Zmiksowani - Eva Aksamit | Rozmowie Dnia
W dzisiejszym odcinku „Rozmowy Dnia” Adam Żak rozmawia z Evą Aksamit – wokalistką, kompozytorką i autorką tekstów. Artystka opowiada o swojej muzycznej drodze, zmianach w życiu artystycznym na przestrzeni ostatnich lat oraz o tym, czego dziś szuka w muzyce. W rozmowie pojawia się także temat festiwalu Zmiksowani i jego wpływu na rozwój kariery muzycznej. To szczera rozmowa o twórczości, inspiracjach i wyzwaniach, jakie niesie życie artysty.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Witam wszystkich słuchaczy, telewidzów. Przed mikrofonem Adam Żak. Witamy w naszym radiowo-telewizyjnym studiu Ewę Aksamit. Dzień dobry Ewo. Dzień dobry Adamie i dzień dobry słuchacze. Pamiętasz kto o tobie powiedział? Taką laurkę ci wystawił. gestykuluje i dużo mówi. Zawsze patrzy rozmówcy w oczy, bo chce wiedzieć czy jest zainteresowany. O sobie mówi: "Jestem intensywna, ale to błachostki, bo tak naprawdę liczy się tylko muzyka". Podejrzewam, że Małgorzata z Nowin Gliwickich. Rewelacja. Dobrą pamięć masz. Małgorzata Liecka była autorką tych słów, które ukazały się prawie 10 lat temu.
Nie no co? Nie, no tak. Ty się nie zmieniłaś nic. Wręcz przeciwnie, prawda? Tak, tak. Jakoś lepiej się czuję niż 10 lat temu. Bardziej komfortowo. Tak, zdecydowanie. Wtedy co? Trema cię zżerała, nie? Jakieś nerwy. A teraz po 30est jakoś tak jakiej 30? 18letnia dziewczyna siedzi tutaj przy mnie. Jakoś tak luźniej. Potem się jeszcze w nowinach ukazało spacer z tobą po Gliwicach. Pokazywałaś tam najfajniejsze miejsca. Tak jest. Byłaś kilka razy tutaj u nas w studio, więc można powiedzieć, że jest y jesteś medialna, obecna w gliwickich mediach zdecydowanie, ale także w katowickich,
w warszawskich, wrocławskich. także Ewa Aksamit zatacza szersze już koła. No i bardzo dobrze. I tego ci życzymy, żeby się to rozwijało i rozwijało i rozwijało. Yyy powiedz mi y jak się układa twoje artystyczne życie, przynajmniej od tego momentu, kiedy byłaś tutaj ostatni raz? Co się zmieniło? Co się uzupełniło? Co się wykasowało? Hm. Moje artystyczne życie teraz,
w ogóle życie jest skupione bardziej na muzyce, na twórczości, na eksplorowaniu tego, co mam do powiedzenia i na pozwalaniu sobie na to, gdzie wcześniej nie zawsze tak było, gdzie wcześniej trzeba było się przefiltrować, 10 razy zastanowić, zanim się coś powie, jeden powie: "Dobrze, bo nie gadasz jakieś tam farmazonów, ale ja powiem po co się tak formatować. Po to jesteśmy artystami, żeby mówić co w tej
przysłowiowej duszy nam gra i zarażać innych tymi swoimi poglądami, tymi swoimi pomysłami i dopóki je trzymamy w środku i dopóki one są takie sformatowane do pudełka, żeby było ładnie, gładko, to jest takie nie wzbudza grzecznie i politycznie poprawne, tak? Czyli wiadomo, że wtedy jest no nijakie. Dlatego ostatnio pozwalam sobie być z sobą. Dużo spędzam czasu na twórczości. Jestem bardzo aktywna w social mediach. Bardzo serdecznie zachęcam wszystkich do obserwacji moich profilów społecznościowych, bo bardzo się staram, żeby były piękne, kolorowe, dobrze brzmiące, dobrze nakręcone, bo podobno to jest teraz droga na szczyt.
No kiedyś się mówiło, nie ma cię na Facebooku, to nie żyjesz, ale teraz już oprócz Facebooka jest mnóstwo innych mediów i i jak się tam jak się tam nie bywa, to człowiek nie istnieje, przynajmniej artystycznie. O artystach tutaj się w tym momencie wypowiadam, że jeżeli nie ma artystów na tych social mediach, no to to ich jakoś ich tam brakuje. Tak, nikt o nich nie mówi. Jak nikt o nich nie mówi, no to skąd mają fani wiedzieć, że działacie i istniejecie? Yyy, wracając jeszcze do kwestii, że pozwalasz sobie na coraz więcej, to nie ma dla ciebie żadnych hamulców, czy gdzieś jednak jeszcze mam hamulce i i
nawet sprawiają mi one frajdę, bo jestem ciekawa, co będzie za następnym zakrętem, jeżeli wiesz o co chodzi, nie? że te hamulce nie można ich wszystkich na raz puścić, tylko puszczam, popuszczam troszeczkę tego hamulca i patrzę, co będzie dalej. I na przykład z możliwością zawsze mogę przystopować. Tak. I na przykład jestem zaskoczona swoim dzisiejszym strojem, który jak na mnie jest bardzo ekstrawagancki. A mnie się podoba. A dziękuję i i właśnie kiedyś bym się
tak nie ubrała, a dzisiaj pozwalam sobie na to, żeby właśnie zobaczyć, co będzie dalej. Czy dalej na przykład nie wiem, no może przeźroczystej sukienki to zakładać nie będę, jak niektóre gwiazdy nam na gali met czy jak nie mają czym se imponować i co pokazać, to muszą pokazać się w całej okazałości. Jak mają co pokazywać, to brawo dla nich. Ale tak, te hamulce jeszcze mam. Jednak staram staram się eksplorować właśnie te swoje hamulce w muzyce. Na przykład kiedyś głupą, głupio mi było przyznać, że czuję się samotna wśród ludzi, bo też jak ktoś na mnie patrzy, to myśli o uśmiechnięta, o wygadana, na imprezach zawsze wianeczek ludzi dookoła niej, a jednak ja zawsze czułam się jako taki outsider gdzieś, ktoś z boku, ktoś mniej ważny, mniej lubiany paradoksalnie. I na przykład właśnie o tym śpiewam w tej piosence, którą teraz
niedawno wydałam. To przypomnij nam, co to za piosenka. Wydałam piosenkę pierwszą w nowym projekcie Ewa Aksamit już za 16 dni wiosna, w której konfrontuję się z tym takim uczuciem, że nie mam z kim pogadać, mimo tego, że mam dużo ludzi dookoła siebie. Wiesz o co mi chodzi? że czasami człowiek się czuje taki samotny pośród tłumu i i skonfrontowałam się z tymi myślami.
Nawet zauważyłam, że inni ludzie też tak mają. Mój sąsiad chociażby z klatki obok, który widzę, że jest takim odludkiem, ale często tak, taki troszkę wycofany, taki wycofany, ale patrzy przez to okno, taki taki zamyślony, jakby tęskny. Czasami widzę, że coś komuś tam odburknie dzień dobry, ale to jest tak bardzo rzadko i też widzę takie mam
artystyczne wrażenie, że on też chciałby mu z kimś pogadać po prostu i pogadać o tych głupotach typu: "A czy widziałeś nowy odcinek The Tritors na TVnie czy co tam? A ta Halina to co tam ubrała." Takie po prostu pierdoły, nie? Tylko nikt z nim nie chce rozmawiać. Tak. Tak. I a może on nie pozwala na to, żeby ktoś z nim porozmawiał. I właśnie o tym jest ta piosenka. A ty sobie pozwolasz, żeby sobie pogadać z różnymi ludźmi, których spotykasz? Ostatnio? Tak, ostatnio coraz bardziej szczerze, bo gdyby nie było tej szczerości, to nie byłoby twórczości we mnie. Ta twórczość jest bardzo mocno połączona z autentycznością.
Dlatego eksploruję to mimo wewnętrznych jeszcze kilku hamulców i tak jak mówiłam wcześniej jestem ciekawa co będzie dalej. Teraz chciałbym ciebie zapytać o twoją przygodę z festiwalem Zmiksowani. Jak to się zaczęło? Gdzieś dotarłaś? Ktoś zaproponował? Festiwal zmiksowani znalazłam
w Internecie podczas wiadomo scrollowania swoich social mediów i kilkukrotnie wyskoczyła mi reklama festiwalu zmiksowani. No i tak z ciekawości kliknęłam, wysłałam moim chłopakom z zespołu i tak długo się zastanawialiśmy, czy czy przeglądy, konkursy to jest droga, czy nam to potrzebne? Tak, czy nam to potrzebne? Ja czułam, że chcę, ale koledzy jak jakiś taki dystans
do tego mieli. No i ostatecznie stwierdziłam, a sprawdźmy się, Ewa Aksamit startuje z czystą kartą. Nie ma przecież żadnych piosenek na koncie jeszcze wydanych, a chciałoby się grać koncerty. Ja mówię: "To sprawdźmy te piosenki, czy spodobają się, czy one są fajne." No i spośród 117
zgłoszeń Jurri wybrało moje piosenki i mnie jako jedną z laureatek. Macie jeszcze jakieś inne przeglądy, konkursy, festiwale na swoim koncie? Czy to był pierwszy? Jako Ewa Aksamit to był pierwszy, a jako Velvete w 2022 także wygraliśmy przegląd piosenki artystów wrażliwychm i tam cały festiwal wygraliśmy, w sensie wszystkie nagrody dostępne, czyli Grand Prix oraz nagrodę za najlepszą piosenkę.
Ówcześnie to było wtedy deszczowe lato. Ono chodzi u nas te deszczowe lato w radiu, ale tylko latem. Mamy wiesz piosenki z okazji na na pory roku, więc teraz letnich piosenek nie puszczamy, tylko zimowy na wiosnę, także musisz na wiosnę coś napisać. A nie, bo już napisałaś, to już to już będzie to już będzie chodziła ta wiosenna. Potem latem pójdzie deszczowe lato, czekamy na coś jesiennego później, żeby kontynuować. Tak. I zrobimy album cztery pory roku. No dobrze. Tak tylko tylko pod Wivaldiego, ale będzie się kojarzyć. Potem wpiszą cztery pory roku, się wyświetli Wivaldia, a tu miła niespodzianka. miła. Y, no to może jak tak wam dobrze poszło na tym festiwalu, y, zgarnęliście wszystkie nagrody, to trzeba było iść za, za ciosem i wygarnąć jeszcze parę innych nagród na innych festiwalach. Tak? Nie
wierzyliście? To, że to był przypadek, czy coś się nagle stało, nie? Okej, to idziemy dalej, czy nie idziemy? Poszliśmy wtedy dalej w premierę piosenki deszczowego lata. Nie pamiętam właśnie czy to było przed czy po, ale pamiętam, że w owym czasie podjęliśmy współpracę z menadżerką, która w założeniu miała nas
podbudzić do działania i sama trochę pokręcić, może coś ogarnąć, jakiś koncert, jakieś wystąpienie. Yyy, a i my zaufaliśmy tej osobie, a wyszło ostatecznie tak, że że ja sama jako wtedy menadżer zespołu wszystko rozkręciłam i jak przekazałam pałeczkę, no to niestety
menadżerka chciała, żeby ją prowadzić. Tak. no młoda dziewczyna była i po prostu nam nie wyszło. Także teraz jako Ewa Aksamit już stwierdziłam, że dopóki nie będzie naprawdę gorąco, to będę menedżować się sama, będę zarządzać i dlatego musiałam ograniczyć swoją pracę zawodową, a mianowicie uczyłam śpiewać i nawet na chwilę totalnie zrezygnowałam z uczenia śpiewać na rzecz tego, żeby się zająć tworzeniem muzyki na pełny etat. Niestety później pewne wydarzenia życiowe sprawiły, że nie mogę tego robić i muszę wrócić do pracy, ale z drugiej strony cieszę się z tego czasu wolnego, bo znalazłam tę chęć do robienia na nowo, chęć do
mówienia o tym, co jest dla mnie ważne, do pisania kolejnych piosenek. No i już tak przedpremierowo powiem, że już robi się kolejna. Bardzo dobrze. Czekamy na nią i mam nadzieję, że dostaniemy. Oczywiście. Czyli piszesz teksty, piszesz muzykę, ogarniasz to wszystko jako menadżer. No to masa roboty przed tobą ciągle.
Tak. Nie zapominajmy o tworzeniu treści na social media. Jeszcze tak. Tak. Montuję swoje własne teledyski. Obrabiam wszelkiego rodzaju grafiki, przygotowuję także w Kanwie. No i jestem także pracownikiem biurowym, czyli od wysyłania maili, faktur i tak dalej.
Także naprawdę niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele rzeczy trzeba potrafić, żeby być artystą w dzisiejszych czasach. No chyba, że się ma sztab ludzi koło siebie, ale to kosztuje niestety. A tutaj w tym momencie, jeżeli coś się nie uda, to możesz mieć pretensje tylko do siebie. Ale się udaje na razie po minie widzę, że się udaje. Udaj, tak udaje się. Udaje się. Najbliższe plany pofestiwalowe? Jakie?
Najbliższe plany pofestiwalowe to promocja mojej piosenki już za 16 dni wiosna przy współpracy z Przemkiem Kubajewskim z Akademii Menadżerów Muzycznych, który będzie mi pomagał zapewniając wsparcie branżowe i taki program mentoringowy, który wygrałam właśnie jako nagrodę na festiwalu. a także będę produkować piosenkę z Tomkiem Harrym Waldowskim, który gra na perkusji w zespole Lemon i jest świetnym producentem i będę z nim również produkować piosenkę. Także to także wygrałam na festiwalu, więc fantastyczne nagrody. Festiwal zmiksowani w przyszłym roku.
Drodzy muzycy, proszę się zgłaszać, bo to jest fantastyczna przygoda. Polecam. Ewa Aksamit. zabrzmiało bardzo jak reklama, ale niewykupiona naprawdę prosto z serca. Powiedz mi, oprócz tych wspomnianych już nagród, co jeszcze tam skasowałaś? Nagrodę pieniężną. Nie pytam ile. Nieważne, nieważne. Ale opłaciło się. Opłaciło się zdecydowanie. Szczególnie, że zagraliśmy razem z moim gitarzystą Tomkiem Grabowskim. Także tylko we dwójkę byliśmy na scenie. Lepiej siedzieli na dwa. Dokładnie. Mieliśmy być w czwórkę. Jednak basiście zmarła babcia i musiał tego dnia jechać na pogrzeb. A z perkusistą nam się drogi rozeszły, także ostatecznie wyszło, że zagraliśmy z Tomkiem we dwójkę i naprawdę byłam pod ogromnym wrażeniem, że te piosenki obroniły się w tak skromnym składzie, gdzie reszta składów, no to był
normalnie bas, perkusja, gitary i to wszystko było takie bogate, a my tak tylko ten wokal i gitara i ja w kapeluszu i z kwiatkami, ale publiczności się bardzo podobało i i to było dla mnie to potwierdzenie. z którym wysyłałam to zgłoszenie, czy te piosenki się obronią i się obroniły. Ja jeżeli mam zawsze jakąś piosenkę nową do przesłuchania i mam ją sobie umieścić
w playliście, to ja jej właśnie słucham bez wszystkich dodatków, bez teledysku. Jeżeli jest jakaś akustyczna wersja, to jak bardziej sobie jej posłucham albo najlepiej posłucham jej kilka razy, czy ona mi za którymś razem wyjdzie w uchy i ja ją zaczynam nucić. Jeżeli przynajmniej refren zaczynam nucić, okej, to jest piosenka, która się sama obroni, jak to powiedziałeś. te wszystkie gwiazdy naszej estrady, które
muszą się wspomagać pląsającą parą gdzieś tam jeszcze i mnóstwem innych gadżetów typu światła, fajerwerki, co tam jeszcze można wymyśleć, no to niestety, ale dla mnie to jest mało przekonywujące i ja sobie w tym momencie właśnie taką surówkę biorę do posłuchania, czy to na mnie działa. Działa. Ewa aksamit na mnie działa. Cieszę się bardzo. Yyy, pytanie kolejne. Płyta
będzie kiedyś będzie. Ale jeszcze się nie przymierzasz tak na serio? Na razie do płyty nie, ze względu na to, że z mojej wiedzy obecnie w social mediach bardziej pożądane są single, czyli wydawanie muzyki jeden po drugim utworów. E, docelowo bardzo bym chciała wydać płytę jako Ewa Aksamit ze względu na to, że marzy mi się płyta winylowa, którą będę miała za 50 lat.
Przecież one bardzo długo, wiele lat potrafią przetrwać i i chciałabym, żeby to była taka moja spuścizna, że ja już mnie tu nie będzie może nawet na świecie, ale ta płyta winylowa dalej będzie, to czuję, że to jest coś, co bym chciała po sobie zostawić, więc na 100% będzie płyta. A wiesz, jakby taka płyta ładnie wyglądała w złotym kolorze na ścianie.
Dostałam taką podobną w nagrodę od festiwalu zmiksowanych, tylko że ta złota płyta była wydrukowana. No ale to może wiesz, od czegoś trzeba zacząć. Może to, może to jest dobry początek i i takiej złotej płyty się doczekasz, czego ci życzę z całego serca. Ewa Aksamit była dzisiaj naszym i państwa gościem. Po festiwalowej przygodzie przed Ewą mnóstwo pracy, bo
jest człowiekiem wulkanem z tego co widać i jak się coś dobrego znowu urodzi w twojej artystycznej karierze, to wiesz, że studio radia i telewizji Imperium jest i czeka na ciebie. Wszystkiego dobrego. Bardzo dziękuję. Adam Żak. Dziękuję za uwagę. Yeah.


