Rozmawiamy o Gliwicach | 100% Gliwic

5 stycznia 2026 · 15:16 · Obejrzyj na YouTube

Przez ostatni rok prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska-Budka, realizowała ważny element swojej kadencji – cykl otwartych spotkań z mieszkańcami gliwickich dzielnic. Ich celem jest bezpośredni dialog z lokalną społecznością, poznanie codziennych potrzeb gliwiczan oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań najważniejszych spraw dotyczących poszczególnych osiedli. Na zakończenie roku, w Szkole Podstawowej nr 39, prezydent Gliwic spotkała się z mieszkańcami dzielnicy Obrońców Pokoju. Frekwencja dopisała, a tematów do rozmów nie brakowało.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Przez ostatni rok prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska Budka realizowała ważny element swojej kadencji cykle otwartych spotkań z mieszkańcami gliwickich dzielnic. Ich celem jest bezpośredni dialog z lokalną społecznością, poznanie codziennych potrzeb gliwiczan oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań najważniejszych spraw dotyczących poszczególnych osiedli. Na zakończenie roku w szkole podstawowej nr 39 prezydent Gliwic

spotkała się z mieszkańcami dzielnicy obrońców pokoju. Frekwencja dopisała, a tematów do rozmów nie brakowało. Wśród uczestników była między innymi Bożena, mieszkanka osiedla od 1985 roku, która doskonale pamięta jak dzielnica wyglądała w pierwszych latach swojego istnienia. >> Jak się wprowadzałaś to jak wyglądało to osiedle? >> Strasznie. Błoto, błoto i błoto. >> Nie było. >> Zmieniło się, >> zmieniło się. Zmieniło się, ale są też plusy i minusy. >> To wymień parę plusów i parę minusów. >> No plusy są, ładne chodniki, jest są dużo sklepów, zadbane są placy, jest dużo zieleni, a minusy, no problem komunikacji naszego osiedla niestety >> między innymi dlatego tutaj dzisiaj.

Tego przyszłam. Tak, oczywiście, bo uważam, że jeden autobus, który jeździ w poprzednie dni, w zwykłe, to jest zdecydowanie za mało. Zabrali nam 187, który jeździł na sikornik przez całe, całe życie. Może niechlubnie się pochwalę, że jeździłam na to osiedle na wagary, jak byłam dzieckiem jeszcze, jak je budowali i autobus był bezpośrednio.

Teraz bym nie przyjechała, bo nie miałabym czym. >> Takie spotkanie jak dzisiaj chyba ważne, bo jest okazja bezpośrednio to powiedzieć. bardzo ważne. Powinno ich być więcej, częściej, ale widzę, że też ludzi jest sporo, więc może coś się uda załatwić. >> Od początku na tym osiedlu mieszka również Barbara, która dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat zmian zachodzących w dzielnicy na przestrzeni lat. Miałam do wyboru albo Waryńskiego, albo tutaj. A ponieważ lepsza była komunikacja tutaj, więc wybrałam tutaj i

zrobiłam pewnie wielki błąd, bo teraz Waryńskiego jest skomunikowane rewelacyjnie, a my jesteśmy wyrzuceni poza nawias. >> A to ciekawe, bo to już druga osoba, która mówi mi o problemach komunikacyjnych. Rzeczywiście to jest taki numer powiedzą wszyscy to powiedzą wszyscy. Jesteśmy odcięci praktycznie od świata. było połączenie sikornik naszym nasze osiedle autobus jeździł w kółko jeden raz w tą drugi raz w tą wszędzie można było dojechać teraz ja jeżdżę codziennie z Rybnickiej tutaj i bywa że

jadę godzinę to jest 7 km w linii prostej się muszę przesiąść ten się spóźni ten się spóźni i moja podróż siedmiokilometrowa trwa nierzadko godzinę a w sobotę I w niedzielę to już w ogóle jest katastrofa. Obrzydło mi to osiedle od kiedy wybudowano przesiadówkę. Dołożyli nam przez tą przesiadówkę każdy autobus jedzie o 10 minut dłużej w jedną stronę i o 10 minut dłużej w drugą stronę. Kierowcy też już chyba mają powyżej dziurek od nosa tego kręcenia po tej przesiadówce. Nie wiem po co to komu było. Może komuś się podoba. Mnie nie. Ja jestem na nie.

>> Jak dziś mieszka się na obrońców pokoju i czy zdaniem mieszkańców jest coś, co wymaga poprawy? O tym opowiada Janusz. >> Najlepsze osiedle w Gliwicach. Tak ja twierdzę 30 parę lat tu już mieszkam. 40 B. Tak. Ile mieszkamy tu? 35 być może. >> A gwicinem jestem od 55 chyba lat, także

jestem bardzo zadowolony z tego. Jest wszystko. Jest od kościoła zacznę. Jest kościół. Cmentarza nie ma na szczęście. Może jest kościół, są sklepy, jest szkoła, żłobki, przedszkola. Generalnie jest wszystko co potrzeba. Naprawdę nie wyprowadzi się na inne osiedle. Jak tu dostałeś mieszkanie? To był przypadek? >> Nie, to były czasy książeczek mieszkaniowych. Nie pamiętasz pewno tego, ale to były taki czasy, kiedy się zakładowało książeczkę i były obiecanki w tym roku, w tym roku i w tym roku i dostaliśmy tam w 84 roku propozycję

osiedla, on się nazywa chyba, no nie wiem, stara Gliwice tam, nie pamiętam jak, jak grał Waryńskiego. O, Waryńskiego. Waryskiego. No i tam pojechaliśmy z żoną, znaczy wtedy nie mieliśmy samochodu, więc nas znajomy tam zawoził. zobaczyła, że ona balkony, mówi: "Nie, takie betonowe balkony, nie chcę takich balkonów. Jedziemy na drugie osiedle, a tu zachwyciła się tym, że w jednym spokoju były dwa okna, a mieliśmy dwójkę dzieci, można było ściankę działową postawić i także to to taki nie przypadek, ale wybór. Naprawdę wybór. >> A czy dzisiaj na spotkanie przyszedłeś z panią prezydent, żeby pochwalić się, czy może jednak żeby zadać jakieś pytania? I >> być może da się będzie okazja, żeby jakieś pytanie zadać. Mam parę tematów, które mnie interesują. Przede wszystkim szpital to jest coś, co jest teraz na

topie tutaj. Ja już mam taki wiek, jestem pod 80 prawie że, prawda? Więc ten szpital, który był poprzednio projektowany i tak dalej nie zadowalał 400 łóżek, ale myślałem, że jeszcze coś dożyję i skorzystam na ten, na ten drugi się już chyba nie załapie, bo to co najmniej projektowanie będzie tak źle. >> No 10, 12 lat na pewno. >> Czyli szpital jest jakby chociaż nie na tym osiedlu, ale jednak ważny temat. Tak. Bardzo ważny temat. Bardzo ważny. Zresztą popatrzmy na to. Szpital Zabrzegliwice był kiedyś projektowany, wybudowany szkielet przez parę ekip różnych rządzących i tak dalej. Nie dało rady go wykończyć. W końcu musiał zostać wyburzony, prawda?

>> Jak będzie teraz, jeżeli państwo nie zapewni finansowania, to gmina tego sama nie udźwignie. Ani gmina, ani uniwersytet tego nie udźwigie. >> A czy na takim osiedlu wciąż buduje się sąsiednie relacje? O atmosferze i więziach międzyludzkich opowiadają Bolesław i Teresa. >> U nas wszyscy się znają dobrze. Wszyscy wiedzą gdzie kto mieszka, co co kto robi, co się spodziewać po kim. Także pomocy, to wtedy >> jak jest pomoc, no to no i no po prostu od samego początku tak sobie pomagamy. Jesteśmy razem zawsze. >> A to ciekawe, bo Gliwice przede wszystkim w Śródmieście cierpi na to, że dużo ludzi ucieka, przyjeżdżają nowi, nie znają się. U was jednak trzyma się taka grupa stałych mieszkańców naszym bloku. Tak.

U nas szczególnie w naszej klatce to rzeczywiście mieszkańcy cały czas są ci sami. No ja urodziłem się w Lwicach, nie uciekam stąd, żona też. No i to tak po prostu jesteśmy tutaj od początku. Oby oby do końca, nie? >> Masz jakieś konkretne pytanie do pani prezydent dzisiaj? >> No no mnie by interesowała droga, którą zaczęta budow budowa remont.

Chodzi o obrońców pokoi przy tych trzypiętrowych blokach. Kawałek jest zrobiony. Czy będzie dalszy ciąg tam trudno aż przejechać jak jak zaczyn jak są deszcze to nie wiadomo gdzie jest dziura a gdzie asfalt i aż do garażu aż do wyjazdu się dociągnie. >> Czyli jak wszędzie są plusy minus. >> Jak wszędzie. No chodnik, który 40 lat temu był rozpoczęty i zapomnieli o takiej przecince i teraz zrobili remont. To samo dalej zapomnieli o tym. No także to przydałoby się takie sprawy zrobić. No bo reszta jakoś tutaj jest nieźle całkiem. >> Ja zapytam małżonki. Małżonka jak ma na imię?

>> Teresa. >> Teresa, jak to jest z tymi tutaj sąsiedzkimi stosunkami jeśli chodzi o kobiety? Jak to na tym osiedlu jest? >> No kobiety to kobiety po prostu szybciej ze sobą się dogadają i i nie ma problemu. Jak się wyjdzie na dwór, na ławeczki, na ten, to można porozmawiać. Nawet obca osoba czasami uśmiechnie się i już można zagadać. Oprócz tego to jest

klub seniora, gdzie właśnie można się spotykać i i tam są i ciekawe tematy i nasza przewodnicząca przygotowuje i ciekawe spotkania są i także no jest fajnie jest fajnie. >> Jak się idzie do sklepu nawet do tej naszej biedronki to co chwilę Dzień dobry. Dzień dobry. >> Dzień dobry. Sami nawet nie wiemy kto to jest, bo jak on był taki mały kiedyś, a teraz rybus 1 90 to nie wiemy kto to jest, ale się kłaniają ludzie,

także wszystko tak jakoś współpra. >> A jak ważne są takie spotkania dla lokalnej społeczności mówi Bogusław Superat, przewodniczący rady dzielnicy obrońców pokoju. >> No myślę tak, frekwencja o tym między innymi świadczyła, że sala była pełna i ludzie zadawali dużo, dużo pytań. W pewnym momencie trzeba było już ograniczać czas wypowiedzi. Widzimy, że mieszkańcy interesują się swoimi sprawami, bo wiedzą tylko, że mogą zadbać o te dobro dla wszystkich wspólne, uczestnicząc między innymi w takich spotkaniach. >> Każda dzielnica ma swoje problemy, ma też czym się pochwalić. Czy słuchając tutaj tych wypowiedzi rzeczywiście to są te problemy, które trzeba pilnie rozwiązać, o których dzisiaj mówiliśmy?

Tak, to są rzeczy, które w tej chwili były poruszane przez mieszkańców, które są najpilniejsze do rozwiązania. No wiadomo, infrastruktura nie ulegnie tutaj jakby rozbudowie. Tu tereny już są de facto zabudowane, natomiast ilość dzieci, ilość mieszkańców się ciągle zmienia, fluktuuje to, ale również ilość samochodów korzystających z tych dróg, korzystających z tej infrastruktury, która jest, jest ciągle większa. No myśmy stali się jakby w tej części Gliwic takim małym centrum handlowym, jak to nazywamy, bo mamy w tej chwili duże zaplecze handlowe i gro mieszkańców ościennych z tych gmin nawet przyjeżdża tutaj, przemieszcza się, robi zakupy, przewozi dzieci, także jest takie małe centrum na obrzeżach Gliwic.

>> Jakieś wnioski po tym spotkaniu? Podbudowany może czy jednak ciągle gdzieś tam są wątpliwości i pytania? Zawsze niedosyt pozostaje. Odpowiedzi na pytania były i takie konkretne, ale były też takie troszkę kluczące. Natomiast mówimy, że jesteśmy tutaj kolejną kadencję i będziemy tematy drążyć z pożytkiem dla mieszkańców. Tak myślę. >> Spotkanie to było ostatnim wydarzeniem. W harmonogramie dialogów społecznych Rozmawiamy o Gliwicach 2025 roku. Jakie tematy najczęściej poruszali mieszkańcy, zarówno podczas tego spotkania, jak i w pozostałych dzielnicach? Podsumowuje prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska Budka.

>> To zawsze są dobre spotkania, bo yyy mieszkańcy mają najlepszy ogląd tych spraw, które są blisko nich. Często sugerują rozwiązania albo sugerują analizę yyy tych problemów, które są dla nich ważne. Zadają pytania. Jeśli znamy odpowiedź, to od razu taką odpowiedź udzielamy. Jeśli to dotyczy rzeczy, którą albo się nie zajmowaliśmy, albo jest taka niewielka, że musimy ją przeanalizować, bo jest ważna na przykład dla tej jednej osoby, która to pytanie zadaje, to bierzemy wtedy namiar na tą osobę i taką informację przekazujemy. Ja bardzo lubię te spotkania. Po nowym roku oczywiście je będziemy kontynuować, no bo nie ma nic lepszego niż spotkanie z mieszkańcami. To oni są jednak dobrymi ekspertami od tego, jak ma miasto wyglądać. Poza tym nasi mieszkańcy doskonale wiedzą czego chcą. A naszym naszą rolą jest odpowiadanie na te

wszystkie potrzeby, które są racjonalne i które możemy zrealizować. Czy rzeczywiście jest tak, że z punktu widzenia władz miasta takie drobne rzeczy jak choćby naprawa chodnika, krawężnika, wytyczenie nowego przejścia dla pieszych to są rzeczy, które dla nie wiecie, a dowiadujecie się tutaj. Bywają takie sytuacje, o których

faktycznie nie wiemy. Jeśli jest to sprawa dotycząca, nie wiem, budowy jezdni, budowy chodnika, to my wiemy, bo my mamy zidentyfikowaną tą infrastrukturę, ale jeśli coś się zdarzyło, nie wiem, zapadł się chodnik w jakimś miejscu bądź uszkodziła się, jezdnia, jeszcze o tym nie wiemy, to to jest świetne miejsce, to przeanalizujemy, bo albo jest to zasadna uwaga i wtedy oczywiście reagujemy, albo

jest to y jednak takie rozwiązanie, które mamy przeanalizowane i wiemy, że dla większej grupy osób ono jednak nie jest najlepsze i wtedy taką odpowiedź też przekazujemy. Generalnie dobrze dzielić się takimi informacjami, dobrze się dzielić swoimi przemyśleniami. No urzędnicy są od tego, żeby na te wszystkie głosy mieszkańców odpowiadać.

Niektórzy mieszkańcy przyjeżdżają z innych dzielnic wykorzystując tą okazję do spotkania bezpośredniego o zasygnalizowaniu takich problemów bym powiedział globalnych cało całomiejskich to też chyba jest dobre >> tak mamy mamy osoby często które przyjeżdżają z innych dzielnic by pytać o sprawy miasta ale dla nas to nie jest problem znaczy na spotkaniu oczywiście zawsze koncentrujemy się na problemach danej dzielnicy ale jeśli jest pytanie nazwijmy to ogólnomiejskie czy też dotyczące innej dzielnicy to gotowi jesteśmy odpowiedzieć. >> Ostatnie pytanie. Coś panią zaskoczyło dzisiaj na tym spotkaniu, czy może wszystko było takie przewidziane?

>> To zawsze jest zaskakujące, bo my nie wiemy jakie pytania zadadzą mieszkańcy. Co więcej to jest czas poświęcony dla nich. My nie na przykład nie pokazujemy im co w tej dzielnicy chociażby od początku kadencji się zmieniło, bo szkoda nam czasu. Tych rzeczy jest tak dużo w każdej dzielnicy, że ten czas ma być poświęcony na ich wątpliwości, na ich prośby, na ich sugestie, na ich pytania. W związku z tym ta formuła jest taka dla mieszkańca, a my oczywiście odpowiadamy na te

sugestie, które się podczas takich spotkań pojawią. Więc to są zawsze zaskakujące pytania, bo my ich po prostu wcześniej nie znamy. >> Kiedy następne spotkanie i gdzie >> następne spotkanie? Już 16 stycznia to jest spotkanie dotyczące dzielnicy Politechnika. >> Jak mogliśmy się przekonać, takie bezpośrednie spotkania z prezydent miasta i przedstawicielami kluczowych wydziałów są potrzebne i przynoszą realne efekty. To rozmowy, które pozwalają szybciej reagować na problemy i lepiej odpowiadać na potrzeby dzielnic.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo