeszłości, ale wiadomo, że osoby, które już jakby zakończyły z sukcesem taką terapię, oczywiście decydują się czasami odchodzić, więc jak najbardziej możemy takie dzieci przyjąć i mamy dla nich bardzo szeroką ofertę tego, co możemy dla nich zrobić. Między innymi ćwiczymy z nimi umiejętności interpersonalne, co jest dla nich dość trudne, ponieważ one niekoniecznie są w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Dlatego u nas ćwiczymy empatię trochę, rozumienie, stawianie się w sytuacji drugiego człowieka, rozumienie różnych sytuacji, radzenie sobie z problemami kryzysowymi, ćwiczymy perswazję, ćwiczymy sposoby wypowiadania swojego zdania, tak żeby prezentować to, co chcemy przekazać światu, bo też to jest

częsty problem. Takie dzieci tłamszczą w sobie różne myśli i uczucia, a my pomagamy im się otworzyć, żeby mówiły o tym otwarcie. Dodam, że zajęcia z Kubą są bezpłatne, a informacje także znajdziecie w internecie pod hasłem Wrota Leukodi Jakub Nosiatka. Inny, mniej ambitny, ale także skuteczny sposób terapii to kontakt ze zwierzętami. A dlaczego alpagi są w tym takie dobre? Mówi Angelika. Przede wszystkim relaksują, ale motywują do działania, czyli są takim motywatorem tego, co chcemy osiągnąć od dzieciaków czy też osób dorosłych. e, dotyk, czy są

miękkie, czy po zgoleniu troszkę twardsze. Teraz akurat są kłodłate. E, zapach. E, no i motywują też na przykład do spacerów, żebyśmy się gdzieś tam jednak poruszali. Prowadząc na smyczy taką alpakę. Zawsze to troszkę inaczej niż prowadząc pieska na smyczy. Alpagi do małych zwierząt należą. Jak więc przekonać kogoś, by zaczął trzymać taką alpagę na przykład przy domowym ogródku? Tak naprawdę wszystkim, nawet nam, że tak powiem. osobom dorosłym. One sprawiają to, że mamy uśmiech na twarzy. One same się uśmiechają do nas. Łatwiej jest, powiem szczerze, podejść nawet do alpaki niż do pieska. Mają przede wszystkim właśnie ten ten uśmiech, zadowolenie takie i są sympatyczne same w sobie. Bardziej

kwestia, że reagują na przykład ucieczką niż gdzieś agresją, nie? Aneta jest mamą Alana, który ma spektrum autyzmu. Takie wydarzenie jak ten piknik to dla niej bardzo ważna sprawa. Dlaczego czujemy się tutaj jak w domu? Ponieważ to wydarzenie jest dla nas, tak jak mówiłam, bardzo ważne. Czujemy się tutaj zaopiekowani, pełni miłości, radości i

dlatego jest to dla nas wyjątkowe wydarzenie. A kiedy rodzice Alana dowiedzieli się, że syn jest autystyczny? dowiedziałam się, gdy syn skończył półtora roku. Wtedy właśnie były takie pierwsze sygnały: brak kontaktu wzrokowego, brak reakcji na imię. No i to nas zaniepokoiło. Diagnoza

trwała 5 minut. Powiedziano nam: "To jest autyzm". Dali dokument i powiedzieli: "Idźcie w świat, będzie trudno". I jest. Jesteśmy teraz w okresie dojrzewania. Jest ciężko. Od państwa jest znikoma pomoc. Syn, który tak naprawdę ma znaczny stopień niepełnosprawności, otrzymał tylko umiarkowany stopień, a

tak naprawdę choroba się tylko rozwija, są silne ataki agresji. Zmagamy się z tym codziennie, ale też jest pełna radość, miłość. Syn jest bardzo kochany, pełen radości, miłości, nie tak. Pełen pasji przede wszystkim, bo świetnie pływa i to jest jego taka smykałka. Aneta przyznaje, że lekko nie jest. No tak. Teraz tak naprawdę odebrano mi jako matce, która nie może pracować wszystko. Muszę iść do pracy. Kiedy syn z synem jeżdżę po sześć, pięć razy w roku na turnusy rehabilitacyjne, wymaga on specjalistycznej opieki, jeżdżenia po po różnych specjalistach. No ja teraz tego nie będę musiała robić, bo będę musiała wrócić do pracy. A tak naprawdę takie bezpłatne zajęcia są, jest ich bardzo mało. Musi mieć zajęcia prywatne i musi

i być ich bardzo dużo, ponieważ są to całościowe zaburzenia rozwoju. Alan na tym wydarzeniu tryskał jednak humorem i nawet zdradził nam jakie ma plany. Idę do obóz do kolegami pana Janusza pana Janusza palił sceny. Patrycja Sławek Tymek i Matylda to kolejna rodzina która wzięła udział w tym wydarzeniu. Co ich tam przywiodło? Syn. Tak dokładnie. Syn świętujemy trochę dzisiaj jego święto. No bo możemy to tak nazwać, że to jest jego świętość, wyjątkowość tego dnia. Jesteśmy tutaj, nikogo nie dziwią. inne zachowania, celebrujemy różnorodność, inność i jesteśmy tutaj

wspólnie, dlatego całą rodziną jest tu bardzo dużo naszych znajomych. A co Patrycji Sławkowi, a przede wszystkim Tymkowi daje możliwość uczestnictwa w takim wydarzeniu? No dla osób, no można powiedzieć społecznie wykluczonych, tak? Gdzie mamy niewielkie wsparcie ze

strony państwa, ze strony miasta, ze strony nawet lekarzy. To jest dość ważne, żeby właśnie się spotkać w gronie ludzi o podobnych problemach, tak? Gdzie wymieniamy się doświadczeniami, wymieniamy się adresami terapeutów, tak? Albo po prostu integrujemy swoje dzieci w naszej grupie, dzieci zdrowych i i dzieci też niepełnosprawnych. A z jakimi problemami najczęściej spotykają się rodziny, w których są osoby autystyczne? No to jest chyba trudne do wytłumaczenia. Z jednej strony brak specjalistów, tak? Może autyzm nie jest jakąś nowością, ale to jest ciągle niepełnosprawność, która nie jest widoczna na pierwszy rzut oka i dopiero po głębszym przejrzeniu się, im starsze, im starsze jest dziecko, też ta niepełnosprawność jest bardziej widoczna. Mamy więcej rzeczy, zachowań, które są mniej akceptowalne społecznie i

wtedy je doglądamy, ludzie się przyglądają, więc to jest ważne, żeby oswajać społeczeństwo z tymi zachowaniami, że inny nie znaczy gorszy i że nie należy go wykluczać. Jeszcze posłuchajmy, kiedy Patrycja i Sławek zorientowali się, że Tymek właśnie jest dzieckiem autystycznym. Tymek miał półtora roku. No tak, do pierwszego roku życia rozwijał się jak każde inne dziecko. A z czasem zaczęło zaczął

przestał mówić. O, może tak zaczęło się od tego, że był pojawiały się pierwsze słowa, pierwsze takie wszystkie rzeczy, które robią dzieci. U niego to było i zanikło. No i zaczął się wycofywać z dziecka otwartego na świat. Zaczął się wycofywać. No i to nas zaczęło niepokoić. zaczęliśmy drążyć. Pierwsze jak poszłam do pediatry to stwierdził, że jestem rozhisteryzowana. To był jego, że teraz matki sobie wymyślają, a kto zna lepiej swoje dziecko, jeśli nie rodzice, to oni z nim przebywają na co dzień, od rana do wieczora i jeśli ich coś niepokoi, nie należy ich bagatelizować, bo to oni wiedzą, a nie nazywać ich rozhteryzowanym, tylko ich posłuchać.

Tak tutaj wielokrotnie żeśmy się spotkali z tym, że idąc do lekarza w pierwszego kontaktu był hasło, no bo państwo wymyślają to, bo to teraz taka moda, tak że każdy chce mieć dziecko z autyzmem. No nie, to to to tak nie działa. Tak. To jakie rady mają Patrycja i Sławek dla rodziców, którzy zetkną się z tym problemem? Ufać swojej intuicji przede wszystkim i próbować nie odpuszczać, nie dać się odbijać od drzwi i tylko walczyć. No bo to nam ciągle zostaje, żeby w miejscu udowadniać ciągle, co jest przykre, że trzeba udowadniać komuś, że no w my widzimy, że jest problem i nie bagatelizować tego, no i nie poddawać się i dużo siły i wytrwałości. Na przestrzeni ostatnich latym diagnozowany jest coraz częściej.

Eksperci mówią, że wynika to z większej świadomości co do spektrum autyzmu oraz rozszerzenia kryteriów diagnostycznych. Dane z badań naukowych w krajach Europy i Azji wskazują na około 1% populacji. Szacuje się, że w Polsce obecnie jest około 400 000 osób autystycznych.

[Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo