Wystrzałowy Dzień Dziecka | 100% Gliwic
Ostatni weekend maja upłynął pod znakiem świętowania Dnia Dziecka. Z tej okazji w wielu gliwickich dzielnicach i szkołach odbywały się festyny oraz rodzinne pikniki. Rady Dzielnic Baildona, Szobiszowic i Zatorza postanowiły jednak połączyć siły i wspólnie zorganizować wydarzenie, jakiego w tej części miasta jeszcze nie było.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Ostatni weekend maja upłynął pod znakiem świętowania Dnia Dziecka. Z tej okazji w wielu gliwickich dzielnicach i szkołach odbywały się festyny. oraz rodzinne pikniki. Rady dzielnic Bldona, Szobieszowicz, Zatorza postanowiły jednak połączyć siły i wspólnie zorganizować wydarzenie, jakiego w tej części miasta jeszcze nie było. Na rozległej łące pod radiostacją przygotowano mnóstwo atrakcji dla najmłodszych i całych rodzin. W programie znalazły się animacje, warsztaty, gry i zabawy, strefy sportowe, pokazy służb mundurowych oraz bogata strefa gastronomiczna. [muzyka] Jak narodził się pomysł wspólnej organizacji tego wydarzenia i dlaczego trzy rady dzielnic postanowiły działać razem? Opowiadają ich przedstawiciele.
Witam serdecznie Rafał Żyłka, Rada dzielnicy Zatorze. Witam Katarzyna Krężel, Rada dzielnicy Szobiszowice i Bartłomiej Maksymowicz, Rada dzielnicy Beldona. Skoro trzy takie prężne dzielnice i znane w Gliwicach, to nie może być innego iż taki ekskluzywny dzień dziecka, bym powiedział, na łące dla dzieci to chyba niezwykła frajda. [muzyka] Kto wpadł na pomysł, żeby to zrobić w trójkę i w ten sposób? Tak naprawdę chyba wszyscy wpadliśmy na ten pomysł, bo byliśmy razem y na spotkaniu i wpadliśmy na taki pomysł, a dlaczego czegoś nie zrobić razem i że tak powiem w trójkę jesteśmy silniejszy, silniejsi niż pojedynkę, więc taki pomysł wyszedł.
Sobieszowice co wniosły do tej imprezy? No jak to co? No same siebie żeśmy się tutaj wniosły. No dużo atrakcji, to jest wspólna praca. Nie mogę powiedzieć, że tylko Szobiszowice [muzyka] działają, bo po to jesteśmy w trójkę. każdy z nas coś wniósł. Wkładamy przede wszystkim w to serducho dla tych dzieci. Dla dzieci. No dzień dziecka to okazja do tego, żeby się bawić. Kto się tutaj lepiej bawi? Wy czy dorośli? Powiem szczerze, że wszyscy jesteśmy dziećmi, mniejszymi, większymi. [muzyka] Dlatego chcieliśmy wspólnie zorganizować to przedsięwzięcie dla naszych mieszkańców, bo mieszkamy w jednym mieście w Gliwicach. Dlatego zachęcamy wszystkie rady do współpracy i robienia czegoś super dla nas wszystkich. No dla mnie jesteście przykładem, [muzyka] wzorem nie rywalizacji, ale właśnie tak jak wspomniałeś współpracy i ta współpraca
kwietnie chyba na wielu polach. Zdecydowanie tak. Współpracujemy nie dość, że różnie opiniujemy, że tak powiem, projekty razem, bo też, że tak powiem, jesteśmy przy samych granicach, więc projekt ten opiniujemy projekty, a razem po prostu działamy. Jesteśmy można powiedzieć, prawie na granicy Zatorza Szobieszowic. Tak, to też było celowe [muzyka] tutaj taki wybór. Czy może po prostu było tu miejsce? To znaczy umówiliśmy się, że co roku będzie na każdej dzielnicy, także zaczęliśmy od Szobiszowic, bo uznaliśmy, że tutaj jest bardzo fajne miejsce, w miarę bezpieczne. Zobaczymy, gdzie będzie za rok, czy to będzie za torze, czy Beldona. Wszystko jest otwarte, że tak powiem.
Co jest hitem twoim zdaniem tutaj dzisiaj? No największym hitem na pewno są naleśniki z nutellą i zupa pomidorowa. Ja bardzo lubię jeść, może nie widać, ale naprawdę dlatego uważam, że zaplecze gastronomiczne mamy świetne. No a oprócz tego dodatkowe atrakcje, między innymi walka sumo, która jak widać tutaj przyciąga najmłodszych, ale również też tych troszeczkę starszych. Wszystko jest tak naprawdę warte uwagi i zapraszamy serdecznie. Jak widać woreczki holi też się sprawdzają. Dobra, w takim razie ostatnie pytanie. wspomnienie z dzieciństwa najlepsze najlepsze wspomnienie z dzieciństwa gra w piłkę [muzyka] nożna i Piia Gliwice. To jest to jest wspomnienie, że z rodzicami się szło na stadion. To jest to jest dla mnie najfajniejsze chyba.
Co można dalej realizować? Twoje wspomnienie z dzieciństwa? No u mnie zupa pomidorowa zdecydowanie. Jedzenie. No jedzenie. Tak, ale przede wszystkim myśmy byli takie beztroskie. Mieliśmy te dzieciństwo, taką swobodę, nie było jakiejś takiej kontroli tych telefonów. Także tak chyba nam się troszeczkę lepiej żyło. Ty chyba najmłodszy z tego tytułu, więc dobrze pamiętasz. Tak, ja jestem zdecydowanie najmłodszy, ale nie ma co patrzeć, wiek to tylko liczba, która jest wpisana w dowodzie. Najcenniejsze w nas jest to, co wewnątrz chcemy zrealizować. Ale moje najtakie wspanialsze wspomnienie z dzieciństwa to jest takie błogie [muzyka] hasanie po dworze w letnią porę od rana do wieczora praktycznie od świtu do zmierzchu spędzaliśmy bardzo dużo czasu na świeżym powietrzu ze znajomymi i chciałbym żeby
właśnie razem żeby ten trend znowu wrócił żeby dzieciaki spędzały dużo czasu grając [muzyka] wspólnie w klasy skacząc na skakance czy kręcąc hulahopem bawić się nie wiem budować bazy to było też bardzo ciekaw także na pewno to spędzanie czasu na świeżym powietrz I to się dzisiaj dzieje. To gdzie następne dzień dziecka? Która dzielnica? Za torze. Za torze będzie za torze.
Peldo 2028 będzie. Tak. Zobaczymy. Może zagramy w kamień, papier, nożyce. [śmiech] [muzyka] Trudno wyobrazić sobie dzień dziecka bez waty cukrowej. To właśnie do tego stoiska przez cały czas ustawiały się długie kolejki młodszych i starszych uczestników festynu. O tym, dlaczego ten prosty przysmak od lat niezmiennie kojarzy się z dziecięcą radością, mówią Anastazja, Ola, Tomasz i Leon. Dziewczyny, powiedzcie mi, jaki [muzyka] jest dobry przepis na najlepszą na świecie watę cukrową? Dużo cukru, dobre umiejętności i dużo cukru. Ja się też zastanawiam, dlaczego ta wata cukrowa tak się cieszy takim powodzeniem, co zawsze od lat.
Bo słodka, bo słodka. [muzyka] Duża, słodka jak chmurka. Możesz robić, a nie? No wiem, ale ja A ty [muzyka] ty pamiętasz jak miałaś, nie wiem, lat pięć, sześć, tyś przepadałaś za watą? Nie, ja nie lubiałam w sumie. wam nie ja nie ale teraz lubię na przykład bardzo dobra tylko trochę słodka to taka nieodłączna część festynów trudno zrobić taką watę widzę że chyba pierwszy raz [muzyka] co no pierwszy nie ja drugi ale ale nie jest ciężk łatwe [muzyka] w miarę waty są też kolorową wpływ na smak ogólnie tak ale no my tu dzisiaj nie mamy zawsze [muzyka] są jakieś kolorowe ze smakami tutaj kwiatuszki czy coś my niestety tak umiejętności nie mamy Ale tak, no to owszem.
Tata pamięta [muzyka] smak waty z dzieciństwa? Bardzo dobrze pamiętam. To był taki jeden ze słodszych chyba na festynach. Tak, jeden ze słodszych i jeden z fajniejszych akcentów na festynach, jarmarkach. A szczególnie już tutaj dziewczynom [muzyka] mówiłem, że najbardziej te ten przypalony cukier z boku. Co jeszcze ci z dzieciństwa się kojarzy, jeśli chodzi o smaki? karuzele, [muzyka]
orężada w woreczkach, orężada w szklanych butelkach. [muzyka] No chyba głównie to. A były takie festyny jak teraz? Chyba nie. Nie, nie były. Jarmarki były z okazji 1 maja festyny raz do roku przyjeżdła karuzela na osiedle, a tak to nie było. Leon, a ty powiesz mi, dlaczego dziecka jest fajny? [muzyka] Co? A bo można watę dostać. Tak. Nie od dziś wiadomo, że dobra zabawa wymaga energii. O to, by nikt nie był głodny, zadbała jadłodalnia argentu, serwując między innymi zupę pomidorową, naleśniki z nutellą i drżem oraz wiele innych smakołyków. O tym, jak znaleźć równowagę między zdrową dietą a okazjonalnymi słodkościami opowie Dorian Sługocki, który na łamach nowin gliwickich regularnie dzieli się z mieszkańcami kulinarnymi inspiracjami. W dniu dzisiejszego właśnie Dnia Dziecka to zdecydowanie ta, która chyba najdalej
odbiega od od tej takiej codziennej, ponieważ jako dzieci każdy owoc zakazany smakuje najlepiej. Więc w tym dniu zapewne frytki, nie frytki, różne restauracje fast foodowe zdecydowanie będą wpływały bardzo mocno na tą na tą celebrację. Natomiast [muzyka] na co dzień myślę, że dużo dzieciaków wraca jednak do takich powiedzmy babcinych, mamowych przepisów, jak ja to mówię, czyli zupa pomidorowa zdecydowanie. Zresztą polecam tą od mojej mamy, która grała główne skrzypce, jak byłem małym chłopakiem. Kluski śląskie z sosem pieczeniowym to chyba dość dzieciaki lubią. Natomiast co do diety chyba ciężko zainteresować młodych, ponieważ
oni zdecydowanie wolą y to, co im bardziej przypasuje, to, co jest modne, y ale można przemycać różne rzeczy za postacią sosów z, które są jakby zrobione ze zdrowych warzyw i tak dalej. No ile dzieci, [muzyka] tyle, tyle smaków, tyle opinii. Natomiast uważam, że chyba takim jednym z takich bardzo takich popularnych rzeczy to jest to są pancaking, [muzyka] które są tak naprawdę gdzieś tam powiedzmy amerykańskie. No i nasze polskie naleśniki gdzieś tam z różnymi konfiturami, ze smakami. Ja myślę, że z tobą o gotowaniu moglibyśmy [muzyka] godzinami rozmawiać, ale ja się spotykam z tym, że dzieciekali to taki numer jeden. [muzyka] Frytki, nuggetsy i keczup. Co ty o tym sądzisz, kurczę? No chyba jeszcze do tego bardzo mocno wpływa pizza, bo chyba to dzieciaki też lubią najbardziej. Jak najbardziej. No bo to jest to jest coś,
co, jak ja to mówię, take and go, czyli bierzemy do ręki i zasuwamy z tym. Dzieciaki małe biorą to z talerza i również y idą gdzieś tam latać, czy to po dworze, czy po mieszkaniu, czy po domu. Ale zgadzam się z panem w 100%. Ja myślę, że po jak dzieci zobaczą [muzyka] ten wywiad, to będziesz ich ulubieńcem. Mam nadzieję. Zapraszam na mój profil instagramowy Dorian Gotuje. Będę chętnie też się dzielił, bo w sumie to jest dobry pomysł tym, co zdecydowanie lubią najmłodsi, a dzisiaj jest do tego okazja, także zapraszam. A kto podczas takich festynów bawi się lepiej, dzieci czy dorośli? I jak powinien wyglądać idealny dzień dziecka?
Odpowiedzi na to pytanie poszukaliśmy wśród uczestników wydarzenia. Co ty sądzisz takie festyny jak dzisiaj rady dzielnicy zrobią? Jak ich pochwalić za to? No myślę, że miła inicjatywa. Warto, żeby coraz częściej tak angażowali tutaj społeczeństwo. Miejsce też ciekawe w cieniu radiostacji? Tak, pewnie przyjemnie. Ty pamiętasz swoje dni dziecka z lat 7 8
10? Chyba nie. Chyba nie, ale mam nadzieję, że Marcelina będzie pamiętała. Mówisz, że wtedy się tyle nie działo? Właśnie nie pamiętam, więc nie wiem, może nie, może mniej. Rodzice we własnym zakresie chyba bardziej były prezenty. Pewnie zawsze dzień dziecka na to się czekało, co? Tak, oczywiście. To święto, święto zawsze było w domu. A jakie jest twoje wspomnienie z dzieciństwa? Takie najfajniejsze? Chyba wycieczki rowerowe to było to, co rodzice zawsze propagowali. Karol, powiedz, co to było za szaleństwo? Normalne. Wysypałem z siostrą se na głowę osiem paczek tego
czegoś. Mam teraz kolorowe włosy. No to chyba ten dzień dziecka na długo zapamiętasz. No Ania, to ty powiedz, dlaczego w tym festynie dzisiaj było tak czadowo? No spaliśmy się proszkami, [muzyka] są lody, różne rzeczy, różne gry, jedzenie i bardzo fajnie. No i co to będzie jak ty przyjdziesz do domu w takim kolorowych [muzyka] stroju? No na pewno od razu idę do mycia i no mama będzie miała zaskoczenie. Kacper, czy powiesz mi dlaczego dzień dziecka to fajny dzień? Bo się dostaje zabawki. Nataniel, dzisiaj świętujemy tutaj pod radiostacją [muzyka] Dzień dziecka.
Powiedz, czy czekasz na ten dzień długo? No nie wiem, jakoś tak nie wyliczałem dni, ale jestem zadowolony. A co w tym dniu dziecka najlepiej zrobić? E, odebrać darmowy popcorn. Za tobą samochód policyjny? Też taka okazja jedyna chyba, żeby się pobawić nim, co? No tak jest. Jeszcze w szkole był festyn. To też była okazja. No to powiedz, co w tej szkole się działo. No festiwal kolorów, pian party. No tak, takie typowe dnia. Typowy dzień dziecka. Wiktor, powiedz, a ty dlaczego cenisz sobie dzień dziecka? Bo są darmowe prezenty. No prezenty zawsze są darmowe, no bo jak ktoś ci daje. A oprócz prezentów zabawa.
Jest taki luźny dzień wtedy? Tak. Rodzice mniej [muzyka] krzyczą? Nie wiem, nie, nie rozkazują. Raczej nie. Czy ty masz, że masz takich rodziców, którzy w ogóle od ciebie nic nie wymagają? [muzyka] Nie, no wymagają, ale dużo nie. Lena, przed chwilą walczyłyście. Opowiedz mi wrażenia z tego, jak to jest być w takim kombinezonie. Dobrze, ale nie musisz wstać. A ty? No ciężki jest ten strój, więc ciężko się walczyć stoi. Słuchajcie, a czy w dniu dziecka chodzi się do szkoły? Tak. To jest dobry pomysł, [muzyka] żeby w dniu dziecka iść do szkoły? Tak, bo wtedy pani ma zajęcia bez książek. No i można coś fajnego też robić, plastyka albo coś.
Jakie jest wasze marzenie na dzień dziecka? Może tak skoczyć na spadochronie? Zdecydowanie. A ty? Tak. S na spadochronie. To takie byłoby marzenie? Tak, w dniu dziecka. A może jeszcze inne? Może rodzicom byście chciały porozkazywać? Co byś powiedziała rodzicom? Co mają robić wniu dziecka? Zaprosisz mnie na koncert Friends.
O. A ty? dostać kolejnego kota. Ala, podobała ci się ta zabawa? No chciałabyś się tak pobawić? No pewnie. Dobra, jak na zawsze. Jak miałaś tyle lat, co Ala, to też były takie zabawy różne. Nie, takich nie było takich proszków. Ale co jest jakaś impreza właśnie kolorowa, to my jesteśmy zawsze, więc obowiązkowo, obowiązkowo, więc ja potem też tak wyglądam jak tęcza. Błażej, powiedz mi dzień dziecka, [muzyka] co to za dzień taki według ciebie? Ja dzieci, co się od dniu dziecka robi, czego się nie robi? Nie myję się zębów. Dzień dziecka dla ciebie. Czy to jest ważny dzień?
Tak. Dlaczego? Bo dostaje się prezenty. Jakbyś taki czarodziej zamienił cię w dorosłego człowieka na jeden dzień, to co byś rodzicom kazał zrobić? Sprzątać cały dom. Powiedz mi dzień dziecka, czy to jest fajny dzień? Tak. Dlaczego? To ja, bo lubię jeść watę. Lubisz jeść watę? Tak, Tymek, chodź tu. Tymek, a dlaczego dzień dziecka jest fajny dla ciebie? To to my się bijemy.
Tak, tak, tak, tak. Jak jak halogeny. Tak się bijecie. A powiedz mi, jakiś prezent będzie na dzień dziecka? Będzie jakiś prezent, ale to będzie jakiś mi, ale to będzie patalu. A ty jesteś wygadany. Słuchaj, a co byś kazał zrobić mamie na dzień dziecka, gdybyś mógł powiedzieć jakiś rozkaz? Na urkę, naurkę i zrobi i niespodziankę.
Łąka pod radiostacją, jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Gliwic, na kilka godzin zamieniła się w miejsce pełne śmiechu, zabawy i rodzinnej atmosfery. Frekwencja dopisała, a wspólna inicjatywa trzech rad dzielnic pokazała, że mieszkańcy potrafią się integrować i wspólnie tworzyć wyjątkowe wydarzenia. Dla wielu dzieci był to z pewnością dzień pełen niezapomnianych wrażeń, a dla dorosłych okazja do spędzenia czasu z rodziną i sąsiadami w wyjątkowym otoczeniu kiwickiej radiostacji.
[muzyka] Yeah.