Przegląd prasowy | 29/2026 | Nowiny Gliwickie

22 lipca 2026 · 17:50 · Obejrzyj na YouTube

W nowym, 29. wydaniu Nowin Gliwickich zaczytają się Jakub Mroczkowski oraz Adriana Urgacz-Kuźniak, którzy wspólnie opowiedzą Państwu o nowych wydarzeniach w Gliwicach! W tym wydaniu: - Piast Gliwice zaprezentował skład i nowe koszulki - Kolejna wyprawa Anny Guzek - Remont nawierzchni Targowiska przy Lipowej - Risotto z botwinką Nie przegapcie najnowszego przeglądu prasowego!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Dzień dobry państwu. Przy mikrofonie Jakub Mroczkowski, a w rękach mam najciekawsze wiadomości, najbarwniejsze informacje, a więc muszą być to nowiny gliwickie. A ze mną Adriana Urgasz Kuźniak. >> Dzień dobry. Witam radio słuchaczy Radia Imperium, widzów telewizji Imperium i oczywiście czytelników nowingliwickich.

>> Co w tym tygodniu dla nas zgotowaliście? >> Yyy, my może nie zgotowaliśmy, ale opisaliśmy tak botwinka. >> Tak, botwinkę. Ryż z botwinką. polecany przepis Doriana Sugockiego. Dorian gotuje. Natomiast my jeśli chodzi o tematy ich nie zgotowaliśmy, tylko opisaliśmy na pierwszej stronie to, czym żyją wszyscy kibice Piasta, czyli prezentacja nowej drużyny, prezentacja nowych koszulek, na nich pojawiło się logo radio, stacji i plakat, co ważne, na

rozkładówce nowń gliwickich. Jeżeli jesteście państwo kibicami Piasta, to proszę bardzo, można zapoznać się z całą drużyną i zobaczyć jak kto w tym roku będzie nas reprezentował w najbliższym sezonie. >> Aderiano, bo przyznam się, że ani nie jestem wielkim fanem piłki nożnym nożnej, ani mody. Więc ciebie jako kobiety zapytam, jak ci się podobają nowe koszulki? >> Bardzo ładne panowie. Bardzo przystojni. No tyle mogę powiedzieć na wstępie. >> Tak więc odjeżdżamy w kolejny temat. A odjeżdżamy, bo dotyczy autobusów. Tak, odjeżdżamy. Będziemy jeździć nowymi liniami autobusowymi.

Jeszcze w tym roku na ulicę Gliwic ma wyjechać linia autobusowa 759, która będzie łączyć centrum przesiadkowe z pętlą przy ulicy Granicznej w Żernikach. Trwają również prace przy budow budowie nowych przystanków, między innymi na trasach linii 187 i 287. Jest już też gotowy przystanek dla linii 759, o której wspominałam.

No dużo się zmienia. Zachęcam do tego, żeby przeczytać ten artykuł i zwłaszcza jeżeli państwo poruszacie się autobusami, to dużo dzieje się w ramach likwidacji białych plam komunikacyjnych. >> białych plam. Przypominam, że takim bardzo ciekawym zjawiskiem była ulica Kościuszki, która długa ulica, która nie miała tak naprawdę połączenia autobusowego. Już jest >> to dobrze, bo sam jeżdżę autobusami cały czas, więc myślę, że że może odczuję pozytywnie te zmiany. >> Myślę, że tak. >> U nas jeszcze jest ten dodatkowy dźwięk przewracania stron dla imersji. Myślę, że to jest wartość dodana.

A na kolejnej stronie mamy rowerem do świętych. >> Tak, pani Anna Guzek znana między innymi z tego, że prowadzi wycieczki z dziećmi z długie 700 km w tym roku >> chyba do Gdańska, bo tak takie które mają zawsze cel charytatywny. yy teraz w podziękowaniu między innymi za tą udaną wycieczkę, ale też z intencjami i tu ciekawostka z intencjami swoimi, yyy, z intencjami osób bliskich, ale też z intencjami, które są jej przesyłane przez Instagrama, inne media społecznościowe. >> Czy ta wycieczka cały czas jest y w toku? >> Jest w toku. Jeszcze >> jest w toku. Czyli można wysyłać do niej intencje.

>> Myślę, że tak, choć już są rzeczywiście ostatnie przystanki przed panią Anią. No bardzo długa trasa, kiedy ja z panią Anią rozmawiałam, to był 23 dzień jej drogi. Dziennie przejeżdża 80, 100 km. Bywa mniej, jeżeli są duże przewyższenia, bo jeździ między innymi po górach. >> A w jakim kraju? w różnych krajach była we Włoszech, w

w Hiszpanii, >> Francji. Tak też i ma przed nią jeszcze, kiedy rozmawiałam z nią Chorwacja i Meczugorie. Pani Ania jeździ po miejscach świętych, po miejscach kultu. yyy najważniejszym był było dla niej yyy Monte San Angelo na półwyspie Gargano, gdzie yyy objawił się święty Michał Archanioł. Tam y siostry zakonne zobaczyły y panią Anię na rowerze, że przyjechała z Polski, tak daleko yyy i zaprowadziły ją pod ołtarz w samo to miejsce kultu i to było dla pani Ani naprawdę naj takie najważniejsze przeżycie. Ale naprawdę jestem,

mam ogromny podziw dla pani Ani. Bo okazało się, że pani Ania jest ledwie dwa lata ode mnie młodsza. Pytam się, czy jakieś badania sobie robi może przed tymi wyjazd. >> Nie pytam ciebie o wiek, ale powiesz ile pani Ania ma lat? >> Nie, [śmiech] nie, nie powiem. Natomiast pytałam się, czy nie robi sobie jakiś badań przed tym przed tym wyjazdem. śmiała się, mówi, że nie, że czuje tą opiekę tych świętych, z którymi jedzie i i myślę, że to jest piękny taki >> myślę, że jest to też piękne w tym, że

wraca do pewnej starszej formuły pielgrzymek, tak mi się wydaje, bo dzisiaj często są takie autokarowe, które wymagają mniej wysiłku, a tutaj takim średniowiecznym słowem powiem, że się w pewien sposób umartwia, że że oddaje i Bogu i i sobie ten wysiłek.

>> Tak. Myślę, że to jest tym bardziej cenne wszystkie te intencje, które ze sobą niesie w upale we Włoszech, w rekordowych upałach, które nawet Włosi źle znoszą. 44 stopnie. No to nie wiem, dla mnie jest to i to jeszcze pani Ania sama jedzie i to jest dla mnie naprawdę >> Myślę, że zatem nie sama, a faktycznie ci święci z nią są. >> Chyba tak.

Kim jest lokalny patriota? >> Tym [odchrząknięcie] razem Andrzej Sugocki wziął na spacer pana Pawła Staszela, który jest pełnomocnikiem prezydenta miasta do spraw przedsiębiorców. Pan Paweł Gliwiczanin, lat 41. Osoba niedawno powołana, nie wiem, chyba z jakiś rok temu może powołana na to stanowisko. Myślę, że stanowisko ważne, potrzebne. A jakie miejsca pana Pawła, jakie ma

ulubione miejsca w Gliwicach? No myślę, że warto zobaczyć >> i przeczytać >> i przeczytać. I mamy dalej remont nawierzchni targowiska przelipowej. Tak, to oczywiście kto chodzi na targ na Przelipowej i ja chodzę to wie, że nawierzchnia na tym targu wymagała, no się już bardzo prosiła. Zresztą był kiedyś projekt takiej dużej modernizacji targowiska, ale nie było to zbyt korzystne dla wielu tych przedsiębiorców, bo targowisko miało być przeniesione, miały być, miało być to zamienione bardziej pewnie w taką halę, ale i czynsze by podrosły i nie byłoby to miejsce. Także tutaj bardzo walczyli przedsiębiorcy z targu, żeby to jednak się nie zadziało,

ale takie kosmetyczne zmiany jak modernizacja nawierzchni jest potrzebna i ona będzie do 17 sierpnia. Potem jeszcze może mogą się zdarzyć jakieś prace wykończeniowe, także też uprzedzamy targowisko działa, choć nie całe jest ograniczona ta powierzchnia, na której działa. >> No w końcu trzeba zostawić przestrzeń, żeby wymienić przestrzeń na nowo. >> Tak, musi być czasami coś gorzej, żeby potem było lepiej, >> było lepiej. W powiecie ma powstać zakład aktywności zawodowej. W starostwie powiatowym odbyło się spotkanie osób reprezentujących różne

placówki opiekuńcze po to, żeby porozmawiać na temat możliwości stworzenia zakładu aktywności zawodowej. Przypomnijmy, że Zakład aktywności zawodowej to jest taki zakład, który zatrudnia osoby niepełnosprawne. Osoby z niepełnosprawnościami. Tu przepraszam, cały czas w głowie mam jeszcze formułę, która obowiązywała do niedawna. Tak wiem. Mówimy teraz yyy osoby z niepełnosprawnościami. To spotkanie odbyło się z inicjatywy przewodniczącej Rady Powiatu pani Ewy Jurczygi. W te działania oczywiście również włączył się starosta gliwicki pan Grzegorz Kwitek. Ponieważ wszyscy mają na ten temat pozytywne zdanie, jest duża

szansa na to, że powstanie prawdopodobnie w Pyskowicach. Dobre miejsce. A z ciekawości, czy masz może wiedzę w jakichś w jakich branżach potem osoby z niepełnosprawnościami mogą pracować? Myślę, że to zależy od niepełnosprawności, bo mamy różnego rodzaju niepełnosprawności. Niepełnosprawności. Osoby niedowidzące nie będą mogły wykonywać tej samej pracy co osoby dobrze widzące, ale na przykład jeżdżące na wózku. Więc

to myślę, że jest dostosowane do przypominam, że u nas między innymi hotelactwo, gastronomia zatrudnia osoby z niepełnosprawnościami, także to takie przykłady, >> gdzie mogą znaleźć pracę. Praca biurowa dla osób jeżdżących na wózku też zwykle jest dostępna. >> Tak. To przejdźmy sobie. Mam problem z odmianą Wielowsi. >> Tak, tak, tak, tak. Wielowsi, >> wielowi. I co tam się podziało? >> Wielowsi, gmina Wielowiec. Wielowieść, przepraszam, wzbogaciła się o wyposażenie, które będzie wykorzystywane w sytuacjach kryzysowych. To jest taki sprzęt różnego typu, który został zakupiony w ramach programu ochrony ludności i obrony cywilnej.

Jest to dosyć duży zakup, dlatego yyy myślę, że że wielowieś może się teraz czuć bezpiecznie, a być może również i sąsiednie gminy będą mogły z niego korzystać. Tego życzymy. Na kolejnej stronie tylko wspomnę, że jest ten przepis na rizotto z botwinką, więc nic tylko jeść oczami,

gdzieś to się wyświetli i korzystać z tego przepisu i >> koniecznie wypróbować. >> Horoskop dzisiaj ominiemy przeznaczenie musicie poznać państwo sami i przejdziemy sobie do kultury. >> Tak, kolejny dodatek kulturalny. W tym dodatku między innymi przedstawiamy sylwetkę gliwickiej artystki Agnieszki Chrzanowski Chrzanowskiej Małys. Ja panią Agnieszkę poznałam, kiedy moje dziecko chodziło do studia plastycznego

stworzonego przez nią, czyli studia ACM. yyy serdecznie yyy polecam, bo cierpliwość, ciepłość i ciepło i yyy taka yyy umiejętność przekazywania tej wiedzy plastycznej yyy yyy u pani Ani jest naprawdę wyją Agnieszki jest wyjątkowa. Co ja dzisiaj tak yyy mylę?

Yyy myślami wybiegam już za daleko. Natomiast >> była wcześniej wspomniana pani Ania, więc to może się rotować >> pewnie tak. Natomiast pani Agnieszka jest też oczywiście artystką, która działa na swoją rzecz. Obecnie tworzy dla mnie bardzo niesamowite dzieła. Czym ta niesamowitość tkwi? Otóż pani Agnieszka zbiera najpierw rośliny. Rośliny, które

posiadają dużo celulozy, potem je gotuje, potem je suszy, y przypuszczam, że może jakoś karbuje. I na tej podstawie powstają jej dzieła, które są bardzo często dziełami nietrwałymi. I to taki dla mnie przykład artystki, która yyy dla której ważna jest sama twórczość, ponieważ zawsze wydawało mi się, że artyści chcą, żeby coś po nich zostało, a yyy pani Agnieszki dzieła są

na przykład z obierków ziemniaków zrobione. Tak, >> ulotne. >> Ulotne, bardzo ulotne. Ona mówi, że musiała sobie właśnie wypracować taką zgodę też na to, że te jej prace y potra mogą ulec zniszczeniu i bardzo często wtedy oczywiście y wykorzystuje je ponownie w kolejnej pracy. Natomiast y to jest taki jakby

rodzaj takiego najważniejsza jest ten droga. Nie cel. >> A czy wiesz, czy gdzieś można oglądać te prace? >> Tak, w tej chwili można oglądać w dwóch miejscach. W szybie Wilson w Katowicach oraz w muzeum miejskim w Żarach. >> A czy jak ta praca się siłą rzeczy zepsuje, to jest zebrana, czy jeszcze

chwilę tam sobie stoi? to one się najczęściej niszczą przy wieszaniu. Tak, bo to jest taki moment, kiedy ktoś, nawet kurator wystawy, który jest fachowcem, no przy tak kruchych dziełach, może po prostu popełnić błąd. Ale pani Agnieszka mówi, że to jest dla niej też taki proces, taka właśnie umiejętność pożegnania się z tym, co co stworzyła. >> Jest to piękne, że ta sztuka nie jest tylko w ramię, która wisi przez kilkadziesiąt lat, tylko faktycznie co jakiś czas coś się tam zmienia i ktoś musi to powiesić. >> Tak. A z tutaj jest jeszcze jedna rzecz.

W ramie też są, ale nie w typowych ramach, tylko w ramach okiennych. To jest też sztuka, którą pani Agnieszka tworzy. Bardzo fajny cykl powstał w ramach takiego sprzeciwu wobec tego, co się obecnie dzieje, czy komentarza wobec tego, co się dzieje i na Ukrainie i w ogóle na świecie. No także serdecznie polecam twórczość pani Agnieszki Chrzanowskiej Małys. Wyjątkowa osoba. >> Trzymamy za nią kciuki. I dla wszystkich miłośników historii mogą poczytać na stronie 20 o Gliwicach pod wodą. mieliśmy na swoim koncie yyy kilka powodzi. Yy najbardziej oczywiście pamiętamy te z 97. Wielu z nas jeszcze pamięta. Ty pamiętasz Kuba z 97? Zaraz się dowiem ile ty masz lat.

>> Mnie tam nie było jeszcze wtedy. >> Nie, nie >> na tym świecie nie było mnie. >> O ludzie złoci, jaki ty młody jesteś. >> Ale też nie powiem, bo potem nie będzie tego autorytetu pana redaktora. >> [śmiech][wciągnięcie powietrza] >> No ja w tą 97 może mniej pamiętam. Tą w 2010 pamiętam bardziej pamiętam nawet całkiem dobrze i myślę, że większość z osób, które nas oglądają i słuchają pamięta >> też pamiętają. No i też w 2016 roku też doświadczyliśmy

dużej nawałnicy. Na szczęście tutaj nie było to, nie wiązało się to z takimi podtopieniami, z takimi zalaniami, jakie miały miejsce wcześniej. Natomiast oczywiście to nie są pierwsze i jedyne powodzie, bo w historii miasta Kłodnica była niegrzeczna wiele razy, między innymi w czerwcu 1879 roku, w maju 1940 roku. Myślę, że warto

przeczytać o tych doświadczeniach miasta z powodziami. Pozwoli to też czasami lepiej zrozumieć te działania w ramach poprawy gospodarki >> wodnej >> wodnej w Gliwicach i to czemu oni one służą. >> Ostatnie powodzie na w dolnej części Polski chyba były 2 lata temu. Tak mi się kojarzy. Nie wiem czy Gliwice coś oberwały. >> Nie, Gliwice nie. Natomiast w tym roku już też widziałam zdjęcia

miast, które zostały zalane. No myślę, że nie było to może tak duże, żeby, wy, bo wtedy wiadomo, zbiera się i jakiś sztab kryzysowy i są podejmowane decyzje takie, które są podejmowane tylko w takim czasie. Natomiast tego tego nie było, ale jakieś miejsca takie też się zdarzały. >> Y tym wodnym mało pozytywnym akcentem zakończymy. To było już 29 wydanie nowin gliwickich.

Dziękuję >> bardzo. 30 zapraszamy do tego, żeby się z nim zapoznać za tydzień. >> Adriana Urgacz Kuźniak. Dziękuję. >> Dziękuję. Jakubkowski. >> [muzyka] [muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo