Rozmowa Dnia | Adam Żaak i Katarzyna Sielawa o fundacji Sawanci
W najnowszym odcinku Rozmowy Dnia Adam Żaak i Katarzyna Sielawa, prezes stowarzyszenia Sawanci podejmują temat działalności Fundacji Sawanci .Gość programu opowiada o misji fundacji, jej projektach oraz jej historii wraz z wyzwaniami. Podczas rozmowy poruszane są zagadnienia związane z pracą fundacji, jak rodzic sobie może poradzić z młodą osobą i jak fundacja wspiera takie rodziny. Nie przegap tej inspirującej rozmowy – Rozmowa Dnia już dziś!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i [Muzyka] Pasjonatów. Przed mikrofonem Adam Żak. Witamy w studiu Katarzynę Silawę, prezeskę Fundacji Sawanci. Dzień dobry pani prezes, że tak się wyrażę oficjalnie. Dzień dobry panie Adamie. Dzień dobry państwu. No to teraz już schodzimy na nasz tok rozmowy. Kasiu, droga. Prezes to jest ktoś od kogo wszystko zależy, więc ty jesteś prezesem, prawda? Wiesz co, ja się tak nie czuję. Ja wiem, że się nie czujesz, ale mówię, prezes to jest osoba, od której wszystko w fundacji na przykład zależy, więc od ciebie zależy wszystko w fundacji, więc jesteś 100%ocentowym prezesem czy prezeską, jak wolisz. Yyy, no faktycznie może trochę tak jest, ale ja przede wszystkim yyy wychodzę z takiego założenia, że yyy jestem matką, która rozpoczęła fundację, więc no idąc tym tropem faktycznie możesz mieć yyy
rację. No mogę. Yyy gdyby nie twoja córa, to savanci by w ogóle powstali jako fundacja? Pewnie nie. Wcześniej nie miałabyś takiej motywacji w ogóle, żeby coś takiego? Nie miałam w ogóle zielonego pojęcia o tym, co to jest autyzm, z czym to się je, coś, co z tym się robi, czy to w ogóle jest coś takiego. I nagle tak z dnia na dzień spadło na ciebie. No w zasadzie tak, z dnia na dzień. Y, twoja mała już nie jest taka mała? Tak, moja mała już nie jest taka mała, już ma nie 14 lat, także to już jest taka nastolatka i podobno słucha jakiejś zbuntowanej muzy. Słucha dosłownie wszystkiego od Nirvany po Kpop, po Eleni. Trzaska drzwiami. Tak, czyli
okres buntu przechodzimy teraz. Tak, dokładnie. I mamy nie słucha. A no mama jeszcze ma trochę do gadania, więc jak tupnę nogą, to tak. Tak. Y i co dalej będzie z z którą? Jakie, jakie plany? Coś się wydarzy, wydarzyło jakieś coś, coś, co się dzieje? Co będzie z moją, to dokładnie wszystko leży w moich rękach, a tak naprawdę to w rękach y y moich i dziewczyn z fundacji, bo jak pewnie wiesz, pozdrawiamy, pozdrawiamy wszystkie dziewczęta. Tak. Pozdrawiam Alę, y Martę i Olę. Yyy, bo jak pewnie
wiesz, y szykujemy się do budowy szkoły. Y, wiem. Mało tego, na naszej antenie będzie o tym wzmianka. Pięknie. No więc y troszkę troszkę w konwencji tego, co się wydarzy w najbliższą sobotę, ale to o tym później. Tak. Mm. No więc szkoła to jest jedno, to jest tak naprawdę początek tej drogi, żeby te dzieciaki takie jak moja córka,
jak córki moich koleżanek fundacyjnych miały gdzie chodzić do szkoły, miały gdzie kontynuować naukę i tak naprawdę gdzieś tam naszą taką stacją można powiedzieć, że końcową albo docelową bardziej, tak to będzie dom autysty, więc szkoła i wszystko to, co dookoła szkoły, to będzie taka taka taka drabinka tak naprawdę do tego domu autysty, żeby te nasze dzieciaki po 25 życia nie zniknęły z systemu tylko żeby coś coś dalej robiły. Czy to będzie jakieś takie nowum ten dzień autysty? Gdzieś już jest coś takiego? Wzorujesz się na czymś? Dom autysty jest zaledwie kilka w Polsce
i i jakie cele służą temu temu, że to to jest dokładnie to co powiedziałam, że po 25 roku życia, kiedy dzieciaki z różnymi niepełnosprawnościami kończą szkołę, bo do tego wieku mogą być w szkole podstawowej specjalnej, dosłownie znikają z życia społecznego. Niektóre dzieci mogą jeszcze pójść na WTZ, czyli warsztaty terapii zajęciowej, ale większość dzieci, którymi my się zajmujemy, czyli z niepełnosprawnością intelektualną umiarkowaną i i głębiej, no nie nadają się po prostu, czy nie nadają się, to może jest brzydkie słowo, y nie dadzą rady na takich warsztatach terapii zajęciowej. No więc wypadają z systemu, więc czy ty widzisz jakby na ulicach osoby niepełnosprawne dorosłe? Bardzo mało, nie? Mhm.
No i wtedy co się z tymi dziećkami dzieje? No zostają z rodzicami w domu zazwyczaj. W najgorszym wypadku mogą się znaleźć w DPSie. No dlatego żadna z nas, żaden z rodziców nie dopóki żyjecie. Dokładnie. Dom autysty. Co będą tam te dzieciaki już jako dorosłe osoby robić? To wszystko zależy. Wszystko zależy w jakim będą stanie. Yyy, na pewno
szykujemy też yyy klasę z dostosowaniem do zawodu. Tutaj się jeszcze wahamy, ale na pewno będzie coś w rodzaju kocharza, może będzie też fotografia. Yyy, no więc na pewno będą też przysposobione do zawodu. Państwo nie widzi tych ludzi, nie? Po 25 roku,
jak mówisz, znikają z systemu i radźcie sobie teraz sami. Jak coś wymyślicie sensownego, to państwo wam pomoże albo nie pomoże. No i co teraz? pomaga czy nie pomaga? No tak jak mówię, do tego 25 roku życia jeszcze coś y coś jest. No a później to już jest trochę taka czarna dziura, nie? No bo wy jako fundacja będziecie starać się o ten dom autysty, prawda? Jako jako fundacja. Więc jako fundacja macie jakieś możliwości współpracy z z państwem, czy czy jesteście tak zostawieni? Zbierajcie sobie sami pieniądze, sami sobie organizujcie wszystko, a państwo będzie patrzeć, jak wam się uda, to będzie wam przyklaskiwać, a jak się nie uda, to się odwróć. Wiesz co, na razie to wygląda faktycznie tak, że zbieramy własnym
sumptem. Jesteśmy też dość taką małą fundacją, która zdaniem niektórych porwała się z motyką na słońce. Dokładnie. No ale jakby kto ma nie zrobić jak trzy kobiety, nie? No tak. Tam gdzie diabeł nie może, tam kobitę pośle. A tak ładnie powiedziane. Tak. Tym bardziej jeszcze was jest tam trzy osoby. Tak więc yyy dlatego, że jesteśmy małą yyy organizacją, no to też gdzieś tam szukamy yyy sponsorów czy czy jakiś
tarczyńców, czy może nawet yyy nie sponsorów, tylko osoby, czy firmy, które mogłyby z nami współpracować i dać nam też jakieś takie zaplecze, jakąś taką stabilizację, żeby chociażby można było sięgnąć po jakieś większe granty. To jest dość odległy projekt
Domu autysty, prawda? Czy to już tak gdzieś jest w zaawansowanych planach? Tak, myślę, że to jest dość odległe. Myślę, że no kilka lat na pewno. Mhm. Bliższa jest szkoła? Tak, szkoła jest na pewno bliższa. Mhm. Szkoły dajemy sobie powiedzmy jakieś od dwóch do czterech lat. To i tak dużo dla tych dzieciaków. To jest dużo. To jest dużo, ale jako że y no cały czas będę powtarzała, zbieramy środki własnym sumtem, są uruchomione zrzutki, faktycznie ludzie też jakby wpłacają darowizny. Yyy, no ale to jest ciągle ciągle mało, bo rozmawiamy gdzieś o jakiś 5 s milionach na wybudowanie szkoły. Y, no to jest sporo, nie?
Przydałby się jakiś taki strategiczny sponsor? Tak, dokładnie, dokładnie tak. Ktoś z kasą, po prostu bezczelnie powiem. Ktoś z Kason. Tak. Yyy, no dobrze, to są wszystko odległe plany. Najbliższe plany to jest sobota, piąty dzień kwietnia i szurum burum się będzie działo. Będzie się działo jak co roku, jak co roku pogoda nas nie rozpieszcza. Ale nic to nie moja wina. Ja ja co prawda zapowiadam pogodę, ale truchlałem kiedy zobaczyłem co się dzieje, co się będzie działo w sobotę. Tak, tak. Trzy dni piękne i załamanie pogody w sobotę, ale jakby nie przejmujemy się, bo jesteśmy yyy mamy zapewnione i atrakcje w środku i na zewnątrz, także jesteśmy w stanie się z godziny na godzinę przenieść do środka, więc nawet z tymi zwierzątkami y
jak najbardziej. Tak, alpaki mamy świetne, więc tak. Chodzą po szkole. Poważnie? Tak, tak, tak, tak. Świetnie. Dobrze, no to tak wszystkie atrakcje teraz tak skrótowo opowiedz, co tam się dziecki, tak? M dob zaczniemy może od strefy gastro, którą nie wiadomo dlaczego wszyscy lubią najbardziej. Zaczniemy od tego, że normalne, no każdy lubi dobrze zjeść. Przyjadą panowie z wojska z grochówką wojskową. Będzie 100 l do zjedzenia, także zapraszamy nawet ze słoikami. To jest tak. Później będzie strefa grilla, kiermasz ciast, ciast i i i
różnych wypieków pieczonych przez i nasze mamy i teś zaprzyjaźnioną kooperatywę tomata. Później przechodzimy automatycznie do kiermaszu rękodzieła świątecznego, bo za dwa tygodnie po naszej imprezie już jest Boże Ciało, więc więc tak tutaj A no tak, przepraszam. Tak, bo za dwa tygodnie jest Wielkanoc. za dużo świąt
Tak więc tutaj na kiermasz naprawdę babcie, mamy nasze tutaj nasze fundacyjne poszalały. Będzie z czego wybierać także jak nie będziesz miał czym ustroić domu albo prezentu, to to zapraszamy. Okej, dobrze. Będą tam jeszcze służby mundurowe nasze gliwickie. Tak, służby mundurowe są za każdym razem. Samochodem do szkoły już nie wiedziecie, więc to już trzeba na zewnątrz zrobić. Dokładnie, dokładnie. Tak. Także to tak, ale oni są niezawodni. Oni są zaw kto się kto się zapowiadał? Strażacy się zapowiedzieli. Strażacy, policja. My też biuro mamy na ulicy Mńskiej, więc dokładnie naprzeciwko policji, więc w zasadzie to są po sąsiedzku, straż miejska. No i właśnie tut jakby panowie z wojska.
Co dalej? Dalej będą konsultacje. Będą niebieskie i koguty i i syreny będą były, bo to jest dla największa atrakcja dla dzieci. No właśnie tak obserwuję po tych wszystkich piknikach, że dla dzieci największą atrakcją jest to jak pan policjant ich zamknie z tyłu w samochodu, w samochodzie na płacę. Więc no ciekawe, to może być ciekawe doświadczenia. Dobry. No i co tam jeszcze będzie? Będą różne stoiska z przedstawicielami firm i przede wszystkim będą możliwości, będą goście
mieli możliwość porozmawiania z ekspertami. Tak, tych tych ekspertów będzie bardzo dużo. To większość organizacji, które będą to są organizacje organizacje, instytucje gliwickie. Będziemy mieli chyba z cztery przedszkola specjalne tudzież terapeutyczne, integracyjne. Każde z nich oprócz tego, że będzie prowadziło konsultacje ze specjalistami, to będzie jeszcze urozmaicało ten ten dzień dzieciakom na przykład nie wiem pleceniem warkoczyków czy jakimiśmiimiś zabawami sensorycznymi. Będzie se można było zrobić pamiątkową bransoletkę czy popaprać się po prostu w farbach. Tak,
dokładnie. A to może być, no może być najciekawsze. Rodzice potem nie będą zadowoleni, jeśli trzeba będzie prać, ale cóż się dla dzieci nie robi. Ale będą też zajęcia sportowe, będziemy mieli pokaz, pokazy judo razem z lekcjami i przewitujecie lepienie bałwana? Nie jesteśmy bardzo dobrej myśli. Ewentualnie, bo wiesz, że śnieg ma spaść w sobotę w ilościach może nie hurtowych, ale tak, ale to jednak nie jest przyjemne, więc faktycznie tak skłaniamy się na razie. Jesteśmy na 80%, że przenosimy imprezę do środka. Wszystko do środka. Dokładnie tak. To będzie również impreza związana ze
zbieraniem pieniędzy na potrzeby fundacji, a ściśleń na te te kolonie rehabilitacyjne, czy czy organizujemy co roku dwa razy albo trzy razy turnusy rehabilitacyjne i za każdym razem staramy się coś dopłacić do tych do tych turnusów, nie? Coś dorzucić jakby od siebie. Więc jeżeli ktoś przyjedzie, to nie tylko, że się naje dobrej grochówki i skosztuje dobrego ciasta albo odwiedzi grilla, ale niech coś zostawi po sobie. Niekoniecznie ślad w koszu śmieci. Tak, dokładnie. Tak, ale wszystko jest jakby wszystko jest dobrowolne, czyli ja wiem, wiem, że oczywiście, że to jest dobrowolne, ale no niech się goście przygotują, żeby przyszli może nie z wypchanymi portfelami, ale przynajmnie, ale to mamy też terminal, także portfele są tak oczywiście karta też tak wszystko co przynosiem dochód
fundacji. Yyy, my tak hi ha, wiesz, bo to jest taki śmiech przez łzy troszeczkę z naszej strony, bo no ja osobiście ubolewam, że yyy jesteście w takiej sytuacji, że musicie sami własnym sumptem organizować taką imprezę fantastyczną skąd inąd, ale nie ma tej tej tej opieki państwa. Wiesz co, to jest tak, że my w Gliwicach mamy szkołę specjalną i naprawdę nie mogę tutaj złego słowa powiedzieć o samych osobach, nauczycielach, specjalistach, którzy tam pracują. No ale to jest jedna szkoła na tak duże Gliwice. Ona jakby pęka w szwach. Wszyscy są tam razem, wszyscy są, mówiąc brzydko, na kupie. Tym bardziej, że tam nie tylko, nie tylko gliwickie dzieciaki, ale też z powiatu
przyjeżdżają. Tak. Zgadza się. No ale wiesz, my na przykład mamy prowadzimy klasy dla dzieciaków spektrum autyzmu z we współpracy z Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym w Ziemięcicach i tam w całym ośrodku 75% dzieciaków jest właśnie z Gliwic. No więc to też już o czymś świadczy, nie? że te dzieci są gdzieś tam y rozsypane nawet poza granicami Gliwic, nie wiem, Zabrze, nawet Katowice, więc no bardzo, bardzo tego brakuje.
Sobota 5 kwietnia, potem daleki etap budowy szkoły, jeszcze dalszy etap budowy domu autysty. Będziesz miała siły z koleżankami razem? Myślę, że mamy świetne, świetną motywację na nasze dzieci. No tak, tak jak tak jak mówiliśmy na początku, gdyby gdyby nie te nasze dzieci, no to do głowy by nam nie przyszło, żeby żeby tworzyć taką
fundację, iść w ogóle w tym kierunku. A to jeszcze tak wspomnę o o tej sobocie, o tym 5 kwietnia, bo my na początku drogi gdzieś tam potrzebowałyśmy jakiegoś pokierowania, nie wiem, może konsultacji. Robiłyśmy wszystko po omacku, a na takich dniach właśnie jak ten 5 kwietnia będzie bardzo dużo specjalistów i do każdego z nich można będzie podejść i porozmawiać. I to są tacy naprawdę bardzo dobrzy specjaliści od logopedy, neurologedy, specjalisty specjalista żywienia, gdzieś tam się przewija, psycholog, pedagog, będzie ich naprawdę na 100, więc z każdym będzie można było porozmawiać i doradzić. To znaczy, że jeżeli ktoś z rodziców zauważy jakieś niepokojącehm objawy u swojego dziecka, to może tym bardziej się pojawić w sobotę na imprezie i i porozmawiać z fachowcami.
Jak najbardziej. Tak. Tak, bo myślę, że rodzic to jest taka skarbnica y wiedzy o swoim dziecku. Tylko wiesz, to tak nie zawsze jest, nie zawsze ta wiedza idzie w parze z opieką, dlatego że no rodzic nie ma doświadczenia takiego jak eksperci, których wymieniałaś tutaj, tylko patrzy na swoje dziecko przez pryzmat no rodziny, czyli co? No jak coś nie zrobi tak jak trzeba, no to nie wiem, leniwe albo albo coś innego. Nie bierze pod uwagi, że może się coś tutaj czaić niebezpiecznego. Wiesz co, ja mogę powiedzieć jak to wyglądało u mnie. Gdzieś tam zaczęliśmy się niepokoić, że moja m nie potrzebuje w ogóle do egzystencji drugiej osoby. No miała tam powiedzmy niespełna 2 lata i w ogóle nie potrzebowała, żeby się z nią bawić, robić cokolwiek. To było dla mnie takie dziwne. Co odebrałaś, że taka samodzielna dziewczynka? No właśnie to
było trochę takie też yyy no byłam młoda, nie miałam kontaktu wcześniej z z z moimi dziećmi, więc ale gdzieś tam mnie zaniepokoiło, poszłam do specjalistów, do do poradni, pani powiedziała, że nie, pani jest młodą mamą, dzieci z tego wszystkiego wyrastają. No ale po pół roku nie wyrosła. No więc trafiłam drugi raz. No później byłam już nad nad opiekuńczą, nadwrażliwą mamą. No nie dałam za wygraną. No i jednak okazało się, że że tak, że spektrum autyzmu, więc y są różni specjaliści. Niektórzy faktycznie ignorują rodziców, m a nie powinni, no bo to my jesteśmy z dziećmi przez 24 godziny na dobę, nie? No to może tak. Po pierwsze apel do rodziców. Jeśli coś zauważycie, to idźcie do takiej poradni psychologicznej. I apel do psychologów.
Nie lekceważcie rodziców, bo to jest to może być niebezpieczne później. Tak, lepiej, lepiej wcześniej niż później. Dokładnie. Tak. W tym wypadku lepiej chułać na zimno, bo wcześniej zaczęta terapia to są naprawdę bardzo duże szanse dla dziecka. Yyy, ale my też jako fundacja prowadzimy y takie konsultacje, także zawsze można do nas zadzwonić i po prostu wpaść i i porozmawiać. To nic nie kosztuje. A a czyli wy też zajmujecie się takim doradztwem? Dokładnie. Kierujemy jakby co robić dalej. Albo już po diagnozie, albo przed diagnozą. właśnie wtedy, kiedy rodzic ma te największe wątpliwości m czy coś się jednak dzieje czy może nie czy może przesadzam to tak
wtedy właśnie możemy wkroczyć i powiedzieć co można zrobić dalej którą ścieżką pójść czyli w internet się wbić poszukać fundację savanci tak i tam już wszystko wszystkiego się można dowiedzieć numery telefonów kontakty i tak dalej i tak dalej dokładnie no to niech się w sobotę dobrze wydarzy no i
przede wszystkim pogody życzę dziękuję żeby te alpaki nie musiały biegać po szkole. Naszym gościem była prezes fundacji Sawanc Katarzyna Sielawa. Dzięki serdeczne za wizytę w studio. Dziękuję bardzo i zapraszam na sobotę. [Muzyka]


