🎙 Rozmowa Dnia: Justyna Dziuma o warsztatach chóralnych „Dźwięki Miasta”
🎙 Rozmowa Dnia: Justyna Dziuma o warsztatach chóralnych „Dźwięki Miasta” W najnowszym odcinku „Rozmowy Dnia” Adam Żaak rozmawia z Justyną Dziumą z Fundacji Chórtownia o wyjątkowych warsztatach chóralnych organizowanych w ramach projektu „Dźwięki Miasta”. Wydarzenie odbędzie się 26 kwietnia 2025 roku w Stacji Artystycznej Rynek w Gliwicach. Warsztaty skierowane są do chórów z województwa śląskiego oraz pasjonatów śpiewu w każdym wieku. Prowadzone będą przez ekspertów z Kodály Institute Wien: Doris Audétat, Petrę Pirolt i Hauko Wessela. Uczestnicy będą mieli okazję pracować nad technikami śpiewu, treningiem wokalnym oraz repertuarem opartym na metodzie Kodály'a . Dodatkowo, o godzinie 13:00 odbędą się specjalne warsztaty dla dyrygentów, koncentrujące się na metodach pracy z chórem, interpretacji partytur oraz technikach prowadzenia prób. Projekt „Dźwięki Miasta” ma na celu nie tylko rozwój kompetencji artystycznych uczestników, ale także budowanie więzi międzyludzkich poprzez wspólne muzykowanie oraz promowanie dialogu międzykulturowego. Udział w warsztatach jest bezpłatny, jednak ze względów organizacyjnych obowiązują zapisy poprzez formularz dostępny na stronie Fundacji Chórtownia. Zapraszamy do obejrzenia rozmowy, w której Justyna Dziuma dzieli się szczegółami dotyczącymi warsztatów oraz opowiada o ich znaczeniu dla społeczności lokalnej.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i [Muzyka] Pasjonatów. Adam Żakrofonie. W studiu nasz gość specjalny dzisiaj Justyna Dziuma, czyli hurtownia. hurtownia przez ch i u zamknięte tak jak chór, a nie jak hurtownia przez samo h i u otwarte, bo hurtownia, a ściślej fundacja hurtownia jest związana ze śpiewaniem. Dzień dobry pani Justyno. Witam pięknie panią prezes. Dzień dobry, ale błagam, bo powiem Dzień dobry panie redaktorze. I co pan wtedy zrobi? No i i teraz wracamy na nasze utarte szlaki i ścieżki i będziemy sobie opowiadać o muzyce. To jest mój ulubiony temat, wiesz? Wiem. Wiesz dobrze, skoro wiesz to yyy to już nie muszę ci nic tłumaczyć. Justyna, będzie się wiele działo. Jak zwykle jeśli się pojawiasz w studio to u nas w imperium to znaczy, że będzie się dużo działo. Yyy zacznę, ja się tutaj podepręczkę. Warsztaty dla
chórów w ramach imprezy, która się nazywa Dźwięki Miasta. I w programie będą techniki edukacyjne, metoda Kodaja, techniki śpiewu i trening wokalny, praca z repertuarem. Okazuje się, że austriaccy fachowcy od śpiewania przyjeżdżają do Polski, będą mówić o węgierskiej technice Kodaja. To jest taki powrót do Austr Węgier. Tak. No to tak. A właściwie wszystko powiedziałeś, to ja już se mogę iść właśnie. Nie, nie, nie. Dopiero teraz się zacznie. No tak. Powiesz mi teraz, powiesz mi teraz Justyno, jak to się stało, że w ogóle trafiłaś do tych austriackich fachowców i że oni się zgodzili przyjechać do Polski?
To jak trafiłam, bo kiedyś swego czasu wracałam po Nocy Chórów, to już chyba rozmawialiśmy kiedyś o nocy chórów, ale jak widać to jest takie zjawisko churalne, które coraz większy wpływ ma na życie różnych ludzi w tym na moje. No i tak mówiłam moim kolegom, dyrygentom, w którym akurat w tym samym samochodzie się znajdowali, że ja to bym się tak chciała nauczyć solferzu i w ogóle jakoś tak się bardziej nauczyć. I jeden mówi: "Ty to jedź do Keczkemetu, to tam cię nauczą". Ja mówię: "Co?" "No, do Keczkemetu". A
co to jest? Mówię, to takie jest miasto na Węgrzech i tam są coś tam jest, nie wiem, seminaria jakieś, coś tam robią, bo w ogóle tam się urodził Zoltan Kodaj. twórca metody. No Kodaj był mi znany takie nazwisko, nawet śpiewałam coś z chórem Politechniki Kodaj. Generalnie muzyką Kodaj jest znany zwykły śmiertelnik, który nawet nie wie, że ktoś taki istniał. Tak, tak, tak. No i rzeczywiście pojechałam do tego keczkemetu. Yyy, wróciłam absolutnie zachwycona i zakochana w metodzie Kodaja. Yyy i postanowiłam ją
upowszechniać w Polsce, bo ona jest stosunkowo mało znana nawet w ścisłym środowisku, czyli wychodzi na to, że w powszechnie nie jest znana wcale. A to jest metoda edukacji muzycznej, która jest bardzo łatwa, bardzo skuteczna i jeszcze w dodatku bardzo przyjemna i jest zaprojektowana przez Kodaja, bo on tego nie wymyślił tych wszystkich elementów, tylko zebrał to wszystko do kupy i skodyfikował jakoś i zrobił z tego plan edukacyjny na
100 lat. To było no właściwie pewne elementy zaczął wdrażać jeszcze przed wojną, ale yyy po 45 roku, jak yyy się zaczęła skończyła wojna, to został, że tak powiem, dopuszczony do rady programowej Szkolnictwa Powszechnego na Węgrzech i miał bardzo poważny wpływ na nauczania y na nauczanie muzyki w
szkołach powszechnych, czyli w normalnie w podstawówkach I potem przez bardzo długie lata Węgrzy słynęli z tego, że byli bardzo dobrze wykształceni muzycznie, co też się przekładało na inne dziedziny życia, bo po prostu uczenie, wykonywanie muzyki po prostu poprawia pracę mózgu. No to powszechnie wszyscy niby wiedzą, ale może dlatego taki taka recesja jest
teraz w związku w związkach śpiewaczych, że to tak nazwę chóry, które istnieją, bo jakoś tak nie bardzo się garną do śpiewania, nie tak jak dawniej w latach ubiegłych, gdzie chór parafialny to było na przykład zjawisko codzienne, a teraz żeby kogoś zachęcić do śpiewania, to jest dość duży wyczyn, przynajmniej w niektórych kręgach. Może obracasz się w innych w innych sferach, w innych towarzystwach, bo po twojej mini widzę, że masz odmienne zdanie na ten temat. Ja też wiem, że zdarzają się młodzi ludzie, którzy zawiązują jakieś takie zespoły, sho,
chóry. No ale nie jest to tak powszechne jak było kiedyś. Tak, bo jest większy próg wejścia zdecydowanie, bo po prostu ludzie nie mają narzędzi, żeby wyrazić się artystycznie, jak to jest modnie teraz opowiadane. No to wracamy teraz do naszych Austriaków. Znasz ich osobiście, gości, którzy przyjadą do nas? Tak, tak właśnie poznałam dziewczyny poznałam w keczkemecie właśnie będąc w zeszłym roku na kolejnym seminarium, żeby była jasność, wybieram się znowu. To jest nieuleczalna choroba, proszę państwa. I i oni ochoczo podjęli trud
przyjechania do Polski i nauczenia nas metody Kodaja. Tak. Ochoczo podjęli ten trud z tego względu, że ten instytut to się nazywa Kodaj Win Instytut. Kolejny Instytut Win, przepraszam, mieści się we Wiedniu, jak sama nazwa wskazuje i oni też mają misję, wizję i halucynacje. Na
razie jeszcze to jest w fazie halucynacji, żeby tą metodę Kodaje upowszechniać, bo się okazuje, że w Austrii też nie jest specjalnie znana. No więc zaproponowałam im współpracę międzynarodową, bo to od razu lepiej brzmi. No wiadomo, przyjeżdża ekipa z Wiednia, to od razu się dobrze nazywa, ale tak żarty żartami, ekipa jest naprawdę niemożliwa. Przyjeżdża Doris Audetat, która jest specjalistką od uczenia
dzieci edukacji muzycznej. Przyjeżdża Petra Pirold, która też jest nauczycielką muzyki, zresztą śpiewa w chórze wiedeńskim w tej sali złotej, w której za chwilę co roku odbywają się koncerty noworoczne. Także mają naprawdę niesamowity niesamowitą mają miejsce prób i zresztą no tam śpiewają ludzie, którzy naprawdę coś umieją, chociaż to oczywiście nie jest jej działalność profesjonalna, tylko po prostu hobbystyczne, że to tak sobie na boczku śpiewa. i ma ten zaszczyt, że w tej sali właśnie, a nie tak, tak, dokładnie. No i jeszcze przyjeżdża profesor Hałko Wesel, który jest bardzo znanym skrzypaczem. On generalnie w Osna Brick uczy na uniwersytecie, ale chwilowo mieszka w Wiedniu przez chwilowo przez jakiś czas dłuższy i też jest związany z uniwersytetem, z
konserwatorium. No, no to naprawdę są ludzie, którzy potrafią przekazać wiedzę i robią to bardzo na wysokim poziomie. Podoba mi się ten neologizm. Skrzypacz bardzo ładny. Zastosuję zamiast skrzypka, bo domyślam się, że to taki neologizm bardzo fajny. Yyy, powiedz mi Justyna, skoro przeczytaliśmy sobie, ja przeczytałem, że takie będą techniki edukacyjne, metody kodaja, techniki śpiewu i trening wokalny, praca z repertuarem. To będą trzy główne punkty programu spotkań z austriackimi yyy fachowcami, ale to nie znaczy, że mają przyjść ludzie wykształceni muzycznie.
może przyjść każdy, oczywiście, jeśli się zapisze. Tak właśnie na tym polega cudowność tej metody, że ona nie stawia wymagań i czyli zwykły śmiertelnik, który nawet niespecjalnie ma słuch, ale lubi śpiewać przy goleniu albo chciałby sobie przyjść tak posłuchać, to też może tak oczywiście w tym w tym formularzu zgłoszeniowym jest, że jestem chórzystą, jestem dyrygentem albo że nie mam w ogóle doświadczenia żadnego w śpiewaniu.
huralnym, dlatego że te ćwiczenia, które oni zaproponują, tak myślę przynajmniej, bo rozmawialiśmy o tych, o tym programie, będą dostępne dla każdego zwykłego człowieka, który po prostu takiego przygotowania rzeczywiście nie ma. Bez względu na wykształcenie muzyczne, bez względu na wiek i na płeć i na kolor skóry. wszystkie wersje, wszystkie wszystkie wersje
dozwolone. No cóż, to trzeba teraz trzeba będzie czekać długo na efekty ich działań. Czy będzie jakiś organizowany koncert na przykład zaraz po po ich spotkaniu oni zrobią dobrze. Mamy teraz już ze sobą jakieś tam pierwsze chwile z metodą Kodaja. Proszę bardzo. Robimy jakiś repertuar i mamy koncert. Nie, nie, nie, nie. To w ogóle nie jest to tak nie działa. To jest bardziej wpuszczenie świeżego powietrza do stawu trochę.
W ogóle całe te warsztaty tam one się odbędą w stacji artystycznej Rynek, co jest dość istotne, bo tam wchodzi tylko jakieś 50 osób, żeby było komfortowo i nie więcej. Znaczy nie chciałabym, żeby było więcej, bo po prostu już się potem nie można będzie ruszyć. Lista uczestników zamknięta już jest. Nie, nie, mamy jakieś 30 osób zapisanych w tej chwili, także jeszcze jest miejsce na około 20, na około 20 osób i yyy to
będą do kiedy można się zapisywać? No właściwie to można się zapisywać do do do oporu. Do oporu, ale wolałabym im wcześniej, tym lepiej, żeby potencjalnym osobom powiedzieć już koniec, bo no bo już nie ma miejsca. Tak że tak. A, bo a musimy to zrobić z tego względu, że musimy wiedzieć ile mamy wydrukować materiałów, no bo będą materiały po prostu takie jakby referencyjne wręczane
ludziom i te warsztaty będą trwały trzy godziny. No więc z drugiej strony na to, na tą suchą ziemię jak się wleje te trzy godziny tej wody ożywczej, no to musiałoby to być chyba, nie wiem, co tydzień przez albo co trzy dni przez trzy lata, żeby rzeczywiście to nawodniło. Czyli celem jest w zasadzie zachęcenie, żeby ludzie zaczęli coś bardziej w tym kierunku robić. Tak. Tak, bo te warsztaty są również dla dyrygentów. Tam jeszcze będzie dodatkowa godzina od 13:00 do 14:00 dla dyrygentów. Właśnie, żeby im pokazać techniki mają. Wiem, że ekipa z
Austrii przywiezie też materiały, na które ma zezwolenie, żeby je po prostu nam przekazać naszym dyrygentom, żeby mogli się po prostu zapoznać z metodami techny z chórem w oparciu o tą metodę. Ale co jeszcze chciałam powiedzieć, z tej listy zapisanych osób,
która już się uformowała, wyłania się bardzo fajna ekipa. Ekipa to jest za dużo powiedziane, skład, bo ten skład jest różnorodny. To znaczy jest kilka osób nieśpiewających, co jest już super, ale są też to osoby z różnych gliwickich chórów, czyli na przykład jest ktoś z chóu katedry, jest ktoś z chóu Laudemus Laudemus Mariam się oni nazywają z Bartłomieja, jest zó z chóu Mizer Ricoria, z obrońców pokoju i z Sikornika
jest ktoś z chóru parafialnego. Zresztą pani dyrygent też będzie z Matki Boskiej Kochawińskiej. Z AZMU też mówiłam już, że ktoś jest, czy nie? No to jest jeszcze z AZMu, z klastra mojego, z Zabrza jest też ktoś, parę osób. Także myślę, że to jest taki początek integracji chórzystów, bo tak naprawdę to myślimy będą takimi łącznikami pomiędzy innymi zespołami, żeby w razie czego skrzyknąć się i tak tak choćby, choćby żeby zorganizować jakieś koncerty gościnne, bo to jest zawsze życie towarzyskie bujne jest weselsze jak się pojawiają nowe osoby. Wiadomo, ja tutaj mam ciągle przed oczyma elektroniczną wersję plakatu z zaproszeniem, czyli 26
kwietnia między godziną 10:00 a 13:00 w Gliwicach w stacji artystycznej Rynek ta impreza się odbędzie, ale na samej górze tego plakatu jest napisane Dźwięki miasta. To nie jedyna impreza, to spotkanie z Austriakami w ramach dźwięków miasta. To jest jedna z Tak, to jest jedna z. A cały projekt polega na tym, że Kamil
Iwanicki, znany przewodnik lokalny czy regionalny właściwie będzie oprowadzał wycieczki śladem różnych y grup kulturowych, czyli jedna jeden spacer już się odbył, to był spacer w Ostropie. śladami śpiewał się tak mniejszości niemieckiej tam śpiewał churmat następnego dnia czyli w niedzielę po 26 czyli 27
kwietnia będzie spacer mniejszo śladami mniejszości żydowskiej i właśnie kodaj kodajowcy z Austrii oni może nie tyle zaśpiewają co zagrają bo ich jest tylko trójka a akurat wszyscy troje grają. Będzie będzie dwoje skrzypiec iela czy coś albo gitara. Nie, nie wiem jaki skład. W każdym razie zagrają jakieś instrumenty takie, które można wykorzystać na świeżym powietrzu, bo to w ramach spaceru tak będzie, czy czy gdzieś w zamkniętych pomieszczeń. ten ten y spacer się kończy wikaru. Mhm. I tam będą i tam będzie i tam będzie to będzie krótki koncert, bo tak naprawdę to będzie koncert k dla tych osób, głównie dla tych osób, które przyjdą z tą wycieczką jako jej ostatni no krok, ostatni etap, bo trudno
przewidzieć, znaczy nie możemy powiedzieć, że o 11:15 się zacznie koncert, bo nie wiadomo kiedy się ta wycieczka skończy. Także to jest pi razy oko, czyli to jest taki forma spaceru zakończonego tym tym występem. Mhm. Czy w ramach tego spaceru będzie jakaś prelekcja prowadzona przez Kamila Iwanickiego? Tak. On będzie opowiadał oś
o żydowskiej kulturze szczególnie muzycznej? Nie wiem, nie wiadomo. Nie wiem. Ja tego nie wiem. Kamil jest od rzeczy przewodnickich, ja jestem od rzeczy huralnych, więc nie wiem co on ma w zanadrzu. Y, no i w każdym razie to będzie mniejszość żydowska. A potem jeszcze będzie w maju mniejszość ormiańska, bo w w Polsce, w Gliwicach mamy dosyć sporą mniejszość ormiańską i
ten koncer, ten występ właściwie odbędzie się w siedzibie Związku Ormian na zwycięstwa. Poprzedzony też spacerem. Tak, tak, poprzedzony spacerem. Także też na pewno nie wymieniam żadnych obiektów po drodze, bo co będę niespodzianki zresztą nie wiem tak naprawdę. I ten niedzielny odby
odbywający się 27 kwietnia spacer śladami żydowskiej kultury będzie w godzinach od od 10:00 i zaczyna się gdzie gdzie się trzeba zebrać nie wiadomo ja tego jeszcze nie wiem na pewno będą informacje bo po prostu nie nie nie nie chyba już z A gdzie te informacje będzie można zdobyć na pewno w internecie ale tego niestety nie wiem ja przepraszam nie nie zaprzygotowałam się bo swoje kawałki. Ja rozumiem, że że to będzie gdzieś jakaś strona, na przykład będzie można wejść na dźwięki miasta, poszukać i tam będzie to ogłoszone gdzie co i jak. Przypuszczam, że w gamie to będzie albo w gamie. W gamie będzie na 1000% będzie pewnie można też zadzwonić do Wiktorii, się zapytać, bo oni też to na pewno wiedzą.
A ja na pewno też jak się dowiem gdzie są te początki, bo ja wiem na razie kiedy są te początki, o której godzinie, ale nie wiem gdzie, to dołożę do tych swoich informacji, które są w portalu ustownie. Ale na razie, bo my tak to nie, że my tak chaotycznie skaczemy z tematu na temat, tylko że to jest y te warsztaty dla chórów, o których zastrzeliliśmy nasze naszą rozmowę, one są pod szyldem dźwięków muzyki, ale w ramach dźwięków muzyki będą też inne imprezy i dlatego tak zboczyłem troszkę na ten inny temat też z ciekawości i i spodziewam się, że
widzowie i słuchacze kiedy dowiedzą się o dźwiękach muzyki to będą chcieli się o dźwiękach dźwię O dźwiękach miasta, przepraszam. Dźwięki muzyki to zupełnie inny temat przecież. To cudowny musical, który mi też się gdzieś tam pęta po głowie. Dźwięki miasta i to będzie impreza, do której na którą na pewno gliwiczanie się wybiorą w większym lub mniejszym gronie, bo to mniej więcej tak działa
zawsze. Co jeszcze chciałabyś dorzucić do tego wszystkiego, co już powiedziałaś? No to, że oprócz ormiańskich jeszcze będziemy mieli ślady śląskie, ale to już w maju. W maju. I jeszcze będą ślady, no oczywiście polskie i tam z kolei wystąpi AZM, który między innymi zaśpiewa coś Norberta Blachy. O, o i to się chwali. To może mamy rozwinąć, kto to był Norbert Blacha, czy jeszcze nie? Nie, nie trzeba. Dlatego, że to już wszyscy wiedzą. Przynajmniej tak sądzę, że nasi słuchacze kojarzą nazwisko wybitnego gliwickiego muzyka, którego niestety już nie ma z nami, ale patrzy na nas z góry i myślę, że się uśmiecha, jak słyszy swoje utwory w wykonaniu gliwickich artystów.
Justyno, dzisiaj mamy jeszcze czas przedświąteczny. Niedługo się zacznie dość mocna praca chórów związana z triduom paschalnym i świętami zmartwychwstania. Wiem, że też jesteś zaangażowana w różne projekty, więc nie będę ci zabierać już dzisiaj czasu. 26 jeszcze raz serdecznie zapraszamy do stacji rynek i uprzedzamy, że trzeba się
tam zapisać na specjalnym formularzu, który się znajduje gdzie? w portalu hurtownia.org, czyli fundacja Hurtownia ma swoją witrynę internetową i tam trzeba się zapisać, inaczej nie wpuszczacie. Nie no, wpuszczamy, ale rzeczywiście tam wiecie przepisy przeciwpożarowe, no i komfort pracy i komfort pracy. Jasne. Bardzo dziękuję za dzisiejszą wizytę w studio. Taka na szybko. Mam nadzieję, że
odniesie skutek u naszych widzów i słuchaczy i gremialnie jeszcze powiększą grono uczestników tychże wspomnianych warsztatów poświęconych Kodejowi. Z nami była prezes Fundacji Hurtownia Justyna Dziuma. Bardzo dziękuję serdecznie za wizytę w studio. Dziękuję panie redaktorze. Dziękuję państwu. Wesołych świąt. Wzajemnie.


