100% Gliwic | Festyn ZSP nr 12
W tym odcinku byliśmy świadkami niesamowitego festynu w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 12 w Gliwicach. We współpracy z radą dzielnicy Zatorze jak i radą rodziców tej placówki powstał festyn na którym każdy znalazł coś dla siebie!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Koniec roku szkolnego sprzyja organizowaniu różnych spotkań i festynów, bo jest to ważne wydarzenie w życiu każdej szkoły. Taki festyn odbył się także w zespole szkolno-przedszkolnym nr 12. Szkoła ta mieści się na zatorzu, a funkcję dyrektora pełni tam Barbara Olhawa, która opowie, co ciekawego oczywiście oprócz nauki wydarzyło się w tej placówce w ostatnich 10 miesiącach. Mija całkiem nieźle. Każde wydarzenie jest dla nas poważne, zaplanowane i i współpracujemy z różnymi instytucjami. Rodzice bardzo nas wspierają. Wiele tych wydarzeń w ciągu roku się zadziało.
Jednym z takich z najważniejszych to dzień ziemniaka, później mikołajki z robotami, gliwicki tygiel kultur i smaków. To są takie już rozpoznawalne imprezy. Po drodze jeszcze było kilka takich mniejszych dla społeczności, dla naszych uczniów, ale no nie nudzimy się. Zawsze się tutaj coś dzieje. Wydarzenie to zorganizowane było przy współpracy z radą dzielnicy Zatorze, z którą to szkoła współpracuje już od wielu lat. Współpraca układała nam się bardzo dobrze z radą dzielnicy Zatorze. Mam nadzieję, że nowa rada też przychylnie będzie się odnosić do naszej działalności kulturalno-rozrywkowej, wychowawczej, opiekuńczej, bo to są obszary, w których nas tak najbardziej wspiera i dzięki dzięki temu możemy wiele takich atrakcji dzieciom zafundować. Na scenie podczas festynu mieliśmy okazję zobaczyć zarówno występy
dzieci romskich, jak i posłuchać piosenek w języku niemieckim i ukraińskim. Jak zaznacza pani dyrektor, jest to część projektów realizowanych w tej szkole. Integracja idzie w dobrym kierunku. Dzieci bardzo się wspierają. Mamy dzieci ukraińskie, mamy dzieci romskie, mamy dzieci
rodziców powracających z zagranicy, więc to są dzieci, które wchodzą w nasz polski system edukacyjny. i musimy im pomóc wesprzeć ich, ale myślę, że dajemy sobie z tym radę, że te dzieci są zaopiekowane i tutaj mogą uzyskać pomoc i wsparcie. Nie ukrywam, że pozyskujemy dużo funduszy europejskich z ministerstw, które pomagają nam w organizacji zajęć dodatkowych, dlatego właśnie, żeby ta integracja przebiegała pomyślnie, sprawnie i była taka urozmaicona. W organizację tego festynu włączyła się również Rada Rodziców. A co przygotowali jej członkowie, mówi Estera Ból, przewodnicząca tej rady. My jako rodzice włączyliśmy się tutaj na prośbę dyrekcji w organizację tego festynu i jak co roku, a właściwie kilka razy w roku, yyy, jesteśmy taką częścią gastronomiczną tak naprawdę tutaj na festynie. Organizujemy tutaj grill,
kawiarenkę, popcorn, watę cukrową. są jest są to jest to wszystko robione na maszynach, grillach, które są zakupione z funduszów rady dzielnicy i dzięki temu tak naprawdę wykonujemy rzeczy tutaj na sprzedaż. Pozyskujemy fundusze po to, żeby na przykład wesprzec szkołę w różnych inicjatywach dla naszych właśnie uczniów, na potrzeby właśnie naszych uczniów. Niewątpliwie jednym z celów takich pikników jest integracja szkolnej społeczności. Oczywiście, bo dzięki temu my się poznajemy tutaj wewnętrznie. Y, co roku przybywa nam nowych rodziców, bo przychodzą nowe klasy, inni odchodzą i wymieniamy się też w tej roli, że tak powiem, współdziałania i i organizacyjnej. Tak naprawdę poznajemy się, poznajemy nowych ludzi, a tak przy okazji jest możliwość podzielenia się różnymi refleksjami, spostrzeżeniami, a
przede wszystkim też troszeczkę takiej zabawy na luzie, żeby spotkać się z naszymi dziećmi i z innymi rodzicami w miłej rodzinnej atmosferze. Była też część artystyczna. Koordynował ją Piotr Biesiada, nauczyciel wychowania wczesnoszkolnego. Jak wyglądały przygotowania do tych prezentacji? No nas jest wielu, że tak powiem, jeżeli chodzi o zamieszanie, które się działo przez te kilka tygodni w klasach, a teraz mieliśmy możliwość tutaj zaprezentowania swojej pracy. No stresowaliśmy się, nie ukrywam, bo to dla dzieciaków też jest duże przeżycie. Każdy musiał sobie tutaj za ten czas
zagospodarować swój. O i tu są dwóch takich agentów, których idzie właśnie z mojej klasy, którzy też brali udział. Stresowali się, ale dali radę, cieszyli się. Piotr nie ukrywa jednak, że praca szczególnie z najmłodszymi to [Muzyka] przyjemne, ale wymagające. wymagające zarówno od dzieciaków jak i od nauczycieli, bo ten czas który trzeba poświęcić, pokazanie pewnych rzeczy, uświadomienie tego, że jest to występ na żywo dla publiczności jest bardzo ważny. Piotr zwraca również uwagę, że takie wspólne świętowanie to ważny element integracji środowiska szkolnego. Tak jest tutaj ten moment integracji bardzo ważny on tutaj, bo też spaja to środowisko szkolne i pokazuje właśnie interakcje dziecko, rodzic, nauczyciel, gdzie możemy też pokazać te umiejętności dziecka, prawda? w klasie nie zawsze możemy wszystkie talenty
że tak powiem na zewnątrz pokazać, a tutaj się udaje i zazwyczaj też mamy kontakt z rodzicami, gdzie możemy porozmawiać, gdzie jesteśmy dostępni pomimo też naszej pracy w tygodniu. Zostajemy tutaj i jesteśmy dla dla rodziców, dla dzieciaków. Przenieśmy się teraz na stoisko Oli Nikodema i zobaczmy co przygotowali na ten festyn. No to tak. My mamy tutaj, tam można zrobić sobie bransoletki, również można zrobić sobie takie ośmiorniczki i też są takie puzzle. Jeszcze można zrobić takie właśnie warkoszyki ze sztążkami. Też też też można pograć w gry, ale u
nas największą najwięcej osób robi łamańce językowe. I tutaj polega na tym, że jak się zrobi pięć poprawnie łamańców językowych, to wtedy można dostać z tego koszyka nagrodę albo takerka. A jak się zrobi jedno poprawnie, to można dostać Kitcata, a jeśli się zrobi
z kilkoma błędami, można sobie z tego koszyczka wziąć cukierka. A kto wpadł na pomysł, aby te łamańce językowe przygotować? Mówi Nikodem. To było takie mój pomysł, który omawiali to wcześniej ten festyn. W zeszłym tygodniu zapytałam się pani, czy będziemy mieli stoisko na festynie. Bo trzeba było rezerwację robić na tym festyn po prostu, żeby mieli stoisko.
A ogólnie na tym festynie chodzi o to, że się przychodzi tu z rodziną i się dobrze bawi. Aha. A mogę jeszcze chwilkę? Proszę. No i też mamy tutaj tam scenę taką. No i tam ja również będę występować dzisiaj około 16, 17:00. Ja nie będę sama występować, bo będę występować z z moją
z moim zespołem taniec irlandzki Salake. I ja bardzo polecam przyjść, bo mam bardzo się przygotowaliśmy, przygotowaliśmy się, żeby tutaj wystąpić. Hania i druga Hania w tym roku szkolnym chodziły do klasy piątej C. Zobaczmy, co one przygotowały na ten festyn. Nasze stoisko jest podzielone mniej więcej na trzy części. Tutaj robić dzieci mogą sobie własnoręcznie bransoletki albo naszyjniki. Tutaj następnie mamy magnesy z takich rzeczy z masynej, które dzieci sobie same malują. Tam dalej mamy własnoręcznie robione kartki na dzień mamy z na przykład naklejkami albo z ususzonymi kwiatami. Większość rzeczy jest kupiona na przykład jakieś naklejki albo koraliki, ale masa solna jest robiona przez naszą wychowawczynię, jakby kształty wycinane i właśnie w piekarniku wypieczone. No ale tak jak mówię, większość rzeczy jest raczej
kupiona. A jak u nich wyglądały przygotowania do tego wydarzenia? U nas przygotowania zaczęły się trzy dni temu, kiedy wróciliśmy z wycieczki naszej klasowej. No i było to raczej dosyć szybko, bo no jednak trzy dni, dwa w sumie dni to jednak nie jest dużo, ale jakoś zdążyliśmy zorganizować wszystko
w taki krótki czas. To jeszcze posłuchajmy jak Hania opisałaby atmosferę jaka panuje w szkole ZSP n. Ogólnie to jest całkiem fajnie. Fajnie, bo jej nie jest nudno w szkole. Tak, mamy różne wycieczki, różne organizowane właśnie takie imprezy, festyny i to jest właśnie fajne w naszej szkole. Bardzo dużym powodzeniem cieszyło się stoisko z sezonkami. Skąd dziewczyny wzięły tyle roślin zdradza Lena. Sadziliśmy je w naszym ogródku. No i one sobie tak wyrosły i teraz je sprzedajemy. Mamy wzięliśmy nasiona i
posadziliśmy je. Głównie ogrodem opiekuje się pani Basia. Z tyłu też jest szklarnia i komposty tam też jest dynie tam na dole stoją. Są tutaj papryki, pomidory, y mięta też z tyłu stoi. A kto uprawia i opiekuje się roślinkami w tym szkolnym ogródku? Głównie to mamy takie zajęcia z budżetu obywatelskiego i czasami też tam
pomagamy tam w tym ogródku. No i tutaj dziewczyny są odprawienia. No właśnie. Tak. Y, no podlewamy czasami też sadzimy z panią właśnie wyrywamy różne y no te te te takie krzaki. Te krzaczki te różne no jeszcze przesadzamy na przykład z większe dolniczki. Ogólnie pielęgnujemy. W szkole tej realizowany jest projekt Erasmus. A na czym polega wyjaśnia Marysia. Prezentujemy tutaj projekt naszej szkoły i projekt Erasmus Plus. Mamy tutaj nasze ulotki przedstawione, które robili uczniowie biorąc udział w projekcie i
żeby uaktywnić jakby czas tutaj spędzony, dziewczyny zadają pytania osobom, które za dobrą odpowiedź na temat środowiska mogą dostać ciasteczko z powrotem. Mamy tu też z tyłu przedstawione nasze projekty, czyli jak byliśmy w Hiszpanii i w Niemczech. Tutaj za mną jest z Niemiec i tam jest przedstawiony z Hiszpanii. Jest to projekt coś typu wymiany uczniowskiej. Dlatego potem jak myśmy byli w tamtych krajach to uczniowie z tamtych szkół z projektu byli u nas w szkole w tym tygodniu jeszcze, więc integracja międzykrajowa i cały czas rozmawiamy po angielsku. Przez to jednak jesteśmy w stanie dalej cały czas wzmać swój poziom angielskiego. Takie zagraniczne praktyki z języka obcego to chyba również okazja, by zobaczyć inne kraje i poznać nowych ludzi. Jakie więc trzeba spełnić warunki, aby załapać się
do tego projektu? za dobre oceny też, ale każdy móg mógł się zgłosić do tego projektu i no jakby też no nie za łatwo jest, bo trzeba mieć dobrze zachowanie w szkole za to i wyjeżdżamy, uczymy się, zdobywamy punkty za te różne zadania, ulotki, które wykonujemy, projekty różne. Za to dostajemy też i no jak się
ktoś nie dostanie, to po prostu bierze się średnia ze wszystkich przedmiotów. wtedy się liczy, kto się też dobrze uczy i ten też wyjeżdża i to jest i jak akurat nasz program Erasmus Plus wjeżdża do Niemiec oraz do Hiszpanii i później jest wymiana. Jak zobaczyliśmy i usłyszeliśmy w szkole tej dużo się dzieje, ale teraz już czas na wakacje, więc do zobaczenia na górskich szlakach, jeziorach i morskich plażach. [Muzyka]


