Wystawa ,,Zwycięstwa - Zapis Miejsca i Czasu" z Sebastianem Michałuszkiem | Rozmowa Dnia

23 lipca 2026 · 18:08 · Obejrzyj na YouTube

Marcin Konopacki rozmawiał z fotografem Sebastianem Michałuszkiem, który od lat jest związany z Gliwicami. Nie tylko przez swój obiektyw, ale także przez prowadzenie grupy fotograficznej „Aczkolwiek”. Rozmowa dotyczyła najnowszej wystawy, która poświęcona jest ulicy Zwycięstwa – jednemu z najbardziej charakterystycznych miejsc w Gliwicach. Ekspozycja „Zwycięstwa – Zapis Miejsca i Czasu” pokazuje tę przestrzeń z perspektywy codziennego życia, uchwyconego przez członków Grupy Fotograficznej „Aczkolwiek”. To nie tylko zbiór fotografii, ale także nagrań dźwiękowych i materiałów filmowych, które wspólnie tworzą wielowymiarowy portret ulicy. Wystawa opowiada o ludziach, miejscach i atmosferze Zwycięstwa, pokazując jej współczesne oblicze oraz znaczenie dla mieszkańców. To zapis chwili i próba zatrzymania w czasie miejsca, które od pokoleń pozostaje jednym z symboli Gliwic.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] Marcin Konopacki, Radio i telewizja Imperium. przed państwem gość, fotograf, animator, członek albo nawet i założyciel, chociaż on bardzo lubił wykorzystywać to, że jest sam członkiem, bo się sam uczy Aczkolwiek Sebastian

Michałuszek. Dzień dobry. >> Dzień dobry. Witam państwa serdecznie. Witam pana. >> Nie bez powodu pana tutaj zaprosiliśmy, ponieważ aktualnie w czasie wakacji można zobaczyć wystawę, sobie ją zapisałem. Ulica zwycięstwa, zapis miejsca i czasu. No pierwsze pytanie brzmi: Co to jest? Tak, wszystko się zgadza. Tytuł się zgadza. To jest bardzo ważna wystawa dla nas.

Ulica Zwycięstwa kojarzona jest w Gliwicach jako trakt znany wszystkim, trakt uliczny, którym przemieszczamy się, ale warto zaznaczyć, że to jest ulica, która ma też pewne cechy bardzo wartościowe z punktu widzenia aglomeracji miejskich na całym terenie Śląska. Jest to też jedna z nielicznych ulic, która idealnie jest uporządkowana w takiej formule, że wychodzimy z z dworca, tylko też czasami osoby przemieszczające się gdzieś tam między miastami >> i od razu >> i od razu wchodzimy na ulicę, którą kierujemy się do centralnego miejsca, czyli do rynku. Jest to bardzo ważny trakt dla nas teraz. Obecnie bardzo dużo się o tej ulicy mówi w kontekście zmian potencjalnych, w kontekście stanu aktualnego, w kontekście również walorów

historycznych, pewnych >> cech pretensjonalnych, czym mogłaby być ta ulica, prawda? >> Tak. Wspomniał pan tutaj właśnie o tych dyskusjach, czy ma być ta ulica. No kojarzy się, że to, że to jest ulica przejezdna, a z drugiej strony też słyszałem, że to miałby być deptak. Yyy, czy to sprawiło, że te rozmowy yyy były powodem ku temu, żeby stworzyć ten projekt, czy jednak coś jeszcze?

Myślę, że to może był jakiś pewien przyczynek do tego, ale nie chcieliśmy tutaj jakby wchodzić w jakąś polemikę lub też w jakieś dywagacje na temat stanu tej ulicy. Bardziej zajęliśmy się jakby taką formą dokumentacyjną, czyli udokumentowaniem obecnej chwili tej ulicy, tego wyglądu tej ulicy i to było

znaczenie nadrzędne. Przede wszystkim trzeba sobie tutaj zaznaczyć, że cały projekt składa się z wielu części. To nie tylko ulica, czyli panorama, duża, wielka panorama całej jednej i drugiej strony ulicy, ale to też portrety osób, które powiedzmy mają

jakiś związek z tą ulicą. >> Zanim będziemy rozmawiać o samych samym projekcie, chciałbym się zapytać, bo pan nie robił tego sam. >> Tak. z grupą, aczkolwiek jeżeli dobrze rozumiem, czy to też młodzież zgadza się >> wpłynęła na to jakie tam były zdjęcia, bo to właśnie to są zdjęcia czy też nie tylko zdjęcia. Tak, no tutaj mamy tą wielopłaszczyznowość tej wystawy, bo to są zdjęcia oczywiście, ale również jest to dźwięk, taka imersyjność kontaktu z dźwiękiem

ulicy, bardzo ładnie przygotowane przez jednego właśnie z naszego uczestnika zajęć, ale również to też strona filmowa, która jeszcze tutaj mały taki wykrzyknik dopiero 6 przepraszam 5 września będzie pokazana szerszej publiczności to będzie film dokumentalny ale nie taki oczywisty warto sobie zaznaczyć ten termin 5 września my już sobie też zaznaczamy

na co pan zwracał uwagę dokumentując ulicę zwycięstwa a na co młodzież myślę że tutaj mamy spójny język ponieważ to to ten projekt był mocno przegadany już i to nie w tym roku, nawet jeszcze gdzieś wcześniej wyrósł z różnych takich inspiracji można powiedzieć, bo projekt projekty związane z ulicą, ze sposobem dokumentowania ulicy jako takiej formy

wizualnej, to na przestrzeni gdzieś tam historii fotografii funkcjonowało. już można wspomnieć projekt takiego fotografa amerykańskiego Eda Rusha, który wykonał też wykonywał tego typu podobne projekty związane z panoramem ulic, ale też w fotografii japońskiej pojawiało się nawet jeszcze po wojnie krótko tego typu sposób dokumentowania, prezentowania ciągu jednostajnego ulicy łącznie z zaznaczeniem co gdzie jest. Trochę taka takie mapowanie, ale zarazem takie myślę, że wartościujące w kontekście dokumentu jakby nie. >> No właśnie pan ciągle tutaj wspomina o dokumencie. Czy ciężko rozgraniczyć

fotografię, jeżeli chodzi o dokument albo subiektywną opinię tego coś coś co chce się pokazać? No bo jednak robimy zdjęcia czegoś wybranego. Czy to już jest w jakiś sposób subiektywne, czy jednak gdzieś ten obiektywizm miejsca, czasu dalej jest, jeżeli chodzi o ulicę zwycięstwa? Tak, moglibyśmy tutaj rozprawiać naprawdę pisząc prace doktorskie >> łącznie z habilitacją i profesurą. Ale może zostańmy przy takich prostych faktach. Jednak każde działanie związane z z rejestrowaniem obrazu nosi w sobie pewien czynnik takiego subiektywizmu,

ale jednak znając sposób pracy pewną ideologię, bardziej bardziej bardziej chodzi o sam koncept pracy z dokumentem fotograficznym i jakby związany z tym związana z tym pewna etyka, to jednak staramy się zachować taką jednostronność. jakby nie chcemy tutaj ingerować tą tkankę, bardziej chcemy zmaksymalizować jakby sposób zarejestrowania tego tak jak jest. >> E, jak pan myśli? No dzisiaj pan chce

pokazać to tak jak jest. E, z czym człowiek ma wyjść po obejrzeniu takiej wystawy? >> Ja myślę, że z taką ogólną refleksją. Całkiem inaczej się obserwuje taką wystawę. Jeżeli mamy przed sobą zamkniętą w przestrzeni jedną i drugą część ulicy, którą obserwujemy, mając ją przed sobą, >> w sumie taka inna perspektywa. >> To jest inna perspektywa. Idziemy przez ulicę. Bardzo często nasz wzrok horyzontalnie jest na wysokości naszego wzroku. Linearnie patrząc mamy tutaj przed sobą witryny i tak dalej. rzadko kiedy patrzymy co się dzieje na górze, ale też te przebodźcowanie jakby związane z przemarszem przed taką ulicą jakby powoduje, że nie koncentrujemy się na wielu różnych szczegółach, które możemy sobie obejrzeć na wystawie. Yyy, nawet chciałem właśnie się o to dopytać, no bo y często przychodzimy taką tą

ulicą, idziemy na przykład wymyślidzi do pracy, idziemy z pracy do domu. Y często nie zauważamy tego, co się dzieje na ulicy. Czy podczas przygotowywania tego projektu yyy znaleźliście państwo albo znalazł pan coś dla pana ważnego, ciekawego na tej ulicy, czego pan wcześniej nie zauważył? Tak, oczywiście to jest mnogoś, mnóstwo różnych detali, fragmentów, artefaktów, jakieś detali, które gdzieś tam są funkcjonują w elewacji, czy też na chodniku, czy też w klatkach schodowych,

ale myślę, że to też wartość, najbardziej wartościowe było spotkanie z ludźmi. >> Mhm. Znaczy oczywiście Panorama jest głównym naszym takim >> trzonem powiedzmy sobie tego, tej całej wystawy, bo Panorama jakby jest tym takim naszym timelinem, na którym osadzamy te wszystkie artefakty, ty te portrety, które rejestrujemy, ale naprawdę doświadczenie bardzo wartościjące jest to, jak jak wyglądało spotkanie z tymi ludźmi, których portretowaliśmy. >> Było mnóstwo tych historii, tych miejsc,

artefaktów, które pan znalazł. >> [westchnienie] >> Czy trudno było wybrać, bo spodziewam się, że było tego znacznie więcej niż państwo pokazują. Czy trudno było wybrać to, co chcą państwo pokazać? >> No tak, to jest oczywista oczywistość. Tych zdjęć było więcej. Trzeba było się posłużyć jakimś kluczem, pewnym wyborem,

który na pewno mógłby pójść w różną stronę, ale no wybraliśmy, dokonaliśmy pewnego wyboru, ale też po to, żeby dopasować do całości, tak aby te dodatkowe zdjęcia, które są pozycjonowane przy panoramie nie przeszkadzały też, ale się uzupełniały bardziej. Mówimy tutaj o uzupełnieniu. Wręcz można powiedzieć, że to są takie elementy ulotne. Czy myśli pan, że w jakiś sposób

ten projekt pokaże pewną historię i czy ona się powtórzy w przyszłości, czy to jednak to są takie momenty nieuchwytne, które już nie wrócą? Albo znaczy mówi tutaj też o tej sferze czysto ludzkiej, czysto emocjonalnej yyy tego jakie mamy emocje wobec tego miejsca, ale też i często architektonicznie. >> Mhm. Yyy myślę, że m wartością jest to,

że zarejestrowaliśmy tą powiedzmy część elewacji jednej i drugiej strony ulicy. Chcemy to oddać jakby w takim bardzo dużym pliku też do muzeum. Po prostu to będzie, myślę, że też wartością tej chwili w 2026 roku zarejestrowanej jakby tej chwili stanu jednej i drugiej strony ulicy. Powiem troszeczkę może przewrotnie. Wracamy bardzo często tych do tych starych pocztówek. jeszcze Wilhelem Strace, a nie zwycięstwa trzeba zaznaczyć, bo jednak ta część Gliwic była niemiecka. No i

to w tych czasach jeszcze niemieckich ta ulica była właściwie przygotowywana, miała właśnie tą taką pozytywną pretensjonalność do takiego takiej wielkomiejskiej głównej ulicy, takiego traktu reprezentatywnego z wielkim rozmachem, z ciekawymi kawiarniami. No i pytanie, no teraz sobie możemy tak radzić, czy chcielibyśmy wrócić do tych czasów. Oczywiście ja nie mówię w kontekście jakby tutaj, żeby wracać do czasów struktury narodowościowej. Oczywiście tutaj proszę nie zrozumieć mnie źle, bardziej mi chodzi o sam fakt >> tej takiej wielkomiejskości, takiego

reprezentatywnego traktu. Tak, pójdę troszkę dalej. E, gdyby pan miał wybrać jedną rzecz z tej wystawy, którą mówi, powiedziałby pan, że proszę to zobaczyć na pewno, co to by było? Ja nie jestem w stanie tego odpowiedzieć, ponieważ chyba potrzebowałbym więcej dystansu do samej tej wystawy ze względu na to, że ja będąc w zasadzie od wielu ostatnich miesięcy mocno związany emocjonalnie i też tak wizualnie z tą z każdym fragmentem tej wystawy odkrywałem różne takie jakieś detale, cechy, cechy architektoniczne. O ciekawie to wygląda ten budynek. Kurczę, niesamowite. To jest zwycięstwo, [śmiech] nie? I jednak jednak myślę, że bardziej

całościowo bym patrzył na to, bo to jest to jest cała ulica. Ona ma swoją swoją zwięzłość. Całość całościowo trzeba na nią patrzeć. Trudno mi jest wybrać teraz fragment. Czy myśli pan, że ludzie, którzy zobaczą tą wystawę, będą patrzeć w sposób podobny? No bo na pewno nie ten sam, bo ciężko by to było, ale sposób podobny na tą ulicę, albo przynajmniej, no powiem tak w cudzysłowiu, otworzą się oczy na tą ulicę. >> Ja myślę, że tak. No też o to chodzi. Myślę, że to nie chodzi o to, żebyśmy mieli teraz my coś zmieniać. Znaczy to

jest y nasz wspólny y wspólny pewien punkt, który jest związany z Gliwicami. A kto nie tworzy ulicę jak my gliwiczanie? No my przechodzimy przez tą ulicę. Jeżeli czujemy się tutaj dobrze, to chcemy może żeby było lepiej. No i teraz trzeba sobie zadać pytanie, jak chcielibyśmy, żeby ta ulica wyglądała w przyszłości. Myślę, że ta wystawa zmusza do takich refleksji. >> Wspomniał pan o tej przyszłości czysto teoretycznie. 50 lat minęło. Ktoś wyciągnął tą wystawę. O, wystawa zwycięstwa. >> Co pan myśli, co wtedy pomyślą? >> Tutaj chciałem zaznaczyć, że to jest moje bardzo subiektywne wyobrażenie, ale

historycznie myślę, że za 50 lat bym się zdziwił. Kurczę, ten ruch taki dosyć wzmożony był tutaj na tej ulicy. >> Myślę, że chciałbym Myślę, że osobiście bardziej ograniczonego ruchu. Y, ja już mówię poza wystawą, bardziej osobiste doświadczenie, >> ograniczenie ruchu, zwężenie tej ulicy, myślę, że spowodowałoby to, że więcej

lokali by się otwierało takich gastronomicznych, bo jednak ona jest dosyć głośna ta ulica i myślę, że chyba ta przestrzeń nie jest do końca jakby nie ma tej synergii takiej, żeby odpocząć na tej ulicy jednak na chwilę obecną. Czyli rozumiem, że celem tej ulicy byłaby byłoby to, żeby odpocząć? >> Ja myślę, że możemy sobie porównać sytuację, w której gdzieś tam na obrzeżach yyy naszej starówki odpoczywamy. Jest dużo fajnych lokali, które się otwarło w ostatnich latach >> i jednak no możemy sobie to wyobrazić, jak można byłoby m korzystać z pewnych usług takich właśnie na przykład gastronomii.

>> No przykładem może być chociażby to, że na rynku tak możemy. >> No właśnie. No i dlaczego też nie możemy na tej ulicy, nie? Mhm. No w szczególności, kiedy ona jest na tyle reprezentatywna, że wychodzi się z dworca prosto na tą ulicę do rynku. >> Tak. Dlaczego na przykład nie zrobić innego kierunku? >> O, o, ciekawe, ciekawe. Tego jeszcze nie słyszałem, przyznam. >> No, bo no ja wiadomo, że muszą ludzie dojeżdżać, prawda, do swoich miejsc. lub też yyy środki komunikacji. Myślę, że można ograniczyć tylko do tego jednego środka komunikacji. >> Mhm.

>> Yyy taksówki funkcjonują oczywiście, nie, ale myślę, że to jest kwestia przyzwyczajenia, mentalnego przyzwyczajenia, prawda? Jak niedawno yyy narzekali, sporo osób narzekało gdzieś tam z mojego towarzystwa, gdzieś tam kurczę CP się otwarło, teraz muszę tam chodzić na przykład. Nie, >> tak. Tak. >> A teraz jakby dla nikogo to nie robi jakby jakieś przeszkody. Okazuje się, że to rozwiązanie, które w pełni się sprawdza, nie? To jest kwestia po prostu takiego mentalnego przełamania, takiego zastanego stanu rzeczy. >> Co pańska wystawa prowokuje, żeby o tym

pomyśleć? >> No ja myślę, że to jest tylko kwestia refleksji. Tak jak mówi my tą wystawą nie chcem nie chcemy w żaden sposób wchodzić w polemikę. po prostu bardziej chodzi, żeby żeby wzbudziło to w ludziach jakąś refleksję >> i niech każdy z nas sobie sam odpowie na to pytanie. >> Dlatego [odchrząknięcie] też warto byłoby tą wystawę zwiedzić. >> Dlatego mam od razu pytanie, gdzie >> i kiedy? >> Piękne miejsce. Kojarzą państwo sklep, który kiedyś był

sklepem takim cukierniczym, bardziej związany ze słodyczami, z kawą. Nazywał się Wawel. O, ja już nie kojarzę. >> Tak, ale on jest właśnie przy alei przyjaźni. Narożny budynek, ulica Zwycięstwa 36. Jest to galeria, >> która właściwie się tworzy tą galerią dopiero, bo to jest przestrzeń, która do niedawna została tak otwarta. Jest to biuro festiwalowe Bienale, trzeba zaznaczyć. >> Tak, tak, tak. >> Ten na niebiesko pomalowane w środku.

Ta, to miejsce różnie jest już nazywane, na razie nieformalnie, galeria na winklu, ale to są takie bardziej hasłowo na razie wewnętrzne tematy. O tym będzie decydować pewnie Centrum Kultury Wiktoria i tu należy ich spytać się bardziej jak sobie wyobrażają to miejsce, ale osobiście mogę powiedzieć, że y sam fakt tego, że ta wystawa

obecna, która teraz mieści się, czyli o ulicy Zwycięstwa, którą którym jesteśmy autorami, to pokazuje, że ta przestrzeń jest stworzona idealnie pod strukturę galerihm. No tak, nieraz jak tam byłem, na przykład pamięta wystawę J na Śliwki, >> tak >> to już od razu miejsce bardzo dobre na

takie, na takie pokazy, na takie wystawy. >> Tak. No i to jest chyba, myślę, że taki mały, mały zaczątek czegoś większego. No ale to będą już myślę, że osoby, które są odpowiedzialne za to w Centrum Kultury Wiktoria tworzyć dalej to miejsce. I ostatnie pytanie, do kiedy >> yyy ta wystawa właśnie jest do daty,

którą wspomniałem już, bo 5 września, czyli przez całe wakacje do 5 września ta wystawa będzie trwała. Trzeba śledzić przede wszystkim jak otwarcie tej wystawy, ale to to najbardziej myślę, że miarodajnym takim punktem będzie Centrum Kultury Wiktoria. też też na naszych yyy social mediach yyy grupa fotograficzna, aczkolwiek na Instagramie czy na Facebooku też tam informujemy jakie są dyżury, też jakie są godziny otwarcia tej wystawy. Także yyy no i 5 września koniec. >> No w takim razie co ja czuję się zaproszony. Mam nadzieję, że państwo też zostali zaciekawieni. Ja jestem na pewno zaciekawiony.

>> Będzie finisarz. >> O proszę, tym bardziej trzeba. Sebastian Michałoszek. Bardzo dziękujemy. >> Dzięki serdeczne. Dziękuję. >> [muzyka] >> Yeah.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo