🎙️ Rozmowa Dnia | Adam Żaak i Paweł Kobyliński

6 maja 2025 · 16:25 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszym odcinku serii Rozmowa Dnia Adam Żaak rozmawia z Pawłem Kobylińskim o najważniejszych i najciekawszych zagadnieniach związanych z ekonomią i gospodarką.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i [Muzyka] Pasjonatów. Witamy w studiu. Kogoż my to witamy? Paweł Kobyliński zjawił się wreszcie po dalekich Wojarzach. Dzień dobry. Dzień dobry. Witam. Poświątecznie. Nie chciałeś się z nami podzielić pomysłami na święta, ale się podzielisz pomysłami po świętach. Podzielę się pomysłami po świętach, a zwłaszcza z tym, co się wydarzyło w międzyczasie, wydarzyło, bo się wydarzyło. Mamy za sobą dwie bardzo

ważne, można powiedzieć, imprezy. To jest Europejski kongres gospodarczy oraz Poznań Motor Show. I to jest wbrew pozorom ze sobą w moim mniemaniu bardzo rzecz powiązana, a również bardzo powiązana w kontekście Gliwic. Teoretycznie nie, a jednak praktycznie tak. Jednak tak. Mhm. Przede wszystkim Europejski Kongres Gospodarczy to spotkanie ludzi, którzy wymieniają się ideami na temat przyszłości, na temat transformacji. I co ważne, podczas tej rozmowy była mowa

również o restrukturyzacji kopalń. My tutaj w Gliwicach mamy jedną kopalnię, kopalnię Sośnica. Prędzej czy później będzie musiała być zamknięta. Koszty tej transformacji są bardzo wysokie. Przez najbliższe lata to są miliardy złotych. Co roku dopłacamy miliardy złotych do kopalni. Niestety jest tak, że nie mamy jako Polska zbyt

bardzo nie mamy jako Polska takiego siły przebicia, żeby bronić naszego sektora węglowego. A co ważne jest to, że wydobycie węgla kamiennego w całym świecie rośnie. Coś, co wydawałoby się, że jest wręcz przeciwnie, jest właśnie dokładnie takie. Ono, ono rośnie, zwłaszcza rośnie w Indiach, które będzie, którą Indie będą za niedługo liderem, jeśli chodzi o wydobycie węgla kamiennego, a my w Europie się zamykamy, to nie możemy Indiom sprzedać naszych kopalni. No niestety wątpię, żeby oni byli tym zainteresowani, choć szkoda, bo przecież sam dwutlenek węgla, który jest tak demonizowany przez różnego typu agencje,

słusznie zresztą, ponieważ to on jest w dużej mierze odpowiedzialny za tak zwany efekt cieplarniany. Mało kto mówi o metanie, który jest głównie spowodowany produkcją zwierzęcą, ale ten dwutlenek węgla jest bardzo demonizowany i przecież on nie powstaje z tego, że węgiel jest wydobyty, tylko przede wszystkim powstaje z tego, że jest spalony w różnych różnego typu kotłach i właśnie po to, żeby uzyskać jak największą ilość energii, Indie będą zwiększać to wydobycie kilkukrotnie przez najbliższe lata. Czyli my tutaj w Unii Europejskiej możemy się absolutnie zajechać, zrobić absolutnie wszystkie możliwe rozwiązania yyy proekologiczne, po czym takie Indie, które są dwa razy większe czy trzy razy większe od całej Unii Europejskiej, jednym strknięciem palca zrobią coś zupełnie odwrotnego. My

powinniśmy oczywiście dążyć do ekologii, dążyć do tego, żeby nie zaśmęciać środowiska, żeby być tym liderem, jeśli chodzi o transformację. Natomiast nie możemy być liderem, jeśli chodzi o frajerstwo. No ten dość poważny twój wywód spowodował, że zacząłem się zastanawiać nad tym, czy w ogóle jest sens, żebyśmy się jako Europa, jako Unia zajmowali tą ekologią, skoro Chiny, Indie i jeszcze tam paru innych możemy dołączyć do tej do tej gromadki. psują nam ten cały efekt. One Chiny, Indie i wszystkie takie państwa, które nie decydują się na zieloną transformację tak bardzo silnie, one oczywiście w pewnym sensie nam tutaj psują szyki. Nie zmienia to postaci rzeczy, że my jako Unia Europejska, jeśli chcemy być liderem pod kątem transformacji energetycznej, to możemy to robić, tylko powinniśmy stawiać na

nasze własne europejskie rozwiązania. I między innymi o tym też była rozmowa na europejskim Kongresie Gospodarczym, bo jeśli my stworzymy nasze rozwiązanie, dla nas to będzie nowa nowy przemysł, nowa gałąź gospodarki, to my nie będziemy uzależnieni, bo jaki jest największy minus paliw kopalnych? To, że one są kopalne, czyli w momencie jak ja się wykopię, to już one nie powstaną drugi raz. prędzej czy później węgiel się skończy, ropa się skończy i my jako Unia Europejska oczywiście będąc liderem transformacji będziemy na to już gotowi. Nie zmienia to postaci rzeczy, że teraz gotowi nie jesteśmy i zarzynamy nas własny przemysł. No a Chińczykom i Indiom chyba raczej to mówiąc kolokwialnie wisi. Co my sobie robimy?

Oczywiście i co widać pod po drugiej imprezie, o której chciałbym tutaj wspomnieć, czyli o Poznań Motors Show. I dlaczego mówię o Poznań Motors Show w kontekście tego, że jesteśmy tutaj w studiu w Gliwicach. Jako Gliwice nasza strefa ekonomiczna jest bardzo mocno powiązana z przemysłem szeroko pojętym samochodowym. A szerokim strumieniem wlewają się samochody produkcji chińskiej. To już nie jest chińska, tak zwana chińska tandeta, tylko są to samochody dużo lepiej wykonane niż wcześniej, z dużą gwarancją, którymi się dobrze jeździ. Natomiast producenci chińscy wykorzystują luki prawne, żeby nie musieć spełniać wszystkich norm emisji spalin. To znaczy, że takie samochody chińskie mają zupełnie inne normy niż europejskie. Mocno zaostrostone. Norm normy wszyscy mają takie same. Nie zmienia to postaci rzeczy, że producenci

chińscy nic sobie z tych norm specjalnie nie robią. I te takie średnie średnie emisje spalin według całej floty, no one w przypadku samochodów chińskich zupełnie nie mają zastosowania, a klienci wybierają portfelem, a nie tym, jak widać czy dany producent spełnia dane normy, czy nie. Więc my jako Unia Europejska oczekiwałm tego od naszych europosłów, oczekiwałbym naszych urzędników, oczekiwałbym od lobbingu naszej naszej władzy, żeby wykonali taki manewr, żeby ten zalew chińskich samochodów, który grozi naszemu przemysłowi, który jest skupiony tutaj na Śląsku, tu w Gliwicach, żeby go powstrzymać. Jeśli tego nie powstrzymamy, będziemy tracić miejsca pracy, będziemy tracić przewagi technologiczne, których właściwie już nie mamy i będziemy tracić przyszłość. A ta przyszłość tutaj przecież ma być

jasna, a nie w ciemnych barwach. Więc my musimy zdecydowanie jako polska, jako branża automotive, która jest tutaj mocno mocno związane, mamy szansę na duże koalicje na przykład ze Słowacją, z Niemcami. Co ciekawe, bo przecież Niemcy też przemysłem motoryzacyjnym stoją, no

stworzyć taki, moim zdaniem szeroki wachlarz rozwiązań, tak aby te samochody wszystkie miały równy dostęp do rynku, bo przecież nie o to chodzi, żeby zablokować. zablokować blokowanie rynku nie jest raczej korzystne, blokowanie konkurencji nie jest korzystne, ale blokowanie nieuczciwej konkurencji zdecydowanie tak. I z tym mamy do czynienia również na innych płaszczyznach. Chińskie platformy sprzedażowe praktycznie niszczą polski e-handel. e-handel, który musi spełniać normy, który musi spełniać certyfikaty, musi spełniać yyy pozwolenia celne, musi spełniać wszystkie inne dopuszczenia do europejskiego rynku. Natomiast takie chińskie platformy sprzedażowe mają to zupełnie w nosie i my nie możemy się na to zgodzić.

A teraz spójrzmy na to wszystko oczyma przeciętnego Kowalskiego. On się na razie martwi mogą mu w bliższej lub dalszej przyszłości zamknąć kopalnię. Mówię tutaj o Kowalski mieszkającym na przykład w Gliwicach w Sośnicy. On będzie w związku z tym pozbawiony pracy albo będzie musiał się przebr przebranżowić. Dodatkowo jeszcze on może mieć problemy z samochodem, bo jak ma kupić sobie drogi używany, to wolę kupić tańszy

chiński nowy. Więc co z tym wszystkim zrobić, żeby Kowalskiemu y jakoś tak się zapaliły te ostrzegawcze wszystkie lampki w głowie? Przede wszystkim cała klasa polityczna musi myśleć o tym i to nie tylko na na terenie tylko i wyłącznie Polski, ale tak, żeby całe Unia Europejska działa w

tym zakresie, żeby wszyscy producenci, wszyscy dostawcy, wszyscy, wszystkie gałęzie przemysłu miały równy dostęp i równe warunki konkurowania. Tak jak wcześniej wspomniałem, jeśli mamy do czynienia z samochodami, które niekoniecznie spełniają tak wyślubowane normy emisji spalin, a są a zalewają nasz rynek atrakcyjną ceną, lepszym wykonaniem, a nie nie spełniając tych norm, mogą producenci dać dużo lepsze ceny, to oznacza, że rynek jest zachwiany. To oznacza, że ktoś tutaj lekko rzecz ujmując oszukuje i my musimy bronić naszego przemysłu. W przeciwnym wypadku

będziemy pariasami, tak jak to wielokrotnie miało mieliśmy z tym do czynienia. Tutaj trzeba sobie przypomnieć początek lat 90, gdzie polski przemysł zupełnie nie przygotowany na konkurencję z zewnątrz został zderzony zderzony z zachodnimi koncernami. Część firm przetrwało, powstało bardzo dużo nowych, ale część firm no niestety padła. I tak i mamy tutaj przykłady, czy to monopolii spirytusowych, czy na przykład monopolii tytoniowych. chińscy producenci w Chinach co do zasady dalej jest dużo dużo monopolii. Ja oczywiście co do zasady nie jestem nie jestem zwolennikiem zamykania rynku wręcz przeciwnie, ale zdecydowanie jestem zwolennikiem tego, żeby rynek miał równe zasady dla każdego uczestnika. Jeśli zachwiejemy te zasady, to będziemy mieli wszyscy problem. A Chińczycy, producenci chińscy są na tyle przebiegli, na tyle,

na tyle chytrzy, że będą w stanie bardzo szybko sprawdzić jakie te luki są. I to zależy od naszych polityków, bo kto tworzy prawo? politycy i w związku z tym wszystkich namawiam kolegów i koleżanek, który którzy od których zależy w Polsce prawo do tego, żeby wzięli się do roboty

i przejrzeli te wszystkie rozwiązania, które trzeba poprawić zarówno na terenie Polski, jak i na terenie Unii Europejskiej. Prezydent Trump postraszył Chińczyków cłami. To może Europa też powinna coś takiego stworzyć? Prezydent Trump wydaje mi się postąpił bardzo nierozważnie. yyy rozpoczynając tak ostrą wojnę handlową z Chinami, ponieważ nie zauważył, że Chińczycy prawdopodobnie już w tym momencie są silniejsi od samego samych Stanów Zjednoczonych. Chińska gospodarka jest zupełnie na innym etapie rozwoju niż było to jeszcze chwilę temu. Ja wielokrotnie odwiedzałem Chiny przez ostatnie 20lecie i widzę widziałem jak ten kraj się zmienił. Za parę dni znowu będę miał okazję do tych Chin polecieć.

I proszę mi wierzyć, że z każdym rokiem te Chiny się zmieniają. Jest coraz więcej szybkich kolei, coraz więcej pociągów szybkich, coraz więcej, coraz więcej nowoczesnych rozwiązań takich, których my w Europie nawet nie znamy. W związku z tym nam się może jako krajom

tak zwanego starego zachodu, my oczywiście można, możemy myśleć, czy my jesteśmy już tym Starym Zachodem, czy nie, ale co do zasady, tak. że w Chinach ktoś będzie pracował za miskę ryżu, że tam nie jest nowocześnie, jest bardzo nowocześnie, jest nowocześnie niż u nas. Technologie są dużo bardziej rozwinięte i Chińczycy naprawdę nie będą mieli żadnych skrupułów, żeby wykorzystać swoje wszystkie przewagi. Tempa wojna, gdzie nie ma się

100%owi, możliwości możliwości zwyciężenia jest wojną o bardzo dużym ryzyku. Moim zdaniem prezydent Trump wykonał manewr, który może mu się absolutnie nie opłacić. To będzie skutkowało wzrostem inflacji, jeszcze większym obniżeniem rangi Stanów Zjednoczonych na świecie, ponieważ jeśli Stany Zjednoczone tak postępują z każdym ze swoich zarówno sojuszników, jak i przeciwników, będzie to oznaczało, że ludzie będą się i kraje będą się prędzej czy później od nich odwracać. już przez ostatnie lata te ilość wpływu Stanów Zjednoczonych na

cały świat bardzo drastycznie spadła. My tego nie widzimy z dnia na dzień, ale nawet licząc na to jaki procent PKB, czyli produktu krajowego brutto całoświatowego stanowił produkt krajowy Stanów Zjednoczonych, to kiedyś było to grubo powyżej połowy. Teraz jest dużo, dużo, dużo poniżej. W związku z tym widzimy, że ta potęga Stanów Zjednoczonych dalej najwięks największej gospodarki świata, ale ona jednak jest coraz mniejsza i my musimy też być tego świadomi. Oczywiście my musimy patrzeć na sojusze, patrzeć na to jaki jest najlepszy interes dla Unii Europejskiej i to oczywiście dalej jest taki sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, ale jak widać jeden człowiek jest w stanie to wszystko postawić na na na głowie. No to jeśli Chińczyka nie kijem, to może marchewką.

Z Chińczykami trzeba bardzo ostrożnie, bardzo kulturalnie i mieć bardzo przemyślaną strategię na dalszą współpracę. Trzeba pamiętać, że Chiny to jest kraj o kilkutysięcznej historii. Oni wiedzą, dla nich Stany Zjednoczone to jest kraj nowy. I my jak kiedy rozmawiamy z Chińczykami, musimy również podkreślać to, że my nie jesteśmy krajem nowym. My mamy tysiącletnią historię i oni to bardzo doceniają. Zachęcałbym w związku z tym naszych polityków, jeśli będą chcieli prowadzić interesy tam, prowadzić rozmowy, żeby doceniali ich kulturę, nauczyli się tej kultury, wiedzieli, co dany partner chciałby, żebyśmy powiedzieli i prowadzić tak interesy jak równy z równym, ale bazując na tym, że my nie jesteśmy krajem nowym, że my jesteśmy krajem o bardzo ugrutowanej kulturze. Oni to bardzo szanują. W związku z tym to również

trzeba wykorzystać w interesach. Trzeba chronić swój biznes, trzeba chronić swój rynek, trzeba chronić równość konkurencji. I my o tym zapomnieliśmy przez bardzo długi, długi czas. Czyli okazuje się, że te Chińcy, te Chiny nie są takie złe, jakby się wydawało. Chiny są państwem oczywiście autorytarnym i one i one mają bardzo

dużo, że tak powiem, z naszych naszym z naszej perspektywy zagrożeń, zwłaszcza jeśli chodzi o tak zwane szeroko pojęte prawa człowieka, ale my jesteśmy czy tak czy tak skazani na to, żeby z nimi jakoś tam współpracować. Sami oddaliśmy bardzo dużą część bazy przemysłowej. W związku z tym teraz chodzi o to, żeby nie nie oddawać więcej, a nasze technologie, nasze perełki, żeby miały godne i dobre

miejsce na tamtym rynku i wtedy wszyscy będą rosnąć, wszyscy będziemy współpracować, ale na równych zasadach. Ja tego od polityków oczekuję. Więc w zasadzie wszystko opiera się tylko na tym, żeby były równe, równe szanse dla wszystkich zawsze i wtedy będzie dobrze. Tak. I wtedy nam już chińskie samochody nie będą zagrażały. Nie będą, bo chodzi o to, żebyśmy sprzedawali tam nasze. O

yyy, a ten żart taki, żeby sprzedać kopalnię, on może, może nie jest aż takim żartem, dlatego że gdyby nasze górnictwo było konkurencyjne, to może rzeczywiście by się Indie czy Chiny zainteresowały kupnem. Ważne, żeby zakłady przemysłowe, jeśli jest szansa, żeby funkcjonowały, żebyśmy ich nie zamykali w imieniu idei, tylko jeśli już mamy je zamykać, to z uwagi na rację ekonomiczną. Na tą chwilę co do zasady, jeśli chodzi o świat, węgiel kamienny był, jest i będzie wykorzystywany, ale decyzje są podjęte. W związku z tym teraz możemy już tylko przeciwdziałać.

I tak z Gliwic pojechaliśmy dzisiaj daleko do Chin, a ty jeszcze tam pojedziesz niedługo, więc mamy nadzieję na jakieś refleksje po powrocie. Dziękuję bardzo. Naszym gościem był Paweł Kobyliński. Dzięki. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo