100% Gliwic | Akcja Akceptacja

8 września 2025 · 18:14 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszym odcinku programu 100% Gliwic relacjonujemy niezwykłe wydarzenie - Akcja Akceptacja. Oglądamy, w jaki sposób dzieci i rodzice są dostrzeżeni, co robią na samej akcji i co o niej myślą.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Akcja akceptacja. Akcja, która ma na celu pokazanie perspektywy nie tylko dziecka, ale też i rodzica. Bo żeby zaakceptować wystarczy czasem je zobaczyć z innej perspektywy. Marcin Konopacki, telewizja Imperium. Dzisiaj mamy przyjemność rozmawiać z >> Kamilą Hadaj. Profil Dwoje do poprawki na Instagramie. Bardzo nam miło. Proszę powiedzieć albo przypomnieć bardziej co się dzisiaj dzieje. >> Dziś spotykamy się na sesji akcja akceptacja w przepięknych ogrodach w Pyskowicach w Umami w restauracji Umami. Sesja ma na celu pokazanie tego, jakie

nasze dzieci z niepełnosprawnościami są przepiękne, jacy są fantastyczni rodzice. Chcemy przekazać te emocje, dlatego też sesja jest w formie reportażu. No dużo się dzieje, dużo się dzieje naprawdę. Y, rodzice od rana są zaopiekowani. Mamy makijaże, stylistkę,

fotografa, y makijażystkę. A dla dzieci zorganizowana jest przez fundację Nieodkładalni, znaną zresztą bardzo dobrze w Gliwicach. Opieka wytchnieniowa, wsparcie i tutaj wolontariusze zajmują się dzieciaczkami. Zresztą jak chyba widać w tle. >> Widać, widać. Jaki jest tak naprawdę główny cel tej akcji? Głównym celem jest pokazanie wystawy w przestrzeni publicznej, także wyjdziemy z nią przyszłościowo wśród ludzi. Oczywiście główny event będzie w Teatrze Wiktoria w październiku 10 października o 18:00. Każdy ma wstęp, także zapraszamy serdecznie. Wtedy pokażemy takie efekty tej pracy, fotografa, wystawę.

No będziemy też będą też występy, będzie Magdara Banda z nami i i myślę, że wieczór będzie przepiękny. Pani prezydent też na pewno się zjawi, natomiast później wystawa będzie żyła, będzie się pojawiła, pojawiała w przestrzeni publicznej. Myślę, że docelowo na terenie Śląska, ale również i całej Polski będziemy jeździć, pokazywać nasze dzieci, wychodzić na scenę, przybliżać nasze historie, pokazywać, że nie ma się czego bać, że nasze dzieci są super. Warto do nas się

odzywać, nie wstydzić się też jak gdzieś tam ciekawość dzieci się pojawia, nie odciągać ich, tylko faktycznie śmiało gdzieś tam rozmawiać z nami. >> No właśnie, no akcja, akceptacja, ale chyba te historie są tutaj najważniejsze, prawda? >> Dokładnie. Każdy rodzic ma swoją historię i tutaj te historie też w social mediach na Instagramie moim d dwoje do poprawki wywiady będą udostępniane, ponieważ każdy rodzic odpowiedział na pytania. Pięć takich pytań myślę, że które otworzą oczy i jednocześnie te pytania pokażą, że rodzice, dzieci z niepełnosprawnościami mierzą się z podobnymi rzeczami, ale jednocześnie są różni. Nasze dzieci są różne i to chcemy pokazać. Co pani by chciała, żeby człowiek, który zobaczy na przykład te wystawy, reportaże, co pani by chciała, żeby z nich wyciągnąć? Na pewno chciałabym, żeby to była chwila

refleksji i chciałabym, żeby ludzie zobaczyli jak piękne mamy dzieci i jak piękne tworzymy z nimi relacje, żeby zobaczyli te emocje i żeby no zobaczyli troszkę naszymi oczami nasze dzieci, że właśnie są piękne, kochane i wspaniałe i że my robimy dla nich wszystko, że mimo, że czasami niektórzy uważają, że jesteśmy roszczeniowi, to my po prostu kochamy nasze dzieci i walczymy tak, jak każdy rodzic walczy o swoje swoje dziecko. >> No właśnie, bo to o to chodzi, prawda? Żeby walczyć o po prostu o szczęście swojego dziecka. >> Dokładnie o to chodzi. No kochamy nasze dzieci i one są najważniejsze, ale w tym wszystkim ta sesja ma też na celu pokazanie, że i my rodzice jesteśmy ważni, i my jesteśmy filarem po prostu.

I jeżeli my nie zadbamy o siebie, stąd też ta makijażystka, stylista, ten czas dla tych rodziców. Mamy masażystę tutaj nawet dzisiaj z nami. Dokładnie. I tutaj ten czas dla rodziców też jest bardzo kluczowy i ważny po to, żeby dać tą podstawę do wsparcia naszych dzieci, bo jeżeli my w pierwszej kolejności nie zadbamy o siebie, to skąd mamy brać zasoby, żeby opiekować się dziećmi? >> Więc miejmy nadzieję po prostu, że to otworzy ludziom oczy, żeby zobaczyć jednak, że no rodzice też są ważni w tym wszystkim, tak? No i dzieci, dzieci są najważniejsze. Wrócę do tego, że gdzie będziemy mogli zobaczyć te reportaże?

Reportaże będzie można zobaczyć w przestrzeni publicznej i tutaj już podczas wydarzeń na przykład gliwickich, które będą miały miejsce. Chociażby tutaj dużo będzie fundacja nieodkładalni jeździć z wystawą, więc myślę, że tam gdzie oni się pojawią, pojawi się też akcja akceptacja. No ale główny event, tak jak mówiłam, to jest Centrum Kultury Wiktoria w Gliwicach, ruiny teatru tak zwane i tam o 18 października każdy będzie mógł przyjść i zobaczyć. To już stricte pierwszy termin wystawy główny, a potem zobaczymy, myślę, że o terminach będę z pewnością informowała u siebie na social mediach.

>> A czego państwu życzyć? >> Nam jako rodzicom? >> Tak. przede wszystkim właśnie akceptacji społeczeństwa, żebyśmy nie musieli się bać wychodzić z naszymi dziećmi do przestępczeni publicznej, żebyśmy czuli, że nie jesteśmy oceniani i żebyśmy czuli, że nikt nie patrzy krzywo na to, jak nasze dzieci czy się zachowują, czy wydają dźwięki, czy cokolwiek innego, żeby po prostu

żebyśmy byli zrozumieni. >> Więc niech akcja akceptacja się dzieje. Dziękuję bardzo. >> Dziękuję pięknie i zapraszam serdecznie. Aleksandra Wasilewska, Fundacja Nieodkładalni. >> Bardzo nam miło. I tutaj się pojawia pytanie, dlaczego nieodkładalni? >> Nieodkładalni dlatego, że duża część dzieci z niepełnosprawnościami jest po prostu nieodkładalna. Wymaga opieki 24

godziny na dobę. Rodzice są, muszą nakarmić takie dzieci, przewinąć, przewieźć. nie są w stanie same funkcjonować, dlatego są nieodkładalne. >> I to bardzo dobrze wchodzi tak naprawdę w tą akcję akceptacji, bo tej akcji nie tylko chodzi o samych dzieci, ale też ich rodziców. >> Tak, nasza fundacja głównie powstała po to, żeby wspierać rodziców. Organizujemy

opiekę wytchnieniową, asystenturę. W tej chwili prowadzimy też taką akcję Silny rodzic, gdzie rodzice spotykają się na grupie wsparcia z naszą panią psycholog, a w tym czasie nasze opiekunki, wolontariuszki opiekują się dziećmi. Jest to takie trzy godziny dla rodziców, a dzieciaki super więź wtedy wytwarzają razem ze swoimi opiekunami. >> No właśnie, nawet te kilka godzin czasami mogą być naprawdę zbawienne dla takiego rodzica. >> Dokładnie. Tak. W większości się wydaje, że ta opieka wytchnieniowa, no to rodzic pójdzie spać. Jedni rodzice chodzą spać, inni czytają książkę, inni potrzebują tego czasu, żeby załatwić sprawy na mieście czy u lekarza i tak dalej. Więc

rodzic w tym czasie wykorzystuje czas dla siebie. My rodziców uczymy, że oni są ważni i tak jak tutaj też na sesji, w trakcie sesji czy potem na evencie nasze opiekunki właśnie opiekują się dziećmi dając tą chwilę wytchnienia rodzicom. Właśnie dzisiaj jedna mama zaliczyła masaż, makijaż, fryzurę i dalej już minęło kilka godzin i tylko od czasu do czasu podchodzi, sprawdza czy wszystko jest okej i mówi, że takiego dnia dawno nie miała. >> No właśnie, czyli ta fundacja nieodkładalni. No na pewno w szczególności podczas tej akcji chcesz zaznaczyć, że ci rodzice są naprawdę ważni.

>> Tak. Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Jeżeli rodzice nie pozwolą sobie, a większość rodziców sobie na to na razie nie pozwala na to, żeby poświęcić czas sobie, zaopiekować siebie, swoje zdrowie i te fizyczne, i te psychiczne, to po długich latach opieki nad takimi nieodkładalnymi dziećmi po prostu braknie tych sił. A jak braknie sił, to nikt inny tak się nie zajmie dobrze jak rodzice i nie zatroszczy się o dobrostan swojego dziecka. >> No na pewno nie można tego odłożyć, ale oprócz akcji akceptacji, co jeszcze może się wydarzyć, jakie akcje są jeszcze w przyszłości, gdzie rodzic albo dzieci z rodzicami mogą brać udział?

>> Na przykład 4 października organizujemy taki charytatywny maraton fitness w zespole szkół. yyy to jest zespół szkolno-przedszkolny w Gliwicach razem yyy z Centrum y Tańca i Ruchu Stepdce to Affit. Yyy i wtedy rodzice mogą przyjść. Zorganizowana jest opieka dla wszystkich dzieci, nie tylko tych niepełnosprawnych. Yyy dzieciaki zostają pod opieką naszych partnerów, a rodzice w tym czasie idą ćwiczyć. Pokazuje to też tą właśnie ideę opieki wytchnieniowej, że my się opiekujemy dziećmi po to, żeby rodzice mieli czas dla siebie. Także serdecznie zapraszam 4 października na taki maraton fitness, a przy okazji będzie można wspomóc naszą fundację, bo zbieramy na wytchnieniu busa, czyli taki specjalnie dostosowany

samochód, którym będziemy mogli właśnie nieodkładalnych przywozić na różne eventy, czy na prowokację gliwicką z bieganiem w Rydwanie, czy na grupy wsparcia, czy nawet na takie akcje i spotkania dla rodziców. >> Jak rodzic może prosić o pomoc? Zgłosić się można do nas w różny sposób, czy przez formularz na naszej stronie internetowej, tam jest taka zakładka dla rodzica, można po prostu zadzwonić na nasz numer telefonu. Mam go zawsze przy sobie i no powiedzmy do 16:00 odbieram zawsze po 16:00 to tak jak życie pozwoli

napisać maila. Także są różne drogi kontaktu, także zapraszamy, a przede wszystkim obserwować nasze social media, bo tam na bieżąco informujemy, co się dzieje. >> Czyli państwo tak naprawdę akceptują każdego. >> My akceptujemy każdego i walczymy o to,

żeby świat akceptował każdego. Pokazujemy jakie czynności, jak można zmienić, dostosować delikatnie rzeczywistość, aby ona była dostępna dla wszystkich. W takim razie można powiedzieć, żeby każdy mógł brać udział w takiej akcji akceptacji. Bardzo dziękujemy >> my również i zapraszamy na finał 10 października do ruin CK Wiktoria. >> Z kim mam przyjemność? >> Dorota i >> Henio. >> Cześć Henio. Dzień dobry. Akcja akceptacja. Akcja, która ma pokazać, że nie tylko ważne są dzieci, ale też i rodzice. To prawda. No właśnie sobie o tym przypominamy tutaj dzięki obecności tych cudownych ludzi, wsparciu całej ekipy. No tutaj na każdym kroku nam o tym przypominają faktycznie.

>> No właśnie i te przypominanie jest bardzo ważne, prawda? Bo tak na co dzień, czy o tym się myśli? >> No nie, cały czas jakby swoją uwagę i i wszystko co planujemy to jednak z myślą o synku. Tak. No >> na samej tej akcji y co państwo tak naprawdę tutaj oprócz tego, że przypominają sobie co jest ważne, co dla państwa jest tutaj przygotowane? >> To jeszcze nie wiemy, bo wiele jest jakby wiele niespodzianek. Na każdym kroku, y, na każdym kroku, y, generalnie

jest jakaś niespodzianka, czego się zupełnie nie spodziewaliśmy. Pierwszy raz bierzemy w tym udział, wiemy, że to jest druga edycja, natomiast no jakby nie do końca miała możliwość zaznajmienia się jakby wcześniej, na czym polegała pierwsza, więc na każdym kroku naprawdę jesteśmy zaskakiwani, także nie wiem do końca. >> A ty, Heniu, powiedz mi, jak ty się tutaj czujesz? >> Świetnie. >> Świetnie. A powiedz mi, a co tutaj robisz? [Muzyka] Dobrze się bawię. Dobrze się bawisz? A tu jeszcze jakieś zdjęcia były albo jakieś zabawy? >> Były, były, >> były. Jak się czujesz przed kamerą?

Dobrze. >> Może >> dla nas właśnie jest bardzo istotne i jakby to nas też jakby zainspirowało i zachęciło do do wzięcia w tej akcji udziału. No to akceptuj, nie oceniaj. No mierzymy się jakby z z problemą, które jakby dotyczy głównie wyglądu synka, czyli braku włosów. Jest to nie plackowate z manealopecją. Mhm. >> No i jakby czasami chcemy po prostu przejść niezauważeni po placu zabaw czy po sklepie, tak? Bez oglądania się za za siebie. Tak

>> właśnie, żeby po prostu nie być wycykany palcami. >> No dokładnie o to chodzi. >> Teraz ja. Teraz ja. >> Tak proszę. >> I dlatego mam czapkę cały czas założoną, >> bo tak, bo dlatego, że się w nowych miejscach po prostu wstydzi. Tak, >> ale na pewno to super wygląda. Ja też kiedyś nie będę miał włosów, więc ja też będę. Nie miał włosu. Też będę musiał nosić czapkę. Myślisz, że muszę nosić czapkę czy nie? >> Tak czy nie? Ale myślę, że właśnie o to chodzi, że każdy z czapką czy bez czapki będzie na pewno fajnie akceptowany. To prawda. >> To tak. Generalnie nie wstydzimy się swojego wyglądu. Prawda?

>> Prawda. >> Prawda. Nie wstydzimy się. Bardzo dziękujemy. Dzieje się dzisiaj akcja akceptacja, ale w sumie się zapytam, skąd pani w ogóle wie o tej akcji? >> Na akcję zostałam zaproszona przez fundację Nieodkładalni. biorę w niej udział pierwszy raz >> na akcji czuję się bardzo wyjątkowo. Czuję się zaopiekowana. Moje dziecko jest również zaopiekowane, ponieważ wolontariusze się nim zajmują. Natomiast ja mogę się poczuć jak księżniczka, >> ponieważ zostałam pomalowana, uczesana, został mi wybrany strój, także no nie miałam możliwości jeszcze nigdy w życiu być tak całościowo zaopiekowana osobą.

>> No właśnie, bo ta akcja akceptacja to nie tylko chodzi o akceptowanie młodzieży, ale akceptowanie rodziców. Mhm. trud wychowania, opieki, prawda? >> Mhm. Myślę, że tak. Myślę, że w tej akcji głównie chodzi o to, żeby też mamy czy również ojcowie mogli się poczuć wyjątkowo, mogli się oderwać od tej codzienności, od tego, że muszą zajmować się, znaczy muszą, no zajmują się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, które jednak wymagają znacznie więcej uwagi i zainteresowania niż dzieci normatywne. >> A potem ci rodzice no potrzebują też trochę tego wytchnienia.

>> Oczywiście opieka wytchnieniowa jest bardzo ważna. Niestety w Gliwicach y nie jest na takim poziomie, na jakim byśmy chcieli. Aczkolwiek cieszymy się, że oczywiście w ogóle ktoś podjął taką tematykę. >> Każde tutaj dziecko, rodzice też są brani pod kamerę, są robione zdjęcia, są robione reportaże. Potem na finale ludzie będą widzieć te zdjęcia, te reportaże. Co pani chce, żeby taki człowiek, który zobaczył to zdjęcie, co chcesz, żeby ta osoba sobie pomyślała? >> M to jest trochę skomplikowane pytanie.

Co chciałabym, żeby sobie ta osoba pomyślała? Myślę, że chciałabym, żeby każdy, kto spojrzy na zdjęcia z tej sesji pomyślał sobie, że to, że komuś rodzi się dziecko z niepełnosprawnością nie przekreśla nas jako ludzi, zarówno mam, jak i t jak i ojców, że mamy prawo mieć marzenia, mamy prawo być szczęśliwi i nasze życie nie kończy się na dziecku z niepełnosprawnością. >> Czego może pani życzyć? rodzicom. >> Yyy, chciałabym, żeby rodzice pamiętali o tym, żeby, że ważne jest, żeby dbać o siebie, nie tylko o dziecko, yyy, nie tylko o jego terapię i opiekę zdrowotną, ale również o siebie, o, o funkcjonowanie dla siebie samego, bo szczęśliwy ojciec czy mama to szczęśliwe dziecko po prostu.

>> Z kim mam przyjemność? Artur, tata Marysi, pięcioletniej Marysi, która się tam bawi, że tak powiem. Dziewczynka z zespołem Duna urodziła się, a dopiero się dowiedzieliśmy, że ma zespół oraz wadę wrodzoną serduszka. >> W takim razie trzeba dużo siły i ten rodzic musi mieć bardzo dużo siły w tym, prawda? >> Oj tak. No trzeba dużo siły. No przede wszystkim no najwięcej to siła jeszcze jak mam drugiego małego szkraba, za którym trzeba też biegać. Także siła jest tutaj na pewno potrzebna. No i no przede wszystkim siła, nie? No i zdrowie. zdrowie nasze, bo dzieci dzieci wiadomo, ale nasze zdrowie też jest bardzo tutaj, że tak powiem, potrzebne.

>> No właśnie ta akcja akceptacja tak naprawdę akcentuje to, że rodzic opiekun tutaj jest naprawdę równie ważny jak to dziecko. >> Tak, jak najbardziej tak, bo że tak powiem wiadomo, że dzieciaczki, przepraszam, że dzieciaczki no mają swoje choroby, ale my też musimy być zdrowi, żebyśmy jej wspierać i pomagać jak najdłużej, prawda? Także jeśli chodzi o to, ta akcja jest bardzo fajną akcją. Powiem szczerze, braliśmy w tamtym roku udział troszeczkę inaczej. w tym roku też także staramy się, że tak powiem, brać we wszystkich akcjach udział, żeby po prostu uświadamiać ludzi i pokazywać, że jednak życie z niepełnosprawnością nie jest takie złe, jak to się, że tak powiem, czasami yyy wydaje, prawda? No właśnie. A tutaj pani Kamila też wspomniała o tym, że też chodzi o to, że państwo też chcą się czuć dobzi, zaakceptowani, kiedy państwo

wyjdą z takim dzieckiem też na ulicę. >> Tak. Tak. przede wszystkim, no właśnie chodzi o to, żeby też pokazać, że że jednak no to żeby nas nie wytykano palcami, aczkolwiek no my nie mieliśmy takiego zdarzenia, ale słyszałem o takich dużych właśnie, żeby typu nie wiem na przykład dzieci się bawią, dziecko przyszło jakieś niepełnosprawnością i jeden z rodziców powiedział do zdrowego dziecka, żeby się nie bawił, bo on jest jakieś inne. Także tak, to też jest bardzo ważne uświadamianie właśnie innych ludzi, bo jakby nie było, że tak powiem, dzieci wynoszą z domu, prawda, to co później jest w szkole, w przedszkolu i tak dalej. Także jak najbardziej tak.

>> Widzimy szczęśliwe dzieci i widzimy szczęśliwych rodziców. Na szczęście te momenty zostały uwiecznione i będziemy mogli je zobaczyć 10 października. [Aplauz] [Muzyka] H

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo