WG 30.04.2020 Franek mały wojownik wygrał
Opracowanie: P. Cieślok / zdjęcia: archiwum rodzinne -------------------------------------------------------- Franek Surdel- to mały wojownik, o którym słyszała cała Polska. Chłopczyk ma zaledwie kilka miesięcy, jednak wiele już w swoim życiu przeszedł. Franek walczy o najcenniejszy dar, jakim jest życie. Dzięki hojności ludzi dobrej woli Franek może otrzymać najdroższy lek świata, który kosztuje 10 milionów złotych. O walce małego wojownika opowie jego tata- Grzegorz Surdel.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
następny przystanek serdecznie to małe wojownik o którym słyszał a cała polska chłopczyk miał zaledwie kilka miesięcy jednak wielu swoim życiu przeszedł franek walczy o najcenniejszy dar jaki jest życie dzięki hojności ludziom dobrej woli franek może otrzymać najdroższych świata który kosztuje 10 milionów złotych o walce mojego wojownika opowie jego tata grzegorz wolf dzień to było istne szaleństwo to
nie myśleliśmy że licznik nie przestał się kręcić tam łatwo było tyle że to uwierzyć nawet udało się wczoraj udało nam się ten ostatni dzień zabrać 400 tysięcy złotych ponad 400 tysięcy złotych i zakończyć tą dziurkę zaczęliśmy zbierać pieniądze na leczenie fanka już w zasadzie listopadzie kiedy dowiedzieliśmy się że franek jest ciężko chory
założyliśmy podopiecznym tak inaczej tutaj lokalnej fundacji cała naprzód i przez pewien czas było bardzo dużo inicjatyw społecznych na franka w grudniu 25 grudnia udało nam się otworzyć na portalu się pomaga główną zbiórka na który zbieraliśmy na terapię genową dawka otrzymaliśmy kosztorys ze stanów zjednoczonych który niektórych z nas fotel tak naprawdę bo on opiewał na dwa i pół miliona dolarów
no ale postanowiliśmy działać nie mogliśmy myśleć o niczym innym jak tylko o tym że to jest wielka potrzeba uruchomić no to przerosło nasze najśmielsze oczekiwania nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy i jakie ludzie potrafią wymyślić formę pomocy bo wiadomo że nie każdego stać na to żeby
przekazać pieniądze mnóstwo ludzi przekazywał duże sumy mnóstwo ludzi mniejsze sumy mnóstwo ludzi którzy nie mogli przekazać jakiś pieniędzy służyło nam pomocą na przykład w zakresie pomocy z internetem pomocy w jakiś inny sposób mnóstwo osób pomyślało też na przykład różne zakłady krawiecki jeszcze maseczek tego było naprawdę sporo przyłączamy się sklepy w przyłączamy się zakłady produkcyjne także samym sytuacje które tak naprawdę ogromną cześć się pieniędzy z tym inaczej zbiórce przyniosły właśnie sytuacje kiedy dowiedziałam się że potrzebna jest tak ogromna kwota na leczenie franka postanowiłam dorzucić do tego ogródka kilka swoich groszy i odkurzałam w tym celu maszynę do szycia które teraz użyć do użycia masek ochronnych ale wtedy z parę tygodni temu poszłam zestaw małego podróżnika i podróżniczki były to rogale
podróżne które można sobie założyć tak ok na szyi spać wygodnie i takie opaski na oczy czułam się jakby podwójnie zobligowana do tego żeby pomóc bo po pierwsze jestem świeżo upieczoną mamą i moja córka jest parę dni w zasadzie starsza od franka po drugie znam wujka franka więc tym bardziej chciałem jakoś pomóc to z mojej strony a mój mąż zrobił takie ładne klejone deski z europy ale
te które były naprawdę różnych świata i też w cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem tej sytuacje i co na koniec bardzo się cieszę że to doszły do skutku z tego względu że poza tym że pomogliśmy pomożemy frankowi udowodniliśmy jako naród że jesteśmy naprawdę zjednoczeni jest nas moc jest w nas miłość i karma wraca teraz możemy zająć
się czymś innym tak znalezieniem szpitala gdzie fale zostanie przyjęty i i teraz działamy w tym kierunku 11 maja mamy podanie z pi razy a potem planujemy terapię genową którą którą którą właśnie teraz wczoraj udało się zebrać pieniądze za co bardzo wam wszystkim dziękuję my bez was by się to nie udało także myślę że w okolicach czerwca
swoją siemano


