100% Gliwic | Gliwicka Nagroda Literacka

9 września 2025 · 14:06 · Obejrzyj na YouTube

W Gliwicach po raz pierwszy przyznana zostanie nagroda dla debiutujących twórców, wyróżniających się wyjątkową wrażliwością i odwagą literacką. Jak czują się laureaci nagrody, dowiecie się w tym programie.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Jesteśmy już zaopatrzeni w atrybuty umożliwiające nam wejście do Prizero Areny. Pierwsza edycja gliwickiej nagrody literackiej już za nami. A teraz czekamy tylko na wręczenie nagród w trzech kategoriach poezji, prozy, reportażu i eseju. Nie możemy się już doczekać na kontakt z laureatami. No i oczywiście dołączymy do licznie zgromadzonej publiczności. Paulina Stolecka, Miejska Biblioteka Publiczna w Gliwicach. Pani Paulino, wszystko się udało? Myślę, że możemy być zadowoleni. Impreza już powoli dobiega końca. Jeśli

chodzi o tą organizację, jak na ten moment naprawdę myślę, że mamy się czym pochwalić. >> Sześcioro laureatów mamy w trzech kategoriach. Nie pytam, czy był trudny wybór, bo na pewno był. Yyy, czy na podstawie tych prac, które mieliście w tym roku, już wiecie, co trzeba zmienić w ewentualnej przyszłej i czy będzie ta ewentualna przyszła edycja? Yyy, myślę, że tak. Yyy, że w przyszłym roku yyy najprawdopodobniej w pierwszym kwartale przyszłego roku ogłosimy kolejną edycję. Jeśli chodzi o zgłoszenia, no bardzo chcielibyśmy co najmniej powtórki z tego roku yyy gdyż wpłynęło do nas ponad 300 zgłoszeń z całej Polski yyy i z zagranicy. Yyy i myślę, że to powód do

zadowolenia zdecydowanie. E, natomiast jeśli chodzi o o samą y organizację i pewne wnioski, no jest to pierwsza edycja, więc y nie ma co ukrywać, być może nie wszystko było idealnie, więc takich kwestii organizacyjnych na pewno będziemy szukać jeszcze takich miejsc i takich punktów, gdzie możemy to jeszcze bardziej dopracować, zrobić to jeszcze lepiej, żeby w przyszłym roku też znów móc wybrać sześciu laureatów i laureatki, którym Zaproponujemy stypendium i pobyt w

Gliwicach w ramach rezydencji literackiej. >> Mała arena, tak zwana mała arena, wypełniona publicznością. Czy zdawała sobie pani sprawę z tego, że tyle miłośników literatury mieszka w Gliwicach? >> Mieszka w Gliwicach i nie tylko, gdyż naprawdę wiemy, że tutaj dzisiaj goszczą osoby też prawie z całej z całej Polski.

Frekwencja tutaj też wpłynęła czy jakby świadomość tego, że jakby nobliska przyciągnie tłumy i nasza nasza gala faktycznie będzie cieszyła się dużym zainteresowaniem spowodowała właśnie, że wybraliśmy nie bez przypadek małą arenę Prizero Aren w Gliwicach jako miejsce, gdzie ta gala się odbywa. Mamy

ponad 1000 osób na sali. W tej chwili słucha rozmowy z z noblistką. No i myślę, że to to też wielki sukces, że faktycznie tyle osób dzisiaj ten piątkowy wieczór postanowiło spędzić w w Gdybicach razem z nami. Pytanie, na które z pewnością nie uzyskam odpowiedzi w przyszłoroczna edycja i gość specjalny. >> No nie, tu zdecydowanie nie uzyska pan odpowiedzi na to na to pytanie. Mogę tylko powiedzieć, że plany są ambitne. Ile z nich wyjdzie? No bo okaże się w przyszłym roku. >> No to ślinka nam cieknie na to spotkanie. Dziękuję bardzo serdecznie. Paulina Stolecka, Miejska Biblioteka Publiczna w Gliwicach, reprezentowana przez panią Paulinę w całej okazałości i do zobaczenia w przyszłym roku.

>> Dziękuję serdecznie. Do zobaczenia. >> Emilia Sułek, reportaż i esej. Pani Emilio, co panią skłoniło, żeby po pierwsze napisać i po drugie, żeby przysłać? [Muzyka] Co mnie skłoniło, żeby napisać? Skłoniły mnie do tego liczne wyjazdy, wtedy jeszcze badawcze, bo pracowałam jako etnolożka przez wiele lat. e, wyjazdy badawcze do Kirgizstanu, w trakcie których zaczęło do mnie docierać, że zamiast pisać teksty naukowe, powinnam napisać reportaż o fascynujących ludziach tam, głównie kobietach, ale potem stwierdziłam, że nie można napisać książki o kobietach, nie pisząc o mężczyznach, więc wyszła z tego książka i o tym, i o tym, i o wielu rzeczach. M no długo to zajęło zebranie tego wszystkiego.

A co skłoniło mnie do wysłania? No usłyszałam, że jest nagroda dla debiutantów i pomyślałam trzeba próbować szczęścia, chociaż nie ukrywam myślałam, że nie mam żadnych szans. >> No i okazało się to płonne te te wątpliwości. >> No to wniosek z tego jest taki, że trzeba się zgłaszać po prostu. >> To jest taka rada dla wszystkich niedoszłych debiutantów. Yym, no rada dla wszystkich debiutantów jest po pierwsze, żeby się zgłaszać, ale jeszcze jest jedna ważniejsza rada, żeby nie bać się debiutu, bo yyy debiut, jak ktoś mi kiedyś powiedział, mądry człowiek zajmujący się reportażem, na debiut nigdy nie jest za późno, zwłaszcza w takiej dyscyplinie, tak to nazwijmy, więc nie bać się debiutu.

>> Jest już coś na tapecie następnego? >> No wie pan, nie wiem czy mogę mówić. No gdzie gdzieś tam z tyłu głowy oczywiście mam pomysł na następną książkę, ale jeszcze pierwsza się nie nie no skąd że pierwsza najpierw musi się ukazać także niech ta pierwsza się ukaże niech się okaże też sukcesem no i wtedy będziemy wtedy będę mogła powiedzieć więcej >> czy jakieś duże szanse się już pokazały na wydanie książki >> tak książka się ukaże w wydawnictwie czarne. było wiadomo od początku, no bo jakby nie było, jest to najważniejsze wydawnictwo, jeśli chodzi o reportaż i to było też moim marzeniem. Wie pan, jak ja pracowałam na uniwersytecie, to zawsze się złościłam, że idę do księgarni i widzę tam książki reporterskie, które ludzie kupują, czytają i ja też chciałam takie pisać.

No i w końcu pomyślałam sobie, no jeśli nie teraz, to kiedy? Kiedyś trzeba. Także to będzie wydawnictwo czarne. Gratuluję nagrody. Mamy nadzieję, mamy nadzieję na ukazanie się szybko książki, tym bardziej, że już prace zaawansowane w tym kierunku są i czekamy na następną. >> Dziękuję bardzo. Proszę kupić koniecznie. >> Emilia Sułek, laureatka nagrody w dziedzinie reportażu i eseju pierwszej gliwickiej nagrody literackiej była naszymi państwa gościem. Dziękuję bardzo. >> Dziękuję bardzo za rozmowę. Konstanty Famulski, laureat pierwszej nagrody w dziedzinie poezji w pierwszej edycji gliwickiej nagrody literackiej jest naszym gościem. Panie Konstanty, jak się zostaje poetą?

>> Trzeba pisać tylko tyle. >> To bardzo zwięzła recepta. >> No niestety nie ma żadnej innej. Wydaje mi się, że ludzie, którzy szukają złotej odpowiedzi czy czy jakiegoś specjalnego środka boją się tej prawdziwej odpowiedzi. Po prostu trzeba usiąść i pisać i potem próbować gdzieś to pchać do przodu. >> Jest pan przed debiutem, czyli wszystko wskazuje na to, że teraz będzie pan próbował swoją twórczością zainteresować jakieś wydawnictwo. Jak pan myśli, ile to panu zajmie czasu?

>> Wie pan co po takiej nagrodzie może kilka godzin. >> Oby, oby tak było. >> Tego proszę mi życzyć. Tego życzymy. Panie Konstanty, jak to się wszystko zaczęło? Usiadł pan kiedyś przy biurku, wziął kartkę papieru, długopis i zaczął po prostu pisać? >> Wie pan co? Ja piszę na komputerze, bo to jednak wygodniejsze, więc prędzej odpaliłem laptopa i zacząłem stukać w klawisze. Tak, wie pan co? Ja ja po prostu bardzo dużo poezji czytałem i bardzo dużo muzyki słuchałem, która która jest bardzo liryczna i potem jakoś tak wyszło, że coś napisałem, podesłałem bratu, brat powiedział, że jest to fajne i tak wie pan, schodek po schodku coraz to kolejni ludzie mówili, że to jest fajne i teraz jestem tutaj, rozmawiam z panem.

>> Y, brat jest fachowcem w tej dziedzinie. >> Brat jest krytykiem literackim, tak? Jakub. No, no to można powiedzieć daleko jabłko od Jabłoni nie upadło, czy raczej jesteście z tej samej jabłoni? Czy czy będzie się pan też zajmował krytyką literacką? >> Już zajmuję się też krytyką literacką gdzieniegdzie. Czasami to jest jednak trochę grząski grunt dla mnie. Pewniej się czuję w pisaniu wierszy.

>> Jaka najbardziej poezja pana frapuje? Czy taka jakaś, nie wiem, opisowa, czy miłosna? Co najbardziej panu leży na sercu? >> Wie pan co? Ja zawsze najbardziej szukam autentyczności w poezji i takich twórców, którzy ja widzę, że oni jakoś albo przynajmniej takie mam wrażenie, że oni nie ulegają jakimś modom albo albo nie piszą dlatego, że jakoś się pisze, tylko piszą dlatego, że tak czują i chcą tak pisać. Tego szukam i to najbardziej lubię. >> Poeci dzisiaj to raczej towar deficytowy, że tak brzydko nazwę. Zaryzykował pan bardzo dużo zostając poetą.

>> Tak pan myśli? Myślę, że nie. W sensie wie pan co? Oczywiście no nikt tego nie czyta zbytnio. To jest bańka i tak dalej, ale dlatego właśnie dlatąd też moja pierwsza odpowiedź, żeby zostać poetą trzeba pisać. No bo nie można liczyć na jakieś kokosy czy życie z tego. To jest w jakiś sposób piękne, że że no to jest taka beznadziejna trochę walka to pisanie wierszy szczególnie. I jeżeli ktoś już to robi, no to ewidentnie chce to robić, a nie tak, że liczy na rozgłos, zarobek, cokolwiek. >> Czyli jest tak z miłością. Albo się uda, albo nie. >> Dokładnie. Lepiej bym tego nie ujął. Pan powinien pisać.

>> Może zacznę, bo po spotkaniu z laureatem pierwszej nagrody. Może zacznę. Konstanty Famulski był naszym i państwa gościem. Gratulujemy jeszcze raz bardzo serdecznie i czekamy na wydanie książki. >> Dzięki. Polecam się. >> Przemysław Pożar, laureat przed debiutem. Co to znaczy przed debiutem? Czyli jeszcze nie wydano książki. Y, a wydadzą tą książkę. >> Niestety nic na ten temat mi nie wiadomo. To jest tekst, który leżał

w szufladzie i który tak jak wspomniałem na scenie odważyłem się dzięki osobom bliskim wysłać tutaj, ale chciałbym, żeby się kiedyś ukazał drukiem. Jak najbardziej. >> Decyzja, żeby zostać pisarzem. To była szybka decyzja, czy czy to była bitwa z myślami? >> To jest decyzja, która wciąż nie zapadła, którą się chyba podejmuje

na bieżąco, niezależnie albo właśnie zależnie od tego, na co pozwala czas i warunki aktualnie. Także myślę, że jeszcze będę musiał to pytanie sobie kilkukrotnie w przyszłości zadać, ale mam nadzieję, że za każdym razem okoliczności będą sprzyjające, będę mógł sobie odpowiadać tak. Panie Przemysłowie, czyli literatem czy pisarzem pan na razie bywa? >> Dokładnie. Raczej przede wszystkim jestem tłumaczem literatury szwedzkiej jak na razie i pracuję też naukowo w humanistyce. Także z tymi głównie rzeczami wiąże się moja codzienna działalność zawodowa. Natomiast tak jak wspomniałem, no z ogromną przyjemnością skoczyłbym w te w tę inną rolę literata czy pisarza. To wszystko tak bardzo dumnie brzmi. W każdym razie twórcę czy autora. No ale zobaczymy co co pokaże

czas, co przyniesie czas. >> My wierzymy, że wszystko się dobrze ułoży i ta książka niedługo zostanie wydana. Będzie pan poczetnym pisarzem. Czy już są jakieś plany następne związane z literaturą, czy jeszcze wszystko się to błąka po głowie? y jeśli chodzi o literaturę, tak szeroko mówiąc,

to mam sporo planów, jeśli chodzi o przekłady, y, które chciałbym proponować wydawnictwom w najbliższym czasie. Natomiast twórcze rzeczy to przede wszystkim projekt, o to, który, za który z powodu, którego jestem tutaj dzisiaj, on musi zostać przede jako pierwszy doprowadzony do końca i i bardzo yyy się

cieszę na te rezydencje i na te dwa tygodnie. swobodnego, nieograniczonego pisania. >> Czy podczas tłumaczenia szwedzkiej literatury wpadł pan na pomysł, żeby samemu zacząć tworzyć? >> Nie, to akurat pisanie chyba się pojawiło przed tłumaczeniem, a teraz tak jakoś okrąża i dogania tłumaczenia, które z powodu różnych

splotów szczęśliwych zdarzeń wyprzedziło twórczość osobistą, własną. Trzymamy zatem kciuki. Gratulujemy jeszcze raz zajęcia tak wspaniałego pierwszego miejsca w pierwszej edycji konkursu. >> Dziękuję pięknie. >> Dziękujemy. Przemysław Pożar był naszym gościem. Priero Arena jest przyzwyczajona do gości, do wydarzeń,

ale takich emocji już dawno nie było. Olga Tokarczuk, pisarka, noblistka, y honorowy gość gliwickiej nagrody literackiej i grono sześciu laureatów, którzy w dziedzinie poezji, brązy, reportażu i eseju zdobyli dzisiaj nagrody. Warto było dzisiaj być w Priero

Arenie w Gliwicach. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo