Wiktoria Kurczab o nowej lodówce społecznej | Rozmowa Dnia
W dzisiejszej „Rozmowie dnia” gościliśmy Wiktorię Kurczab, która jako członkini stowarzyszenia „Pomagamy – Dobro wraca” opowiedziała o wydarzeniu nazwanym Dobro Fest. Będzie to dzień, w którym pomoc połączy się z dobrą zabawą. W Sośnicy zostanie oficjalnie otwarta nowa lodówka społeczna, mająca na celu ograniczenie marnowania żywności, a tym samym wsparcie osób potrzebujących. W rozmowie poruszono również tematy działalności stowarzyszenia, zasad funkcjonowania lodówek społecznych oraz tego, czy są one rzeczywiście potrzebne.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Dzień dobry państwu. Ja nazywam się Jakub Mroczkowski, a ze mną dzisiaj jest Wiktoria Kurzczab. Dzień dobry. Dzień dobry. Spotykamy się tutaj, ponieważ niedługo odbędzie się pierwszy gliwicki dzień niemarnowania jedzenia. Dobrze zapamiętałam? Tak, tak, zgadza się. Nie mardowanie żywności, ale jedzenia to też może być. Zamiennik. I powiedz mi proszę z okazji tego dnia, co się odbędzie?
Dokładnie w tej niedzielę 19 kwietnia w Sośnicy będziemy organizować Dobro Fest, czyli spotkanie, piknik, festyn, e, w którym będzie się działo bardzo dużo dobra, dobrych rzeczy, dobrego jedzenia, dobrej muzyki, dobrej zabawy, mam nadzieję dobrej atmosfery i pogody. i będziemy się spotykać z mieszkańcami Sośnicy, żeby poinformować ich o tym, że
od tego dnia będą mieli w Sośnicy kolejną już dziewiątą lodówkę społeczną. I powiedz mi proszę, lodówka społeczna, na czym polega działanie takiej lodówki? Mhm. Mamy w Gliwicach właściwie więcej niż dziewięć lodówek społecznych, bo są też w innych miejscach, ale te nasze gliwickie lodówki społeczne, stowarzyszenia Pomagamy Dobrraca działają na takiej zasadzie, że jeśli mamy w domu za dużo jedzenia, bo na przykład skorzystaliśmy z fantastycznych okazji wielosztuk, promocji i już wiemy, że no nie wykorzystamy tego jedzenia na swoje potrzeby. to odpowiednio przygotowane można przynieść właśnie do tych dziewięciu lokalizacji, zostawić, a osoby, które chcą, które potrzebują, mogą sobie bezpłatnie z tego skorzystać.
Czy są jakieś specjalne zasady korzystania z takich lodówek? Są jakieś rzeczy, których nie możemy tam dawać? Tak, jest kilka produktów. Na każdej z lodówek znajduje się regulamin, ale ja na pewno wspomnę o surowym jedzeniu czy jedzeniu, które nie nadaje się do spożycia, które jest na przykład przeterminowane. ważne, jeśli na przykład dajemy jedzenie przetworzone, na przykład przygotowane przez nas zupy, obiady, to żeby napisać
datę w którym, w którym dniu powstały, bo to też gdzieś tak orientacyjnie daje osobom, które z nich korzystają informacje, czy one jeszcze są zdatne do spożycia. No rzeczy surowych przede wszystkim nie lepiej nie dawać. Warzywa i owoce są okej, no ale tak jak mówię, surowe mięso, ryby, no bo jednak lodówki społeczne stoją też często w takich miejscach nasłonecznionych, to to wtedy nie nie niedobrze się łączy. Ale na przykład już takie przerobione mięso schabowe na przykład na kotlety, to jak najbardziej. Czy jest jakiś szczególny powód, dlaczego właśnie w tym miejscu powstanie nowa lodówka? Yyy, nowa lodówka w
Sośnicy. Y właściwie to już będzie druga lodówka yyy w tej dzielnicy. Powstaje yyy z naszej wspólnej inicjatywy stowarzyszenia oraz yyy jakiego stowarzyszenia dopytam. Y stowarzyszeniem Pomagamy Dobrowraca yyy oraz parafii Świętego Jacka i Karitasu. To właściwie od nich dostaliśmy zaproszenie. czy nie chcielibyśmy właśnie postawić takiej lodówki przy domu świętego Jacka. No i uznaliśmy, że miejsce jest no wręcz idealne, no bo jest to miejsce, w które odwiedza bardzo wiele osób, nie tylko parafian, ale po prostu mieszkańców Sośnicy. No i jest to
na pewno taki współczynnik, który powoduje, że chętnie organizujemy takie lodówki społeczne w takich miejscach. No drugie, drugi aspekt to jest równie ważny, choć tym już zajmują się inne osoby, to są kwestie techniczne, czyli chociażby podłączenie do prądu, możliwość podłączenia takiej lodówki do prądu. To jest dość oczywiste, o co też oczywiście dostajemy zapytania, dlaczego lodówki na przykład są w takich miejscach. No bo na przykład jest tam prąd albo jest to miejsce zacienione, bo tak jak już wspomniałam, no lodówka szczególnie w lato fajnie by było, gdyby jednak nie zużywała bardzo bardzo dużo prądu. A a właśnie w Sośnicy jest taka przestrzeń poza tym aspektem społecznym.
Jest bardzo dobre miejsce techniczne. Jest to w miejscu, z którego korzystają osoby, które do tej lodówki będą mogły włożyć, ale też będą z niej korzystać i jesteśmy pełni nadziei właśnie, że że się sprawdzi. Choć faktycznie jak to będzie zobaczymy y w przyszłości i mam
nadzieję, że zarówno parafia świętego Jacka jak i wszystkie osoby, które mieszkają w okolicy będą chętnie korzystać. Padło organizujemy lodówki w liczbie mnogiej. Czy poprzednie lodówki w Gliwicach też powstały z waszej inicjatywy? Tak, na ten moment działających jest osiem, bo ta w Sośnicy, którą uruchomimy
w niedzielę jest 9:00. E, mamy między innymi lodówkę w Łabęach. Dwie lodówki są też w dzielnicy Trynek na Śródmieściu. Jedna jest na Szobiszowicach tutaj niedaleko. Także już jest całkiem sporo lokalizacji i niezmiernie się cieszymy, że projekt się rozrasta. Yyy, każda lodówka ma swojego opiekuna, ponieważ to jest też istotne, że yyy poza postawieniem takich lodówek dbamy o to, nasi członkowie stowarzyszenia dbają o to, żeby między innymi były czyste, yyy, żeby y zadbać o
o nie właśnie od takiej strony technicznej. Jak się coś z nimi zepsuje, no to staramy się je jak najszybciej naprawiać. No i właśnie te lokalizacje najczęściej są związane właśnie z jakąś dobrą wolą osób, które właśnie zapraszają nas. Tak jak w Sośnicy dostaliśmy zaproszenie od parafii Świętego Jacka, no to te pozostałe lokalizacje działają podobnie, czyli po prostu zarówno przedsiębiorcy, jak i wspólnoty spółdzielnie mieszkaniowe czy właśnie organizacje zapraszają nas po prostu udostępniając nam tą przestrzeń, udostępniając dostęp do prądu. My zajmujemy się sfinansowaniem lodówki, konstrukcją, ponieważ każda lodówka ma taki swój mały domek, no i właśnie jej opieką w późniejszym czasie.
Odbijmy proszę na chwilę od tematu lodówek, bo jestem ciekawy, czym jeszcze wasze stowarzyszenie się zajmuje. Staramy się działać też w takiej przestrzeni edukacji i wspieramy praktycznie staramy się wspierać wiele inicjatyw społecznych u nas tutaj w Gliwicach. Działamy lokalnie. Yyy, ale drugim naszym takim sztandarmowym projektem, który właściwie już za niedługo, zaraz po Dobrofecie będzie się odbywał, jest festiwal filmów dokumentalnych Watch Dogs Prawa człowieka w filmie. Wow. Yyy, co będzie tam wyświetlane? Yyy, właściwie program się tworzy, tegoroczny repertuar się tworzy, więc nie chciałabym zdradzać wielu szczegółów, ale może opowiem parę słów o poprzednich edycjach, bo stowarzyszenie jest współorganizatorem yyy już drugi raz, drugiej edycji. W zeszłym roku yyy między innymi puszczaliśmy filmy o prawach
pracowniczych, o sytuacjach konfliktów zbrojnych na świecie. Spotykaliśmy się z gliwicką młodzieżą na pokazach, które odbywały się w Miejskiej Bibliotece Publicznej i tam poza właśnie oglądaniem filmów dokumentalnych rozmawialiśmy między innymi właśnie o dyskryminacji, o uprzedzeniach, o nadużywaniu praw czy tam czy właśnie takich sytuacjach, w których ludzie są tych praw pozbawiani i godności człowieka, co między innymi pokrywa się, myślę, z tą naszą ideą niemarnowania żywności, ponieważ ponieważ kwestia związana z tym, że ktoś nie ma dostępu do wystarczającej ilości jedzenia jest bardzo, bardzo podstawową potrzebą człowieka i ta godność wtedy jest mu zabierana. Iyczyłabym sobie świata, w którym nie musimy między innymi właśnie myśleć o marnowaniu żywności, bo tutaj by można było jeszcze o wiele aspektów
zahaczyć, no bo zbyt duża produkcja żywności czy marnowanie takie takiej ilości produktów powoduje też zmiany klimatu, o których rozmawiamy z młodzieżą właśnie też podczas Watch Dogsa. Także to jest bardzo rozbudowany temat i wiem, że wbrew pozorom pierwszej myśli lodówki społeczne i filmy
dokumentalne, prawa człowieka, ale jak się zagłębimy dalej nad tym tematem, no to faktycznie dużo jest tego tych połączeń, o których warto też rozmawiać, bo to nie są łatwe filmy. W tym roku na pewno dalej będziemy, no niestety, rozmawiać o konfliktach zbrojnych, bo jest to temat, który na festiwalu Watch Dogs jest dominujący. Jest to w ogóle festiwal międzynarodowy, który swoją główną edycję ma w Warszawie i jego głównym organizatorem jest Helsińska Fundacja Praw Człowieka. My przyjmujemy do siebie festiwal właśnie w maju, a oni swoje główne pokazy mają w grudniu właśnie z okazji Dnia Praw Człowieka. Także jesteśmy współorganizatorem tej gliwickiej edycji. Aż to w Gliwicach jest już od sześciu lat.
To powiedz mi proszę, bo tu słyszę o niemarnowaniu żywności, prawa człowieka, festiwale filmowe. To jest bardzo duży przekrój jak na jedno stowarzyszenie. Jak powstało stowarzyszenie? Stowarzyszenie działa już od 2024 roku, więc właściwie jest bardzo młode, tak, ale kilkunastu już teraz społeczników gliwickich, a wcześniej troszkę mniej, bo ja nie jestem od początku, od założenia stowarzyszenia właśnie zaczęło się zrzeszać przy tej idei lodówek społecznych i najpierw były lodówki, a potem powstało stowarzyszenie. Także y nasi członkowie
mieli w sobie taką myśl właśnie, że to jest dość y prosta, a jednocześnie złożona idea. To znaczy ktoś jedzenia nie ma, nie jemu nie starcza, a ktoś ma tego jedzenia za dużo i i y i ono trafia do kosza. No i inicjatorem tej inicjatywy był Rafał Cybul, który jest prezesem stowarzyszenia. No i właśnie yyy razem ze swoimi przyjaciółmi, razem ze mną yyy od tych yy dwóch lat
organizuje właśnie te przestrzenie, te y te lodówki społeczne, no ale też te wydarzenia, w których chcemy promować właśnie te postawy, żeby jednak ludzie zwrócili uwagę mimo wszystko w tym takim pędzącym świecie na takie wartości, o których nie myślimy na co dzień. A ilu liczycie członków? O, trudne pytanie. Yyy, na ten moment
będzie ich chyba 12, tak myślę. Ładna liczba, symboliczna. Tak. A czy można was w jakiś sposób wesprzeć, dołączyć albo jak ktoś nie ma czasu, czy nie ma takiej możliwości, czy finansowo, czy czy w inny sposób? Jasne. Tak w ogóle myślę, że z przybywaniem lodówek społecznych, ze zwiększaniem ilości lodówek społecznych w Gliwicach będziemy musieli poważnie pomyśleć o zwiększeniu struktury stowarzyszenia, bo tak jak mówię, każda lodówka ma swojego opiekuna, który A jest ich dziewięć. Będzie dziewięć od nie będzie dziewięć, a jest was z 12, więc tak. Tak więc za niedługo, za niedługo jest szansa, że że będziemy potrzebować większą ilość rąk do pracy. Więc jeśli ktoś jest chętny, jeśli ktoś zarówno czuje potrzebę między innymi przypominania gliwiczanom o tym, żeby jednak nie wyrzucali takiej ilości
jedzenia, czy też zaangażowali się w w tą naszą odnogę edukacyjną, to zapraszamy. Można nas znaleźć w sieci Facebook, profil stowarzyszeniem pomagamy Dobrowca. A jeśli ktoś chce nas wesprzeć finansowo, to zarówno właśnie na naszej stronie Facebookowej znajdzie wszystkie potrzebne informacje, włącznie z numerem konta. Zawsze też można zgłosić się do nas, bo między innymi Dobrofest jest takim przykładem, że i na pewno mamy nadzieję, że więcej będzie takich inicjatyw, które będziemy mogli
organizować, że w których po prostu barterowo jesteśmy w stanie współpracować. Między innymi teraz trwa od niedawna nasze wyzwanie, y, bo podjęliśmy współpracę z pewną firmą yyy, która dystrybuje żywność i mieli po prostu bardzo dużą partię jedzenia, która miała krótki termin ważności i chcieli coś z nią zrobić i przekazali nam ją. Więc teraz mamy
takie wyzwanie, w którym nominujemy różne instytucje. Kto szybciej załaduje lodówkę społeczną do pełna jedzeniem. My organizujemy jedzenie, przekazujemy to jedzenie, a osoby muszą wykazać się swoją zręcznością w ładowaniu lodówek. Kto dotychczas był nominowany i jaki był najlepszy czas? Wyzwanie się dopiero rozpoczęło, więc właściwie zrobiliśmy je my i Rada dzielnicy Szobiszowice. Niestety zostaliśmy pobici przez radę. My mieliśmy wynik, teraz nie pamiętam dokładnie, ale minuta z hakiem, minuta chyba 48 sekund, a dzielnica
Szobiszowice zrobiła to w minutę, także zostaliśmy sromotnie pobici. To gratulacje i mam nadzieję, że ten wynik jeszcze wielokrotnie będzie pobity. Tak, tak. Myślę, że kolejni kolejni nominowani już się szykują, już mamy informacje o tym, że że działają, także
trzeba śledzić koniecznie nasze social media. Tam na pewno się pojawi informacja, kto wygrał wyzwanie. Dobrze, to przejdźmy sobie do powodu, dlaczego w ogóle dzisiaj ten wywiad się odbywa, czyli Dobro Fest. W Internecie przeczytałem, że tego dnia będzie można połączyć dwie fajne rzeczy. To znaczy pomaganie i dobrą zabawę.
Piękna obietnica. Jak to będzie wyglądać? Tak, wszystko co dobre mam nadzieję stanie się tego dnia. Poza właśnie tą ideą pomagania chcemy też po prostu spędzić dobrze czas ze sobą, z mieszkańcami Sośnicy. A będzie ku temu okazja, ponieważ jest cały program
atrakcji na ten dzień od godziny 16, od godziny 13:00 do 16:00 będziemy między innymi mieli strefę zabaw, aktywności, strefę jedzenia, bo jakby inaczej. A co będzie na strefie jedzenia? E, mamy między innymi kiermasz ciast domowych. Tutaj yyy domyślam się, że yyy
Caritas na pewno przygotuje pyszności, ale zaprosiliśmy też koło gospodyń wiejskich z y Nieborowic, także panie będą szykować y też pyszności. Stowarzyszenie Most będzie przygotowywało również jedzenie, między innymi jakieś swoje wyroby garmażeryjne, także będzie bardzo dużo dobrego jedzenia i już się nie mogę doczekać. A na scenie, bo to też bardzo myślę ciekawy aspekt naszego dnia, będzie występować między innymi orkiestra Huty Łaendy, uczniowie ze szkoły w Sośnicy.
Będziemy mieli pokaz pokaz sztuk walki oraz pokaz taneczny. To kto za te pokazy będzie odpowiadać? Tak, jeśli chodzi o sztuki walki, to zaprosiliśmy na naszą scenę szkołę rywal, a za pokaz taneczny będzie odpowiadać studio Alehambra. Wszystko to brzmi bardzo ambitnie. Pochwaliłaś mi się jeszcze zanim kamery zostały włączone, że to ty w głównej mierze odpowiadałeś za organizację tego wydarzenia. Nie myślę, że to jest tak naprawdę trochę na wyrost, bo jest tak naprawdę jakbym miała teraz wymieniać ile osób jest zaangażowanych w tą inicjatywę, to nie starczyłoby nam czasu. Naprawdę
ja tak naprawdę zajmuję się koordynacją, ale to jest bardzo wiele osób, instytucji, organizacji, które wyraziło pozytywną chęć wsparcia nas tego dnia i tak właściwie wspólnej dobrej zabawy. No bo poza współorganizatorami, czyli parafią Świętego Jacka i Karitasem, mamy jeszcze pozostałych 25 partnerów, którzy albo będą właśnie organizować występy, albo będą organizować stoiska, albo wspierają nas właśnie w tej części organizacyjnej. Więc może mój był pomysł. O tak, ale za samą
za samą yyy realizację odpowiada tak wiele osób, że niespełn jakbym chciała teraz im podziękować jeszcze przed, to by było bardzo trudno. To powiedz mi, yyy, czy były jakieś wyzwania w procesie twórczym w planowaniu tego tego wydarzenia? Dla mnie największym wyzwaniem jest na pewno to, że wszyscy w stowarzyszeniu jesteśmy społecznikami i mimo wszystko
każdy z nas ma swoje prace zawodowe, więc robimy to wszystko po godzinach i nie zawsze to pozwala nam działać w takiej domyślam się, że gdybyśmy właśnie mogli poświęcić więcej czasu na tą działalność społeczną, to wydarzenie już nie byłoby tylko gliwickim dniem niemarnowania żywności. ale śląskim albo polskim dniem nie marnowania żywności, bo naprawdę jest bardzo dużo osób, które są chętne do wspierania naszej inicjatywy, do wspierania idei, nie marnowania jedzenia. No tylko tak jak mówię, jest to trudne, kiedy nie możemy się
temu tak w 100% poświęcić, ale wydaje mi się, że i tak udało nam się razem właśnie z członkami stowarzyszenia i innymi organizatorami osiągnąć naprawdę bardzo pokaźny program atrakcji. I oczywiście serdecznie wszystkich na niedzielę zapraszam, żeby sprawdzili jak nam wyszło, bo to nasza pierwsza taka tak duża impreza, także będzie weryfikacja w boju. Jestem przekonany, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, a nawet lepiej. Ale jeszcze narodziło mi
się takie pytanie w głowie. Analizujecie pewnie jak te lodówki, które już są funkcjonują. Powiedz mi proszę, czy dużo osób i daje jakieś jedzenie, żywność do tych lodówek i czy dużo osób korzysta jako osoby potrzebujące? Mhm. Właśnie ostatnio mieliśmy możliwość
zweryfikowania właśnie przy okazji współpracy, o której wspomniałam, czyli przekazania bardzo dużej partii jedzenia, którą sukcesywnie umieszczaliśmy w lodówkach społecznych, wyszło, mogliśmy zaobserwować jak szybko to jedzenie z lodówek znika, bo pojawiło się już parę takich zarzutów do nas, do stowarzyszenia, do naszych członków czy w ogóle po prostu do idei lodówek w
Gliwicach. Dlaczego te lodówki są cały czas puste? I odpowiedź jest prosta. To dobrze, że są puste, bo ktoś z nich korzysta, bo jedzenie znika praktycznie od razu. I tak jak ostatnio nasza Olga sprawdziła właśnie dokładnie z zegarkiem w ręku, bo załadowała całą swoją lodówkę jedzeniem i będąc w okolicy zrobiła zdjęcie pełnej lodówki. i pustej zapisała czas i zajęło to dokładnie 21 minut, żeby zniknęły rzeczy z niej. Ludzie korzystają bardzo szybko, bo większość osób, która jest potrzebująca, bo tu mówimy jednak głównie o osobach potrzebujących, no już zna te lokalizacje i odwiedza lodówki regularnie.
Także jedzenie praktycznie w momencie, kiedy je wkładamy, to już gdzieś tam ktoś w okolicy, jak to zauważy, to praktycznie z tego korzysta. A czy zdarzały się może jakieś akty wandalizmu na tych lodówkach? Czy społeczeństwo przyjmuje je i dba o nie? Próbuję sobie teraz przypomnieć, ale chyba nie. Nie mieliśmy takiej sytuacji.
Wydaje wydaje mi się, że jak na taką ilość to jest naprawdę bardzo dużo. Lodówki stoją już długi czas i nawet nie mamy problemu na przykład z zniszczeniem ich takich takim delikatnym. Poza takim oczywiście naturalnymi zabrudzeniami wynikającymi, że to stoi na zewnątrz, to właśnie nie mamy na przykład sytuacji, że na przykład ktoś odkleja lodówki plakatami albo naklejkami. Raczej raczej w większości przypadków fajnie, bo są takie zadbane. I tak na przykład widzimy, że nawet osoby niezwiązane ze stowarzyszeniem często dbają o tą przestrzeń właśnie, kiedy wkładają lodówki, do lodówki jedzenie, to gdzieś tam czy przetrą, czy coś wyrzucą. Więc raczej raczej jest to wszystko takie tak przyjmowane z pewnego
rodzaju, nie chcę powiedzieć wdzięcznością, ale akceptacją i i wspólnym dbaniem o takie dobro. To życzę, żeby nadal tak było. I na sam koniec poproszę ciebie, abyś zaprosiła naszych widzów i słuchaczy na wydarzenie Dobre Fest. Zapraszam wszystkich serdecznie 19 kwietnia do Sośnicy na plac przy parafii Świętego
Jacka. Od godziny 13:00 do 16:00 będzie moc atrakcji. Będzie między innymi strefa zabaw dla dzieci, strefa aktywności. Od godziny 12:00 do 15:00 będzie można oddać krew, bo przyjedzie do nas centrum krwiodawstwa, przyjedzie do nas również straż miejska ze znakowaniem rowerów, będzie wielu fantastycznych artystów na scenie oraz mnóstwo pysznego jedzenia. No i przede wszystkim gwiazda, gwiazda tego dnia, czyli lodówka społeczna. Jeśli ktoś będzie chciał oddać jedzenie, które się może zmarnować, to też proszę przynosić. Zapraszamy. Pięknie. Dziękuję bardzo za rozmowę.
Moim i państwa gościem była Wiktoria Kurczap ze stowarzyszenia Pomagamy Dobre wraca. Dziękuję.


