XXI Koncert Charytatywny Fundacji "Nadzieja Dzieci" | Radio Imperium | Rozmowa Dnia
W dzisiejszej rozmowie Adam Żaak gości nową rozmówczynię – Joannę Okońską-Szyszko, Dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej Fundacji „Nadzieja-Dzieci”. Wspólnie poruszają temat XXI Koncertu Charytatywnego Fundacji „NADZIEJA DZIECI”, opowiadając o jego idei, przygotowaniach oraz znaczeniu tego wydarzenia dla podopiecznych fundacji. Dowiemy się, jakie cele przyświecają tegorocznej edycji, jak można wesprzeć inicjatywę oraz dlaczego takie przedsięwzięcia są tak ważne dla lokalnej społeczności.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] W naszym studiu dzisiaj Joanna Okońska Szyszko, dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej Fundacji Nadzieja Dzieci. Poszło mi gładko. Pani dyrektor, >> dzień dobry. Witam serdecznie >> pani dyrektor, przed wami wielka impreza. 21 koncert charytatywny fundacji Nadzieja Dzieci. 20 w zeszłym roku to był jubileuszowy i
wydawałby się już no nie może być lepiej. A jednak znowu podwyższyliście poprzeczkę. Jak wy to robicie? >> Musimy. Niestety nie mamy wyjścia. Mamy wielu podopiecznych, którzy potrzebują naszej stałej pomocy, wsparcia. Także co roku będziemy kolejny kolejny rok robić różnego rodzaju imprezy, między innymi właśnie koncert charytatywny. W tym roku macie wspaniałych gości, bo
plakat głoszący, że będzie wydarzenie tej rangi reklamuje Arkadiusz Pan Pawłowski i Mateusz Wilu Wileński. Dwóch wspaniałych komików, więc zapowiada się bardzo ciekawie. Brzuchy będą bolały ze śmiechu. >> Dokładnie tak. I oczywiście jeszcze będzie formacja Chatle. A to wszystko dla naszego Olusia. o którym za chwileczkę chciałabym coś poopowiadać, żeby tutaj serducha ludzi nastawiły się
pozytywnie serduchę >> tak naprawdę, bo to jest bardzo bardzo no dzieciątko, które potrzebuje stałej do końca życia i jeden dzień dłużej rehabilitacji. Yyy, zawsze podczas yyy waszych wydarzeń są organizowane zbiórki specjalne. Macie dużo, dużo podopiecznych, wymagających i opieki, i takiego wsparcia finansowego, bo oni sobie sami niestety nie poradzą. Yyy, ile teraz
macie dzieciaków i nie tylko dzieciaków pod swoją opieką? Och, teraz to jest tak trudne pytanie, ale myślę, że około >> ponad ponad 800 dzieci, natomiast obejmujemy też jako zaktywności zawodowej opieką osoby z niepełnosprawnościami, ale jako dorosłe, czyli tutaj mamy ponad 800 dzieci i 100 ponad 100 osób, 120
osób z niepełnosprawnością dorosłych. Także jest sporo, sporo pracy. >> Prawie armia. >> Dokładnie. >> A wracamy do Olusia. >> Tak, Oluś jest to wspaniały chłopczyk, 4, póletni obecnie, gdzie z urodził się z taką bardzo mało z rzadką chorobą Kleswstra. Trudna nazwa. >> Trudna nazwa. Y to jest taka choroba genetyczna yyy do tego sprzężenia typu yyy całkowity praktycznie niedosług, nadwzroczność, upośledzenie umysłowe. Yyy on teraz dopiero dzięki determinacji swojej i rodziców i bardzo, bardzo kosztownej rehabilitacji zaczął małymi kroczkami chodzić. Więc no wiemy jak normalnie
funkcjonuje zdrowe dziecko, wiemy jak ciężka to jest praca. Ilu specjalistów, ilu ile różnych jakby rehabilitacji przed nim, walki, pracy, ćwiczeń. To wszystko dzięki w sumie jego mamie. Pani Asi jest niesamowitą kobietą, która po prostu no się nie poddaje i ta rodzina jest po prostu niesamowita. Wspaniale z nimi się współpracuje i zadzwoniłam ostatnio do nich, zaproponowałam czy chcieliby, żebyśmy ten akurat koncert zbierali na rehabilitację. Ousia miała łzy w oczach i bardzo, bardzo jest to potrzebne i naprawdę prosimy o duże wsparcie. Chcemy
zrobić licytację na tym koncercie. Każda złotówka jest potrzebna. Jest to bardzo, bardzo schorowany chłopczyk, no który potrzebuje praktycznie non stop tej rehabilitacji, bardzo, bardzo kosztownej. >> Jak trafiliście do Olusia? Czy to pani Joanna zadzwoniła do was, skontaktowała się z wami, czy jakimiś innymi kanałami? >> M to było tak trochę przez przypadek, ponieważ y przez Facebooka ich jakby
znalazłam. Oni w tej chwili mieszkają w Zabrzu, natomiast wcześniej mieszkali koło Częstochowy w Porębie i jakby tutaj pani Asia też robi różnego rodzaju zbiórki, takie licytacje, gdzie dostaje różnego rodzaju jakieś gadżety, przedmioty i to wszystko jest też później
przekazywane na rehabilitację Olusia. Więc jakby zaproponowałam im pomoc. Zbieramy 1,5% poprzez naszą fundację Nadzieja Dzieci, więc mają jakby taki troszeczkę zastrzygna powiedzieć od tych ludzi z dobrym sercem. Dlatego, ale to jest wszystko mało. Dlatego prosimy o więcej i myślę, że jeszcze
nieeraz będziemy zbierać akurat na to dzieciątko. Dlaczego akurat Oluś dostąpił takiego, no trudno to powiedzieć, zaszczytu, ale został zauważony i zbieracie na Olusia. Macie całą armię innych podopiecznych. Tak, ale staramy się pomóc każdemu, kto do nas się zwraca. Często jest tak, że
przychodzą po prostu osoby z jakby z ulicy, że tak powiem brzydko. To jest na zasadzie marketingu szeptanego. Ponieważ współpracujemy z wszystkimi szkołami specjalnymi tutaj z Gliwic, z Pyskowic i z Zabrza, to te dzieciaki jakby też rodzice tych dzieciaków często indywidualnie do nas zwracają się o taką pomoc dodatkowo oprócz tego, że opiekujemy się nimi typu Mikołaj czy
takie różne zadania bieżące, tak? gdzie obejmujemy całą tą armię tych ponad 800 dzieci. >> Marketing szeptany. Bardzo ładnie to pani dyrektor nazwała, ale to jest najskuteczniejsza forma znajdywania tych tych no biedaków, którzy wymagają opieki, prawda? >> Tak. No ja ostatnio sama byłam trochę taka podbudowana na plus, że warto
pomagać, ponieważ jedna z dyrektorek szkół specjalnych zadzwoniła do mnie i mówi tak: "Pani Asiu, przysyłam kolejną osobę, kolejną mamę z kolejnym chłopczykiem, bo do was". Ja mówię: "Ale dlaczego do nas? Dlaczego do nas? Tak dużo jest różnych fundacji w Gliwicach, w Zabrzu, bo wy macie dobrą markę. Wy nie pozostawiacie dzieciaków
jakby bez pomocy. No niedawno my też tak powiem nie chwalimy się tym tymi wszystkimi sukcesami. Nie mamy czasu, żeby tak się reklamować i i też środków wolimy pomagać. No ostatnio y była taka dosyć trudna sytuacja. Szukaliśmy mieszkania dla osoby z niepełnosprawnością też dla całej rodziny. Udało się znaleźć, udało im się pomóc wyremontować, dostosować do tej do tego chłopczyka. Także to są takie małe sukcesy, ale mnie się później serce raduje, że udało się kolejną rzecz załatwić. Także wiem, że w Gliwicach i w ogóle na Śląsku, w całej Polsce wiemy, przecież jest wiele fundacji, jest bardzo dużo osób o wielkich, wielkich sercach i my po prostu potrzebujemy teraz y tych ludzi, żeby pomogli Olusiowi, bo naprawdę bez środków, bez finansów nie
jesteśmy w stanie ani jako tylko jako fundacja, ani też jako rodzice Olka nie jesteśmy w stanie mu całkowicie pomóc, a on potrzebuje tej rehabilitacji praktycznie non stop. >> Nie ma raczej widoków, że Oluś całkowicie wyzdrowieje. To jest to jest >> nie nie jest to choroba genetyczna, która jakby urodził się z tymi wszystkimi sprzężyniami. Tu chodzi o to, żeby jak najbardziej pomóc mu w funkcjonowaniu i w samodzielności. natomiast do końca życia będzie jakby yym
potrzeba, żeby miał to wsparcie, żeby ktoś mu pomagał. Mm chociażby teraz przy yyy opcji, że on nie mówi, są różnego rodzaju nowe alternatywne sposoby na komunikację. I tutaj znowu jego niesamowita mama, która szuka kolejnych nowoczesnych, różnych alternatywnych rozwiązań, żeby jak najbardziej go skomunikować, pomóc mu. No jest to niesamowite po prostu. Ja aż się wzruszam, aż mi łeska leci, jak ta rodzica, rodzina jest zdeterminowana, jak jak widać, że chce mu pomóc z każdej możliwej strony. >> Ja myślę, że to chyba każdy rodzic, każda matka, każdy ojciec, jeżeli widzi, że jego dziecko wymaga takiej opieki, no to staje na głowie, żeby żeby pomóc.
Całe szczęście, że rodzina Olusia trafiła do państwa i jesteście w stanie pomóc. Tak jak pani powiedziała, pani dyrektor, jest dużo różnych fundacji, które pomagają, ale wy to robicie po cichu, ale skutecznie. >> Dokładnie tak. Yyy, w zasadzie można powiedzieć, to jest taka wasza rodzinna przypadłość, że chcecie pomagać, bo przecież i i prezes Okoński, który
wielokrotnie już był u nas w studio i też opowiadał o tych wydarzeniach yyy artystycznych, które są związane również z fundacją i i tych zbiórkach, dzisiaj nie mógł przyjechać do studia. Pani go tutaj godnie reprezentuje, ale również i młodsze pokolenie Okońskich poświęca się opiece. Jak to
jest tak rodzinnie prowadzić tak wielkie przedsięwzięcie? Wy macie czas na prywatne życie? [śmiech] >> Ciężko. Faktycznie tutaj natłok tych obowiązków jest spory, ale powiem tak, my to i tak wykonujemy charytatywnie. Po godzinach pracy dzwonimy, jeździmy, szukamy, prosimy, pukamy do drzwi, jak to mówią,
wyrzucają nas drzwiami, to wchodzimy oknem. Tak, oczywiście w cudzysłowiu. Y myślę, że to jest y super sprawa, że y możemy to robić i mamy na to siłę i czas rodzinnie, bo to jest czujemy się po prostu potrzebni, wspieramy się nawzajem, robimy tak zwaną burzę mózgów. Właśnie wczoraj mieliśmy spotkanie y zarządu i rady fundacji i to wspólne
nasze działanie myślę, że o wiele bardziej skuteczniejszy, bo jak to mówią w kupie siła, więc czym nas więcej tym lepiej. Y, zresztą to nie tylko rodzina, bo też zaprzyjaźnieni różni znajomi, przyjacielze, przyjaciele, którzy też są naszymi, naszym takim wsparciem i sponsorami, darczyńcami. To wszystko po prostu powoduje, że to działa i oby dalej, bo
jeśli nas zabraknie, to mam nadzieję, że kolejne pokolenie Okońskich będzie to kontynuować. Pani dyrektor, 14 grudnia wielka impreza. Tak, >> 14 grudnia godzina 17:00, kino Amłok, scena Bajka, ulica Dolnych Wałów, Gliwice. Będzie Mikołaj. >> Mikołaj będzie w następnym tygodniu,
więc >> tam się nie pojawi. >> Tam się nie pojawi, >> się nie pojawi. >> Natomiast ta zbiórka to będzie jeden wielki Mikołaj. y dla Olusia. Olisia >> i życzymy sobie, żeby to naprawdę była spora, spora, spora y dawka finansowa, bo tak jak mówię, rehabilitacja, rehabilitacja i jeszcze raz dla rehabilitacja dla Olusia to jest numer jeden. Ja myślę, że możemy yyy swobodnie
powiedzieć, że bilety są do nabycia pod numerem telefonu 669 445 654. Ktokolwiek tam zadzwoni, to yyy będzie mógł się postarać o bilet na wydarzenie i musi się zaopatrzyć w coś przeciw bólowego, bo brzuchy będą bolały ze śmiechu, prawda? Myślę, że tak, bo to jest dwóch naprawdę wspaniałych standuperów plus formacja Chatle, czyli
świetny kabaret, będzie wesoło, a z drugiej strony wielka, wielka sprawa dla Olusia. >> Wesołych przede wszystkim. Tak brzmi tytuł formacji Czatl, która będzie gośćmi wydarzenia. 21 koncert charytatywny 14 grudnia. Bardzo serdecznie zapraszamy, polecamy, yyy, a fundacji życzymy wielu, wielu sukcesów. Yyy, to jest tak, z jednej
strony chciałoby się, żeby było jak najmniej tych podopiecznych, żeby wszyscy byli szczęśliwi, zdrowi, ale wiadomo, że tylko dzięki waszej pomocy możecie troszeczkę złagodzić życie tym nieszczęśnikom, których los dotknął dość mocno. Tak. Yyy Joanna Okońska Szyszko, dyrektorka z zakładu Aktywności Zawodowej Fundacji Nadzieja Dzieci, była naszym i państwa gościem. Wszystkiego dobrego i wesołych świąt. >> Dziękuję serdecznie, wzajemnie. I mamy
jeszcze kilka biletów, także zapraszamy do kontaktu telefonicznego. Dziękujemy. Stokrotne dzięki. >> [muzyka]


