,,Szlachetne Zdrowie!" - Centrum Otwartej Edukacji | 100% Gliwic
W tym odcinku pokażemy wam relacje z wydarzenia, które odbyło się w PreZero Arenie Gliwice, czyli Centrum Otwartej Edukacji. Rodzinna impreza było pod hasłem ,,Szlachetne Zdrowie!", ponieważ skupiało się na edukacji zdrowotnej. Podczas wydarzenia organizowanego przez Fundacje W TO MI GRAJ uczestnicy mogli zobaczyć przedstawienie teatralne, występ błazna, prelekcje pierwszej pomocy, oraz wspiąć się na ściankę wspinaczkową i wziąć udział w warsztatach plastycznych.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Gościmy dziś Prizero Arena, gdzie odbywa się kolejne wydarzenie w ramach Centrum Zdrowej Edukacji Szlachetne Zdrowie. Takie jest motto przewodnie. A co dokładnie się tu działo opowie nam Agnieszka Batuk. [muzyka] Ze mną jest Agnieszka Batuk. Zacznę od chyba najbardziej znanego cytatu, jeśli chodzi o zdrowie, szlachetne zdrowie. Nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz, więc co tutaj się dzieje z tym zdrowiem dzisiaj? Dokładnie. Jest to cytat z fraszki, ale wiadomo, że zdrowie fraszką nie jest, chociaż my troszeczkę traktujemy tutaj zarówno merytorycznie, dlatego są z nami przedstawiciele szpitala miejskiego nr 4, jak i z przymróżonym okiem, więc jest
będzie bardzo zabawnie i będziemy udowadniać, że śmiech to zdrowie. A dzisiaj tutaj w Prizure Arena Gliwice Fundacja w Tomie Graj, Teatr Lufcik na korbkę i przyjaciele cały dzień z prodrowotnymi i z antygorączkowymi i przeciwgrypowymi atrakcjami, więc wspinaliśmy się po zdrowie na ściance wspinaczkowej. Mieliśmy animacje w tomi grajki. Doktor Marchewka robiła teatrzyk przeciwgorączkowy. Teraz ma warsztaty, na które bardzo serdecznie zapraszamy. Mamy też tworzymy sanatorium dla marzeń. Jeżeli państwo nie macie marzeń, to ja mogę się podzielić swoimi marzeniami i możecie stworzyć to sanatorium dla marzeń i tworzymy własne komórki nerwowe i wirusy. Będzie prawdziwa epidemia entuzjazmu. A przed nami opowieści i baśnie przeciwgorączkowe, bo śmiech to zdrowie, więc jest z nami błazen Pieron.
Później tworzymy laboratorium, takie prawdziwe laboratorium naukowe i uczymy jak stworzyć to laboratorium w domu, w kuchni, w łazience. Ale my tutaj to robimy na scenie jako taki spektakl naukowy. A na koniec koncert na organach wewnętrznych, czyli grają jelita, graje wątroba, żołądek, mózg, serduszko, instrumenty zewnętrzne, organy wewnętrzne i bajtlowe granie i teatr Lufcik na korbkę zapraszają. >> Biorąc pod uwagę, że są tu same uśmiechy, mnóstwo ludzi, to jest chyba najbardziej w tej chwili zdrowe miejsce w Gliwicach. Tak uważasz? >> Tak, mam nadzieję. Myślę, że inne też są zdrowe, ale myśmy się bardzo starali, żeby było u nas zdrowo, żeby było u nas przyjaźnie, żeby było wesoło i żeby było za darmo. Właśnie wstęp jest wolny, ponieważ jest to wydarzenie edukacyjne, które zajęło pierwsze miejsce w
konkursie edukacyjnym województwa śląskiego i mamy granta od marszałka województwa śląskiego. >> Fantastycznie, że udało wam się coś takiego zorganizować. y nie pierwszy raz tutaj wiele już tych rzeczy było. Tak więc przypomnij, co się tu działo jeśli chodzi o was. To już jest w Gliwicach piąty raz, bo Centrum Otwartej Edukacji jest centrum mobilnym, więc myśmy byli już na w Śląskim Festiwalu Nauki w Katowicach, byliśmy w Bytomiu, byliśmy w Zabrzu. W tym roku w Katowicach też jeszcze będziemy, a w Gliwicach jesteśmy po raz piąty zawsze w gościnnych progach tutaj Prizero Areny Gliwice. Był kosmos,
była ekologia, było światło, był Stanisław Lem i bajki robotów, a w tym roku właśnie zdrówko. zdrówko rozumiane jako zdrowie ludzkie tych małych ludzi, tych trochę większych ludzi, ale też takie globalne, jeżeli chodzi o zdrową planetę. >> A jak u ciebie z tym trówkiem w takim razie jest? >> No ja staram się, nie jestem do końca wyspana. Jeżeli chodzi o jesień, to jest bardzo, bardzo aktywna w teatrze Lufcik na korbkę i w teatrze Złym. Właśnie skończyliśmy granie drugiej premiery już w tym roku. Dwie premiery rocznie to jest dużo, także mogłoby być lepiej, ale jeżeli widzę państwa i przychodzicie państwo na nasze wydarzenia i będziecie państwo na spektaklu 23 listopada, ostatnim spektaklu w ramach poranków teatralnych o [muzyka] 12:00 tutaj w Arenie, to jest lepiej.
>> Ja powiem, że nie mogę się doczekać tego ostatniego spektaklu. Myślę, że wpadniemy, no bo trzeba jakoś godnie zakończyć tutaj te spektakle, przynajmniej na ten czas. >> Mam nadzieję, to będzie spektakl o kaczce i mamucie, o tytule Puk Puk i to będzie taka instrukcja zawierania przyjaźni. >> Fantastycznie brzmi. Do zobaczenia w takim razie na spektaklu. >> Dziękuję bardzo za odwiedziny. Do zobaczenia. Czekamy dzisiaj i czekamy 23 listopada. >> Co się dzieje?
Czekajcie, czekajcie, bo nie słyszę jak mówią wszyscy na raz. Szymon, Szymon, powiedz mi, bo ja nie rozumiem co się dzieje. Co spadło? Spokojnie moi drodzy. Szymon prawdopodobnie pierwszy raz występuje tak wielką publicznością, dlatego spadki się zdarzają [muzyka] i mógł nie trafić. Szymon, spróbujemy jeszcze raz. Rzućkę do worka. Szymon wrzuciłkę do worka.
Doktor Grażyna, no dziś tutaj wielkie wydarzenie, w którym edukuje cię o zdrowiu. Więc co na twoim stole się tutaj odbywa? Na moim stole robimy takie warsztaty włóczkowe, ale żeby były coś związanego ze zdrowiem, to wyklejamy komórki nerwowe. W ten sposób sprawdzamy, które dzieci są nerwowe, a które nie. >> Brzmi bardzo, bym powiedział naukowo, ale jak można komórkę nerwową, to trzeba mieć tutaj no naprawdę wyobraźnię. >> Tak, trzeba mieć wyobraźnię. Najpierw sobie ja wam pokażę. Poczekajcie. O,
>> słuchajcie, najpierw rysujemy komórkę nerwową. Tak, albo tak, albo tak. Może być większa, może być mniejsza, może być bardziej drzewem, może być bardziej wirusem. A później obklejamy te wszystkie tutaj linie klejem i obklejamy włóczką. Im kolorowej, tym lepiej. No i wtedy właśnie sprawdzamy, jak któreś dziecko zrobi takie duże taki duży, taką
dużą wyklejankę, to wtedy wiadomo, że jej, że tego dziecka komórki nerwowe są całkiem w porządku i one jest bardzo spokojne i ma dużo cierpliwości. >> To zapytam eksperta, czy te komórki nerwowe mają coś wspólnego z nerwami? >> No właśnie tak, dlatego tak właśnie sprawdzamy, czy dzieci są nerwowe, czy nie. Ale jak na razie u mnie większość dzieci nerwy ma, trzyma na wodzy.
>> A ty też musisz chyba te nerwy na wodzy trzymać. >> Dokładnie tak. [śmiech] No to powiedz, a jak to przebiega? Dzieci reagują właściwy sposób. >> Bardzo właściwy sposób. Czasem zdarza się, że jest mama albo tata, który powoli odsuwa dziecko na bok, żeby sobie mógł samemu porobić, bo to jest bardzo relaksujące zajęcie. Ale mogę wam pokazać na pewno. Słuchajcie, spójrzcie na to. Mogę na chwilę pożyczyć? Tak, tylko troszeczkę. Spójrzcie tutaj. Tu od razu widać, że komórki nerwowe tej dziewczynki są bardzo w porządku. Ona to robi, słuchajcie, już godzinę.
>> To ja zazdroszczę. [muzyka] Rozumiem, że jeżeli marchewka, to tutaj coś dla zdrowia, coś dla dobrego odżywiania. Dobrze kombinuje. >> Robimy sobie tutaj za chwilkę warzywkowo-jarzynkowe pluszeczki >> i to ma nam zachęcać do jedzenia warzyw. >> Przypominać, oczywiście przypominać, że jarzyny są źródłem witaminy i owocki też. >> A powiedz mi, dzieci wiedzą, że warzywa są zdrowe? >> Dzieci, trzeba zapytać dzieci, czy wy wiecie, że warzywa i owoce są zdrowe? >> Tak. Tak, wcześniej miałam teatrzyk tam na scenie i przypominałam o siedmiu filarach zdrowotności.
>> To wymienię. >> Pamiętacie? Pierwsze to był ruch, aktywność fizyczna. Dwa relacje, zdrowie psychiczne jest ważne, a do tego jest są nam potrzebni rodzice, dziadkowie, przyjaciele, koledzy, koleżanki, fajne panie w przedszkolu albo we szkole. Czyli dwa to były relacje, trzy odpowiednia dieta, cztery
odpowiednie nawodnienie, potem pięć higiena, sześć profilaktyka i siedem odpoczynek, relaks i długi, zdrowy sen. >> Mi się najbardziej podoba to ostatnie. W związku z tym idziemy odpoczywać. >> Dobranoc. Powiedz, jak się bawicie tutaj, jak wam się podoba to wydarzenie? >> A całkiem fajnie jest, przyjemnie, tak jak widać ręce smarowane, dzieci zadowolone biegają, gdzie się tylko da. >> Ja tak obserwuję to myślę, że niektórzy rodzice dobrze się ba ingerują, chcą tutaj coś malować, coś robić. Tak u ciebie jest? Nie, nie. No właśnie, o jak widać sama, sama jak sobie wymyśliła po prostu jakąś pracę swoją, to tak ma >> te pokazy na scenie, które wszystkie są potrzebne, przydatne, >> zależy do jakich dzieci. Widać, niektóre się interesują, niektóre nie. O, moje się w ogóle nie interesują w ogóle. Tam
nawet nie siedzą, nie. Jak było przedstawienie, to się interesowały, ale pierwsza pomoc to >> często bywasz na takich wydarzeniach? Drugi raz jesteśmy. >> Fajnie chyba, że coś takiego jest, nie? >> Tak, tak, fajnie jest. >> [muzyka] >> Magda Szlechwne zdrowie, taka fraszka Kochanowskiego. To jest motto dzisiejszego wydarzenia. Pamiętasz coś ze szkoły? >> No coś mi świta. >> Ale chyba bardzo istotne wydarzenie, szczególnie właśnie w kontekście edukacji dla dzieci. No bo w końcu bez zdrowia to się nic nie da. Co? >> No pewnie. Myślę, że dzieci powinny się dowiedzieć jak najwięcej, żeby były zdrowe, były pełne energii, >> więc myślę, że fajnie, że są takie akcje organizowane.
>> Taka forma jak tutaj przedstawienia, warsztaty. >> No moje dzieci są zachwycone. Najpierw tańczyły, teraz tutaj starszy syn buduje, młodszy syn też tutaj sobie znalazł jakieś rzeczy, więc myślę, że że bardzo fajna forma [muzyka] spędzenia wolnego dnia. >> Ty masz na imię jak? >> Paweł Brzosk. >> Paweł, powiedz mi, jak ci się tu podoba? >> Fajnie. Nie. >> A co tu było najfajniejsze? >> Grałem w piłkę nożną, tańczyłem.
>> A powiedz mi, co trzeba zrobić, żeby być zdrowym według ciebie? Co najlepiej robić, żeby być zdrowszym? Mama podpowie, >> co trzeba zdrowo jeść, tak? I się dużo ruszać, nie? >> Tak. >> No >> tak. A myślę, że wy i zdrowo jecie, i dużo się ruszacie, więc ruszamy dalej do zabawy. Dziękuję bardzo. >> Dziękuję bardzo. [muzyka]
Jest impreza związana ze zdrowiem, ale najbardziej nas wciąga [muzyka] z tego wszystkiego gra w polowanie na myszy i od godziny gramy i [muzyka] świetnie się bawimy. >> Dużo stresu, bo trzeba uciekać z myszami, ale bardzo dobra zabawa i bardzo ulubiony nasz teatr lufcik na korbkę, który uwielbiamy całą rodziną, więc jesteśmy bardzo zachwyceni i bardzo często bywamy. >> Kajtek, bo to jest impreza o zdrowiu. Ty mi powiesz, co trzeba zrobić, żeby być zdrowym? >> Trzeba się dobrze odzywiać. Sport to zdrowie. Trzeba bardzo i to bardzo mieć dużo sportu. Dobrze się odżywiać.
>> Fantastycznie. To powiedz, co ty w takim razie lubisz jeść? Najbardziej >> ogórki, >> same zdrowe rzeczy. I Sonia powiedz mi, no to ty mi powiedz coś o tym zdrowiu. Co trzeba być, żeby być zdrowym? dużo spać, dobrze się odżywać i pić dużo wody >> i tego wszystkiego się tutaj nauczyłaś >> dzisiaj >> wcześniej? To powiedz, a na pierwszym miejscu co z tego wszystkiego ty robisz najczęściej? Dużo śpisz czy dobrze się odżywiasz? >> Biegasz, czyli ruszasz się >> bardzo szeroko. Im szerzej, >> a czasem chorujesz >> i co wtedy się dzieje? Co idziesz do lekarza >> domu?
Potem może idę do lekarza. Czasem nie, czasem tak. >> Jest jakieś witaminki? [muzyka] Kamil, przed chwileczką spędziłeś na scenie 45 minut, pokazując tutaj jak należy się zachować w sytuacjach kryzysowych, trudnych, jak ratować, jak udzielić pomocy. Jak dla was ratowników tego typu wydarzenia są pomocne właśnie w propagowaniu tego, co zrobić, kiedy coś się dzieje? bardzo, bardzo, bardzo są pomocne. Przede wszystkim dlatego, że tej pierwszej pomocy dalej brakuje. Oczywiście wiadomo, że teraz ta wysana edukacja pierwszej pomocy jest bardzo ważna i to widać rzeczywiście ale dalej my przyjeżdżając na jakiekolwiek zdarzenie czy na imprezach i tak dalej widzimy że te osoby czym częściej tej pierwszej pomocy udzielają i każda taka akcja każda taka scena, każde takie wydarzenie rzeczywiście pokazuje to, że
ludzie się uczą chcą i czym czie podchodzą po drodzą do fantomów się na tej pierwszej pomocy. Czym więcej mam jest świadomych tego, że ich dzieci też mogą być zagrożone i takie na przykład B, które mam za plecami jak najbardziej taką wyżą pomoc też uczy, tak? czyli podejścia. A to co jest ważne, taka sytuacja na scenie czy taka sytuacja z fantomami uczy przysposobienia się, czyli opanowanie tego stresu, tych nerwów w momencie podejścia do pacjenta. Ucąć się tego nawet to samo kilka razy powtarzając pewien materiał jak coś się wydarzy nagłego, stany nagłe, wypadki drogowe i tym podobne, wiemy jak działać. Tak.
Dubą sprawą działa nadzieję, że okej, część osób stąd wyniesie jakąś informację, część osób będzie czuła się niedouczona, tak? Nie nie czegoś zapomnie i co zrobi? Wpisze w internet jak udzielać pierwszej pomocy, filmiki i tym podobne też czym bardzo pomagają. Tak, takie firmy szkoleniowe, jest ich mnóstwo. Czy właśnie takie akcja tutaj, czyli mamy jakąś akcję dla dzieci i przy okazji ta pierwsza pomoc jest i czym więcej takich akcji się dzieje na pichnikach, na koncertach, na festynach, wielu, wielu, wielu innych miejscach, nie? >> Bardzo ciekawie tutaj opowiedziałeś o tym co czego można się było dowiedzieć.
No a mnie też ciekawi, jak ludzie faktycznie reagują, jeżeli coś się dzieje. Jakie są twoje doświadczenia? potrafią się zachować, czy jednak czy jednak brakuje im takiej wiedzy podstawowej? >> Tutaj zależy tak naprawdę, bo jeżeli mamy osobę, która czuje się pewnie w pierwszej pomocy, ma na [muzyka] przykład osobę z cukrzycą w domu, to dla niej pierwsza pomoc z cukrzycą tutaj jak to coś się stało, nie jest taka straszna bowi jak postępować. Prawda jest taka, że my potrafimy tą pierwszą pomoc udzielać. Telefon alarmowy nam operator mówi co mamy robić. Tak. Natomiast największym problemem jest w domu, kiedy
udzielamy pierwszej pomocy waszym ciąg rodziny i w tym momencie mimo że wiemy jak udzielać to stres i nerwy niestety swoje robią. Tak wiadomo, że my widzimy tą różnicę na przykład w telewizji teraz często wspominają dziecko ratowało swoją mamę uratowało, bo w szkole ktoś to powtarzał, ktoś tą naukę mówił tak, tym
częściej gdzieś babcie podchodzą Nuczku naucz się pierwszej pomocy. >> Ale babcia też wie, że jak coś się jej stanie to wnuk będzie wiedział co robić. Nie ma jednej sytuacji typu, że raz jest tak, a raz jest tak, bo rzeczywiście mogę mieć cały dzień, gdzie mam osoby, które są [muzyka] pewne siebie, wiedzą co robić, a są sytuacje, gdzie dalej strach zwycięża i dalej największym strachem są niestety wypadki drogowe. >> Okej, to przypomnijmy w kilku krokach, co należy zrobić, jeśli jesteśmy świadkami albo uczestniczymy w jakimś takim kryzysowym wydarzeniu na ulicy.
Najważniejsze moje własne bezpieczeństwo. Tak, czyli podchodzę, upewnia się, że jest bezpiecznie. Mamy na ulicy osobę podąconą na pasach, nie ma samochodu. To pierwsze co zabezpiecza jest zdarzenia. Potem upam, że jest bezpiecznie i dopiero poą osoby poszkodowanej. Tak. Potem jest bezpiecznie i sprawdzam czy osoba jest przytomna czy też nie. Jak jest nieprzytomna połączenie alarmowe, telefon głośnomówiący i udzielam pierwszej pomocy. Czyli sprawdzam drogie osoba jest nieprzytomna. Sprawdzam czy osoba oddycha. Jeżeli nie oddycha szukam kolejnej osoby do pomocy, żeby udała się po urządzenie AED. Tak. Zielony znak z
białym sercem, chciurzykiem zapisem AED. automatyczny defiburlator, który im szybciej drążymy, tym lepiej dla osoby poszkodowanej, a my sami podejmujemy reanimację, czyli rozbieramy osobę do gołej klatki piersiowej, żeby nic nie zostawało, czyli jeżeli mamy biustono, dajemy się go rozciąć rozboąć poniżej biustu, żeby fiszby inne elementy metalowe się nie wiły klatkę piersiową i będę miał reanimację reanimację na około 3/4 mostka. Skąd to będziemy wiedzieli? >> Palec, dołek. Trzy paluszki poniżej i
mamy kartkę piesową i mamy ten mostek. Tak, >> ręce wyprostowane, ramiona nad mostkiem i w tej pozycji uciskamy klatkę piesową. Pamiętajmy o kolanach lekko szerokie, żeby była stabilna pozycja. I jak długo reanimujemy, tak długo aż przyjedzie [muzyka] pogotowie, które wezwaliśmy. Ewentualnie nie mamy siły, nie jestem w stanie. Nie mam zmiany. W tym momencie przestajemy. Trzecie, pojawia się zagrożenie. Jedzie pijany kierowca. albo wraca ten, który się rozbił. Tak, widzimy to auto, uciekamy, żeby nie było sytuacji, że nas potrąci. I czwarty przypadek, jest to najlepszy finał, czyli Pat zaczyna do nas wracać.
Niekoniecznieka przytomność, ale widzimy mimikę twarzy, widzimy, że pan zaczy oddychać. W tym momencie też musamy ananimować tylko tyle albo aż tyle. Tak i tak to wygląda. [muzyka] >> [muzyka]


