Rozmowa Dnia | Paweł Kobyliński o Edukacji Zdrowotnej

23 września 2025 · 20:38 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszej rozmowie Adam Żaak miał przyjemność rozmawiać z Pawłem Kobylińskim. O co chodzi z nowym przedmiotem? Dlaczego wokół niego rodzi się dużo dyskusji? Dowiecie się więcej oglądając i słuchając nasz program

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i Pasjonatów. >> Witamy w naszym studiu Pawła Kobylińskiego. >> Witam serdecznie. Dzień dobry. >> Gość częsty, stare polskie przysłowie mówi: "Gość w dom, Bóg w dom". Witamy cię bardzo serdecznie. Przy mikrofonie jak zwykle Adam Żak i dzisiaj będziemy rozmawiać na poważne tematy. >> No nasze zdrowie to jest chyba najpoważniejszy temat, można powiedzieć. Bezpieczeństwo. >> Bezpieczeństwo. Zdrowie >> to czy mamy co jeść. >> Tak. >> Hierarchia potrzeb się odzywa. >> Ale o zdrowiu to będziemy w takim innym kontekście dzisiaj mówili

w połączeniu od najmłodszego pokolenia. Tak. >> Tak. Według zmian w szkolnictwie wszedł nowy przedmiot, który wzbudza ogromne kontrowersje. No właśnie. Czy tak ogromne kontrowersje wzbudza ów przedmiot? Bo ty będąc teraz na etapie czwartej klasy, znaczy ty już czwartą klasę skończyłeś dawno, ale

>> twoje maleństwo idzie już do czwartej klasy, >> nawet już do piątej. Popatrz, jak ten czas biegnie >> i on się spotka z tym przedmiotem oko w oko. No i teraz jakie jest twoje zdanie na temat tego przedmiotu? Czy on powinien być w takiej postaci jak go proponują mądre głowy? Czy on powinien być trochę inaczej? Czy w ogóle go nie powinno być? Ja może zacznę od tego, jaki jest grzech pierworodny tego przedmiotu. Tak jak grzechem pierworodnym przedmiotu historia i teraźniejszość, który był wprowadzany przez poprzednią ekipę rządzącą, była jakby zbyt duże upartyjnienie z tego tego przedmiotu. I tutaj mamy mniej więcej do czynienia z tym samym.

Ja się zapoznałem przed naszą i tak naprawdę nie tylko przed naszą, ale przed podjęciem decyzji, co zrobić, czy czy powinno się uczestniczyć, czy nie. Zapoznałem się z podstawą programową. I w przypadku historii teraźniejszości nie miałem tego, nie miałem tego okazji tego robić. Natomiast znowu przejrzałem podręcznik profesora Roszkowskiego, który był napisany i o który było wiele wiele awantury i ja uważam zupełnie niepotrzebnie ponieważ uważam, mogę sobie naprawdę założyć dość sporą kwotę, że zdecydowana

większość osób, które podejmują podejmują decyzję w tym zakresie i mówią na ten temat, nie czytała ani podstawy programowej w przypadku edukacji zdrowotnej, ani nie czytała książki, która miała być bazą dla przedmiotu historia i teraźniejszość, przedmiotu, który już został wycofany. A ja uważam akurat, że jeśli coś się komuś nie podobało, to może przy drobnych modyfikacjach można było dalej ten program prowadzić z prostej przyczyny. E, nie można szkoły traktować jak permanentny poligon doświadczalny, ponieważ to wpływa na kształtowanie naszej młodzieży, a jak wiemy, czym za młodów skorupkaą i tak dalej, i tak dalej.

>> I do czego do czego zmierzam? przejrzałem ten program i wydaje mi się, że i przede wszystkim, czyli to jest pierwsza sprawa, ci wszyscy, którzy będą podejmować tą decyzję, a mamy ją bodajże podjąć jako rodzice do 25 września, powinniśmy ją podejmować świadomie. Na stronie mow.pl wystarczy sobie w najbardziej popularną wyszukiwarkę wpisać program edukacji zdrowotnej. weskoczy link do programu Ministerstwa Oświaty, gdzie wszystkie godziny zagadnienia są wyszczególne łącznie z tym jak ma być to zrobione. I proszę zauważyć, że trudno jest się, wydaje mi się, trudno jest się pokłócić o to, że edukacja zdrowotna jest ważna, że ważne to jest promocja ruchu, promocja dietetyki, promocja tego, jak dbać o swoje zdrowie psychiczne, promocja relacji społecznych, tak jak o nie dbać i tak dalej, żeby to było tematem jakoś

specjalnie kontrowersyjnym. Nie wydaje mi się, żeby tak. Jedyne o czym cały czas mowa jest tutaj o kontrowersjach to jest tak zwany moduł zdrowie seksualne. Ja przejrzałem sobie ten moduł. Nie będę ukrywał szanowni państwo, że dla tych którzy ci co nas widzą będą widzieli, że korzystamy ze ściągi, ale wcale się tutaj tego nie wstydzę. Już nie jesteśmy całe szczęście w szkole, ale mówimy o szkole, więc dobrze nie mijać się z faktami, a ci co nas słuchają będę po prostu korzystał ze ściągi ze strony Ministerstwa Oświaty. Co mamy? Co mamy

między innymi w przykładach? Seksualność i edukacja seksualna rola w bezpieczeństwie i budowaniu relacji. I mamy tutaj po o pojęciu seksualności. Na przykład mamy analiza źródeł, porównanie treści edukacyjnych z różnych wiarygodnych instytucji. Mowa o instytucjach, nie mowa tutaj o influencerach internetowych, nie mowa o youtubera, tylko mówimy o instytucjach. Czym jest instytucja, to chyba każdy wie. >> Tak, nie trzeba tegoć. >> Przykład mamy, mamy burzę mózgów. jak

edukacja seksualna wpływa na bezpieczeństwo i jakość relacji. Przecież bądźmy szczerzy, to jest ważny element naszego życia i nie można zamiatać tego pod dywan. Zwłaszcza szanowni państwo, że mamy taki ogromny zalew pornografii, która jest bardzo łatwo dostępna właściwie na wyciągnięcie ręki nawet bardzo małych małych małych ludzi. Tak. Wystarczy kliknąć, potwierdzić, że ma się 18 lat. nie sprawdza, >> nikt tego nie sprawdza. I potem taki młody człowiek czerpie wiedzę o seksualności z filmów, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Tak.

>> Tak. Edukacją, gdzie nie mówi się o relacji, nie mówi się o budowaniu bliskości i tak dalej, i tak dalej. Kolejnym takim elementem jest budowanie i funkcje narządów płciowych oraz naczenie mięśni na miednicy dla zdrowia. Czy ci, którzy tak protestują na przykład wiedzą o tym, że jest tam mowa na przykład właśnie o tym, jak jak mięśnie kegla pracują i tak dalej. Jest to bardzo, ale to bardzo ważne na przykład dla naszego przyszłego zdrowia, zdrowia w tym przypadku na przykład zdrowia yyy zdrowia pań, ale też na przykład jeśli chodzi o zdrowie mężczyzn również tak >> i daje o sobie znać już w późniejszym wieku późniejszym wieku. A jeśli będziemy wiedzieli, znali ze szkoły objawy, wiedzieli do czego to służy, co można z tym zrobić, to też jesteśmy mądrzy. Tak? Yyy, przecież nic nie ma w

tym jakby schematy budowy narządów płciowych i mięśni na miednicy. Tak? Przecież jeśli człowiek pozna budowę swojego ciała, to chyba nic w tym złego nie ma. Tutaj nie ma mowy o żadnych gusłach czy zabobonach. Płodność i niepłodność, czynniki, profilaktyka, metody leczenia. I na przykład mamy tak: czy styl życia młodych ludzi dziś sprzyja płodności? Szanowni państwo, można powiedzieć, że nie oczywiście, ale żeby młody człowiek wiedział, dlaczego nie, który wiadomo zawsze ma swoje swoje zanie, powinien się dowiedzieć co tak naprawdę jemu szkodzi. I to oczywiście są różne elementy, bo to jest element dietetyki, to się wszystko tutaj będzie wszędzie łączyć i tak dalej. Jest analiza źródeł WHO, czyli organizacji zdrowia. jest

jak na przykład ćwiczenie jak wspierać osobę, która nam mówi o swojej niepłodności. To nie jest kwestia hahazy, gdzie ludzie muszą dzieci muszą i młodzież musi wiedzieć, że ten problem dotyczy coraz większej ilości ludzi, coraz większej. On powinien się o tym dowiedzieć w szkole, że jeśli kiedyś ze swoją partnerką albo partnerem będą zdecydują się na posiadanie dziecka i coś komuś nie będzie wychodzić, bo przecież często mamy do czynienia z problemem niepłodności, to oznacza >> i to nie tylko u covid, bo to widać, że nie ma znaczenia przecież przecież również te badania dowodzą też, że ilość na przykład zdrowych plemników w nasieniu się zmniejsza, diametralnie się zmniejsza z pokolenia na pokolenia.

Młodzież powinna wiedzieć skąd to wynika. Powinna wiedzieć. Dalej mamy ciąża, poród, opieka porodowa, zdrowie matki i dziecka. I czy jest to ważne? >> Jest >> zmiany, a później już mamy zmiany klimatu a zdrowia. Rozpoznawanie dezinformacji, wiaryogodne żymacji. Czy ktoś będzie się denerwował o tym, że są zmiany klimatu? Jak o nich mówić i jak mówić informacji? Nie. Czyli szanowni państwo, ja państwu teraz przedstawiłem taki bardzo krótki, zwięks, bo ja

zachęcam, żeby każdy się z tym zapoznał, żeby zobaczył ile godzin jest poświęconych na daną tematykę. To też oczywiście będzie zależało od nauczyciela, jak wszystko, bo coś co może dla niektórych się wydawać bardzo, ale to bardzo nudne, na przykład historia mnie fascynuje, ale między innymi na pewno dlatego, że miałem faj bardzo fajnego, bardzo zaangażowanego, bardzo ciekawie dla mnie opowiadającego

pedagoga i nauczyciela historii, któryś pozdrawiam pana Bartnika, mam nadzieję, że ma szansę nas słuchać. Bardzo dziękuję za te lekcje. Naprawdę zaszczepił we mnie tą chęć, chęć historii. Mam nadzieję, że część z państwa tutaj widzi jak chętnie o tym opowiadam. Czyli zawsze oczywiście kwestia należy do nauczycieli, ale jak widzę ile jest w tej przestrzeni publicznej takich >> zwykłego hejtu, >> zwykłego, tak, tak, niezrozumienia, mówienie o tym, że to jest złe, że to jest jakaś seksualizacja dzieci, mówienie o seksie to nie jest seksualizacja. seksualizacją jestby byłoby moim zdaniem

kazanie przebierania się tych dzieci w jakieś niezdrowe rzeczy i odgrywania pewnych ról. To jest dla mnie seksualizacja. Seksualizację mamy na każdym plakacie. My musimy o tym mówić, że to nie jest dobre, że ciało kobiety nie jest idealne, że ciało mężczyzny nie jest idealne. seksualizacją możemy nazwać programy na najbardziej popularnych telewizjach ogólnodostępnych, gdzie młodzi mężczyźni, którzy wyglądają jak są

niesamowicie umięśnieni, obcują z przerobionymi młodymi modeleczkami i później taka dziewczynka czy chłopak widząc te ciała, które często są zrobione na sterydach albo są efektem tworzenia y tworzenia niezdrowych jakby jakby to powiedzieć efektów chirurgii plastycznej, no to potem taka dziewczynka ma kompleksy, że ona nie ma tak kny piersi, że ten mężczyzna nie ma tego sześciopaka na brzuchu. To jest seksualizacja. Najbardziej seksualizują nas ogólnodostępne media. To jest moje zdanie. Natomiast jeśli dziecko, młody

człowiek ma szansę się nauczyć czegoś, to trzeba mu dać szansę. Dajmy szansę temu przedmiotowi i przede wszystkim świadomie podejmujmy decyzję. I kolejną moją taką jakby można powiedzieć pretensją niestety do polityków jest to, że jak zwykle prawdopodobnie dyskusja na komisjach była stricte upartyjniona.

Jedni byli za, drudzy byli przeciw tylko i wyłącznie dlatego, że wymyślili to ci drudzy. Tak właśnie było z historią i teraźniejszością. Tak jest teraz z tym. Tak będzie niestety z każdym elementem naszej edukacji, >> czyli politykę odseparować od nauki. >> Ja powiem tak, >> od edukacji. >> Teraz yyy mamy taką pewną, mam nadzieję, że wyjdzie ta zmiana. Yyy żaden polityk

nie ma zasiadać yyy we władzach Ministerstwa Zdrowia. Żaden polityk. Ja w ogóle generalnie chciałbym, żeby ministrowie nie byli posłami odwrotnie, tak żeby to byli stricte fachowcy od zarządzania daną dziedziną, a nie o tym, że on będzie się przypodobał tak czy inaczej elektoratowi, ale bardzo życzyłbym sobie, żeby w edukacji było

zrobić dokładnie taki sam, bo tym razem powiem eksperyment, czyli odseparować tych nieszczęsnych polityków, którym ja również jestem. proponował ministerstwo to się >> zastanowił na pewno na pewno bym tego nie wziął po pierwsze że edukację znam tylko tak jak to można powiedzieć że czy zost >> chyba że ministerstwo w twoim fachu to tak >> no na przykład jeśli chociaż chyba też bez przesady nie wiem teraz mi jest w sumie dobrze w tym miejscu, w którym jestem więc jakby nie wiem czy chciałbym czy chciałbym być aż tak wysoko. Tam też wiatr mocno wieje. Ale do czego zmierzam? Chciałbym, żeby edukacją zajęli się ludzie z pasją, a nie politycy. Oni zawsze mają jakąś swoją wizję, często chorą, często nie chorą, świata i narzucają całemu społeczeństwu

swoją wizję. Niestety my musimy się nauczyć, że w pewnych elementach przede wszystkim musi być ciągłość. Nie może być tak, że za d lata przyjdzie kolejna ekipa >> i wszystko wyrzuci. >> Nie może tak być. I skończmy z tym, a jednocześnie bardzo, ale to bardzo zachęcam, żeby tą decyzję na temat tego przedmiotu podjąć bardzo świadomie. Dajcie, szanowni państwo, kontrolujcie co tam było. Możecie zawsze rozmawiać z dzieckiem. Przecież to nie chodzi o to, żeby puścić dziecko na dany przedmiot, a potem nie pytać. Ten yyy ten przedmiot nie będzie wliczał się do średniej z tego co wiem. Więc to nie jest zagrożenie. To jest szansa, że dziecko się czegoś nowego nauczy. jak pójdzie do szkoły, porozmawiajcie z nim o czym było na tej lekcji, bo to o czym, że mniej więcej jest matematyka albo polski, to wszyscy wiemy, tak?

>> Ale co jest na nowym przedmiocie? Przecież to jest kolejny element, że możemy o tym porozmawiać, że możemy o tym o tym coś powiedzieć. Tak przecież matki, ojcowie, >> jak ktoś jest matką i ojcem, to coś wie na temat seksualności. Nie ma nie ma nie ma możliwości, żeby nie wiedział. Jak mówimy o zdrowym żywieniu, to może rodzic też się czegoś nauczy, a rodzic z drugiej strony może >> się pozbędzie brzuszka na przykład. >> Oby oby tego wszystkim życzę. Chodzi mi o to, że my wszyscy z tego możemy, możemy coś zaczerpnąć. Dajmy przedmiotowi szansę, ale wykorzystajmy ten przedmiot jako możliwość porozmawiania z dzieckiem na tematy, które mogą dla niego być interesujące.

>> A powiedz mi teraz, skąd się wziął cały problem z tym przedmiotem? Bo to, bo to co mi przeczytałeś, no to >> polityce >> wszystko mi pasuje >> w polityce. >> Gdybym ja miał dziecko teraz w wieku szkolnym, to zapewne na podstawie tego, co powiedziałeś, nie podpisałbym y tego

tego tego oś. >> Politycy. Ja się naprawdę nie dziwię, że politycy mają gorszą opinię w społeczeństwie niż tak zwane córy Koryntu. >> Mhm. >> Naprawdę. I to to są też badania. Pozdrawiam, pozdrawiam wszystkich uczestniczących w tym badaniu. Nie dziwię się, bo naprawdę zamiast merytorycznej dyskusji, bo przecież ja jestem może nie jestem pewny, ale gdyby siąść na tej komisji, ja byłem kiedyś posłem, naprawdę niektóre rzeczy dało się przeprowadzić, tylko trzeba trochę dobrej woli i >> a tam jest na zasadzie ja w jednej piaskownicy, a ty w drugiej jeden ma jeden obóz, a drugi ma drugi obóz i oni i oni tylko się między sobą biją i z tego absolutnie nic nie wynika. Oprócz tego, że jeśli za 2 lata zmieni się władza, bo za 2 lata mamy wybory, to ja się mogę założyć, że ta nowa władza, no bo to wszystko będzie

>> wszystko aut i wróci na przykład podręcznik, historia i teraźniejszość. No przecież to jest jakieś, to są jakieś opary absurdu. >> To są jakieś opary absurdu. To może zróbmy tak, że będzie i to, i historia, i teraźniejszość. No nie wiem. No cokolwiek teraz mi to zesztą ja bym bardzo chętnie chciał historię. Tak jak wiemy to dla mnie im więcej, tym lepiej. Chociaż niektórzy mogą mi powiedzieć co on gada, nie? Ja jeszcze też słyszałem takie opinie, że no dobrze, przedmiot okej, bo były też takie głosy, z którymi się spotkałem, że przedmiot jest okej, natomiast no czy to nie za wcześnie.

Ja pamiętam ze swojej szkoły podstawowej, a było to w zeszłym stuleciu przecież, nie? Więc, że rzeczywiście takie nazwijmy to kontrowersyjne tematy dotyczące budowy człowieka i tak dalej uczyło się na biologii, ale w tych ostatnich klasach, siódma, ósma klasa to tam wtedy wchodziło. No i też co niektórzy jeszcze czytając niektóre fragmenty spodręcznika, no to chichrali się albo dziewczyny się czerwieniły. No ja to rozumiem, to był ten okres dojrzewania, więc może tutaj też niektóre o niektórych rzeczach za wcześnie się mówi. No tak, tylko po pierwsze jest tak, że właściwie patrząc na yyy dzieci i młodzież teraz oni jednak wcześnie dorastają, poza tym naprawdę mają dostęp do różnych niepożądanych treści. Chodzi o, >> czyli zmiana światopoglądu spowodowała, że o niektórych rzeczach trzeba powiedzieć wcześniej.

>> Trzeba powiedzieć wcześniej, jakby wyprzedzić pewne elementy, tak? >> Żeby nie było potem tragedii, >> tak? żeby nie było tragedii, żeby było mniej depresji, żeby człowiek naprawdę wiedział, że ten chłopak z tego jakiegoś programu, ja tu nie będę wymieniał nazwy, który jest tak porobiony cały, że on to jest to nie jest prawdziwe. To

znaczy jest prawdziwe, bo on żyje. Tak, ale >> ale wszystko udawane. >> Wszystko udawane, tak? W dużej mierze tam widać, że to to nie można tego osiągnąć naturalnie, tylko on musiał się szprycować jakimiś dodatkowymi, nie wiem, sterydami czy innymi suplementami często zakazanymi, że pewne zachowania nie są pożądane. Tak przecież ja się cieszę, że mam nadzieję, że podczas tego przedmiotu dzieci, chłopcy, dziewczynki

dowiedzą się, że pewne zachowania są również bardzo niebezpieczne dla nich. Mówię tutaj o molestowaniu. >> Wręcz szkodliwe. Niebie >> szkodliwe, niebezpieczne, szkodliwe. Mogą gdzie zaalarmować, komu powiedzieć, jakie treści są przekazywane przez kogoś

są już nieodpowiednie. To jest przekroczeniem ich granicy. Przecież to chodzi o bezpieczeństwo też tych dzieci. Tak. Nikt tu nie będzie ich seksualizował naprawdę. A to, że wszędzie zdarzą się czarne owce, no to już nie będziemy tego podnosić, bo wszyscy wiedzą o czym mówią. Tak, wszędzie. W internecie pojawiło się, co mi przypomniało troszeczkę ostatnie przygody po wyborach prezydenckich. Oświadczenie, imię, nazwisko, można tam tylko się podpisać. >> To jest też takie robienie za kogoś. >> Tak, >> niech każdy sobie zdecyduje sam. Niech niech się nie podpiera w internecie jakimiś pseudodokumentami i podpisać się tylko po tym, bo może też tak potem się okazać jak >> z tymi protestami prezydenckimi.

>> Tak, dokładnie. Dlatego ja za to jest takie szanmujmy decyzję samodzielnie. Nie bójmy się tego. To są nasze dzieci, nasza przyszłość. Oczywiście ja jeśli ktoś wypisuje dziecko, ja absolutnie będę szanował taką decyzję, bo ja wierzę właśnie w demokrację, w to, że każdy ma mieć prawo swoje zdania i chcę co do zasady wychowywać swoje dziecko jak najlepiej. Ale nie dajmy się zmanipulować zewnętrznym instytucjom, które mają swoje interesy, które chcą coś uzyskać. Dzięki temu myślmy poważniej i potraktujmy to jako szansę. Potraktujmy to jako to, że się czegoś dowiemy, że będziemy mieli szansę porozmawiać z dzieckiem, że będzie między nami interakcja, że może samemu czegoś dopowiemy, a może będzie szansa, że coś okaże się, że w tym, że w tym programie jest nie tak i ludzie, jeśli będą uczestniczyć, będą się interesować,

to mają szansę to zmienić. Ja serdecznie do tego zachęcam. Jeżeli ten ten jeżeli ten przedmiot nie będzie zyskiwał na popularności, to może trzeba będzie rzeczywiście jakieś konsultacji społecznych i doprowadzić ten podręcznik do takiego stanu, żeby wszyscy byli zadowoleni, bo jest taka możliwość. Tylko polityczny aspek nie polityków. Bardzo proszę, apeluję do polityków, żeby dali sobie chociaż z tym elementem spokój. Polska sobie poradzi

bez nich. bez nas >> i do 25 zobaczymy jakie efekty są bardzo dziękuję podpisywaniu zgód albo albo trzeba jak się ktoś zgadza to musi też podpisać w z automatu idzie nic nie trzeba robić prościej >> łatwiej >> dobrze to tak zostawimy naszym gościem był Paweł Kobyliński dzisiaj o jakie poważne tematy dzisiaj poruszaliśmy. Czasami trzeba

[Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo