Tenisowe emocje w Gliwicach - Billie Jean King Cup | 100% Gliwic
Maja Chwalińska w Gliwicach! Już 10 i 11 kwietnia PreZero Arena Gliwice stanie się areną międzynarodowych tenisowych zmagań. Reprezentacja Polski zmierzy się z Ukrainą w ramach kwalifikacji do Billie Jean King Cup – najważniejszych drużynowych rozgrywek w kobiecym tenisie na świecie. To turniej o randze porównywalnej do męskiego Davis Cup. W Billie Jean King Cup rywalizują reprezentacje narodowe, a zawodniczki grają nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla kraju. Tegoroczna faza kwalifikacyjna wyłoni drużyny, które awansują do finałowego turnieju z udziałem najlepszych ekip globu. Na korcie w Gliwicach zobaczymy czołowe polskie tenisistki, w tym m.in. Magda Linette oraz Maja Chwalińska. Obie mają doświadczenie na międzynarodowych arenach i reprezentacyjnych kortach, a ich występ przed własną publicznością zapowiada się szczególnie emocjonująco. Co ważne, tenis na wysokim poziomie nie jest w Gliwicach nowością. W niedalekiej przeszłości miasto było gospodarzem Mistrzostw Polski w tenisie ziemnym, w których brały udział czołowe zawodniczki krajowe – w tym również Maja Chwalińska oraz Magda Linette. To potwierdza, że Gliwice od lat są istotnym punktem na tenisowej mapie Polski.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Niezwykle mi miło, tym bardziej, że już za chwilę poznamy kolejność i rozgrywane będą mecze turnieju King Cup Polska. Ukraina. Są z nami dzisiaj zawodniczki z światowej czołówki tenisa. To dla mnie zaszczyt, że to w Gliwicach rozegrają mecze o awans do finałów rozgrywek uznawanych za
kobiece mistrzostwa świata w tenisie, bo tak chyba o tym można powiedzieć. A dla mnie jest jeszcze kolejny zaszczyt, że jestem gospodarzem tej prestiżowej rywalizacji. Te rozrywki to taki symbol współpracy, solidarności i wzajemnego szacunku i chciałabym, żebyśmy wszyscy o tym pamiętali. Ja życzę raz jeszcze zawodniczkom powodzenia, a kibicom, którzy przyjadą do góic wielu fantastycznych, pozytywnych emocji. Niech to będzie czas. fantastycznych rozgrywek, tak jak już mówiłam w duchu fairplay. Trzymam za was wszystkich kciuki.
Ok, there you go. First match on your first match on Friday. Gościmy dziś w palmiarni miejskiej, gdzie odbyło się losowanie par do turnieju Billy Jim King oraz konferencja prasowa z udziałem zawodniczek Polski i Ukrainy, bo pomiędzy tymi drużynami zostanie rozegrany turniej, czyli w zasadzie kobiece mistrzostwa świata. To jest poziom eliminacji. Drużyna, która wygra, zagra w finale, czyli w gronie ośmiu najlepszych zespołów. Ale żeby tam się znaleźć, trzeba najpierw zwyciężyć. Jakie nastroje panują w reprezentacji Polski? Co mówią zawodniczki? O tym przekonacie się oglądając nasz program.
Ze mną jest Magda Linet. Magda, zagracie w Prier Arenie na korcie ziemnym, chociaż to hala. Rok temu w Radomiu też grałyście na korcie ziemnym. To pomoże? Tak myślę, że fajne to było doświadczenie, bo po pierwsze no nie często mamy okazję grać na korcie ziemnym w hali. Też ta nawierzchnia jest troszeczkę inna niż taka typowa ziemia i no bardzo cieszę, że mamy taką możliwość, bo jest to taka fajna tranzycja na na te korty ziemne później dla nas. No a z drugiej strony możemy
zagrać w hali, więc możemy zagrać w ciepłych warunkach. Hala jest bardzo ładna, no i naprawdę może pomyślić wielu kibiców, co bardzo mnie cieszy. Szczególnie, że pora roku, mimo że wiosna nie sprzyja tego, żeby grać na dworze. Natomiast Magda, ty chyba byłaś już w Gliwicach. Mistrzostwa Polski, korty nekosynierów, jeśli dobrze pamiętam. Powiedz. Tak, tak, byłam na pewno byłam w Gliwicach. Szczerze niewiele pamiętam z
tych turniejów, ale byłam wiele razy w Gliwicach. Myślę, że, że to na pewno nie były jedne mistrzostwa Polski. Taka ciekawostka, tu grał i Hurkacz i Magda Fręch. Także no te Gliwice jednak tenisem kiedyś stały. Był to Pias Gliwice, który zdobywał mistrzostwo Polski, ale wy zagracie z Ukrainą. No faworytki są Ukrainki. Tak. Czy czy
macie jakieś pomysł na to, żeby je ograć? Pomysł zawsze jest i chęci zawsze będą i myślę, że też przy pomocy kibiców na pewno ten doping może nas ponieść. E, bardzo często takie mecze właśnie między reprezentacjami rządzą się troszkę swoimi praw prawami. Jest na pewno inne napięcie, jest troszkę większy stres i nigdy nie wiadomo co w takich meczach się wydarzy. Więc nawet jeżeli Ukraińki są faworytkami, my też mamy bardzo mocny zespół. No i myślę, że przy wsparciu kibiców na pewno mamy szansę. Eksperci no mówią od tenisa, że to ty jesteś liderką tej reprezentacji. Lubisz taką rolę?
Trochę się przyzwyczaiłam, bo akurat miałam na tyle szczęścia, że parę razy mi się udało być tą liderką. Mam nadzieję, że tym razem się uda, że też wygramy. Więc to było takie naprawdę spełnienie jakiś tam moich marzeń, żeby w końcu poprowadzić ten team do finałów.
Ale tak jak mówię, mamy mocny zespół. Inne dziewczyny też są [parsknięcie] bardzo silnymi takimi filarami naszego zespołu i bardzo mocno są w stanie mnie wesprzeć nawet kiedy gdzieś tam w zeszłym roku się rozchorowałam one dalej wyszły i zagrały bardzo bardzo wyrównany mecz więc to nie tylko ja ale cały zespół Billy Jim King to bardzo prestiżowy turniej można porównać do takich małych mistrzostw świata kobiecych tak na pewno. No i to to są tak naprawdę takie prawdziwe mecze reprezentacyjne, więc jest ogromne wyróżnienie w ogóle uczestniczyć w tych turniejach, a być już w ogóle na tak wysokim szczeblu, aby grać na o finały.
To naprawdę jest bardzo fajna pozycja, więc tym bardziej cieszę się, że mamy tą okazję grać w Polsce przed własną publicznością i mam nadzieję, że nam się uda zdobyć parę punktów i dojść do finałów. Skorzystam z okazji, Magda, no plany na sezon letni, wszystkie turnieje wielkoszlemowe? Tak. No oczywiście i i tak jak kalendarz WTA nakazuje Madryt, Rzym, Strasburg i
później Rolangaras. W takim razie życzę powodzenia. No i co do zobaczenia w hali. Do zobaczenia. Dziękuję. Ze mną jest Maja Chwalińska, reprezentantka Polski w tenisie ziemnym, która zagra w Priera Arenie. Maja. Jest już jakaś ekscytacja przed tym turniejem? Zdecydowanie tak. Jesteśmy tutaj już kilka dni. mieliśmy okazję potrenować na
hali, więc na pewno już powoli odczuwamy atmosferę, która się zbliża. Mam nadzieję, że przyjdzie wiele kibiców i i pomoże nam w wygraniu tego meczu. To jest hala, ale zagracie na boisku ziemnym. Tak, no grałyśmy już na tej nawierzchni w Radomiu. Y, także też mamy doświadczenie m grania na tej nawierzchni i jest bardzo dobrze przygotowana, także spodziewamy się, że, że że pójdzie wszystko bez problemów. Wspomniałaś tutaj, że jako dziecko byłaś już w Gliwicach, ale to były korty otwarte. Kiedy to było? Pamiętasz może? Myślę, że miałam może około 14 lat i grałam wtedy w mistrzostwach Polskich seniorów.
To był chyba jedyny raz, kiedy byłam w Glwicach, pomimo tego, że pochodzę z Dąbrowy Grunniczej. Także coś na mnie kapnęło tutaj. Palmiarnia. Tak, tak. Tak jak wspomniałam, pomimo że, że właśnie jestem tak naprawdę niedaleko, mieszkałam, także pierwszy raz byłam kilkanaście lat temu tutaj.
Trochę czasu upłynęło. Przejdźmy już do tego meczu. No to takie mecze reprezentacje to jednak co innego niż indywidualna rywalizacja. Tak to odbieracie? No na pewno jest to zdecydowanie inny turniej, inne inny tydzień. Czujesz zdecydowanie, że jest to inna atmosfera. Tenis jest bardzo indywidualnym sportem, także tutaj gramy dla drużyny. Nie jesteśmy same i na pewno jest to odczuwalne. Szanse jak oceniasz? Jesteśmy świadome tego, że Ukraina jest faworytem. Mają dziewczyny z topu, absolutnego topu, także także są faworytkami na papierze, ale
sport, tak jak pan powiedział, to sport. Na pewno dam z siebie absolutnie wszystko, żeby wygrać to spotkanie. Tak jak wspomniałam wcześniej, mam nadzieję, że wiele kibiców przyjdzie i nam pomoże i i zobaczymy, zobaczymy. No to jest sport, ale damy z siebie absolutnie wszystko. To tego wam życzę. Dziękuję ci bardzo. Dziękuję bardzo. Przed nami mecze reprezentacji Polski. Ty zagrasz w tym turnieju Bili Jim King.
Duże wyzwanie? Tak, na pewno to będzie wyzwanie. Każdy taki mecz jest wyzwaniem. Mamy bardzo dobre przeciwniczki, że tak czekam na to wyzwanie. Zagracie w Priero Arenie w hali, ale na korcie [śmiech] ziemnym. To coś nowego dla ciebie, czy już miałeś okazję przećwiczyć to? Grałyśmy rok temu w Radomiu dokładnie na tej samej nawierzchni, także mam doświadczenie już w graniu na tej nawierzchni w takiej hali. Co może być waszym atutem? Bo wiadomo, Ukraina jest faworytem, no ale wy nie jesteście skazane na porażkę. Myślę, że doświadczenie na pewno naszej drużyny, to, że gramy u siebie, to, że znamy lepiej warunki, zawsze fajnie grać przy wsparciu polskich kibiców i to na pewno będzie duża siła.
I miałaś okazję już w Gliwicach kiedyś gościć, czy to pierwszy raz? Na pewno nie na tej arenie. jakieś turnieje. Wcześniej jeszcze chyba w wieku juniorskim czy wczesnym seniorskim grałam w Gliwicach na kortach otwartych, ale na tej arenie jestem pierwszy raz. Ale korty otwarte zaliczone. Twoja mocna strona to deble.
Też tak, zdecydowanie tak, ale jestem dosyć wszechstronną zawodniczką. Myślę, że to też jest moja mocna strona. Z kim zagrasz indywidualny mecz? Z Liną. zitoliną, czyli z numerem można powiedzieć tutaj numer jeden, jeśli chodzi o ten turniej. No i jakiś pomysł na to, żeby ją ograć, czy po prostu walczyć? Mam swój pomysł, ale nie zdradzę go teraz. Rozumiemy. Jasne, to oczywiste. Fajnie by było awansować do finału. Zdecydowanie tak. To jest osiem najlepszych drużyn świata, także jest to duże wyróżnienie być w tym gronie. Poprzednio się udało. To znaczy, że ten polski kobiecy tenis, no to też jednak chyba już jest światowy top. Nie ma z nami Igi Świątek, nie ma Magdaleny Fręch, ale ale mimo wszystko wy tworzycie tutaj czub, jeśli chodzi o tenis ziemni.
Tak, mamy bardzo mocną drużynę i myślę, że nasz tenis polski kobiecy w tym momencie jest ma bardzo dobry czas i warto warto to wykorzystać, budować na tym. Zapytam o wrażenia z palmiarni, bo to takie tutaj miejsce charakterystyczne dla Gliwic. Była okazja pooglądać roślinki, zwierzątka. Troszeczkę na razie na szybko ze względu na obowiązki, ale ja bardzo lubię takie klimaty. Bardzo mi się podoba. Przed nami turniej, turniej bardzo prestiżowy, turniej ważny dla reprezentacji Polski. Pewnie czuję się dumna, że zostałaś na niego powołana. Tak, oczywiście. No za każdym razem jest to dla mnie ogromna radość, jak dostaję tą wiadomość, że że jestem powołana na mecz. Zawsze jestem gotowa, żeby reprezentować Polskę. To jest no niesamowite uczucie. Coś innego niż niż mamy na co dzień, gdzie gramy tak
naprawdę dla siebie, a tak naprawdę ostatnie trzy Billy Jinking Cupy miałyśmy okazję występować w Polsce. No co jest uważam, no uważam, że jesteśmy szczęściarami. Pięknie. A ten turniej odbędzie się w Gliwicach. Pierwsze tak znaczące wydarzenie jeśli chodzi o międzynarodowe rozgrywki tenisowe. Natomiast nie wiem czy wiesz, ale dziewięć razy w Gliwicach były mistrzostwa Polski. Miałeś tutajś okazję się, że tak powiem, otrzaskać? Tak. Raz myślę chyba to był ostatni raz właśnie, jak mistrzostwa były były w Gliwicach, chyba 2000 2019, jeśli się nie mylę. Tak to właśnie dotarłam tam do ćwierci na singla i wygrałam grę podwójną, zdobyłam złoty medal, także mam bardzo dobre wspomnienia stąd.
Fantastycznie, jeśli chodzi o Gliwice tutaj na tym turnieju w roli rezerwowych, ale to chyba nie ma większego znaczenia, bo pewnie jako drużyna no musicie tutaj być razem. Tak. No zdecydowanie. No wiem, że są dziewczyny, które są lepsze ode mnie na ten moment, także także zdaję sobie z tego sprawę. Ja zawsze jestem gotowa, żeby wystąpić, jeżeli kapitan będzie mnie potrzebował, więc staram się jak najlepiej wspierać dziewczyny. No i jeżeli będzie potrzeba, to oczywiście jestem gotowa, żeby wyjść na kort. Jak jest coś, czym możecie zaskoczyć Ukrainki?
Na pewno. No mamy, mamy uważam bardzo fajny team. Wiadomo, nie ma Igi, ale wydaje mi się, że, że nadal mamy szansę wygrać to spotkanie. Magda jest w dobrej formie. Kasia też ostatnie ostatnie turnieje na mączce zagrała bardzo fajnie. Także myślę, że tutaj jest wszystko do zrobienia. To tego wam życzę, żebyśmy zobaczyli was w finale. Dziękuję ci bardzo. Dziękuję bardzo.
[muzyka]


