ZOOM NA GLIWICE | Paweł Januszewski
Z radością prezentujemy pierwszy odcinek programu Zoom na Gliwice — wspólnej inicjatywy Radio i Telewizja Imperium oraz Nowiny Gliwickie. To nowy cykl rozmów z osobami, które realnie kształtują wizerunek Gliwic, wpływają na rozwój miasta i jego codzienne funkcjonowanie — liderami kultury, biznesu, życia społecznego i lokalnych inicjatyw. W inauguracyjnym odcinku Adriana Urgacz-Kuźniak, redaktor Nowin Gliwickich, rozmawia z Pawłem Januszewskim dyrektorem Centrum Kultury Victoria w Gliwicach. Rozmowa dotyczy roli kultury w życiu miasta, znaczenia nowoczesnych przestrzeni dla mieszkańców oraz planów rozwoju, które wpływają na współczesne oblicze Gliwic. 🎥 „Zoom na Gliwice” to pogłębiona publicystyka lokalna — bliżej ludzi, bliżej spraw, które naprawdę mają znaczenie. 👉 Subskrybuj kanał, aby nie przegapić kolejnych odcinków 👉 Zostaw komentarz — jakie tematy z Gliwic interesują Cię najbardziej? 👉 Udostępnij, jeśli wspierasz lokalne media ⸻ 🔍 Tematy w odcinku: Gliwice • kultura w mieście • Centrum Kultury Viktoria • życie lokalne • rozwój miasta • rozmowy z liderami • sprawy gliwiczan • lokalna publicystyka ⸻ #ZoomNaGliwice #gliwice #NowinyGliwickie #telewizjaimperium #RadioITelewizjaImperium #CentrumKulturyViktoria #KulturaWGliwicach #ŻycieMiasta #LokalneSprawy #Śląsk #Gliwiczanie #PublicystykaLokalna
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Dzień dobry państwu. Nowiny gliwickie oraz telewizja Imperium rozpoczynają nowy cykl Zoom na Gliwice. Do tego cyklu będziemy zapraszać osoby, które mają bardzo duży wpływ na miasto, które kształtują jego wizję. y w pierwszym odcinku zaprosiliśmy tutaj do studia, do gościnnego studia telewizji Imperium Pawła Januszewskiego, dyrektora Centrum Kultury Wiktoria, czyli dzisiaj będzie bardzo kulturalnie. Dzień dobry Pawle. >> Dzień dobry. >> Zacznę od tego, że ubiegłoroczne Bienale było ogromnym sukcesem miasta, ale też sukcesem twoim. Byłeś trochę ojcem tego sukcesu. Zresztą od tego zaczęła się również twoja przygoda z Centrum Kultury Wiktoria.
Czy nie czy nie postawiłeś sobie za wysoko tej poprzeczki? Nie myślałeś o tym? >> Wtedy o tym się zupełnie nie myślało. Robiliśmy po prostu robotę, którą uważaliśmy za słuszną. Próbujemy teraz się już nawet zdystansować od tego, co było, patrząc bardziej na to, co będzie, żeby nie jechać na osadzonych laurach, tylko dawać sobie nowe nowe cele. A tych celów trochę mamy na ten rok, także i
już nawet to są cele przygotowywacze względem kolejnego bienale, który będzie w przyszłym roku. >> To do tego jeszcze wrócimy. Ja może powiem w ten sposób, że do pana dyrektora zwracam się po imieniu Nie bez powodu znamy się od lat. Paweł znany jest szerzej gliwiczanom jako połowa prywaciarzy, dlatego że prowadził
prywatki w Bojkowie, które cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Niewiele osób wie, że jednak i muzyka poważna była bardzo obecna w twoim życiu. Pracowałeś w filharmonii, współpracowałeś przy Palm Jazzie przy w czasowi chyba też >> tak. Yyy, która z tych form jest ci bliższa? Czy ta muzyka rozrywkowa, czy ta muzyka yyy poważna? >> Muzyka rozrywkowa to jest raczej taka forma odskoczni od tego, co co jest w codziennej pracy, w tych obowiązkach, w natłoku spraw formalnych i tak dalej. Yyy i trzeba sobie dać taką równowagę zdrową, żeby mieć zdrową głowę do funkcjonowania. Natomiast myślę, że dobrze się czuję też w tych etapach zawodowych, które do tej pory mnie spotykały, czyli po prostu generalnie w szeroko rozumianej muzyce, ale czy w filharmonii, czy w kontekście pan Jazzu, czy czy jazowi, czy Centrum Kultury
Wiktoria, to muzyka to jest też jeden z elementów, które wpływają na całą otoczkę pracy w kulturze. >> Tak, to prawda, bo oprócz muzyki mamy też inne sztuki, inne muzy. Natomiast zastanawiam się pod twoim przewodnictwem Centrum Kultury Wiktoria, w którą stronę będzie szło? Czy bardziej w stronę takiej rozrywki, takiej kultury masowej, skierowanej do dużej części
publiczności, do szerokiej publiczności, czy bardziej chc będziesz chciał też pokazywać taką kulturę wyższą? >> Myślę, że będziemy mieć takie dwie odnogi, ponieważ reprezentujemy i tą rozrywkę, w ramach której chcemy przemycać troszeczkę tą rozrywkę. wyższej próby. To jest bardzo trudne do ocenienia, bo nie ma granicy, co jest niższą, co jest wyższą próbą. Natomiast chcemy o tą rozrywkę dbać w takim formacie, żeby była ona jak najlepsza, jak najbardziej profesjonalna, y, jak najwyższych lotów. Yyy, natomiast kultura bezpośrednio, kultura to jest osobny zupełnie człon yyy, na który trzeba mieć duże patrzenie, trzeba współpracować yyy ze specjalistami, którzy znają się w danej dziedzinie i mogą coś konkretnego podpowiedzieć, bo trudno być ekspertem na wszystkich frontach, ale dobra obserwacja tego, co
się dzieje na świecie, tego co się dzieje wśród artystów w Polsce i czerpanie z tych doświadczeń tutaj w kierunku Gliwic jest, myślę, dobrym, dobrą formą, >> bo tak się zastanawiam na ile takie twór jak Centrum Kultury Wiktoria, które również współpracuje z artystami, również artystami lokalnymi, jest
otwarte na taką sztukę krytyczną, na sztukę, która może być kontrowersyjna, może prezentować obrazobórcze treści. Przychodzi ktoś do was z takim projektem, na przykład w ramach Miden anden Gliwice. Jak to oceniacie? Czy czy jesteście gotowi? Czy w ogóle Gliwice są gotowe na taką sztukę? >> Myślę, że porządkujemy w ogóle kulturę w Gliwicach. Chcemy, żeby ta kultura miała pewne swoje ramy właśnie takie specjalistyczne. Jeżeli mówimy o kulturze jako Centrum Kultury Wiktoria, zostawiamy na przykład pole względem teatru, teatrowi. Zostawiamy pole specjalistom od na przykład filmu w
kinie Amok, które podlega pod centrum kultury Wiktoria. Yyy, więc opieramy się o specjalistów i w przypadku nawet made in Gliwice staramy się, żeby te wnioski, które do nas wpłyną, żeby były omawiane w szerokim gronie i z prezydentami, ale specjalistami do spraw kultury, również reprezentantami rady programowej yyy Centrum Kultury Wiktoria. Chcemy, żeby to grono było szerokie, mocno specjalistyczne i żeby miało różne różne patrzenie na pomysły gliwiczan, które które wpływają. Czy kontrowersyjna forma sztuki jest dobra? Wydaje mi się, że tak, bo może trochę szokuje, może otwiera oczy, może osobom, które do tej pory nie miały kontaktu z kulturą, y daje taki punkt zaczepienia, że okej, tutaj był szok, ale może zobaczmy, zobaczmy dalej. Nawet z tej ciekawości, jeżeli tu mnie zszokowało, to co może
być dalej? Chcemy się na pewno w kulturze po poruszać takim kanałem wychodzenia z tą kulturą na zewnątrz, żeby była napotykana na ulicach, w dziwnych miejscach, niestandardowych. Oczywiście mamy pewne swoje infrastrukturalne punkty w mieście, czyli ruiny teatru, yyy, Wiktoria jest teatr, są sale koncertowe, mniejsze, większe galeryjki, ale im bardziej to nas ta sztuka i kultura będzie zaczepiała na ulicach, tym łatwiej będzie chyba do niej dotrzeć. Więc to to będzie też jeden z kierunków na pewno. >> To jeżeli już mówimy o ulicach, to chciałam zapytać jeszcze tylko o ulicach centrum. Yyy w strategii kulturalnej miasta Gliwice yyy bardzo duży nacisk położony jest na to, żeby kultura trafiła również do dzielnic. Obecnie w tej chwili na pewno dzielnicą, w której są wydarzenia kulturalne jest Bojków.
Yyy może czasem coś się dzieje w Łabędziu, natomiast w pozostałych dzielnicach ta kultura chyba nie jest obecna, albo przynajmnie jest wystarczająco obecna. Czy Centrum Kultury Wiktoria ma na to pomysł? Czy jest rozpatrywana jakaś taka dywersyfikacja tych wydarzeń kulturalnych? >> W jakim stopniu te wydarzenia kulturalne już się odbywają? One bardzo często są inicjowane przez same yyy grupy oddolne, czyli rady dzielnicy. Kontaktują się z nami, konsultują pewne rzeczy, staramy się ewentualnie wspierać też różnego rodzaju działania. My również staramy się inicjować pewne działania kulturalne, między innymi na przykład letnie kino plenerowe, czyli ta sztuka filmu, która wychodzi na do mieszkańców dzielnic bezpośrednio.
Natomiast chcemy, żeby jeszcze bardziej w tą tkankę osiedlową, dzielnicową ta kultura wchodziła. Specjalnie zorganizowaliśmy spotkanie z radami dzielnic 23 lutego tego roku, żeby porozmawiać o tym jakie mamy zasoby, wykorzystać te zasoby wzajemnie, ponieważ to nie jest tak, że jeden podmiot przyjdzie i będzie dyktował co tam ma się w dzielnicy dziać. Trzeba wyczuć pewne potrzeby i pewne możliwości też dzielnicy i chcemy po prostu bardzo po partnersku porozmawiać, czym dysponujecie, jaki macie potencjał, z kim chcielibyście działać, jaką macie infrastrukturę, a my postaramy się zrobić też bardzo dużo od siebie, żeby to życie kulturalne żyło też w dzielnicach. szczególnie to takie, które może być reklamą tego, co jest w centrum, bo to nie jest tak, że przeniesiemy teraz duże wydarzenia do jakiejś jednej dzielnicy, separując
potem dystalne dzielnice od tego wydarzenia albo ograniczając im do tego dostęp. Natomiast przynajmniej te takie zajawki, które się dzieją w dzielnicach, yyy, żeby po prostu reklamowały to, co do czego potem mieszkańcy mogą mieć dostęp w centrum. Co więcej, nawet w ramach tych projektów, które są do nas składane, jednym z priorytetów jest to, żeby
realizować projekty, które będą się działy w dzielnicach. Od lat są również takie wydarzenia kulturalne, które są osadzone w danych punktach. Między innymi to jest Happy Jazz Festiwal, który w Sośnicy funkcjonuje od wielu lat. I kiedy pan Adam Solski przyszedł
do nas na rozmowę, to pierwsze co powiedzieliśmy od razu: "Trzymajcie się sośnicy, bo to jest super sprawdzony format, ale może byśmy zrobili taki nowoorlański pochód tego jazzu tradycyjnego przez Gliwice i spotykamy się dopiero w Sośnice." Także te reklamy tych wydarzeń kulturalnych, żeby przez dzielnicę gdzieś przechodziły, ale spotykajmy się w tych punktach, które już są dobrze osadzone. Myślę sobie także ten Maiden Gliwice to jest bardzo dobra formuła, żeby aktywizować lokalnych twórców, ale zastanawiam się też na ile Centrum Kultury Wiktoria mogłoby być agencją
artystyczną, która jest trampoliną dla lokalnych artystów do tego, żeby z tą swoją twórczością przebili się wyżej. I teraz chcę powiedzieć no dość taką rzecz, która mnie mocno zasmuciła. Kilka dni temu w mediach społecznościowych jedna z ze znanych gliwickich wokalistek o bardzo dobrym
głosie nagrała wideo, w którym przyznała się zresztą ze łzami w oczach, że zdecydowała się zrezygnować z kariery muzycznej, a przynajmniej ją mocno ograniczyć, dlatego że jej marzeniem było się z tego utrzymywać. yyy okazuje się, że zagrała trzy jakieś duże koncerty i właściwie na tym się skończyło. Czy czy Centrum Kultury Wiktoria takim osobom jest w stanie pomóc? Czy jest w stanie yyy
gdzieś dalej je wypromować? >> Yyy jest w stanie. Wiem o kim mówimy. Mówimy o zresztą naszej koleżance Ewie, z którą też współpracujemy w różnych projektach i i staramy się, żeby gdzieś w mieście była widoczna. E, zresztą będziemy mieć pewnie dla niej propozycję już na najbliższy czas. Ewa, nic jeszcze oczywiście nie zdradzam tutaj. Natomiast
myślę, że my jako Centrum Kultury Wiktoria jesteśmy w stanie dojść do pewnego poziomu, do poziomu tak naprawdę miejskiego. Trudno, żeby centrum kultury w danym mieście było rodzajem menadżementu, który wychodzi wyżej. Natomiast spotykamy się z różnymi specjalistami do spraw kultury i właśnie w ramach Made in Gliwice padają konkretne pomysły. Do dzisiaj wpłynęło już ponad 50 wniosków. I padają konkretne pomysły, takie które pokazują, że Gliwice mogą być kuźnią artystów i mają pomysł jak tych artystów promować, żeby oni nawet nie byli potem od razu sprzedawani gdzieś dalej do Warszawy, tylko żeby padała taka renoma, że Gliwice są właśnie miejscem, gdzie startujemy, gdzie może być dobry menagżement i ten start może być naprawdę szumny, bo, bo nie żyjemy już też tylko w czasach, kiedy telewizja ma
siłę, chociaż tutaj jesteśmy trochę w telewizji. Natomiast internet jest główną formą takiego rozmachu artystycznego i są ludzie, którzy mają na to pomysł i myślę, że że to jest dobry kierunek, żebyśmy specjalistom oddali ten element menadżerski, a my żebyśmy robili wokół tego bardzo dobrą otoczkę, żeby ten menagżement i i ci prowcy w kontekście kultury, w kontekście glickich artystów czuli się wokół nas dobrze. Y >> powiedziałeś, że wpłynęło już 50 wniosków. Ja dodam, że dzisiaj jest ostatni dzień na składanie tych wniosków. Tak. Czy skala jest większa niż zainteresowania tym projektem jest większa niż w ubiegłym roku czy porównywalna?
>> Ten projekt w zasadzie jest pierwszy raz w tym momencie wystartował. ubiegłym roku nie było. Były programy, które były tak zwane startupowe. Natomiast przeformułowaliśmy troszeczkę tę kwestię ze względu na to, że poprzednie projekty nie do końca spełniały założenia teoretycznie
startupów, to znaczy, żeby to były zupełnie nowe podmioty, które nie miały jeszcze jakby kontaktu i nie miały jakby takiego punktu rozwinięcia, ponieważ składało również dużo osób wnioski, które mają doświadczenie, ale nie mają jeszcze tego momentu wejścia jakby w tą strukturę miejską, żeby mieszkańcom prezentować rodzaj kultury, który proponują Dlatego zrobiliśmy nowy program yyy w ramach którego yyy zapraszamy do współpracy przede wszystkim wydarzenia yyy strategiczne, które funkcjonowały w Gryliwicach od wielu lat, które mają bardzo dobrą formułę yyy które chcemy rozwijać jeszcze bardziej yyy poprzez budowanie dodatkowych partnerstw, dodatkowych form promocji, finansowania też, ale żeby było nowe wejście dla osób, które mimo wszystko w mieście już funkcjonują, być może są starsi, młodsi, być może już coś
działali. być może nie. Więc bardzo szeroka formuła. Przerosło nasze oczekiwania na ten moment, jeżeli chodzi o zainteresowanie, bo mieliśmy bardzo dużo godzin doradztwa samego tłumacząc mniej więcej na czym polega ten program i pomagając wypełnić nawet ten delikatnie formalny wniosek, bo bo to naprawdę nie jest konkurs grantowy, to nie jest taka urzędnicza
machineria, to jest bardziej i co jest ważne, szczerze mówiąc, to jest forma banku wiedzy, którą my chcemy mieć. Jaki jest potencjał w Gliwicach? To znaczy zdaję sobie z tego sprawę, będę musiał kilka osób przeprosić, że no nie da rady yyy zaangażować wszystkich projektów do realizacji, ale to jest taki bank, z którego my potem możemy czerpać. czy w trakcie roku realizując jakieś nasze wydarzenia jako Centrum Kultury Wiktoria już programowo, czy podsuwając dane projekty, danych artystów, danych organizatorów innym organizatorom, mówiąc: "Słuchajcie, to jest dobry produkt, to jest fajna inicjatywa, spróbujmy to razem złączyć i zrobić coś po prostu dobrego." >> Paweł, tak nam się świetnie rozmawia, że że trochę przerwę, żeby nie było tak
żeby nie było tak słodko. Yyy w ramach yyy naszego programu yyy Zoom na Gliwice yyy będziemy robić też takie przerywniki, które nazwaliśmy plus minus. No jak sama nazwa wskazuje yyy pytania będą krótkie i krótkie na nie odpowiedzi. Yyy jesteś gotowy? >> No jestem >> taki quiz >> przerażony prawie, ale spróbujmy. Dobrze. >> Kultura wysoka w Gliwicach plus czy minus? >> Plus. Rozrywka masowa finansowana z pieniędzy publicznych >> plus >> na gości na scenie >> plus i minus. >> A to tak nie wolno. >> Złoty środek ale myślę, że w zależności od formuły prezentacji.
>> A wystawy obrazobórcze z nurtu sztuki krytycznej >> i plus i minus. Musimy mieć jakiś złoty środek na to wszystko i złapać to odpowiednio. Artyści amatorzy na dużej scenie >> plus >> eksperymenty artystyczne ryzykowne frekwencyjnie >> plus >> więcej kultury w dzielnicach mniej w centrum >> plus >> lokal dla kultury
>> plus >> centrum kultury jako agencja artystyczna lokalnych twórców >> minus Debiutanci zamiast znanych nazwisk >> i plus i minus. Zamiast nie, ale debiutanci tak. >> Odważne, odważniejsze decyzje programowe Centrum Kultury Wiktoria >> plus. >> Dobrze. No z tym plus minus to wiesz
bardzo, bardzo bezpiecznie koło ratunkowe ewentualnie, ale przyznam, że bardzo trudne trudne pytania. Trudno czasem jednoznacznie odpowiedzieć w bardzo szerokim spektrum możliwości, które niesie pytanie. Też bardzo dobre pytanie, ale starałam się przygotować cię trochę do nich wcześniejszą rozmową, >> tak? >> I to miało być takie lekkie podsumowanie. Chciałabym też z tobą porozmawiać na temat remontu ruin. To będzie bardzo duża inwestycja, jedna z największych w Gliwicach, yyy można powiedzieć po łabędach. po szpitalu, który no nie do końca jest miejską inwestycją.
Czy masz jakieś obawy związane z tą z tym remontem, z tą modernizacją? >> O obawach tutaj trudno mówić. Myślę, że realizujemy mocno zadaniowo wszystkie poszczególne elementy, które przygotowują nas do tej budowy. Współpracujemy szerokim zespołem specjalistów, bo działamy i z miejskim urbanistą, i z zespołem biura urbanisty. Działamy z wydziałem, który prowadzi same te elementy realizacyjne, formalne, czyli z wydziałem inwestycji remontów. yyy działamy z wydziałem kultury. Bardzo szeroka grupa yyy współpracuje przy realizacji tego obiektu i za każdym razem yyy na każdym kroku spotykamy się z nowymi pomysłami, możliwościami, które chcielibyśmy zaimplementować do całego projektu.
Myślę, że już jesteśmy na finiszu zbierania tego wszystkiego, to co mogliśmy wypracować po kolei i jesteśmy w świetnym punkcie, naprawdę świetnym punkcie tego, żeby żeby to była sala z ogromną renomą, możliwościami technologicznymi, akustycznymi, bo tak naprawdę to buduje salę, a nie kafelki
na ścianach, tylko tylko to, co można w środku zrobić. Będzie tam przestrzeń na działania i eksperymentalne, i muzyczne, i nawet teatralne i i w zasadzie na każdą formę sztuki, którą sobie wymyślimy, ponieważ przestrzeń sztuki będzie mogła być i na scenie, i w na części publiczności, i na balkonach. Także no bardzo dużo możliwości, bardzo dużo nowoczesnej technologii zostanie tam wprowadzonej i będziemy mieć taki punkt, z którego będziemy naprawdę dumni w mieście. Domyślasz się, wiesz zapewne, że będziesz pod obstrzałem krytyki wielu osób. Na pewno będą wytykali każdy błąd, każdy, każde coś, co się nie spodoba, bo to niekoniecznie musi być błąd. Wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje. Nie obawiasz się tego?
>> Staramy się pilnować naprawdę najmniejszych szczegółów. Wiadomo, że wydarzyć się może wszystko, być może nawet niezależnie od nas. Jesteśmy też zależni potem od kolejnych projektantów, kolejnych wykonawców. Oczywiście mamy ekspertów, którzy pilnują tych rzeczy, żeby to było wykonane zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Y pod względem technologicznym nie obawiam się, bo konsultowaliśmy to na w szerokim gronie specjalistów, którzy budowali podobne obiekty w całej Polsce, a współpracują z projektantami również z całej Europy.
Myślę, że jeżeli nie będziemy mówić tylko i wyłącznie o gustach, to możemy być naprawdę spokojni, że to będzie dobry obiekt. >> To ostatnie pytanie jeszcze. Czy wiadomo, kto będzie zarządzał centrum tym tymi nowymi ruinami po remoncie? Czy to będzie dalej Centrum Kultury Wiktoria, czy powstanie nowy twór? W planie jest tak, plan jest taki, żeby Centrum Kultury Wiktoria miało pełną pieczeń nad tym, co się nad tym, co się dzieje w Centrum Kultury Wiktoria, w ruinach teatru Wiktoria. Myślę, że również na części w tej części miasta, które będzie określane na razie roboczo kwartałem kultury. A jak ono będzie, jaki będzie miało dokładny kształt, to zostanie wypracowane w ramach konkursu, który będzie, myślę, jeszcze w tym roku miał miejsce. Pawle, ostatnie ostatnie
pytanie, czyli jakie wydarzenia w najbliższym czasie przygotowuje dla glibiczan Centrum Kultury Wiktoria? >> W najbliższym czasie będzie dosłownie dziesiątki tych wydarzeń. Yyy, szybko łapie kalendarz do głowy i myślę, że pierwszym punktem będą najbliższe walentynki. Tak naprawdę zaczynamy w piękny, podwójny dzień walentynkowy w
kinie Amok. Będą filmy bardzo romantyczne, ale też być może właśnie kontrowersyjne, bo wracamy troszeczkę do klasyki i puścimy gorączkę sobotniej nocy. Będzie tanecznie. Tanecznie to będzie w piątek właśnie 13. Najpierw gorączka sobotniej nocy, a potem zapraszamy na prywatkę do Bojkowa, gdzie
gdzie będzie popkulturowo i również romantycznie, ale jednocześnie w ten sam weekend w Amoku również koncert właśnie ta kultura określana jako wyższa, koncert muzyki, zespołu Eleganca. yy będzie to utwór, będą to utwory również filmowe, lekkie, ale w wykonaniu naprawdę profesjonalnych yyy skrzypków y i nie tylko skrzypków, filharmoników, także ludzi, którzy z tą kulturą wyższą mają na co dzień naprawdę bardzo dobre kontakty. >> Dziękuję bardzo. Naszym gościem był Paweł Januszewski, dyrektor Centrum Kultury Wiktoria, a rozmawiała Adriana Urkacz Kuźniak.
>> [muzyka]


