Przegląd prasowy | 21/2026 | Nowiny Gliwickie

27 maja 2026 · 26:07 · Obejrzyj na YouTube

Ciekawych nowin w mieście Gliwice nie brakuje! Zapraszamy na kolejny przegląd prasowy, w którym Adam Żaak i Adriana Urgacz-Kuźniak po raz kolejny przedstawiają najciekawsze artykuły o Gliwicach i nie tylko. W tym odcinku porozmawiają między innymi o: - znikających dzieciach, - nowym dofinansowaniu dla Gliwic, - „Hamlecie” i „Skąpcu”, - licznych atrakcjach z okazji Dnia Dziecka. To jednak nie wszystkie tematy poruszone w odcinku. Aby dowiedzieć się, o czym jeszcze rozmawiali redaktorzy, zapraszamy do obejrzenia materiału!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Witamy wszystkich radiosłuchaczy, telewidzów i czytelników. Adriana Urgacz Kuźniak, nowiny gliwickie. Witam bardzo serdecznie. Dzień dobry Adamie, ale przede wszystkim dzień dobry słuchaczom i widzom telewizji Imperium, no i oczywiście naszym czytelnikom. Adam Żak, Radio Telewizja Imperium. Dopełnię wszystkich formalności powitalnych. Oczko mamy dzisiaj 21 wydanie nowin. Tak to w niektórych krajach uchodzi za taką drugą pełnoletniość, prawda?

A grałaś kiedyś w karty? W oczko? Nie, w oczko akurat nie. 21 punktów to jest właśnie to. Wiem, wiem, na co wszyscy czekają. Można było swego czasu dostać od policji i to nie było oczko, które się ją chciało dostać. Tak. Oj, nie, nie chciało się. Cóż, mamy w nowinach nowego? Znikające dzieci. Brzmi bardzo groźnie, ale to chodzi tylko o przedszkola i do tego dojdziemy

za chwilę, bo to będziemy jeszcze na stronie trzeciej, nie na stronie. Tak, ja tylko powiem, że nie chodzi tylko, tylko chodzi aż, ale o tym będziemy zaraz rozmawiać. Gdzieś tam się zgubiło mi to y ten tytuł znikające dzieci, ale zaraz się pokażę. Tu natomiast mamy już na drugiej stronie

gliwicki oddział PC rozpoczął kwalifikację do programu na pomoc żywnościową. Tak, ten program jest przeznaczony dla osób, które są w najtrudniejszej sytuacji. Jest tutaj kryterium finansowe, które trzeba spełnić. Tutaj polecam do szczegółów się ze szczegółami się zapoznać. Natomiast warto, ponieważ te

paczki będą no dość takie solidne. Będzie je można dostać na przełomie czerwca i lipca. Będą w magazynach PCK w Gliwicach przy ulicy Wrocławskiej. Więcej informacji można znaleźć na stronie, która też tutaj jest podana. Zachęcam też, żeby zadzwonić do PCK i poznać szczegóły lub po prostu kupić nowiny gliwickie i się z nimi zapoznać. Natomiast ten zestaw pomocowy, który będzie rozdawany będzie obejmował artykuły spożywcze w łącznej ilości około prawie 50 kg żywności. Czyli jednorazowo można wziąć tak paczk. Tak więc to jest bardzo konkretna pomoc i dlatego zachęcam.

Jedna osoba nie da rady sobie z dźwignięciem takiego ciężaru. Tak, ale myślę, że to też jest taka paczka, która starczy na dosyć długo, więc warto te osoby, które są w szczególnej potrzebie, warto, żeby zapoznały się z tą ofertą PCK. Mhm. Dużo jest takich osób potrzebujących w Gliwicach? Myślę, że cały czas jest dużo i że ta liczba mimo wszystko nie ulega

jakimś dużym zmianom. To jest jednorazowa pomoc taka w tym w tym momencie. Tak. W tym momencie tak. Jednorazowa. Czyli trzeba przyjechać rodzinnie albo albo trzeba się zaopatrzyć w coś, żeby te 50 kg ze sobą wytaszczyć. 15 milionów złotych dla szpitala. Czyżby to znaczyło, że nie będziemy mieć nowego szpitala, czy to jest zupełnie coś innego? Temat zupełnie odrębny.

Chodzi o to, że gliwicki szpital potrzebuje pieniędzy na bieżące funkcjonowanie i takie pieniądze otrzymał uchwałą na minionej sesji Rady Miasta. y chodziło o to, żeby tą zachować tą płynność y szpitala. Y a to brak tych pieniędzy jakby w tej płyn w tej w tym całym w tej tkance finansowej szpitala wynika przede wszystkim z tego, że no NFZ nie płaci, zwłaszcza nie płaci za nadwykonania, bo jest jest pula

pieniędzy, które jeszcze z NFZU do szpitala dotrą. Natomiast część nie zostanie w ogóle wypłacona jako właśnie te środki za nadwykonania za nie fundusz nie chc to są pieniądze z naszego gliwickiego budżetu tak tak czyżby to znaczyło że jak będzie NFZ zwlekać z wypłatą kasy to będziemy

ratować budżetem gliwickim jeśli mamy takie możliwości bo jakbyśmy nie mieli takich możliwości to skąd byśmy wzięli pieniądze y wiesz Są pewne sfery życia publicznego, które zawsze pociągają za sobą wysokie koszty i są dużym bagażem dla samorządowych budżetów.

służba zdrowia, oświata, też bardzo często osoby niepełnosprawne z niepełnosprawnościami, tak się teraz poprawnie mówi, również pociągają za sobą duże wydatki, natomiast szpitale myślę, że generują szczególnie duże duże tego typu potrzeby, a no wiadomo są niezbędne do tego, żeby zapewnić podstawową potrzebę. yyy zaspokojenie podstawowej potrzeby mieszkańców, czyli potrzeby yyy dostępu do leczenia. Całe szczęście żęliwice są y nie wiem

czy są bogate, male że stać je na to, żeby yyy wyłożyć 15 milionów na potrzeby dobrze, choć oczywiście dobrze by było, gdyby nie było takiej potrzeb. Oczywiście to by było idealnie, ale no na razie tak nie jest. I dochodzimy do tematu, od którego zaczęliśmy. Znikające dzieci to nie jest kwestia, że ktoś nam porywa dzieci, tylko one się po prostu nie rodzą. Tak, nie rodzą się, a w dalszej perspektywie nie nie chodzą do żłobków, nie chodzą do przedszkoli, a później nie będą chodzić do szkół i nie będą też zasilać naszego rynku pracy. To nie jest oczywiście problem tylko Gliwic, co warto podkreślić. To nie tak, że w Gliwicach źle się dzieje. Po prostu źle się dzieje. Natomiast w Gliwicach wygląda to w ten sposób, że z roku na rok do przedszkoli trafia o około 300

dzieci mniej. To jest bardzo dużo. I i na przykład w tym roku nie zostało otwartych 12 oddziałów przedszkolnych, co w konsekwencji będzie też rzutowało na pracę szkół, bo tych dzieci braknie za niedługo w szkołach. Tak. w tym okresie przedszkolnym, kiedy będą miały zasilić grona uczniowskie i usiąść w ławkach, to

to po prostu braknie, więc potem będzie problem w szkołach ponadpodstawowych. Co potem się wydarzy to nie wiadomo, bo to już tak często bywa, że te wyrośnięte dzieci już takie nie małoletnie, a pełnoletnie już wyjeżdżają gdzieś na studia w inne miejsca. No czasami opuszczają rodzinne gniazdo i rodzinne miasto, ale my chcemy wszystkich zatrzymać i mało tego, chcemy, żeby się jednak to rodziły te nowe dzieci. Było

już kilka takich pomysłów, żeby spowodować, że dzieci będzie coraz więcej i to wszystko jakoś paliło na panewce. Wiesz, ja byłam mocno zdziwiona niedawno rozmawiając z dyrektorem jednej z gliwickich szkół. stara szkoła, ale wokół niej powstaje dużo nowych osiedli, więc można byłoby się spodziewać, że ta szkoła jest mocno zasilana nowymi uczniami. Ja pamiętam czasy, kiedy uczęszczało do nich, do tej szkoły

właśnie jakieś trzy setki dzieciaków. Teraz jest to 100 parę osób małych. Natomiast z tych nowych osiedli, które rosną wokół do tej szkoły trafiło wiesz ile? 20. Jedna osoba. O, jedna osoba. Natomiast kwiatami ją powinno się. Tak. Natomiast obserw, oczywiście wynika to z tego, że część y dzieci, które tam zamieszkało kończy edukację w starych szkołach, do których chodziło wcześniej. Część jest zapisana do innych szkół, ale

no niestety pojawia się też problem decyzji ludzi młodych, którzy można się z tego śmiać, można nie, można to rozumieć, można nie, ale decydują się jednak mieć zwierzę, a nie dziecko. No mniej problemów jest ze zwierzęciem. Można go bardzo szybko oswoić, a z dzieckiem to się tak nie da. Oglądałeś przy okazji, zapytam oglądałeś kabareton z Sopotu? nie podam stacji, która go emitowała. Był tam niesamowicie dobry yyy sketz dotyczący psiecka właśnie i o ile yyy sama mam psa, którego no traktuję

może trochę za bardzo ludzko, yy o tyle rzeczywiście przejrzeć się w takim krzywym zwierciadle i zobaczyć jak to wygląda z boku. Brzuchy bolały. Ja natomiast, mówiąc bardzo poważnie, biorąc pod uwagę mieszkańców mojego bloku, nie mojej klatki, to jest chyba trzy razy więcej zwierząt typu pies, królik, kot niż dzieci, więc to nie rokuje dobrze. Brzezinka. O, Brzezinka będzie węzeł przesiadkowy. Nie pierwszy i nie ostatni w Gliwicach węzeł. Tak, tych węzłów się trochę buduje. Rozrasta nam się ta tkanka.

takich yyukacji zbrłatwiej będzie się przenosić z miejsca na miejsce, bo skoro miejsce przesiadkowe, no to znaczy, że można znaczy ja tak myślę, że powinno koło tego miejsca przesiadkowego, koło tego węzła powinien być parking, żeby sobie ewentualnie dojechać z domu, nie wiem, już nie mówię samochodem, ale nawet rowerem i tam się przesiąść na autobus. No ale czy tak to będzie wyglądało w praktyce? No zobaczymy. Ja nie ukrywam, że mi nie się zdarza podjechać samochodem ciut

bliżej do przystanku, zostawić tam samochód i do pracy jechać autobusem. I to by było idealnie, gdyby tak było. Idealnie by było, gdybym do tego przystanku doszła na piechotę, ale zawsze tak to już, ale zawsze wychodzę z założenia, że tak jest też sprytniej, bo ja sobie zostawiam samochód wtedy pod sklepem i wracając robię zakupy i tym samochodem je sobie dowożę do domu. Można, można, ale zawsze to przynajmniej nie ma tego problemu z parkowaniem w mieście.

Co mamy dalej? M przedsiębiorcy z Gliwic zyskają coś? Nie wiadomo czy przedsiębiorcy z Gliwic coś zyskają bo jest dobra wiadomość dla nich na stronie siódmej. Tak. No to jest artykuł promocyjny jednej z placówek banku w Gliwicach, która zamierza wspierać nowych

przedsiębiorców. Cieszymy się bardzo w imieniu przedsiębiorców i życzymy im y korzystania. Tak. I jeszcze y natomiast yyy 4,5 miliona złot trafi na boisko przy Jagodowej. Tak, takie nieśmiałe zapowiedzi tego mieliśmy okazję już posłuchać podczas otwarcia, właściwie podczas inaczej podczas przekazania pieniędzy na tą inwestycję związaną z szermierzami i tam już pani prezydent z

panem ministrem tak leciutko romansowała na temat tych pieniędzy i oczywiście żeby była jasność, mówię tutaj o uzgodnieniach finansowych, nie żadnych prywatnych. I rzeczywiście ta wiadomość do nas dotarła. Jednak pan minister taką decyzję podjął i dostaniemy 4 i5 miliona. To znaczy, że pani prezydent ma dar przekonywania. Ma dar przekonywania. Tak, bo zawiozła na też pokazałam pokazała panu ministrowi te boiska. Natomiast to, co jest fajne to jest to

chyba rekordowy rekordowa rekordowe dofinansowanie na tego typu inwestycje jest. Także tutaj no rzeczywiście gdzieś ten dar przekonywania musi być. Ale pan minister, jeżeli ktoś miał okazję go widzieć, no jest mocno sympatyczną osobą, bardzo taką sportową zamiast w garniturze chodzi w sportowym ubraniu. Jest bardzo wysoki. Y co widać na zdjęciach? Tak. Co widać na zdjęciach? Jest niesamowicie wysoki. Jest wysportowany. Jestem bardzo ciekawa. Muszę trochę więcej o nim poczytać, bo wydał mi się bardzo interesującą postacią tutaj, mało, mało widoczną.

bardzo spodobał, skoro dał kasę dla gliwickiego sportu. Tak, dlatego też zamierzałam się czegoś więcej o nim dowiedzieć. Poczytaliście dzieciom w bibliotece bajki czytaliście? Czytaliśmy w szkole w zespole szkolno-przedszkolnym nr 11. Biblioteka organizowała. Aha.

i to było też bardzo przyjemna możliwość y uczestniczenia w czymś fajnym z kolegami z telewizji Imperium, z Kubą i Marcinem, którzy naprawdę no byłam w ogromnym szoku, jak świetnie poradzili sobie z lekturą dotyczącą pewnego cesarza, który miał nowe szaty. Kto zna, ten wie, jak skończyła się ta historia. bardzo obrazowo, bardzo fajnie z podziałem na głosy. Widać, że aktorsko uzdolnieni panowie świetnie sobie dali radę, ale myślę, że pozostali uczestnicy czytania też całkiem fajnie z

prezydentem Gorczyńskim, z z panią policjant, z Asią Czupryniak, z naszą artystką i z oczywiście Izą z biblioteki i panem Byczkiem z rady dzielnicy. A jak dzieci reagowały? No były zasłuchane, bardzo były zaciekawione. Yyy, przyszły potem pooglądać książki, które im zaproponowaliśmy. To też było bardzo fajnie. Bardzo żywo reagowały. Także jest nadzieja w narodzie. Pytam, pytam o to właśnie szczególnie, bo yyy dzieci to jest tak, jeśli chodzi o publiczność dziecięcą, albo się interesują i są zaciekawione i siedzą z wypiekami na twarzy i otwartymi buziami, albo niestety można używać wszelkich sił i środków, jak to się mówi, a dzieci i tak nie nie reagują, robią swoje. Ale skoro reagowały, to znaczy, że mieliście dar przekonania. Wiesz, to jest o tyle trudne, że mówimy o czytaniu, czyli o tej aktywności, która często następuje

przed snem i która ma nas wyciszyć i właśnie do tego snu doprowadzić. Także rzeczywiście to, że że nas wysłuchały i nie zasnęły, a zwłaszcza, że to były dosyć małe dzieci, bo to była klasa od jed, więc no no to gratuluję. to jednak egzamin zdaliśmy, myślę, na piątkę, ale wiesz, nawet te dzieci w klasach od 1 do trzy to teraz smartfony, telefoniki. Ale wiesz, co ciekawe, te

starsze bajki, te takie tu brzechwy, które również pojawiały się w naszych czytaniach, znali, znali. Och, Jezu, ja już to milion razy słyszałam. Może dlatego interpretacja ich zaciekawiła. Tak, no zwłaszcza interpretacja kolegów z telewizji Imperium. Kogo Andrzej zaprosił na spacer po mieście? A zaprosił panią reprezentującą,

będącą kapitanem sportowej reprezentacji Uniwersytetu II Wieku w Gliwicach. A tu jest błąd. Błąd. No tak, bo jest napisane, że pani Krystyna ma 71 lat. No przecież na zdjęciu widać, że raptem 17 przekroczyła. No to chyba czeski błąd to jest. No ja mi się też tak wydaje, zwłaszcza, że też jak popatrzyłam na to zdjęcie i popatrzyłam na tą liczbę, to

też tak miałam wrażenie, że tu chyba jakaś pomyłka zaszła. No ale cóż, błędy w druku się zdarzają. Tak. Czasami. Gratulujemy Uniwersytetowi II wieku osiągnięć sportowych. Raz po raz się dowiadujemy, że znowu zdobyli. U nich to nie jest, że tam jeden, dwa, tam jest zaraz garść medali, przeważnie złote. Więc jak gliwiccy sportowcy reprezentujący uniwersytet II wieku gdzieś jadą, to reszta ekip sportowych drży, bo znowu Gliwice przyjechały i skasują wszystkich. Tak, ale można by było powiedzieć, że sportowych wyników powinien im pozazdrościć Piast Gliwica. Nie sądzisz też. No może, może trzeba będzie powołać

reprezentacjęską. yyy Uniwersytetu II Wieku i jak oni wyskoczą na boisko to może pokażę od razu. Od razu od nauka i biznes się łączą. Tak. To jest y forum przedsiębiorców zorganizowane przez Politechnikę Śląską. Bardzo fajnie to działa. Ja obserwuję to od kilku lat.

w jaki sposób biznes włącza się w te działania naukowe. Świetnie się to zazębia, bo powiedzmy, że nauka jest obecnie bardzo potrzebna biznesowi, a i biznes jest potrzebny nauce, bo potrzebne są pieniądze na badania. I w przypadku takich uczelni technicznych jak Politechnika Śląska działa to naprawdę znakomicie.

Biznes jest potrzebny nauce, a nauca a nauka biznesowi. Zastanawiam się, kto komu bardziej, ale chyba tutaj jest taki znak równości można by postawić. Myślę, że tak, bo myślę, że te badania, które nie są potrzebne biznesowi, to biznes się w nie tak chętnie nie włącza i w ten sposób tych badań po prostu nie ma. Więc myślę, że że konieczne jest to,

żeby y nauka jednak szła czy biznes wyławia te dziedziny nauk. też tak, bo mówimy przede wszystkim o tutaj o uczelni technicznej, uczelni, która zajmuje się między innymi, no nazwijmy to kolokwialnie wynalazkami, tak? Wynalazkami czy właściwie usprawnieniem technologicznych procesów, które obecnie działają, funkcjonują. No a wiadomo, że na tym biznesowi zależy, bo za tym na tym on może zarobić. A jak on zarobi, to nauka znowu dostanie środki na prowadzenie badań. A mówią, że nie ma czego jest okazuje się kamera, piła i przeboje HC/DC jest

lada lata mojej młodości mi się przypominają i Hamlet jakiego nie było. Po angielsku podobno będzie. Tak będzie po angielsku. To będzie duże wyzwanie dla osób, które no z tym językiem nie obcują na co dzień. Z tym językiem obcym nie obcują. Natomiast bardzo, bardzo polecam. Będzie to przerobione na monodram. To też jest bardzo ciekawe. Oczywiście pewne fragmenty każdy zna czaszką na

przykład, ale widziałam zdjęcia z tego spektaklu i one będą no w dość niecodziennej oprawie ten spektakl będzie, więc naprawdę zachęcam. Te osoby, które z angielskim nie są na bakier. yyy Pedar yyy de Barka będzie yyy tym yyy chyba i reżyserem dla siebie i yyy aktorem, który będzie ten monotram przedstawiał. Yyy jest yyy jest on bezpłatny, znaczy wejście na niego jest bezpłatne.

5 czerwca ruiny teatru Wiktoria, godzina 19:00. Polecam to będzie. Jeśli ktoś niestety nie włada angielskim, to będzie siedział jak na tureckim kazaniu. Chyba, żeby uznać, że sztuka teatralna jest na tyle uniwersalna, że zrozumie. No jedno zdanie zrozumieją. To be or not to be. To be or not to be, jak było kiedyś na t-shirtach. No i mamy jeszcze kolejne doznania artystyczne. Premiera skąpca przed nami. To będzie już bardzo po polsku. To będzie bardzo po polsku. Tak. W sobotę 30 maja w Teatrze Miejskim będziemy mieć premierę z Kąpca. Ja się

nie mogę doczekać, jestem bardzo ciekawa. Dawno nie byłam w teatrze. Cieszę się, że że będę mieć okazję znowu popcować. Teatr gliwicki raczej gustuje w nowszych sztukach i nagle tak to też mnie zaskoczyło, ale to wszystko zależy od tego jaka właśnie będzie interpretacja. Czy będzie interpretacja taka bardziej nowoczesna, czy czy trzeba się, ale ale nie chcę wiedzieć. Nie chcę wiedzieć. Niech to będzie zaskoczenie. No i na koniec zostawiamy sobie dzisiaj dzieciaków, które będą obchodziły już niedługo swoje święto jak co roku. Jak co roku. O tym jednym z najpiękniejszych świąt dużo w nowinach gliwickich. Przede wszystkim przypominamy, że będą obchody miejskiego

tak zwanego Dnia Dziecka i ono będzie to na terenie Aeroklubu 31 maja. Pierw 31 maja. To jeszcze muszę tak. Natomiast to co, na co chciałam zwrócić uwagę to to, że w te obchody włączyła się Arena Gliwice, Prizero Arena Gliwice, która obchodzi ósmy rok działalności i z okazji swoich urodzin przygotowała taką akcję, że w różnych częściach miasta schowała samolociki. One są na zdjęciach, widać jak wyglądają. Yyy, nikt nie są to takie papierowe samolociki składane z kartki papieru, tylko rzeczywiście wyglądają jak samoloty, więc niet trudno y pomylić je yyy trudno by było pomylić je z czymś innym. Yyy, mamy w nowinach gliwickich mapkę, na której narysowane jest yyy narysowane są punkty, zaznaczone są punkty, gdzie te samoloty można znaleźć.

A dlaczego warto je szukać? dlatego że osoby, które znajdą te samoloty dostaną bilety na bardzo takie dobre wydarzenia w Priero Arenie. Chodzą słuchy, ale ja tego nie potwierdzam, że być może nawet na Gansów. Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. I nie zaprzeczam, bo tego na 100% nie wiem. Natomiast na pewno chodzi o to, żeby to były wydarzenia takie przez dużewo. Te samolociki, które będą do odnalezienia, one będą gdzieś naprawdę widoczne, czy trzeba się będzie natrudzić, żeby znaleźć? No mam nadzieję, że natrudzić, bo bez tego nie byłoby zabawy. To co to za przyjemność?

A my przy okazji zachęcam był jakby był jakiś, nie wiem, w uniformie dozorca samolocika, to by z daleka go było widać, a tak trzeba będzie po krzakach się tam gdzieś przewidać. Ale to co to byłby za konkurs? No i dzień dziecka jeszcze będzie obchodził.

Tak, my oczywiście mamy jak zwykle konkurs na Dzień Dziecka. Bardzo słodki konkurs. Z góry przepraszamy te wszystkie mamy, które od słodyczy stronią, bo bo u nas jest mocno na słodko. Przede wszystkim będziemy 1 czerwca w poniedziałek rozdawać wouchery do na

lody do klapca. Będzie można nas spotkać na rynku, w okolicach rynku przy ulicy Zwycięstwa. Oprócz tego mamy konkurs, który został ogłoszony już w nowinach gliwickich. Jest to bardzo prosty konkurs. Chodzi o to, żeby a zresztą nie będę pytania zdradzać, ale jest tak banalne, że każdy na to pytanie zna odpowiedź. A co będzie można wygrać, bo mamy dużo, dużo do wygrania i dlatego pytanie było proste. Można wygrać warsztaty w Bonbonie, które odbędą się w sobotę 30 maja o godzinie 14:30. Tam dzieci podczas tych warsztatów uczą się robić lizaki, skręcać ten karmel, patrzą jak

on pracuje, jak jak ten i robią sobie własnoręcznie lizaki. Z tymi lizakami potem wychodzą. A oprócz tego mamy również wejściówki do Alahamory i to takie no powiedzmy, że na odpowiednio odpowiednio wartościowe są te wejściówki do Alahamory i mamy również wejściówki

to już nie do Gliwic, do Zabrza, ale bardzo nam się spodobała propozycja Animal Worldu, który też robi urodziny i na te urodziny Animal Worldu również mamy wejściówki do wygrania, ale to jest 31 maja, czyli dzień przed Tak. Natomiast zachęcam, żeby do piątku odpowiedzieć nam na konkurs. Znajdziecie go na Facebooku i w ten sposób

wziąć udział w w możliwości otrzymania jednej z tych nagród. Ojej, jaki ten dzień dziecka jest niezdrowy. Tyle słodyczy trzeba będzie znowu zjeść. Rozumiem, że zaliczasz się do tej kategorii jedzących słodycze dzieci. Droga koleżanko, mężczyzna do 40 jest dzieckiem, a po 40 jest znowu dzieckiem.

I tym optymistycznym akcentem kończymy nasze dzisiejsze spotkanie. Oczywiście polecamy stałe punkty programu w nowinach, czyli ten kącik z krzyżówką, dobre jedzonko tam się też szykuje i w ogóle tak jak zawsze. I spotykamy się na 22 spotkaniu już niedługo.

Już niedługo, bo za tydzień. Adriana Urgacz Kuźniak. Nowiny Gliwickie, Adam Żak Radio Telewizja Imperium. Pozdrawiamy słuchaczy, widzów i czytelników. Dziękuję. Tak, pozdrawiamy państwa wszystkich.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo