Szermierczy Piast Gliwice podsumował sezon! | Na Sportowo
Dla sekcji szermierczej GKS Piast Gliwice, której historia nieprzerwanie sięga 1948 roku, miniony sezon był kolejnym potwierdzeniem, że blisko osiem dekad tradycji zobowiązuje do walki o najwyższe cele. Klub założony przez Antoniego Franza od lat należy do krajowej czołówki, wychowując medalistów olimpijskich, mistrzostw świata i Europy oraz reprezentantów Polski. Dziś tę piękną historię tworzy kolejne pokolenie zawodniczek i zawodników. Jak wyglądał zakończony właśnie sezon? Jakie sukcesy odnieśli szermierze Piasta Gliwice i jakie wyzwania czekają ich w przyszłości? O tym opowiemy w tym materiale.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Bra. Dla sekcji szermierczej GKS Pias Gliwice, której historia nieprzerwanie sięga 1948 roku, miniony sezon był kolejnym potwierdzeniem, że blisko osiem dekad tradycji zobowiązuje do walki o najwyższe cele. Klub założony przez Antoniego Frana od lat należy do krajowej czołówki, wychowując medalistów olimpijskich, mistrzostw świata i Europy oraz reprezentantów Polski. Dziś tę piękną historię tworzy kolejne pokolenie zawodniczek i zawodników. O tym, co wydarzyło się w zakończonym niedawno sezonie opowie Maciej Chudzikiewicz, fech GKS Piask Gliwice.
>> No był przede wszystkim złoty, co bardzo nas cieszy, że nie tylko seniorzy obronili tytuł mistrza Polski seniorów, ale bardzo nas cieszy, że najmłodsza nasza ekipa, czyli młodzicy, czyli ta rozpiętość od młodzika do seniora, [muzyka] również zdobyli tytuł mistrzów Polski. No i to jest taka dobra prognostyka na przyszłość, że jest ciągłość, prawda, tej pracy, że nie tylko jedna grupa, ale medale są i w juniorach, i w seniorach, i w modzikach, także co roku kupa, kupa medali zdobywana przez sekcję wierszą. Tego jest naprawdę bardzo dużo. Proszę państwa, jakbym chciał tutaj czytać za ostatnie 5 lat wszystkie medale i wszystkich tego, to byśmy chyba dobrą dobre dwie godziny posiedzieli nad nazwiskami i medalami, które zdobyli nasi zawodnicy. A to nie jest przypadek,
bo tutaj jak zajrzymy do środka, zagłębimy się strukturę szermierczą i jak to wszystko wygląda, no to te szkolenie odbywa się od, można powiedzieć już najmłodsi trenerzy mają po kilkanaście lat, bo też uczą tych jeszcze młodszych, no i najstarsi doświadczeni w fachmistrzowie. Tak to wygląda ta struktura szkoleniowa? No uważam, że wyśmienicie przede wszystkim tak jest wspaniała współpraca z Kosynierem Fchz Jan Młotyl, który zakładał pracował w Piaście kupę lat przecież potem założył muszkietera, był
założycielem tego klubu. Teraz pracuje w Kosynierze, to jest jego klub, który współpracuje z tego on właśnie wychowuje tam najmłodszych adeptów szmierki. Pias również. No ale właśnie mamy jeszczechmistrza Marka Julczewskiego, który poprowadził drużynę do medalu olimpijskiego, jak również młodych trenerów Wojtka Kozła, bardzo ambitnego trenera, którego właśnie drużyna zdobyła w młodzikach mistrzostwo Polski, a nie
Ridzeską, jak również pozyskaliśmy naszego zawodnika Mateusza Nycza, z czego się bardzo cieszymy, że zajął się troszeczkę też szkoleniem. przychodzi jak może nie jest na zgrupowania kadry przychodzi to robi zajęcia właśnie z najmłodszymi tutają bardzo ciekawe zajęcia >> jak wygląda przeszłość sekcji szermierczej Piasta Gliwice bardziej w różowych kolerach czy też ciągle pod górkę >> znaczy wiadomo, że szerzeierka to nie jest piłka nożna zawsze jest dosyć ciężko. Niemniej jednak dzięki i tym sukcesom i pomocy miasta, które jest bardzo wydatne, bo zdają sobie sprawę, że klub Piast Gliwice tą potęgą jest i basta, pomagają, a i dzięki temu możemy osiągać sukcesję. Wiadomo, że sprzęt jest przewiercy, bardzo, bardzo drogi.
Klinika kosztuje przeszło 1000 zł. No i bez tej pomocy miasta jak i rodziców, sponsorów byłoby ciężko osiągać tak wielkie sukcesy. >> Od dwóch sezonów numerem jeden polskiej szpady pozostaje Damian Michalak. Reprezentant Piasta po raz kolejny potwierdził swoją klasę odnosząc sukcesy zarówno na krajowych planszach jak i w rywalizacji międzynarodowej. Jak sam ocenia miniony sezon? >> Na początku chciałem jeszcze sprostować, że nie za mną cały sezon, tylko jeszcze najważniejsze zawody są przede mną mistrzostwa świata za miesiąc. do nich bardzo ciężko się przygotowuje. Zaraz zaczynamy obóz jeden, później kolejny obóz przygotowawczy i tam chciałbym udowodnić swoją y swoją dobrą dyspozycję
i i walczyć o o medale. Natomiast jeżeli chodzi o właśnie sezon jeżeli polski faktycznie jest dla mnie zakończony. Skończyliśmy go drużynowym mistrzostwem Polski, z czego jestem bardzo zadowolony, bo ciężko pracowaliśmy z chłopakami na ten tytuł i tak jak wcześniej było wspomniane, obroniliśmy tytuł mistrza Polski. co podwójnie gdzieś tam cieszy. >> Ja jestem najbardziej zafascynowany tym, że wy stanowicie taką drużynę, no mieszankę i młody Błażej Kurowski i doświadczony Mateusz Nycz i ty gdzieś pośrodku. No i jeszcze ten wasz Mikołaj Wesołowski. Nie ma chyba lepszego, tak to określę dream teamu w tej chwili w Polsce.
>> Tak. Bardzo istotne jest to, że młodzi zaczynają podgryzać starszych i na odwrót. Starsi wtedy zaczynają uciekać młodym i u nas to bardzo dobrze działa. Razem wspólnie się napędzamy do na treningach, do do wspólnej ciężkiej ciężkich treningów, co daje rezultaty w postaci mistrzostwa Polski. [muzyka] Czyli można powiedzieć, że taka zdrowa rywalizacja napędza nas do zdobywania osiągnięć. Dziewiąte miejsce w Europie
chyba cieszy powtarzalność, bo było 2 lata temu ósme. Były też wyniki dobre w pucharach świata. To znaczy, że że ta forma rzeczywiście tak u ciebie rośnie. Umiejętności nawet takie szaruj. >> Tak. W tym sezonie zacząłem od 16 na Pucharze Świata, co jest moim życiowym sukcesem. Nigdy wcześniej nie byłem wyżej na pucharach świata. Y dziewiąte miejsce na Mistrzostwach Europy. 2 lata temu faktycznie byłem w ósemce. tutaj troszkę zabrakło. Natomiast y tak jak pan wspomniał, ta forma idzie do góry. Czuję to, czuję, że się rozwijam szermierczo jako człowiek, jako zawodnik, ale też w sposób mentalny jestem bardzo i bardziej świadomy tego wszystkiego, co się dzieje i zaczynając od treningów, kończąc po zawodach i bardzo się cieszę, że idzie w tym kierunku, co przekłada się na wyniki.
>> Po drużynowe mistrzostwa Polski seniorów sięgnęli również Mikołaj Wesołowski i Błażej Kurowski. Obaj podkreślają, że możliwość kontynuowania mistrzowskich tradycji Piasta Gliwice jest dla nich powodem do dumy i dodatkową motywacją do dalszej pracy. >> Tak, ja jestem bardzo zadowolony z tego, że właśnie mogę reprezentować ten klub, zwłaszcza, że ma on przede wszystkim bardzo dużą historię. No i myślę też to, że tutaj po prostu się super trenuje. Jest bardzo fajni trenerzy, są super atmosfera, jeśli chodzi o znajomych, czy to o kolegów szatny. Naprawdę bardzo fajnie, że akurat tutaj mogę tą ten sport trenować. Mikołaj, jak to się robi dwa razy z rzędu mistrzostwo Polski seniorów podkreślam.
>> No całe szczęście właśnie nasz klub jest na tyle tworzy wspaniałą atmosferę i na tyle ma po prostu wielu zawodników, którzy są po prostu bardzo w to zaangażowani, że no jak się ma tak świetny klimat na treningach i tyle osób, które po prostu się w to angażują, no to też świetnie się trenuje. No i później gdzieś to dalej wychodzi, że na zawodach również się osiąga znakomite wyniki. No i jestem tego po prostu częścią. Błażej, przyznaj się, czy jechałeś na mistrzostwa Polski i chociaż przez chwilę ci się pojawiła głowa, że zdobędziesz indywidualny medal, bo drużynówkę to ja rozumiem.
>> Nie, kompletnie mi to nie wchodziło do głowy, że mógłbym coś takiego osiągnąć. Nawet po zawodach ciężko było mi do tego to pojąć, że coś takiego mi się udało naprawdę wywalczyć, ale już potem już dałem sobie radę na to, ochłonąłem z tym na chłodno i naprawdę byłem z siebie wtedy bardzo zadowolony ze swojej pracy. >> Błażej na pewno był swego rodzaju zaskoczeniem. Oczywiście nie nie była to kwestia, że w niego nie wierzyłem, ponieważ oczywiście wszyscy tutaj sobie zdajemy sprawę, że Błażej ma ogromny talent, ale no jednak jako już jest on jeszcze juniorem, no to na pewno medal indywidualny na seniorach, no to jest zawsze duże zaskoczenie. Już niezależnie od tego, kto to jest, no to jak jest w juniorach, no to jest to naprawdę świetne zaskoczenie, ale no oczywiście wierzyliśmy w niego i jak najbardziej
jesteśmy teraz z niego dumni. Także >> co ci powiedział Damian Michalak po tym? No on jest wyżej notowany. Co powiedział młody? Poszalałeś, zwariowałeś, zabrałeś mi medal. Kurczę, nie pamiętam do końca co on mi tam mówił, ale naprawdę myślę, że ważne dla mnie było to, że tam właśnie Damian mi podpowiadał przy tych walkach, w przerwach pomiędzy tymi walkami i myślę, że też naprawdę dużo mi to pomogło podczas tych walk, bo faktycznie były to słuszne podpowiedzi. A co mówił mi po tych walkach potem już po zakończeniu zawodów nie pamiętam, ale na pewno było to coś miłego i takiego pożytecznego, jeśli mogę tak nazwać.
>> Zakończenie sezonu to także czas podsumowań i wyróżnień. Tradycją sekcji jest nagradzanie zawodników, którzy w ostatnich miesiącach poczynili największe postępy. W tym roku nagrodę za całokształt działalności otrzymała Hanna Szczurowska. Ze mną jest Hanna. Hanna już Szczurowska, nie Hania, bo już weszłaś w ten wiek, jeśli chodzi o kategorie szermiercze, że zaczęła się chyba poważna szpada. Hania, ty tak to odbierasz? >> Dokładnie tak. Właśnie ten sezon pokazał mi to, że już nie walczę tylko w tych mniej ważnych zawodach, tylko że mogę już bić się na arenie międzynarodowej w dwóch kategoriach. Tak naprawdę >> każdy sezon, po każdym sezonie jak rozmawiamy, no to tych sukcesów i medali nie brakuje. Ty się nie zatrzymujesz. W tym sezonie również były wymień.
>> No to z takich najważniejszych dla mnie, no to brązowy medal na ogólnopolskiej olimpiadzie młodzieży, czyli na mistrzostwach Polski do lat 17. Totalnie to był niespodziewany wynik dla mnie, więc jestem chyba z niego najbardziej zadowolona. Również stawałam raz na trzecim stopniu podium na Pucharze Polski kadetów i w najlepszej ósemce na
Pucharze Polski juniorów. >> Ja myślę, że dla ciebie chyba najbardziej istotne w tej chwili jest to, że są postępy. Zgadzasz się ze mną? >> Dokładnie tak. To jest jedno z tych rzeczy, na których mi najbardziej zależy, żeby nawet małymi krokami, ale cały czas do przodu iść. Powody do radości mieli również najmłodsi szarmierze. Drużyna Piasta wywalczyła tytuł mistrza Polski młodzików. Złoty zespół tworzyli Tytus Kurowski, Bartosz Smolarczyk, Aleksander Królikowski oraz Ignacy Maziarz. Indywidualnie błyszczał także Aleksander Królikowski, który zwyciężył w klasyfikacji generalnej pucharu Żubrów. Ty zaczynałeś [muzyka] swoją przygodę w Kosynierze Gliwice.
Tak, >> zgadza się. To wróćmy do tych czasów, bo żeby [muzyka] cię tutaj ludzie bardziej poznali, kibice, szermierki. Kosynierze, jak to wyglądało, jakbyś tak powiedział, no nie wiem, jakieś kilka sukcesów. Jakie masz stamtąd wspomnienia? >> Bardzo dobre. Nasz trener bardzo dobrze się nami zajmował, chociaż jego metody były dosyć surowe i były takie bardziej tradycyjne, starsze. Nie używał on raczej nowych fenomen fenomenów nauki albo różnych badań. Co bardzo dobrze on uczy podstaw, lecz w późniejszym rozwoju musiałem przejść do Piasta względu na to, że nie wystarczała mi już taka podstawowa nauka.
>> Czyli wspomnienia fajne. No ale widzę, że przejście do Piasta też ci posłużyło. Chyba ten awans sportowy jest. Tak to odbierasz? >> Tak jest. To naprawdę niesamowite przeżycie, że dołączyłem tutaj i dostałem taką falę nowych doświadczeń i przez to mogłem się o wiele szybciej rozwinąć i po kontuzji wrócić do szczytowej formy. >> Słuchaj, ja ja wiem, że tych tej drużynie to tak kibicowałeś bardziej, ale to też chyba jest fajna przygoda, co jak ty to odbierasz? No bardzo fajne.
Emocje bardzo duże. No więc >> po zakończeniu sezonu zawodniczki i zawodnicy Piasta uczestniczyli w międzynarodowym zgrupowaniu w [muzyka] renomowanym włoskim ośrodku szermierczym Circolo Spada Czerwia. Czego nauczyli się podczas wspólnych treningów z zawodnikami z różnych krajów? Opowiedzą Paulina Kępa, Ewa Nieroda, Małgorzata Łęczyk i Patrycja Szewczyk. No podobało mi się, że mogłam walczyć z ludźmi z zagranicy i oni walczą trochę inaczej i
mogłam to poznać jak oni walczą. >> To jest to poznanie innej szkoły szermierczej. Ty, co ty wyniosłaś z tego oboru? >> No myślę, że tak samo jak Paulina fajnie było walczyć z szermierzami z innego kraju i poznać to jak oni walczą. No i >> to jest chyba też taka no pewnego rodzaju nobilitacja za to, że y za za ciężką pracę w całym sezonie. Wy to tak odbieracie? Taka nagroda trochę. >> Tak. >> Zgrupowanie we Włoszech duże przeżycie. No dla szermierki, dla sportowca zagraniczna wyprawa. Czy może to dla ciebie normalne? Nie no, to był mój pierwszy taki wyjazd właśnie za granicę z szermierki, więc bardzo się cieszę, że miałam okazję powalczyć właśnie z różnymi innymi
zawodnikami, nie tylko tymi z naszego klubu i myślę, że nabrałam nowych doświadczeń. >> Różni się ta szkoła szermiercza amerykańska włoska od polskiej w jakiś sposób? Czy to jest takie podobne? No, no jest, podstawy są podobne, no bo wiadomo są działania, które są podobne, ale zauważyłam na przykład, że Włosi są po prostu szybsi mniej więcej, więc
różnią się te >> Ty jak będziesz wspominać wyjazd do Włoch? >> Na pewno bardzo pozytywnie. Bardzo dużo nowych doświadczeń, dużo nowej nauki, wiele zaskoczeń, ale bardzo pozytywnie. Za sukcesami zawodników stoją trenerzy. Pia Gliwice dysponuje jedną z najmocniejszych kadr szkoleniowych w Polsce. Marek Julczewski i Maciej Chudzikiewicz posiadają tytuł Fmistrza. Najwyższy stopień trenerski w polskiej szermierce. Z młodzieżą pracują [muzyka] również Anna Ridzewska, Wojciech Kozioł, a od niedawna także Mateusz Nycz i Pola Drobczyk. Co cię skłoniło do tego, żeby zacząć próbować trenować młodzież, dzieci?
Tak naprawdę no cały czas jestem w klubie, bo trenuję codziennie pięć razy w tygodniu, a powiedzmy, że jakiś tam dryk, żeby pracować z dziećmi mam. lubią mnie podobno, co mnie bardzo cieszy i no też nie powiem, że jako studentka chciałam jakoś zarobić sobie dodatkowo i tutaj przy pomocy FMistrza Chodzikiewicza i zarządu no udało się to tak fajnie połączyć, że jeśli i tak jestem, bo trenuję sama, no mogę wcześniej przyjść i pomóc tutaj zawodnikom i przy tym się właśnie rozwijać jeszcze jako moją osobistą karierę sportową. Ci młodzi zawodnicy Piasta no coraz wyżej są, osiągają coraz lepsze [muzyka] wyniki, systematycznie się pą i jak obserwuję na zawodach taki zapał jest. Jak wy to jako trenerze robicie, że tych maluszków tak motywujecie? Znaczy no jak mamy dużo
teraz młodych zawodników, adeptów i myślę, że to, że bardzo ze sobą się dobrze oni między sobą dogadują plus no trenerzy, bo jeszcze trener Wojtek jest, to no dajemy trochę popalić, ale przy takim fajnym połączeniu tego z zabawą, z takim chęcią, żeby jak najbardziej chcieli walczyć. No i to jest najważniejsze, że chcą walczyć, że chcą wchodzić na tą planszę, podpinać się i jednak mają taki m rywalizacji. >> Mateusz, nie pamiętam kiedy robiłem z tobą pierwszy wywiad, ale chyba miałeś 18 czy 17 lat zdobyłeś pierwsze mistrzostwo Polski w drużynie. Czy popraw mnie, jeśli się mylę. Yyy, tak.
No jeżeli chodzi o medal seniorski, to było to chyba właśnie jak miałem 17 lat było to też już nie pamiętam dokładnie roku, ale wystartowałem w nagrodę y z seniorami, w której był właśnie wtedy Adam Wiercioch, Marek Jędryś i Ruben Limardo za to, że jako junior młodszy już byłem na mistrzostwach świata juniorów i to był właśnie taka nagroda tutaj właśnie trenerów, którzy dołączyli mnie do tej pierwszej drużyny. Czy wtedy sądziłeś, że ta przygoda z szermierką będzie trwała tak długo i że będzie taka fajna? >> Nie sądziłem. Tak. Ja już tak naprawdę to przed tym największym sukcesem taki, który zrobiłem, że te U23, które wygrałem mistrzostwa Europy, to już tak było, że nawet tutaj z Fmistrzem Pucikiewiczem żeśmy ustalili, że to są ostatnie zawody, na które jadę, no i że będzie koniec. No ale historia się
potoczyła inaczej, no i wygrałem te zawody. Drużynowo też zrobiliśmy medal. No i przygoda trwa do dziś. trwa i to całkiem pozytywnie. Rok temu mistrzostwo Polski drużynowe powtórzyliście. No to jest chyba najtrudniej, bo czasem mistrzostwo trafisz z formą na słabszy dzień rywali, ale dwa razy z rzędu to już nie jest chyba przypadek. Nie jest to przypadek, ale ja myślę, że to jest tutaj przez to, że jesteśmy w tak dużej rywalizacji, bo tak naprawdę już o mecz o czwórkę, który walczyliśmy tutaj z chłopakami z drugiej drużyny był mega ciężki i postawili nam bardzo wysoką poprzeczkę, ale myślę właśnie, że przez to, że jest nas tutaj wielu w tej sekcji już seniorów i młodzieżowców, napędzamy się jakby wspólnie jako ekipa do tego sukcesu.
To właśnie dzięki pracy kolejnych pokoleń, zawodników i trenerów Piast Gliwice od blisko 80 lat pozostaje jednym z symboli polskiej szermierki. O znaczeniu sekcji [muzyka] dla miasta i powodach do dumy z jej osiągnięć mówi Andrzej Kyrcz, prezes stowarzyszenia GKS [muzyka] Pias Gliwice. >> Chcę powiedzieć bardzo krótko, jesteście dumą tego miasta. yy drogie dzieciaki, młodzież, seniorzy, y to co robicie w Szmelce y dla tego miasta, dla Śląska, dla tego kraju to jest absolutna poelebracja. [aplauz]


