Rozmowa Dnia | Na co uważać w czasie wakacji?
W dzisiejszej rozmowie Adam Żaak miał przyjemność rozmawiać z st. sierż. Mileną Szymańską i asp. Mateuszem Piórkowskim. Rozmawiają o tym, na co trzeba uważać w czasie wakacji.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [Muzyka] Witam państwa bardzo serdecznie. Witam naszych słuchaczy, witam telewidzów. Ci, którzy nas oglądają niech się nie tworzą. Policja przyjechała w zwiększonym składzie nie po mnie, ale do nas, żeby nas troszkę przestrzec, ustawić do pionu, żebyśmy wiedzieli, że wakacje to nie jest czas samowoli. W naszym studiu Milena Szymańska, starszy sierżant, reprezentuje pani Milena Komendę Miejską w Glibicach. Dzień dobry. >> Dzień dobry. >> I oczywiście znany państwu aspirant Mateusz Piurkowski. Witam serdecznie.
>> Tak, dzień dobry moi drodzy. Dzisiaj specjalnie tutaj udało mi się wziąć ze sobą panią Milenę, ponieważ niektórzy nie wiedzą, że już prawie rok czasu y jest w boju ze mną, po szkołach wszystkich chodzi, więc większość uczniów ludziom zna, więc czas, żeby też nasi widzowie i tutaj ludzie, którzy oglądają, słuchają radia i telewizję, żeby też poznali panią Milenę, ponieważ można ją często spotkać też na piknikach i festynach, gdzie przestrzega od młodzieży po osoby dorosłe, jak prawidłowo się zachowywać tu i teraz. yyy lepiej przestrzegać niż y reagować po fakcie. To jest stara dobra zasada.
>> No z tym przestrzeganiem to różnie bywa. >> Yyy pani Mileno, pani, oddamy głos za chwileczkę. Yyy teraz panie Mateuszu, yyy dwa tygodnie wakacji za nami. Spokojnie było dla was jako stróżów prawa. >> To trzeba byłoby rozbić na kilka aspektów, ponieważ no całe szczęście patrzymy po naszych tutaj różnych akwenach, czy to gliwickich, czy z powiatu. No jest, jest dosyć spokojnie. No też pogoda nie zachęca za bardzo, żeby siedzieć nad tą wodą, więc tych wypadków całe szczęście nie mamy. Tak, widzimy też nowy rozsądek, bo ostatnio byliśmy właśnie też tutaj z panią Mileną na takim objeździe sprawdzenia jak wygląda stan, czy to właśnie jakiś tam obozowisk wokół akwenów, czy półkolonii.
No i faktycznie bardzo dużo wychowawców na przykład jest przydzielonych do niedużej grupy na wodzie. Więc tutaj bezpieczeństwo jeż chodzi o wodę myślę, że na razie na dobrym poziomie. Gorzej mamy z naszym roztargnieniem, czyli zostawiamy plecaki, portfele, telefony, rowery, które niestety no no giną nam odjeżdżają, czy rowery, czy nawet stare sposoby typu zagadania kogoś i zabrania plecaka na dworcu przystanku też są. Więc tutaj, >> czyli działają ci sprawni w rękach mający taki fach. >> Niestety tak, ale tak jak mówię, troszeczkę też my tutaj możemy troszeczkę sobie >> gapiostwo nasze >> zgadza się. Yyy, tak samo yyy zapięte rowery, to co mówiliśmy na początku wakacji, to to ta linka to musi być coś porządnego, żeby to nie było do przecięcia nożyczkami. Tak, czasami się to zdarza. Dlatego widzimy, że właśnie
takie rowery odjeżdżają z klatek schodowych, które są bardzo delikatnie zapięte yyy i tutaj faktycznie trzeba przestrzegać. Te rowery odjeżdżają, giną. Ale dzisiaj mnie zaskoczył komunikat, bo na przykład ktoś bardzo zmyślny wpadł na pomysł, żeby schować lokalizator w swoim rowerze. No i dzięki temu możemy jeszcze go się nie udało złapać, ale wiemy w których mieron jak się pojawia, gdzie będzie, więc warto o takim czy część pomyśleć. To nie jest nic drogiego, a taki lokalizator może nam pomóc odnaleźć właśnie nasze mienie. Czy to plecak, czy to klucze, czy to właśnie rower.
>> Jeśli chodzi o rowery, kiedyś policja organizowała takie akcje znakowania rowerów. No to jest taka no może musztarda po obiedzie, bo jak już zginie rower i zanim on gdzieś się odnajdzie, to może trochę czasu minąć, jeśli się w ogóle odnajdzie. >> Znaczy zakowanie jest dobrym pomysłem, tak że to >> jest tak oczywiście ja nie neguję, ale ten lokalizator to chyba bardziej interesujący >> tak teraz tak, ponieważ one działają na z tego co wiem na przynajmnie dwóch systemach. Jeden działa na iOSie, drugi na Androidzie. One się łączą z najbliższymi właśnie urządzeniami, które my mamy w kieszeni i pokazują nam lokalizację w którym miejscu jest ten rower. Ale jeżeli chodzi o znakowanie to w dalszym ciągu my jako policja nie znakujemy roweru w Gliwicach, ale robi to straż miejska na każdych pichnikach,
festynach, spotkaniach i faktycznie jest to zainteresowanie duże, tylko często osoby chcą, a zapominają o tym, że musi być dowód osobisty, dowód tożsamości, żeby można było ten rower oznankować, ale jak najbardziej jest to dobry pomysł, bo jednak też świadomość sąsiadów y i ludzi, którzy gdzieś tam jeżdżą na rowerach tych grup jest coraz więcej, gdzieś tam zwracają uwagę na taki rower, który gdzieś tam był w komunikacie, nazwa tego roweru gdzieś się przejawia, więc Wydaje mi się, że to oznakowanie może pomóc. Coś by sprawdzić, czy ten rower, którym ktoś się porusza, nie jest czasem kradziony.
>> A monitoring też czuwa coś. >> Tak. >> Pogoda, jak pan powiedział, panie Mateuszu, nie sprzyja takim wypadom na świeże powietrze. Ona jest, nazwijmy ją umownie, barowa. Mhm. I no i to też chyba jest sporo problemów dla was. Znaczy, bo >> począwszy od kierowców na podwójnym gazie, jak i wszystkim właśnie znowu znowu to musimy podzielić, ponieważ jeżeli chodzi o takie kwestie, czy to szkolne, czy to właśnie uczniów, czy nawet dorosłych, jeżeli o interwencje takie typowo alkoholowe czy interwencje, gdzie ten alkohol może powodować kłócenie ciszy, spokoju, jakieś takie sytuacje agresywne, to jest tego dosyć mało jak naprawdę na na tą taką pogodę, jak to już pan wspomniał, barową. No ale niestety jest drugi problem, problem tych nietrzeździwych kierujących, który naprawdę no nie maleje ta liczba, choć
byśmy bardzo chcieli. Bardzo dużo jest akcji teraz co wtorek, co czwartek, rano w poniedziałek już od 4:00 rano policjanci gdzieś tam stoją i sprawdzają tą trzeźwość, no to niestety nie ma dnia, żeby nie było osoby zatrzymanej. Ale co gorsza, zapominamy również o tym, że kierującym jest też rowerzysta, który jedzie na wycieczkę rowerową. No i jak wypije to przy sobie jedno piwo, no to to może spowodować to, że przy wyjeździe po prostu może być osobą zatrzymaną, bo też będzie wydycha. >> Zgadza się. >> A zresztą popatrzmy na to teżowo rozsądkowo. Jadąc na rowerze czy innym sprzęcie, hulajnodze na podwójnym gazie również mamy ograniczone możliwości reagowania, zachowania też nasze mamy opóźnione pewne nasze zachowania, więc to powoduje naprawdę spore potem konsekwencje do tego stopnia, że mamy
nawet kolizję rower z rowerem, który gdzieś tam się potrafi zetchnąć. E, no więc tutaj naprawdę >> brzmi absurdalnie, ale >> no jedno jednak tak są takie miejsca, gdzie no jest ta droga rowerowa wyznaczona na matę pó5t metra, ale kierownice nasze mają po 724 mm, no to jak złączymy dwie kierownice, no to mamy już półtorej metra czasami, więc to nie jest tak łatwo się minąć. Oczywiście w zdrowym rozsądku, bez podwójnego gazu jest to do zrobienia, ale z podwójnym już jest gorzej. Ale też słyszymy całe szczęście nie w Gliwicach, ale w kraju o wypadkach z hulajnogami i ciągle apelujemy o to, żeby rodzice jednak rozsądnie podchodzili do tematu hulajnogi elektrycznej. Jest to bardzo dobry środek transportu, dosyć sprawny, szybki, ale musi być po pierwsze to, że osoba ma skończoną te lat 10, ma tą kartę rowerową, ma kask. Ja wiem, że
dopiero teraz mówimy o tym kasku, ten przepis, >> ale powiedzmy sobie wprost, no głowa jest bardzo delikatna. przy upadku z hulaj nogi to głowa pierwsza będzie obrywała, kierownica się łamie, potem konsekwencje są naprawdę bardzo długofalowe i nie wiemy co wyjdzie po takim takiej takiej hospitalizacji osoby z wypadku na hulajnodze. Ale jeszcze moc, y, bo widzimy ostatnio coraz częśiej młodzież jeżdżącą na bardzo mocnych hulajnogach. To są hulajnogi, które osiągają prędkość 50, 60 na godzinę. No i >> śmigają śmigają po ulicach i nie tylko po ulicach, po chodnikach też stwarzają zagrożenie. Powiem szczerze, sam ostatnio jechałem drogą rowerową wzdłuż ulicy yyy tutaj, która łączy nas to jest y ulica Kujawska łącząca Gliwice z Sośnicą i naprawdę mijając minął mnie ktoś na hulając elektryczno tylko
zobaczyłem jego cień tak naprawdę jadąc na rowerze a też to w miarę sprawnie tylko ja miałem 30 na godzinę na rowerze on miał powiedzmy chyba podwójną taką prędkość no to naprawdę było to niebezpieczne jak mnie jak mnie mijał nie dlatego te ograniczenia muszą być wprowadzone albo po prostu z rower stroną jak jeździmy jeżeli mamy jakiś sprzęt mocny no to jedziemy sobie na tory, gdzie Są one pozamykane i tam testujemy swoje możliwości, a nie na przestrzeni miejskiej. >> I tu awiamy kropkę nad iż jeszcze jak
podsumować wakacje jeszcze, bo też jadąc do was sprawdzaliśmy jeszcze takie co się działo w ogóle w okresie tych wę wakacyjnym to chciałbym znowu ciągle przestrzegać o tych to co mówiliśmy o tych kłótkach i zamknięciach garaży, zamykania schowków jakiś tam. Ja wiem, że my możemy być na terenie naszej posesji. Ten schowek widzimy z okna, ale w nocy on otwarty może zachęcić jakiegoś złodzieja, żeby ktoś wszedł i nam ukradł, coś zniszczył. Dlatego w dalszym ciągu apelujemy o to, żeby dbać o swoje mienie, zamykać je. Również jak jest gorąco, samochód jest pusty, no to wejdziemy, schłodzimy go, a nie mamy pootwierane szyby, gdzie potem jakieś zniszczenia mogą być niepotrzebne. Jak dbajmy o te nasze sprzęty, żeby one były zamykane, żeby wszelkie garaże były domknięte. No i oczywiście też mieszkania nasze, jak jesteśmy na
terenie mieszkania, nawet w środku, to też warto zamknąć, bo nie wiadomo, czy ktoś nie będzie klamkował naszych drzwi i również do potem niepotrzebnych kradzieży może dojść. Nie dawajmy okazji złodziejom i wszystkim innym >> osobnikom z lepkimi rączkami. W związku z temperaturą, która czasami
czasami rzadko tego roku jest upalna, klatki schodowe są bardzo często otwarte. Mimo tego, że są zaopatrzone w domofony, żeby zrobić troszkę przewiewu na klatkach schodowych, sąsiedzi zostawiają otwarte drzwi. To chyba nie jest specjalnie rozsądne, >> no nie? Bo dzisiaj no mamy mieszkania niezbyt duże, nie mieścimy się ze tym wszystkim sprzętem i czasami właśnie on jest na klatce schodowej albo w piwnicy, prawda? No i wtedy mając już pierwsze drzwi otwarte, no to już taka osoba, która chce nam coś ukraść, no nie musi pokonywać pewnej bariery, pewnej pewnego zabezpieczenia i wchodzi. Więc warto też y no może lepiej przetrwać gorącą klatkę schodową niż złodzieja na swoim terenie.
Tym bardziej, że to może nie być od razu złodziej, może przyjść na rozeznanie, sprawdzenie, zobaczenie kto ma jakie drzwi, jakie są zabezpieczenia. Y, a potem możemy mieć no taki przypadek, że ktoś wejdzie i będzie udawał administrację czy zarządcę, bo będzie widział jak budynek wygląda, >> wodociągi, elektrownie czy wszystkie inne się. Więc tak, tak jak tutaj tak, tak tutaj pan mówi, żeby jednak nie wietrzyć. Całe szczęście słyszałem ostatnio takie powiedzenie, że mamy teraz lipsopad, a nie lipiec, więc na razie te temperatury nam nie są groźne, ale zobaczymy, co nam przyniesie sierpień.
>> Dobrze. No do sierpnia to mam nadzieję, że pogoda się może troszkę ustabilizuje. Pani Milena Szymańska, czym się pani zajmuje w Komendzie Miejskiej Policji w Gliwicach? Tu jestem w zespole razem z panem Mateuszem oraz z panią aspirant Drotą Żurek i tutaj szeroko pojęta profilaktyka, ale też zjawisko przemocy
domowej, wszelkiego rodzaju zakładane procedury, niebieskie karty i tak dalej. >> Jak to jest z tą niebieską kartą teraz w Gliwicach? Jest wzrost, czy konstans jakiś taki? Czy maleje zagrożenie? Ze zjawiskiem przemocy domowej mierzymy się przez cały rok. Jednak nie ukrywajmy, że ten okres letni, gdzie tego odpoczynku mamy więcej, więcej czasu wolnego, okres urlopu także sprzyja tym naszym spotkaniom rodzinnym, które organizujemy częściej, w większym gronie. No i niejednokrotnie, nie ukrywajmy, przy alkoholu. I te interwencje domowe rzeczywiście są, są codziennie i mierzymy się z tym zjawiskiem, można powiedzieć, bardziej intensywnie. I tutaj jeżeli z tego miejsca mogę apel do państwa o tą czujność, o to, żeby reagować, widzieć i
nie bać się zadzwonić, porozmawiać. Rzeczywiście po prostu nie przechodzić obojętnie. Jeżeli widzimy, ktoś potrzebuje pomocy, widzimy siniaki, widzimy, słyszymy płacz, krzyki, reagujmy. Oczywiście nikt tutaj nie mówi, żeby wchodzić prosto, można powiedzieć, w ognisko >> domowe, >> ale każdy z nas ma telefon, może po niego sięgnąć, zadzwonić, zaalarmować. No my jesteśmy od tego, żeby to sprawdzić i rzeczywiście odpowiednio tutaj zareagować. Co ja tam będę dzwonić? Będą mnie ciągać po sądach. Potem nie jeden tak powie. >> Oczywiście nie boimy się tej styczności tutaj, żeby iść na komendę, złożyć zeznania jako świadek, wiadomo, potem rozprawy w sądzie i tak dalej, ale musimy patrzeć na tą drugą stronę, musimy reagować, żeby ta druga osoba też miała takie poczucie bezpieczeństwa.
powiedziała, że może liczyć na sąsiada, może liczyć na tą drugą osobę, że nie jest tym sama, bo bardzo często także te same ofiary przemocy po prostu się boją, bo wiedzą, że są same >> i nie podskoczą w domu temu silniejszemu. Mhm. >> Dokładnie. Jednakże my tutaj mamy swoje środki odpowiednie, żeby zadziałać, żeby zareagować tu i teraz na miejscu. Jeżeli
ktoś się obawia, że potem właśnie tak jak to troszkę humorystycznie ujęliśmy, że będzie potem ciągany po sądach, czy może jest jakiś inny sposób, żeby dać wam znać, a zachować jednak pewną formę anonimowości? Oczywiście zgłaszając się możemy tutaj yyy zaznaczyć, że chcemy pozostać anonimowi, a zgłoszenie będzie, a my mamy obowiązek to sprawdzić >> i wtedy jakby coś to wszystkie nieprzyjemne epitety jakiegoś delikwenta, który się znęca nad rodziną spadną >> na policjantów, a wy już sobie z tym świetnie możecie poradzić. Oczywiście >> pamiętaj pamiętajmy też o tym, że yyy czasami nasza reakcja no jest trudna, żeby pomóc komuś, ale m potem ten aspekt
moralny, taki etyczny, kiedy wiemy, że komuś pomogliśmy, że coś się zmieniło, bo to też nie chodzi o to, że każdy sprawca przemocy oczywiście będzie ukarany, ale na pewno nie jest skreślaną osobą, bo może mieć problemy, których nawet nie wie. I dzięki pierwszemu ruchowi, dzięki telefonu, taki telefon wykonany do nas, dzięki niebieskiej karcie zrozumie swój błąd, uda się na specjalne kursy. No i mamy takie przypadki niewiele, które powróciły do społeczeństwa i teraz są dobrym przykładem dla innych, że po prostu ktoś im powiedział, że już przesadzają z nerwami, ze złością, z jakimiś tam stresami pracy domu i i po prostu to też działa. Dlatego nie traktujmy tej niebieskiej karty jako największego zła, jako pomoc, >> jako formę pomocy. I właśnie też właśnie tutaj tak jak tutaj pani Milena powiedziała na pewno też dowie się jak
sobie z tym poradzić, bo to jest jedna część to ukaranie, wskazanie tego błędu, a druga część to część poradnicza, kiedy z różnymi instytucjami wspieramy te osoby, żeby wróciły do społeczeństwa, no i zobaczyły, że to było błędne zachowanie. Oczywiście są też takie jednostki, które się nie nadają do tego powrotu, no to wtedy tutaj, tak jak tutaj też pani Mina wspomniała, mamy takie swoje możliwości, żeby odseparować tego sprawcę tej przemocy i w tym momencie, co nie jest łatwe, ta osoba pokrzywdzona musi sobie ułożyć na nowo życie. Ale pytanie czy sobie z tym poradzi, czy tego chce, bo to jest i >> chyba lepiej sobie od nowa czasami ułożyć życie niż żyć w jakieś takie męcan. To myślę, że bardzo chętnie wrócimy do tego tematu w październiku, kiedy mamy znowu kolejną edycję radzenia sobie z negatywnymi emocjami, przemocą
domową. Taka kampania jak co roku będzie w Gliwicach i wtedy możemy to bardzo fajnie rozciągnąć i myślę, że więcej na ten temat możemy powiedzieć. >> I tutaj też postawimy kropkę nad i. Ja już zapraszam wobec tego w październiku, ale jeszcze wcześniej y w jakiś w takich ramach kolejnego podsumowania
jakiegoś okresu, powiedzmy dwa tygodnie miną znowu i będzie bardzo nam miło gościć w naszym studio i dowiemy się co się znowu wydarzyło niebezpiecznego albo przed czym uchroniliście jako studze prawa mieszkańców Gliwic. Za dzisiejszą rozmowę bardzo serdecznie dziękuję. Naszymi gośćmi byli Milena Szymańska, starszy sierżant Komendy Policji w
Gliwicach i aspirant Mateusz Piurkowski też z tejże komendy. Dziękuję bardzo. >> Dziękuję. Do zobaczenia. [Muzyka]


