🎙 Rozmowa Dnia – Adam Żaak & Joanna Okońska-Szyszko 🤝✨
🎙 Rozmowa Dnia – Adam Żaak & Joanna Okońska-Szyszko 🤝✨ W tym odcinku Adam Żaak rozmawia z Joanną Okońską-Szyszko z Fundacji Nadzieja Dzieci, która powołała do życia Zakład Aktywności Zawodowej. To miejsce, gdzie osoby z niepełnosprawnością mogą znaleźć zatrudnienie i wsparcie w rehabilitacji. 💙♿ Jak działa zakład? Jakie daje możliwości i dlaczego jest tak ważny dla lokalnej społeczności? Odpowiedzi znajdziecie w tej inspirującej rozmowie! 🎥 Zapraszamy do oglądania! 🔔 Subskrybuj, by nie przegapić kolejnych rozmów! #RozmowaDnia #FundacjaNadziejaDzieci #ZakładAktywnościZawodowej #Niepełnosprawność #Wsparcie #Rehabilitacja #Gliwice
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i [Muzyka] Pasjonatów. Przed mikrofonem Adam Żak. Mamy również w studiu zamontowane kamery. A więc witam wszystkich słuchaczy, witam, witam telewidzów. Witam bardzo serdecznie w naszym studiu panią Joannę Okońską Szyszko. Teraz będzie długi tytuł. członek zarządu fundacji Nadzieja Dzieci i dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej Fundacji Nadzieja Dzieci. Witam serdecznie. Witam serdecznie. Dzień dobry. Yyy, spróbujemy rozgryźć na taki
bardziej przyswajalny język ten długi dość tytuł. Oczywiście fundacja powołała yy Zakład Aktywności Zawodowej właśnie Fundacji Nadzieja Dzieci. Jest to zakład, który zatrudnia w tej chwili 140 osób, w tym 120 osób z niepełnosprawnościami w stopniu znacznym bądź umiarkowanym. Misją takiego zakładu aktywności zawodowej jest jakby aktywizacja i rehabilitacja osób z
różnymi niepełnosprawnościami i dysfunkcjami. To ogromna armia pracowników. Tak. Do 140 osób. Tak. Tak. Dokładnie. To są, ale powiem tak, ja bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że takie zakłady powstają. Jest ich w Polsce około 140, więc powoli gdzieś tam coraz więcej
ich się pojawia i czasami jest to jedyne miejsce, gdzie taka osoba z takimi dysfunkcjami może znaleźć swoje takie miejsce na ziemi, gdzie poprzez rehabilitację, czyli praca jest też rehabilitacją, ma rehabilitację ruchową, społeczną, zawodową, także że spotyka się z tymi innymi
niepełnosprawnościami, zawiązują się przyjaźnie małżeństwa. Naprawdę wspaniałe miejsce i staramy się mieć taką atmosferę domową, przyjacielską i bardzo, bardzo się wspieramy. Pracownicy rekrutują się tylko z Gliwic czy z okolic Gliwic? Ja mam pracowników z Gliwic, z Zabrza, z Chorzowa, z Bytomia, z Katowic, z Rudy
Śląskiej, także praktycznie z całego tutaj okręgu Śląska. Kwestia, jeśli ktoś chce przyjechać, pracować i chce u nas być jeszcze jeszcze oczywiście jak jest wolne miejsce, to zapraszamy. Poruszyła pani dość ciekawy temat. Jak jest wolne miejsce, to znaczy, że jest więcej chętnych niż miejsc. Dokładnie tak. Niestety to jest minus zakładów aktywności zawodowej, ponieważ mamy tak zwane limity, czyli musimy sprawdzać jaki jest stopień
zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami w stopniu znacznym, z niepełnosprawnościami w stopniu umiarkowanym. Mamy tak zwane wskaźniki. To są odgórnie z ustawy o rehabilitacji także i one niestety no nie może być tak, że mam te 105 osób według tak zwanego algorytmu zatrudnionych właśnie z niepełnosprawnościami, o których mówiłam wcześniej. Natomiast jeśli ktoś przyjdzie z nieodpowiednim orzeczeniem bądź no już ten limit jest
wyczerpany i nikt na razie nie przychodzi na przykład na emeryturę, no to musi czekać w tak zwanej kolejce. Czy pracownicy rekrutują się z członków fundacji Nadzieja Dzieci? Raczej ja współpracuję, mam taką umowę o współpracę z Urzędem Pracy i ze stowarzyszeniem Most i z tych dwóch instytucji po prostu ewentualnie wrzucamy jeszcze
oferty pracy na naszą stronę bądź na stronę Facebooka Fundacja Nadzieja Dzieci i tam można znaleźć oferty pracy. Jak długo działa już Zakład Aktywności? Zakład aktywności powstał w 2003 roku jako zakład poligraficzny. Kolejno za d lata powstał zakład krawiecki i w międzyczasie jeszcze zakład introligatorski. Obecnie jeszcze rozszerzyliśmy, to był taki mój pomysł, dodatkowe profile działalności usługowo-wytwórczej, więc o usługi sprzątające, od nowa biologiczna i jeszcze inne dodatkowe, o których na razie nie będę mówić, bo to taka trochę mała tajemnica. No to czekamy na y rozwikłanie tej tajemnicy, ale to i tak dość szeroki wachlarz y różnych zajęć.
Państwo proponują. Tak, staramy się, aby praca dla osób z tymi dysfunkcjami była dostosowana do ich możliwości. Stąd też rozszerzamy ten wachlarz, aby każdy czuł się po prostu doceniony i potrafił wykonać daną pracę. No już kawałek czasu minęło od powstania zakładu. Jak pani ocenia z perspektywy czasu? To była yyy udana yy
trudno powiedzieć inwestycja, ale no jakoś to się też tak wiąże z tym, że była to inwestycja. Ale jak pani ocenia te kilkadziesiąt już w sumie lat teraz? Tak, ponad 20 lat. Natomiast ja uważam, że takie zakłady powinny powstawać ze względu na to, iż coraz więcej osób ma
problemy ze zdrowiem, z różnymi dysfunkcjami i często jest tak, że nie mogą znaleźć na otwartym rynku pracy po prostu swojego miejsca. A zakład aktywności zawodowej jest jakby takim yyy może nie do końca zakładem pracy chronionej, bo to jest inny twór, natomiast jest yyy jakby taki parasol ochronny, że są
różnego rodzaju dofinansowania, wsparcia pod różnym kątem, także naprawdę widzę, że ci ludzie chcą u nas zostać. różne dysfunkcje powodują, że może teraz już mniej, ale kiedyś jeszcze tak niedawno było, że się zarzucało szczególnie młodym ludziom czy wręcz dzieciom, że albo to jest leniwe, albo tam miała jakieś niepowodzenia. Potem się okazywało, że jest to związane jednak z jakąś niepełnosprawnością. Jak to pani ocenia? Czy to się zmienia? y coraz więcej jest tych y ludzi wymagających takiej opieki,
czy może jest w drugą stronę. No niestety jest tendencja, że coraz więcej osób jest schorowanych. Szczególnie bardzo dużo teraz osób jest z tak zwanej z tak zwanym spektrum autyzmu i tu ważna jest jakby od najmłodszych lat terapia i wsparcie i po to też jest fundacja Nadzieja Dzieci, która zajmuje się tymi mniejszymi naszymi dzieciakami. Natomiast dorosłe osoby później już po szkołach specjalnych trafiają właśnie do Zakładu Aktywności Zawodowej. Fundacja Nadzieja Dzieci. Kilkukrotnie gościliśmy u nas w studio prezesa fundacji. Nazwisko nie jest przypadkowe. Wiesław Okoński jest pani ojcem.
Jak się pracuje z ojcem? Bardzo dobrze. Jakby tu no przez to, że jest to też mój tata, mam łatwiejszy kontakt, żeby mu przedstawiać pewne problemy, czy projekty, czy jakieś moje nowe wizje na rozwój Zakładu Aktywności Zawodowej. Także myślę, że on jest też człowiekiem o wielkim sercu. W sumie wspólnie razem
w 99 roku podjęliśmy decyzję o założeniu fundacji Nadzieja Dzieci wraz z innymi osobami i tak do tej pory jest wszystko okej, że jest człowiekiem o wielkim sercu. Wiesław Wokoński. To mogę również stwierdzić, bo wielokrotnie rozmawiałem z nim na temat jego podopiecznych fundacji i naprawdę y on chyba sobie nie
wyobraża życia bez pracy w fundacji. Tak myślę, że tak. yy wiadomo, ma już swoje lata, ale on tym żyje, lubi pomagać i to faktycznie poprzez różnego rodzaju imprezy typu bale charytatywne, jakieś pikniki, koncerty, dzwoni do tych wszystkich zaprzyjaźnionych firm i cieszy się, że dalej są z nami i wspierają
rehabilitację naszych osób z niepełnosprawnościami. y prezes Okński ma głowę pełną pomysłów i nawet jeśli przyjdzie ten moment, kiedy odejdzie na emeryturę, to podejrzewam, że będzie w dalszym ciągu sprawował jakąś pieczę nad fundacją. Nie wiem, może myślą państwo o jakiejś funkcji honorowego prezesa, ale na pewno będzie służył radą i pomocą.
Dokładnie. Pani Janno, ja mam takie pytanie. Półtore% czy to pomoże w pracy fundacji? Tak bardzo fundacja jakby też bazuje bardzo na zbieraniu tej i tej akcji półtora% ze względu na to, że mamy dużo potopiecznych i to są dzieciaki z różnymi dysfunkcjami od takich malutkich noworodków do starszych i dzięki temu każdy z nich ma
jakąś tam określoną pulę pieniążków, którą dedykujemy dla nich właśnie na rehabilitację. Ta rehabilitacja jest bardzo, bardzo im potrzebna poprzez rehabilitację taką stałą, poprzez turnusy rehabilitacyjne, różnego rodzaju wyjazdy. Także no skala potrzeb jest
niesamowita. czasami sprzęt rehabilitacyjny, czyli często jest tak, że kupuje ktoś, mama dziecka niepełnosprawnego wózek dostaje częściowe dofinansowanie z pefronu, a my tą drugą część finansujemy właśnie z tych pieniążków, które pozyskujemy poprzez 1,5% bądź też poprzez darowizny od sponsorów. Ja tak pytałem o teół%, bo od
początku działalności fundacji nie mieliście takiej możliwości, żeby te% zyskać od podatników. Czy od początku już było to? Mamy od początku, od początku mamy te 1,5% i co roku y no należy jakby wykazać gdzie te pieniążki jest tak zwane sparwozdanie merytoryczne, na co pieniążki są jakby
przeznaczane. Także między innymi oprócz półtora% co miesiąc mamy naszych potopiecznych około 800 dzieciaków też z różnymi dysfunkcjami z różnych szkół specjalnych z Gliwic, Pyskowic i z Zabrza. I dla tych dzieciaków co miesiąc na przykład płacimy za obiady. I to jest jakby stała nasza forma pomocy. Zawsze robimy im jakąś
imprezę na dzień dziecka, paczki mikołajowe i docelowo pomagamy im przy takich indywidualnych potrzebach. Czyli często jest tak, że mama dziecka do nas zwraca się o pomoc. Ja w tej w tej chwili umawiam się właśnie z kolejną mamą. Jadę, rozmawiam, y, sprawdzam jakie są
możliwości i jaka jest skala potrzeb i bardzo szybciutko podejmuje prezes, oczywiście o wielkim sercu decyzję, że tak, oczywiście kolejnej osobie pomagamy. Także warto pomagać, warto wspierać zarówno dzieciaki niepełnosprawne, jak i osoby dorosłe i to wszystko to jest rola Fundacji Nadzieja Dzieci i Zakładu Aktywności Zawodowej, który został powołany z rangi Fundacji Nadzieja Dzieci, czyli ściśle łączy się praca zakładu z fundacją. Tak, generalnie jest tak, że fundacja zajmuje się tymi małymi, a zakład aktywności zawodowej tymi już dorosłymi, którzy szukają swojego miejsca.
Czyli tak jak mówiliś na początku, y członkowie fundacji, kiedy dorosną mogą liczyć dalej na na na pomoc. Dokładnie. Wtedy w takim w takiej sytuacji, tak? No bo generalnie y te wszystkie dzieciaki, które chodzą do szkół specjalnych przyszłościowo mogą, jeśli
będą miały oczywiście taką ochotę i będzie to wolne miejsce, niestety mogą spróbować u nas popracować. 800 dzieciaków pod opieką fundacji. Ja myślałem, że 140 osób to już jest ogromna liczba, a tutaj się okazuje, że jeszcze znacznie przekraczacie te te 140 osób zatrudnionych w zakładzie. Tak, to są
niesamowicie duże liczby. Jak sobie radzicie z tym? To znaczy tak, no zarówno zarząd fundacji, jak i rada fundacji, szukamy też wolontariuszy, jakby wszyscy angażujemy się charytatywnie, no i chcemy po prostu jak najwięcej pomóc. Także wiem, że zawsze znajdują się co roku osoby, czasami od lat już te same,
które po prostu wspierają naszą naszą działalność. Macie wypróbowanych współpracowników? Mamy tak, dokładnie. Mamy wypróbowanych, szukamy oczywiście nowych, także na pewno przyszłościowo chcemy cały czas jednak pomagać, bo warto pomagać. Wrócimy jeszcze do tego
półtora%. Coraz więcej się pojawia środków dzięki tej tej możliwości%. Czy jest tak mniej więcej stały konstant? Jest więcej. W momencie jak została zmieniona ustawa było 1% teraz jest 1,5% jest więcej tych pieniążków i my też staramy się poprzez Facebooka czy naszą stronę Fundacja Nadzieja Dzieci jakby pomagać w rozliczeniu tych
zeznań rocznych. I bardzo prosta sprawa jest yyy klikając yyy na naszą stronę internetową Fundacja Nadzieja Dzieci, mamy taki żółty przycisk, który jest u góry, nie da się go ominąć. Pisze na nim przekaż 1,5%. Jeśli ktoś kliknie, bo nie potrafi tego zeznania sobie rozliczyć, cały system za niego rozliczy i te półtora pro% idzie właśnie na cele statutowe naszej fundacji. Fantastyczne udogodnienie. Wystarczy tylko kliknąć w żółty przycisk. Dokładnie tak. Także yyy
mamy też yyy u nas w zakładzie Aktywności Zawodowej, ponieważ ja kiedyś pracowałam w urzędzie skarbowym, y mam też jakby na bieżąco yyy wiedzę, co można, czego nie można i tak dalej, więc można też u nas zgłosić się do zakładu. też rozliczamy oczywiście bezpłatnie takie zeznania
podatkowe, czyli nic tylko kliknąć i pomóc fundacji. Dokładnie tak. Fundacja Nadziei, Nadzieja Dzieci, y niech się rozwija, chociaż w zasadzie trudno powiedzieć, niech się rozwija, niech będzie coraz mniej y potrzeby takiej, żeby tego typu fundacje były powoływane do życia, ale jeżeli już są, to niech pomagają tak jak fundacja Nadzieja Dzieci. Naszym gościem była dzisiaj w studiu Joanna Okońska Szyszko, członek zarządu fundacji Nadzieja Dzieci i przede wszystkim dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej Fundacji Nadzieja Dzieci. Bardzo dziękuję za wizytę w studiu, a my pamiętajmy żółty przycisk i klikamy.
Dziękuję bardzo.


