VOX – Powrót Legendy | Szczera rozmowa, wspomnienia i nieznane historie zespołu
Zespół VOX – legenda polskiej sceny muzycznej lat 80. i 90. – wraca we wzruszającym i pełnym wspomnień wywiadzie. Jakie sekrety skrywają kulisy ich największych przebojów? Co dziś myślą o dawnych czasach i współczesnej muzyce? W tej wyjątkowej rozmowie członkowie zespołu opowiadają o swojej karierze, przyjaźni, koncertach, niepublikowanych historiach i... planach na przyszłość. 📌 Jeśli pamiętasz „Bananowy Song” albo „Rycz mała rycz” – ten film to podróż, którą musisz odbyć! 👍 Zostaw like, jeśli VOX to część Twojej młodości! 💬 Napisz w komentarzu, który ich utwór najbardziej zapadł Ci w pamięć. 🔔 Subskrybuj, by nie przegapić kolejnych rozmów z ikonami polskiej muzyki! #VOX #wywiad #muzyka #polskamuzyka #nostalgia #lat80 #lat90 #legendamuzyki #bananowysong #wywiadzlegendą Zobacz więcej na stronie: http://tvimperium.pl
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Radio i telewizja Imperium ma dzisiaj niezwykłych gości. Można by to powiedzieć w trzech literach. Vox. No i w zasadzie tyle powinienem powiedzieć, ale ale powiem jeszcze troszkę więcej. Dariusz Tokarzewski. >> Bardzo mi miło. >> I Jerzy i Mariusz Matera. >> O właśnie miała. >> Możemy się wtrącić. Musimy go wytłumaczyć. Słuchaj >> ustaliliśmy, że przed anteną mówimy sobie po imieniu. Bardzo dziękujemy za zaproszenie. Cieszymy się, bo Śląsk jest nam bardzo bliski, Katowice nam bardzo bliskie, Chorzów, >> ale Gliwice najbliżej. >> Gliwice najbliżej. Macie tu zabytek taki, o który od razu zauważyłem.
>> Ale tłumaczymy Jurka. jest od trzech tygodni z nami w tej Press Tour to się nazywa my nie taka nazwa jest no taka nowa nazwa nowa >> jeździmy po rozgłośniach radiowych i z przyjemnością jesteśmy u was Jurek miał zabieg chirurgiczny zaczęło się od odcisku >> odcisku tak zwykłego odcisku >> po naszemu to się go do waser blaza >> o się nauczę waser bl >> a po naszemu jeszcze nag gniotę >> waser blaza czy ale woda z czym >> no taka właśnie się robi takie >> ale to nie pryszcz >> nie nie nie nie nie z wodą odcisk bez wody odc odcisk i miał usuwany chirurgicznie także pozdrawiamy naszego Jureczka nie wiem do której kamery cierpi bardzo, bardzo chciał być pozdrawia wszystkich bociska mocno >> mamy świadomość tego, że
>> widzowie którzy nas oglądają pamiętają Jurka wizerunek mam nadzieję że mój też bo jestem od 40 lat w zespole Mariusz jestem najmłodszy >> od dziewięciu a Jurek jest od początku zespołu także przepraszamy za absensję >> y no dobrze jest o sprawie wiony aczkolwiek będzie to musiał kiedyś nadrobić. >> A my postaramy się go godnie zastąpić. >> Ja zrobimy tak Adam, że go zaprosisz samego i niech się tłumaczy >> i niech się tłumaczy wtedy. Dobrze, dobrze. Tak zrobimy >> i zaśpiewa. >> No to ja raczej Darekam wpierw ciebie >> proszę. >> 1978 rok >> dziewiąty.
>> Dziewiąty. Ale ósmy żeście się spotkali >> jeszcze z z świętej pamięci >> Witoldem był z Andrzejem. On Witold był motorem VOKu. Y postanowiliście zrobić coś fajnego i to się ciągnie de facto do dzisiaj. De facto do dzisiaj bez przerw, bo musimy o tym powiedzieć, bo zaczepiłeś delikatnie ten temat, bolesny temat. Nie było to od nas zależne, co się stało w sprawach personalnych zespołu. Odszedł Andrzej, potem d lat 2 lata później Witek i a zaczęło się w 78
roku od rozmów Marka Skolarskiego, który miał wizję utworzenia od początku do końca produktu muzycznego >> eksportowego >> i to już miały być w takiej wersji, jaką puściliście z choreografią, ze wszystkimi bajerami. Dlatego mówię, to jest bardzo ważna, cenna wiadomość. Robi się teraz produkty muzyczne, ale nie do tego stopnia i tak dokładnie >> jak to Marek sobie wtedy wymyśli >> no to był strzał 10 jednakowe ubrania jednakowe buty choreografia języka nauka
języka angielskiego praca uwaga z psychologiem z zawodowym aktorem który mówił kolegom bo ja jeszcze nie pracowałem wtedy w zespole natomiast całą historię znam znałem bardzo dobrze Jurka i Witka Bo oni są z Zamościa Ryszard Rkowski był z Elblonga, Andrzej Kozioł był też z Zamościa, także trzech było z Zamościa. Jak my to się śmiejemy, dzieci zamojzczyzny, nie mylić z tragedią. I z Witkiem nawet grałem, z Jurkiem grałem w zespole. Jurek był moim nauczycielem w ósmej klasie. Andrzeja nie znałem, bo Andrzej już był w Warszawie, pracował na targówku w teatrze.
A Witek grał ze mną w Zarządzie Dróg mostów i Zieleni w zespole takim przy w mieście Z. Będę mówił na skróty. 78 namówienie 79 rok jako produkt muzyczny z choreografią Targi Poznańskie i słynna piosenka Lucy. Pierwsza piosenka, gdzie widziałem kolegów w telewizji, zagryzałem paznokcia, chociaż nie obgryzam, bardzo im kibicowałem, a później już poszedł wielki strzał i jak wiesz i wiedzą nasi widzowie duży duży top zespołu. mówili na zespół zespół eksportowy i to duża prawda, bo oprócz bieguna północnego i południowego byliśmy wszędzie dwa razy nawet w Australii. Także wę, >> ale dzięki muzyce swingowej, którą również zespół miał w swoim repertuarze.
No >> w zasadzie można by spytać czego nie mieliście w repertuarze i nie macie. >> Ale tu masz rację. Tak, bo i gospel śpiewaliśmy i kantry śpiewaliśmy i popowa muzyka jest najbardziej znana. Mariusz dopowiada >> pierwsza płyta. wszystkie kompozycje Ryśka Rynkowskiego to właś Rynkowskiego to właśnie jemu Marek Skolarski jak gdyby powierzył to tą część muzyczną i on pisał też w dużej mierze teksty do tych utworów. No i tutaj warto wspomnieć o pierwszym utworze tak naprawdę zarejestrowanym, którym jest ale feeling utwór. >> Utwór, którym rozpoczynamy w ogóle koncerty >> a utwór pierwszy zarejestrowany w studiu Katowice właśnie >> Andrzej Prar. Pociągiem jechali, pociągiem chłopaki jechali do do Katowic właśnie w zimę stulecia.
To było w ogóle niesamowite, bo a Marek Skolarski miał właśnie ten ten całkowity pomysł, jak zobaczył chłopaków jak śpiewają w Victorii, tak naprawdę właśnie, bo to był Victoria Singers. Tak. A on, bo oni śpiewali tam różne standardy i tak dalej. A Marek zobaczył, powiedział: "Ja z was, ja zrobię gwiazdy eksportowe w ogóle". Dodaj tam, że jeszcze tak dokładnie mówi jakby tam był w tym, >> ale właśnie ja znam z pierwszych ust, bo z opowieści Witka, Jurka, ale też rozmawiałem na
przykład z Konradem Skolarskim, z synem Marka Skolarskiego właśnie jest wybitnym szopenistą. A Marek był w ogóle nie tylko y muzykiem, nie tylko menadżerem pierwszym zespołu Vox, twórcą, ale też świetnym dziennikarzem y muzycznym i i to jest właśnie fantastyczna postać. Tak naprawdę właśnie to y ta jego wizja
później zaowocowała, zaprocentowała. Dlatego, że yyy kiedy panowie wyszli, jak ja to obserwowałem jako 15latek wtedy 80 rok i zobaczyłem na deskach y Opola, amfiteatru opolskiego, panów w białych garniturach, śpiewającego bananowy songk, to po prostu to było coś naprawdę to było faktycznie tak jakby taki oddech zachodu. Oni wyglądali jak
właśnie rasowy zachodni zespół. Nie przypominało to ani w aranżacjach, ani w muzyce tego co wówczas typu happy end i tak dalej. To co było tak jakby ogó >> siermiężne to wszystko inne było. A tutaj nagle był powi powiem wielkiego świata i przełom w muzyce, bo bananowy to był przełom w muzyce. A przy tym nawiążę do tego co Mariusz powiedział, bo kiedy koledzy wygrali Opole piosenką
W oczach Masz dwa nieba wówczas wtedy siedział Jurrii Niemen i cytuję Jurka, bo Jurka nie ma. Mówię za Jurka >> i pan Czesław powiedział: "No walczyłem o was, walczyłem, bo tam wszyscy mieli opinię, że byliście za bardzo amerykańscy." >> Za bardzo amerykańc, >> ale podałeś bazę pytania, ja się trzymam i już kończę, bo Mary się ładnie rozwinął, rozgadał. W końcu >> pierwszy skład zespołu Ryszard Rynkowski, Witold Pasz, Andrzej Kozioł, Jerzy Słota. 87 rok
wszedłem na miejsce Ryśka i tu chcę zaakcentować bardzo poważną rzecz. Powiedziałem wcześniej od nas przyczyny niezależne. >> Mariusz był przygotowywany i ja nikogo nie zastępowałem. To jest wina konferansjerów, którzy zwykle robią ten błąd. zastąpił Ryszarda ten i ten. Nie ma tak. Zastąpił Witka Mariusz Matak nie ma. Wszedł na jego miejsce. A dlaczego? >> Dlatego, że śpiewa te same dźwięki, co Witek śpiewał. Wiadomo, że inną barwą, ale te dźwięki się zgadzają w chórach. Po prostu >> jest klej w wokalach, a na tym najbardziej zależał. Ja też przyszedłem do zespołu nie dlatego, że znałem kolegów i Ryśka za to przeprosiłem, bo miał koncert w Lublinie. Ja pojechałem na ten koncert i wszedłem na scenę. On po prostu nie wiedział co robić. Ja mówię: "Rychu, bo tak do niego mówię, chcę tu przy moich ziomalach przeprosić
cię za wszystkich konferansjerów, bo ja ciebie nie zastąpiłem w zespole, bo ty jesteś niezastąpiony, tylko wszedłem na twoje miejsce." On się wzruszył. To samo jest z Mariuszem. >> A ja tak naprawdę nie wszedłem w miejsce Witka, bo ja byłem z Witkiem, śpiewałem z Witkiem wcześniej. Ja po prostu zostałem. >> Zostałem. Natomiast, natomiast było tak, że zacząłem współpracę w 2016 roku
trochę zastępując Jurka, jak Darek nogę złamał, to zastępowałem Darka śpiewając jego głos z Jurkiem i z Witkiem. Także to było byłem takim takim rotacyjnym wspomagającym zespół. Później w 2020 roku dołączyłem już na stałe. Zaśpiewaliśmy jeszcze w 21 roku razem z Witkiem i z Darkiem Opole. Ostatnie Opole Witka. No i potem 22 rok Witek odszedł, najpierw Andrzej odszedł w styczniu, Witek w lutym. >> No to nie był dobry rok. >> To nie był dobry rok. dwóch członków zespołu w zasadzie miesiąc po miesiącu odeszło. Y, no i myśmy z kolei z Jurkiem
się spotkali w okolicach kwietnia i przyjechał na próby do Świdnika, pośpiewaliśmy i a mieliśmy do odśpiewania koncert, który był zabukowany jeszcze przez przed śmiercią Witka i i zaśpiewaliśmy go we trzech z Jurkiem, z Darkiem przygotowując się w Świdniku. Tak naprawdę yyy śpiewaliśmy w
sobotę, w niedzielę po 6 godzin. Tak, tak, y tak nam to wszystko zgrało. Takie takiego jakby wsparcie Witka z Góry, to było jego tak, no bo >> yyy złapaliśmy ze sobą taką taką jak to się mówi miętę razem. Był taki klej, my mówimy zawodowo, wiesz o co jako wokalista. Doskonale o czym mówimy, że klej w głosie, kiedy kiedy trzech ludzi śpiewa i i słyszysz, że jest
>> doskony, >> że jest akord i to znaczy, że aż aż to aż aż chce się, >> że żre po prostu, >> że żrę i i zaczęliśmy dalej kontynuować po prostu. Tak naprawdę ta przerwa trwała dwa miesiące. Tak naprawdę to był bodziec, wiesz, do y do robienia nowej płyty, bo myśmy się przygotowywali do, to była próba przed koncertem, gdzie nie było chwili refleksji, żeby tą żałobę jakoś przeżyć i od razu trzeba było do pracy. >> No i z tych próbło to, że Jurek przywiózł nowe przy nowe kawałki. Tak mówi: "Panowie, musimy nagrać płytę, musimy nagrać". >> Bo choroba Witka nie była tajemnicą. Nie wszyscy widzieli wszyy widzieli się gasł. On gasł tutaj jeżeli mówimy o tym to trzeba to powiedzieć, że Witek był do końca dzielny. Myśmy o tym, myśmy to widzieli, >> natomiast nie pytaliśmy go. On o tym w ogóle nie mówił.
>> Natomiast w każdym riderze później na scenie były hokery, bo pod koniec koncertu był do tego stopnia silny i psychicznie i fizycznie, ale musiał sobie usiąść, żeby już skończyć koncert na siedząco i dawał radę. >> Był był bardzo silny. dlatego że myśmy się umawiali yy ponieważ ja wysoko śpiewam, tak jak Witek śpiewał wysoko. Yyy i i ja i tylko tak na oko było, kto
zaśpiewa górę w szczęśliwej drogi już czas i i czy ten ten nadgłos ma śpiewać Witek czy ja. I zawsze było na na mimo iż już był był naprawdę słaby, choroba go mocno wyniszczyła, to on >> i przywalał także po prostu z tym swoim charakterystycznym chyba trzyło przeżyć. No >> jak najbardziej. On walczył po prostu naprawdę tak poświęcony pracy, że >> może, może nawet nie zauważył, że zgasł. A to fajnie powiedziałeś. Tak. Ja ja i dlatego my ciągle powtarzamy, że mamy kibica z góry, bo on nam kibicuje. >> Nie myśleliście nawet przez moment, żeby zawiesić działalność?
>> Nie, >> nie byliśmy >> Vox miał dalej dział. >> Tak, tak. Myśmy byli 100% przekonani, że to też Witek by chciał, żeby Vox funkcjonował, istniał i dalej działał, dlatego że to było tak jakby czuliśmy to po prostu i widzieliśmy. >> No dobra, to teraz dlaczego powstał przez chwilę istniał nowy wok jak wok
miał być taki jaki był. To był był taki pomysł przez chwilę jak gdyby w tym wszystkim. >> Ja myślę, to było tak związane z odejściem Witka, żeby zaakcentować granica nastąpiła. >> Przez ostatnie 20 lat Witek jakby liderował zespołowi, był liderował, więc tutaj jakby ta strata no to już jest jakby przeszłość, to już historia. To był drobny incydent na potrzeby yyy i prośby różnych stron,
prawda, i kibiców i publiczności i rodziny i wszystkiego. Wszystko się to wyrównało, kiedy >> pojechaliśmy na festiwal do Opola i nasze, to tak się mówi, nasza branża, nie? No chłopaki, nowy wokół nowy wszyscy starzy jesteście, wy jesteście wszyscy to będzie wszyscy starzy jesteście. wszyscy >> trochę tak, ale ale tak to było i myśmy postanowili >> sobie żartujemy, że jesteśmy dziadkami >> i myśmy postanowili wrócić do nazwy w ile zespołów jest takich senioralnych, że tak powiem. O seniorach będziemy za chwilę. >> Ale czekaj, my przeł, ja chcę o tym powiedzieć, przełamujemy stereotyp, >> że 90letni człowiek ma prawo wejść na scenę. My jesteśmy przygotowani. Mamy balkoniki, nocniki, wszystko wchodzimy.
>> To co nas nigdy nie opuszcza, to dobry humor, energia też, bo nam się ciągle chce śpiewać, nam się ciągle chce kontaktować z publicznością. Nagrywamy, nagraliśmy płytę, którą na którą się składa 12 utworów autorskich, osiem kompozycji Jurka, dwie Darka, dwie moje. Mam nadzieję, że te kompozycje przypadną państwu wam do
gustu. Pracujemy, kończymy w zasadzie już. No jest wiadomo utwór Rób co chcesz, który promuje jest singlem, który został kompozycja Dark, który został właśnie przez przez nas i nie tylko wytypowany jako jako ten utwór promujący tę płytę. Płyta, mamy nadzieję ukaże się jesienią tego roku i wtedy będziemy mogli przynieść i osobiście zostawić tutaj, ale nie tylko jeden egzemplarz, ale kilka również dla państwa. >> O, wpraszają się, wpraszają. Bardzo dobrze. Bardzo dobrze. Tak trzymać. >> Oczywiście. Uwielbiamy. Teraz odkryliśmy to jak jakim fajnym jest po prostu być z wami tutaj bezpośrednio, patrzeć w oczy, rozmawiać nie przez internet, nie przez media społecznościowe, tylko w kontakcie bezpośrednim. To jest zupełnie co innego. Poznawać ludzi, móc rozmawiać o o tym, co co mamy w serduchu. I tak
>> po tym wiesz, Adam, mamy jeszcze odgłosy takie, że w to oni jeszcze żyją. Tak, żyjemy. >> To robimy teraz przerwę na muzyczkę. Najsłynniejszy utwór woksu. Doze. >> No przylepiony do nas, ja to często powtarzam jak do pana Janusza Gajosa, rola Janka. Bananowy sok. Powiem tylko tyle, że był to przełom w muzyce. >> Poważne regge zaaranżowane przez Leszka Paszko, puzonistę, zagrany z Alex Bendem
>> z pierwszej płyty wsu po prostu bananowy sok. Od tamtej pory powiem ci Adam prywatnie Fidel Castro jadł kiełbasę swojską wiesz wi >> i te charakterystyczne pierwsze dźwięki, >> bo koledzy tak pojechali z tym do Hawany, bo to była przyjaźń przecież socjalistyczna polsko-radziecko-kubańska, wiesz? >> A wy byliście towarem eksportowym. >> Bananowy są po prostu. >> No to bananowy są okrem po prostu świat.
Zazwyczaj wtedy w myślach [Muzyka]


