Rozmowa Dnia | Paweł Kobyliński o Dniach Gliwic

16 września 2025 · 21:28 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszej rozmowie Adam Żaak rozmawiał z Pawłem Kobylińskim o Dniach Gliwic. Rozmawiają o tym, jaki wpływ mają wydarzenia tego typu na renomę miasta oraz na jej przyszłość.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i Pasjonatów. >> Witamy w naszym studio Pawła Kobylińskiego. >> Dzień dobry. Witam wszystkich. >> Oczywiście wszyscy nas oglądają, wszyscy nas słuchają. Inaczej nie wszyscy. Ci, którzy chcą nas oglądać i słuchać, bo my zawsze mamy coś ciekawego do powiedzenia, szczególnie ty. Dlatego zapraszam cię do studia. Y, a dzisiaj no

co przygotowaliśmy na dzisiaj? Co mamy na dzisiaj w Zanadrzu? >> Dni Gliwic. >> Dni Gliwic były rzeczywiście. Patrz, >> były, były Dni Gliwic. To pierwsze Dni Gliwic, które były zgan wyczekiwane. Od jakiegoś czasu się o tym mówiło. Ja też proponowałem coś w rodzaju urodzin Gliwic, więc to można powiedzieć, że to, że to bardzo takie dość i >> twoja idea się zrealizowała. >> Nie powiedziałbym, że moja. Ja też coś o tym mówiłem, natomiast ja ani nie miałem tutaj wpływu na organizację, ani na wybór terminu, ale uważam, że pomysł, >> ale pomysł tak. No, no chociaż to nie jest tak, że ja jestem byłem jedyny z tymi pomysłowymi, to raczej raczej dużo osób o tym mówiło, więc nie będę tutaj sobie absolutnie e żadnych piersi do

orderów wypinał, bo to, bo nie mam z tym nic wspólnego, ale się bardzo cieszę, bo uważam, że takie miasto jak Gliwice zdecydowanie zasługują na to, żeby była taka impreza. Zwłaszcza, że w miastach wokół przecież takie imprezy miały miejsce. Tutaj przecież Pyskowice i tak dalej i tak dalej. >> Z wielkimi tradycjami to już mają tam. >> Tak widać było, że jest cieszy się to bardzo dużym zainteresowaniem. Mieliśmy duże gwiazdy, bo była Agnieszka Chylińska, było parę innych innych wykonawców. W międzyczasie było też dużo imprez towarzyszących. Mieliśmy też piknik seniora.

Nie wiem, ja byłem akurat na pikniku seniora, więc nie wiem, czy to >> to czemu się tam nie spotkaliśmy. >> No widzisz. Takie, >> bo tyle ludzi było, >> tyle ludzi było. Zresztą akurat piknik seniora też bardzo sobie cenię, bo nie dość, że naprawdę fajna atmosfera jest, to tak naprawdę to jest impreza nie tylko dla seniorów, ale to jest impreza dla wszystkich wszystkich gliwiczan. Ja się bardzo cieszę, że taka, że ta atmosfera w tych Gliwicach jakby taka miękka można powiedzieć, ona się polepsza, bo bez względu na to, kto jakie ma poglądy i tak dalej, wydaje mi się, że to jest takie coś yyy co chyba wszyscy potwierdzą, że jest tych imprez takich kulturalnych yyy dla ludzi, takich rozrywkowych, takich nagród rozdawanych, takich, że ta atmosfera w Gliwicach się coraz, coraz bardziej idzie w stronę takiego naprawdę

miasta z taką duszą, z pasją i tak dalej. Przecież mieliśmy również wizytę na naszej noblistki, >> tak >> Olgi Tokarczuk współorganizowanej z biblioteką publiczną. >> Tam w małej arenie około 1000 widzów było. >> Tak to bardzo naprawdę bardzo dużo. Jednocześnie też tego samego dnia była gala 35lecia

Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej. Tam mogę powiedzieć, miałem taki swój tyle na tyle udział, że dawałem srebrne odznaki zasługi dla osób zasłużonych dla województwa śląskiego. Wręczałem to razem z wicemarszałkiem Pietraszkiem. Naprawdę świetna świetna impreza, więc

tych rzeczy, które się tutaj dzieją w Gliwicach jest coraz więcej i to naprawdę buduje taką fajną atmosferę miasta. A dlaczego to jest ważne? To jest ważne, że dla nas często dla gliwiczan to nie ma aż takiego często znaczenia, bo my się do tego przyzwyczajamy tutaj to, to. Ale jeśli ludzie sobie na przykład przyjeżdżają tutaj do pracy, a to się dzieje z innych części części Polski, oczywiście

niestety Gli się cały czas wyludniają, ale tych trochę tych ludzi, którzy tu przyjeżdżają też jest, to oni mają szansę tutaj zostać. A dlaczego mają szansę tutaj tutaj zostać? relatywnie dlatego, że w Polsce w Polsce zarobki rosną, ale w Gliwicach również również bardzo mocno rosą i my jako jako

miejsce do życia jesteśmy na coraz lepszym poziomie w stosunku do, można powiedzieć, konkurencji, bo tutaj nie można mówić inaczej jak o tym, że niestety w tym momencie mamy już konkurencję o człowieka. yyy Polska się wylutnia, będzie się wylutniać bardzo mocno, to jest temat na osobną dyskusję, ale my jako miasto musimy, je bądźby szczerzy, zaludnić. E, czyli my musimy pozyskiwać tych wszystkich takich młodych, chętnych do pracy, tych, którzy chcą tutaj żyć i płacić podatki, rozwijać to miasto, my musimy ich też ściągać. A oprócz tego, że relatywnie w Gliwicach, wiem, że to dla niektórych może być kontrowersyjne, ale relatywnie w Gliwicach dobrze się zarabia na tle na tle Polski.

To oznacza, że mamy ten i ten komponent ekonomiczny i mamy ten komponent takiej jakby miękkiej miękkiej tkanki społecznej. Coraz lepiej rozwija się infrastruktura, co akurat teraz możemy zobaczyć po tej ilości korków, którą która która nam towarzy, ale to jest można powiedzieć to są gliwice w budowie, tak? >> A wszyscy zgrzytają zębami, że będy się budują, tu się buduje w Dobrze, dobrze. Właśnie o to chodzi, że w końcu jak wybudujemy, no to będziemy mieli lepiej. Tak. No zawsze trzeba trochę zainwestować, trochę jak się idzie na siłownię, to no trzeba wyciskać te ciężary i się spłacić. to nie zawsze jest przyjemne, ale później widzimy, później widzimy jakiś efekt, że czujemy się lepiej i tak dalej i tak dalej. W związku z tym tutaj w Gliwicach też mamy ten bardzo, bardzo fajny komponent. Ja

się bardzo cieszę, że on się rozwija ostatnimi czasy. Wydaje mi się, że mam nadzieję, że tego będzie coraz więcej. A taka impreza ciągnie imprezę. To znaczy ludzie coraz częściej, może inaczej nie coraz częściej, ale coraz bardziej mówią o tym na terenie Polski i tak dalej. na przykład nasze Biennale, nasze właśnie Dni Gliwic i więc chodzi o to, żeby ściągać tutaj ludzi, żeby oni tu zostawiali swoje pieniądze, dobrze się bawili. Mamy dużo tych jednych imprez w arenie Gliwice.

Ostatnio została jedna odwołana, mówię tutaj o słynnym rodeo, ale to jest też temat może na inną dyskusję. Ale dobrze, że odwołali. Ja jestem za, że >> ja ja nie będę się też generalnie ja akurat na rodeo bym z rodeo byłbym tutaj bardzo uważny. Raczej też bym też bym nie uczestniczył w tej imprezie. Nie nie znam szczegółów na jakiej podstawie było to od w związku z tym wolę się nie nie wypowiadać na te tematy. Ja bym na rodeo nie poszedł akurat i prawdopodobnie dobrze się stało. Tak. Kwestia jest taka, czy w związku z tą decyzją na przykład miasto nie będzie musiało płacić jakiś tam czy arenę jakieś odszkodowania. Nie wiem, nie wnikam.

Trzeba by to sprawdzić i wtedy mog możemy o tym o tym podyskutować. Co do zasady mówię, ja też raczej raczej imprez z udziałem zwierząt, z wyjątkiem może y wystawy psów i tak dalej, to też bym też by też bym nie uczestniczył. Ale jakby wracając do tematu, bardzo dobrze, że takie dni Gliwic się odbyły. Im więcej takich imprez, tym lepiej. One co prawda kosztują, to prawda, ale >> no właśnie kosztują. Czy to tak trzeba wydać? Ale coś się chyba tam zwraca, >> ale oczywiście, że się zwraca, bo się zwraca. No ludzie więcej kupują jakiś różnych rzeczy, przyjeżdżają, tak, hotele są bardziej zapełniane i tak dalej, i tak dalej. Więc wszystko to chyba tak, wiel wychodzi na zero albo na plus. A właśnie też chodzi o budowanie tej pewnej atmosfery u nas w mieście.

Przecież ile mamy imprez, które są na starym mieście? miśmy teraz 150lecie ulicy Zwycięstwa, które przecież no jest tą najbardziej reprezentacyjną ulicą u nas. Ja się bardzo cieszę, że takie rzeczy są y podejmowane z prostej przyczyny. się bardzo, jak państwo prawdopodobnie pamiętacie i mam nadzieję to też interesuje historią i tą lokalną i i ogólną. Więc dla mnie to jest bardzo bardzo coś takiego znaczącego. Ja w ogóle miałbym taki pomysł i bardzo chciałbym takie do czegoś takiego doprowadzić. Mam nadzieję, że niektórzy radni mnie słyszą. Yyy, a na pewno chciałbym o tym porozmawiać, żeby tam gdzie się da yyy albo na kamienicy dać

jakieś taplice pamiątkowe mówiące o danej o danej kamicy, bo to jest bardzo ciekawe w Warszawie bardzo często tak jest. I również żeby tam gdzie mamy patronów ulicy, żeby parę słów o nich napisać, bo my często idąc jakąś ulicą w ogóle nie wiemy, kto to w ogóle był. Przyzwyczailiśmy się, że ta ulica to jest na przykład Siemińskiego. Tak, dawna, dawna. A kto to jest Siemiński? Zachęcam do obejrzenia gliwickiej kartki z kalendarza. Tam się możecie możecie państwo dowiedzieć. Nie zmienia to postaci rzeczy, że my inwestując w takie w takie w takie miękkie elementy kulturalne, historyczne, budujemy swoją markę jako Gliwica i my jako Gliwice też musimy się z czymś kojarzyć. Znaczy mamy radiostacje i tak dalej, i tak dalej.

Ale jak pomyślimy, bo jeszcze jeszcze Gliwice takiej marki w Polsce i na świecie nie mają. Na świecie to już w ogóle nie mają, tak? Ale no trzeba wiedzieć też w którym się jest miejscu. Ale jak sobie pomyślimy o Wenecji, to kojarzy nam się z kanałami, tak? Czyli ludzie tam przyjeżdżają to zobaczyć. Pomyślimy o Las Vegas, tam są kasyna i i imprezy. W Gliwicach też

musimy zrobić taką markę i to to jest oczywiście proces wielo wielo wieloletni, ale jeśli my się takiej marki dorobimy, to będzie to dla nas miejsce naprawdę do życia i zarabiania, bo ludzie będą przyjeżdżać, my będziemy bardziej odporni na jakieś kryzysy ekonomiczne, które będą nam tutaj prędzej czy później. Tak, zawsze gospodarka lepiej albo gorzej stoi, ale jeśli nastawimy się na turystykę, mamy część bardzo, bardzo dużo rzeczy tego szlak, takim można powiedzieć szlakiem przemysłowym, wtedy będziemy na tym zarabiać. Województwo też ma swoje tutaj do zrobienia, bo zaraz zamiedzą, przecież mamy kopalnie, które są zabytkowe. My też musimy coś z tym zrobić. My też mamy jakieś dziedzictwo, jeśli chodzi o o

kopalnię, ale też mamy bardzo dużą ilość muzeów. Ja myślę, że większość gliwiczan nie było w części tych muzeów, które my tutaj mamy. Mamy naprawdę, mamy naprawdę świetną historię i świetne i mamy czym się pochwalić. Przecież Gliwice naprawdę to jest miasto bardzo długiej, długiej tradycji. Zachęcam do, do zapoznania się, bo ona jest niezmiernie ciekawa. >> A mówi to osoba, która gliwicką historię zna od podszewki. >> No można tak powiedzieć. Y, są takie zarzuty oczywiście, że za dużo chleba,

za dużo igrzysk, za mało chleba, ale ja myślę, że przez igrzyska można przejść do chleba w tym momencie, bo im więcej takich imprez, które przyniosą ze sobą jakiś wymierny efekt w postaci zjeżdżającej z różnych stron świata nawet, bo wiem, że tak jest, publiczności na te nasze gliwickie imprezy, to sprawi, że to się przemieni dla chleb na chleb dla wszystkich. Turystyka, turystyka, jeszcze raz turystyka to jest rzecz, na której naprawdę wiele miast zarabia i ma się bardzo dobrze. My często, tak jak chyba tutaj podczas tej dyskusji już nawet powiedziałem, nie doceniamy tego, co mamy naokoło, bo bo nam się to tak jakby spowzedniało, tak? Idziemy ulicą zwycięstwa i raczej mało kto się zastanawia, jak bardzo jak piękna tak naprawdę jest ta ulica. ona będzie modernizowana, ale jak na przykład piękne mamy kamienice, czasami warto

zobaczyć filmik na przykład z góry, jak piękne są mamy zdobienia, jak ładnie ładnie są zrobione dachy. To jest to są naprawdę niesamowite rzeczy. Jak jakie piękne mamy stare miasto. Mam moim zdaniem mamy absolutnie najładniejsze stare miasto tutaj w okolicy. Ludzie naprawdę chcą to zobaczyć. My my jeździmy i zachwycamy się starymi miastami naokoło, a czas a często nie doceniamy tego, co mamy właśnie z prostej przyczyny. Nam to się nam to bardzo spowszedniało. >> No chodzimy codziennie tymi ulicami, to czym tu się zachwycać? >> Czym tu się zachwycać? No człowiek się po prostu przyzwyczaja. Taką mamy naturę, ale musimy o tym pamiętać, że przynajmniej dajmy szansę zachwycać się innym i promujmy to. Wszyscy na tym zarobimy i będzie nam się lepiej żyło.

>> O wiele lepiej. I mamy czym przyciągać jednak do Gliwic tych młodych, o których wspomniałeś. Jeśli powstanie, jeśli powstanie, bo wszystko wskazuje na to, że tak tych 1000 mieszkań w Gliwicach to będzie miejsce, że ci młodzi ludzie tu mogą przyjechać początkowo może nawet z ciekawości, co to są te Gliwice, >> tak >> i może im się tu spodoba. I >> tak ja ja też też uważam, że ta inicjatywa budownictwa tutaj komunalnego jest bardzo interesująca. To jest kwestia oczywiście jak będą potem warunki dla kto dostanie te mieszkania, tak? I oczywiście to powinni być ludzie młodzi, natomiast czy wszyscy powinni być z Gliwic? Tego nie wiem. Tak i to może się niektórym nie spodobać tutaj, ale jeśli >> do ula pszczoły, >> tak? Ale jeśli walczymy o nowe osoby, tak? O tym, żeby nasze Gliwice się zaludniały, to może powinniśmy im dać

coś ekstra. Tak, możliwość mieszkania, bo praca w Gliwicach jest. Praca w Gliwicach jest. Ona oczywiście nie zawsze jest pracą marzeń, ale dużo ludzi musi od czegoś zacząć. Jeśli takie miasto jak Gliwice zaoferuje dobrą infrastrukturę, mieszkania, pracę, to my tych młodych ludzi przyciągniemy. Przecież nie wszyscy chcą mieszkać w takim molochu jak Warszawa, gdzie koszty życia też są nie wiadomo jakie, tak? >> O wiele wyższe. W każdym razie >> dlatego ja bardzo się cieszę, że te pierwsze 1000 mieszkań powstanie. Ja mam nadzieję, że my będziemy to rozwijać, zwłaszcza, że te nowe mieszkania są naprawdę ładne. One yyy to już jest zupełnie inny standard niż ten, który znamy z blokowisk, które na tamten czas też były bardzo nowoczesne. Zresztą one były budowane kilkadziesiąt lat, a prawdopodobnie będą służyć nam jeszcze

wiele, wiele dziesięcioleci, co zresztą jest bardzo dobre, ale nam infrastruktura ta mieszkaniowa też się zużywa. W związku z tym ja się bardzo cieszę, że to, że to jest podejmowane. Teraz będzie też taki projekt. Jest również różnie na to można spojrzeć, żeby prawo do mieszkania komunalnego nie było dziedziczone, ale to też uważam jest motyw na inną dyskusję. Tak. >> No to szykują nam się długie rozmowy. >> Tak. >> Jeśli wracając jeszcze można do wrócić można do do tych igrzysk, no to szykuje się jeszcze teraz impreza, bo będą dożynki niedługo w Brzezińce. Tak >> yy dość hucznie obchodzony, bo jest tam aż trzech rolników jeszcze, >> ale za to, za to jakich jakich poważnych.

>> Poważnych, poważnych jak najbardziej. Ale do czego zmierzam, bo y przygotowując materiał do tych do do tych dużynek rozmawiałem z rolnikiem, jednym z tych trzech. >> Mhm. >> I spytałem się go, jak on widzi sławny już Merkosur. Czy dla niego jest to zagrożenie, czy jak, jak on się do tego chce w ogóle ustosunkować. zmartwił się trochę, że że poruszam ten temat, bo mówi nic dobrego z tego nie będzie. >> Tak uważam. >> On jako rolnik to uważa. >> Ja też jakie jakie ty masz zdanie na ten temat? >> Ja też w dużej mierze podzielam jego obawy z prostej przyczyny. My jako Europa jednak dbamy o jakość naszej żywności.

Rolnicy są poddawani naprawdę kontrolom rygorystycznym. W związku z tym >> na to też narzekał mój rozmówca >> oczywiście, ale wszystko ma swoje plusy i minusy w kontekście tego, że efektem tego jest to, że jednak nasza europejska żyność naprawdę jest wysokiej jakości. I teraz czego obawiają się rolnicy i my też możemy się obawiać, że zostaniemy jednak zalani. Duż to czy zalani to nie wiem

czy czy to jest odpowiednie słowo, ale na pewno dopuszczeni będzie dopuszczona dużo tańsza żywność. z Ameryki Południowej. Co to oznacza? Tańsza żywność zawsze oznacza, że jest lepiej dla konsumenta. To też jest oczywiście plus. Tak. Ale jaki jest minus? Minus jest taki, jakość tej żywności. Ona zawsze może być kontrowersyjna. Zawsze rolnicy z tamtej strony mogą chcieć yyy no coś przychachmęcić na przykład przy yyy przy środkach, które są używane do tego, żeby ta żytność y oni tak nie będą, a nasi europejscy rolnicy będą musieli zmierzyć się z tą żywnością. Ale co Unia Europejska ma teoretycznie dostać zamian? Unia Europejska ma dostać w zamian możliwość dostępu do rynku motoryzacyjnego, maszyn i tak dalej, i tak dalej.

No i tu się rodzi pytanie, to gdzie my to skorzystamy? Natomiast my ani nie mamy Ursusa, którego już nie ma już dawno tak >> i nie mamy żadnej fabryki samochodów. >> Nie mamy. >> No więc na czym my skorzystamy? >> My ewentualnie możemy skorzystać tylko i wyłącznie na tym, że jesteśmy bardzo dużym dostawcą komponentów. My jesteśmy fabryką Europy w tym momencie. Jesteśmy naprawdę bardzo mocą zindustrializowani, jeśli chodzi o mamy często takie wrażenie, że w Polsce popadały wszystkie zakłady i nie mamy i tutaj nie ma nie ma przemysłu, co jest oczywiście popadałe, ale mamy bardzo dużo innych fabryk. Tak, nie zmienia to postaci rzeczy, że my możemy na tym zarobić tą mniejszą część pieniędzy, czyli tylko będąc tym poddostawcą. Najwięcej zarobią tutaj jednak Niemcy, którzy te marki mają silne przemysł elektromechaniczny mają

bardzo silnie rozwinięty. My oczywiście jesteśmy dużym poddostawcą. Nie zmienia to postaci rzeczy, że ta umowa dla nas jest moim zdaniem mało korzystna. A dlaczego też warto na to tak spojrzeć? Bo wokół tego jest bardzo silny konsensus wszystkich sił politycznych, co się właściwie właściwie się nie zdarza. My jako Polacy, jak wiemy, możemy się pokłócić absolutnie o wszystko, ale widać to, że na przykład jeśli chodzi o postawę wobec wojny, najazdu Rosji na na Ukrainę, jesteśmy tutaj mimo wszystko bardzo mocno po stronie Ukrainy. Nawet jeśli niektórzy mają pewne pretensje do do tych osób, to

jakby co do zasady >> wszyscy zdajemy sobie z zagroż z zagrożenia, jakie stanowi po prostu Rosja. stanowiła, stanowi i będzie stanowić. I tutaj też jest ten taki konsensus i niestety mam wrażenie, że my jako my jako Polska i Francja, która też ma bardzo silnie rozwinięte rolnictwo, najbardziej dostaniemy tutaj po głowie na tej umowie. >> I wielka szkoda. >> Wielka szkoda. Oczywiście na końcu zobaczymy. Natomiast są takie zagrożenia, >> bo ja tak myślę, że nie wiem czy dobrze myślę, ale no ja życzę, niech się Niemcom powodzi. Niech niech wysyłają w

związku z tym maszyny do tych krajów, które przywiozą czy przyślą nam ich żywność. Ale coś mi się wydaje, że ta żywność nie trafi do niemieckich sklepów, tylko do niemieckojęzycznych hipermarketów naszych i >> i my będziemy jeść, my będziemy jeść gorsze rzeczy, a Niemcy, a Niemcy sobie kupią Niemcyą naszą polską zdrową żywność, bo ich będzie na to stać. Oczywiście, oczywiście, że tak. I na to trzeba patrzeć i proszę zawsze uważać na

to, co jest na etykiecie, bo no takie jest zagrożenie. Generalnie ja bym sugerował w ogóle, żeby się na przykład zainteresować tym yyy wybierając sklep, jakie sklepy płacą podatki i na przykład są sieci handlowe, które płacą w Polsce duże podatki, bo tu się rozliczają i tu mają zysk, a są takie, które po prostu wykazują stratę od wielu, wielu dziesięcioleci, jak tu są, >> bo to już dziesiątki lat, niektóre są już u nas 30 lat i nigdy w życiu nie zarobiły złotówki. Ale to co mamy bojkotować te markety? >> Ja uważam nie bojkotować, ale niech każdy pamięta i miał w tyle w tyle głowy, że może warto zwrócić również na to uwagę podejmując swoją decyzję zakupową. Tam ja rozumiem, że można czasami człowiek wygodą się kieruje, tak? Nie zmienia to postaci rzeczy, że powinniśmy być troszkę takimi patriotami

ekonomicznymi. Jeśli firma płaci podatki uczciwie w Polsce, ma taką samą cenę na przykład produktu, to jednak powinniśmy wybrać ten tą sieć sklepów czy ten sklep, który jest tutaj na miejscu i generuje dla nas również przychód postaci podatków, bo te wszystkie sieci zarabiają bardzo duże pieniądze. Nie zmienia to postaci r, że część, że te pieniądze uciekają, czyli de facto jesteśmy okradani. >> Uciekają. >> No to bierzemy się za lokalny patriotyzm zakupowy. >> Tak, zachęcam. >> Pięknie radził Paweł Kobyliński, który był dzisiaj naszym gościem. No już mamy tematy następne, więc zapraszam serdecznie do naszego studia.

>> Dzięki, do zobaczenia. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo