Wiślańskie Dożynki | W Drogę
Wiślańskie Dożynki, połączone ze Świętem Miodu, to jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Wiśle. To wyjątkowe święto plonów, głęboko zakorzenione w tradycji Beskidu Śląskiego. Jest podziękowaniem za pracę rolników, ale także okazją do prezentacji góralskiej kultury, tradycji i regionalnych zwyczajów. Dożynki tradycyjnie symbolicznie zamykają również letni sezon turystyczny w Beskidach. Nic więc dziwnego, że w ostatnią sobotę sierpnia do Perły Beskidów przyjechały tłumy turystów. Czekało na nich nie tylko święto plonów, ale również barwne, pełne muzyki i tradycji widowisko.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Wiślańskie dożynki połączone ze świętem miodu to jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Wiśle. To wyjątkowe święto plonów głęboko zakorzenione w tradycji Beskidu Śląskiego. Jest podziękowaniem za pracę rolników, ale także okazją do prezentacji góralskiej kultury, tradycji i regionalnych zwyczajów. Dożynki tradycyjnie symbolicznie zamykają również letni sezon turystyczny w Beskidach. Nic więc dziwnego, że [muzyka] w ostatnią sobotę sierpnia do Perły Beskidów przyjechały tłumy turystów. O znaczeniu tego wydarzenia dla Wisły opowiada burmistrz miasta Tomasz Bujok. pod względem gospodarczym jak najbardziej. Tak. To taki moment, w którym można podziękować wszystkim rolnikom, ale u nas akurat nie tylko rolnikom, bo myślę, że wszystkim tym, którzy gdzieś tam dokładają swoją najdrobniejszą cegiełkę do budowania
szeroko rozumianego dobrobytu w mieście. Y, więc to naprawdę taki moment, w którym wspólnie będziemy świętować, >> ale przede wszystkim to też okazja do tego, żeby pokazać swoją chyba kulturę. No widać tutaj stroje, bryczka. Za chwilę pojawią się też pewnie inne elementy. >> No tak, nie wyobrażamy sobie inaczej, żeby nie było całego tego rytuału obrzędu dożynkowego związanego z tym miejscem, z Wisłą, z powiatem cieszyńskim, czyli z ziemią cieszyńską. No a stroje to jest nieodzowny element naszej kultury, więc nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.
>> Ja tutaj pytałem ludzi starszych i nie pamiętają, kiedy były pierwsze dożynki, więc jak stara jest ta tradycja. >> O kurczę, to mnie pan teraz zaskoczył. Powiem szczerze, też nie pamiętam. Pewnie wiele, wiele lat przed tym, niż się urodziłem ten obrzęd był kultywowany, więc y nie odpowiem wprost na to pytanie. Natomiast na pewno przed nami dosyć duże wyzwanie, żeby je kontynuować, żeby nie przerywać y tego święta, no i żebyśmy się wspólnie mieli możliwość spotykania, świętowania, trochę podsumowania, ale przede wszystkim integrowania czegoś, czego nam wszystkim tak naprawdę bardzo, bardzo brakuje w dzisiejszym świecie. No i nie możemy zapominać o turystach, bo już widać, że przyjechało ich tutaj sporo, a dla nich to przede wszystkim atrakcja, a dla was magnes.
>> No tak, oczywiście, że tak. Nasi goście to jest coś, z czego żyjemy tak naprawdę, których chcemy gościć, których chcemy przyciągać do Wisły. Stąd też być może stroje, stąd też ta kultura, stąd też chwalenie się tym, co mamy, co u nas najcenniejsze, przyroda, szlaki, lasy, góry. No i tyle. Mam nadzieję, że przede wszystkim spędzają fajnie czas. Yyy teraz jesteśmy jeszcze w okresie yyy wakacji, końcówki, ale jednak wakacji, więc idealny czas na to, żeby spędzić ten czas w górach. [muzyka]
Witamy również [muzyka] Regionalny Zespół Pieśni Tańca [śpiewanie] Wisła. Justyna Wisełka, która mieszka [muzyka] w Wiśle i prowadzi pensjonat podkreśla, że w kalendarzu miasta są dwa wydarzenia, które mają dla mieszkańców szczególne znaczenie. To znaczy mamy jeszcze tydzień kultury beskidickiej, który jest równie ważny, jeżeli chodzi o folklor. Natomiast to jest jak najbardziej święto wiślan mieszkańców.
Tak jak pan widzi mamy korowód złożony z klubów sportowych, z przedstawicieli różnych zgrupowań. Mamy rolników, mamy strażaków, także mamy tutaj pełen przegląd na wszystko, co się dzieje w Wiśle i gdzie Wiśle nie mogą się przez cały rok udzielać. Wydawało mi się, że skoro dożynki, to będzie tak rolniczo, a tu jednak zdecydowanie szerszy kontekst. Tak jest od lat. >> Tak, tak jest od lat. Jest również kontekst rolniczy. Mamy konie, są pszczelarze. Te dwa stowarzyszenia już widziałam. Natomiast rokrocznie są też koła gospodyń wiejskich. Także te ten aspekt również jest pokazany, ale tak jak wspominałam przede wszystkim kluby też sportowe i inne stowarzyszenia aktywne dla Wiślan. To jakaś długa tradycja w Wiśle organizowanie takiego wydarzenia, czy to jest coś może nowego?
>> To znaczy rzeczywiście dożynki były zawsze, bo było to święto, w czasie którego dziękowało się głównie Panu Bogu za obfite plony, za to, że co udało się wyhodować i to co pozwala nam przeżyć zimę, prawda? Także to jest tradycja, która była od zawsze przekazywana z pokolenia na pokolenie. Janiczkowe konie, Janiczkowe konie, Janiczkowe
konie wody nadają. Gadają, gadają, chciało się im pić. Gadają, [muzyka] gadają, chciało się im pić. Musiała Haniczka, musiała Haniczka, musiała Haniczka po wodziczkę iść. Bożena, Janek, Lila i Basia są mieszkańcami Wisły i doskonale wiedzą jak ważne jest pielęgnowanie tych zwyczajów. Zapytaliśmy ich również skąd pochodzą ich stroje. >> Stroje są czasami od babć, prababć, a
czasami uszyte na potrzeby. >> Czyli takie autentyki też to możemy znaleźć. >> Autentyki. [muzyka] Tak. Chyba koleżanka tu ma autentyczny. Myślę, że tak. autentyczny. >> Zaraz ją pokażemy. Dzisiaj dożynki, ale to też takie [muzyka] wiślańskie święto. Jaka to jest u was tradycja? Może ty mi powiesz o tym święcie? >> No jak co roku Dożynki wiślańskie zbiera się cała społeczność [muzyka] łącznie z orkiestrą dętą, zespoły regionalne, traktorzyści, gospodarze. Burmistrz jedzie jako honorowy z małżonką. Oczywiście w strojach wszystko. [muzyka] Gazdowie są wybrani, jadą jadą bryczką, paradnie. No i tako
całe, całe takie nasze święto jak, jak co roku jak gminne dożyki. >> Jan powiedz mi ty pierwsze dożynki pamiętasz, w których brałeś udział tutaj w Wiśle? >> Oj, >> słaba pamięć. Nie pamiętam, ale jak są, to zawsze jesteśmy od kilku lat. W zasadzie każdy każdy rok. No kilkunastu >> kilkunastu. No ale najpierw na pewno byliśmy jako widzowie, jako dzieci z rodzicami, a teraz sami uczestniczymy. >> A co jest takiego najfajniejszego waszym zdaniem właśnie w tym dzisiejszym dniu? >> No jakieś takie dochowanie tradycji >> to dziękczynne >> podziękowanie za za chleb, >> za dary, za plony. Gazdom będziemy dziękować. Tam taki młodszy zespół Wisła będą chleb wręczać, dziękować. Będziemy
pięknie śpiewać, >> bo wiadomo jeszcze teraz taka sprawa, że tu w górach u nas jest rolnictwo trudne, bo tu się zawsze mówiło, że tu jest y początek wody, a koniec chleba. Tu zawsze ten chleb jakoś tak najtrudniej się wytwarzało, bo tu warunki te górskie
złe gleby i tu zawsze ciężko było dostać to to ziarno. >> Jednym z najbardziej widowiskowych elementów dożynek jest tradycyjny korowóz. Turyści i mieszkańcy mogli podziwiać między innymi pięknie udekorowane bryczki. Właścicielem jednej z nich jest Jacek, dla którego udział w dożynkach to przede wszystkim pielęgnowanie rodzinnej i regionalnej tradycji. No funkcjonuje troszeczkę małymi kroczkami, ale funkcjonuje. Staramy się reklamować naszą piękną, kochaną Wisłę, no i kultywować tradycję dorożkarską, no i hobbystycznie, hodowlaną. >> Ty pamiętasz czasy rolnictwa w Wiśle?
>> Oczywiście pamiętam. Oraliśmy końmi i żniwa też się robiło końmi. >> No to w górach szczególnie trudne chyba było. >> Trudno, trudno. No i krew i pot i łzy. >> Ale teraz zachowujesz tą piękną bryczkę. Tak jak powiedziałeś, dla kultynowania tradycji to jedyna okazja w roku, żeby ją pokazać. >> Nie, staramy się jeździć też i na wesela i inne imprezy nawet i też na chrzciny. >> Ja widzę, że strój chyba oryginalny taki wiślacki. >> Tak, tak, tak, tak. Wiśladcki. Oryginał. z szafy czy >> nie? Nie, nie, niestety nie. Ostatnio po weselu, więc, więc.
>> A [muzyka] powiedz, podoba ci się tobie takie święto? Tobie się podoba? >> W korowodzie nie mogło oczywiście zabraknąć charakterystycznych dźwięków beskidkich instrumentów. Jednym z nich jest trąbita. Do czego służyła i jakie miejsce zajmuje dziś w Beskidickiej tradycji opowiada Stanisław Cieślar. >> To jest pierwsza komórka. Kiedyś się porozumywali z Grunia na Gruń
wołali na przykład zatrąbili podali sygnał, że na przykład idą wilki, złodzieje idą. No i Rałbczyk jaksi. No to zawsze było sygnał dawali i wiedzieli, że coś się dzieje. Jeden drugiemu zaraz na drugiej grundzie podobał i już było wszyscy przygotowani byli. A teraz komórkę wyciągnie z halo jest zeźta, a za nim ma łączności, a tu na te zawsze jest łączność teraz to używamy po prostu na wszystkie imprezy tygodnia kultury beskitickiej, na wszystkie takie imprezy wicerańskie, że po prostu sygnał hejnał wicerański się grał na tym
Wiślańskie dożynki to nie tylko tradycja przekazywana z pokoleniem na pokolenie. To również okazja do prezentacji grup i stowarzyszeń, które na co dzień aktywnie działają na rzecz lokalnej społeczności. Jedną z nich jest Wiślańska Akademia Aktywnych, której prezesem jest Maciej Łączyński. >> No skoro aktywni, to nie może was zabraknąć tutaj na tych wiślackich. >> ZN nie, zupełnie nie może, bo już od lat się pokazujemy i organizujemy dużo imprez dla seniorów.
Najbliższa to jest wiślański rajd seniora, już drugi dla całego powiatu. Jak wy się specjalnie jakoś przygotowujecie tutaj do tego dzisiejszego wydarzenia? >> Aktywnie, żeby wziąć aktywny udział i się zaprezentować godnie. To jest A powiedz, ja o to kiedy ty bierzesz udział w tym? >> No w pochodzie chyba trzeci rok, ale akademia już 11 lat. >> 12 lat. Je 12 lat temu założyliśmy tą
naszą organizację i aktywnie działamy, jeździmy, tańczymy, gimnastykujemy się, chodzimy po gorach. >> Jak ważne są takie wydarzenia jak dzisiaj dla was, dla mieszkańców tutaj regionu? >> No są bardzo ważne. No przede wszystkim jest to pewna integracja, zobaczenie co się w powiecie czy znaczy w Wiśle naszej dzieje. No super sprawa, także okej. [muzyka]
>> [muzyka] [muzyka] >> Muzyka od zawsze jest ważną częścią życia Wisły. Miasto ma również własną orkiestrę, która od lat towarzyszy mieszkańcom podczas najważniejszych uroczystości. Jej dyrygentem jest Dariusz Itner. Poznajmy historię wyślańskiej orkiestry. >> Ho ho ho ho. Albo jeszcze dawniej. Orkiestra w obecnym składzie to y w
zasadzie jest kontynuacja tradycji jeszcze hos sprzed kilkudziesięciu laty. Orkiestrę taką prowadził mój ojciec Henry Gitner. Do dzisiaj często określamy orkiestra miejska wiślańska orkiestra pod dyrekcją Henryka Itnera, obecnie prowadzona przez jego syna, czyli przeze mnie. Yyy to tradycja, która towarzyszy obrzędom dożynkowym, ale jak również też y tygodniu y
przemarszu yyy tygodnia kultury beskickiej. No i święta państwowe typu 3 maja bądź 11 [muzyka] listopada. Nie jest to stricte góralska, bo górale raczej stosują huśle, gęśle, trąbity, czyli chuśle, gęśle, skrzypce, basetla. My raczej preferujemy instrumenty dente, yyy, ale mamy w repertuarze też wiązanki melodii góralskich, ale przede wszystkim są to walczyki, polki, marsze przede wszystkim. A dzisiaj zagramy marsze, bo będziemy maszerować. [muzyka]
>> [śpiewanie] >> Nigdy nie zajnie [śpiewanie] muzyka [muzyka] i [śpiewanie] rami nigdy nie [muzyka] zabić. [śpiewanie] [muzyka] Zanim jednak rozpoczęło się świętowanie, uczestnicy dożynek spotkali się na modlitwie ekumenicznej. Poprowadzili ją ksiądz doktor Zdzisław Grocha z parafii pod wezwaniem W niebo wzięcia Najświętszej Maryi Panny Wiśle oraz ksiądz doktor Waldemar Scheithauer z parafii ewangelicko-auszburskiej w Wiśle. >> Proszę księdza, dziś dożynki święto, jak mieszkańcy mówią tak stare Wiśle, że nawet nie pamiętają od kiedy jest. Proszę mi powiedzieć, jak to jest ważne właśnie takie wydarzenie dla społeczności lokalnej tutaj, szczególnie [muzyka] wiślańskiej.
>> Myślę, że nie tylko Wiślańskiej, natomiast każda społeczność przeżywa to dziękczynienie, bo tak należy spoglądać na dożynki. Dziękczynienie za to, co otrzymujemy w codzienności naszego życia. To, co jest nam potrzebne, a to, co my symbolicznie ujmujemy w jednym
słowie, chleb. A chleb to wszystko, od tego co potrzebuje ciało. No i oczywiście jako duchowny nie mogę nie powiedzieć, że tego co potrzebujemy także do naszego wzrostu duchowego. No nie ma piękniejszej uroczystości święta, jak możemy dziękować [muzyka] i Panu Bogu, ale też sobie za wzajemnie, za to wszystko, co dla siebie czynimy. A tutaj w Wiśle widać, że jeszcze nie brakuje ludzi, mieszkańców, którzy jednak te tradycje chcą podtrzymywać. Takie ja odnoszę wrażenie jak ksiądz to >> No myślę, że tak i chyba nawet co roku jest lepiej, bo myślę, że jest za co dziękować i to świadomie lub podświadomie, ale jednak chcemy wspólnie się spotkać i świętować,
że mamy to, co jest nam potrzebne do życia w odpowiednim wymiarze. Dlatego warto się spotykać, warto się cieszyć, warto dziękować. Ważnym momentem uroczystości było przekazanie chleba dożynkowego. Rolę gazdów tegorocznych dożynek pełnili Piotr i Jolanta Polok. To właśnie na ich ręce w imieniu mieszkańców Wisły złożono podziękowania za tegoroczne plony. W przypadku Wisły można jednak mówić nie tylko o plonach ziemi, ale również o symbolicznych żniwach turystycznych u danym sezonie, który każdego roku przyciąga do miasta tysiące gości. Sprzątnijmy szczęśliwie ostatnie zagony i już co postrzegą tegoroczne plony. Jak w przodków zwyczajem gazdoszkowie mili. Przychodzmy z wieńcem kierowili. Chcemy te dożniki
uczcić razem z wami. Zatańczyć, zaśpiewać, cieszyć się żniwami. Więc piękne głos jako symbol chleba, którego wszystkim w każdy dzień potrzeba. Dajcie go na ścianie, a nie nazbyt wysoko, aby nań padało zawsze wasz. >> Wiślańskie dożynki mają jeszcze jeden wyjątkowo słodki wymiar. Święto plonów połączone jest bowiem ze świętem miodu. Czy beskidckie pszczoły mają się dobrze? Jakie miody najczęściej powstają w ekolicznych pasiekach i co wyróżnia miód z tego regionu? O tym opowie Monika Lipińska, prezes związku Pszczelarzy w Wiśle. Możemy się poszczycić tym, że w naszych terenach, w naszych rejonach występuje spać, zarówno iglasta, jak i liściasta, więc y możemy się poszczycić właśnie, że mamy miód spadziowy. Tak,
>> wiadomo, że kto przewozi, kto prowadzi pasieki wędrowne, yyy, jeździ z pszczołami, przewozi rodziny pszczele, może pozyskać różne gatunki miodu. My natomiast prowadząc pasieki stacjonarne pozyskujemy właśnie miód wielokwiatowy, ewentualnie miód lipowy i właśnie miód spadziowy. Wszystkie miody, które są z
naszego rejonu, to jest tak samo jak nam ludziom bardziej sprzyja i zalecane jest. Wszystkie rośliny, które rosną wokół nas, nasz organizm [parsknięcie] tego potrzebuje. Tak samo jest z miodami. Pszczoły noszą nektar z miodów, przepraszam, z kwiatów, które rodzimy, tak, które są w naszym terenie. Więc dla naszego organizmu najlepszy jest ten miód. Ja wiem, że ludzie wybiegają światowo, tak? Czyli chcą
posmakować miodu kasztanowego czy miodu Manuka, ale bądźmy realistami. Tak. Wszystkie miody, które rosną tak naprawdę, wszystkie miody, które pszczoły produkują i z których właśnie nektar pozyskują z naszych kwiatów rodzimych, są dla nas, dla naszego organizmu najbardziej wartościowe. Tak naprawdę >> wiślańskie dożynki to święto, w którym spotyka się przeszłość i teraźniejszość. Do podziękowania za pracę, szacunek dla tradycji i okazja do wspólnego świętowania mieszkańców oraz turystów. barwny korowód, regionalne stroje, muzyka, beskidckie zwyczaje, dożynkowy chleb i oczywiście miód. To wszystko tworzy wyjątkowy klimat tego wydarzenia.
Ojcu [śpiewanie] istniej końca niebieskiego [muzyka] [śpiewanie] przeszył [muzyka] cały [śpiewanie] świat nie zajesz mniejszego [muzyka] chociaż z grzeszem cały [śpiewanie] świat Nie znajdzieszniejszego. [muzyka] [śpiewanie] Święty dziną [śpiewanie] pierwszy raz,
bo matki [muzyka] uśmiechnęła [śpiewanie] się uczyła z [śpiewanie] nas. modli [muzyka] się zawzea >> [muzyka] [muzyka]


