WOŚP Wrak Race | NA SPORTOWO

28 stycznia 2026 · 12:25 · Obejrzyj na YouTube

W minioną niedzielę po raz 34. zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Pierwszym wydarzeniem w Gliwicach, podczas którego rozpoczęły się orkiestrowe licytacje, były zawody Wrak Race Silesia – wyścigi popularnych „złomków”. Tradycyjnie odbyły się one na specjalnie przygotowanym terenie giełdy samochodowej w Gliwicach.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[muzyka] W minioną niedzielę po raz 34 zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Pierwszym wydarzeniem w Gliwicach, podczas którego rozpoczęły się orkiestrowe licytacje, były zawody w Rak Race Silesia. wyścigi popularnych złomków. Tradycyjnie odbyły się one na specjalnie przygotowanym torze na terenie giełdy samochodowej w Gliwicach. O tym jak długo wrakilezja gra z orkiestrą i co tym razem trafiło na licytację opowiada Marcin Klukowski organizator wydarzenia. >> No myśmy zawsze tak jakby współpracowali

z wielką orkiestrą, więc jest to już tradycja. No ja nawet nie pamiętam kiedy się to zaczęło. No zawsze zawsze byliśmy tak jakby związani i co roku jest to samo. Tylko czekamy na datę. Wtedy data jest finał też jest zawsze w niedzielę. Nasze zawody też są w niedzielę. Wobec czego super się to

składa i gramy tutaj z ze sztabem gliwickim. >> Co dziś licytowaliśmy? licytowaliśmy przejażdżki wozami straży pożarnej po to, że taka pierwszy raz coś takiego, no ale wylicytowaliśmy licytowaliśmy standardowo samochód od autozłomu mazmysłowic, który pewnie widziałeś specjalną edycję czapki, coś

tam jeszcze było. Jest trochę tego, więc >> A dzisiaj coś nowego na Wrak race, zimowa pora, lód, coś może jakieś super auta. No na razie tak nie widziałem. Stali bywalcy. Parę nowych samochodów. Tak standardowo. No jest trochę zmrożone, ale podejrzewam słoneczko mamy. Ma być 5 stopni, także kilka okrążeń i i z tego lodu zrobi się błoto. >> Jedną z pierwszych wylicytowanych atrakcji był przejazd wozem strażackim. Zwyciężczynią licytacji została Dorota, która wraz z rodzinką postanowiła wesprzeć WOŚb w wyjątkowy sposób. I i jakie emocje przed przejazdem samochodem straży pożarnej?

>> Myślę, że duże. Nie wiem, nie jechałam. Zobaczymy. Będziemy, będziemy mówić po. >> Czyli pierwszy raz w życiu. >> Pierwszy raz i jeszcze po torze. >> Jeszcze po torze na dodatek. Tak. >> Jak ci się podoba taka akcja Race Store? I przy okazji >> jesteśmy tutaj już chyba trzeci raz, >> bo córka jeździ, więc bardzo mi się podoba. Duże emocje wzbudziła także licytacja przejazdu taksówką w Rock Race po torze i to w trakcie trwającego wyścigu. Najwięcej zaoferowali Jarek i Jakub. >> Taka licytacja tutaj na torze to chyba jednak strzał w dątkę. Jak ty uważasz?

>> No oczywiście. >> Każda okazja na pomaganie jest dobra. >> Mikołaj powiedz mi, nie czujesz strachu przed jazdą? >> A jechałeś już kiedyś? >> 22. Nie, jeszcze nie. >> Ja przyjechałem się ścigać, ale dla siostry byli lid 160 przebije. >> Ty jak ty gest >> i zarówno dla orkiestry i dla siostry. Mamy pana >> a czym jeździsz? Jak się tutaj >> A4 czerwoną >> 220. >> Długo już jeździsz tu na poorze? >> Nie, pierwszy raz sprzyjałem >> i od razu trafis. >> Oglądałem już kilka razy, ale swoim autem jestem pierwszy raz. >> Na zakończenie wylicytowano samochód, który brał udział w wyścigu. Jego nowi właściciele przeznaczyli na ten cel aż 1200 zł. O tym, ile jeszcze udało się zebrać do puszek, mówią Szymon i Franek, wolontariusze WOŚB.

>> Szymon, rozmawiamy tu już po raz kolejny, bo po raz kolejny licytacja na wrak race. Jak dzisiaj było? Dobrze, jeśli chodzi o kwoty? >> Zawsze może być lepiej, ale nie jest źle. >> Zaskoczyło cię tutaj szczególnie licytacja tego samochodu. Fajna, przyzwoita kwota. >> No dokładnie. 1200 zł za licytację, za auto, na które można się przejechać. Moim zdaniem super. Franek, [muzyka] ty od kiedy ty już pamiętasz, kiedy ty byłeś tu pierwszy raz? >> Od 2021 lekko albo nawet 2020.

>> Miałeś dużo mniej lat, urosłeś trochę. Nie znudziło ci się jeszcze spierać? >> Jeszcze nie. Czekam cały rok i ta marudzę, kiedy w końcu będzie. >> Podczas zawodów nie zabrakło również kibiców. Za kogo kciuki trzymały Marzena i Grażyna? >> Marzena, co cię tutaj przywiało dzisiaj? Ja jestem kuzynką kierowcy. >> Ale dlaczego nie w samochodzie?

>> No bo spóźniłam się. [śmiech] Gdybym była wcześniej to pewnie bym się wcisnęła do samochodu. Tak. >> Jak ci się taka impreza? Jak to podoba z perspektywy kibica? >> Bardzo mi się podobała. Nigdy nie byłam na czymś takim, więc to jest dość ciekawe. No super. Przyjechałaś z Anglii specjalnie, żeby zobaczyć wrag Racea. Można to tak powiedzieć? >> Tak, można tak powiedzieć. Tak, >> Grażynka. Tak. >> Kto kogo namówił, żeby to dzisia być? >> Mó sy. Mój syn i moja wnuczka jadą właśnie. >> Także no jesteśmy zadowoleni. Przy >> przyjechaliśmy kibicować. Boję się, martwię się. No serce w gardle, bo >> no tu litości nie ma na torze.

>> No niestety. No a ten huk? No zobaczymy jak to będzie. Kibicujemy dziecku, więc >> może być dobrze. >> Jak na wrak race przystało, na torze pojawiły się prawdziwe wrakowe perełki. Jedną z nich był Volkswagen Beitle, którym ścigał się Damian. >> To jest samochód, którym wcześniej jeździł pan Marek Piekarczyk, wokalista zespołu TSA. A samochodzik został kupiony od naszego kolegi. Kupił go, nie wiem, pół roku temu, nie jeździł w nim w ogóle. No i postanowił, że nam go sprzeda za jakieś tam symboliczne pieniążki. No i jesteśmy. A jeżeli chodzi o przygotowania podstawowe, tylko i wyłącznie chyba osłona miski olejowej.

No i tyle, tyle tak naprawdę. >> A co to za model? Dokładnie powiedz. >> To jest Volkswagen Beatle z roku 1999. A co więcej o nim? No 2 l benzyna, około tam chyba 115 koni i to jest wszystko. I to jest wszystko. >> Ja jeśli taki znany samochód, to może do muzeum powinien trafić jakiegoś muzycznego, a nie tutaj na wrag Racea? >> No myślę, że jednak tutaj dzisiaj zakończy ten żywot ten ten samochodzik, a pan Marek myślę, że już czymś tam nowszym się na pewno porusza na ten moment. >> Swoich sił na torze postanowił spróbować także Dominik. Skąd wziął auto na wyścig? Kupiłem kiedyś auto na dojazdę do pracy. Już niestety

jego żywot się kończy. No i prawdopodobnie trzeba było tak zrobić. No to mi się wydaje, że najlepsze rozwiązanie z możliwych na złamowanie auta. >> I wygląda całkiem jeszcze przyzwoicie. A co pod silnikiem? Jakieś przeróbki czy czy tak jak z baru? >> Nie, no tylko osłona pod misę olejową,

reszta seryjna. A co do silnika, no to 1.6. No 1.6, ale myślę, że da radę. Przyjechałeś wygrać? >> Przyjechałem się pobawić. >> Duże wrażenie nie tylko na torze robił również samochód Adriana. >> Adrian, ty już któryś raz? >> Wie pan co, tutaj drugi, a tak to chyba czwarty czy piąty. Także więc początki na razie auto niby przygotowane, trzy miesiące robiłem, ale dalej bym jeszcze robił. >> Nie żal ci takiego w sumie pięknego tutaj samochodzika poświęcić na Wakrę? Powiem panu, żal mi troszkę, bo te Korsy B to są moje koniki. Już jest 8:00 czy 9:00 w rodzinie. No ale trzeba pokazać tym Hondom, że nie tylko Hondy, tylko Korsinka też radę da radę wygrać.

>> A kto ci pomagał, żeby w tym aucie tutaj? >> Koledzy team Stryszawa i żona przede wszystkim. Bez żony to by tego nie było. >> Szczególną uwagę kibiców przyciągał pojazd Mateusza. >> Mateusz, skąd pomysł na to, żeby takie różowe autko? Rozumiem, że to chyba jakaś żeńska ręka. na C żeśkach tam. Wszyscy razem w składzie robiliśmy samochód, także zawdzięczamy to całemu składu. Yyy, pomysł z tego na to, żeby po prostu pomóc trochę dzieciaczkom i tutaj wystąpić, wykupić tutaj ten numer jeden i wspomóc nasze szpitale i wszystkie biedne dzieci, które chorują.

>> Czyli ty brałeś udział w licytacji? Tak. >> Tak. Moja dziewczyna wylicytowała numer jeden i tak to wygląda. >> I i jedziecie. Nie ma stracha? >> Nie ma stracha. >> A byłeś już kiedyś na wgrysie? >> Jeszcze nie. Znaczy osobiście nie prowadziłem, ale byłem. No to do powodzenia. >> Błażej to już weteran wyścigów złomków. Choć nie jest mechanikiem, sam przygotowuje swoje auta do startów. Co tym razem przywiózł na tor? >> Błażej, oglądam pojazd, który będzie się za chwilę ścigał i powiem tak, z tyłu do samochodu to nie jest podobne. Coś ty z tym zrobił?

>> No było trzeba trochę odchudzić, bo to był normalnie kombik. Było trzeba trochę to skrócić, żeby nie było tak, dupa nie latała na tym na torze. >> Okej. Ty pierwszy raz chyba. Nie, >> nie, nie, to nie pierwszy raz. W tamtym roku 11 wyścigów było, a tu na Sylezji to akurat równo rok temu zaczynałem. >> Czyli masz takie doświadczenie już w

jeździe, żeby wiedzieć co zrobić z samochodem, aby jednak walczyć o wysokie cele? >> Oczywiście już nie jeden złoty puchar się przywiozło, więc >> O, fajnie. To powiedz, co takiego jest wciągającego w tym wrakie? Lato, zima, jesień, a wy tutaj ciągle na torze. >> Co wciągającego? Wszystko. Jazda po prostu można się popychać innymi autami. Tak. Pościga cię zabawa fajna. No >> takie trochę to przypomina. Tak, takie >> taka miało być. Tak, >> tak, tak, tak. Taki był docelowy plan i tak właśnie wyszło. >> Żona Mateusza Weronika również bierze udział w wyścigach i ma własne auto.

>> Skąd się wziął u ciebie taki pomysł, żeby ścigać się we brak rajie? >> Jeju, no na początku już w życiu o tym nie pomyślałabym, ale jak tak mąż jechał pierwszy raz, drugi raz, potem był wyścig kobiet specjalny w ramach Dnia Kobiet. Pojechałam, wygrałam i tak jakoś od tego momentu coraz więcej jeździłam. No i teraz tak w sumie praktycznie każde zawody jeździmy razem. >> I udaje ci się dojechać do mety? >> Kurczę, dojechać do mety często tak. No wygrać jeszcze nic nie wygrałam. Raczej w tych takich kobiet wyścigach. To tak. No ale zobaczymy. >> Trzeba przygotować się na taki wyścig auto w jakiś sposób specjalny. Kto ci to robi?

>> Ja mam to szczęście, że mój mąż mi to wszystko przyszykuje, pokażę co i jak. Ja muszę tylko jechać, więc raczej raczej to mąż siedzi w garażu i dwa auta robi. >> A nie ma strachu na torze? Jak tak się ścigają, prześcigają? Tutaj >> raczej nie. Tutaj też nie ma takich prędkości. Zawsze jest straż pożarna, jakaś pomoc medyczna, nawet jakby coś się wydarzyło, ale na takim torze, gdzie jest błoto albo jakieś takie warunki, to też się nie osiąga takich prędkości, żeby faktycznie coś mogło się kierowcy stać, nie? W sensie miejmy nadzieję, nie? zaskoczona, że dzisiaj były licytacje na rzecz orkiestry tutaj na początku?

>> Raczej nie. Jak dzisiaj jest ten dzień wielkiej orkiestry, to praktycznie wszędzie jest, nie? Więc >> A wy jakoś przeznaczacie jakąś pulę pieniążków na to, czy to tak po prostu jak się przydarzy? >> Kurczę, różnie, bo i w szkole są te zbiórki, jakby wszędzie gdzieś tam po troszeczce się daje, nie? Więc tutaj, no >> czyli można powiedzieć z orkiestrą też gracie. Tak, tak >> jak mogliśmy zobaczyć, frag Race to nie tylko sportowa rywalizacja i ryk silników, ale także wielkie serca uczestników, organizatorów i kibiców. To pasja, dobra zabawa i realne wsparcie dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo