Wystawa: Reinkarnacja drewna | Tygodnik Kulturalny
O czym myślisz, widząc podczas spaceru patyk, kłodę lub inny kawałek drewna? Czy dostrzegasz w nim kształt, charakter, a może ukrytą historię? Jest pewien mężczyzna, który widzi w drewnie coś więcej niż pozostałości po drzewie. „Dziadek” to rzeźbiarz, który od 1964 roku daje drewnu nowe życie, tworząc ze znalezionych materiałów niezwykłe dzieła sztuki. Zapraszamy na jego wystawę zatytułowaną „Reinkarnacja drewna”, na której można zobaczyć efekty ponad pół wieku twórczości pana Włodka. Jego prace nie mają tytułów – każdy może interpretować je na swój sposób. Niektóre rzeźby są jednoznaczne, w innych można doszukiwać się różnych kształtów, znaczeń i historii. Inspiracje „Dziadka” są niezwykle różnorodne – od świata zwierząt i ludzi, przez zjawiska społeczne, aż po formy abstrakcyjne. Jedno jest pewne – każda praca kryje w sobie inną historię, emocje i przekaz. Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z „Dziadkiem”, wzbogaconego o spacer po wystawie i opowieści o historii wybranych rzeźb. Dzięki temu materiałowi będą mogli Państwo lepiej poznać niezwykły świat wystawy „Reinkarnacja drewna”.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Dzień dobry państwu. Jesteśmy właśnie na wystawie Reinkarnacja Drewna i jest ze mną autor wystawy pan Władek o pseudonimie Dziadek. Więc wyjdźmy od tego, skąd wziął się ten pseudonim. pseudonim z tego powodu, że nie chce zamówień przyjmować i nie chc sprzedawać swoich prac. A dziadek to od roku 1960,
jak pierwszy raz zapuściłem brodę, tak nazwali mnie moi koledzy, koleżanki, znajomi, od tego czasu cały czas dziadek. A oprócz tego jestem w tej chwili już prawdziwym dziadkiem też. Także to >> słyszymy, że dziadkiem pan był już od 50 lat przynajmniej. >> Tak, tak, tak, tak. Od dawna już dziadkiem na ten z tym sym, że dlatego cudzysłów jeżdży, to pseudonim też i dziadek i pseudonim. >> Pierwszą swoją rzeźbę wykonał pan w 1964
roku. Czytałem, że zainspirowało pana kawałek drewna. Yyy to >> to znaczy to nie z drewna kawałka, tylko z gałęzi, z gałązek. >> Był y luty roku 64 w czasie na pierwszym roku studiów. >> Mhm. >> Yyy i było dość ciepło i kolega z pokoju pojechał z koleżanką do Ojcowa pod Krakowem na ten i
przywieźli. Tam były ścinane krzewy, bo wiosna wcześniejsza była. No i taki krzew przywieźli, na którym były już początki wiosny, czyli pączki na ten i myśleli, że jak włożą do wody, to zrobią się listki z tych pączków. No ale w związku z tym, że minął tydzień, dwa, nic z tego nie było, kolega chciał to wyrzucić na ten, ja tak popatrzyłem na ten kawałek tego, na ten krzak i
mówię: "No tam coś widzę, jakąś postać w tym". I mówię do niego: "To jeszcze zostaw to na". A zbliżało się 8 marca. No i dla koleżanki trzeba było jakiś prezent zrobić. I tak od tego się zaczęło nożem. takim kuchennym obcięte końcówki to pokażę która to podejdziemy potem to pokażę która to rzeźba i tylko kora zdjęta nic poza tym tam nie ma
niczego wyrzeźbionego tylko obcięte końcówki i wyszła z tego taka amazonka bo z jedną piersią ćwicząca na ten przypadek i od tego się zaczęło w zasadzie. >> A od tego czasu ile rzeźb powstało? No ja myślę, no bo różne są mi łączone na tym, to potem pooglądamy każ
koło setki. I co najczęściej pana inspiruje do robienia tych rzeźb, do rzeźbienia? Zwłaszcza, że są pewne tematy, które się powtarzają. Widzę już przynajmniej kilka kobiet w stylu baletnic. Co jeszcze możemy tutaj zobaczyć? No to można różne rzeczy zobaczyć i i różne okresy. Początek to były najczęściej no takie
proste z gałązek już przez przyrodę uformowane na tym i to były postacie właśnie takie gimnastyczyk zwierząt na tym, ale tam było bardzo mało pracy takiej prawdziwej rzeźbiarskiej tylko wykończenie. No i czyli przyroda plus moja fantazja tworzyła właśnie to, co tutaj jest. >> Czyli mamy naprawdę dużą ilość rzeźb. To dlaczego wcześniej pan ich nigdy nie wystawiał? >> Ze względu na to, że to było dla mnie robione, nie dla kogoś. Nie
zależało mi na tym, jak miałem chęć, czyli mówią wena przyszła na tym, no to wtedy było rzeźbienie i odpoczynek. ponieważ to jest moje drugie ja, nazwijmy to tak, czyli nie mój zawód, nie byłem nigdy w tym kierunku kształcony na tym nie kończyłem żadnych ani
najniższego stopnia przygotowania, ani uczelni. Także to tylko i wyłącznie życie, czyli fantazja, no i trochu smykałki. Mhm. Zaczęło się od rzeźby z użyciem noża kuchennego. Yyy, czym później pan rzeźbi? W jakiej technice? >> W tej chwili no mam dłuta i wszystko do tych dużych y kawałków drewna, gdzie
trzeba obrobić to tam potem pooglądamy to tam dłut użyjam. Ale najczęściej to jest właśnie taki specjalny sezorek z wymiennymi oszczami, czyli tym co mnie mobilizuje do to jest właśnie jak znajdę będąc na spacerze coś z czego widzę, że będę mógł z tego coś stworzyć. To jakie
>> to jakie kawałki drewna, co muszą mieć w sobie? Co musi mieć w sobie te drewno, żeby nadawać się do do rzeźbienia? >> Drewno musi pokazać co co przyroda chciała pokazać w tym. A ja widząc to to tylko pogłębiam te rysy twarzy na tym, czyli nie rzeźbię
z klocka, bo najlepiej to by było z tego z lipy, bo miękkie drewno na ten w ogóle nie używam lipy, bo jest mięciutka, no to można rzeźbić w niej i odtwarzać to samo ileś razy, czyli tą samą rzeźbę powtarzać, a tu nie znajdziecie ani jednej rzeźby, która powtarza się na tym. Czyli każda jest indywidualna, a wynika to właśnie z tego, tak jak powiedziałem, że natura
plus moja fantazja i wtedy powstaje rzeźba. >> Jestem przekonany, że gdyby pan chciał, to na spokojnie udałoby się panu te rzeźby sprzedać. Czy nigdy panu nie przyszła myśl, aby jednak potraktować to jako zawód? >> Nie. na ten, ponieważ ja jestem w tej
chwili już 21 rok na emeryturze, także emerytura wystarcza na tym tutaj na wystawę, ale na zamówienie jedyna tylko powstała rzeźba właśnie dla syna, który mówi: "Tata, zrobiłbyś mi coś do gabinetu, to sobie powiesz". jak wygrał konkurs na dyrektora szkoły. No mówię, dobra coś pomyślę i tak mówię, co by mu
to zrobić. Pamiętałem, że gdzieś na strychu kiedyś znalazłem w parku tutaj w Tarnowskich Górach, w tych Reptach taki kawałek, bo tam jak są wiatrołomy, no to wycinają i część zostaje tych takich synkatych. No i patrzę się kiedyś na spacerze i zabrałem to do domu i leżało to chyba z 10 lat gdzieś tam na strychu w piwnicy i
mówię może na to zobaczę zobaczyłem ona tak popękało bo jak schło to zrobiły się takie rysy czyli mówię może być się tak bardzo chce to takie twarz starego człowieka na tym bo te pęknięcia to będą bruzdy od razu na ten no i tak wyszło i zobaczyła to córka i mówi no tak
Michał powiedział a tatuś zrobił podobiznę swoją mu do gabinetu żeby go pilnował okazało się też że niektóre rzeźby powstały okazjonalnie z tej sytuacji jaka się dzieje. Na przykład tam jest z tyłu to potem zobaczymy. Ta seria nazywa się LGBT. Mhm. >> A dlaczego? No wiadomo, że był nalot tak
na to towarzystwo i mówię to trzeba by w jakiś sposób to zarejestrować i tam flaga jest. Pierwsza jest flaga z diabłem, co na pewno by się bardzo podobało kościołowi na ten, że na pladze LGBT jest diabeł. No i potem kolejne tła są to właśnie z tego z tej flagi. Kolejne tła są wszystkie kolory osiem na LGBT plus tam
jest wyrażony. >> A ile panu zajmuje stworzenie rzeźby? Wiem, że nie każda jest sobie równa, ale tak mniej więcej. To zależy, to zależy od chęci, bo nieraz niektóre powstawały i rok i dwa na ten, bo przerwa i nie wiadomo było co dalej zrobić. Tam z tyłu jest fakir, jak widać na tym. No i ta
jedna noga taka niedorozwinięta wyszła. Na tym nie wiedziałem z początku co zrobić. mówię obciąć to zrobić nogę i kleić na ten i potem pomyślałem ale przecież fakir fakirzy to byli biedni ludzie najczęściej y w jakiś sposób pokrzywdzoni czy fizycznie czy umysłowo
no to niech będzie flakier jako po hey medina no czyli druga noga nierozwinięta uzadnienie no i tak zostało na tym tutaj jest z okazji też złośliła rzeźbę, jak widzicie tam jak blisko twarz by trzeba było zobaczyć. Tam jest twarz Wałęsy młodego. Chciał mieć prawą, bo zawsze mówił, że musi mieć prawą i lewą nogę. Zobaczcie jaka prawa noga jest, a jaka lewa. V zwycięstwo, bo zwyciężył, a nie zwyciężył, bo to jest 1963 rok. yyy 1000
1993 rok yyy wtedy jak pierwszy raz Solidarność przegrała wybory i tam jest tarcza i na tarczy eso, czyli i ta tarcza jest bardzo ciekawa. Ona jest jedynie doklejona jest ta tarcza. Na kawałku kory właśnie było S. Takie podobne do tego Solidarności. Ja tylko go uwypukliłem troszeczku, ale mówię też ciekawość na te, że coś, >> że coś takiego się znalazło na te i przykleiłem. No i to jest nieprawdą, bo
nie ma Wiktorii, jeżeli solidarność jest na tarczy, to czyli Bawersa, no ocena odpowiednia. Aha, jeszcze jedno. Nie są podpisane rzeźby, jak widzicie, nie? Bo pozwoli, powiedziałem, że każdy niech sobie sam nazwie jak chce. Ja wolałem nie nazywać z różnych względów na ten,
bo potem to się zaczynają, a tak, bo to tak nazwał rzeźby, tak? No tak, nazwijcie sobie jak chcecie. z rowerzy. Co by chciał, żeby ludzie wynosili albo do jakieś do jakich wniosków dochodzili oglądając te rzeźby? Powiem panu, że już w czasie mówili niektórzy o mówi pan do
żony na temo małżeństwo. No widzisz teraz jak będziemy szli na spacer, to nie tak biegiem, biegiem, biegiem, tylko będziemy się rozglądać i jak coś ciekawego znajdziemy, to może coś z tego się stworzy w domu, że jednak ta natura naprawdę piękne rzeczy tworzy. No bo to tak oglądając to bardzo dużo jest takich rzeczy, gdzie stworzone przez naturę i
tylko małe jakieś tam poprawki albo coś i i już się nadaje do pokazania. No >> znaczy jak pan obserwuje naturę to tylko w drewnie widzi jakieś rzeczy, które można potem pokazać czy też w całych drzewach czy innych elementach natury? W całych nie w całych drzewach. w całych drzewach na tym. No nie wszystko się da do domu zabrać i zrobić. W związku z tym dlatego >> od zawsze pan tak miał. No od tego to znaczy nie od zawsze, no pierwszy raz tak jak mówię w 64 roku w marcu to nastąpiło i potem już po tym to
przede wszystkim powstawały tak jak mówię te z gałązek i z korzonków te proste rzeźby takie, że niedużo trzeba było poprawiać przyrody już te kształty wszystko było tylko podstawkę jakś żeby to stało albo czy uwypuklić, czy dorobić tego jakieś zarys na tym, ale cała postać już była przygotowana przez przyrodę.
Tak tylko zapowiem, że jesteśmy właśnie przy tej pierwszej rzeźbie, rzeźbie, która przedstawia kobietę ćwiczącą z jedną piersią Amazonkę. Tutaj w tym tak jak powiedziałem były gałęzie zostały obcięte na tak samo głowa. Ten kok >> to była też gałązka a to jest naroś
czyli ja tutaj nic nie robiłem tylko kory zdjąłem z tego, jak widać że >> Mhm. cud natury ja to nazwałem, bo to naprawdę nie ma moje, tylko było zdjęcie kory i proszę zobaczyć przy innych jak zobaczycie to już są nogi, ręce czy twarz dorabiana, a ta pierwsza to tak jak była. >> A widzę, że ta rzeźba się tak błyszczy. Czy coś panią pan na nią nakłada? >> To znaczy się to jest pokryty lakierem.
półmatowym, bezbarwnym ze względu na to, że jak nie było pokryte, bo z początku to inaczej robiłem, czyli pokostem. Mhm. >> Na pokos, jak kurz siadał, to się robiło ciemne, czarne. No i oczyściłem jak przygotowywałem do tego i w ten sposób dlatego, >> oryginalny to nie jest w ogóle. Jak zwróci uwagę, że tylko włosy najczęściej
są białe. No bo >> w końcu dziadek. >> Dziadek, ale to jest naroś tak zwany rak drewna. >> Mhm. To jest to jest twardości marmuru. Także obrobić to jest bardzo trud zasadzie się to nie obrabia na tym. Twarz do tego dorobiona pniu ta narość tworzy się. >> A te wgłębienia pan wyrzeźbił czy już były? >> Te to jest naturalne, to jest
niedoczyszczony do końca. Czyli ta naroś jest taka jaśniejsza. To coraz bardziej robi się ciemne, tak jak tutaj, czyli ta tkanka pożera to i z tego robi się to pokażemy. O, tam w tamtym też jeszcze bardziej widać. Także moja jest tutaj praca tylko dorobiona twarz. No i to a głowa to jest naturalne, czyli to był ten, to była ta gałąź, na której właśnie tworzyła się ta naroś. O i jeśli chodzi
o te pęknięcia, tu widać, że niektóre pęknięcia są naturalne, a niektóry na przykład to na czole swoje dorobiłem. Piękne. A ta mapa nieba z tyłu jak była zrobiona >> ta mapa? To ten, bo można tło, samo tło. Byłem u pani, która robiła te ramki i chciałem zamówić u niej, bo ona przywiozłem pokazać jej, że jest ta głowa i że chciałbym to w ramę włożyć ze
względu na to wytłumaczenie. Ona takiego tła nie ma na tym. A co pani ma? No tylko czarny na tym. No ale ja bym chciał na nim, to musi pan sam zrobić. To kupiłem papier ten samoprzelepny >> złoty na ten i zacząłem pracy. Mówię tak to ja chciałem, jak już to będę robić to zrobię znaki zodiaku słój. syna, synowej, wnuków,
córki i zięcia. Także tu wszyscy się mieszczą. I tak po kolei potem szukałem w internecie, znalazłem te symbole uproszczone znaków zodiaku. No i one tu się wieszą. Tu jest koziorożec na te. Tu zwróćcie uwagę i powiedzcie, co tu widzicie. >> No Jezus okrzyżowany. No ale Jezus ma taką grzybę. >> Tego nie miał, ale domyślam się, że drzewo już miało, więc szkoda było odcinać. I to nie jest Jezus. To nazywa
się ewangelizacja Indian. Ta rzeźba, jak widzicie na tym, jak Hiszpanie do Ameryki Południowej dotarli, to wódziański został ukrzyżowany, bo nie chciał się na katolice. No ale ja każdy jakbym to napisał tutaj ewangelizację to by była draka. Ale widzę, że ma pan taką dużą wrażliwość w sobie na na
społeczne, historyczne tematy. >> Takie tutaj są dwaj przyjaciele, jak widzicie te rzeźby na tym. No czyli pan i jego sługa Sancho Panceze i do niego jego przyjaciel Donisz. >> Donisz. O, tu jest ciekawe. To jest bardzo ciekawa sprawa. Proszę zobaczy czapla. >> Tak, jest czapla. A teraz co jest?
>> Flaming. A teraz co jest? Bocian, czyli trzy w jednym >> takich różnych. Ile to jest do otwarcia? Na razie odych to zobaczcie to jakie kształty. Piękna tutaj mamy. >> No to takie >> ja tu widzę takiego pudla. Nie wiem czy nie obrażam, ale takie skojarzenie.
także różne niektóre tylko dlatego. Na przykład to jest Białorusik przywieziony, tylko głowa dorobiona. No taki piękny kawałek patrzy się, leży na tym. No >> szkoda, żeby przypadło. >> Przywiozłem to dorobiłem tylko mu głowę na tym nawet nogi, o, nogi obydwie są
tak dorobione, a ta wykorzystana. Już czwartej nie robiłem, bo nie było potrzebny na także. A tutaj to są z zimy tego roku. >> Aha. W kominku jak pali się to polana się znajduje. No i to jest z polana zrobione. >> Pierwsza jako pierwsza pod nazwą lord,
bo to jest pomalowany, czyli drewno brzoza. Tak samo jak ta z tym, że tu już kora schodziła z tej brzozy, to usunęłem i patrzy się, no taki piękny kształt ma. Z tym, że to całe było zarośnięte tym tą naroślą. No to tej narośli zrobiłem twarz i ten >> i wyszedł taki lord. >> Lord tu jest jego sługa. Siedzi w tym to jest to jest bardzo ciekawa >> jeszcze sługa może wyjść do swojego pana. >> No w Złotej Liberii siedzi sługa. Ale
proszę wziąć do ręki i zobaczyć to, jak to zostało wykonane. >> Ja rozumiem, że to się mieści tak y na wymiar i pan to na oko zrobił. >> No to zostało zrobione z innego kawałka drewna, prawda? No jest cała twarz i wszystko tak jak powinno być. I nagle widzimy, że jedna rzeźba opowiada całą historię >> i ja żeby to, bo dlaczego mówię, żeby
potrzymać? Jak to rzeźbić? Bo w ręce nie da się. >> No nakleiłem to, bo to był to też jest jak widać, że to było tej grubości kawałeczek jakiś narośli. Ja to nakleiłem na inne ten i dopiero wtedy udało się to wyrzeźbić. No. No a tu jeszcze skarb jest, bo tam jak widać >> musi mieć swoje bogactwo. >> Tak. Bogactwo na ty to. No weźmy tą
ten akt na ten nie ma takiej kobiety z taką długą szyją, ale za to piersi mają różne wymiary. Nie są takie same, prawda? Tak. >> No ale wykorzystałem tak y bo widać, że to są narośle, prawda? To jest to też są narośle na tym. Czyli znalazłem taki kawałek, ponieważ było już ucięte, nóg nie można było zrobić, to zrobiłem na tym. No resztę dorobiłem i pępek ma, i pupę ma. Także to już
trzeba było. O, w zasadzie to była jedna z pierwszych twarzy, która powstała na tym przy takim większym. A cudem przyrody, cud przyrody to jest tutaj najedno z najbardziej z przyrodą związane. Spójrzcie na tego koal. To jest jedynie te ślady na pazurki, żeby było widać, są
przeze mnie dorobione. Ta cała rzecz jest naturalna, zdjęta tylko kora. Tu nic, ja tu nic nie rzeźbiłem, bo nie widać, żeby tu było gdzieś rzeźba. I zwróćcie uwagę jak te łapki są obejmują. Czyli to już naturalnie było na tym, tylko nie było znaków tych pazurów palców na ten, a
resztę prawdziwy mówię, to jest największy cud. To jeszcze jeden pokażę, który jest na ty. >> A listki z czego są wykonane? A listki są z drzewka szczęścia też jest zrobiony muchy w nosie, jak widać, prawda? Ale to poświęcone też jest w rodzinie ktoś, kto
ma ciągle muchy w nosie, czy z wszystkiego niezadow poświęcony jeszcze nie wie, że to jest tej osoby, bo nie mówię to tak, tylko mówię znajomym, że że jest coś ktoś taki na tym. No tu jest ten fakiet, który ma proszę >> ładnie to było zrobione jeszcze w latach
yyy 80 gdzieś, bo to znalazłem. Widać, że to w wodzie leżało yyy chyba w Nowym Targu taki kawałek. No ale to no była taka odnoga na tym cienka na ten z której nie dało się już nogi zrobić i tak zastanawiałem zastanawiałem mówię to niech będzie fakir tak i to jest ta tajemnicza paczuszka która była z nami od początku
>> proszę wziąć do ręki i zobaczyć jaki kubelek to jest naturalny nic nie zrobiony tylko obcięty. Dalsza część jest obcięta to ten ogon. >> Wystawa jest otwarta do 16 sierpnia. Reinkarnacja drewna w wykonaniu dziadka. Zapraszamy, >> zapraszamy na wystawę.


