Rozmowa Dnia | 21 Jazz W Ruinach - Piotr Schmidt

25 sierpnia 2025 · 23:01 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszej rozmowie Adam Żaak miał przyjemność rozmawiać z Piotrem Schmidtem. Polski trębacz jazzowy, kompozytor, wykładowca, lider zespołów i producent muzyczny. Rozmawiają o 21 Jazzie w Ruinach, o ich kulisach i celach na przyszłość.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żak przy mikrofonie. Witam bardzo serdecznie w naszym studiu dzisiaj naszego gościa Piotr Schzm. Dzień dobry. >> Dzień dobry. Witam. Celowo nie mówiłem dalej, co będzie, jakie tytuły wymienić, bo możesz w zasadzie to zrobić samodzielnie, bo ty masz mnóstwo różnych tytułów. >> Ja wolę tego nie robić. >> Wolisz tego nie robić? Dobrze, no to zostawiasz to na mojej głowie. Niech będzie. Posłużę się Wikipedią. Piotr Schzmid, polski trębacz, jazzowy, kompozytor, wykładowca, lider zespołów i producent muzyczny związany z Instytutem Jazzu. Prawda?

>> Tak. pytanie z którym instytutem jazzu >> to dołożysz coś sprost >> 10 lat wykładałem w Katowicach ale zrezygnowałem 4 lata temu a teraz wykładam na wydziale jazzu w Nysie >> A czemu zrezygnowałeś z Katowic? >> Nie chcę w to wchodzić. >> Dobrze rozumiem. Nie było pytania wobec tego. Piotrze, jesteś teraz w ferworze

walki. Jazz w ruinach idzie pełną parą. My tutaj dostaliśmy taką fajną zajawkę, o której ty opowiedziałeś. Mnóstwo rzeczy na temat jazzów w ruinach, o festiwalu. Dzisiaj chciałbym tak dwa słowa, żebyś powiedział na temat jak to już idzie, bo to było jeszcze wszystko

w naszych naszych u naszych widzów i słuchaczy, bardziej u słuchaczy przed przed festiwalem. Teraz już mamy festiwal w toku. >> Tak. No nagrywamy to między pierwszym a drugim weekendem. Zawsze to są dwa weekendy sierpnia. Najczęściej pierwsze dwa weekendy sierpnia w miarę możliwości. I no i pierwszy weekend fantastycznie

podsumował też na swojej stronie magazyn Europerspektywy z całą mnóstwą fotografii robiony tak robionych także właśnie przy przy użyciu drona. Em i no i najważniejsze to jest to, że mamy po raz kolejny pobity rekord frekwencji. E boję się, co będzie w teraz w ten weekend, bo bo rekord frekwencji mieliśmy już przy pierwszym weekendzie, a drugi ma być jeszcze lepszy. Niemniej jednak cieszę się bardzo, bo też zainwestowaliśmy trochę w promocję, ale też mamy bardzo fajny lineup.

I no i bardzo dużo różnych atrakcji wokół festiwalowych, łącznie z takimi typowymi dla festiwalu udogodnieniami jak jakiś foodtruck, jakieś strefy, gdzie można sobie kupić różnego rodzaju picia i dla dorosłych i dla dzieci. Mamy partnerstwo z z Lexusem w Gliwickim, który nam udostępnia samochody dla VIPów i dla artystów, ale także można sobie wsiąść do tego samochodu, przejechać się nim, jak się jest zwykłym gościem festiwalu, więc jest to też jakaś atrakcja dla dla uczestników festiwalu. >> Czyli to się zrobił taki wręcz festyn muzyczny, a nie tylko festiwal >> trochę może tak. Natomiast też Festiwal Jazz w Ruinach to już jest 21 edycja zresztą organizowana dla porządku powiem przez stowarzyszenie muzyczne Śląski Jazz Club, które nieprzerwanie od 56 roku organizuje różnego rodzaju wydarzenia artystyczne na Śląsku.

>> To jest najstarszy, przypomnijmy, najstarszy polski jazz klub. yyy stowarzyszenie jazzowe, tak? stowarzyszenie jazzowe. Natomiast no zawsze festiwal to było nie tylko nie tylko to była to był festiwal związany z muzyką, ale także z różnego rodzaju sztukami wizualnymi, a w szczególności z międzynarodowym konkursem plakatu jazzowego, gdzie finaliści, którzy nadsyłają pracę z kilku kontynentów, z kilkudziesięciu krajów do nas, no później wyłaniani przez Jurri

Ich prace są wieszane w w hali modeli Xzut oraz wyświetlane są też przez nasz rzutnik multimedialny i kinowy projektor, który wypożyczamy na tą właśnie okazję. Do tego jakieś happeningi związane z malowaniem obrazu do muzyki, który to obraz na przykład można sobie później kupić, czy jakiś koszulek farbami niezmywalnymi i tak dalej, i tak dalej. No różnego rodzaju takie fajne rzeczy też, żeby to był może nie festyn, tak jak powiedziałeś, tylko tylko bardziej festiwal, ale jednak letni i taki dosyć uniwersalny. Od kilku lat już staramy się, żeby dzieci do 12 roku życia miały wstęp gratis, żeby zachęcać całe rodziny do przyjścia na koncerty. Zwłaszcza, że festiwal ma taki charakter półotwarty. To znaczy mamy halę Modelik Zut, która jest jakby zamknięta i chroni nas przed deszczem i ta ochrona naprawdę wielokrotnie nam się

przydała w trakcie koncertów. Natomiast ona ma wiecznie otwarte drzwi na podwórko. Duże drzwi czterometrowe, które które otwierają się na podwórko, gdzie mamy właśnie całe zagospodarowane w parasole on lemon, w w jakieś krzesełka czy leżaczki właśnie tam jest ten food trck i i tam tam jest parada kolejnych atrakcji i tam sobie można z dziećmi można wyjść, nie trzeba z nimi siedzieć sztywno na krzesełku jak w filharmonii. To nie jest łatwa muzyka dla dzieci, powiedzmy szczerze. >> Ale umówmy się, no właśnie w takich bardziej sztywnych sytuacjach jak na przykład fharmoniczne, które muszą taki charakter pełnić z powodu też muzyki, którą się tam wykonuje. No ale nie zawsze nadaje się to na przestrzeń dla dziecka. A tutaj tak tutaj jakby zachęcamy właśnie gorąco rodziny z dziećmi, osoby starsze. Nie ma żadnych,

jak to się mówi, przeszkód architektonicznych dla poruszania się wokół całej przestrzeni festiwalu. Jest fajnie to wszystko pomyślane i fajna jest ta przestrzeń. Zresztą 2 lata temu zleciłem wymalowanie muralu specjalnie pod kątem festiwalu z taką y jakby podobizną Roja Hargrąbeczką,

która tam się znajduje. Bardzo fajnie to wygląda. Y także jest to bardzo przyjazny festiwal. Yyy, no i co roku dwa weekendy yyy już w zeszłym roku mieliśmy bardzo dużą frekwencję, w tym roku jeszcze większą, także bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie podobnie. Staramy się co roku zwiększać troszeczkę poprzeczkę yyy no y jakości

tego wszystkiego, co robimy i i poziomu i wielości atrakcji i tak dalej. Y, więc bilety wciąż są jeszcze tanie. Bo w tym roku to było średnio 60 zł za dzień, więc to są bardzo przystępne bilety. No i i i w tej cenie naprawdę mnogość fajnych pomysłów i niesamowita przestrzeń, ta industrialna przestrzeń hali Modeli Xzut, miejsca w którym w

którym no niegdyś robiono te choćby słynne pomniki papieża, prawda, i wiele innych różnych pomników. E, przestrzeń, która powstała gdzieś w połowie XIX wieku, w tej chwili już całkowicie zabytkowa, ale właśnie taka industrialna przestrzeń to jest coś, co nam szczególnie się podoba. I to był główny powód, że zrezygnowaliście z jazzu w ruinach, a przenieśliście do do gzutu? >> To znaczy w ruinach Teatru Wiktoria było

pierwsze 15 bodajże edycji. Natomiast tam był problem i z zapleczem dla artystów i z sypiącym się tynkiem i i walącymi się ludziom prawie że na głowy y cegłami. Podobno już to zostało zabezpieczone bardziej. y zaplecze y jeśli chodzi o jakieś garderoby też już wygląda lepiej. Niemniej jednak w hali Modelik z mamy zdecydowanie lepsze warunki. Przestrzeń jest też troszeczkę większa, a nam na tym zależy. A moim zdaniem absolutnie nie jest to przestrzeń gorsza. Jest trochę inna, ale też właśnie taka fajna, zabytkowa, industrialna. Yyy, a choćby przez ten mur, ale też już sobie bardzo fajnie ją zagospodarowaliśmy, także yyy na razie nie planujemy przenosiń, co nie zmienia faktu, że dosłownie w tym roku zaczęliśmy za namową zresztą też yyy

dyrektora Centrum Kultur Wiktoria y powrót do wybranych koncertów, do organizowania wybranych koncertów z naszego cyklu Czwartek Jazzowych z Gwiazdą właśnie w ruinach teatru Wiktoria. To znaczy mamy dosłownie kilka koncertów na wiosnę i kilka na jesień. Yyy, dodatkowo jeszcze poza festiwalem yyy, w których organizujemy fajnych artystów jazzowych i część tych koncertów zaczęliśmy właśnie organizować w ruinach teatru Wiktoria. [Muzyka] Zresztą i tak nie możemy wszystkich, bo tam jest problem z ogrzaniem tej przestrzeni, więc przez pół roku ona praktycznie nie nadaje się do użycia, więc można ją używać tak powiedzmy od połowy od połowy kwietnia do do połowy października może.

>> No pod warunkiem, że jest też ciepło. >> Pod warunkiem, że jest ciemno, ale tego nie przewidzimy, tak? Bo i tak koncert trzeba planować z dwumiesięcznym wyprzedzeniem minimum. Więc w praktyce jak jest w dniu koncertu dowiadujemy się w dniu koncertu. Ale no bywało tak, że było 14, 13 stopni, no to to jest w miarę do zniesienia. Jak ludzie przyjdą w lekkich kurtkach, to jest im całkiem komfortowo, a przestrzeń jest świetna też tak samo, także warto tam robi wrażenie tak samo, więc więc na pewno warto tam też na koncert się wybrać. Mówisz, że frekwencyjnie już dokonaliście różnych rekordowych zapisów w odniesieniu do poprzednich

festiwali czy do jakiś innych imprez. O tym mówi? >> Nie, no mówię, porównujemy sami z siebie. Sami z sobą. Sami z sobą oczywiście. Weźmy pod uwagę, że ten festiwal był przez 18 czy 19 lat za darmo dostępny, a my teraz zrobiliśmy bilety. To wiązało się choćby z tym, że

parę lat temu już po raz drugi czy po raz trzeci nie dostaliśmy dofinansowania z ministerstwa, z programu Kultura Dostępna, gdzie premiowane zawsze jest darmowość imprezy. W związku z tym ja postanowiłem jak tylko jak tylko zacząłem tutaj jak to się mówi

prezesować stowarzyszeniu postanowiłem że wprowadzamy bilety. No bo musimy jakoś ten festiwal robić. Inaczej możemy po prostu podkulić ogon i i i z dosyć niską dotacją z miasta po prostu się schować i nic nie robić i dotacje grzecznie za dotację grzecznie podziękować. Natomiast całe szczęście ta dotacja troszeczkę na przestrzeni ostatnich dwóch lat się zwiększa, więc to jest fajne. Będziemy jeszcze zabiegać o to, żeby ona była większa, bo to nam umożliwia szersze spektrum działania.

A poza tym no właśnie budżet uzupełniany jest z tych biletów, które zrobiliśmy. Najpierw bardzo malutkie bilety, dosłownie było po 40 zł i później co roku zwiększaliśmy o 10 zł. W przyszłym roku też będzie 10 zł drożej, bo to wciąż są tanie bilety jak na to co oferujemy i i prawdopodobnie musimy dojść do jakichś 90 zł, zanim to się zatrzyma za dzień, żeby to miało ręce i nogi po prostu.

Natomiast chcemy to robić stopniowo, żeby ludzi nie zdrazić do siebie, tylko żeby ludzie normalnie przychodzili. Więc pomimo tego, że wprowadziliśmy bilety, pierwsza edycja była taka średnia, co może wynika z tego, że zewnętrznej firmie daliśmy kwestię reklamy. Natomiast później jak reklamy robiliśmy już sami, to już było bardzo dobrze rok temu i w tym roku też było bardzo fajnie

i i i mam nadzieję, że w przyszłym roku też tak będzie, no bo to sprawia, że nam się chce to w ogóle robić, że czujemy potrzebę, że wiemy, że ludzie chcą przychodzić na to, co robimy, a a jest to olbrzymia robota po prostu do wykonania, żeby stworzyć taki festiwal i i i cieszę się, że ludzie tą frekwencją doceniają po prostu naszą pracę. Festiwal jeszcze z tą całą otoczką plastyczną to jest w ogóle fenomen. Obawiałeś się, że tam może nie dostaniecie zgody na wszystkie malowanki, ale co? Wszystko się udało?

>> Tak. Nie no, wszystko, wszystko się udało. Fajne jest to właśnie, że ci finaliści, te plakaty często, które dostają się do finału, są drukowane i i wyświetlane, one często później krążą dalej po różnego rodzaju konkursach i wygrywają bardzo prestiżowe konkursy światowe, więc to jest taki bardzo ważny element w ogóle sztuki graficznej, plastycznej w ogóle na świecie. jakby jest jeden z ważniejszych takich punktów programu dla grafików, którzy przesyłają nam te swoje prace i naprawdę te projekty są absolutnie rewelacyjne. Dlatego polecam serdecznie wszystkim, którzy którzy mają do czynienia z czymś takim zainteresować się, żeby zobaczyć a

kogoś kto >> A po festiwalu można zobaczyć też te prace? Yyy, po festiwalu już nie można zobaczyć tam w hali Model XZ, ale wiem, że one dalej gdzieś żyją jeszcze także jeśli chodzi o yyy o o wystawę, tylko to już trzeba się kontaktować z kuratorem naszych naszego konkursu i wystawy, czyli doktorem Tomaszem Kipką z Uniwersytetu Śląskiego, który to po

prostu koordynuje całą tą sprawę i jest odpowiedzialny właśnie za ten konkurs i za to, co się później dzieje z tymi pracami. To jest też niejako forma reklamy dla waszego festiwalu, bo w końcu chyba się ogłasza przyjmij wobec, że te prace powstały tu i teraz. >> Znaczy no one powstały w dowolnym momencie przed przed festiwalem, >> ale prezentowane są. >> Prezentowane są tu i teraz. Tak. I i tylko tu i teraz. >> Zgadza się. No tak, oczywiście jest to dodatkowa forma uatrakcyjnienia wydarzenia. W związku z tym działa to trochę jak reklama. Y, >> mówiłeś o tych biletach i tak z własnych obserwacji wiem, że jak coś jest zbyt tanie, to bywa nieatrakcyjne dla potencjalnego klienta. Jeśli klient ma zapłacić symboliczną cenę za bilet, to nie traktuje poważnie takiej imprezy.

Więc może nie wahajcie się i dla opłacalności waszego przedsięwzięcia ustalcie cenę jakąś taką już żeby była godna. >> No to jest zawsze dyskusyjny temat. Natomiast dzięki dotacji z miasta >> staramy się też, żeby te ceny były atrakcyjne dla mieszkańców. Tak to uważam, tak powinno działać. Oczywiście gdzieś tam czasami konkurencyjny OFestival ma wejście 400 zł, a też ma

dotację z miasta. I teraz można by się zastanawiać, czy w związku z dotacją z miasta olbrzymią i kilkudziesięciokrotnie większą niż my, nie powinny te ceny być dla ludzi mniejsze. Ale z drugiej strony, no to już jest polityka festiwalu, to jest polityka organizatorów i dogadania się z miastem, czy w związku z tym tak to wygląda, czy inaczej. Natomiast my wychodzimy z założenia przede wszystkim historycznego, czyli ponieważ 18 lat był to festiwal darmowy, to chcemy, żeby te

bilety póki co były czy w ogóle docelowo były w miarę atrakcyjne. >> Czyli nie robicie rewolucji, tylko ewolucji, >> nie? Tak, dokładnie. Tak. No, no, no. Dobrze, >> jest to jest to bardzo ważne dla nas uzupełnienie budżetu, ale nie jest to filar, na którym festiwal się opiera. Myślę, że takim podstawowym filarem chcielibyśmy zawsze, żeby to były po prostu dotacje, dotacja z miasta, ponieważ jest to, uważam, bardzo atrakcyjne dla miasta posiadać taki festiwal w swojej palecie różnych oczywiście wydarzeń i atrakcji kulturalnych, bo miasto wspiera bardzo wiele inicjatyw kulturalnych i bardzo wiele wydarzeń artystycznych i uważam, że jaz w ruinach jest jednym z ważniejszych w roku

i i i cieszymy się, że jest to punkt wyjścia, który sprawia, że zaczynamy nad tym pracować. Oczywiście festiwal ma też jeszcze sponsorów prywatnych, ale wiadomo jak to bywa ze sponsorami prywatnymi. Raz są, raz ich nie ma. Raz jest ich więcej, raz jest ich mniej. Nigdy na to nie można do końca w pełni liczyć. Więc zaczynamy zawsze od gwarancji z miasta, że będzie dotacja i później planujemy cały festiwal. >> No to na zakończenie jeszcze Piotrze poproszę ciebie o specjalne zareklamowanie. najbliższej imprezy związanej z festiwalem. >> No związanej z festiwalem to nie zareklamujemy, bo rozumiem, że pomimo, że nagrywamy to pomiędzy pierwszym a drugim weekendem, transmisja będzie już później, czyli zaraz po drugim weekendzie. Natomiast zapraszam serdecznie za rok oczywiście na festiwal.

W związku z tym tradycyjnie zrobimy to raczej w pierwsze dwa weekendy sierpnia. być może za rok rozszerzymy formułę, o co się staramy yyy rozmawiając z urzędem marszałkowskim i z miastem Katowice, żeby trzeci weekend wprowadzić w Katowicach. Yyy przy czym oni musieliby też to wesprzeć finansowo. Jak to by się udało, to byśmy mieli trzy weekendy. Dwa w Gliwicach, jeden w Katowicach,

ale to zobaczymy, czy nam się uda. Więc zapraszamy za rok. A co do najbliższych wydarzeń artystycznych to polecam na pewno 27 września koncert, którego stowarzyszenie muzyczne Śląski Jazz Club jest partnerem. Koncert w Nosprze Grzecha Piotrowskiego, między innymi z Ewą Bem, z Hanną Bonaszek. Koncert, w którym ja mam przyjemność grać też na trąbce gościnnie w kilku utworach. To jest jedna rzecz. A druga rzecz to jest to, że zorganizujemy jesienią dwa lub trzy koncerty z cyklu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą.

W tym będzie koncert bardzo fajny, poświęcony taki teatralny koncert z z aktorem, który będzie też opowiadał o życiu Krzysztofa Komedy. >> W związku z tym staramy się, żeby to się wydarzyło. Mam nadzieję, że za chwilę potwierdzimy ten termin 9 października właśnie w ruinach teatru Wiktoria, bo jeżeli jest to koncert z elementami teatralnymi, to fajnie, żeby to było właśnie w ruinach teatru. Tak, czyli w teatrze. >> Yyy, do tego być może w Jazowi zorganizujemy w Jazowi u Krzysztofa Kobilińskiego zorganizujemy nasz drugi koncert Józefa Eliasza z fantastyczną wokalistką w Kwintecie. To też dopiero będziemy o tym komunikować, ale w takim razie już wspomnę. I być może jeszcze jeden koncert wspólnie z Politechniką Śląską, z którą czasami organizujemy koncerty, zorganizujemy w grudniu, ale to też dopiero wszystko będziemy

później robić. Więc y zachęcam do obserwowania nas na Facebooku stowarzyszenia muzycznego Śląski Jazz Club y do lajkowania nas właśnie na Facebooku i na Instagramie bo tam pojawiają się te informacje oraz oczywiście do wejścia raz na miesiąc chociaż na naszą stronę wwwsjc.pljczyli

śląski jazz klub. Tak, dokładnie tak. >> Yyy, ponieważ słusznie zauważyłeś, y, dzisiaj nagrywamy, a emisja będzie już po koncercie, to inaczej nie zareklamować, ale powiedz kogo y nie posłuchają i i nie zobaczą, niech żałują. A mówimy o drugim weekendzie

festiwalu. No teraz wystąpi lub wystąpili w tym kontekście no między innymi Irek Gck Quinted z Kingą Gck to fantastyczny punkt piątkowy. Kinga GK to rozchwytywana basistka występująca głównie za granicą cały czas koncertujące na topowych scenach światowych. Do tego w sobotę mamy kapitalny program Roberta Świstelnickiego, genialnego tekściarza, gitarzysty i i pianisty, którego teksty są śpiewane między innymi przez Grażyna Aguścik i i Jorgosa Skoliosa w dużym ośmioosobowym składzie

jazzowym. Świetne jazzowe aranżacje też. Yyy, no i yyy finalistą tegorocznej edycji był zespół Scalpel yyy czyli dwóch DJ grających New Jazz yyy czyli Elektronica i i różnego rodzaju stylistyki jazzowe, yyy, którzy to świętowali zresztą całkiem niedawno swoje 25lecie z Big Bandem w Nosprze. A u nas yyy wystąpili w Kwintecie,

też ze świetnymi instrumentalistami. Także zresztą po raz pierwszy wprowadziliśmy w tym festiwalu formułę, że w każdą sobotę mamy też after party, mamy DJ i zostajemy w hali Model Xut, >> usuwamy krzesełka na bok i mamy imprezę. >> No i rewelacja. >> Także taka sytuacja jeszcze bardziej integrująca fanów dobrej dobrej muzyki

jazzowej i fanów naszej imprezy. No więc ci, którzy byli, bo już jest po fakcie, ze zrozumieniem kiwają głową głowami teraz przed ekranami telewizorów i przed radioodbiornikami. A ci, którzy nie byli rwą wosy z głowy, że nie byli, ale będą mieli okazję w przyszłym roku. >> Nie, nie, nie zaprzestajemy działania w przyszłym roku. Z jeszcze większą pompą będziemy kontynuowali. Yyy, zresztą w przyszłym roku yyy to będzie 70lecie

powstania stowarzyszenia Śląski Jazz Club, więc z tego tytułu choćby nawet chcielibyśmy tak, chcielibyśmy zrobić y no jeszcze więcej niż do tej pory, jeszcze więcej zaproponować y fanom dobrej muzyki w Gliwicach i nie tylko. Różne ciekawe przedsięwzięcia z tym związane. >> Nie, jakby ktoś nie wiedział, to Gliwice są jazzową stolicą Polski. Yyy Piotr

Schzmit był naszym gościem. Bardzo dziękuję za poświęcony czas. Yyy wiem, że jeszcze masz dzisiaj wiele innych y spotkań. W związku z tym nie przeszkadzamy i dziękując zapraszam do studia na taką zupełnie inną rozmowę, ale to już będzie niespodzianka dla naszych widzów i słuchaczy. >> Dziękuję bardzo. Do zobaczenia.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo