100% Gliwic | Poranki Teatralne w PreZero Arena Gliwice

26 września 2025 · 14:41 · Obejrzyj na YouTube

Po wakacyjnie przerwie do PreZero Areny wróciły poranki teatralne. Jest to cykl spektakli dedykowanych dzieciom, ale też przy tym świetnie bawią się rodzice i opiekunowie. Poranki liczą sobie już 6 lat. Głównym organizatorem jest Teatr Lufcik na korbkę i Fundacja W To Mi Graj, a kuratorką tego wydarzenia jest Agnieszka Batóg, która opowie co widzowie zobaczyli na tym pierwszym przedstawieniu, a także zdradzi estradowe plany na bliższa i dalsza przyszłość.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] A wiesz co? Ty jak chcesz to i możesz u mnie całą zimę przemieszkać. Co ty na to? Naprawdę? Ale zaraz jak ja się pani odwdzięczę. A >> wystarczy, że odwdzięczysz się miłym towarzystwem, rozmową, no i pomożesz mi oporządzić nieco moją norę. >> Oczywiście tak chętnie pomogę. To jest chodź za za mną. To twoje. >> Tak. >> Po wakacyjnej przerwie do Prix Zero Areny wróciły poranki teatralne. Jest to cykl spektakli dedykowanych dzieciom, ale również przy tym świetnie bawią się rodzice i opiekunowie. Głównym organizatorem jest teatrcik na korbkę i fundacja w Tomy Gra. A kuratorką tego wydarzenia jest Agnieszka Batuk, która opowie co widzowie zobaczyli na tym pierwszym przedstawieniu, a także zdradzi estradowe plany na bliższą i dalszą przyszłość. Zaczęło się 6 lat temu, w 2019 roku, tuż przed pandemią to

było takie pół tego cyklu, a tak naprawdę to jest już szósty nasz y szósty nasz sezon. Spotykaliśmy się z przeróżnymi teatrami z całej Polski. Oczywiście Lufcik na korbkę zagrał tutaj wszystkie swoje spektakle kilkakrotnie. No a dzisiaj spotkaliśmy się z Calineczką i z chrabąszczami i z kretem

i z jaskółką. yyy zagrał dla nas teatr o teatr yyy tutaj z południa Polski. No a w następnych spotkaniach zupełnie, zupełnie inne spektakle. Dzieci mnie pytały, czy gramy y jako Lufcik w którymś z tych spektakli. Myślę, że tak. Myślę, że zagramy, chociaż inny była troszeczkę inna była troszeczkę koncepcja na tę jesień. 5 października widzimy się z zagadką kryminalną i w dodatku kocią z detektywem kotem w butach. Zastanawiamy się jakie buty nosi ten k w butach. Oczywiście widzieliśmy już je niejednokrotnie zarówno w kreskówce ze Szrekiem jak i w operze, która powstała na podstawie baśni detektyw Kot w butach, ale tutaj zupełnie, zupełnie co innego. To będzie prawie talent show. Tutaj się pojawia panienka koci Miętka i major Kotlet, który zgubił swoje

skarpety. I kto jeszcze będzie? No mam nadzieję, że dzieciaki. A w listopadzie dwa spotkania, ponieważ 10 listopada, w ten długi listopadowy weekend widzimy się w Centrum Otwartej Edukacji na Małej Arenie i tutaj od godzin porannych do godzin popołudniowych nie tylko spektakle, także ścianka wspinaczkowa, oczywiście wspinamy się na wyżyny kultury. Dużo bardzo animacji, warsztatów plastycznych, manualnych, ruchowych. No ale czy będzie jakiś spektakl? Będzie spektakl naukowy, będą kolorowe, chemiczne potworki i stworki. Bardzo serdecznie zachęcam. A 23 listopada

ostatni w tym sezonie spektakl, w którym właśnie możliwe, że zagram, bo jest to Puk Puk kaczka Klara i mamut Zenon. Jeszcze nie wiem, czy będę jako kaczka, czy jako mamut, czy może jako puk puk. Właśnie. No i to są pomysły nasze teraz na jesień, ale oczywiście myślimy już o kolejnym roku. To będzie na pewno spotkanie z z ptakami i z naszym wielkim widowiskiem, z naszym wielkim musicalem. A niech to piórko, odlotowa bajka z

polotem. To bardzo duże już przedsięwzięcie. To już spektakl wieloopsadowy z baletem, z kuglarstwem, z fire show. to na pewno w marcu. No ale na póki co to na razie mamy te jesienne spektakle i jesienne spotkania. >> Zapowiada się niezwykle ciekawie. Wróćmy jednak jeszcze troszeczkę do tej historii. 6 lat temu powiedziałaś, to się wszystko zaczęło. Spodziewałeś się, że to przetrwa i że tak będzie to teraz fajnie wyglądać? >> Miałam nadzieję, że będzie to tak fajnie wyglądać. To nigdy niczego nie zaczynamy robić, myśląc o tym, że może się nie udać. Zawsze trzymamy kciuki, dajemy z siebie wszystko, dajemy z siebie całą autentyczność, dajemy z siebie serce.

Zapraszamy najlepszych naszych przyjaciół. Sami też gramy właśnie po to, żeby żeby spełnić państwa oczekiwania i państwa marzenia, jeżeli chodzi o sztukę teatralną. I bardzo się cieszymy, że tak nam państwo zaufaliście i że ciągle jest tak wysoka frekwencja, że czasami wręcz jest problem z tymi miejscami na poduszkach. Z miejscami na krzesełkach nigdy nie ma problemu, ale z miejscami na poduszkach czasami czasami bywa, bo wszyscy chcą je być jak najbliżej sceny, jak najbliżej lalek, jak najbliżej cudownych aktorów. No i mam nadzieję, że będzie tak jak najdalej i jak najdłużej. To są spektakle przygotowane tym razem w tym sezonie głównie dla dzieci powyżej czwartego roku życia, ale jak widzieliśmy dzisiaj młodsze też znajdują coś dla siebie.

Kiedyś mieliśmy taki eksperyment ze spektaklami najnajowymi i to jest bardzo blisku bliski mojemu sercu pomysł, czyli najnajowe, taka śliczna nazwa dla tych spektakli dla dzieci od szóstego miesiąca życia, także już dla takich malutkich pełzaczków. To są zupełnie inne spektakle. Myślę, że będziemy do tego wracać. Myślę, że będziemy też wracać do różnych takich pomysłów jak bilet promocyjny, jak karta lojalnościowa. Także niech się rozwija, nie rozwija ten ten projekt, który zaprasza teatr do troszeczkę innej przestrzeni niż taka typowa przestrzeń teatralna zamknięta, takie pudełko.

>> Właśnie do tego miałem zapytać, bo arena nie jest klasycznym teatrem, a mimo to nikomu to chyba nie przeszkadza. >> Czy nikomu to nie przeszkadza? Mam nadzieję, że nie tyle nawet nie przeszkadza, co wręcz się podoba. Na pewno to, że nie jest klasycznym teatrem ma swoje i wady, i zalety, zarówno dla aktorów, jak i dla widzów. Na pewno powoduje, że jest troszeczkę luźniejsza atmosfera, jest więcej miejsca. Spektakle dziecięce, spektakle familijne w teatrach dramatycznych, takich jak nasz teatr w Gliwicach czy Zabrzański bardzo często są grane na małych salach, także tam jest miejsc od 70 do 150.

Tutaj mamy miejsc nawet 400. To, że jest kilkaset osób na widowni to nikogo nie dziwi, nikogo nie mrozi. Jesteśmy w stanie to logistycznie opanować i myślę, że to jest właśnie ten taki dobry pomysł, żeby żeby wyjść tak troszeczkę z teatrem do widza, a nie

koniecznie go tam zamykać. >> Sztuką jest wymyślić coś takiego, co zainteresuje dzieci przez godzinę, bo dzieci nie są tak cierpliwi jak dorosli, prawda? Myślę, że sztuką jest wymyślić coś takiego, co zainteresuje kogokolwiek przez godzinę. Także całe szczęście mamy w tym doświadczenie. Mamy też naszą grupę badawczą, dla której gramy i testujemy. No i mam nadzieję, że wszystkim się podoba. Wiadomo, że co jest dla każdego, to jest dla do niczego. Także te spektakle jednak mają preferowany ten wiek od czterech lat wzwyż. Ale myślę, że chodzenie do teatru, spotykanie się z taką formą sztuki, obcowanie niekoniecznie właśnie tylko z takim odbieraniem, bo nasze spektakle bardzo często łamią czwartą ścianę, wchodzą w interakcje z widzem, pozwalają widzowi też współtworzyć te spektakle,

działa bardzo, bardzo rozwojowo na młodego człowieka. >> Calineczka, dzisiaj to oglądaliśmy. Wróćmy do tego przedstawienia. troszeczkę taka, no każdy wie, zna tą Celalineczkę, a mimo wszystko wszyscy się świetnie bawili. Gdzie tu tkwi haczyk? To była inna calineczka. To była calineczka muzyczno-rockowa, taka calineczka z pazurem, która przede wszystkim przedstawia inaczej trochę też tą naszą malutką bohaterkę. Malutką bohaterkę z wielkimi przygodami. Oczywiście tak samo jak w oryginale Hansa Christiana Andersena. Narodzona z wielkiego marzenia, ale taka mniej bezwolna. bardziej sprawcza, bardziej decydująca o sobie, bardziej wiedząca tego, co chce w życiu. No i moi drodzy państwo, ten drugi plan, te hrabąszcze i ropucha, harbąszcze, którzy, które pochodzą z FBI

i mysz. To było przezabawne. To jest przezabawne. Także dlatie staramy się spektakle państwu proponować, które mają takie coś innego, bo wiadomo, że detektyw Kot w butach, który widzi, którego zobaczymy również 5 października, no to to wiadomo, że to jest klasyczna baśń. Stara baśń pochodząca z Włoch, potem adaptowana przez innych twórców do nas na nasze rodzime deski nawet przez Brzechwę, ale

ta też będzie zupełnie inna. >> Lufcik na korbkę. No to to są te spotkania teatralne tutaj w arenie, ale też nie tylko. Chyba tak. Działacie bardzo intensywnie. >> Działamy bardzo intensywnie i tutaj dziękuję panu redaktorowi za to pytanie. Zapraszamy piątego, o >> nie 4 października. 5 października zapraszamy do Priziro Areny, a 4, czyli

noc wcześniej i popołudnie wcześniej będzie Artnoc. I u nas się to nazywa Księgozbir w Kawce. Widzimy się przy ulicy y dla gliwiczan Wieczorka, dla przyjeznych Siemińskiego 11 y w antykwariacie Kawka od godziny 16:00 i tam propozycje zarówno dla dzieciaków jak i dla dorosłych. Spotkania autorskie, warsztaty, miniatury teatralne, no i cała Artnoc jest też warta uwagi, bo to się dzieje w 40 różnych lokalizacjach. No oprócz tego Lufcika można spotkać na całym Śląsku. Lufcik teraz realizuje projekty w ramach Etnopolski, czyli takie bardziej folkowe, bardziej opowiające się na legendach, czyli to to co co z czego tak naprawdę jesteśmy znani, opowiadanie o Śląsku, po polsku i nie tylko. Zapraszam na naszego Facebooka, tam wszystko mamy wypisane i na wszystko zapraszamy.

>> Ja się nie mogę doczekać, a jak was znam, to na pewno będzie się bardzo dużo działo. Do zobaczenia w takim razie. na kocie w butach i na Artnocy. >> Dziękuję serdecznie. Do zobaczenia. Pozdrawiam państwa. >> Spektakle te mają interaktywny charakter. Dzieci często mają możliwość uczestniczyć we wspólnym przeżywaniu przygód bohaterów z aktorami. W tym przedstawieniu wszystkie role odtworzyli Marek Stawarz i Mateusz Jabczanik, a ich

kunszt aktorski podziwiał komplet widzów. Czy byli tym zaskoczeni? >> Tak. No ludzi było może bym powiedział nawet, prawda, sporo, bardzo, bardzo dużo, więc to było dla nas bardzo miłe, super się grało dla takiej publiczności, która też bardzo energicznie i żywo reagowała na wszystkie i momenty akcji,

jak i momenty żartu, które padały w przedstawieniu. >> No zdecydowanie lepiej się gra, kiedy tych ludzi jest dużo, a szczególnie dzieci. >> Tak, tak, zdecydowanie. Właśnie takie spektakle jak dzisiejszy to pomagają też nam odkrywać nowe rzeczy, bo w trakcie tego przedstawienia tam kilka niuansów takich się pojawiło, które nam właśnie ta energia z publiczności pomogła odkryć, więc więc to zawsze jest takie cenne, >> rozwojowe. >> Tak jest. >> Tak. >> To tak technicznie gracie w arenie tutaj, która otworzyła swoje podwoje. Tak w teatro w Gliwicach. Nie wiem, czy w okolicy ktoś dla dzieci przedstawia takie sztuki. Powiedz mi, czy to czy nie brakuje tego?

>> Mhm. Y znaczy nie jestem pewien czy brakuje w sensie my gramy nie wiem czy w Gliwicach gdzieś gramy >> właśnie poza areną nie w Gliwicach nie gramy faktycznie natomiast no no nie powiem ogólnie na Śląsku no dość intensywnie działamy czy na w teatrach czy w ośrodkach kultury to dość >> jak usłyszeliśmy aktorzy świetnie się bawili a jak to wyglądało od strony publiczności >> bardzo nam się podobało jesteśmy zachwycen szczególnie córeczka >> słuchaj powrót do takich dzieciństwa, bo Calineczka to znana dosyć bajka. >> Tak, no znana, znana, chociaż ja szczerze mówiąc pierwszy raz tą historię tak dokładnie poznałem.

>> No to ekstra. To czyli coś nowego można się dowiedzieć. >> Tak jest. >> Mama, kto się najlepiej bawił? >> Tutaj nasza mała pociecha. >> Tak. Słuchaj, a ty mi powiesz o czym była ta bajka? O takiej dziewczynce małej. Tak. Ale ta dziewczynka była jeszcze mniejsza niż ty. Dobrze się skończyła? >> Powiesz mi jak się podobało? Dobrze. >> O czym była ta opowieść? >> Oineczce. Skończyła się dobrze czy źle? >> Źle. >> Dlaczego źle? >> Dlatego, że chc dziennie się zakochać. No ale Calina do

niegochała. >> Ale chyba potem znalazła księcia. >> Mhm. >> I skończyło się dobrze. Przejdziemy na następną bajkę? >> Tak. >> Czy zadowoleni po tym przedstawieniu? Bardzo zadowoleni. Tak. Dziękujemy ślicznie za takie emocje, jakie tutaj były. Dzieci też są bardzo zadowolone. >> Taki powrót do lat dzieciństwa, kiedy to można było sobie przypomnieć tą fantastyczną bajkę o Calineczce. >> Tak, dokładnie. Ale w całkiem innej wersji, jak było widać, >> takiej rozrywkowej. Można cię zapytać o czym była ta bajka? O czym? >> E, o calineczce.

>> A kto to była ta calineczka? >> Dziewczynka. Taka >> taka malutka. Tak. I co? Ta bajka skończyła się dobrze czy źle? >> Dobrze. >> Podobało się? Zadowoleni i mamy nadzieję być tutaj na następnych spektaklach. >> Pierwszy raz tutaj jesteście? >> Pierwszy tutaj na takim przedstawieniu porankach. No pierwszy z racji wieku dzieci. >> Słuchajcie, brakuje chyba takich przedstawień żywych, tak? Bo bo jest kino, jest internet, jest YouTube, a takich teatralnych przedstawień mało. Czy tak uważacie? Tu gliwicach przynajmniej? Myślimy, że mało, dlatego jak tylko jakie jakiekolwiek się przedstawienia pokazują, to my oczywiście na wszystkich jesteśmy. Także >> a to wszystko dzięki arenie.

>> Chyba tak. >> Krytycznych głosów nie było, a to niewątpliwie jest zachęta, by 5 października dołączyć do tej publiczności, by zobaczyć premierę spektaklu Detektyw Kot w butach. Na pewno nie będziecie żałować. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo